Reklama

L-39NG trafią do Czeskich Sił Powietrznych?

19 października 2018, 16:54
l-39ng_02
L-39 NG/ Fot. Aero.cz

Czesi są zainteresowani pozyskaniem sześciu nowych samolotów L-39NG. Jak poinformował szef czeskiego resortu obrony Lubomir Metnar, trwają negocjacje w tej sprawie z firmą Aero Vodochody, czyli producentem maszyn. 

Minister obrony Lubomir Metnar zapowiedział, że zarówno resort jak i wojsko są bardzo zainteresowani pozyskaniem wspomnianych samolotów, które w siłach powietrznych zastąpić miałaby wyeksploatowane już maszyny L-39 Albatros. Czeski polityk wprost stwierdził w rozmowie z dziennikarzami czeskiej stacji Ceska Televize, że negocjacje dotyczące zakupów "oczywiście już trwają", a samoloty "zostaną zakupione". 

Aero Vodochody liczy na to, że maszyną zainteresowane będą nie tylko władze Czech, ale również zagraniczni odbiorcy. Jeszcze w tym roku firma szacowała, że w ciągu kolejnych 10 do 15 lat na świecie wymiany wymagać będzie ok. 3 tys. maszyn treningowych. Czesi przewidują, że sprzedaż L-39NG sięgnie w ciągu dekady ponad 100 samolotów.

Na razie kontrakt na sprzedaż podpisano w kwietniu br. z Senegalem, który stał się tym samym pierwszym zagranicznym nabywcą tych maszyn. Dostawy czterech samolotów mają rozpocząć się na początku 2020 roku. Czesi zebrali również zamówienia podczas tegorocznej edycji Farnborough 2018. Firma Aero Vodochody otrzymała w sumie zamówienia na 28 samolotów L-39 wersjach CW i NG, z opcją na kolejnych sześć maszyn. Odbiorcami będą firmy RSW i Aero-SkyTech. 

Nowa odsłona Albatrosa

L-39NG to unowocześniona wersja sprawdzonego i popularnego modelu L-39, który przeszedł technologiczną modernizację. Wersja New Generation (NG) wyposażona jest w silnik Williams International FJ44-4M, który zastąpił radziecką jednostkę napędową AI-25TL. Maszyna otrzymała również awionikę Genesys Aerosystems oraz wyświetlacze wielofunkcyjne i nahełmowe produkowane przez firmę Speel Praha. 

Widoczną zmianą kształtu L-39NG w stosunku do L-39 jest zastąpienie przez kompozytowe końcówki skrzydeł zbiorników paliwa. Fabrycznie nowa maszyna ma charakteryzować się przeprojektowanym kadłubem, który będzie lżejszy, trwalszy i lepszy aerodynamicznie od tego stosowanego w L-39. Samolot ma otrzymać pięć pylonów na uzbrojenie. Docelowo ma służyć do szkolenia pilotów maszyn myśliwskich 4. i 5. generacji. W styczniu Aero uruchomiło przedseryjną produkcję samolotów L-39NG. 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
bender
poniedziałek, 22 października 2018, 17:22

Nesher, a możesz mi jeszcze raz wyłożyć tę bajkę o ponadczasowym optymalnym profilu aerodynamicznym L39, który nie potrzebuje żadnej zmiany, bo jest już tak optymalny, że bardziej nie można? :-D L39NG to produkt dla państw biednych bez praktycznego zastosowania w nowoczesnych siłach zbrojnych. Czeskie siły powietrzne kupią symboliczną ilość tylko po to, żeby producent mógł powiedzieć egzotycznym klientom, że w Czechach czy nawet w NATO też wojsko tego używa.

Jestem który jestem.
sobota, 20 października 2018, 02:37

A pomyśleć że Irydy mogłyby być teraz eksportowane. Indie chciały brać pod warunkiem rozpoczęcia produkcji seryjnej i wdrożenia samolotu do służby w SZ RP (klienci zagraniczni zazwyczaj nie chcą samolotów wojskowych które nie są eksploatowane w siłach zbrojnych kraju producenta) Oczywiście nie chcieli egzemplarzy z serii informacyjnej które próbowano im wcisnąć po zakończeniu programu. MON również zrezygnował z rozwoju EM-10 Bielik który również miał potencjał eksportowy. Zrezygnowano również z Orlika MPT (glass kokpit) tłumacząc się że do szkolenia podstawowego nie potrzeba samolotu z tak zaawansowaną awioniką. Tym samym eksport Orlika bardzo utrudniono i nie wiadomo czy kiedykolwiek do niego dojdzie (konkurenci Orlika mają glass kokpit i przez to nie udało się wyeksportować tego samolotu do np. Indii). W zamian MON podpisał umowę na modernizację zakonserwowanych Orlików TC-1 do standardu TC-2 advanced (różni się od zwykłego TC-2 kilkoma małymi wyświetlaczami i nie jest to glass kokpit).

Juhas
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 20:45

Modernizowanie Orlików do wariantu "glass cockpit" było z operacyjnego punktu widzenia całkowicie pozbawione sensu i dobrze, że tego nie zrobiono. Orlik nie jest maszyną zdolną do przenoszenia uzbrojenia (nawet szkolnego) i nigdy nie będzie, także HUD jest mu zbędny. Orlik ma nauczyć pilota latać a nie używać zaawansowanej awioniki. Zapomniałeś jeszcze o fakcie, że Orliki nie jest już formalnie polskim samolotem, tylko stanowi własność EADS/Airbusa... więc niech to producent martwi się o eksport maszyny a nie rząd. Przypomnę, że Hiszpanie z EADS kompletnie nic zrobili, aby to Orlik "Glass cockpit" wygrał u nich w przetargu na szkolny samolot turbośmigłowy...

Nesher
piątek, 19 października 2018, 20:29

Te nowe samoloty L 39 NG nie zastępują L 39 ZA w czeskich siłach powietrznych. Zamiast starego L 39 ZA siły powietrzne otrzymają 3 nowe L 159T2. L 39 NG otrzyma podział spółki państwowej (właścicielem jest Ministerstwo Obrony) LOM o nazwie CLV. CLV zapewnia podstawowe szkolenie pilotów CAF i innych klientów zagranicznych. W CLV L 39 NG zastąpi stare L 39 C. L 159T2 jest najnowocześniejszą wersją L 159 Alca, a jej zadaniem jest zaawansowane szkolenie pilotów. Na przykład. ma radar, co nie jest standardowym wyposażeniem samolotów odrzutowych szkoleniowych. Kontrakt na 3 nowe L 159T2 (CAF ma również 5 sztuk starszej wersji L 159T1) został podpisany w zeszłym roku i Aero właśnie je produkuje. Aero L 39NG jest samolotem od podstawowego szkolenia, a CLV kupi 4 samoloty z opcją dwóch kolejnych.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama