PGZ Stocznia Wojenna odpowiada na artykuł o programie Kormoran II

26 października 2020, 15:25
Kormoran_1
Fot. M.Dura

Po opublikowaniu przez Defence24.pl 22 października 2020 roku artykułu pt. „Kormoran II, czyli jak z niszczyciela min zrobiono "krążownik min" [OPINIA]” autorstwa Maksymiliana Dury swoje stanowisko w tej sprawie również PGZ Stocznia Wojenna. Poniżej zamieszczamy je w całości.

UDZIAŁ PGZ STOCZNI WOJENNEJ W PROGRAMIE KORMORAN II – POLEMIKA DO ARTYKUŁU „KORMORAN II, CZYLI JAK Z NISZCZYCIELA MIN ZROBIONO "KRĄŻOWNIK MIN" [OPINIA]”

Mając na uwadze opublikowany 23.10.2020 r. na portalu Defence24.pl artykuł pt. Kormoran II, czyli jak z niszczyciela min zrobiono "krążownik min" [opinia] Zarząd PGZ Stoczni Wojennej pragnie odnieść się do zawartych w tej publikacji tez i przypuszczeń, zwłaszcza jeżeli chodzi o podnoszoną przez Autora przywołanego tekstu niegotowość dostarczanych na okręty Albatros i Mewa przez Stocznię systemów, a także brak potrzeby ich wprowadzania w miejsce rozwiązań wykorzystanych na prototypowej jednostce ORP Kormoran. 

Zakres prac wykonywanych przez PGZ Stocznię Wojenną w ramach budowy dwóch niszczycieli min typu Kormoran II (Albatros i Mewa) wynika z decyzji Zamawiającego oraz z podziału prac dokonanego w ramach konsorcjum realizującego projekt. Decyzje co do zmiany konfiguracji niektórych systemów funkcjonalnych okrętów, za których dostarczenie odpowiada obecnie PGZ SW, wynikają z Wniosków o odstępstwa bazujących na doświadczeniach z badań kwalifikacyjno-wojskowych pierwszej, prototypowej, jednostki tego typu. Dotyczy to m.in. Zintegrowanego Systemu Łączności, który nie spełniał wymagań funkcjonalnych stawianych przez Zamawiającego. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku systemu alarmowego i kontroli dostępu, za których dostarczanie na nowych okrętach również odpowiada PGZ Stocznia Wojenna.

Teza postawiona w artykule Kormoran II, czyli jak z niszczyciela min zrobiono "krążownik min" [opinia], że PGZ Stocznia Wojenna wykorzystuje większy udział dostawców zagranicznych niż na jednostce prototypowej nie jest prawdą. Dostarczane przez Stocznię rozwiązania bazują w większości na produktach polskich o dodatkowo zwiększonej funkcjonalności, co było wymagane na skutek Wniosków o odstępstwa. Koszty związane z koniecznością zwiększenia funkcjonalności Zintegrowanego Systemu Łączności są małoznaczące wobec ogólnej kwoty projektu, a jego integracja na przyszłych OORP Albatros i Mewa nie wpływa na opóźnienia projektu, jak zostało to napisane w publikacji redaktora Dury. Jednocześnie należy podkreślić, że ujawnianie szczegółowej konfiguracji systemów nie jest możliwe ze względu na potrzebę ochrony informacji niejawnych oraz przepisy i procedury wojskowe. 

Zintegrowane Systemy Łączności, w tym układy komutacji środków łączności jawnej (BLACK) i niejawnej (RED) w zakresie transmisji danych oraz fonii, są produkowane i dostarczane przez PGZ Stocznię Wojenną na większość obecnie przechodzących remonty okrętów Marynarki Wojennej (ORP Śniardwy, ORP Czernicki i ORP Piast). Dodatkowo oprogramowanie MHS Hermes produkcji PGZ Stoczni Wojennej także znajduje już zastosowanie oraz zgodę na zainstalowanie na okrętach Marynarki Wojennej. W tym miejscu należy również podkreślić, że nieprawdziwa jest teza jakoby ZSŁ przygotowywany przez PGZ Stocznię Wojenną był ciągle niegotowy i stwarzało to ryzyko dla terminowego dostarczenia okrętów.

Rozwiązania, które zaproponowała PGZ Stocznia Wojenna na jednostki seryjne typu Kormoran II (Albatros, Mewa) w ramach zwiększenia funkcjonalności oraz wyeliminowania wykrytych wad do poziomu akceptowalnego przez Zamawiającego na podstawie przedstawionych Wniosków o odstępstwo, znajdują uznanie w Resorcie Obrony Narodowej. Dzieje się tak między innymi dlatego, że bazują one na identycznych podzespołach poprzedniego poddostawcy. tj. środkach łączności radiowej firmy R&S (radiostacje i odbiorniki), łączności satelitarnej firm ORBIT oraz SAILOR czy łączności wewnętrznej firmy VINGTOR.

Dodatkowo sieci teleinformatyczne posiadać będą poprawioną strukturę, która bazuje na równorzędnym lub wyższym poziomie technologicznym urządzeń niż dostarczany  przez poprzedniego poddostawcę oraz posiadają już certyfikaty bezpieczeństwa, tj. zostały przebadane w akredytowanym laboratorium mającym uznanie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

PGZ Stocznia Wojenna

Redakcja odniesie się do tych opinii po uzyskaniu dodatkowych wyjaśnień od m.in. Inspektoratu Uzbrojenia, fińskiej marynarki wojennej, firm ECA, Raytheon, Kraken Robotics oraz iXblue.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Reklama
Patry
czwartek, 29 października 2020, 13:08

miała być szybka produkcja "seryjna" ... a jest kolejna czasochłonna i kosztowna zabawa w budowę prototypowych jednostek ... z skuteczną jak sądzę eliminacją rodzimych rozwiązań wyposażenia okrętu ... - jeżeli wyposażenie nie spełniała stawianych wymagań ( jakim prawem została zaaprobowana ...??? i sprzęt jest dopuszczony do eksploatacji) to kto odpowie za takie działania ...??? czy faktycznie ten sprzęt jest taki słaby i niedopracowany czy chodzi pozbawienie nas kompetencji do budowy i sprzedaży zaawansowanego wyposażenia ...

QWE
środa, 28 października 2020, 14:46

Z tego co wiem, to ten komunikat oszczędnie gospodaruje prawdą. Wymienia się systemy, które pomyślnie przeszły wymagane badania na prototypie i zostały zawarte w dokumentacji do produkcji seryjnej. Jaki jest powód takich ruchów, oprócz tego, że ktoś jeszcze raz zostanie sowicie opłacony za zaprojektowanie, implementacje i badania tego co zostało juz zrobione???

riba
wtorek, 27 października 2020, 13:19

Ale to chyba nie Stocznia powinna odpowiadać..?

Andrzej
wtorek, 27 października 2020, 10:26

Zdjęli by te armaty 23mm, wstyd tylko robią z tą oszklona kabiną.

Darek
środa, 28 października 2020, 12:29

Kabina musi być oszklona, żeby żołnierz widział w muszce i szczerbince w co celuje. Jak jest cała z blachy to nie widzi.

Opel
czwartek, 29 października 2020, 08:57

Rety jest XXI wiek....wiem że u nas ciągle średniowiecze ale do LICHA ciężkiego takimi systemami celuje się zdalnie lub całkowicie automatycznie.

Marek
wtorek, 27 października 2020, 21:12

Mają być odchudzone 35 mm rodzimej produkcji. Stąd część kosztów. O to akurat nie mam pretensji. Choć fakt, że guzik mnie obchodzi twój wstyd za wygląd szkła na kabinie. Żadnej kabiny nie powinno tam być, bo nie ma po co. Interesuje mnie fanaberia w postaci sonaru holowanego i podobne kombinacje sprowadzające się do tego, że na takich wynalazkach ktoś w tym okręciku chce umoczyć dziób.

Adam
wtorek, 27 października 2020, 09:56

Kolejny Ślązak, budowa potrwa 10 lat

Tomasz34
wtorek, 27 października 2020, 11:23

Jeden Kormoran już jest, drugi będzie w 3 kwartale 2021, a kolejny na początku 2022. Więc o czym piszesz? W Rosji remont pewnego okrętu trwał 20 lat, to lepiej niż budowa Ślązaka trwająca 18 lat. A jest różnica pomiędzy budową nowego okrętu(która z natury jest dłuższa), a remontem starego.

środa, 28 października 2020, 07:28

A co nas obchodzi Rosja, trzeba postawić sprawę jasno. Budowa okrętów w PL to po prostu żenada. Takie kormorany to powinny schodzić ze stoczni 3 ale w ciagu 1 roku.

Tomasz34
środa, 28 października 2020, 08:36

Nigdzie tak nie ma. To nie BWP, czołgi czy inne "małe" rzeczy. A Polska nie ma takiego zapotrzebowania na niszczyciele min, jak na inne okręty.

pancerwafel
środa, 28 października 2020, 15:46

radzę sprawdzić ile okrętów budowala stocznia za PRL. na tamte czasy nowoczesnych

Krakus
wtorek, 27 października 2020, 08:55

Tak ładnie się rozpisali odnośnie łączności, pominięto temat wymiany mostka nawigacyjnego. Może coś w tym temacie napiszą. Będzie zupełnie inny, niż na kormoranie.

Piotr Skarga
poniedziałek, 26 października 2020, 21:48

Przetłumaczę pokrótce: ble, ble, ble. "Rozwiązania które... I tu pada w y j a s n i e n i e :"zaproponowała Stocznia PGZ..." są dużo droższe (więc przepłacając MON nabija bardziej kabzę PGZ), opóźnią oddanie aż dwóch kolejnych okrętów (co jest bardzo na rękę Stoczni PGZ bo nikt w PGZ nie lubi się spieszyć), zamiast wspierać polskich poddostawcow będą pochodzić z zagranicy (zaszkodzi to polskim firmom). Moim zdaniem list Stoczni niczego kompletnie nie zmienia, wręcz przeciwnie. Widać z tego listu, że brak im jakichkolwiek argumentów na swoją obronę. List jest powierzchowny, ogólnikowy, i kompletnie niczego nie wyjaśnia. Jednym słowem dno!!

SW
wtorek, 27 października 2020, 07:38

To są brednie. Rozwiązania wprowadzone przez PGZ SW są tańsze od poprzednio stosowanych.

Stefan
wtorek, 27 października 2020, 08:56

to dlaczego koszty wzrosły? Rozumiem, że to nowy typ kalkulacji kosztów przez PGZ-a: taniej czyli drożej.

SW
wtorek, 27 października 2020, 12:11

Koszty wzrosły z uwagi na inne zmiany niż to co dostarcza PGZ SW

jurgen
wtorek, 27 października 2020, 10:31

bo doszły dwie nowe kategorie pojazdów podwodnych, sonar holowany i system artyleryjski OSU-35K ?

Marek
wtorek, 27 października 2020, 11:46

OSU-35K rozumiem. Konieczne było działo lżejsze niż na Kaszubie, żeby nie przeginać z wyważeniem. To musi kosztować. Zresztą korzyść jest dodatkowa. Coś takiego da się posadzić choćby na Rosomaku. Po co jednak sonar holowany? Kormoran ma pływać po polu minowym? Kto dziś naraża okręt i załogę bez sensu?

kim1
czwartek, 29 października 2020, 11:27

Dlaczego od początku nie projektowano lżejszego systemu artyleryjskiego OSU-35? Po co było budować cięższy system jak nie nadaje się na niszczyciele min? Przecież wiadomo, że to jest mały okręt.

gegroza
poniedziałek, 26 października 2020, 21:19

Nie prawda - nie napisali np. pojazdach morświn... A do tego nie ma nic o opóźnieniach i dlaczego zatem Kormoran przeszedł próby zdawczo - odbiorcze ?

Marek
poniedziałek, 26 października 2020, 21:01

Dane niejawne pal sześć. Prosimy o tabelkę kto komu za co zapłacił. Ze szczególnym uwzględnieniem podmiotów zagranicznych.

SKS
poniedziałek, 26 października 2020, 18:22

Dostarczone od poddostawcy poddostawcy :)

Cukier Drożdze Destylacja
poniedziałek, 26 października 2020, 19:21

Cała gospodarka opiera się na poddostawcach i podwykonawcach. Nie ma w tym nic dziwnego.

chateaux
poniedziałek, 26 października 2020, 21:34

Zgadza się

Marek
poniedziałek, 26 października 2020, 22:24

To nie wunderwaffe, tylko malutki stosunkowo prosty okręcik. Dlatego jako podatnik nieuprzejmie żądam wyliczenia kto, komu i za co płaci. Ze szczególnym uwzględnieniem zastąpienia tego, co było w prototypie rodzime elementami pochodzącymi z zagranicy i jasnym uzasadnieniem dlaczego je zastąpiono.

jurgen
wtorek, 27 października 2020, 10:34

zastąpiono, bo np. system łączności wewn. chyba od Kenbit był po prostu kijowy

wtorek, 27 października 2020, 12:07

Kenbit dostarczył system łączności zewnętrznej, łącz

snksdfjkdshfjkdsh
wtorek, 27 października 2020, 09:20

Nie dostaniesz takiego wyliczenia, bo to jest armia, a nie klub ekshibicjonistów. Większość, tematów jest i powinna być okryta tajemnicą.

Marek
wtorek, 27 października 2020, 11:39

Nie pieniądze i nie to, co niejawne. Szwajcarzy dostali to co chcieli i dlatego Szwajcaria teraz będzie miała lepsze myśliwce niż wcześniej chcieli mieć ich politycy.

Jabadabadu
poniedziałek, 26 października 2020, 16:59

Jednak ORP Miś II.

Bursztyn
poniedziałek, 26 października 2020, 16:46

Kula w płot System łączność to PRL WZ76

Tweets Defence24