Reklama
Reklama

Raytheon: jesteśmy gotowi zbudować fabrykę rakiet Skyceptor w Polsce

13 marca 2019, 10:17
SkyCeptorPL
Ilustracja: Raytheon

"Podstawową opcją jest fabryka (rakiet Skyceptor - przyp. red.) tutaj w Polsce. Zaoferowaliśmy partnerstwo spółkom Polskiej Grupy Zbrojeniowej i weźmiemy na siebie ryzyko z tym związane. Na szali jest nasza reputacja" - powiedział w rozmowie z Defence24.pl wiceprezes ds. zintegrowanych systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej na Polskę w spółce Raytheon Integrated Defense John Baird.

Fabryka rakiet Skyceptor 

John Baird poinformował również, że wciąż trwają rozmowy z polskim ministerstwem obrony oraz PGZ na temat potrzeb strony polskiej. Przedstawiciel Raytheona powiedział również, że amerykański koncern jest gotowy zbudować własną fabrykę w Polsce. "Zobowiązujemy się zbudować partnerstwo z polskim przemysłem i jest wiele różnych dróg do rozpoczęcia tej współpracy" - powiedział Baird. 

Cena nie jest problemem. Przedstawiliśmy zaktualizowany kosztorys zawierający koszty integracji. Cena jest poniżej oczekiwań wobec niskokosztowej rakiety przechwytującej więc nie rozumiem niedawnych komentarzy. Skyceptor kosztuje pomiędzy 1/3 a 1/4 ceny PAC-3 MSE.

Wiceprezes ds. zintegrowanych systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej na Polskę, Raytheon Integrated Defense, John Baird

Wiceprezes zapewnił również, że Skyceptor to rakieta stworzona dokładnie dla systemów klasy Wisły i służy do zwalczania pocisków balistycznych, rakiet manewrujących, samolotów i śmigłowców. Ponieważ rakieta, które przypomnijmy wywodzi się z pocisku Stunner produkowanego przez izraelski koncern Rafael, jest oferowana przez rząd USA przedstawiciel Raytheona stwierdził przy tym, że na program jej pozyskania przez rząd w Warszawie nie będzie mieć wpływu czynnik polityczny związany z relacjami polsko-izraelskimi.  

Raytheon zwiększa także swoje zaangażowanie w Polsce. Już wiosną ma zostać otwarte nowe biuro w Warszawie, w którym zatrudnienie znajdzie 50 do 60 osób zajmujących się przede wszystkim obsługą pierwszej fazy programu Wisła. Po podpisaniu umowy na drugą fazę programu zatrudnienie ma wzrosnąć. 

W kwestii drugiej fazy Wisły kluczowe będzie wydanie przez Ministerstwo Obrony Narodowej zaktualizowanego LoR (Letter od Request). - Zachęcam do uwzględnienia wszystkich opcji w aktualizacji tego dokumentu, pozwoli to uzyskać szczegółowe informacje. Następnie MON będzie mógł podjąć decyzję, które opcje chce zachować znając wszystkie detale. - powiedział John Baird

image
John Baird, fot. Raytheon

Rozmowa dotyczyła także radaru 360 stopni. Zgodnie z deklaracjami MON jego pozyskanie miało być jednym z elementów umowy na drugą fazę Wisły. John Baird poinformował w związku z tym programem, że w maju br. rywalizujące o zamówienie armii amerykańskiej koncerny maja przywieźć prototypy radarów na poligon White Sands, gdzie poddane zostaną one testom i ocenie. Po tym kroku US Army ma zdecydować o dalszych losach procedury wyboru dostawcy radaru. W tej kwestii należy przypomnieć, że rząd polski deklarował chęć zakupu rozwiązania wybranego przez Amerykanów. 

Wisła to dla nasz pierwszy krok. Badamy możliwości w modernizacji Marynarki Wojennej, w obszarach cyber i kosmicznym, a także w dziedzinie systemów uderzeniowych ziemia-ziemia i powietrze-ziemia.

Wiceprezes ds. zintegrowanych systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej na Polskę, Raytheon Integrated Defense, John Baird

Raytheon wspólnie z Kongsbergiem brał też udział w szeregu dialogów technicznych w programie obrony powietrznej Narew. 

Raytheon w Polsce

Raytheon podkreśla także szereg działań o charakterze wizerunkowym podejmowanych w Polsce. Wśród nich należy wymienić partnerską współpracę z Centrum Nauki Kopernik na rzecz edukacji polskiej młodzieży w obszarze nauk STEM (science, technology, engineering, mathematics). Zgodnie z nową umową do 2021 roku Raytheon będzie współfinansować projekt Wytwórni – FabLabu edukacyjnego – oraz Laboratorium robotycznego. 

W zeszłym roku siedmiu studentów z politechnik w Łodzi, Kielcach, Krakowie i Wrocławiu miało możliwość odbycia stażu zawodowego w firmie Raytheon w USA. Program był organizowany przez amerykański koncern we współpracy z Polsko-Amerykańską Fundacją Wolności i Ambasadą USA w Polsce i był ukierunkowany ukierunkowany na rozwój umiejętności związanych z produkcją systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Patriot. Firma deklaruje, że będzie on kontynuowany w kolejnych latach. Amerykański koncern wspiera także Stowarzyszenie Pamięć i Przyszłość, które skupia rodziny żołnierzy poległych w misjach pokojowych.

Raytheon uczestniczy w negocjacjach umów wykonania zobowiązań offsetowych, związanych z pierwszym etapem programu Wisła. Zawarcie tych porozumień jest opóźnione w stosunku do pierwotnych planów. Do tej kwestii odniósł się kilka dni temu w wywiadzie dla PAP członek zarządu PGZ Radosław Domagalski-Łabędzki.

Stwierdził między innymi, że w rozmowach offsetowych związanych z zakupem amerykańskiego systemu Patriot Polska Grupa Zbrojeniowa kieruje się interesem rodzimego przemysłu zbrojeniowego i bezpieczeństwem państwa. Dodał, że amerykańscy partnerzy muszą uwzględnić ustawowe wymagania dotyczące offsetu, że PGZ oczekuje partnerskiego podejścia w negocjacjach i że ich atmosfera jest lepsza niż przed kilkoma miesiącami. 

Podkreślił, że negocjacje wymagają uwzględnienia innego niż przed kilku laty charakteru offsetu. Wisła jest bowiem pierwszym dużym programem, realizowanym w ramach znowelizowanej w 2014 roku ustawy. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 97
Reklama
Gojan
piątek, 15 marca 2019, 00:45

Z artykułu wynika, że projekt Raytheona nie jest związany z offsetem za Wisłę, ale jest alternatywą dla offsetu. Oznacza to, że planowana wytwórnia/montownia SkyCeptorów w Polsce będzie finansowana przez Raytheon i będzie jego własnością. Może ona stanowić pewną konkurencją dla Meska, ale zdaje się, że głównym celem biznesowym Raytheona jest wejście (poprzez Polskę) na rynek Unii Europejskiej, zwłaszcza krajów "wschodniej flanki", i konkurowanie na nim np. z Asterem-30. Nie darmo Polska jest postrzegana w Europie, jako „koń Trojański” USA. Czy nas to musi martwić?

Valezy
sobota, 18 maja 2019, 01:45

To jest ograniczenie wolności jak gdyby kaftan bezpieczeństwa ja tak to czuję

Davien
piątek, 15 marca 2019, 16:35

Gojan, jaka konkurencja dla Mesko?? To raczej Mesko będzie się mogło czegos od nich nauczyć bo na konkurowanie nie ma najmniejszych szans.

Gojan
sobota, 16 marca 2019, 11:42

Davien, napisałem „pewną konkurencję”, zaznaczając, że to porównanie jest trochę na wyrost. Oczywiście, np. twierdzenie @Gościa, że >>za "Wisłę” Amerykanie chcą dać nam mało istotne technologie , które nasi inżynierowie zbudowali by w krótkim czasie<< wydaje się być przesadne. Niemniej nie lekceważyłbym polskich firm, takich jak Mesko, Teledat itp., którym powinno się nadal dawać szanse rozwijania technologii rakietowych, tj. dawać im zlecenia i pieniądze na B+R. A tu można mieć obawy, czy postawienie wytwórni Raytheona w Polsce, choć korzystne z pktu widzenia zakupów przez SZ RP, nie będzie skutkować zaniechaniem finansowania rozwoju polskich technologii.

Davien
niedziela, 17 marca 2019, 01:13

Panie Gojan, problem tylko w tym że takie Mesko nie ma ani bazytechnologicznej ani kadr ani żadnego doświadczenia w pracy nad zaawansowanymi pociskami plot i nigdy nie miało jej okazji zdobyć, Zobacz ile trwała moderka Groma do Pioruna, PK-6 dalej niema itd. Teldat nie ma zadnego związku z głowicami naprowadzającymi,iec też zero doswiadczenia i bazy technologicznej, oni zajmuja sie teleinformatyką. Żeby cokolwiek w Polsce rozwijac to tzreba miec gdzie , trzeba miec pieniadze i wykształcone kadry- nie mamy nic z tego, Postawienie wytwórni Raytheona oznacza że po pirwsze nasi ludzie będa tam się uczyć zdobywac doswiadczenie, po drugie nie będziemu czekali znowu 20 lat na SkyCeptora ale bedzie dostepny praktycznie od ręki, po tzrecie no Mesko tez cos bedzie mogło dostac na początek jak kadłuby czy jakis inny zakłąd paliwo do pocisku, a my nie możemy z tym czekać. I tak jak pisałem Mesko nie będzie żadna konkurencja dla Raytheona bo nie robia tego co on, za to może sie stac na początku poddostawca a za kilka lat kto wie...

Gojan
poniedziałek, 18 marca 2019, 00:10

@Davien, to, co piszesz, że polskie firmy z branży rakietowej nie mają dzisiaj (raczej) produktów konkurencyjnych wobec Raytheona, wydaje się oczywiste i nie wymaga (chyba) tłumaczenia. Ale problem jest inny: czy przepaść, dzielącą polski przemysł rakietowy od światowego, chcemy utrwalać, czy zacząć wyrównywać? Obawy, że pierwsza opcja może wygrać z drugą, wyrazili, oprócz mnie, też: @LOL, @Dociekliwy, @Wojciech, @papuga, @dim – na tyle dogłębnie, że nie muszę powtarzać ich argumentacji. I tylko tyle, bo moja wzmianka o konkurencyjności hipotetycznej fabryki Raytheona w Polsce wobec Meska i innych polskich zakładów, była tylko dygresją do mojego głównego wątku, jakim było to, że inicjatywa Raytheona nie ma związku z offsetem za „Wisłę”, co sugerowali niektórzy forumowicze. A w sprawie, którą poruszasz, uważam, że rację mogą mieć i popierający bezpośrednią inwestycję Raytheona w Polsce, kierując się doraźną potrzebą (bo zanim nasz przemysł wypuści dopracowaną rakietę tego typu, miną lata), i ci, wymienieni wyżej, którzy patrzą perspektywicznie, obawiając się, że z zagranicznymi inwestorami w branży obronnej bywa w Polsce różnie - mogą np. podkupić pracowników Meska, wpływać na polityków polskich (poprzez Ambasadora USA w Warszawie), zwinąć nagle swój interes (zostawiając polskie SZ na lodzie) itp.

Davien
poniedziałek, 18 marca 2019, 10:44

Panie Gojan, nic nie nadrobimy bez wyszkolonych kadr inzynierów i naukowców a gdzie mamy ich szkolić? Niby moga uczyc sie metoda prób i błedów ale troche to potrwa. Do tego nie dostaniemy znikad żadnych technologi dla wiekszych pocisków rakietowych bo nie wolno ich udostepniać ( Traktat MTCR) Co do offsetu za II część Wisły i fabryki Raytheona tona razie nic nie wiadomo na ten temat poczekajmy do rozstrzygniecia i podpisania umowy, ale nawet jak ta fabryka będize jak Mielec czy Świdnik, to przecież w niej będą pracować polscy inzynierowie i pracownicy, których Raytheon wyszkoli i tej wiedzy nie straca nagle nawet jakby Amerykanie wzieli fabryke pod pache i sie wyprowadzili.

Gojan
poniedziałek, 18 marca 2019, 22:59

@Davien - Zgadzam się, a nawet sam kiedyś pisałem, że nie pozyskamy w offsecie kluczowych technologii rakietowych, tj. na pewno silnika rakietowego do SkyCeptora i (prawdopodobnie) głowicy naprowadzającej, z powodu MTCR i wewnętrznych ograniczeń eksportowych w USA. Zresztą sami Amerykanie z Raytheona uprzedzali o tym w mediach jakieś 2-3 lata temu, ;przy czym, jeśli dobrze pamiętam, nie wykluczali udostępnienia technologii paliwa rakietowego do mniej strategicznych rakiet, krótszego zasięgu. Nie mam też złudzeń co do nadzwyczajnych umiejętności naszej kadry, ale nie zgadzam się z całkowitym niedocenianiem Meska, które, uważam, ma pewien potencjał, który należy rozwijać, a nie go niszczyć, poprzez odcięcie zamówień na ich wyroby i B+R i, w rezultacie, rozproszenie kadry. Bo to już przerabialiśmy z innymi firmami zbrojeniowymi: Pronitem, Bumarem, Rzeszowem, itp, odcinając je od zamówień, a teraz trzeba wydawać ciężkie miliony na ich rewitalizację. Firma, to coś więcej, niż pojedynczy ludzie, (choć ludzie umiejący coś zrobić są podstawą działania firmy). A przecież MESKO opanowało samodzielnie technologię Piorunów i próbuje iść dalej w kierunku dwustopniowej rakiety z naprowadzaniem aktywnym, o nieco większym zasięgu, niż Piorun. To trzeba doceniać i tu widzę miejsce dla offsetu dla Meska: pozyskanie brakujących technologii, potrzebnych do przyspieszenia budowy rakiety o zasięgu 12-15 km, wystarczającym do trafienia śmigłowca szturmowego, zanim ten wystrzeli swoje ppk. Jednocześnie rakiety na tyle małej, żeby mogła być przewożona na podwoziu typu Poprad lub Osa, z kolumną własnych wojsk lądowych. To jest obowiązkiem MON i innych władz RP. Przy takim postawieniu sprawy Raytheon niech buduje swoją montownię SkyCeptorów w Polsce. Nie będę jej hejtował, bo, jak Pan pisał, nie jest obojętne, z punktu widzenia logistyki, czy montownia będzie zlokalizowana w Polsce czy w USA. Choć nie jestem takim optymistą, jak Pan, bo myślę, że raczej będą w tej wytwórni robić prostsze elementy, np. kadłuba, elaborować silniki i głowice z gotowych materiałów wybuchowych. Ale może się mylę. Zresztą nie uprzedzajmy faktów i nie dzielmy skóry na żywym niedźwiedziu. Poczekajmy na konkrety, bo na razie całą dyskusja rozgorzała wokół jednej wypowiedzi jednego przedstawiciela Raytheona.

Davien
wtorek, 19 marca 2019, 18:15

Panie Gojan, nie niedoceniam Mesko ale obecnie co by nie mówić sa na etapie MANPADS i do chocby pocisków krótkiego zasięgu droga daleka. Raytheon ma u nas produkować SkyCeptory wiec to zupełnie inny profil. Co do pocisku o zasiegu 12-15km, tez z Raytheonem niebędą konkurować bo USA nie bawi sie w rakiety o takim zasięgu, odpalają z ziemi AIM-9X i AIM-120. Wiec tu akurat Mesko nie ma czym komkurowac z Raytheonem, podobnie jak Raytheon z Mesko mają różne profile produkcji. Natomiast co do produkcji tylko prostszych elementów to sie po prostu nie opłaca. Łatwiej i taniej jest produkować wszystko w Polsce a maszyny przewieżc tylko raz niz wielokrotnie wozić głowice samonaprowadzajace czy coś innego samolotami.

n@ti
czwartek, 14 marca 2019, 22:42

Tak trzymać !

Gts
czwartek, 14 marca 2019, 21:57

Dobra propaganda, montowania z black boxow. Chociaż dobre i to w obliczu braku czegokolwiek, wolałbym jednak np produkcje jak w przypadku K9. Wiadomo, że nie dostaniemy produkcji wrażliwych elementów, ale wolałbym jednak aby to była nasza fabryka w której będziemy mogli rozwijać wlasne technologie. Zobaczymy jednak czy i te obietnice zostana zrealizowane.

realista
czwartek, 14 marca 2019, 21:32

Jak podnosiły się z gruzów przeszłości Japonia, Korea, Niemcy czy Francja...? Grymasiły na to co im oferował Plan Marshalla , nie!. Od czegoś trzeba zacząć Najlepiej stopniowo budować swą pozycję. Nie mamy mnóstwa kasy by grymasić, za dużo mamy braków. Nasze aktywa raczej cieniutkie są, więc moim zdaniem warto pochylić się nad propozycją bo współpraca w dłuższym terminie zaowocuje .

LOL
piątek, 15 marca 2019, 01:15

Ale o jakiej współpracy piszesz? Raytheon proponuje budowę własnej fabryki, byśmy od nich kupowali wyprodukowane w niej rakiety. Bez udziału jakichkolwiek polskich podmiotów. Jak to się ma do niedawnych haseł o "polonizacji" i transferze technologii do polskiego przemysłu?

Davien
piątek, 15 marca 2019, 12:53

Panie LoL a ma pan w Polsce jakiekolwiek zakłady potrafiace budowac tak zaawansowany pocisk i przyjac ten transfer technologii??

Marek
piątek, 15 marca 2019, 10:25

Przynajmniej taką fabryką nie będą rządzić pozbaeieni kwalifikacji spadochroniarze dobierani w myśl jakiegoś dziwnego politycznego klucza.

Covax
czwartek, 14 marca 2019, 20:43

Fabtyka w Polsce zeby Pan Minister mariusz znowu mogl powiedziec ze kupil "Polskie rakiety z polskiej fabryki" . Przemysl potrzebuje silnika wieloimpulsowego i seekera, i koniec. Albo WB z U-kraincami już tak goni ze w temacie "Narwi" juz sie pali pod "przyjaciolmi".

Maciek
czwartek, 14 marca 2019, 17:31

Śmieszne są te wasze jęki, że to nie będzie polska fabryka. A są w ogóle jakieś polskie fabryki produkujące wyroby hi-tech? Nikt nam tanio nie sprzeda, ani tym bardziej nie da technologii. Gdybyśmy mieli coś na wymianę, jak np. Norwegia, to może by się udało. Ale nie mamy i trzeba się pogodzić z tym, że musimy kupić z półki. Sami róbmy, to co jesteśmy w stanie, np broń strzelecką, amunicję. Przypomnę, że armia nie ma nowoczesnych mundurów, ekwipunku osobistego, nie mówiąc o butach, za zamówienie których skazałbym urzędasa w mundurze na długoletnie więzienie.

Z prawej flanki
piątek, 15 marca 2019, 01:21

Tak, jest kilka firm które produkują choćby głowice IR. Z systemami radiolokacyjnymi też sprawnie sobie radzimy, choć do radarów AESA cały czas jeszcze musimy kupować gotowe mikroukłady. A jak się chce wydać kwoty rzędu 15-20 mld to całkowicie normalne jest pozyskanie licencji. Problemem jest kontrahent- od bardzo dawna żaden kraj nie uzyskał z USA jakiegokolwiek poważnego transferu technologii, a nie wiedzieć czemu, nasi decydenci uparli się że żadnego innego dostawcy nie biorą pod uwagę, i państwowe pieniądze będą wydawać tylko w USA.

prawieanonim
piątek, 15 marca 2019, 21:39

z prawej flanki - "a nie wiedzieć czemu, nasi decydenci uparli się że żadnego innego dostawcy nie biorą pod uwagę, i państwowe pieniądze będą wydawać tylko w USA."__________ Bo każdy inny kontrahent przespał okres rozwoju systemów antyrakietowych. Czy to takie skomplikowane? Tak samo każdy inny kontrahent przespał samoloty 5-gen. Ameryka tworzy nowe technologie gdy Europa się rozbraja na całego.

Davien
sobota, 16 marca 2019, 00:33

No nie kazdy, jeszcze Rosja moze je zwalczac w fazie terminalnej choc systemom S300/400 do Patriotów tu daleko:))

Kto tu ma pretensje
czwartek, 14 marca 2019, 12:26

NASZA fabryka SkyCeporów produkowanych [i rozwijanych] suwerennie bez "czarnych skrzynek" i "zdalnych guzików" - TAK. Natomiast montownia Raytheyrona - NIE. Sorry boys - po 9 maja 2018 [447 podpisany przez Trumpa] straciliście wiarygodność. A to kosztuje i konsekwentnie wymusza konkretne wymagania odnośnie zabezpieczenia realnej suwerenności Polski. Musimy twardo dbać o SWOJĄ rację stanu - i patrzeć wam na ręce. Biznes to biznes - to znaczy dokładnie TYLKO NASZ biznes.

Gość
czwartek, 14 marca 2019, 12:17

Z informacji które do mnie docierają wynika, że za "Wisłę chcą dać nam mało istotne technologie ,którzy nasi inżynierowie zbudowali by w krótkim czasie. Natomiast technologie, które podniosły by poziom cywilizacyjny naszej zbrojeniówki , nie są nam oferowane. Głównie chodzi o technologie zawarte w efektorach, czyli rakietach jak : głowica ,czy silnik. W takim przypadku to lepiej by wyszło ,kupić to z półki. Słabo od początku wyglądają te negocjacje. Wydaje się , że w takim przypadku lepszym rozwiązaniem byłoby wybranie za SKYCEPTORA system CAMM , oferowany nam z technologią.

Marek
piątek, 15 marca 2019, 13:54

Nie masz racji. Niech budują sobie tutaj fabrykę skyceptorów. Natomiast my powinniśmy prócz tego pozyskać CAMM. I to nie tylko dlatego, że oferta MBDA jest korzystna dla naszego przemysłu, ale także dlatego, że systemy te dzialają inaczej, co stanowi trudniejszy orzech do zgryzienia dla potencjalnego przeciwnika. Do tego jeszcze powinniśmy własnymi siłami zrobić sobie coś w stylu Pancyra. A to akurat możemy zrobić, bo wszystko, czego do tego potrzebujdmy w zasadzie już jest. Na dodatek taki system powinien nam wyjść lepiej, niż wyszedł Rosjanom.

ktos
czwartek, 14 marca 2019, 08:36

Dociekliwy - ale masz smieszne podejscie. Analogicznie... w Tuluzie jest zaklad Airbus "na papierze" skad sa skrzydla? z Niemiec, skad sa silniki? z Anglii itd... nawet Polska produkuje komponenty do Airbusa tak samo Boeinga. I co teraz powiesz? Tamci tez maja fabryke na papierze? Sadzisz ze koncern wybuduje fabryke w Polsce i nam ja da? Czy jak? A VW kolo Poznania to jest polski czy niemiecki?

Dociekliwy
czwartek, 14 marca 2019, 15:15

W Tuluzie jest final assembly plant, do którego zjeżdżają elementy z świata i jest tam składane do kupy - technicznie jest to montownia. Elementy skrzydeł do A350 powstają też w Anglii (w Hamble np.). Oczywiście, przy tak skomplikowanych produktach współpraca wielu państw jest po prostu bardziej opłacalna i konieczna (w F-35 też się podzielono na kilka państw). W przypadku cywilnych maszyn jest to zdecydowanie łatwiej przeprowadzić, bo w grę nie wchodzą aż tak wrażliwe technologie. Akurat co do VW to nie wiem jak wygląda sprawa, ale generalna zasada jest chyba taka, że zakład należy do właściciela. Jeśli w strukturze własności nie ma polskiego kapitału, to trudno mówić o firmie, że jest polska. Raytheon ma od 3 lat spółkę córkę zowiącą się Raytheon Polska sp z o.o.. Udziały w niej ma bodaj w 100% Raytheon. W tym rozumowaniu nie jest to w żadnym wypadku polska firma (choć Polaków zatrudnia). Mnie chodziło bardziej o to kto w przypadku takiego projektu jest system integratorem i kto trzyma piecze nad kluczowymi elementami produktu. W tej całej sprawie chodzi tak naprawdę o dwie rzeczy - łańcuch poddostawców, którego możemy być częścią (tak jak jest w przypadku produkcji komponentów do Airbusa i Boeinga) i tzw. transfer technologii. W przypadku łańcucha dostaw sprawa może wyglądać tak: robimy w Polsce to co wymieniłem (skorupy, okablowanie, głowice itd.). I to sobie jedzie dalej w świat i ktoś inny to składa w całość (i ten ktoś nam sprzedaje finalny produkt), albo ze świata przychodzą brakujące kawałki i w drugiej hali składamy to wszystko do kupy. W takim scenariuszu na miejscu jest i częściowo fabryka i final assembly plant, tj. montownia. Oczywiście uczestnicząc w łańcuchu też się można sporo nauczyć w kwestii technologii wykonania, kontroli jakości (w tym są tyły), ale nie jest się wtedy rozgrywającym (główny projektant i decydent siedzi gdzieś indziej). Jak Brytole stwierdzili by, że nie robią już skrzydeł, to Airbus sobie poradzi, bo master design jest w Francji i znajdzie kooperanta gdzieś indziej - np. da więcej kawałków do zrobienia Niemcom. Ze Spike'ami jest natomiast tak, że embargo Izraela na dostawy seekera kładzie nam wszystko, bo nie mając u siebie projektu i dostępu do oprogramowania nie jesteśmy w stanie go zastąpić czymś innym (np. hipotetycznym własnym). Nie liczę na to, że Amerykanie dadzą nam wszystko do SkyCeptora (100% produkcji na polskiej ziemi) - to właściwie niemożliwe realistycznie patrząc. Know-how z elementów tego efektora jest nam potrzebny do usprawnienia procesu projektowania, produkcji i rozwoju innych rakiet (bo potrzeby są ogromne) i temu miał służyć transfer technologii przy Wiśle - po to byśmy mogli suwerennie wykorzystać tą wiedzę w produktach nad którymi mamy pełną kontrolę. Jeśli transfer ma być szczątkowy, a podnosi znacznie cenę produktu, to już bardziej się opłaca kupić z półki i zainwestować zaoszczędzoną kasę we własne badania i rozwój, albo kupno licencji z prawem do wprowadzania własnych modyfikacji.

Pol
czwartek, 14 marca 2019, 06:13

Co to za parodia tu musi byc tak jak z podwoziami do kraba pierwsza partie sie kupuje a kupujacy ma wesprzeć cała polonizacje swojego produktu. Bo za 2 lata to tej rakiety nikt nie kupi bo to juz przeżytek do nadchodzacych hiperrakiet.J tu niema byc prawa dyskusji jesli ktos chce sprzedac to nie kombinuje przyklad koreanczyków. Pełna polonizacja z wsparciem a jak nie to zegnaj gienia .Brak przekazania pełnej technologi to dla nas straty x100.Bo wraz z nabywanimi kompetencjami moglibysmy rownoczesnie rozwijac szereg własnych rakiet. Pytanie czy nie lepiej kupic wybrane technologie elementy u norwegów czy anglików do poskladania własnej rakiety

Wojciech
czwartek, 14 marca 2019, 01:49

Panie Baird. Nie chodzi o amerykańską fabrykę rakiet w Polsce ale o transfer technologii. Proszę nie mydlić oczu. Nie chcecie się dzielić technologią z sojusznikiem to podziękujemy Raytheonowi.

prawieanonim
czwartek, 14 marca 2019, 12:31

A kto i gdzie dzieli się takimi technologiami? Proszę podać przykłady wdrożeń gdzie przekazano wrażliwe technologie. Powinieneś bez problemu wskazać tak wspaniałego sojusznika.

Misiek
piątek, 15 marca 2019, 01:25

Indie sporo uzyskały od Izraela. Białoruś sporo uzyskała od Chin. MBDA oferuje nam produkcję zarówno silników, jak i seekera CAMM. Problemem jest łączność, bo nie mają prawa do modułu Link, więc nie mogą nam na nie udzielić licencji.

prawieanonim
piątek, 15 marca 2019, 21:42

To w końcu jak to jest? Udzielą nam licencji czy przekażą wrażliwą technologię? Produkcja na licencji a transfer technologii która to może być wykorzystana do własnych projektów to dwie różne pary kaloszy.

Lobo1
środa, 13 marca 2019, 23:40

My nie chcemy WASZEJ fabryki. My chcemy NASZĄ fabrykę produkującą nasze rakiety!!!

werte
czwartek, 14 marca 2019, 07:01

O jakie nasze rakiety chodzi?

obserwator
czwartek, 14 marca 2019, 06:35

Do kogo to piszesz?

prawieanonim
środa, 13 marca 2019, 22:45

Propolski - Wyjaśnij w jaki sposób Wietnam testował rakietę która jeszcze nie istnieje?

Tomek
środa, 13 marca 2019, 20:10

Pamiętacie jak produkowali rosomaki. Do dzisiaj Szwedzi mają udziały w WZM. Oni chcą robić to samo. Nie dadzą produkować pocisku który będą sprzedawali na rynki trzecie beż możliwości kontroli jakości i udziału wzyskach ( dymiące pociski spike) Spółka typu know-how. Tak to ma wyglądać.

Rzyt
środa, 13 marca 2019, 19:15

Otwierać fabrykę, ale pgz nie może tam rządzić bo jest niekompetentne i nikt odpowiedzialności nie ponosi, mam na myśli tych u gory

Dociekliwy
środa, 13 marca 2019, 18:40

Malkontenctwo to oczywiście polska cecha, ale wyciągnijmy pewne wnioski z przeszłości. Na papierze w Polsce znajduje się fabryka produkująca Spike. Skąd przyjeżdża gotowy seeker? Tu będzie tak samo. Kluczowe komponenty przyjadą jako black boxy do włożenia w odpowiednie miejsce, a na miejscu będzie wykonywana skorupa, część mniej krytycznych elementów elektrycznych/elektronicznych (zapomnijcie o komputerze pokładowym i wglądzie do algorytmów sterowania), głowica bojowa, może układy wykonawcze sterowania i radiozapalnik, co do silnika (wieloimpulsowego) w prasie już pojawiały się głosy, że nie ma na to co liczyć. Oczywiście zawsze można powiedzieć, że to na początek, że udział polskich komponentów w finalnym produkcie będzie rósł z biegiem czasu itd. To normalne w sytuacji, gdy w niektórych obszarach pewne kompetencje trzeba zbudować niemal od zera i na wstępie trzeba ściągać klocki z zagranicy. Tylko żeby tak się stało to trzeba być świetnym negocjatorem i zabezpieczyć sobie to wszystko w umowie żeby nie powtórzyła się historia z paliwami do Feniksa, czy integracją Spike'a z Rosomakiem. Na stronie Rzepy jest wywiad sprzed paru dni z tym samym gościem. Pojawia się w niej wątek offsetu. Jak amerykanie mają na nas patrzeć poważnie, jak nasi przedsiębiorcy są nagle zdziwieni w trakcie negocjacji, że w implementacje przekazanego know-how trzeba zainwestować własną kasę, bo takie są regulacje w Stanach. W maju są wybory, dużych zakupów raczej do tego czasu nie będzie, więc na bank będzie polityczna presja, by odtrąbić jakiś sukces, a umowy offsetowe do tego się świetnie propagandowo nadają. W takim otoczeniu ciężko zapewnić sobie dobre warunki i amerykanie są tego świadomi maksymalnie to wykorzystując schodząc z ofertą techniczną do absolutnego minimum. Ten niskokosztowy pocisk za 80k o którym była niżej mowa to Tamir z Iron Dome (dla porównania jednostkowy koszt Pioruna z umowy z 2016 to co najmniej kilkadziesiąt procent więcej). 1/5 ceny PAC-3 MSE (6M sztuka) to i tak jest relatywnie tanio (to chyba nawet nie jest tyle co 2 CAMMy), więc sądzę, że tak naprawdę amerykanie zaśpiewali coś w stylu 2-2.5 M sztuka, co dla niech jest może low-cost przy PAC-3 MSE, a dla nas jest już ceną nie do przełknięcia jako pocisk do masówki.

Wojciech
czwartek, 14 marca 2019, 01:51

W Polsce NIE MA fabryki produkującej Spiki. Jest montownia, która ma pewne kompetencje (elaboracja głowicy, silnik, coś tam jeszcze). Takich "fabryk" nie potrzebujemy.

Box123
czwartek, 14 marca 2019, 13:19

Tylko ze tej fabryki nie ma z naszej winy no jej nie chcieliśmy. Oczywiście teraz dobrze było by nie popełniać tego błędu. Musimy iść droga takich krajów jak Korea które na współpracy z USA zbudował własny przemysł. Zakupy z półki albo kolejna czyjas fabryka nam nic nie daje. Wisła i narew musi dać nam technologie do rozwijania własnych rakiet, nawet jak trzeba będzie dopłacić

prawieanonim
czwartek, 14 marca 2019, 12:49

To który kraj i gdzie ma taką fabrykę? W USA Raytheon, LM czy Boeing mają podobnie dostarczane części od podwykonawców z całego świata.

Davien
sobota, 16 marca 2019, 00:35

No zdaje sie w Japonii będzie fabryka SM-3 ale oni biora udział w rozwoju tego pocisku, zreszta Japonia jako jedyna dostawała licencje na sprzet o jakich inni mogli marzyc:)

Dociekliwy
czwartek, 14 marca 2019, 11:31

Ta fabryka miała być w cudzysłowie. Jest dokładnie tak jak piszesz i masz 100% racji.

df
środa, 13 marca 2019, 17:03

@Imperial Palace Masz 100% racji !!! tak będzie. Oni chcą powtórzyć manewr LM z Mielcem w którym MON musi kupować nawet gorsze ale "własne". Tutaj zapłacimy wartość offsetu nie tylko w produkcie ale i kosztach montowni. Już lepiej powiedzieć Im wybudujcie fabrykę na Litwie a kupimy 400 Skycpetorów (po sprawdzeniu ich parametrów) po 1 mln dolarów ale z offsetem.df

Gras
środa, 13 marca 2019, 16:46

Boimy się nadchodzącej Rosji i ja tak sobie to tłumaczę bo to co robi z nami USA to jest kpina. A godzimy się na to wyłącznie ze względu na protekcje która jak co do czego przyjdzie nie za działa. Zacisnienie współpracy z Koreą to jest jedynym wyjście dla jakiegoś rozwoju technologicznego naszego kraju.

heh
środa, 13 marca 2019, 16:39

Pokażcie mnie zdjęcia ze strzelań Skyceptora oraz zakładane i osiągnięte parametry. Ile seekerów i jakie, jakie naprowadzanie, jaki silnik ? NIE MA ! Skyceptor ma być ROZWIJANY za pieniądze z Polski - przypominam że koszt 2go etapu Wisły to ok 40 mld zł. Jak myślicie ile będzie kosztować montownia Skyceptora w Polsce i ile technologii dostaniemy ?

papuga
środa, 13 marca 2019, 16:28

Maiło być tanio a tutaj wychodzi powyżej 1 mln USD za jednego Skyceptora. Czyli jest drogo. No i "wspólna" fabryka. Przy różnicy potencjałów partnerów wiadomo, kto by rozdawał karty w takiej spółce. O transferze technologii do naszego przemysłu przy takim układzie to można zapomnieć, bo technologia (zakładając wersję optymistyczną oczywiście) byłaby i tak w spółce kontrolowanej przez Raytheona.

Davien
czwartek, 14 marca 2019, 10:32

Papuga, zawsze tak było. A ile chcałbys zapłacic za pocisk hit to kill z zaawansowanymi systemami samonaprowadzania o zasiegu ponad 200km przy zwalczaniu celów aerodynamicznych? 1mln to jest wyjatkowo tanio.Natomiast co do fabryki Raytheona to n razie nic blizej nie wiadomo, poczekajmy na blizsze informacje. Fabryka Airbusa w WZL miła byc tez wspólna tyle ze 90% byłoby własnościa Polski.

say69mat
środa, 13 marca 2019, 15:58

@Ryszard ... Cały problem polega na tym, że hejterzy v/s amerykanie twierdzą, że PGZ nie dysponuje ani infrastrukturą ani know how, ani zasobami HR niezbędnymi do podjęcia w naszym kraju licencyjnej produkcji zaawansowanych systemów rakietowych. Stąd, oferta Raytheona wnosi nowy impuls w kwestię budowy infrastruktury przemysłowej niezbędnej do realizacji projektu wyposażenia naszych sil zbrojnych w nowoczesne uzbrojenie. Jednak, trudno się oprzeć wrażeniu, że infrastruktura przemysłowa będzie własnością nie tyle koncernu PGZ, ile ... Raytheon Polska. Stąd - na nasze szczęście - pociski systemu Skyceptor będą wytwarzane w Polsce, pod reżimem technologicznym, jako produkt marki Raytheon.

fefe
środa, 13 marca 2019, 15:32

Fabryka czy montownia? Góra będą produkować silniki bo głowice naprowadzające pewnie będą importowane. A po drugie lepsza by była licencja na produkcje całej rakiety oczywiście bez głowicy bo to raczej nie możliwe

obserwator
środa, 13 marca 2019, 15:31

Problem w tym, że wojna będzie wcześniej. Nie będą czekać, aż my te wszystkie systemy za ileś tam lat uruchomimy. Powinna być pilnie opracowana elastyczna strategia obrony i uchronienia ludzkich i materialnych zasobów kraju, tak jakby wojna miała się zacząć za 6 miesięcy.

hym108
środa, 13 marca 2019, 15:23

ladnie nas prowadza

Analityk
środa, 13 marca 2019, 15:05

Ryszard: trafnie w cel.

obserwator
środa, 13 marca 2019, 15:04

Problem w tym, że wojna będzie wcześniej. Nie będą czekać, aż my te wszystkie systemy za ileś tam lat uruchomimy. Powinna być pilnie opracowana elastyczna strategia obrony i uchronienia ludzkich i materialnych zasobów kraju, tak jakby wojna miała się zacząć za 6 miesięcy.

dim
środa, 13 marca 2019, 15:02

Czegoś jeszcze nie rozumiem. En.wiki podaje, że 60% Skycptora powstaje w USA, reszta w Izraelu... ? Czyli jaki procent powstawać będzie w Polsce i w czyich rękach faktyczne sterowanie funkcjami systemu ? Poza tym, że Skyceptor to 20% ceny najnowszego Patriota. Więc gdzie są te jeszcze znacznie tańsze rakiety, na strącanie mniej wymagających celów ? I czemu z takim zastosowaniem po prostu nie kupimy licencji mechanizmu napędowego jakiegoś szybkiego efektora ? Głowicę jakoby Mesko ma ???

Davien
czwartek, 14 marca 2019, 10:38

Dim, pocsk SkyCeptor jest jednym z etapów PAAC-4 i bedzie produkowany w całości w USA Natomiast w USA jst tez budowane 60% Stunnera czyli pocisku z którego zostaje rozwiniety SkyCeptor/PAAC-4, pomyliły ci się po prostu pociski. Dim, nie znajdziesz tańszego pocisku hit-to kill, zdolnego zwalczać samoloty na 200km z zaawansowanym samonaprowadzaniem do tego mogacego zwalczać balistyczne krótkiego zasięgu( do 250km)

Michnik
środa, 13 marca 2019, 14:58

Czyli piar zamiast inwestycji? A fabryka ich, a nie transfer technologii... Jak rozumiem my tylko jako łańcuch (zapewne krótki) podwykonawców... Amerykanie..... szkoda słów.

Ajatollah
środa, 13 marca 2019, 14:50

Ryszard podsumował dobitnie ten artykuł. Pomimo iż maił być to sarkazm, to w rzeczywistości napisał prawdę.

jurgen
środa, 13 marca 2019, 14:37

czyli Reytheon ma taki pomysł - transfer własnej technologii z USA do własnej fabryki w Polsce za co ma zapłacić polski MON (czyli polski podatnik). Następnie własna fabryka Reythona w PL sprzeda pociski do MON PL, za co drugi raz zapłaci polski MON (czyli polski podatnik). Polski Skarb Państwa nie nabędzie żadnej technologii, bo ta za polskie pieniądze pozostanie przy Reytheon USA, formalnie w ręku Reytheon PL. I dziwić się, że Amerykanie zaczynają nas lekko irytować, że tak to ujmę.

Davien
czwartek, 14 marca 2019, 10:41

Jurgen, rozumiem że masz w Polsce jakis zakład zdolny do polonizacji SkyCeptora?? Zdolny wytwarzać zaawansowane głowice bojowe, systemy samonaprowadzania, nowoczesnepaliwa i silniki rakietowe? Czy dopiero musiałbys to wszystko wybudować, przeszkolic personel i czekać kilka ładnych lat azopanuja produkcje na tyle by pociski do czegoś się nadawały? Można i tak, ale zapomnij o tym że SkyCeptor bedzie tani bo wyjdzie nas drożej od PAC-3MSE.

Pjoter
środa, 13 marca 2019, 14:35

Jestem za zawsze cos madrego moze sie z tego wykluc skoro nie chcemy fabryki izraelskiej

za późno
środa, 13 marca 2019, 13:52

Wystarczyło trochę postraszyć brytyjską ofertą CAMM i jednak się da, szkoda że tak szybko spuszczono spodnie w wielu innych przypadkach: Wisła - etap I, Himars i teraz F35

Davien
czwartek, 14 marca 2019, 10:42

CAMM to Narew, SkyCeptor to Wisła, widzisz taka drobna róznicę?? No chyba że chcesz z Wisły stzrelac rakietami o zasięgu 59km:)

MAZU
środa, 13 marca 2019, 13:48

To bardzo dobra wiadomość. Pozdrowienia od 7M

Imperial Palace
środa, 13 marca 2019, 13:46

Niech zgadnę, zbudują tą montownię dla siebie, potem będą z niej sprzedawać nam pociski a wszystko wliczą do offsetu i transferu technologii "do Polski". W sumie, nieźle by na tym wyszli takie zjeść ciastko i mieć ciastko.

prawieanonim
piątek, 15 marca 2019, 21:54

Jak można nazywać offsetem coś co nim nie jest? Offset z definicji jest rekompensatą poniesionych wydatków więc jak u licha można do niego wliczyć fabrykę która nie będzie naszą własnością? Zapoznaj się może z definicją offsetu i dopiero potem walcz na forum. Wiesz co to jest offset na przykładzie Wisły? Do offsetu zalicza się np. wieloletnie szkolenie naszych inżynierów w Stanach Zjednoczonych w siedzibie Raytheona- to jest realna wartość która podniesie nasze kompetencje w zakresie budowy systemów rakietowych. Nasi inżynierowie posiądą know-how by polski przemysł mógł stworzyć własne rozwiązania. To jest offset.

rtyu
środa, 13 marca 2019, 13:39

Obawiam się, że nie oto chodziło by koncern zza oceanu zbudował tutaj sobie własną fabrykę by na miejscu produkować w nieokreślonej hipotetycznej i zagadkowej cenie nieokreśloną ilość rakiet, które nam będzie sprzedawał. Chodziło o uzyskanie licencji na własną i niezależną budowę najpierw kompetencji do budowy rakiet, a potem fizycznie samych rakiet a docelowo rozwijanie tych kompetencji i rakiet. Nawet jeżeli ten drugi wariant jest możliwy to jego cena byłaby prawdopodobnie zaporowa. Powinno przyjść otrzeźwienie i ukierunkowanie się na szybkie pozyskanie licencji i kompetencji dla rakiet i całego systemu Narew, a Wisła w fazie drugiej powinna zostać podzielona na minimum cztery podetapy realizowane ostrożnie i powolutku wraz z opcją zamknięcia programu Wisła na dowolnym podetapie i otwarcie programu Wisła II gdzie ponownie rozpatrywano by możliwe konkurencyjne oferty. Zawsze możemy mieć zamiast 8 tylko 3 lub 4 baterie Patriot i szukać czegoś bardziej dla nas atrakcyjnego w tym zakresie a w międzyczasie rozbudowywać poziom Narwi, bo Wisła bez Narwi jest jak zakupione systemy rakietowe bez własnego systemu wskazywania celów czy to w postaci własnych samolotów czy to własnych satelitów (a tak jest obecnie u nas)

Razparuk
środa, 13 marca 2019, 13:31

Nie fabryka tylko montownia w cenie fabryki. Zamiast gadania o wspieraniu Centrum Nauki Kopernik niech powie co w Polsce, POLSKIE zakłady bedą wytwarzać do tej rakiety i co będzie włączone w łańcuch dostaw Raytheona itd. Jaka finalnie ma być cena, jaka suwerennosć użycia rakiet, czy można je zastosować np w Narwii jako pocisk "premium" itd...no ale pogadał, odbębniona wizyta u "Irokezów znad Wisły".

Gras
środa, 13 marca 2019, 13:19

Za pewne zakłady PGZ nie będą mogły produkować tych rakiet. Bardziej opłaca się Amerykanom zbudować tu swoja fabrykę zatrudnić Polskich robotników po mniejszych kosztach pracowniczych. Jesteśmy ich zakładnikiem przez rozdzielenie Wisły. Jeśli już nowa fabryka to w spółce 50/50% Raytheon PGZ tylko taka opcja wchodzi w grę. Tyle kasy wydane a nic przemysł nie zyska. Masakra......

Propolski
środa, 13 marca 2019, 13:12

Raytheon chciał te rakiety sprzedać Wietnamowi. Wietnam wziął rok temu na 6 miesięcy do testów i odmówił: zdaniem Wietnamu Skyceptory są mało skuteczne, bardzo awaryjne i bardzo drogie.

Polak
środa, 13 marca 2019, 13:05

Czyli Raytheon chce otworzyć w polsce drugi PZL Mielec. W którym 100% udziału będzie miała firma Raytheon. Jedyne co Polskie to będą pracownicy , którzy będą pracować za 2250 zł brutto.

tyle
środa, 13 marca 2019, 18:36

I bardzo dobrze. Dopóki w MON , PGZ i WP nie zostanie wypleniona prywata , ignorancja i szkodnictwo . Pracować będą także polscy inżynierowie a pensje nawet szeregowych pracowników, będą na pewno wyższe. Będzie też prawdopodobnie , tak jak w przypadku Mielca łańcuch polskich poddostawców .

Vincold
środa, 13 marca 2019, 13:04

Czyli w Narwi SkyCeptor bez boostera z polskiej fabryki. Super.

kam
środa, 13 marca 2019, 13:01

O i to już jakiś konkret :) , a drugi to taki , że psy szczekają a karawana jedzie dalej :) :) :)

razdwatri
środa, 13 marca 2019, 12:43

Zwykła ściema w którą tylko naiwniacy uwierzą . Już na pierwszym etapie Wisły wyszliśmy jak Zabłocki na mydle , przepłacając 1 mld dolców .Teraz będzie podobnie .

rozczochrany
środa, 13 marca 2019, 12:22

Co to za polonizacja jak to będzie amerykańska fabryka. Czyli będą korzystać z naszych zasobów, taniej siły roboczej, pewno z Ukrainy i Indii i jeszcze podatków nie będą płacić, bo zostaną z nich zwolnieni. Polonizacja to by była jak by to kapitałowo była w pełni polska fabryka należąca do PGZ. Np. jakby Mesko zaczęło produkować Skyceptora. Tak by było gdyby poważne państwo i poważni politycy rozmawiali z USA.

DerWisz
środa, 13 marca 2019, 12:21

Pytanie czy „fabryka” to będzie montownia klocków które w zamkniętych skrzyniach przyjadą z USA, czy zostanie stronie polskiej przekazane jakieś know-how poza instrukcją obsługi śrubokręta. Jeśli tdn projekt stanie się bazą do tworzenia kolejnych już naszych konstrukcji to jestem za. Ale jeżeli to pomysł na kolejną montownię Spike-ów...

Paweł P.
środa, 13 marca 2019, 12:17

Good! Róbmy swoje.

tyle
środa, 13 marca 2019, 12:11

Liczą się fakty a te w przypadku PGZ nie wyglądają najlepiej. Program Orlik jest tego najlepszym przykładem. MON czyli my wszyscy, horrendalnie przepłacamy za ten program. O tempie już nie wspominam. Niech Amerykanie sami budują tę fabrykę w Polsce, będzie szybciej i taniej .

matrioszka
środa, 13 marca 2019, 12:07

Nikt ci tyle przed podpisaniem kontraktu nie obieca co Raytheon i LM . Fabrykę rakiet w Polsce , szkoda tylko ,że będzie własnością Raytheona a zbudowana będzie za nasze pieniądze . Szukania frajerów ciąg dalszy . A pózniej będzie jak z realizacją offsetu za pierwszy etap Wisły .

dim
środa, 13 marca 2019, 12:05

Izraelska niskokosztowa rakieta kosztuje rząd 80 tysięcy USD. Nie wiem na ile jej odpowiednikiem jest Skyceptor ? Ale to takiej nam właśnie potrzeba najwięcej sztuk i fabrykę w Polsce. Jasne, że ze 100% transferem technologii, a nie np. 95%, a bez jakiegoś elementu krytycznego dla prawidłowego działania rakiety zawsze, zawsze, zawsze. Nie, wcale nie musi być amerykańska, choć darzę USA wielką sympatią. Ani izraelska, przynajmniej przez najbliższych 10 lat nic od Izraela, aż do ich "Przepraszamy za te nieprzyjazne nieporozumienia". Chińczyków zapytałbym, wszak chodzi o efektor, nie o całość systemu, do której nie muszą otrzymać dostępu. Pytałbym firmy europejskie. I działałbym bardzo szybko, nie jak skandalicznie powolni - bezwolni ? - ewidentnie niewłaściwi decydenci z MON. A fabryka powinna powstać oczywiście, oczywiście, oczywiście w partnerstwie państwowo-prywatnym, z firmą licencjodawcy. Czysto państwowy zarząd nie sprawdza się, co widać i po gigantycznych pieniądzach topionych w PGZ.

Davien
środa, 13 marca 2019, 21:15

Dim, piszesz o Tamirze, to zupełnie inny pocisk niz Stunner/SkyCeptor. Moze zwalczać jedynie rakiety o zasięgu do 70km wiec żadnych Toczek, Smierczy czy tym bardziej samolotów. Dalej: Chińskie rakiety to klony albo rosyjskich 48N6 albo rakiet europejskich o gorszych w przypadku tych drugich osiagach. Europa?? Tu masz wyłacznie Aster-15/30 i nic więcej bo IRIS-T SL czy CAMM to NArew a nie Wisła.

dim
czwartek, 14 marca 2019, 09:59

@Davien. Zauważ ile to już lat temu chińska rakieta popisała się likwidacją wycofywanego satelity? Pierwszy taki przypadek/pokaz w historii, czyli raczej nie był to klon czegokolwiek ? Poza tym ewidentnie tracimy czas na dyskusje, za którymi nic nie idzie, zarządzani (obronność) przez ewidentnie niewłaściwą strukturę, z nieskutecznym personelem i abstrakcyjnie niepoważnymi działaniami. A to tak się właśnie traci niepodległość.

Davien
piątek, 15 marca 2019, 13:02

Pierwsi panie Dim akurat byli Amerykanie( Solwind zniszczony przez ASM-135) W Chinach była to albo DF-21 albo KT-1 czyli zwykłe seryjne rakiety ze zmieniona głowicą na moduł EKV. Obecna chińska rakieta antybalistycznanie ma nic wspólnego z tym, propagandowym testem( amerykański byłpodobny,choc tam uzyto pociski antybalistycznego SM-3 ale tez po modyfikacji) ale jest modyfikacjąpocisku 48N6 z zestawu HQ-9

Rafal
środa, 13 marca 2019, 16:15

80tys to moze kosztowac rakieta z Iron Dome.

Davien
czwartek, 14 marca 2019, 10:44

Dokładniej przeciwpocisk Tamir, te coopracowali dla Sa'ar 6 są juz droższe.

dim
czwartek, 14 marca 2019, 10:03

Iron Dome 40.000, ale to ich koszty, nie cena sprzedaży. Szukałem info o kosztach poszczególnych Baraków, ale nie znalazłem. A musiała taka informacja istnieć, skoro system był promowany i na MSPO ? Jasne, że jako naród "ssący z mlekiem matki" nie powinniśmy teraz długo nic od nich brać, niemniej dobra praktyka handlowa . . .

Asd
środa, 13 marca 2019, 12:01

Znow probuja nas wydymac z fabryka rakiet na terenie Polski. Tylko licencja, i pelne wsparcie przy budowie, wdrozeniu, rozruchu i eksploatacji linii produkcyjnej nalezacej do Korony.

GUMIŚ
środa, 13 marca 2019, 11:51

Raytheon proponuje w programie Patriot NG radar 360 stopni będący zmniejszonym "odpowiednikiem" systemu AEGIS czyli małą "wieżyczkę" na pojeździe. Radar ścianowy , zbudowany w technologii GaN jest bardziej funkcjonalny i skuteczny niż obrotowy radar LM. Należy spodziewać się , że USA wybiorą do Patriota NG właśnie nowy radar Raytheona.

Ryszard
środa, 13 marca 2019, 11:43

No cóż, biedni ci hejterzy, którzy jeszcze przez con. 4,5 roku będą szukali na siłę dziury z całym:____________ Fabryka Skyceptor? - Eee tam, w Polsce, ale przecież nie polska! Poza tym za późno, wynegocjowana za poprzedniej ekipy! Poza tym będzie zniszczona w pierwszych godzinach "W", bez sensu ją budować!!___________1/3 -1/4 ceny PAC3 MSE? - i tak się nie uda, kłamią, będzie drożej, a już teraz jest przecież za drogo._____ A czy ktoś w ogóle widział ten Skyceptor? Niby zdał w lipcu 2018 jakiś test, ale to pewnie zwykła propaganda!

Davien
środa, 13 marca 2019, 15:30

Ryszard wg wyliczeń USA cena jednego SkyCeptora czy pózniej PAAC-4 to 1/5 ceny PAC-3MSE.

AuThor
środa, 13 marca 2019, 14:40

Faktycznie niepotrzebna nam amerykańska fabryka tylko kompetencje do samodzielnej budowy rakiet.

superglue
środa, 13 marca 2019, 14:39

osobiście sugeruje daleko idaca powściągliwość, jakby powstała to dobrze, montownia czy produkcja? Prosze jednak zauwazyc ze duzo prostsze elementy uzbrojenia kuleją ze względu na "trudności materiałowe". Z pustej deklaracji polityka nic nie wynika. Czy to nie nasi sojusznicy pozbawili nas uranu? Pamięta Pan te szumne zapowiedzi ze Polska wchodzi do grupy prac/badan nad bomba atomowa? Przecież oni słusznie maja nas za durni bo kraj który nic nie produkuje jest krajem III kategorii. Nie potrafimy zrobić silnika prochu a niedługo prostej drogi. Zebym nie zapomnial ... 447 just.

Rafal
środa, 13 marca 2019, 13:03

Super duper, ale moze niech Raytheon powie wiecej, czy bedziemy faktycznie cos w tej fabryce produkowac, czy raczej skladac rakiety z gotowych elementow.

Davien
czwartek, 14 marca 2019, 10:47

Rafał sie poprostu nie opłaca produkowac komponentów SkyCeptora w USA,przewozić ich do Polski i tu dopiero składąć. Zapewne wszystko poza głowicą będzie robione na miejscu, jedynie głowica samonaprowadzajaca przyjedzie ze Stanów bo jej produkcja na miejscu byłaby raczej zbyt trudna i czasochłonna, choc w przyszłości jak wejdzie PAAC-4 to kto wie.

Marek1
środa, 13 marca 2019, 12:20

Kolejny naiwny wierzący w intencje Raytheon i LM ;))). "Własna fabryka" rakiet w PL ? - MOŻE za 10 lat i NIE fabryka, ale MONTOWNIA z gotowych, przesyłanych z USA "blackboxów". Polski przemysł dostanie "okruchy ze stołu" - za kontrakt warty prawie 5 mld (I etap Wisły) Raytheon łaskawie zgodził się na offfset wart ok 300 mln PLN z ogólnej wart. offsetu ok ... 900 mln PLN. Klasyka - my im złoto i dolary, a w zamian ... koraliki i lusterka dla "tubylców-dzikusów". Cieszmy się z hojności hegemona zza morza ...

Marek
piątek, 15 marca 2019, 10:13

Swego czasu Amerykanie chcieli tutaj zbudować fabrykę silników. My nie chcieliśmy, bo wierzyliśmy w Europę. Sowieci natomiast nie wybrzydzali. Skończyło się tak, że nasz przemysł lotniczy miał do dydpozycji rzęchy, które nie nadawały się nawet do słabiutkiego w sumie Jastrzębia, podczas gdy Sowieci mieli kopie amerykanskich silników lotniczych, które nadawsły się nie tylko do Ła-5 czy Ła-7, ale także do ich pierwszego sensownego wojskowego śmigłowca.

Davien
środa, 13 marca 2019, 21:19

Marek, a jaki sens ma budowa montowni maks 5-cio metrowych rakiet??? Toż to sie by zupełnie Raytheonowi nie opłacało. Aha co do offsetu to Raytheon tu nie miał nic do powiedzenia, Patrioty kupilismy nie od niego ale od rządu USA wiec tam szukałbym spraw z offsetem

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama