Red Hawk w locie odwróconym [WIDEO]

17 lipca 2020, 10:37
Zrzut ekranu 2020-07-17 o 12.01.05
Fot. Boeing
Reklama

Boeing poinformował o najnowszych postępach w programie samolotu szkolenia zaawansowanego T-7A Red Hawk opracowanego dla amerykańskich sił powietrznych. W przeprowadzonym ostatnio teście sprawdzono parametry działania systemów pokładowych w locie odwróconym.

W czasie prób pilot testowy obrócił samolot „na plecy” kilkunastokrotnie i za każdym razem pozostawał w tej pozycji przez coraz dłuższy czas. Był to element całego programu lotów pod różnymi kątami względem powierzchni ziemi w celu sprawdzenia, jak w takich sytuacjach będzie zachowywał się przede wszystkim system paliwowy nowego samolotu. Próby te, w których lot odwrócony był ostatnim elementem, udowodniły, że T-7A są zdolne do operowania na pełnej mocy przy ujemnych przeciążeniach.

Tego rodzaju próby pozwalają określić zachowanie samolotu w czasie przeprowadzania skomplikowanych i gwałtownych manewrów. Jest to szczególnie potrzebne w przypadku maszyny szkolnej, która powinna być relatywnie łatwa w sterowaniu (przynajmniej w porównaniu z samolotami bojowymi) i wybaczać błędy, które mógłby popełnić kursant.

Jak poinformował Boeing wszystkie testy przebiegły pomyślnie i zaprojektowany przez kooperującego w programie Red Hawka Saaba system paliwowy działał bez zarzutu - był "efektywny i godny zaufania".

Oznacza to, że cały program testów w locie został wypełniony w 80 procentach. T-7A Red Hawk to zupełnie nowa konstrukcja, która zwyciężyła w programie T-X a co za tym idzie będzie następcą samolotów szkolnych T-38 Talon. Maszyny są obecnie rozwijane w ramach kontraktu o wartości 9,2 mld USD, obejmującego 351 samolotów i 46 symulatorów plus wyposażenie towarzyszące.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
Yugol
sobota, 18 lipca 2020, 07:36

Wow co za sukces " Czerwony Sokół w odwróconym locie" nasza Iskra pewnie tak nie potrafiła a Iryda tymbardziej pewnie dlatego ją storpedowano. A czy Mastery tak potrafią? Pewnie tak toż to Zachodnia miśl technologiczna! !!

sobota, 18 lipca 2020, 08:36

A potrafią tak serbskie rupiecie podarowane przez Rosję?

Tomigan
piątek, 17 lipca 2020, 21:51

I pomyśleć że pół wieku temu też mieliśmy na deskach kreślarskich naddźwiękowy samolot szkolny, czyli TS-16 Grot. Gdyby udało się doprowadzić ów projekt do końca, wiedza zdobyta przy opracowaniu takiego samolotu mogłaby stanowić punkt wyjścia do stworzenia samolotu bojowego, podobnie jak F-5 wywodził się z T-38.

Davien
sobota, 18 lipca 2020, 00:52

A niby jakim cudem??? Jakbys nie wiedział F-5 i T-38 powstawały równolegle:) I pierwszy był projekt samolotu mysliwskiego N-156F, a powstały pózneij N-156T rozwinał sie w T-38 Talon.

Tomigan
sobota, 18 lipca 2020, 15:07

Masz rację - N-156F był pierwszy. Nie zmienia to jednak sensowności pomysłu konstruowania bardziej skomplikowanych maszyn bojowych na bazie prostszych maszyn szkolnych czy z wykorzystaniem wiedzy pozyskanej podczas takich prac. Niech zatem kolejnym (tym razem trafionym) przykładem będą uzbrojone wersje KAI T-50 (mam nadzieje że nie pomyliłem kolejności i wersja bez rakiet i bomb była pierwsza) i późniejsze wykorzystanie zdobytej wiedzy i doświadczenia do prac nad własnym myśliwcem piątej generacji. Tak dla wyjaśnienia - nie znaczy to że opracowywany w tej chwili koreański myśliwiec piątej generacji bazuje na T-50. Sądzę jednak że koreańscy konstruktorzy mając doświadczenie w projektowaniu samolotu naddźwiękowego będą w stanie zaprojektować go lepiej niż gdyby zaczynali od czystej kartki. Takim cudem.

Davien
niedziela, 19 lipca 2020, 19:58

Taki pomysł akurat jest do kitu, bo wymagania dla maszyn szkolno-treningowych sa inne niz dla bojowych KAI T-50 to maszyna szkolno-treningowa, natomiast szkolno bojowa to TA-50 i jest taka sobie. KAI FA-50 to lekki mysliwiec któremu do maszyn produkowanych od podstaw jako mysliwce sporo brakuje. Natomiast K-FX nei ma nic wspólnego z T-50 ani jakimikolwiek jego odmianami, równei dobrze mógłbys stwierdzić ze na podstawie T-38 zaprojektowano F-35:)

Tomigan
poniedziałek, 20 lipca 2020, 09:37

Będe musiał zacytować samego siebie. "Tak dla wyjaśnienia - nie znaczy to że opracowywany w tej chwili koreański myśliwiec piątej generacji bazuje na T-50. Sądzę jednak że koreańscy konstruktorzy mając doświadczenie w projektowaniu samolotu naddźwiękowego będą w stanie zaprojektować go lepiej niż gdyby zaczynali od czystej kartki." Czyli: K-FX mie bazuje na T-50 ale doświadczenie zdobyte przy projektowaniu T-50 oraz hego uzbrojonych wersji z pewnością ułatwiło zaprojektowanie K-FX. Mam nadzieję że teraz zostanę zrozumiany. Wracając na nasze podwórko sprzed pół wieku. Przed projektowanym TS-16 były inne maszyny. Tłokowy TS-8 Bies i odrzutowa TS-11 Iskra. TS-16 byłby po prostu kolejnym samolotem, nie związanym konatrukcyjnie z poprzednimi ale niemożliwym do zaprojektowania bez wiedzy zdobytej wcześniej, przy pracach nad innymi samolotami o podobnym przeznaczeniu. Później być może możliwe byłoby powstanie hipotetycznej uzbrojonej wersji Grota (która rzecz jasna nigdy nie powstała). Dalej - kto wie? Być może nagromadzona wiedza i doświadczenie umożliwiłyby budowę własnego lekkiego samolotu bojowego o masie i osiągach na poziomie F-5 czy MiGa-21. To już jest rzecz jasna wróżenie z fusów i moje pobożne życzenia podlane sosem z fanatycznego patriotyzmu ale chcę ukazać Ci pewien schemat. Mianowicie - od małego ku dużemu. Od urządzeń prostych do coraz bardziej skomplikowanych. Znasz lepszy sposób?

Davien
poniedziałek, 20 lipca 2020, 16:02

No akurat panei Tomigan o TS-16 nic nie pisałem bo nie ma o czym, maszyna skończyła na etapie makeity bo rząd PRL uparł sie opracować samemu wszystko a okazało sie że koszty zwyczajnei zabiły projekt. TS-8 Bies to zupełnei inna maszyna niż TS-11 a projektowanei odrzutowca na podstawie doswiadczeń z tłokowcó wychodzi tak sobie. Do tego zwróc uwage na date wprowadzenia Biesa a date wejscia Iskry, Iskra była pierwszym zdaje sie polskim odrzutowcem zaprojektowanym przez T. Sołtyka podczas gdy to własnei w przypadku Biesa procentowało doswiadczenei z maszynami tłokowymi. To co piszesz ma akurat sens . natomiast wracając do T-50 i KF-X. T-50 powstawał jak wspólny projekt amerykańsko koreanski natomiast jak patrze na KF-X to mamy składanke z połowy swiata, od indonezji po Hiszpanię. A cała dyskusja zaczeła sie od nieszczęsnego T-38 i N-156:))

ccc
piątek, 17 lipca 2020, 14:30

Panie, a nasze Iskry też tak potrafią !

Tweets Defence24