Nowa szefowa niemieckiego kontrwywiadu wojskowego

31 października 2020, 11:06
1280px-2019-06-15_151453_Tag_der_Bundeswehr
Fot. Tim Rademacher - praca własna, CC BY-SA 4.0, commons.wikimedia.org

Niemiecki kontrwywiad wojskowy MAD będzie miał nowego szefa, została nim właśnie Martina Rosenberg. Postawionym przed nią kluczowym zadaniem ma być dokończenie działań w zakresie walki ze skrajnie prawicowymi ekstremistami, którzy funkcjonowali w niemieckich siłach zbrojnych. MAD pod kierownictwem M. Rosenberg ma być również poddany procesowi modernizacji, pod kątem nowych wyzwań kontrwywiadowczych dla bezpieczeństwa sił zbrojnych.

Nowa szefowa ma za sobą pracę na stanowisku rzecznika dyscyplinarnego niemieckich sił zbrojnych. I właśnie kwestia dyscypliny lub raczej jej zaprowadzenia ma być pierwszym, pod jej rządami w MAD, zagadnieniem uznanym za strategiczne wyzwanie dla całej służby. Chodzi o dokończenie swoistego procesu wykrywania osób zaangażowanych w działania radykałów (skrajnie prawicowych), które na co dzień służą w siłach zbrojnych lub mają z nimi jakieś związki. Jest to pokłosie kilku głośnych spraw, które w ostatnich latach wstrząsnęły niemiecką opinią publiczną. Co więcej, sam MAD ma być poddany procesom modernizacji względem potrzeb bezpieczeństwa państwa i sił zbrojnych.

Począwszy, od słynnej sytuacji posiadania symboliki i artefaktów powiązanych z III Rzeszą przez wojskowych (2017 r.), a skończywszy na o wiele groźniejszych spiskach, które miały być zawiązywane w oparciu o wojskowych i byłych wojskowych (przede wszystkim tzw. "spisek dnia X", lecz akurat w tym przypadku należy podkreślić, że najpewniej to właśnie praca operacyjna ze strony MAD pozwoliła na infiltrację zamachowców oraz zapobieżenie możliwości wystąpienia realnego zagrożenia). Ich celem mogło stać się przeprowadzenie ataków terrorystycznych wymierzonych w polityków czy też działaczy społecznych. Cieniem na efektywności MAD rzuciła się również sprawa związana z możliwym zniknięciem materiałów wojskowych z baz należących do tamtejszych sił zbrojnych.

Niedawno okazało się, że minister obrony Annagret Kramp-Karrenbauer podjęła drastyczne kroki względem jednej z najbardziej elitarnych formacji wojskowych naszych zachodnich sąsiadów czyli KSK. Wskazując, że wśród komandosów istniała m.in. toksyczna kultura wodzowska i przede wszystkim zauważono możliwość wystąpienia więzów części operatorów ze środowiskami ekstremistycznymi.

Tak czy inaczej, przed Martiną Rosenberg szereg dylematów natury prawnej (należy podkreślić, że jest ona cenionym prawnikiem), ale również praktycznej pod kątem działań kontrwywiadowczych w obrębie niemieckiej obronności oraz Bundeswehr. Jej poprzednik Christian Gramm (szefował MAD od 2014 r. do tego roku), we wrześniu tego roku, właśnie na tle oskarżeń o zaniechania w obrębie zwalczania ekstremizmu w siłach zbrojnych został zmuszony do odejścia. Można również wskazać, że pani Rosenberg będzie pierwszą kobietą na stanowisku szef struktur służb specjalnych w Niemczech.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
tagore
piątek, 6 listopada 2020, 16:06

Idealna technika służąca do likwidacji armii.

Bosman
niedziela, 1 listopada 2020, 15:11

Ja też tak myślę, ale Niemcy są dzisiaj „mądrzy inaczej”.

Jan z Krakowa
niedziela, 1 listopada 2020, 12:08

Do tej pory uważałem, że szefem kontrwywiadu wojskowego powinien być oficer, ponieważ inaczej taka instytucja zamienia się w tajną politycję polityczną. Oczywiście prawnie jest to tam, czyli w Niemczech, w porządku. Następna kwestia: zdawało mi się również, przynajmniej do tej pory, że większe niebezpieczeństwo stanowi w Niemczech ekstremizm muzułmański.

Roman
niedziela, 1 listopada 2020, 15:22

Ekstremizmem muzułmańskim w RFN zajmuje się Bundesamt fuer Verfassungschutz (Urząd Ochrony Konstytucji) i LKA (Landeskriminalamt) w poszczególnych krajach związkowych. Działania MAD ograniczają się do Bundeswehry. Niemcy (RFN) bardzo dokładnie rozgraniczają sfery działalności swoich służb specjalnych i policyjnych. Cały czas mają na względzie aby nie doszło do wynaturzeń jakie miały miejsce w nie tak odległej przeszłości zarówno w czasach III Rzeszy jak i znacznie bliższej NRD.

poniedziałek, 2 listopada 2020, 12:49

Zapewniam że w Bundeswehrze nie brakuje ludzi którzy pracują dla obcych wywiadów a i extrema ubogaczy kulturowych też się znajdzie zwłaszcza tera gdy biorą do służby każdego jak leci z łapanki Co do cywilki jako szefki wojskowych służb to pci mają tam od groma więc na pewno nie dojdzie do żadnych wynaturzeń parytetu a najwyżej do powolnego kolapsu tych i inny służb oraz może z czasem całego kraju

Jan z Krakowa
poniedziałek, 2 listopada 2020, 11:12

Teoretycznie są rozgraniczone, ale praktycznie nie. To jest, w rzeczywistości takiego rozgraniczenia nie ma. Załatwia się to poprzez tak zwaną współpracę między MAD, cywilnym kontrwywiadem oraz działem personalnym Bundeswehry. Zgodnie z ustawą o obronności, znowelizowaną w roku 2016, której celem jest ochrona Bundeswehry przed ekstremistami.

Tweets Defence24