Rosja: hiperdźwiękowe rakiety na zakończenie roku

27 grudnia 2018, 12:28
1062977371
Fot. mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony narodowej rozpoczęło kampanię propagandową mającą pokazać Rosjanom i całemu światu jak daleko posunięte są ich prace nad uzbrojeniem wielokrotnie przekraczającym szybkość dźwięku. Przekaz skupia się na dwóch tego rodzaju systemach: „Cirkon” i „Awangard”.

Cała końcówka grudnia 2018 r. była wypełniona w rosyjskich mediach informacjami na temat hiperdźwiękowego uzbrojenia, jakie ma dać Rosjanom przewagę nad krajami zachodnimi, a w tym przede wszystkim nad Stanami Zjednoczonymi. Ostatni tego rodzaju komunikat pojawił się 26 grudnia 2018 r., jednocześnie na oficjalnej stronie prezydenta Rosji i ministerstwa obrony.

Poinformowano w nim o przeprowadzeniu udanej próby rakiety „Awangard”, która wyniosła „hiperdźwiękowy, skrzydlaty blok bojowy”. Testy były przeprowadzone przez jednostkę rakietową wojsk strategicznego przeznaczenia ze stacjonarnych wyrzutni w rejonie Dombarowska (region orenburski). Cel natomiast wyznaczono na poligonie Kura na Kamczatce.

Całe zdarzenie było zdalnie kierowane z narodowym centrum kierowania obroną w obecności prezydenta Rosji i jednocześnie naczelnego dowódcy rosyjskich sił zbrojnych Władimira Putina. To właśnie Putin miał osobiście wydać rozkaz startu rakiety, co na żywo było transmitowane na wielkim ekranie. Ujawniony film przedstawił jednak tylko sam start z wykorzystaniem jednego ze stacjonarnych silosów, natomiast nie pokazano żadnego z kolejnych fragmentów testów.

Z komunikatu wynikało, że po odłączeniu się bloku bojowego wykonał on pełny lot z prędkością hiperdźwiękową, wykonując „kontrolowane manewry w pionie i poziomie i w wyznaczonym czasie uderzył w wyznaczony cel w bojowej części poligonu”. Przy okazji poinformowano, że udana próba całego lotu rakiety pozwoli na terminowe wprowadzenie kompleksu „Awangard” na wyposażenie RWSN (rakietowych wojsk strategicznego przeznaczenia). Pochwalono się również, że „możliwości testowanego skrzydlatego bloku” pozwalają ominąć strefy działania systemów ogniowych i obserwacji technicznej zapewniając skuteczne pokonanie wszystkich istniejących i perspektywicznych systemów obrony przeciwrakietowej”.

Informacja o próbach hiperdźwiękowego uzbrojenia nie była jedynym tego rodzaju komunikatem w okresie przedświątecznym w Rosji. Przykładowo 18 grudnia prezydent Władimir Putin ogłosił rozpoczęcie seryjnej produkcji systemu „Awangard” oraz przekazał informację o udanej próbie nowej rakiety balistycznej „Sarmat” o dużej mocy. I znowu wykorzystano do tego odprawę dla dowództwa rosyjskiej armii zorganizowaną w narodowym centrum kierowania obroną Rosji.

image
Fot. kremlin.ru

Putin w okolicznościowym przemówieniu wskazał, że oba te systemy, wielokrotnie zwiększą potencjał bojowy rosyjskich sił zbrojnych i zapewnią bezpieczeństwo kraju na kolejne dziesięciolecia. Testowane obecnie rozwiązania mają bowiem zmusić do zastanowienia się wszystkich tych, którzy „przyzwyczaili się do agresywnej retoryki”.

"Cirkony" - sposób na zachodnie okręty

System „Awangard” to nie jedyny hiperdźwiękowy system uzbrojenia, o jakim Rosjanie informowali w ostatnich dwóch tygodniach 2018 r. Agencja TASS ujawniła bowiem 21 grudnia również trochę danych na temat nowych rakiet przeciwokrętowych „Cirkon”. Jest to system uzbrojenia, który Rosjanie mają testować od około czterech lat. Od tego czasu przeprowadzono ponad 10 strzelań „Cirkonów” w kierunku celów nawodnych z wyrzutni rozmieszczonych na brzegu (pięć testów od 2015 r. przy czym ostatni 10 grudnia 2018 r.).

Według TASS cele te miały być oddalone w odległości kilkuset kilometrów i rakiety trafiały w nie uderzając z prędkością hiperdźwiękową. Ponadto, uzyskano potwierdzenie z ministerstwa obrony, że w 2019 roku mają rozpocząć się testy państwowe „Cirkonów” odpalanych z okrętów nawodnych i podwodnych. Agencja TASS powołując się na własne źródła ujawniła, że nowe rakiety przeciwokrętowe mają zasięg około 400 km i poruszają się prędkością od 4 do 6 Mach.

W przyszłorocznych testach mają być one odpalane z uniwersalnych, okrętowych wyrzutni pionowego startu USCS – takich samych jakie wcześniej wykorzystywano do odpalania rakiet manewrujących systemu „Kalibr” oraz ponaddźwiękowych rakiet przeciwokrętowych systemu „Oniks”. Rosjanie już informują, że dzięki temu „Cirkony” wejdą na uzbrojenie nowych okrętów: korwet projektu 20380 typu Strieguszczyj o wyporności 2220 ton (które są na wyposażeniu m.in. Floty Bałtyckiej), fregat projektu 22350 o wyporności 5400 ton, uderzeniowych, atomowych okrętów podwodnych projektu 885 typu Jasień jak również dwóch starych krążowników rakietowych z napędem atomowym: „Piotr Wielikij” i „Admirał Nachimow”.

„Awangard” czyli wielka niewiadoma

O ile rakiety „Cirkon” mają w miarę znaną konstrukcję, to o systemie „Awangard” nie wiadomo tak naprawdę nic. Nikt poza wybraną grupa Rosjan nie może więc potwierdzić: jak ten system działa, jak wygląda i czy on w ogóle istnieje. Nie wiadomo nawet na jakim etapie są obecne prace nad „Awangardem”. Informacje o tym systemie są bardzo uważnie selekcjonowane i ujawniane w taki sposób, by nie można się było tak naprawdę zorientować o co chodzi.

Panuje w tym przypadku typowa dla Rosjan dezinformacja. Przykładowo obwieszczenie Putina o rozpoczęcie seryjnej produkcji systemu „Awangard” z 18 grudnia 2018 r. nie było jedynym, ponieważ już na początku marca 2018 r. rosyjski prezydent zakomunikował dokładnie to samo.

„Wszystko to jest w magazynie i działa dobrze. Ponadto rosyjskie przedsiębiorstwa przemysłowe rozpoczęły masową produkcję tego systemu - to kolejny nowy rodzaj strategicznej broni w Rosji. Nazwaliśmy go Awangard”.

Prezydent Rosji Władimir Putin 1 marzec 2018 r.

Informacja przekazana 1 marca 2018 r. była o tyle interesująca, że przekazano w niej nieco szczegółów dotyczących samego sposobu działania rakiet „Awangard”. System ten składa się więc prawdopodobnie z rakiety nosiciela oraz ładunku bojowego. Jest to najtajniejsza część całego systemu. Z rosyjskich opisów wynika, że ładunek bojowy odłącza się od rakiety nosiciela rozkłada skrzydła i porusza się z prędkością hiperdźwiękową (ponad 20 Mach) wykonując manewry w pionie i poziomie. Lot przebiega w atmosferze, a więc pojazd nagrzewa się do temperatury 1600-2000 stopni Celsjusza, poruszając się w kierunku celu jak rozgrzany meteoryt.

Rosjanie pochwalili się, że dzięki zastosowanym, wytrzymałym materiałom kompozytowym, cały czas mają pełną kontrolę nad modułem bojowym pomimo tak wysokich temperatur. W materiałach rosyjskich często używa się sformułowania ślizgacz, co ma oznaczać, że pojazd porusza się bez napędu. Jednak opór powietrza przy założonym zasięgu oraz wykonywanych manewrach powodowałby szybki spadek prędkości. Dodatkowo wszelkie rysunki, choć mało dokładne wyraźnie wskazują na obecność dyszy, co może oznaczać, że jednak na pokładzie modułu jest jakiś rodzaj napędu.

Jak jednak ten ładunek bojowy działa oraz czy w ogóle działa wiedzą tylko wybrani Rosjanie.

KomentarzeLiczba komentarzy: 96
MWK
niedziela, 6 stycznia 2019, 10:50

Davien, jeśli już wspominasz o Wiki to przynajmniej w anglojęzycznej wersji Wikipedii jest link do Smithsonian National Air and Space Museum, gdzie eksponowany jest jedyny ocalały egzemplarz Ho -229. To właśnie odrestaurowany prototyp V3, który został zdobyty przez Amerykanów. W momencie przejęcia go przez oddziały US Army znajdował się w najwyższym stopniu ukompletowania, spośród 3 lub 4 innych prototypów, również przejętych przez Amerykanów. Na tej samej stronie Muzeum są oficjalne informacje na temat historii Ho-229, w tym również na temat jedynego latającego (napędzanego silnikami odrzutowymi BMW Jumo 005) prototypu V2. Kto jak kto ale ludzie odpowiedzialni za tego rodzaju publikacje, z jednego z najbardziej znanych muzeów na świecie raczej wiedzą o czym piszą.

Davien
sobota, 5 stycznia 2019, 13:05

Panie MWK, bazuje akurat na informacji z NTW( artykuł o Ho-229 w dwóch numerach) , jak znajde to podam c które.. Czytałem artykuły w wiki o Ho-IX i Ho-229, ale nie ma żadnych dowodów istnienia tych maszyn jak Ho-iXV2 i V3 sa jedynie zdjecia szybowca i pózniej H0-229 w postaci centralnego kadłuba.

MWK
piątek, 4 stycznia 2019, 18:42

Davien, nie będę teraz kopał w źródłach ale o ile pamiętam drugi prototyp Ho 229 otrzymał silniki odrzutowe BMW Jumo i wykonał z tym napędem dwa loty w lutym 1945 r. Podczas jednego z tych lotów wykonano nawet symulowaną "walkę powietrzną" z Me 262 (podobno Horten wygrał). Podczas trzeciego lotu testowego doszło do katastrofy jedynego latającego prototypu (notabene spowodowanej pożarem jednego z silników odrzutowych).

Davien
piątek, 4 stycznia 2019, 00:05

Panie piotr, samolot Horten Ho229 nigdy nie zsota l ukończony, nie powstał nawet jeden kompletny prototyp, latał jedynie szybowiec .

Davien
piątek, 4 stycznia 2019, 00:04

MWK, Horten Ho229 nigdy nie latał, nie ukończono nawet pierwszego prototypu. Latał jedynie szybowiec testujacy koncepcje aerodynamiczna.

MWK
środa, 2 stycznia 2019, 19:17

Davien ma rację. Pierwszy latający prototyp latajacego skrzydła to Northrop N-1M. Natomiast Ho 229 to pierwsze latające, latające skrzydło o napędzie odrzutowym.

AB
środa, 2 stycznia 2019, 14:54

@Davien. I to w sumie wszystko co Federacji wiemy. Tarcza ablacyjna będzie na pewno konwencjonalna, bo od czasów promów kosmicznych nic w tej materii przełomowego nie wynaleziono (nawet Musc zamiast jakiś super - hiper - duper materiałów dla swojego wracającego wielokrotnie z orbity Spaceshipa, rozważana użycie zwykłej stali). Natomiast co do samej Federacji, to tak naprawdę trudno powiedzieć z czego docelowo będzie zbudowana (chociaż w przypadku silników, śluz i innych tego elementów raczej trudno będzie przypuszczać by były to materiały kompozytowe). Nie wiemy bo obecnie Federacja to makieta, projekt, być może zaledwie koncepcja. Jeśli to Yeti się na w końcu objawi, to będzie można na jej temat podyskutować.

piotr
środa, 2 stycznia 2019, 11:44

DAVIEN pierwszy samolot skrzydlo zbudowali bracia HORTEN BYLI TO NIEMCY mozesz sprawdzic sobie w necie .Pozdrawiam .

piotr
środa, 2 stycznia 2019, 11:40

Davien .jestes w bledzie samolot skrzydlo zbudowali dwaj bracia Niemcy samolot byl trudno wykrywalny dla radarow ale o 60% nie pamietam ich nazwiska ,ogladalem program na ten temat w TV wiec jest to wiarygodne natomiast ty piszesz bzdury nie pierwszy raz .

Joseph Robert Kozubek
środa, 2 stycznia 2019, 10:52

Do silnika rakietowego wykorzystującego wysoko stężony nadtlenek wodoru jako utleniacz i węglowodory jako paliwo i co dalej ?

assa
wtorek, 1 stycznia 2019, 20:41

W 2018 roku w Wielkiej Rosji zawaliło się 100 mostów.

Davien
wtorek, 1 stycznia 2019, 16:59

Panie AB o Federacji wiadomo tyle ze bedzie ladowała podobni do Sojuza wiec bez tarczy ablacyjnej mamy spektakularna katastrofe. Nie ma obecnie kompoxzytów( BAE pracuje nat czyms w tym stylu) które by wytrzymały 2000 stopni i przy okazji nie ugotowały wnetrza modułu lub pocisku.

Davien
wtorek, 1 stycznia 2019, 16:57

Panie Piotr: pierwsi funkcjonalne latajace skrzydło zbudowali Amerykanie z firmy Northrop. Rosyjska makieta sprzed wojny nie była latającym skrzydłem ale bezogonowcem a to dwie rózne konstrukcje. Do czasu sterowania FBW latające skrzydło było praktycznie niemozliwe do normalnego uzytkowania.

Davien
wtorek, 1 stycznia 2019, 01:25

Janusz. a jak ma osiągnąc te 27Ma jak nawet Jars szybszy od UR-100 rozpędza sie do 22 Ma maks. Do tego przy tej predkości jk wejdzie w atmosferę to albo błyskawicznie wychamuje albo bediemy mieli pokaz ogni sztucznych i nawet nie trzeba bedzie strzelać:)

Davien
wtorek, 1 stycznia 2019, 01:22

Panie Piotr el i po co kit wciskać:) Pocisków UR-100NUTTch zostało Rosjanom 10, lub 9 po ostatnim odpaleniu i sa to rakeity które dawno przekroczyły wszystkie resursy( całe 22 lata). Awangard jakby osiagał 27Ma(ciekawe jakim cudem) to w atmosferze by spłonał a na orbicie nie działa silnik scramjet jaki podobno posiada( jak go wcisneli w maks półtonowa głowicę....) Do tego pierwsza prędkość kosmiczna jest mniejsza niz te 27Ma wiec powodzenia:)) Co do sterowania to biedaczki zapomniały o czyms takim jak siła bezwładności:)) Juz MiG-31 przy prędk. przelotowej bezpieczny zakręt zajmował 270km wiec tu zmieszczą się chocby na orbicie?:)

Byki z Arizony
wtorek, 1 stycznia 2019, 00:00

Jak do tej pory Rosjanie są górą, jej stare systemy w Syrii zestrzeliły ponad 70% Tomahawk wystrzelonych na ten kraj, stare systemy z lat 70-tych ub wieku, ostatni atak Izraela na Syrię z 16 wystrzelonych samosterujących rakiet 14 spadło od OPL takiej skuteczności nie ma żaden system na świecie.

anda
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 22:50

Byki zanim zaczniesz się ośmieszać to popatrz gdzie był Asad 1 stycznia 2018 a gdzie jest 31 grudnia 2018 r. to pewnie temu rosyjskiemu badziewiu?. A już pisanie o tym jak to Rosja bombardowała cywili to jest juz żałosne. Porównaj jak wygląda po tych bombardowaniach Allepo, Dara, Damaszek jest masę zdjęć a jak wygląda Rakka, Mosul. Davien tyle razy ci pisałem weś poczytaj coś więcej niż swoje wypociny. A co do Su 57 to wychodzi coraz więcej bardzo ciekawych faktów i należy sobie postawić pytanie jakie zadania są przewidziane dla tego samolotu bo na pewno nie przeciwwaga dla F-35 / na te to wystarczą Su 35 / .

PIOTR
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 22:31

PYTANIE DO DAVIEN .KTO ZBUDOWAL PIERWSZY SAMOLOT SKRZYDLO DO TEGO STEEL ?

AB
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 19:17

Panie Oblacznikow. O Federacji to nikt niewiele wie. A to z tej przyczyny, że Federacja jest obecnie makietą z dykty i kartonu. Rosjanie nic więcej nie zaprezentowali. Kiedy powstanie i jeśli powstanie, wtedy się dowiemy czy i ile będzie w sobie zawierać kompozytów.

Byki
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 13:32

Panowie Rosja zawsze kłamie i kłamała. Te kłamstwa maja na celu utrzymanie władzy. Nawet jeśli Rosja by stworzyła takie pociski to i tak jest skuteczna ochrona przed nimi to nie kłamstwo. A jeśli chodzi o samoloty i czołgi najnowszej generacji owszem latają , jeżdżą ale to atrapy choć rozwijane. Przewaga Rosji to ilość i strach typowe działanie mafii aby rządzić trzeba zastraszyć pokazać że się ma środki i siły a tak naprawdę ich nie mają. Pokazują to nie udane próby obrony czy ataków w Syrii oraz na Ukrainie jak czasem bezsilne są S400 tak wychwalane , które miały zeszczeliwać natowskie czy Kurdyjskie pociski a tu co jakoś im się nie udaje. Jedynie co im się udaje to bombardowanie bezbronnych cywili i sianie propagandy jacy my jesteśmy super . A wystarczy dron za 500 i takie S 400 przestaje istnieć . Jedno jest pewne trzeba ich czujnie obserwować i rozwijać swoje techniki obronne bo inaczej nas podejdą i zniszczą.

obalaczmitow
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 13:11

@Davien ile razy można ci powtórzyć - wik to nie skarbnica wiedzy. A ten cudowny F35 jak na razie nic nie może - może co najwyżej uczestniczyć w ustawianym red-flag i zrzucić bombę na niepiśmiennych Talibów - i tyle. A o Federacji wiesz tyle co nic - jak zwykle zresztą.

PiotrEl
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 12:27

Pierwszymi nosicielami Awangard będą pociski RS-18 Stillet o zasięgu z 7 głowicami balistycznymi od 1000 do 10000 km. Masa głowicy 4,5 tony, na prawie 180 startów rakiety 2 nieudane. Kłopoty ze sterowaniem omal nie zatrzymały projektu, ale zostały przezwyciężone. Projekt trwał od 2004 roku. Maksymalna prędkość osiągnięta przez Awangardę to 27 macha niewiele mniej niż pierwsza kosmiczna. Tzw Tarcza nie zwalcza nic co leci po torze niebalistycznym, a szczególnie z taką szybkością. Nie zależnie od tego co tam sobie naskrobiecie. Kolejne setki miliardów USA budżetu zostały Zmarnowane.

doc
niedziela, 30 grudnia 2018, 22:26

To nie jest straszenie USA ,to jest straszenie Chin ,to nie USA chce im odebrac polowe dalekiego wschodu .Chiny wydaja 10 razy wiecej na zbrojenia niz Rosja.To jest problem .

Davien
niedziela, 30 grudnia 2018, 17:42

No i obalania mitów obalacza ciag dalszy:) Su-57 nie jest zbudowany w 80% z kompozytów, zaledwie 25% jego masy strukturalnej czyli bez silników i paliwa to kompozyty, nawet jak patrzec na samo pokrycie kadłuba to ma niecałe 70% powierzchni zrobionej z kompozytów wiec kosmiczna wpadka. Co do Federacji to po pierwsze jeszcze nie istnieje nawet prototyp, po drugie bez tarczy ablacyjnej przy jej sposobie powrotu( wiesz chyba co to jest) to współczuje rosyjskim kosmonautom wiec jakie same kompozyty. F-35 panei znaffco ma system nadzorowania stanu i uszkodzeń maszyny od poczatku wiec jak widac Rosja po 12 latach od oblotu F-35 usiłuje nasladować USA:)) Tylko czemu wybrali do testów Su-57 jak ta "cudowna" maszyna istnieje jako 12 niedokończonych prototypów.... A co do rosyjskich naukowców i inzynierów: jak to jest że ponad 40 lat po niejakim Denysie Overholcie dalej nie sa w rosji w stanie zrozumiec równań Ufimcewa???

De Retour
niedziela, 30 grudnia 2018, 16:51

Rakiety z programu FMAN/FMC mają rozwijać Mach 7, a przynajmniej uzyskanie takiej prędkości uznają dzisiaj za realne.  Produkcja jest przewidziana na lata 2024 - 2030. Rosja próbuje pokazać, że dotrzymuje kroku zachodowi.

AB
niedziela, 30 grudnia 2018, 14:51

Panie Oblacznikow. "Nowy statek kosmiczny wykonany z kompozytu" to zapewne "Federacja". Ta jednak, póki co, jest wykonana wyłącznie z gipsu i kartonu, gdyż Rosjanie nie zaprezentowali na razie nic poza makietą i szumnymi zapowiedziami. Wszystko wskazuje na to, że jest to konstrukcja o dość wczesnej fazie budowy, zatem na odpowiedź z czego będzie zbudowana i kiedy poleci to sobie jeszcze, co najmniej rok czy dwa, poczekamy. To jest ten optymistyczny wariant, a biorąc pod uwagę Rosji wychodzi wdrażanie różnych rzeczy raczej trudno być optymistą.

LOBO
niedziela, 30 grudnia 2018, 13:52

A W POLSCE COŚ SIĘ ROZWIJA ???!!! CO ROBIĄ RZĄDZĄCY ???!!! MIAŁY BYĆ ZBROJENIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zenuś
niedziela, 30 grudnia 2018, 12:19

Nie mają co żreć, ale mają makietę pocisku i film propagandowy, więc się cieszą. Też chciałbym być szczęśliwym mając tak niewiele

Janusz
niedziela, 30 grudnia 2018, 11:21

500kg 25000km/h przy uderzeniu to szybko szacujac 3tony TNT. Nie potrzeba zadnej glowicy. A scramjet moze byc uzyty do podtrzymania predkosci po wejsciu w atmosferę.

BUBA
niedziela, 30 grudnia 2018, 00:38

Nie, to musi być jakieś trollowanie . Ja wierzę polskiemu rządkowi i potędze Patriota. ........................................................................................................................................................................................... A ja myślałem że po zapowiedzi Komorowskiego, potem Macierewicza a teraz Błaszczaka o zakupie Patriota PAC-3 PDB 8 Rosja padnie na kolana i zarzuci badania nad tą bronią. Patriot im starszy tym lepszy a jak ma nieistniejącego SkyCeptora to w zasadzie Rosja powinna oddać nam Kaliningrad i jeszcze przepraszać za to że istnieje... dokupimy jeszcze F-16V plus 200 JASSM i zapewne Rosjanie przeniosą ze strachu stolicę za Ural. ............................................................................................................................................................................................. Naprawdę kupiliśmy OPL na przyszłość i wyprzedzimy Rosjan o dziesiątki lat.

MAZU
sobota, 29 grudnia 2018, 22:37

Przechwycenie przez obronę anty rakietową pocisku hipersonicznego jest jak najbardziej realne. Zakładam zatem, że temat jest wywołany po to, aby USA, Rosja i Chiny mogły oficjalnie przelać dziesiątki miliardów dolarów na konta prywatnych firm zbrojeniowych. Co oczywiście nie oznacza, że za 10-15 lat może pojawić się prawdziwa hipersoniczna broń. M

MAZU
sobota, 29 grudnia 2018, 22:24

Pocisk hipersoniczny, to taki który ma prędkość 7-10 Machów W MOMENCIE UDERZENIA W CEL, a nie podczas lotu. Dla przypomnienia, IBCM-y mają w celu ok. 2 Machów. Zatem powodzenia życzę braciom ze wschodu (głębokiego) bo bez technologi napędów magnetycznych nie da się tego zrobić, a do technologi M potrzebne są zasilacze elektryczne, których (oficjalnie) jeszcze nikt nie ma. No może poza 7M (koncepcyjnie). Pozdro, M

kołalsky
sobota, 29 grudnia 2018, 22:17

To przeciwwaga dla Jelczy dla naszej Armii ...

KrzysiekS
sobota, 29 grudnia 2018, 21:53

Pytanie dlaczego Rosja to ogłasza (nie wnikam na ile to jest prawdą) odpowiedź Rosja ma mało czasu ich gospodarka jest beznadziejna więc muszą mieć kraje które będą wyzyskiwać, żeby polepszyć warunki we własnym kraju (zawsze może być nowa rewolucja). Ich czas się kończy jeżeli nie uzyskają od USA (czy UE) wpływów na kraje takie jak Polska będą musieli niedługo się określić czy są z USA czy Chinami (a kto utrzyma ten kraj beznadziejnie zarządzany gospodarczo?). Rakiety same w sobie ich nie wyżywią 9a wielu Rosjan widziało jak można żyć lepiej).

MAD
sobota, 29 grudnia 2018, 21:40

Nawet gdyby to była prawda to i tak nie uchroni to FR przed odwetem nuklearnym. Jakie ma znaczenie czy zniszczą amerykańskie miasta pociskami hipersonicznym, podwodnymi dronami czy klasycznymi ICBM. USA i tak nie były w stanie obronić się przed pełną salwą radzieckich/rosyjskich ICBM więc ta nowa broń nie zaburzy równowagi strachu. Chyba, że ruscy zajdą sposób na uchronienie się przed salwą z 14 okrętów OHIO, 450 Minutemanami i bombowcami strategicznymi wszystkich typów. O ile mi wiadomo nie mają nie w dającej się przewidzieć przyszłości nie będą mieć takich możliwości. USA powinny po pierwsze skupić się na utrzymaniu możliwości zadania druzgocącego odwetu niż na systemach antyhipersonicznych. W drugiej kolejności powinny odzyskać równowagę w taktycznej broni atomowej aby kacapm nie przyszło do głowy wygranie ograniczonej wojny jądrowej. Zimna wojna pokazała, że najlepszą obroną przed bronią nuklearną jest gwarancja analogicznego odwetu.

Davien
sobota, 29 grudnia 2018, 18:30

Panie jang, tyle że to powiedzenie weszło własnie w okresie PRLu , w II Rzeczpospolitej wojsko doskonale orientowało się jaki sprzet maja Niemcy, problem był tylko z nazwami konkretnych typów.

rob ercik
sobota, 29 grudnia 2018, 16:27

@gosc, ty chyba historie przerabiales na lekcji religi ... Polska w 38 zajela Zaolzie ktore stracilismy w 18. Czy nie moglismy wejsc w sojusz z Czechoslowacja? Oczywiscie ze moglismy tylko nas to nigdy nie interesowalo. Co zas tyczy ZSRR, to weszli gdy dowiedzieli sie ze nasi tzw sojusznicy nic nie zrobia. Taka decyzje podjeli w Abelville. 17.09 obrona Polski nie istniala, a nasze naczelne dowodztwo wraz z rzadem, ich zonami, dziecmi, gosposiami i ruchomym majatkiem czekalo od kilku dni na granicy rumunskiej ...

Polacy za Asadem
sobota, 29 grudnia 2018, 15:10

@dim z ciebie to taki ateńczyk jak ze mnie pekińczyk. Kurdowie nic nie muszą zapraszać bo są na ziemii syryjskiej a nie kurdyjskiej, są częścią Syrii i ta częścią pozostaną. Amerykanie namieszali i manatki zwinęli, Kurdowie żadnego państwa nie utworzą i wszystko zakończy się powrotem Syrii do swoich granic.

obalaczmitow
sobota, 29 grudnia 2018, 13:26

Rosjanie od 50 lat latają w kosmos, mają do tego wykształconych ludzi, technologię, i lata doświadczeń przekazywanych z pokolenia na pokolenie. I nad tym pociskiem pracują od ok 10 lat i to nie 10 czy 20 osób ale setki inżynierów i naukowców z najlepszych rosyjskich uczelni i na pewno nie mają pojęcia o atmosferze o problemach z tym związanych i nie myśleli jak je pokonać. Ale tutejsze grono znafcoof, którzy w życiu nie rozwiązali ani jednego równania różniczkowego bo to przerasta ich możliwości wypowiadają się o takim projekcie z taką pewnością czerpiąc swoją całą wiedzę z wiki. Ja wiem że czytać potraficie ale to trochę za mało aby mieć pojęcie o tak skomplikowanym projekcie. Ale dalej wierzcie w swoje banialuki - tego nikt wam nie zabroni. A nowy statek kosmiczny do misji załogowych wykoano z kompozytu - więc jakoś problem wytrzymałości cieplnej rozwiązali - o czym reszta świata może pomarzyć. Na pewno wiecie także że ponad 80% konstrukcji su-57 to kompozyty i obecnie testują wbudowane w skrzydło światłowody do monitorowania w czasie rzeczywistym stanu konstrukcji i ewentualnych uszkodzeń - co co magiczny F35 nie ma i mieć nie będzie. Więc trochę pokory Panowie humaniści.

tak tylko... (Michał Rakowski)
sobota, 29 grudnia 2018, 13:20

Od wielu lat obserwuję rosyjskie portale społecznościowe, które są barometrem nastrojów Rosjan. Ostatnimi czasy bardzo wyraźnym zjawiskiem powtarzającym się w wypowiedziach Rosjan jest irytacja i zmęczenie. Zmęczenie trudnościami dnia codziennego (25% społeczeństwa żyje na krawędzi ubóstwa) oraz zmęczenie propagandą władzy. Rosjanie zżymają się i szydzą z propagandy sukcesu jaką uprawia władza: ilością zmagazynowanego złota, rekordowymi zbiorami pszenicy, czy nowoczesnym uzbrojeniem. Dla nich to pozory wielkości, widzą to namacalnie w codziennej rzeczywistości. Euforia „Krymnasz” już dawno przebrzmiała, ulotniła się wraz z ceną 110 za baryłkę ropy. Nic nie zapowiada rewolucji w rosyjskiej gospodarce dając jakąkolwiek nadzieję na lepsze jutro. Przeciętny Rosjanin zaczyna sobie uświadamiać, że Rosję czeka długa, ciemna noc. Wbrew utartym poglądom cierpliwość i odporność na niedostatki nie jest u współczesnych Rosjan taka jak w oblężonym Stalingradzie, Rosjanie w pierwszej dekadzie XXI w zaznali namiastki dobrobytu, widzą jak rośnie dobrobyt w Polsce, czy krajach bałtyckich. Chcą tego samego u siebie, a zdają zaczynać sobie sprawę, że staje się to nierealne. Zbrojenia są kamieniem u szyi Rosjanina, ciągnąc go na dno, dobrze żyje się tylko aparatczykom i oligarchom. Czyżby rewolucja pukała do drzwi? Putin przygotowuje się i na taką ewentualność, wzmacnia Rosgwardię - ostatnio funkcjonariusze otrzymali nowe wozy bojowe do tłumienia demonstracji ze ścianą pancerną i okienkami strzelniczymi. Ciekawostką jest, że Kreml uprawia propagandę sukcesu wśród Polaków, skoro nie wierzą w nią sami Rosjanie, to mamy uwierzyć my?

Davien
sobota, 29 grudnia 2018, 13:11

Panie prawieanonim, zeby było zabawniej to dane o prędkości Awangarda zaktualizowano w czwartek/piatek po wypowiedzi Borisowa i artykule w TASS z 27 grudnia 2018r.czyli ich wartośc jest zapewne taka sama jak Su-25 osiagajacego wg ruskiej wiki pułap 10km:) Poza atmosfera nie działałby silnik scramjet, który podobno posiada Awangard .

jang
sobota, 29 grudnia 2018, 12:03

tekturowe czołgi Wehrmachtu to nie "wymysł PRL" tylko początki zabronionych manewrów odbudowywanej armii używajacej makiet i rowerów jako czolgów Zanim uruchomiono poligon w Lipiecku/ZSRR/.A i dziś władza snuje mity o naszej potędze militarnej i gospodarczej bo lud lubi słuchać,że można do czegoś znaczącego dojść niczego nie robiąc i niczego się nie ucząc

gość
sobota, 29 grudnia 2018, 11:27

@zniesmaczony propagandą Ale chłopie gadasz od rzeczy. Jaki wybór miała Polska w 1939 r.? Miała gwarancje Francji i Wielkiej Brytanii. Gdańsk to był tylko casus belli, Hitler chciał wojny (o czym otwarcie zresztą mówili). Sojusz z Czechosłowacją nie miał prawa się udać, nie z naszej winy. A ewakuacja nastąpiła dopiero po wkroczeniu twoich ulubieńców ze wschodu gdy wiadomo już było że to koniec tej kampanii. Polskie rezerwy złota pokonały długą drogę po to tylko by... częściowo zapłacić brytolom za obronę ich nieba i krew przelaną przez... Polaków, a częściowo rozpłynęły się we mgle ale dopiero po powrocie do PRL. Polecam "Mówią Wieki", był o tym całkiem poważny artykuł. A w Polsce głównie w głowie (i nie tylko) mieszają agenci wpływu twoich lubych. Także wiesz, ten tego ten, trochę więcej pokory. Bo ostrożnie zakładam, że jednak nie piszesz z RU.

Davien
sobota, 29 grudnia 2018, 11:08

Aha, panie Wajda mam takie proste pytanie: Jak w maksymalnie półtonowym Awangardzie( Sarmat ma przenosić ich do 24 , no ale dołoze mu te 2 tony do udżwigu) chce pan upchnać silnik scramjet, głowice termojadrową, paliwo do silnika komputer sterujacy, silniczki manewrowe, do tego osłonic to korpusem z tworzyw odpornych na ok 2000 stopni temperatury( istniejące materiały momentalnie upiekłyby wnetrze b doskonale przewodzą ciepło). No i dodac do tego system chłodzacy:)

dim
sobota, 29 grudnia 2018, 09:02

@Polacy za Asadem - z ciebie to taki Polak, jak ze mnie Chińczyk, natomiast greccy dziennikarze (piszę z Aten) podają, że to Kurdowie sami zaprosili Syryjczyków, gdyż oczywiście, że wolą ich od Turków. O ruskich w ogóle ani słowa, a już tym bardziej o jakimś ich sukcesie. A ty skąd wziąłeś "dywizję" ? Widziałeś kiedyś dywizję na oczy ?

Davien
sobota, 29 grudnia 2018, 03:32

Panie Wajda o 27 Ma mówił jedynie Borisow wiec daruj sobie dalszą kompromitacje. Ju-71 czyli ten wasz Awangard to szybujaca głowica beznapedowa dla której szybkośc zapewnia UR-100. Natomiast co do silnika scramjet to ciekawe skad go Rosja wzieła, a po drugie do działania wymaga powietrza, to silnik strumieniowy wiec Ju-71 musi leciec w atmosferze, gdzie przy tej predkości co podaja niewiele z niej zostanie:)

Davien
sobota, 29 grudnia 2018, 03:23

Panie Pim, to tak parę sprostowań: torpeda Szkwał nigdy nie miałą słuzyć do ataku na lotniskowce ale do samoobrony OP przed wrogimi OP. Zasieg w najnowszej wersji to :"zabójcze" 11-13km. Co do Granitów to w swoim czasie były bardzo grozna bronią z uwagi na szybkośc i lot na niskim pułapie, a rolę retranslatora spełniała jedna z rakiet z salwy nawet 24-ech pocisków dla których dane mógł zapewniac system sonarowy Oscara o zasiegu do 300km lub system MKRC Liegenda. No cóz to było 30 lat temu, obecnie w dobie E-2C/D i SM-2/6.. Sami Rosjanie uznali je za przestarzałe i wycofuja. Co do zwalczania lotniskowców made in ZSRS to przewidywała ona atak albo z Oscara I/II po dwa okrety na LGU albo atak całego min pułku Tu-22M3 z pociskami Ch-22. Wg Rosjan potzreba by 5-7 trafień takimi rakietami by zatopić lotniskowiec, o stratach w lotnictwie Rosjanie taktownie milczeli.

Davien
sobota, 29 grudnia 2018, 03:15

Panie zniesmaczony, tekturowe niemieckie czołgi to akurat wymysł propagandy PRL-u, w 39r polskie wojsko dobrze wiedziało czym dysponuja Niemcy. Polskie rezerwy złota wbrew twoim zmysleniom nigdize nie znikneły, doskonale wiadomo gdzie sa i ile ich jest, no ale musisz cos wymyslic by zarobic:))

Zajonc
sobota, 29 grudnia 2018, 02:50

Jeśli te wszystkie hipersoniczne rakiety wyglądają w praktyce jak to opustoszałe centrum dowodzenia zaaranzowane w jakiejś sali konferencyjnej to jestem spokojny. Ośmiu facetów przy pulpitach z mikrofonami i całkowicie pusta sala, a na dole kosze z kwiatami i puste stanowiska. To jest jakiś żart. To juz chyba siódme czy dziewiąte takie centrum dowodzenia za każdym razem inne ( w innej sali konferencyjnej ?) pokazywane przez kremlowską propagandę. Jedn rzut oka wystarczy aby ocenić ze to kit dla mas.

Wojciech
sobota, 29 grudnia 2018, 02:29

W te Cyrkony to jeszcze jestem w stanie uwierzyć chociaż i tak z poważnymi zastrzeżeniami co zdolności do trafienia ruchomego celu z tak daleka ale manewrująca rakieta Mach 27 to już bajki z mchu i paproci.

prawieanonim
sobota, 29 grudnia 2018, 00:10

Wajda - co z tego że w Wikipedii stoi jak byk skoro nie napisali że taka prędkość jest osiągana tylko po za atmosferą? W atmosferze głowica zwolni ok 3-krotnie. Jeśli podniecają cię rekordy prędkości w przestrzeni kosmicznej to 2 stycznia 1989 roku amerykańska sonda Helios 2 osiągnęła prędkość 98,9 km/s.

mc.
piątek, 28 grudnia 2018, 22:24

Ponieważ, jak zwykle (Rosjanie) nie podają ŻADNYCH parametrów rakiet, to wyjaśniam - za pociski hipersoniczne uznawane są takie które przekraczają (co najmniej) x5 prędkość dźwięku, czyli 1500-1600 m/s. Iskander ma prędkość 2100 m/s (tak podają) - czyli też jest "hipersoniczny". Czy to jest coś nadzwyczajnego ?

-CB-
piątek, 28 grudnia 2018, 22:19

@cooky - ale równocześnie: każdy dolar przepłacony komuś innemu, to mniej pieniędzy na naszą własną armię.

stella
piątek, 28 grudnia 2018, 21:33

Rosyjskie brednie mniejsze czy większe skierowane są do różnych takich anty, eko, zielonych, nawiedzonych, dzieci kwiaty...co zasiadają w różnych gremiach i są wrażliwi na propagandę. Gdzie?. Ano w Niemczech - to od zawsze, we Francji, we Włoszech, w Holandii... Ci "wrażliwi" są o tyle groźni iż bardziej wierzą rosyjskim politykom niż zdrowemu rozsądkowi a tym bardziej własnym rządom. Nigdy ich kraje w nowożytnej historii nie doświadczyło rosyjskiego knuta i Syberii.

Orm Bywaly
piątek, 28 grudnia 2018, 21:02

Sceptyków ,proszę o chwile uwagi,, ja wiem , temperatura, nie możność sterowania itp.to wszystko zostało już dawno rozwiązane poprzez wkomponowanie w głowicę rakiety pilota, pojawiły się natomiast inne problemyprototyp pilota zapragnoł uczyć się tańca i komponowania muzyki, , miast zabijania ludzi i to jest to nad czym Rosjanie teraz pracują ,, jak wyplenić ze sztucznej inteligencji artystyczne ciągotki

Extern
piątek, 28 grudnia 2018, 20:34

@Stirlitz: Tak a Amerykanie nie lądowali na księżycu. Mocarstwa bardzo uważnie podglądają swoje wzajemne poczynania. Pewnie w tym co mówią Rosjanie jest sporo nadęcia, ale po prostu nie może to być zupełna ściema, bo by ich totalnie wyśmiała konkurencja.

Pim
piątek, 28 grudnia 2018, 18:53

Prędkości hipersoniczne fajnie się prezentują medialnie. Ale takie pytanie drążące: celność. Czy mówimy o pocisku trafiającym "w punkt" czy gdzieś w okolicy? Przecież: Topol ma CEP na poziomie 900m, Jars CEP na poziomie 250m (rakiety balistyczne). W tym przypadku trafiamy w miasto wojewódzkie, czy w boisko? Jeżeli mówimy o prędkościach hipersonicznych, płaskiej trajektorii, "dynamicznych"manewrach to z celnością będzie poważny problem technologiczny i techniczny. Ktoś kto go skutecznie pokona osiągnie bardzo wiele. Podobny przypadek? Rakietotorpeda Szkwał. Nie mogę się zbliżyć na sensowną odległość strzału ze względu na środki p.podwodne grupy lotniskowca - konstruuję rakietoropedę na tyle szybką by w pobliże grupy bojowej dostarczyć taktyczną głowicę. Czy to efektywne? Testy począwszy od Bikini pokazały, że okręty wojenne są wstanie znieść taki wybuch i tak łatwo nie toną. Szczególnie lotniskowce o wyporności powyżej 70 tys. ton. Nie mogę zbliżyć się do lotniskowca, konstruuję Granity, wielkości małego samolotu. Może głowica o masie 1 tony poważnie go uszkodzi, albo dostarczę w pobliże głowicę taktyczną. To, że do wystrzału potrzebuje retranslatora ze współrzędnymi, by być w bezpiecznej odległości to inna sprawa (Jego żywotność w zasięgu radiolokacyjnym pokładowego AWACS-a nie była by długa). Szkwał coś zatopił? Granit coś zatopił, po za ćwiczeniami?

zniesmaczony propagandą
piątek, 28 grudnia 2018, 16:27

@Stirliz: "Hiperdźwiękowa propaganda ;) tak w skrócie można opisać nową "broń" rosji." - w 1939 "światłe" władze zapewniały Polaków, że "nie oddamy ani guzika" a "niemieckie czołgi są z tektury" po czym zapakowały dobytek oraz rodzinę i pojechały drogą na Zaleszczyki zostawiając Polaków samych. Polskie złote rezerwy tajemniczo zniknęły, za to oni kupili sobie w Londynie luksusowe nieruchomości, na jakie nie było stać brytyjskich lordów. Teraz też podobni szczują Polaków na Rosję, mając gotową ewakuację na Zachód a przynajmniej miejsca w atomowych schronach.

Stefan
piątek, 28 grudnia 2018, 16:15

Ślizgacz, czyli ew. silniki sterujące, bez stałego napędu. Zaczyna mieć sens. Klasyczna rakieta (na animacji 2 stopnie) wynosi głowicę na max. wysokość (np. kilkaset km), a prędkość hipersoniczna jest osiągana dzięki spadkowi swobodnemu. Pierwszy kąt wejścia w atmosferę jest zbyt mały w wyniku czego głowica odbija się od atmosfery. Możliwe, że odbije się więcej niż jeden raz. Naturalnie zaczyna wytracać prędkość. W tej fazie zmiana kierunku jest możliwa dzięki silnikom sterującym. Po wejściu w atmosferę mogą zacząć pracować powierzchnie sterowe aby omijać niebezpieczne strefy. Głowica porusza się raczej po zadanej trasie, bo komunikacja w plazmie pozostaje niemożliwa. Ta faza jest stosunkowo krótka, ponieważ głowica szybko wytraca prędkość i jakich by ruscy kompozytów nie wynaleźli, nic nie wytrzyma 2000 st. C na dłuższą metę. Zmiana kierunku i prędkości hipersoniczne czynią tę głowicę niezwykle trudną do likwidacji. Jeśli się będzie poruszać z zachodu na wschód nad równikiem, jako składowa dojdzie jeszcze prędkość obrotowa ziemi (1.700 km/h na równiku na wyższych wysokościach geogr. proporcjonalnie mniej). Ruscy omijają jednocześnie największą swoją bolączkę, czyli zacofanie w opracowaniu silnika zapewniającego stałą prędkość hipersoniczną. W silnik atomowy raczej nie wierzę, a do tego rozwiązania są potrzebne "jedynie" nowe materiały wytrzymujące wysokie temperatury. Pozostałe technologie są praktycznie gotowe.

Wajda
piątek, 28 grudnia 2018, 16:02

Davien to opisz co się stanie z Awangardem po przekroczeniu pierwszej prędkości kosmicznej, bo jakoś nikt nie ma z tym problemu, tylko ty. Nawet w twojej Wikipedii stoi jak byk 27 Mach i nikt tego nie podważa, albo nie prostuje, a jest chyba na świecie trochę tych fizyków.

Byki
piątek, 28 grudnia 2018, 15:45

Wielki blef Rosji . Są daleko w tyle jeśli chodzi o ten rodzaj broni tak jak i Amerykanie. Obecnie to Chiny dominują i jest czego się bać.

scrambler
piątek, 28 grudnia 2018, 13:22

Ostatnia udana próba z Mach powyżej 30 była w 1908 w Podkamiennej Tunguskiej. Tyle, że głowica chyba wyparowała bo do dziś jej szukają. A na poważnie: widział ktoś sterowany meteor? Chyba rosyjski agent szklanym okiem. Taka prędkość to olbrzymia energia kinetyczna przy nawet minimalnej masie oraz równie olbrzymia bezwładność, pomijając otoczkę plazmy - wykonane manewry raczej w rozmiarze więcej niż wojewódzkim . Czyli "halo! tu Ziemia" i kłaniają się zasady fizyki . Czy można się zgodzić, że obecnie prawie nie ma możliwości obrony przed takim atakiem? Przed uderzeniem nie, ale co do celności... Wystarczy jedna statyczna nawet niewielka przeszkoda "po drodze", ubytek energii kinetycznej i zmiana parametrów geometrycznych lotu. Gdzieś toto walnie, ale raczej nie tam, gdzie konkretnie było wycelowane. Czyli do skutecznego ataku potrzebny byłby swoisty "deszcz meteorów". No tak, to może od razu Gwiazda Śmierci?

Polacy za Asadem
piątek, 28 grudnia 2018, 13:12

Wy tu pitu pitu a tymczasem Rosyjska dywizja i dwie Syryjskie dywizje pancerne już zajęły Mambij i cały Turecki plan spalił na panewce.

Stirlitz
piątek, 28 grudnia 2018, 11:18

Hiperdźwiękowa propaganda ;) tak w skrócie można opisać nową "broń" rosji. Najlepsze jest to, że są tacy co to łykają bez żadnego zastanowienia i ogłaszają rosję mocarstwem technologicznym ;)

cooky
piątek, 28 grudnia 2018, 10:25

@nic śmiesznego - pewnie co drugi albo trzeci dolar który płacimy za surowce idzie na rozwój właśnie takich zabawek w armii, która jest naszym potencjalnym przeciwnikiem, wiec może zacznijmy kupować nawet drożej ale gdzie indziej....

Yugol
piątek, 28 grudnia 2018, 07:17

W 1939 też nie wierzono w Blitzkrieg

noo
piątek, 28 grudnia 2018, 04:01

Nie no, rakieta działa, wszyscy to widzieli. Był ogień, dym i nawet huk. Z tego wynika, że to była rakieta hiperdźwiękowa. Czy choć jeden z was w to wątpi?

sx
piątek, 28 grudnia 2018, 03:14

@Wajda - a ile czasu może lecieć z taką prędkością ? 10 sekund ?

Smok
piątek, 28 grudnia 2018, 02:48

Jest tak szybka że jeszcze nie udało się jej nagrać. Rosjanie dopiero pracują nad kamerą która będzie w stanie uchwycić lot Awangarda. Z moich informacji wynika że nowa kamera jest na etpie fazy analityczno-koncepcyjnej więc jeszcze długo nie zobaczymy nagrania :)

Davien
piątek, 28 grudnia 2018, 02:15

Panie sx, trochę pomyliłes typy pocisków. Awangard czyli inaczej Ju-71 to szybujaca głowica hipersoniczna wynoszona za pomoca ICBM-a i lecąca z predkością 10-11 Ma( tak podawali Rosjanie dla Ju-71) na wysokosci ok 80km. Jest to akurat broń strategiczna. drugi pocisk to 3M22 Cirkon czyli własnie nastepca Oniksa, żeby było zabawniej, nie wiekszy od niego, bo odpalane sa z tych samych wyrzutni. Oniks przy 2,6Ma na dużej wysokości osiąga maks 600km, na małej poniżej 200 . Cirkon podobno ma miec 2x prawie większy zasieg bo do 1000km na duzej wysokości( 20-40km) i ok 270 na małej co jest mało realne przy Oniksie mającym od-120 do 200km zasiegu , a Cirkon wiekszy byc nie może. To juz Ch-32 ma lepsze osiągi:))

Davien
piątek, 28 grudnia 2018, 02:06

Prawieanonim, akurat pokazano odpalenie UR-100NUTTch czyli jednej z 10-ciu rakiet jakie jeszcze pozostały Rosji która ma słuzyc do cwiczebnego odpalania Ju-71 czyli tego ich Awangarda. A czy poleciała pusta czy z ćwiczebną głowica...

Davien
piątek, 28 grudnia 2018, 02:04

Wajda może sie nie osmieszaj, przy tej predkości albo spłonałby w atmosferze albo na wyzszej wysokiści przekroczył pierwszą prędkość kosmiczną wiec powodzenia w bajkach. ICBM-y osiagaja 22-24Ma .

prawieanonim
piątek, 28 grudnia 2018, 01:52

Wajda - skąd takie kategoryczne stwierdzenia? Dla pocisków typu SM-3 nie ma różnicy czy trafiają w cel zbliżający się z prędkością 22 lub 27 Macha.

Olaf
piątek, 28 grudnia 2018, 01:30

Dalej patrzący: w Polsce mamy całe rzesze takich jak ty, czyli kwestionujących wszystko bez posiadania głębszej wiedzy, na zasadzie "bo na wikipedii przeczytałem". Natomiast oni mają to przewagę, że mniej filozofują, a więcej działają. I są tego efekty. Rosja - stacja benzynowa świata, Chiny - fabryka tandety, Indie - kraj biedoty. A każdy z nich dysponuję technologiami, które w Polsce pozostaną na zawsze w sferze marzeń.

antypitolenie
piątek, 28 grudnia 2018, 01:26

@sx: przykro mi ale totalnie pitolisz. Jak można porównywać seaskimmera jak P-800 lecącego na wysokości 10m, z hipersonicznymi głowicami lecącymi na wysokości 50km, gdzie opór powietrza jest ponad 50x mniejszy? Można nawet lecieć beznapędowo, odbijając się od atmosfery jak kamień rzucony pod małym kątem z dużą prędkością od powierzchni wody. Zauważ, że m.in. dzięki polskim naukowcom, pojawiły się nowe napędy które na niskich orbitach (mniej więcej poniżej 200km) "łapią" w pole elektryczne cząsteczki gazu, kierują je do wlotu silnika i je przyspieszają, tworząc "elektryczny silnik odrzutowy" znacznie sprawniejszy niż klasyczne.

Bartek 1
piątek, 28 grudnia 2018, 00:33

Ponieważ Awagard jest nie do zestrzelenia przez jakikolwiek system obrony, wydaje się logiczne że Rosja oficjalnie przestanie protestować przeciwko budowie bazy w Redzikowiei przyszłego Ford Trump. Po co się denerwować skoro i tak zawsze można to zniszczyć, prawda? Czekam na oficjalny komunikat z Rosji i z góry za niego dziękuję. No chyba że...

dim
czwartek, 27 grudnia 2018, 23:47

"...możliwości testowanego skrzydlatego bloku pozwalają ominąć strefy działania systemów obserwacji technicznej..." - czyli jednak skopiowali te full stealth śmigłowce Antoniego M. ?

Qaz
czwartek, 27 grudnia 2018, 23:40

Za to naszego MONu nic nie przebije jeszcze chwila i oglosza dialog na zakup Gwiazdy Śmierci.

Wajda
czwartek, 27 grudnia 2018, 23:21

Potwierdzona w ostanim tescie maksymalnw prędkość Awangarda to 27 Mach. Przeszło 30 000 km/h, co uniemozliwia jakiekolwiek przechwycenie przez obrone antyrakietowa.

prawieanonim
czwartek, 27 grudnia 2018, 22:50

"hihoczący John" - Jak niby nazwać pokaz ze startu jakiejś rakiety okraszony tonami niepotwierdzonych informacji? Gdzie nagranie jak głowica wchodzi w atmosferę i wykonuje manewry? Każdy głupi potrafi wystrzelić rakietę i obwieścić światu że pokona ona wszystkie systemy. Na dodatek ma ona pokonać przyszłe systemy przeciwrakietowe. Już taka deklaracja jest po prostu śmieszna i pachnie ściemą na kilometr bo niby skąd Rosjanie mogą wiedzieć jakie będą systemy w przyszłości i co one będą potrafiły. Amerykanie przynajmniej chwalą się nagraniami z trafienia w cel.

Wawiak
czwartek, 27 grudnia 2018, 22:33

Coś puste co centrum... Na dole, przy konsolach nikogo nie ma.

tp1
czwartek, 27 grudnia 2018, 22:31

"Stacja benzynowa" i taka technologia ? Panowie i Panie......Rosja to nie nasza liga. Czapki z głów przed twórcami tej broni......bo wyobrazić sobie prędkość 25 tysięcy km/h i to w locie manewrowym to ....trudne.

bajki na dobranoc
czwartek, 27 grudnia 2018, 21:54

Od ostatniej fazy pracy członu napędowego, oprócz zmyłek trajektorii zaprogramowanej na sztywno w systemie inercyjnym, nikt i nic już nie ma kontroli nad ładunkiem. Nawet wszechmogące KGB.

nic śmiesznego
czwartek, 27 grudnia 2018, 21:41

Przekonywanie obywateli do wydatków na rakiety zamiast na chleb, trudno nazywać reklamą. Dostrzegasz różnicę?

Stary Grzyb
czwartek, 27 grudnia 2018, 21:08

Pokazano start rakiety balistycznej. Naopowiadano - po raz kolejny - głodnych kawałków o "skrzydlatym bloku bojowym", i to "rozkładającym skrzydła" przy locie w atmosferze z prędkością 20 Mach. "Łza Komsomołki" się kłania, na stypie m. in. takich projektów, jak Su-57 czy T-14.

Wojmił
czwartek, 27 grudnia 2018, 20:47

"Rosja nigdy nie jest tak silna ani tak słaba na jaką wygląda"... Otto von Bismarck...

hmm
czwartek, 27 grudnia 2018, 20:31

Im bardziej chwalą się takimi systemami tym bardziej wątpię że są skuteczne ,podobnie było z pancyrem a okazało się że jest koszmarem nie dla żołnierzy a ornitologów . Wystarczy spojrzeć na prawdzie światowe mocarstwa USA i Chiny które utrzymują swoje najważniejsze programy w tajemnicy a do mediów dostają się tylko szczątkowe informację .

laik, zupełny laik
czwartek, 27 grudnia 2018, 20:01

W odpowiedzi USA wypowiedzą INF i rozmieszczą w państwach bałtyckich, wPolsce, Słowacji, na Węgrzech i w Rumunii rakiety średniego zasięgu z głowicami nuklearnymi i by wyszło na remis. To powoduje również, że wówczas nie opłaca się atakować nuklearnie na niewielką skalę, bo można przegrać, a przynajmniej ryzyko porażki znacznie wzrasta.

Dalej patrzący
czwartek, 27 grudnia 2018, 19:53

O ile Cirkon wydaje się realne operacyjnie, o tyle Awangard, otoczony zjonizowaną kulą odcinająca aktywna łączność i pozycjonowanie precyzyjne, jest zdany na system bezwładnościowy. Stary problem - zdiagnozowany już przy pierwszych próbach Ju71 obecnie ubranego w nowa szatę pod nazwa Awangard. A przy płaskim torze, niejednorodności atmosfery, po wykonaniu kilku ostrych zwrotów dla wyminięcia obrony przeciwhipersoniecznej w stylu Glide Breaker [co dla skuteczności wymaga przeciążeń ponad 100G] - zresztą manewrów właśnie na ślepo - to rozrzut elipsy uderzenia będzie minimum kilkadziesiąt km, albo i kilkaset - nawet megatony tego nie nadrobią. Oczywiście co innego odpalenie testowe - jak najbardziej wyjdzie, że Awangard jest nową Cacy-Wunderwaffe, wykonał „kontrolowane manewry w pionie i poziomie i w wyznaczonym czasie uderzył w wyznaczony cel w bojowej części poligonu”.

Olgierd
czwartek, 27 grudnia 2018, 17:38

Wystartować rakietę to parę krajów na świecie już potrafi, tak więc gdzie ten sukces?

sx
czwartek, 27 grudnia 2018, 16:54

Fizykę trudno oszukać. Duża prędkość wyklucza zasięg. Im większa prędkość tym większe zapotrzebowanie na paliwo. Rakieta która będzie leciała na dużą odległość z bardzo dużą prędkością w atmosferze będzie musiała być ogromna. P-800 Oniks, waży 3t i ma zasięg 600km przy prędkości 2.5M. Przy prędkości 5M zasięg spadłby do 150km, a przy 10M do 40 km. Brahmos który też waży ok. 3t ma zasięg 120-290km przy prędkości 2.8M. Może i sobie zrobią Awangarda który będzie ważył 20t i miał zasięg 500km.

AZIA
czwartek, 27 grudnia 2018, 16:23

Wyścig zbrojeń. Teraz USA będę budować nowe systemy obrony i ataku i tak w kolo gospodarka się kreci.

Zuber
czwartek, 27 grudnia 2018, 15:32

No więc tak, widzę kilka problemów w funkcjonowaniu takiego systemu: 1. Jeżeli rzeczywiście porusza się z podanymi prędkościami, to problem z rozpraszaniem ciepła jest niebagatelny 2. Jeżeli osiąga deklarowane prędkości, to na skutek tarcia atmosferycznego i co za tym idzie temperatury, wokół pocisku wytwarza się plazma, a więc uniemożliwia łączność radiową z pociskiem, a tym samym radio sterowanie 3. Wniosek z powyższego, brak możliwości omijania wszystkich stref wykrywania takich pocisków 4. Pozostawianie śladu termicznego, a co za tym idzie wykrycia takiego pocisku poprzez systemy satelitarne Myślę, że jest to chwyt propagandowy rosji.

WIESZCZ
czwartek, 27 grudnia 2018, 15:23

4wojna światowa ma być na maczugi... ale już teraz by się przebić przez te osłonowe rakiety, radary, lasery trzeba będzie wystrzeliwać elektromagnetycznie metalowe dzidy czy zrzucać je z orbity

hihoczący John
czwartek, 27 grudnia 2018, 15:02

"Rosyjskie ministerstwo obrony narodowej rozpoczęło kampanię propagandową mającą pokazać Rosjanom " - no chyba zaraz pęknę ze śmiechu. Jak Amerykanie pokazują starty testowe nowego uzbrojenia to to się nazywa reklama i pokazywanie swojemu podatnikowi na co idą jego pieniążki, a jak to samo robi Rosja to mamy do czynienia z kampanią propagandową. No czysta komedia godna najlepszych polskich kabaretów.

Dumi
czwartek, 27 grudnia 2018, 15:02

Wiadomo, że to kwestia czasu by taki pocisk powstał z tym, że na dzień dzisiejszy mamy lanie wody i straszenie świata. Co do seryjnej produkcji to trochę poczekamy. Nie ulega wątpliwości również, że ten wyścig zbrojeń prowadzi świat do wojny. Odbywa się to intensywnie i agresywnie. Co gorsza zadufani w sobie decydenci tych krajów nie doszli do wniosku, że czas rozpocząć hamowanie tego wyścigu. A jak se pomyślę o kreatywnej księgowości naszego MONu, obietnic w blasku fleszy i faktycznym budżetem PMT to ręce opadają...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama