Reklama
Reklama

"Podwyżki proporcjonalne do wkładu pracy". Były żołnierz o pensjach w wojsku [SKANER Defence24]

21 stycznia 2019, 17:34

Wysokość podwyżki należy uzależnić od tego, jak dany żołnierz się stara, a ścieżka kariery w wojsku powinna wyglądać jak w grze komputerowej – uważa poseł Paweł Szramka z klubu Kukiz’15, członek sejmowej komisji obrony i były szeregowy zawodowy. – W wojsku są ludzie bardziej i mniej ambitni. Dla ambitnych od pieniędzy ważniejsza jest perspektywa rozwoju – powiedział poseł w programie SKANER Defence24.

Szramka zasiada w Sejmie od 2015 r. Kandydował na posła, będąc starszym szeregowym w 4 Pułku Chemicznym w Brodnicy. Jego zdaniem wysokość podwyżek, jakie otrzymają żołnierze, "powinna być proporcjonalna do tego, co dany żołnierz robi". – Są stanowiska, gdzie żołnierz ma naprawdę masę pracy, gdzie wykonuje nie tylko swoje obowiązki, ale też w pewnym stopniu wyręcza swoich przełożonych. Takiego żołnierza należy doceniać. Są też stanowiska takie, gdzie "serducho" ciężko wytrzymuje nadmiar wypitej kawy. Powinniśmy patrzeć pod tym kątem – uważa Szramka.

W rozmowie z Defence24.pl poseł podkreślił, że wśród żołnierzy są ludzie zarówno bardziej, jak i mniej ambitni.

Myślę, że na przykład dla tych bardzo ambitnych mniej ważne są pieniądze, a bardziej perspektywa rozwoju i jeśli żołnierz by wiedział, w jakim miejscu jest, gdzie może awansować, jak może pokierować karierą, to byłby spokojniejszy nawet, jeśli na początku miałby mniejsze zarobki. Niestety w naszym wojsku system awansowania jest bardzo pokręcony. Może być żołnierz naprawdę dobrze wykształcony, doświadczony z wieloma kursami natomiast nie dostanie nigdzie na wyższe stanowisko, ponieważ nie ma jakiegoś tam poparcia.

poseł Paweł Szramka (Kukiz’15)

Gość programu SKANER Defence24 zwrócił uwagę, że obecnie żołnierz może zaczynać karierę np. w łączności, następnie awansować, przechodząc do wojsk inżynieryjnych, a później do jednostki pancernej. – Taki żołnierz wszędzie liźnie doświadczenie, natomiast to nie będzie specjalista w swojej dziedzinie – powiedział poseł. Jego zdaniem ścieżka kariery w wojsku powinna wyglądać jak w grze komputerowej.

System awansowania powinien wyglądać tak, że żołnierz przychodzący do jednostki na początku kariery ma do wyboru ileś ścieżek. Następnie, jeśli obierze jakąś ścieżkę, to idzie cały czas w tym kierunku.

poseł Paweł Szramka (Kukiz’15)
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Blokers
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 23:06

A ja mam pytanie może tu dostanę odpowiedź. Mają 36 lat chce wstąpić do wojska , w cywilu zarabiam 3700zł brutto + premia 10-15%, na 3-4 miesiące idę na szkolenie przygotowawcze za które dostanę 960 zł brutto (wtf???) , ok ale nie o to mi chodzi. Jeżeli przejdę szkolenie i zostanę zawodowcem mając 36 lat to jak si mieć będzie z tą emeryturą jeżeli jak czytam na forach szeregowy może być do 55lat (o ile wytrzyma) na służbie a oficer(podoficer) do 60lat to nawet nawet jak był został oficerem i musiał bym skończyć służbę w wieku 60 lat to ni jak nie osiągne 25 lat służby, czy to jest inaczej czy nawet jak po 19 latach mogę zostać wysłany na emeryturę w wieku 55 lat czy nie?

Neo
wtorek, 29 stycznia 2019, 10:11

Co to za bełkot aaa... to wiecznie skrzywdzony szeregowy. No tak bo przecież oficerowie i podoficerowie nic nie robią tylko biorą nagrody 8 albo 10 tysięcy.Jeszcze pewnie jesteśmy winni, że szeregowi nie zrobili studiów i nie zostali oficerami. Strach czytać tego gęgania szeregowych jacy są skrzywdzeni.PrzypominamPanom Szeregowym, że Żołnierze służą a nie odbijają kartę o 07.30. do 15.30 i wychodzą do domu.Jak się Wam nie podoba to jest tyle innych ciekawych zawodów na rynku pracy.

Neo
wtorek, 29 stycznia 2019, 09:58

Tak wyszkolić i zainwestować w szeregowego i jeszcze płacić ekwiwalent za brak kwatery przez 15-20 lat po czym spłaci sobie mieszkanko dostanie 250 tysięcy za brak kwatery na 4 osoby i zwolni się do cywila. Zabrać odprawy mieszkaniowe wszystkim którzy biorą za brak kwarery latami spłacają po cichu kredyciki za mieszkanko i wyciągają kolejną łapę po kasę za odprawę mieszkaniową na koniec służby.

jajakobyły
niedziela, 27 stycznia 2019, 09:01

Wszystko co w tym artykule jest napisane to same bzdury. Po pierwsze w wojsku się nie pracuje tylko służy, nie jest ważne kto ile i jak wykonuje obowiązki ważne jest kto więcej donosi na swoich kolegów i przełożonych. System selekcji personalnej na wyższe stanowiska ma charakter negatywny , w górę idą mierni , bierni ale wierni. Nasze wojsko to nie jest miejsce do robienia karier ,jak ktoś chce robić w życiu karierę to powinien trzymać się od armii z daleka. Nasza armia absolutnie nie potrafi poradzić sobie z polityką kadrowo-personalną pomimo ogromnych pieniędzy pompowanych w ten obszar działalności. Może to zabrzmi jak herezja ale wojsko boi się ludzi wybitnych , szczególnie utalentowanych, tacy budzą strach i przerażenie przełożonych. Kiedyś utarło się takie powiedzenie , że żołnierz powinien być odporny na propagandę wroga i trudny do wykończenia. Poza tym czego ma się uczyć zawodowy kapral ,dowódca czołgu po kilku latach służby, skoro to czego się od niego wymaga dawno się już nauczył przez pierwsze 6 m-cy służby. Aby chociaż trochę ten stan poprawić, konieczne byłoby dokonanie systemowej zmiany zasad funkcjonowania informacji wojskowej i oddzielenie jej od wojskowej policji .

handlowiec
piątek, 25 stycznia 2019, 12:34

Pracownik handlu, Auchan Białystok, 11 lat w firmie zarabia 1700 zł netto... Jak nie pasuje, jest alternatywa...

szer
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:14

system jest do niczego bylem szer 8l bez możliwości awansowania bo aby awansować musiałem mieć etat i dostać się na szkole podoficerska a tu trzeba mieć zgodę jednostki i na kwalifikacjach przebić się przez oddział ,,plecaków,, ja 3x startowałem pomimo zaliczonych kwalifikacji NIE mogłem się załapać, jako szer z 7-8 letnim doświadczeniem miałem przełożonych z 3 miesięcznym PRZESZKOLENIEM podoficerskim co często się spotykałem ze taki gość nie potrafił się posługiwać bronią na strzelaniu , jako szer z doświadczeniem nie mogliśmy się załapać na awanse a z cywila bez problemu szedł gościu do NSR na kilka dni szkolenia a potem mógł się załapać na szkole i po 3 mies zostać zawodowym podoficerem.

Mlody
środa, 23 stycznia 2019, 11:40

Starszy podoficer i oficerowie dostają średnio 10 tys.zl nagród rocznie,czy to nie jest motywujące.

Mlody
środa, 23 stycznia 2019, 11:38

Oficer rocznie dostaje średnio 8 tys nagród,czy to nie jest motywujące??

Pawcio
wtorek, 22 stycznia 2019, 14:27

gdy chciałem wstąpić do wojska nie dostałem się bo nie miałem znajomości.dostawały się za to miernoty ale z plecami.teraz pracuje w Norwegii za godne pieniądze.jestem szanowany i ceniony za moje umiejętności.a takich pieniędzy nie zarobiłbym nawet jako generał w Polsce.nie żałuje że nie jestem w wojsku.

Michał
wtorek, 22 stycznia 2019, 12:10

Powiem tak, jak szeregowy będzie decydował o ścieżce kariery w WP, to życzę powodzenia dla tej formacji.

obiektywny
wtorek, 22 stycznia 2019, 10:14

żadnego prochu nie wymyślił, problem leży w tym że, od czasu tzw. cywilnej kontroli nad wojskiem to politycy ciągle mieszają w polityce kadrowej, głownie po to, by usuwać niewygodnych dla nich dowódców i żołnierzy, przy jednoczesnym tworzeniu warunków do szybkiego awansowania ludzi uznawanych za "swoich" - patrz przepis Macierewicza o awansowaniu o dwa stopnie, ponadto nagminnie stosuje się zapisy które pozwalają na dowolność i uznaniowość bez spełniania jasno określonych kryteriów, co powoduje że mamy gro nieudaczników nawet z lampasami tylko dlatego że mieli wsparcie polityczne. Nie chcę mówić, że rozwiązania systemowe z okresu sprzed 1990 r.były lepsze, ale były proste, przejrzyste i jasne, zdarzały się wyjątki ale one tylko potwierdzały regułę. np. oficer ppor. po WSOWZmech. gdy pracował sumiennie i miał dobre i bardzo dobre opinie służbowe awansował na por. po 3 latach, na kpt. po kolejnych 4 latach, na mjr po 5 latach z zastrzeżeniem że musiał mieć tytuł mgr, następnie na ppłk kolejne 4 lata. Dla bardzo zdolnych były tzw. FPR czyli fundusz przyśpieszonego rozwoju który umożliwiał z zasady raz a bardzo rzadko 2 razy awans na kolejny stopień o rok wcześniej itp. Mądrzy mówią, że nie trzeba wyważać otwartych drzwi, tylko umieć wykorzystać doświadczenia z przeszłości !!!

Dkskskdk
wtorek, 22 stycznia 2019, 10:09

Do roboty niech się biorą a nie ciepłe kluchy pensyjka i dodatki wpływają co miesiąc a ilu cywilów musi wytyrać sobie zarobek na pierwszego i to w stanie kiedy nie ma żadnej wojny a i tak rezerwa to podstawa a nie zawodowi co pójdą na L4 w razie W !

kawalarz
wtorek, 22 stycznia 2019, 00:40

" ale też w pewnym stopniu wyręcza swoich przełożonych. Takiego żołnierza należy doceniać." No, ale kawalarz to pisze! To po co jest przełożony, za co mu płacą skoro wyręcza go szeregowy/inny żołnierz? Najlepiej by przełożeni przychodzili po awanse, odznaczenia, gaże, a robotę wykonywał "inny" żołnierz. I to jest ta rzeczywistość i to bynajmniej nie tylko w wojsku ale i w innych zakładach pracy. Zbędne stanowiska przełożonych należy likwidować.

Noe
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 23:57

Nie bądźmy utopistami, czy w wojsku czy w cywilu sposób wynagradzania się nigdy nie zmieni. Zawsze będą sympatie i antypatie przełożonych wobec podwładnych decydujących o ich zarobkach nie mające nic wspólnego z rzeczywistym wkładem pracy.

Slash
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 23:02

W wojsku też jest i inna zasada ... Czy się stoi czy się leży awans się należy. W wojsku wszyscy awansują ...a powinien awansować tylko najzdolniejsi.

Zenek
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 19:23

Wreszcie jakiś rozsądny głos kogoś znającego tą matnie od samego dołu. Niestety ja osobiście nie jestem w stanie wyobrazić sobie tak jasno skonstruowanej ścieżki kariery w monie.

rober
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 18:55

Widać że tan Pan niewiele o wojsku wie: - o czymś takim jak modele przebiegu służby nie wspominając - zapisach wynikających z ustawy i rozporządzeń - a brakach kadrowych w poszczególnych korpusach kończąc szkoda i smutne że poseł tak niewiele na temat wojska wie !

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama