Rajd amerykańskich komandosów w Afryce

31 października 2020, 14:16
1024px-United_States_Navy_SEALs_81
Zdjęcie ilustracyjne fot. U.S. Navy, Mass Communication Specialist 2nd Class Martin L. Carey, domena publiczna

Amerykańscy komandosi, należący najpewniej do jednego z najbardziej elitarnych oddziałów marynarki wojennej, mieli dziś w Afryce Zachodniej przeprowadzić ryzykowną, ale ostatecznie udaną operację odbicia zakładnika. Był nim obywatel amerykański porwany z terytorium Nigru i przewieziony przez naspastników do sąsiedniej Nigerii. 

Amerykańskie wojska specjalne miały przeprowadzić operację uwolnienia zakładnika porwanego w zeszłym tygodniu w afrykańskim Nigrze. Operacja o wysokim stopniu ryzyka, jak podkreślają amerykańskie media, miała mieć miejsce już w sąsiedniej Nigerii. To właśnie tam przewieziony został porwany obywatel Stanów Zjednoczonych, który na co dzień miał mieszkać we wsi Massalata znajdującej się na pograniczu obu afrykańskich państw (10 km).

Według, jeszcze nie potwierdzonych oficjalnie informacji, za uratowanie zakładnika mają odpowiadać operatorzy z elitarnej formacji US Navy SEAL Team 6. To właśnie oni są niejako predystynowani do prowadzenia podobnych działań na całym świecie, określanych w założeniach doktrynalnych jako HR – ang. hostage rescue. W toku misji mieli oni wyeliminować niemal całość grupy porywaczy i przejąć zakładnika.

Działania miały być podjęte o wczesnych godzinach czasu miejscowego, 31 października. Strona amerykańska w komunikacie Pentagonu wskazuje, że operacja została przeprowadzona również dzięki niewymienionym wprost partnerom zagranicznym. Można jedynie spekulować, że Amerykanie uzyskali wspracie zarówno od loklanych sił wojskowych i służb specjalnych, ale być może również partnerów chociażby z Europy, dysponujących własnymi źrodłami osobowymi oraz zapleczem logistycznym w regionie. Co więcej, trzeba przypomnieć, że same Stany Zjednoczone od lat budują możliwości do współpracy regionalnej również z perspektywy wojsk specjalnych, gdyż są prowadzone chociażby ćwiczenia US AFRICOM "Flintlock".

Wracając do operacji odbicia zakładanika, to żaden z komandosów, jak również innego personelu wojskowego ze Stanów Zjednoczonych nie ucierpiał w toku akcji. Trzeba zauważyć, że misję mógł ułatwić fakt, iż porwanie miało mieć niejako wymiar kryminalny. Gdyż, źródła w Nigrze podkreślały, że napastnicy zażądali od uratowanego dziś Philipa Waltona pieniędzy. Jednak, gdy ten nie zaoferował im odpowiedniej sumy, miał być uprowadzony do Nigerii. Później, mieli oni również próbować uzyskać okup od rodziny uprowadzonego Amerykanina. 

Należy brać pod uwagę, że w przypadku niemożności otrzymania pieniędzy napastnicy mogli poszukać ostatecznie kontaktu z islamistami, dla których uwięziony obywatel Stanów Zjednoczonych stanowi zawsze intratny pod względem propagandowym cel. Tym samym, strona amerykańska mogła uznać, że należy podjąć ryzyko przeprowadzenia operacji wojskowej z użyciem sił operacji specjalnych. Co więcej, zarówno w Nigrze, jak i Nigerii odnotowywane są liczne ataki terrorystów z organizacji islamistycznych. Całą akcją pochwalił się już na Twitterze prezydent Stanów Zjednoczonych. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
baba
poniedziałek, 2 listopada 2020, 10:06

Jestem ciekaw ile było ofiar postronnych, tzn mieszkańców wsi, w której był przetrzymywany zakładnik, którzy nawet o tym nie wiedzieli, lub nie mieli ze sprawą nic wspólnego, ale tam byli. Czy wyszkoleni żołnierze kalkulowali za każdym razem gdy naciskali spust, czy wyszli z założenia my-oni. Z tej skąpej relacji wynika, że kilku amatorów bandytów uprowadziło człowieka, a nie "prawdziwi' terrorysci

Davien
środa, 4 listopada 2020, 17:53

SEAL to zawodowcy nie amatorzy.

Ech
poniedziałek, 2 listopada 2020, 02:07

Raz na jakis czas i amerykanie zrobia cos dobrego.

Andrettoni
niedziela, 1 listopada 2020, 03:34

Myślałem, ze tam głównie Chińczycy wspierają rządy przeciwko ISIS. O ich pomocy nie wypada mówić? Moim zdaniem warto podkreślić, że są sprawy w których nawet USA i ChRL mają interesy zbieżne. Owszem toczy się wojna handlowa, ale Chiny chcą spokoju i handlu. Nie jest to podejście z czasów ZSRR. Wszystkim zależy na walce z ISIS - nawet Iranowi. Oczywiście każdy walczy o własne wpływy, ale nie ma tu wojny (przynajmniej obecnie). Może więc jednak jest jakaś możliwość porozumienia. Owszem można budować dwie wielkie floty. Ja po prostu zapytałbym (na miejscu USA) czy Chiny zezłomują lotniskowce jeśli dostaną Tajwan. Pewnie to szokujące, ale w ogólnym kontekście ile wart jest kawałek ziemi? USA chce w tym celu wyprodukować 150 okrętów. Zbrojenia dotyczą też Japonii i innych krajów regionu. Mówimy o gigantycznym zaangażowaniu gospodarek w celu obrony, a z drugiej strony ataku na wyspę. Chiny wybudowały 300 okrętów w tym celu, a większych innych roszczeń chyba nie mają.

andys
piątek, 6 listopada 2020, 11:56

Nie chodzi tylko o Tajwan, własciwie Tajwan dla Chin nie stanowi problemu. Wczesniej czy później wróci do Chin, jako oryginalny polityczno-ekonomicznie twór, czy po prostu jako czesc Chin kontynentalnych, to nie takie wazne. Wazne jest to, że to Amerykanie postanowili kontynuować "opieke" nad państwami i wodami w poblizu Chin i w znacznej odległości od USA. Sa trzy warianty rozwoju sytuacji - jesli Chiny opanują , politycznie i ekonomicznie , a nawet militarnie kraje znajdujace sie blisko USA (np. Wenezuela, Kuba, Nikaragua itd) to nastapi swoista równowaga i wszystko bedzie w dynamicznym spokoju, jak w trakcie "zimnej wojny" - równowaga strachu i mozliwosci ataku. Możliwe jednak, że Amerykanie zmniejszą swoje zaangazowanie w poblizu Chin (samodzielnie czy wymuszeni) do rozsadnego dla nich poziomu, to również bedzie spokój. Wariant trzeci - to dalsze zbrojenia Chin i USA oraz brak checi do kompromisu ze strony USA (słabnacy ustepuje rosnacemu w siłe) . Spowodować to moze konflikt zbrojny, dla nas na szczescie, daleko.

Jarek
niedziela, 1 listopada 2020, 20:48

Trzeba sobie zadać pytanie;...czy te kilkadziesiąt lat wspierania Tajwanu, jako państwa demokratycznego, miało sens? Jeśli nie, to może od razu oddajmy komunistom we władanie cały świat, bo o to właśnie im chodzi. Tylko że wtedy, taka postawa byłaby czystym kure..wiem i dokładnie tym samym, co z Polską zrobili alianci w Jałcie.

Andrettoni
poniedziałek, 2 listopada 2020, 01:24

Gdzie ty żyjesz? To nie wojna komunistów z kapitalistami. Komunizm to mamy teraz wszędzie, bo niby Demokraci w USA to kto? A w Niemczech kto rządzi? W Szwecji? W Hiszpanii? Wietnam jest komunistyczny i świetnie dogaduje się z USA. Rysujesz linię podziału tam gdzie jej nie ma, bo świat nie dzieli się już na komunistów i kapitalistów, czy na demokrację i jej brak. Uważasz, że np. Arabia Saudyjska jest bardziej demokratyczna niż Chiny? Obecne linie podziału to gospodarka i dobrobyt mieszkańców. System polityczny to tylko fasada. Ciekawe jacy to komuniści rządzą Chinami jak połowa rządu to milionerzy. Najlepsze określenie, które znalazłem, to "zbiorowy cesarz". Komunizm to już tylko z nazwy. Zauważ, ze nie ma co porównywać Tajwanu do Polski, bo Tajwanu nawet USA nie uznaje. Ma taki status jak Krym i Karabach.

Jarek
czwartek, 5 listopada 2020, 00:46

O jakim dobrobycie wspomniałeś? O tym który z milionów Chińczyków robi niewolników dla kilku komunistów, mogących w tym kraju wszystko? Ty zejdź na ziemię, albo przestań czytać gazety w różowych okularach.

lekarz
poniedziałek, 2 listopada 2020, 11:28

A o wolnych demokratycznych wyborach do parlamentów i prezydenckich Pan zapomniał?

tyle
niedziela, 1 listopada 2020, 10:24

Spójrz na mapę świata , znajdź na niej Chiny i znajdź Zabajkale, przyległości i jezioro Bajkał w Rosji. Czy to są małe roszczenia, rzecz do dyskusji.

Andrettoni
poniedziałek, 2 listopada 2020, 01:29

Tak oczywiście, a Polska ma roszczenia do Litwy, a Niemcy do Śląska. Na takiej zasadzie, to dosłownie wszystkie kraje mają jakieś roszczenia. Mniejsze lub większe i co chwilę jakiś radykał je odkrywa.

wtorek, 3 listopada 2020, 10:23

Polska nie ma roszczeń do Litwy. Absurdalna sytuacja polega na tym, że Litwa ma roszczenia o Suwalszczyznę.

Niuniu
sobota, 31 października 2020, 22:36

Bardzo szczęśliwy zbieg okoliczności. Na 3 dni przed wyborami w USA. Wyborami które zgodnie z sondażami urzedujący Prezydent miał niemal na pewno przegrać. A tu proszę. Jak szczęśliwie się ułożyło. Najpierw jakieś przygłupy porywają w buszu amerykańskiego miłośnika dzikiej przyrody i w kilka dni później wspaniali amerykańscy chłopcy ku chwale Trumpa i jego światłego przywództwa go Uwalniają. Wybaczcie ale nie wierzę w tak szczęśliwe zbiegi okoliczności.

niedziela, 1 listopada 2020, 20:35

Chłopie! Ty wierzysz w najańszy gaz z Rosji.

HeHe
poniedziałek, 2 listopada 2020, 11:49

To Europa zachodnia "wierzy" w najtańszy gaz z Rosji czy go kupuje? Jeżeli gaz z Rosji nie jest najtańszy to dlaczego Europa zachodnia chce go kupować więcej?

GB
poniedziałek, 2 listopada 2020, 15:28

Z powodu łapówek jakie wypłaca Gazprom politykom i biznesmenom, a najlepszym przykładem jest Gerhard Schroder.

andys
piątek, 6 listopada 2020, 12:01

Skorumpować praktycznie cały bogaty Zachód Europy - to zadanie dla giganta- ale pewnie takim , wg GB, jest Putin. Nie wiem tylko , czy po wypłaceniu lapówek cos zostanie w Rosji.

w
sobota, 31 października 2020, 20:04

Dobra robota.

Ja
sobota, 31 października 2020, 19:45

Super

Davien
sobota, 31 października 2020, 18:33

Kto zajął pierwsze miejsce?

Gosciu
sobota, 31 października 2020, 17:51

Wybory idą w stanach to i sukcesy są...

wkm
sobota, 31 października 2020, 20:21

Tak gościu... To jest na pewno ściśle ze sobą powiązane... Gdyby wybory były w marcu to by czekali do wiosny...

sobota, 31 października 2020, 21:14

Jeśli uważasz że ta termin akcji jest przypadkowy to jesteś ............. naiwny.

Ammo
sobota, 31 października 2020, 16:23

Brawo, gratulacje dla SEAL Team 6 i wszystkich, którzy im pomogli.

Foka
sobota, 31 października 2020, 19:17

Dziekujemy.

Tweets Defence24