Reklama
Reklama

Prezydent Duda: Być może po dymisji Mattisa rozmowy w kwestii Fort Trump będą łatwiejsze

22 grudnia 2018, 11:45
Andrzej Duda Fot. NATO
Fot. Kancelaria Prezydenta RP

Sekretarz obrony USA James Mattis był dość sceptycznie nastawiony do idei bazy wojsk USA w Polsce. Być może teraz rozmowy będą łatwiejsze - ocenił prezydent Andrzej Duda - Może nie to, że był przeciwny, ale patrzył na to z dystansem. Takie przynajmniej informacje do mnie docierały.

W programie III Polskiego Radia prezydent Andrzej Duda stwierdził, że zgodnie z jego wiedzą gen. James Mattis, który ogłosił, że zrezygnuje z funkcji Sekretarza Oborny USA w lutym 2019 roku, ma poważne wątpliwości w kwestii powstania Fort Trump w Polsce. Prezydent podkreślił również, że liczba i wielkość baz oraz sposób stacjonowania amerykańskich wojsk są nadal przedmiotem rozmów i będą ostatecznie zależeć od decyzji politycznych oraz wojskowych władz USA.

Prezydent zaznaczył, że wielokrotnie rozmawiał z amerykańskimi politykami i wojskowymi, którzy podkreślali, że "nie budują już takich baz jak w Niemczech, chociażby słynna baza w Ramstein", lecz wolą obecność rotacyjną. Wymaga ona mniejszych inwestycji, nie powoduje potrzeby sprowadzania rodzin, ale jest też korzystniejsza militarnie, gdyż pozwala przeszkolić więcej żołnierzy.

Jednocześnie Andrzej Duda zapewnił, że zabiegi o rozmieszczenie kolejnych sił USA to wspólna idea ośrodka prezydenckiego i MON. Kilka dni temu rozmowy m. in. w tej sprawie prowadził podczas wizyty w USA prezydencki minister Krzysztof Szczerski. - Temat jest cały czas otwarty i postaci wzmocnienia amerykańskiej obecności militarnej w naszym kraju mogą być różne – uważa prezydent i dodaje - Liczymy na to, że obecność militarna Stanów Zjednoczonych w Polsce się zwiększy.

PAP - mini

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Moro
poniedziałek, 24 grudnia 2018, 14:03

@od Mattisa do kopali wybacz ale Fukushima w Europie raczej nam nie grozi. Dlaczego superekologiczna Szwecja nie zamyka swoich elektrowni atomowych, z których produkują 60% energii elektrycznej (Francja 70%)? Bo to czysta, stosunkowo tania i bezpieczna (gdy dochowuje się procedur) energetyka. Eksploatacja złóż węgla w Polsce jest coraz mniej opłacalna dlatego w ciągu ostatnich lat rośnie import a rok 2018 pod względem sprowadzania węgla (szczególnie z Rosji) jest rekordowy. Co do radości Andrzeja Dudy z odwołania Jamesa Mattisa to dość niezrozumiała reakcja. Szczególnie, że gen. Mattis w swoim liście krytykował brak szacunku Trupma do swoich sojuszników.

criss
poniedziałek, 24 grudnia 2018, 01:40

po wycofaniu żołnierzy USA z Syrii i opuszczeniu Kurdów USA nie są wiarygodnym sojusznikiem.

Kiks
niedziela, 23 grudnia 2018, 23:31

Człowiek, ponoć doktor prawa, który na tym prawie nie zna się, którego wyparło się nawet środowisko prawnicze, teraz próbuje się kreowac na stratego wojskowości. Super. Szkoda tylko, że nie ma o tym zielonego pojęcia. Ale on zawsze wie lepiej do wszystkich. Im szybciej dobiegnie od końca jego kadencja, tym lepiej.

Gojan
niedziela, 23 grudnia 2018, 23:20

Los baz USA w Polsce nie zależy tylko od opinii Sekretarza Obrony. Polska jest dla USA po prostu kłopotliwym partnerem, leżącym na drugorzędnym teatrze działań. Kłopotliwym, bo wymusza na USA konflikt z Rosją, co ogranicza swobodę ruchów USA w światowej polityce. Poza tym położenie Polski nad Bałtykiem odcina ewentualne bazy USA w Polsce od atlantyckich morskich szlaków zaopatrzenia - bo Cieśniny Duńskie w razie „W” mogą być łatwo zablokowane przez rosyjskie rakiety; z kolei tranzyt drogowy przez Niemcy będzie zagrożony przez ruchy pacyfistyczne i rządzącą wówczas AfD; natomiast transport lotniczy będzie niewydajny i może być łatwo sparaliżowany przez rosyjskie S-400. Na drugorzędnym teatrze - bo dla USA najważniejszy jest Bliski-, Środkowy- i Daleki Wschód, gdzie pachnie ropą, gazem, rurociągami, wielkim handlem i pieniędzmi. Natomiast manewr prezydenta Trumpa w Syrii jest ciekawy - czy nie jest to gra na rozbicie koalicji Rosja-Iran-Syria Assada, którą spaja obecność USA w Syrii? Po odejściu Amerykanów mogą wypłynąć na wierzch różnice interesów na tle planowanego rurociągu Iran-Syria, na którym zależy Iranowi, a który „nie leży” Rosji, bo jest konkurencyjny wobec rosyjsko-tureckiego South-Streamu i przyczyni się do ponownej obniżki światowych cen ropy. Czyżby kroił się znowu cichy sojusz USA z Iranem? Wszystko jest możliwe. Biznes to biznes. W razie czego USA sprzeda Polskę Rosji za wsparcie przeciw Chinom; ewentualnie odda Niemcom; albo zrobi się jakieś niemiecko rosyjskie kondominium w Polsce.

xiom-
niedziela, 23 grudnia 2018, 19:21

Być może. A być może wprost przeciwnie. I co wtedy??? Niestety, Prezydent nie uczy się na swoich błędach (adelajdy, referendum) i znowu idzie na spontan, mówiąc co mu ślina na język przyniesie. Życzę więcej powściągliwości, panie Prezydencie. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

od Mattisa do kopali
niedziela, 23 grudnia 2018, 15:05

Niuniu@ Odnośnie żarówek zupełnie nieświadomie potwierdziłeś podobieństwo w myśleniu obu prezydentów. Tramp właśnie słynie z tego, że nie wierzy w globalne ocieplenie, dlatego nie bierze udziału w spotkaniach typu COP. A dopóki USA, Chiny, Rosja i jeszcze inni.... będą zatruwać świat w udziale dochodzącym do 90%, to nawet słuszne bądź co bądź inicjatywy UE z ledami - nie mają żadnego obiektywnego znaczenia. Dlatego wracając do tematu uważam że z Fort Tramp na dobrej drodze. Co do kopalń węgla to tylko pozornie masz rację. Jak pierdyknął Czarnobyl to straty były nieporównywalnie większe i ciągną się do dzisiaj. Dlaczego UE nie zamyka elektrowni atomowych? Bo są bezpieczne, patrz Fukushima. Nie, bo nie mają tyle węgla co my, a na budowach elektrowni atomowych zarabiają kokosy!

grzegorz 16
niedziela, 23 grudnia 2018, 13:17

Najlepiej liczyc sie na siebie. Przykladow w naszej histori jest duzo. Polska naiwnosc doprowadzila do rozkladu Polski i do Sowietyzmu w polsce. Ameryka mysli o sobie, przyklad: Obiecali Kurdom pomoc i ja otrzymali do puki im to politycznie i militarnie odpowiadalo. Przed i po drugiej wojnie inne panstwa nas tez olaly w ramach pokoju dla siebie. Myslmy o sobie i badzmy gotowi na wojne. Nie robmy wojny ale badzmy gotowi na nia. Nie potrzebujemy amerykanöw w polsce, niech przyjezdzaja jak to robia dzisiaj i to wstarczy dla nas. Oni cwicza a my czujemy sie bespieczni. Te piniadze dajmy na rozwoj naszego przemyslu i broni dla naszych zolmierzy.

Niuniu
sobota, 22 grudnia 2018, 17:56

Pan Prezydent powinien się skupić na problemie dlaczego UE zakazała sprzedaży żarówek żarowych. Jak przebrnie przez ten problem to może pomyśleć o pożytku z posiadania przez Polskę złóż węgla no głębokości powyżej 1000 m. Bodźcem do przemyśleń powinna być choćby ostatnia tragedia w czeskiej kopalni. I dlaczego wśród ofiar tego nieszczęścia ponad 90% to obywatele Polski.

rx
sobota, 22 grudnia 2018, 17:44

Być może polski rząd zamiast liczyć na bazę zacznie wreszcie modernizować polskie siły zbrojne nie płacąc brakiem offsetu, zakupami horrendalnie drogiej broni bez transferów technologii, eksploatacyjnym uzależnianiem Wojska Polskiego od amerykanów za fikcyjną obronę

hermanaryk
sobota, 22 grudnia 2018, 16:53

Na pięć komentarzy cztery rosyjskie, ale pisane już z mniejszym przekonaniem niż jeszcze miesiąc temu. Czyżby dlatego, że sprawa wygląda na przesądzoną? :)

Lord Godar
sobota, 22 grudnia 2018, 15:56

I z czego się tu cieszyć ? Odejście Mattisa oznacza , że znika z kręgu Trampa jeden z ostatnich ludzi z głową na karku . Jego dymisja to reakcja na ogłoszenie wycofania się USA z Syrii z ewidentna szkodą dla Izraela , Kurdów i całego Bliskiego Wschodu także Turcji , która tego chciała ale na pewno nie tak szybko , bo sama nie jest na to przygotowana... To protest przesiwko dotychczasowej polityce USA , porzucenie na pastwę innych ( Rosji , Iranu i Chin) dotychczasowych sojuszników i całego regionu. Ale nasze krótkowzroczne władze tego nie widzą , bo realizują tylko własne cele , we własnej piaskownicy . Opierają politykę i przyszła strategię na człowieku , którego za kilka lat ( lub wcześniej) nie będzie , który działa chaotycznie , emocjonalnie i co pokazuje ta sytuacja jest w stanie w jednej chwili olać wszystko i wszystkich . To samo może zrobić z nami za kilka lat i tak jak teraz porzucił Kurdów , może zrobić z nami i państwami bałtyckimi czy Ukrainą mówiąc Putinowi , a bierz sobie je , mnie to niepotrzebne ... A co my wtedy na to? A co wtedy na to NATO?

mawem
sobota, 22 grudnia 2018, 15:00

miejmy nadzieje. stale bazy sa nam potrzebne. duzy biznes lubi bezpieczenstwo. a to spowoduje stabilny i duzy wzrost polskiej gospodarki.

Lord Godar
sobota, 22 grudnia 2018, 14:06

Wy w końcu realnie , namacalnie i przede wszystkim w sposób przemyślany zainwestujcie w nasza armię , a nie będziecie marnować kasę na utrzymanie armii USA . Nie jestem przeciwny ich obecności , bo w sytuacji bezbronności jaką daje nam nasza armia jest to bardzo korzystne i pewne koszty musimy ponieść , natomiast powiem tyle , że obecny rząd z "trampkiem " i ich lobbystami nie umie wynegocjować nic korzystnego dla nas .

ZZZ
sobota, 22 grudnia 2018, 13:52

Trump to biznesmen. Trump to człowiek, który kieruje się zasadą: America first. Trump nie zabiega o bazę w Polsce. To my o nią zabiegamy. Pytanie jest jedno: ile pieniędzy jesteśmy w stanie zaoferować Trumpowi aby powstał Fort Trump w Polsce?

SOWA
sobota, 22 grudnia 2018, 13:22

Naprawdę jestem pod wrażeniem "polskiej dyplomacji". Amerykańscy generałowie są przeciwni powstaniu Fort Trump głównie z powodu fatalnej infrastruktury w naszym kraju. Tutaj nie chodzi tylko o drogi ale przede wszystkim szkolnictwo, służbę zdrowia, rozrywkę. To wszystko jest brane pod uwagę, gdyż w Polsce nie będą tylko amerykańscy żołnierze ale ich rodziny.

Ja66
sobota, 22 grudnia 2018, 13:09

To smutne, że niektórym "polskim" politykom tak się spieszy do zostania 51 stanem...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama