Reklama
Reklama

Modernizacja Sił Zbrojnych RP: Kluczowe umowy przechodzą na 2018 rok [PODSUMOWANIE]

29 grudnia 2017, 10:10
Ilustracja: MON
Zakupy indywidualnego wyposażenia przez MON w 2017 roku. Ilustracja: MON.
Fot. Inspektorat Uzbrojenia/MON.
Fot. Inspektorat Uzbrojenia/MON.
Fot. J. Sabak.
Nadal nie ma kontraktu na dostawę systemów BMS i integrację Spike na Rosomakach. Fot. por. Błażej Łukaszewski, st. chor. Artur Walento
Postępowania na dostawę systemów Wisła i Narew pozostają nierozstrzygnięte. Na zdjęciu strzelanie zestawu przeciwlotniczego Kub. Fot. ppor. Mariusz Poniatowski, plut. Patryk Cieliński.
W ramach SPO rekomendowano realizację programu czołgu nowej generacji, a do tego czasu modernizację T-72. Fot. 9bkpanc.wp.mil.pl

Największe kontrakty na dostawę sprzętu dla polskiej armii nadal czekają na finalizację. W niektórych postępowaniach zauważalny jest duży postęp, choć negocjacje okazują się trudne nawet na ostatnim etapie. Z drugiej strony, nowa ustawa o modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP i Strategiczny Przegląd Obronny tworzą podstawy do znaczącej, jakościowej i pozytywnej zmiany w polskiej armii, a pierwsze decyzje na ich podstawie zostały już podjęte – to najważniejsze elementy procesu modernizacji technicznej polskiej armii w 2017 roku.

Zakończenie roku jest dobrą okazją do podsumowania działań resortu obrony, jeżeli chodzi o modernizację techniczną sił zbrojnych, jak i próbę prognozy na kolejny rok. Zakupy sprzętu będą mieć kluczowe znaczenie dla rozwijania i odtwarzania przez Wojsko Polskie zdolności obronnych, gdyż dziś nadal większość wyposażenia pochodzi z czasów Układu Warszawskiego i w dużej mierze nie spełnia wymogów współczesnego pola walki. Jak więc wyglądał proces modernizacji w 2017 roku?

1.    „Trudne negocjacje” najważniejszych kontraktów. W styczniu br. minister Antoni Macierewicz zapowiedział, że będzie dążył do podpisania umów na realizację trzech priorytetowych programów: obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła, systemu artylerii rakietowej Homar, oraz okrętu podwodnego nowego typu Orka. Obecnie już wiadomo, że żadna z tych umów nie zostanie sygnowana w tym roku, co nie oznacza, że nie doszło do znacznych postępów w poszczególnych przetargach. Jeżeli chodzi o system obrony powietrznej Wisła, przesunięcie w realizacji programu było spowodowane w dużej mierze czynnikami niezależnymi od MON, tj. opóźnieniem we wdrażaniu systemu IBCS do US Army, choć ostatnie testy systemu wykazały, że wdrożono już znaczne usprawnienia. Uzyskanie zgody Departamentu Stanu na dostawę Wisły w zakładanej konfiguracji jest sukcesem resortu, choć podana maksymalna kwota (10,5 mld USD) jest nie do zaakceptowania.

Czytaj więcej:  Kownacki dla Defence24.pl: „Wyjaśniamy wątpliwości w sprawie ceny Patriotów. Nie zrezygnujemy z IBCS” [WYWIAD]

Kub Ustka
Strzelanie zestawu przeciwlotniczego Kub. Fot. ppor. Mariusz Poniatowski, plut. Patryk Cieliński.


Zawarcie bądź nie umowy na pierwszą fazę Wisły w 2018 roku w dużej mierze przesądzi o powodzeniu modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP w ogóle. Raczej mało prawdopodobne jest, aby – zgodnie z pierwotnym planem – doszło w przyszłym roku do zamknięcia kontraktu na budowę drugiej fazy obrony powietrznej średniego zasięgu. MON nie zdołał również podpisać umowy na system artylerii rakietowej Homar, choć uzyskano zgodę Departamentu Stanu na dostawę tych elementów, które muszą zostać pozyskane drogą umowy międyrządowej. W lipcu br. do dalszego etapu rekomendowano ofertę koncernu Lockheed Martin (jako partnera zagranicznego realizującego projekt konsorcjum z liderem PGZ), ale wbrew oczekiwaniom negocjacji nie udało się zamknąć do końca roku.

Zobacz też: DMO Homar to ponad 80 systemów. Będą produkowane w Polsce [Defence24 TV]

 

Minister Macierewicz zaznaczył, że "Doszło do zmian stanowiska naszego rozmówcy w ciągu ostatnich kilkudziesięciu dni, co postawiło sprawę w zupełnie nowym świetle i będziemy musieli bardzo poważnie rozważyć dalszy ciąg tych negocjacji", zarówno resort jak i PGZ sygnalizują że są gotowe do wzięcia pod uwagę innych ofert w wypadku niepowodzenia rozmów z Lockheed Martin. Jeżeli chodzi o program okrętu podwodnego Orka, na razie nie wybrano nawet partnera zagranicznego i wcale nie jest przesądzone, czy umowa będzie podpisana w 2018 roku. Ogólnie więc – pomimo dużych postępów i obiektywnych czynników np. w programie Wisła – działań MON w trzech priorytetowych programach raczej nie można ocenić pozytywnie.

Czytaj więcej:  Macierewicz w Krakowie: trudne negocjacje w programie Homar, realizacja Narwi od 2019 roku 

2.    Więcej pieniędzy dla armii – przepisy weszły w życie. W tym roku przyjęto ustawę nowelizującą przepisy dotyczące finansowania modernizacji i rozbudowy Sił Zbrojnych RP, zakładającą podniesienie wydatków na obronę do 2,5 proc. PKB w 2030 roku. Pierwszym efektem przepisów będzie zmiana metodologii obliczania udziału wydatków obronnych (uwzględnienie PKB z roku bieżącego, zamiast ubiegłego), co pozwoli zwiększyć budżet obronny w 2018 roku o około 10 procent. Wzrost nakładów na obronę będzie nieco wolniejszy niż pierwotnie zakładano w Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (minimalny udział wydatków na poziomie 2,2 proc. PKB ma zostać osiągnięty nie w 2020, ale w 2021 roku), ale pomimo tego przyjęcie i wejście w życie ustawy jest bardzo dużym sukcesem obecnego kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej. 

Budżet Kownacki
Ilustracja: MON

Znaczenie ustawy o wydatkach obronnych najlepiej pokazują dane MON. W latach 2018 i 2019 wydatki na Plan Modernizacji Technicznej mają wynieść odpowiednio 10,4 i 11,5 mld zł (budżet MON ma rosnąć w takim samym stopniu, jak PKB). W latach 2020 i 2021, kiedy planuje się wzrost nakładów do 2,1 proc. i 2,2 proc. będzie to już odpowiednio 14,2 i 17,3 mld. W 2024 roku, gdy poziom wydatków zostanie podniesiony z 2,2 do 2,3 proc. PKB wydatki na PMT mają zwiększyć się do 25 mld, z 20,5 mld rok wcześniej. W roku 2026, przewidzianym do zwiększenia budżetu na poziomie 2,4 proc. wydatki wzrosną z 26 do 31 mld zł. Istnieje jednak ryzyko związane z pogorszeniem sytuacji gospodarczej i finansów publicznych, co mogłoby spowolnić lub nawet zahamować proces podnoszenia wojskowego budżetu, ale sama potrzeba zwiększenia wydatków obronnych nie powinna budzić wątpliwości, a ustawa wyznaczająca wskaźnik udziału planowanych wydatków stała się obowiązującym prawem.

Czytaj więcej:  Mamy ustawę Komorowskiego-Macierewicza. Wydatki obronne mają być wyższe [KOMENTARZ]

Eksperci już po wybuchu wojny na Ukrainie alarmowali, że w sytuacji wieloletnich zapóźnień i biorąc pod uwagę położenie geograficzne Polski wydatki na obronę na poziomie 2 proc. PKB są po prostu niewystarczające. MON udało się nie tylko przenieść dyskusję o zwiększeniu finansowania armii z poziomu eksperckiego na polityczny, ale i wprowadzić odpowiednie przepisy w życie. Pierwotny Plan Modernizacji Technicznej na lata 2013-22, oparty właśnie o zasadę przeznaczania 1,95 proc. / 2 proc. PKB był bardzo mocno niedoszacowany, brakowało w nim np. elementów broni przeciwpancernej, a założenia dotyczące liczebności armii, nawet uwzględniając plan na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa z 2014 roku, były dosyć skromne w stosunku do potrzeb.

Przykładowo, dopiero SPO zarekomendował odtworzenie realnych zdolności logistycznych czy rozpoznawczych w dywizjach, które w poprzednich latach zostały mocno zredukowane, i to pomimo, że ograniczono liczbę samych związków taktycznych. Wszystko to jest dowodem, że zwiększenie wydatków obronnych ponad 2 proc. PKB jest bezwzględnie konieczne nawet, jeżeli istnieją spory dotyczące kolejności realizacji poszczególnych priorytetów (np. zakupy śmigłowców z jednej strony, i sprzętu dla Wojsk Obrony Terytorialnej z drugiej). Ustawa została przyjęta przez Sejm – po burzliwej dyskusji – zdecydowaną większością 434 głosów wszystkich ugrupowań politycznych (przy 440 posłach obecnych na sali) jest obowiązującym prawem i na jej podstawie będzie można oceniać działania kolejnych władz resortu obrony, jak i władz politycznych Polski w ogóle. 

3.    Strategiczny Przegląd Obronny – baza dla zmian w armii. W br. zakończono też prace nad Strategicznym Przeglądem Obronnym, mającym ukształtować kierunki strukturalnych zmian w Siłach Zbrojnych RP. Wnioski z SPO, zaprezentowane w jawnej części jako Koncepcja Obronna RP mają też bardzo istotne znaczenie dla procesu modernizacji. Dzięki przeprowadzeniu szerokich analiz wypracowano model rozwoju Wojska Polskiego, jaki – według MON – powinien być optymalny do wykonywania zadań obrony terytorium kraju i obrony kolektywnej.

Czytaj więcej: Ambitne plany MON. Koncepcja Obronna przełomem ilościowym i jakościowym? [ANALIZA] 

W założeniu SPO miał wyeliminować przypadkowość i pewną inercję w procesie modernizacji. Jej symbolem mogą być choćby stawiane przed laty w programie KTO Rosomak wymogi pływalności i transportu samolotem C-130 Hercules, w praktyce wypełniane „kosztem” słabszego opancerzenia czy uzbrojenia tego pojazdu w kluczowe systemy broni przeciwpancernej (czego skutki odczuwane są do dziś). W ramach SPO zdecydowano o budowie kompleksowego systemu antydostępowego, nowoczesnych środków rozpoznania czy cyberobrony, ale też np. wzmocnienia artylerii i obrony przeciwpancernej (ten ostatni obszar był w dużym stopniu zaniedbany w pierwotnym PMT).

polski T-72
Fot. 9bkpanc.wp.mil.pl

Pierwsze kroki w tym kierunku zostały już podjęte, w SPO podniesiono też kwestię modernizacji sprzętu posowieckiego (np. czołgów T-72 – faza analityczno-koncepcyjna już została rozpoczęta). Zgodnie z wnioskami Przeglądu rozpoczęto też długofalowe prace analityczne nad programem czołgu (zamiast kontrowersyjnego WWB Gepard) i myśliwca nowej generacji. Wytyczne SPO są też podstawą do opracowania Narodowej Polityki Zbrojeniowej, która powinna być bazą dla strukturalnych zmian systemu pozyskiwania sprzętu wojskowego i uzbrojenia na potrzeby Wojska Polskiego.

Czytaj więcej: Przełom czy stagnacja? Dwa lata Macierewicza w modernizacji armii [RAPORT]

O potrzebie szeroko zakrojonych zmian świadczą chociażby opóźnienia poszczególnych programów zbrojeniowych – nie tylko tych największych i najtrudniejszych (technologicznie, prawnie), ale też zakupów znacznie prostszego sprzętu, jak choćby samochody terenowe Mustang. Zakończenie prac nad SPO jest niewątpliwym osiągnięciem resortu obrony, choć wdrożenie zapisów Przeglądu w życie może okazać się trudniejsze, niż samo jego opracowanie. Należy jednak mieć nadzieję, że SPO nie podzieli losów wielu wcześniejszych planów modernizacji. Przepisy dotyczące zmian w finansowaniu armii – baza dla realizacji wytycznych – zostały już przyjęte, kluczowe znaczenie może mieć też restrukturyzacja systemu pozyskiwania sprzętu.

4.    Opóźnienie programów śmigłowcowych i okrętowych. Po rezygnacji z zakupu śmigłowców wielozadaniowych na wspólnej platformie ze strony MON padł szereg oficjalnych deklaracji dotyczących szybkiego zakupu śmigłowców dla Marynarki Wojennej i Wojsk Specjalnych, z dostawą pierwszych maszyn jeszcze w 2017 roku. Ostatecznie nie zostały one spełnione, a procedury w poszczególnych postępowaniach przeciągają się. Podobnie nie podpisano umowy na program śmigłowca szturmowego Kruk, choć jeszcze w drugiej połowie ub. r., już po redefinicji Planu Modernizacji Technicznej MON zapowiadał podpisanie kontraktu w tym roku. Zdolności w zakresie śmigłowców szturmowych mają być w dłuższej perspektywie zwiększone na bazie rekomendacji SPO, a jako pomostowe rozwiązanie rozważa się modernizację Mi-24. Nie zmienia to faktu, że żadna z planowanych umów nie została zawarta, a proces wdrażania nowych śmigłowców będzie się wydłużał.

marynarka
Fot. Inspektorat Uzbrojenia/MON.

Pewne podobieństwa można zauważyć w procesie modernizacji Marynarki Wojennej. Programy bojowych okrętów nawodnych „Miecznik” i „Czapla” zostaną odłożone w czasie, prawdopodobnie po 2024 roku, co jest motywowane chęcią przygotowania potencjału produkcyjnego stoczni. Na razie nie wybrano też wykonawcy nowych okrętów podwodnych, choć na początku roku MON zapowiadał podpisanie umowy na program Orka. Plusem działań resortu było natomiast odebranie pierwszego niszczyciela min Kormoran i zamówienie dwóch kolejnych (za 1,186 mld zł), jak i okrętu ratowniczego (za 755 mln zł). Biorąc jednak pod uwagę deklaracje MON jakie padały jeszcze w II połowie 2016 roku czy na początku br., duża część zapowiedzi nie została spełniona, a nowe okręty trafią do polskiej floty później, niż zakładano. Po sporach z Inspektoratem Uzbrojenia ostatecznie zawarto też umowę na budowę holowników przez prywatną stocznię Remontowa Shipbuilding (umowa z czerwca br. za 284 mln zł).

W 2017 roku MON zdołał też rozpocząć realizację szeregu mniejszych, ważnych programów modernizacyjnych. Za pośrednictwem Jednostki Wojskowej NIL zakupiono Modułowy System Broni Strzeleckiej MSBS/Grot i amunicję krążącą Warmate. W tym pierwszym przypadku chodzi o rozpoczęcie generacyjnej wymiany uzbrojenia indywidualnego, i wdrażania go m.in. na potrzeby Wojsk OT. Przedłużający się proces pozyskania MSBS doszedł w końcu do finału, co może być korzystne nie tylko dla armii (szczególnie dla formowanych WOT), ale i dla potencjału eksportowego tej nowoczesnej broni.

Czytaj więcej: PFR wspiera Grupę WB. Nowy model rozwoju przemysłu [KOMENTARZ] 

Sam fakt wdrażania do nowo formowanego rodzaju Sił Zbrojnych generacyjnie nowego uzbrojenia (broni strzeleckiej, oporządzenia, pojazdów ciężarowych etc.) ma w założeniu pozwolić „od podstaw” szkolić nowo przyjmowanych do służby żołnierzy na docelowym sprzęcie, aby przyspieszyć i ułatwić osiąganie potencjału bojowego. Otwarte pozostaje natomiast pytanie o zakres zakupów jak i rozdział sprzętu pomiędzy WOT a jednostkami rezerw mobilizacyjnych, które często w czasie ćwiczeń wykorzystują np. całkowicie przestarzałe wyposażenie indywidualne z epoki Układu Warszawskiego.

Zakupy
Zakupy indywidualnego wyposażenia przez MON w 2017 roku. Ilustracja: MON

Jeżeli natomiast chodzi o system amunicji krążącej Warmate, to zawarty niedawno kontrakt jest przykładem szybkiego zakupu, mogącego w dość krótkim czasie wzmocnić zdolności operacyjne SZ RP. Dzięki tej umowie WP stało się jednym z pierwszych użytkowników broni podobnej klasy w NATO (większość państw Sojuszu nie ma amunicji krążącej na wyposażeniu, choć prowadzone analizy wskazują na zalety tego typu sprzętu). Oczywiście jej realizacji powinno towarzyszyć wypracowanie systemu szkolenia, wsparcia eksploatacji, jak i wniosków dotyczących dalszego rozwoju różnych typów amunicji krążącej w WP i z deklaracji MON wynika, że takie działania będą miały miejsce. Samo przeprowadzenie procedur w około rok od publicznego wyrażenia zainteresowania sprzętem przez resort do podpisania kontraktu może być przykładem szybkości i skuteczności podejmowanych decyzji.

Czytaj więcej:  Wojsko kupiło drony bojowe Warmate. Początek rewolucji? [KOMENTARZ]

Trzeba jednak pamiętać, że w 2017 roku opóźnieniom uległy inne ważne dla Sił Zbrojnych RP programy. Na 2018 rok przesunęło się podpisanie kontraktów na systemy Rosomak BMS i bezzałogowce taktyczne krótkiego zasięgu Orlik. W ubiegłym roku resort unieważnił prowadzone w tych obszarach postępowania, a zamówienia skierowano do spółek znajdujących się pod kontrolą Skarbu Państwa. Nie uda się też w tym roku podpisać kontraktu na integrację istniejących KTO Rosomak z wieżami z wyrzutniami Spike.

BISON DRAWSKO 2017
Fot. por. Błażej Łukaszewski, st. chor. Artur Walento

Pierwotnie, przy rozpoczynaniu programu tego transportera (w pierwszej połowie ubiegłej dekady) miały one być uzbrojone w broń przeciwpancerną od podstaw, ale na dłuższy czas z tego zamiaru zrezygnowano, uzasadniając to, chęcią spełnienia wymogu pływalności, obniżenia masy itd. Do wysiłków integracji Spike na Rosomakach wrócił jeszcze poprzedni resort obrony, o czym Defence24.pl informował na początku 2015 roku, ale wciąż nie zakończyły się one powodzeniem.

Ten przykład bardzo dobrze pokazuje, w jaki sposób realizowany znacznym nakładem środków program może nie być w pełni efektywny, z uwagi na stawianie sprzecznych wymagań. Bez strukturalnych zmian w systemie pozyskiwania (dla których podstawą stał się SPO i które mają być wprowadzane w ramach Narodowej Polityki Zbrojeniowej) MON będzie dalej borykał się z podobnymi problemami. Opóźnione jest też drugie postępowanie na samochody terenowe Mustang (pierwsze, rozpoczęte w lipcu 2015 r. po trwającej około dwa lata fazie analityczno-koncepcyjnej, zakończyło się niepowodzeniem w połowie br.).

Czytaj więcej: Powtórka z Huzara i Gawrona? Na wadliwym systemie zakupowym tracą wojsko, przemysł i państwo

Resort zdołał natomiast zakończyć z powodzeniem czwarte z kolei postępowanie na system „inteligentnych pól minowych” Jarzębina-S czy przetarg na samochody terenowe Żmija, trwa też – na różnych etapach – szereg innych procedur, choćby związanych z modernizacją wozów zabezpieczenia technicznego, zakupem pojazdów do transportu czołgów czy wreszcie pozyskiwaniem różnego rodzaju broni przeciwpancernej. Istotne znaczenie dla modernizacji może też mieć program BWP Borsuk, rozwijany przez konsorcjum z liderem HSW. Premiera modelu polskiego bojowego wozu piechoty miała miejsce na tegorocznym MSPO. Wojska Lądowe otrzymały natomiast nowe systemy artyleryjskie. Dostarczono pierwszy moduł Regina z haubicami Krab (na bazie wcześniej zawartej umowy wdrożeniowej, w 2016 roku podpisano kontrakt na dostawę czterech kolejnych) i elementy pierwszych modułów ogniowych moździerzy Rak.

WL
Fot. Inspektorat Uzbrojenia/MON.

Niedawno podpisano również umowę na modernizację samolotów szkolno-treningowych Orlik, w 2017 roku miały również miejsca zamówienia dodatkowych rakiet AIM-120 do F-16 (95 pocisków za 590 mln zł), mobilnych modułów stanowisk dowodzenia (160 za 323 mln zł), czy aparatowni RWŁC-10/T (za 111 mln zł). Siły Powietrzne odebrały zakontraktowane w lutym 2014 roku maszyny szkolno-treningowe Master. Pierwsze samoloty trafiły do Polski jeszcze w ubiegłym roku, ale przez pewien czas nie spełniały wymogów dotyczących symulacji uzbrojenia.

Czytaj więcej: Plany MON na 2018 r.: śmigłowce, Rosomak BMS, Orlik, Mustang, Odra i Supply 

Maszyny odebrano w tym roku. Wreszcie, w marcu br. podpisano kontrakt na dostawę średnich samolotów VIP, pozwalający na odtworzenie zdolności SZ RP w tym zakresie („małe” samoloty Gulfstream dostarczono w tym roku, podobnie jak pierwszego Boeinga). Wątpliwości wzbudziła jednak wybrana procedura, co potwierdził wyrok Krajowej Izby Odwoławczej (pozwalający jednak na realizację umowy). Jest to kolejny dowód na potrzebę zmian i znaczącego wzmocnienia systemu pozyskiwania, podobnie można zresztą postrzegać realizację niektórych zakupów za pośrednictwem JW NIL.

Czytaj więcej: Następca Honkera symbolem problemów pozyskiwania sprzętu [ANALIZA]

W 2017 roku miało więc miejsce szereg istotnych wydarzeń dla procesu modernizacji. Do sukcesów resortu obrony należy zaliczyć przyjęcie ustawy modernizacyjnej czy SPO, dających szanse na jakościową zmianę w procesie modernizacji i wyeliminowanie strukturalnych problemów, z którymi borykają się różne kierownictwa MON i które wpływają na poszczególne programy (także realizowane przez obecny resort). Do podpisania zapowiadanych największych kontraktów z różnych przyczyn nie doszło.

W 2018 roku okaże się, czy podejmowane przez MON działania w największych programach jak Homar czy Wisła w końcu zaowocują powodzeniem. W przyszłym roku powinna też mieć miejsce redefinicja Planu Modernizacji Technicznej. Przed resortem stoi też realizacja innych programów, jak choćby obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew, zakupów broni przeciwpancernej czy wreszcie „pilnego” pozyskania śmigłowców. Jednocześnie muszą być prowadzone prace nad długofalowymi programami (nowy czołg czy myśliwiec) i zmianami w systemie pozyskiwania. Dopiero za pewien czas będzie można jednoznacznie ocenić, czy udało się uzyskać przełom w procesie modernizacji Sił Zbrojnych RP.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 63
Reklama
Cierpliwy doradca MON i IU
piątek, 29 grudnia 2017, 19:03

Wisła w 30%, Narew w 250% i Homar w 200% - można załatwić jednym systemem, opartym o efektor prak-plot i przeciw ruchomym celom powierzchniowym - czyli SM-6. Dodatkowo te SM-6 spełniłyby 200% realnej operacyjnej wartości, jaką chcieliśmy uzyskać przez Miecznika i Czaplę [Bałtyk Zachodni i Środkowy byłby pokryty aż za Gotlandię. Oczywiście pod warunkiem systemu sieciocentrycznego, który całe środowisko zarządza real-time. Mając taki system z takim efektorem, moglibyśmy spokojnie ominać fazę PAC-3MSE i przejść do Sky Ceptora. Efektor i system dalekiego rozpoznania [opartego najlepiej o aerostaty w stylu Loon lub Stratobus] i pozycjonowania i dowodzenia - musza byc uniwersalne, z najwyższej półki. Nie moc głowicy, a precyzja i manewr rakiety, potrzebne do ominięcia S-400 i do precyzyjnego uderzenia w wyrzutnię Iskandera, Kalibra, samolot, radar, okręt nawodny itd. Głowica 70 kg wystarczy - US Navy przetestowała SM-6 przeciw okrętom. Teoretycznie większe nakłady początkowe będą pokryte bardziej hurtowymi cenami zakupu [bo trzeba kupić min. 1000 SM-6], serwisu, modernizacji, standaryzacji. A efektor z wyższej półki zachowa większą zdolność modernizacyjną, a po jej wyczerpaniu, dłużej pozostanie w linii do mniej zaawansowanych zadań z punktu widzenia "sprytu" i precyzji rakiety - właśnie jak Homar [artyleryjski system rakietowy wojsk lądowych].

WW2
piątek, 29 grudnia 2017, 14:48

Koledzy i koleżanki i na koniec 2018 roku też tutaj się zobaczymy i przeczytamy to co dzisiaj.Mianowicie że Homar,Wisła i Orka będą podpisane w 2019 roku.Ponad dwa lata przy korycie a im nie udało się podpisać choćby jednego najważniejszego dla nas kontraktu,KPINA

cooky
sobota, 30 grudnia 2017, 09:38

100\100 dodam, że ten MON zostawi po sobie taki bajzel, że nastepni się z niego nie wygrzebią chyba nigdy.... co nam daje zwiekszenie środków jak oni tylko cały rok analizują potem 3\4 roboty idzie do kosza i kupują w grudniu cokolwiek byle tylko kupić???? ich wszelkie zapowiedzi to tylko czcza gadanina i koncert życzeń :(

evo
piątek, 29 grudnia 2017, 20:46

Poprzedni rząd przez 8 lat rządził i z ważniejszych rzeczy to tylko Rosomaki. Jednego okrętu nie potrafili ukończyć.

kon
sobota, 30 grudnia 2017, 21:04

Dlaczego pominieto tak arcywazne dla naszego potencjalu bojowego przetargi jak: Autobusy z Autosana Amunicje agitacyjna (bomby z ulotkami) Konwojowe wagony kolejowe i najwazniejszy zakup... Oplii Insygnia w kolorze royal blue dla Zandarmerii Wojskowej

AndrzejM
niedziela, 31 grudnia 2017, 11:08

Wszystkie kluczowe i najdroższe programy modernizacji można zastąpić jednym: stworzeniem saturacyjnej bańki antydostępowej A2/AD obejmującym CAŁE terytorium Polski i strefę bezpieczeństwa [głębi strategicznej] na 500 km wokół granic. Min. 1000 rakiet SM-6 ERAM, do tego radary i sensory pasywne na aerostatach klasy Stratobus, Loon czy naśladujących chińskie aerostaty pułapu 40 km, do tego system sieciocentryczny IBCS. To załatwi 30-50% funkcji Wisły, 500% Narwi i 250% Homara [SM-6 ERAM mogą zwalczać mobilne cele powierzchniowe - morskie i lądowe - np. wyrzutnie Iskanderów i Kalibrów], a także 300% zarzuconych Czapli i Miecznika, a także min. 50% funkcji Orki. W drugim etapie trzeba dokoptować Sky Ceptor, uzupełnić programy POMOCNICZE PMT i mamy spokój w kwestii bezpieczeństwa i jeden efektywny i optymalny CAŁOŚCIOWY system ZASADNICZY i STRATEGICZNY - defensywno-ofensywny. Nasze F-16 latają pod przykryciem bańki A2/AD, z JASSM-ER mają możliwośc uderzenia celów powiedzmy 1200-1300 km od granic Polski, wojska lądowe i PMW operują swobodnie, linie komunikacyjne lądowe i morskie zabezpieczone, Kaliningrad zduszony, Białoruś zneutralizowana i 1 Armia Pancerna Gwardii i lotniska na Białorusi jak na patelni, a Ukraińcy nagle robią się grzeczni.

Zbulwersowany podatnik
niedziela, 31 grudnia 2017, 14:15

W zasadzie to jak powinna wyglądać nasza armia aby skutecznie się bronić przed Rosją? Ogromna ilość środków przeciwlotniczych: Grom/Piorun, Poprad, Loara którą uwalono, zestawy przeciwlotnicze na Rosomaku, Borsuku i Jelczu (oparte o jeden efektor o zasięgu 15-20km). Narew w liczbie 11 baterii to chyba jednak zdecydowanie za mało zważywszy na fakt jaką ilością śmigłowców i samolotów dysponuje Rosja i Białoruś. No i Wisła, pytanie czy 8 baterii zapewni wystarczająca obronę dla Polski? No chyba tylko Warszawy i Trójmiasta. Do tego ogromna ilość środków artyleryjskich (Rak, Krab, Langusta, Kryl) wraz z amunicją zapewniającą jak największy zasięg. Homar w postaci 50 paru wyrzutni z czego nie wszystkie będą wyposażone w rakiety o zasięgu 300km i 3 OP z rakietami o zasięgu ok. 1000km to jakoś bajka jeżeli ktoś myśli że to wystraszy potencjalnego agresora. O ile OP mogą uderzyć niespodziewanie na krytyczną infrastrukturę to jednak będzie to nie więcej niż salwa 20 pocisków - słaby efekt jak na 10mld.

Ciekawski
piątek, 29 grudnia 2017, 14:19

Zastanawiam się jak w tym wszystkim naliczane są premie w PGZ, przecież nie muszą walczyć ani o przychody bo same płyną ani o koszty bo te chyba nie są kluczowe. Nawet w def24 gdzieś się chwalili, że mają zyski.

sierżant rachuby
piątek, 29 grudnia 2017, 18:06

Niestety koszty są kluczowe, PGZ w 2015 r. - ok.50 mln zł. zysk skonsolidowany, w 2016 strata ok. 100 mln zł a faktycznie ok 300 mln zł. bo były dotacje na ok. 200 mln zł. w 2017 r. dotacje (dokapitalizowanie) na ponad 300 mln zł., ciekawe jaki będzie wynik?. Centrala PGZ to grubo ponad 200 osób, średnia pensja to ponad 10 000 zł. (grubo ponad). I to wszystko na rynku bez konkurencji, bo gdyby takową dopuszczono to zamiast wyrobów z Radomia kupiono by za te same pieniądze 2 razy więcej np. HK.

As
sobota, 30 grudnia 2017, 14:16

Sytuacja polityczna i militarna wokół Polski zmienia się tak dynamicznie, że nikt nikomu łaski nie robi goniąc opóźnienia z całych dziesięcioleci. To kwestia być, albo nie być. Natomiast trzeba sobie rzetelnie powiedzieć, że podpisywanie umów z krajowymi producentami, którzy na swój produkt innego odbiorcy nie znajdą i jakieś umowy wstępne w programach bardziej skomplikowanych i droższych nie są jeszcze modernizacją. Modernizacja jest wtedy, gdy armia dysponuje nowoczesną techniką, a póki co tego nie ma. Jest coś co by telewizja nazwała wielkim narodowym programem dialogów technicznych.

skiud
piątek, 29 grudnia 2017, 13:58

A co z Gawronem? Czy go w końcu wcielą do naszej marynarki?

Marek1
piątek, 29 grudnia 2017, 23:06

Szczególnie "budujący" jest zapis dot. tej umowy na dostarczenie dla WP ... 150 sztuk munduru(ubioru) bojowego żołnierza piechoty. Mamy rozmach ... !! Brawo ...

xyz
sobota, 30 grudnia 2017, 23:41

To blad, chodzi o 150tysiecy

autor komentarza
piątek, 29 grudnia 2017, 23:03

To znaczy które? -Prace nad moździerzem RAK rozpoczęto w 2006 roku -Pierwszy moduł dywizjonowy o kryptonimie Regina miał być dostarczony do prób wojskowych w 2003 -(MSBS) Analiza i synteza konstrukcyjno-balistyczna oraz badania dynamiczne broni strzeleckiej zbudowanej w układzie bezkolbowym o nr. 0 T00B 029 24. Finansowany był on w latach 2003-2006 przez Ministerstwo Nauki i Informatyzacji i realizowany przez WAT we współpracy z Fabryką Broni „Łucznik” – Radom Sp. z o.o. (FB Radom) -W 2002 roku, pomimo stworzenia projektu koncepcyjnego oraz projektu wstępnego, prace nad niszczycielami min projektu 257 zostały jednak wstrzymane O tym że HIMARS to stara broń to nawet nie warto się odnosić Zapóźnień jest więcej zgadza się...

zxcvb
piątek, 29 grudnia 2017, 17:41

To nie jest budżet MON, tyko kwota na modernizację techniczną.

xx
sobota, 30 grudnia 2017, 08:11

To nie jest żadna kwota na modernizację techniczną, tylko kolejne finansowe spychanie zupełnie niezałatwionych spraw na następne rządy.

zxcvb
piątek, 29 grudnia 2017, 17:39

Widać skutki 8 lat oszczędzania na MON, a niestety nowa ekipa nie jest tak dobra jak im się wydaje. Najgorzej że jak uwalą ministra to kolejny znowu się będzie rok mościł na nowym stołku zanim się weźmie do roboty. Może dobrym pomysłem jest zwiększenie roli prezydenta. Na dłuższą kadencję i przeważnie są wybierani ponownie, 10 lat to słuszna perspektywa w obronności.

bobo
piątek, 29 grudnia 2017, 21:27

Ale przecież tylko Kwaśniewski był na dwie kadencje. Reszta albo przegrała drugą kadencję albo nie dożyła wyborów.

Kasz
sobota, 30 grudnia 2017, 19:16

Nie bedzie ani Wisly ani homora ani zadnego waznego przetargu, nie bedzie zadnego znaczacego offsetu nikt nie sprzeda nowoczesne sprzetu czy technologi krajowi w ktorym minister i jego podwladni maja tak duzo powiazan z Rosjanami i gdzie robi sie czystki kadrowe zaufanych oficerow w strukturach NATO, gdzie tworzy sie luki w kotrwywiadach w ktorych latwo moga sie zagniezdzic rosyjsci agenci no i nikt nie sprzeda nowoczesnego sprzetu krajowi ktory jest na marginesie Europy gdzie jest naruszanie praworzadnosci i lamanie konstytucji a napewno nie Amerykanie, nie wspominajac juz o kontrowersyjnych wypowiedziach AM

New
poniedziałek, 1 stycznia 2018, 14:07

Gdzie te naruszanie praworządności? W Niemczech? Pytam serio, podaj przykłady konkretne jeśli widzisz łamanie praworządności w innym kraju niż Niemcy.

miras
piątek, 29 grudnia 2017, 13:07

Na razie zrealizowano plany poprzedniego rządu

Sinus
piątek, 29 grudnia 2017, 20:28

Nie do końca, bo nie zostaliśmy całkowicie rozbrojeni i podporządkowani "sojusznikowi" zza Odry. O ile pamiętam, to właśnie takie były plany i na szczęście dla nas nie udało się ich zrealizować.

bęcki
piątek, 29 grudnia 2017, 14:49

No niezupełnie. Rządy nie są od planów tylko od zarządzania państwem. A plany mają dużo więcej lat niż ten czy poprzedni Rząd i sięgają... PRL,u?

Edward
sobota, 30 grudnia 2017, 19:08

Czy okręty takie ka ORP Kormoran dają nową siłę polskiej MW? To potrzebny lecz sprzęt typowo defensywny. Produkowany os 2010 r. w PZL Mielec śmigłowiec Black Hawk nie znalazł dotąd uznania polskich sił zbrojnych (nie mamy nawet jednego egzemplarza) - dziwne (...). Od mówienia o tym, że polskie siły zbrojne wyraźnie rosną w siłę ich siła nie staje się większa. Wszyscy Polacy oczekują zapewnienia Polsce bezpieczeństwa opartego o własne, dysponujące realną mocą siły zbrojne - na lądzie , w powietrzu i na morzu. Jak długo jeszcze mamy czekać na prawdziwą realizację obietnic? Gdzie są podpisane umowy na kluczowe zamówienia?

Janek23
niedziela, 31 grudnia 2017, 13:40

Mielec nie produkuje śmigłowców B-H tylko ich cywilne odpowiedniki. Bez uzbrojenia, opancerzenia i wojskowej elektroniki. W świetle zakupów które czyni nasze ministerstwo wydaje się dziwne, że się nie skusili na zakup. Byłyby uzupełnieniem do Autosana i Opli.

-.-
piątek, 29 grudnia 2017, 12:37

Zwiększenie budżetu MON raczej jest podane w dolarach a nie złotówkach.

Annnaminioj
piątek, 29 grudnia 2017, 22:03

Dlaczego? Na wykresie jest tylko pokazane przewidywanie finansowanie na Plan Modernizacji Technicznej, co jest jakims procek tem z calego budzetu dla MON. Przypomne ze lwia czesc z tego idzie na pensje dla zolnierzy itd... Na kolejnyrok mamy ponad 10mld na PMT.

dropik
piątek, 29 grudnia 2017, 12:16

Sukcesy MON za ostanie 2 lata: 1) Wisła płynie czyli jakieś 50 mld zł za obie fazy 2) Homar nieświeży - czyli zapłacimy jak za zboże za stary system i nie uzyskamy kluczowych technologi 3) Śmigłowce klasy stealth czyli nikt ich nie zobaczy nawet piloci. Te kolejne w szaleńczej ilości 8-12 mają z przystawkami kosztować 5-7 mld zł. 4) orka - coraz częściej pojawia się koncepcja żeby zatkać "ry.." Francuzom czyli , żeby nie głosowali przeciw nam w zmian za kilkanaście miliardów naszych podatków. 5) WOT - 8 tysięcy chłopa w 2 lata (w 3 ma być 53 tys) - jest potęga. Panie ministrze! Kończ waść... ! :P

polak mały
piątek, 29 grudnia 2017, 16:54

Żeby tak choć jeden temat został załatwiony, np. obrona ppanc. A tu tymczasem w każdym jest rozpierducha. Jedyne co MON wychodzi w 100proc. to zmiany personalne. Żal.

Wiesiek
piątek, 29 grudnia 2017, 12:04

Jak przyjdzie kryzys, to podniesienie finansowania ustawą nic nie da , będą szukać pieniędzy we wszystkich resortach a historia pokazuje że MO jest zawsze na pierwszym miejscu do strzyżenia. Zakładając że wszystko będzie w porządku to i tak w każdym roku muszą się ślizgać, ambitne plany powiększenia armii , wot , po drodze modernizacja obecnego sprzętu, wzrost płac , wzrost cen nowych produktów praktycznie co rok. Nic się nie zmieni, albo duża armia ze słabym sprzętem i wyszkoleniem albo mniejsza (100 tys.)i lepiej doinwestowana i wyszkolona. Jest też inny problem a mianowicie rezerw osobowych w przyszłości, najlepiej byłoby dla szeregowych dać kontrakty 6-8 lat ale dobrze płatne (3500-4000tys. zł.) tak aby nie był to stracony czas młodego człowieka bo te 12 lat które były wcześniej to ni to pies ni to wydra , człowiek mając około 35 lat nie mógł się odnaleźć na rynku cywilnym zwłaszcza że przyzwyczaił się do tego zawodu a obecny stan jest wręcz tragiczny pod tym względem.

skeptiqus
środa, 3 stycznia 2018, 09:36

Przystępowanie do "negocjacji" przetargu rakietowego ze wskazaniem na zwycięzcę jeszcze przed jego ogłoszeniem , zrywanie kontraktów śmigłowcowych przez ogłaszanie wyniku w mediach a nie przy stole negocjacyjnym, próby markowania klinczu decyzyjnego w sprawie tychże przez reanimowanie Autosanu jako erzacu śmigłowców dla armii - to główne bolączki obecnej ekipy decydentów. Ze szkodą dla Armii ...

As
piątek, 29 grudnia 2017, 11:39

Modernizacja jest wtedy gdy jest sprzęt, a nie sterta podpisanych papierów, które na przestrzeni kilkunastu lat będą jeszcze się mnożyć bez większych efektów, albo realizuje się zakupy w fabrykach krajowych, które wcześniej obsadziło się działaczemi rządzących partii i z których nikt inny poza naszym MONem zakupów nie dokona.

zxcvb
piątek, 29 grudnia 2017, 17:32

Wcześniej nie było nawet umów. Cały przekaz tekstu to, że było źle a teraz nie jest lepiej. Niestety przyszły rok pewnie pokaże że również ta ekipa rządząca nie umie sobie poradzić

bęcki
piątek, 29 grudnia 2017, 14:55

To i tak postęp bo wycofanie się z umowy podpisanej to kary, kary i jeszcze raz kary. Dużo gorzej gdybyśmy mieli TYLKO festiwal obietnic który przy poprzednikach wyglądał tak: "Nikt wam tyle nie da ile my możemy wam obiecać".

Zoltan
piątek, 29 grudnia 2017, 11:26

Czyli jak zwykle dużo szumu o nic....

Pewny
piątek, 29 grudnia 2017, 11:25

Przez 2 lata dokonano bardzo wiele by nadrobić lata zaniedbań. Potrzebujemy jednak jeszcze więcej i jeszcze szybciej. Ważne że zmienia się system

Ministrant Maciora
sobota, 30 grudnia 2017, 23:29

No tak, 30 lat to duzo za malo, zeby cokolwiek zrobic !!!

K.
piątek, 29 grudnia 2017, 15:35

To znaczy co ? Podpisano co przygotowali poprzednicy , przenosi się sprzęt którego zakup uznawano za błąd (teraz jest najlepszy ).Samoloty VIP i WOT to taki przełom ?

13579-24680
piątek, 29 grudnia 2017, 15:24

A wymień w punktach co tak dokładnie nadrobiono, i przyspieszono.

KajaK
piątek, 29 grudnia 2017, 11:25

Czyli wszystko to co miało być zrobione w tym roku, plus kilka rzeczy z poprzedniego. A śmigłowców dalej nie ma :) Za rok będzie ta sama prezentacja, wielkie zapowiedzi i ogłoszony sukces :)

Słucham
piątek, 29 grudnia 2017, 22:50

Co chcesz tymi śmigłowcami robić ? pokazywać że fajne ? Wiesz jaki wpływ miał przebieg walk na śmigłowce ukraińskie w Donbasie ?

Łukasz
sobota, 30 grudnia 2017, 10:36

Skoro ogłasza się całemu światu , że kupi się sprzęt amerykański PRZED rozpoczęciem negocjacji cenowych, to nie rozumiem zdziwienia i rozczarowania kosmicznym cenami. Może trzeba ogłosić, że zapłacimy USA "za ochronę" 100 mld zł a oni dadzą nam trochę sprzętu , nieważne w sumie jakiego, bo nie o sprzęt tu przecież chodzi....

ivo
piątek, 29 grudnia 2017, 20:32

prawda jest taka, że przez ostatnie dwa lata w kwestii zbrojeń, zrobiono w Polsce więcej niż przez ostatnie 20 lat.

Boczek
sobota, 30 grudnia 2017, 11:35

Zgoda, ale ta prawda to ta ostatnia z trzech. Proszę, tu są efekty poprzedników, a Pan zrobi listę dla Macierewicza - wraz z rozstrzelaniem Rosomaka. Bo poprzeczka po poprzednikach leży tu: - 300 Rosomaków - 100 Leo + pojazdów - modernizacja Leo (jaki cud?! - nie zerwane przez AM) - JASSM - drugi NDR - rozpoczęcie realizacji projektu - Krab (Przecięty węzeł gordyjski podwozia. Jaki cud?! - nie zerwane przez AM, ale dzięki groźbie strajku.) - Kryl - rozwój - Rak - Poprad - Pillica - Tryton - ZSSU-30 - Kormoran II - Piorun - Soła - C-295M - Bryzy - Mastery - H225M - zerwany przez AM. Brak zastępstwa! - Liwiec - CKPEiRT - M+C gotowe do rozpoczęcia projektu - ORKA wejście w procedure wspólnego pozyskania z Norwegią - wybór dostawcy na Wisłę. Skrytykowany i podważony jako bezsensowny przez AM po to, żeby po roku wybrać to samo, - śmigłowce VIP - radar P18PL- realizacja prac rozwojowych - system radiolokacji pasywnej - realizacja prac rozwojowych - BSP Orlik - unieważnione przez AM - BSP Wizjer - unieważnione przez AM - BWP Borsuk - umowa na PR 24.10.2014 (czyli jednak nie uwalano wszystkiego) - WPT Rosomak realizacja PR (chociaż jak dla mnie to akurat budowa wozu pomocy drogowej na podwoziu za grube miliony jest bez sensu) - WRT Rosomak realizacja PR - Nowy Kołowy Transporter Opancerzony - umowa na prace rozwojowe 23.12.2013 - LOTR Kleszcz umowa na PR 23.12.2013 - Tytan - realizacja projektu - drugi NDR - rozpoczęcie realizacji projektu - MMSD szczebla operacyjnego - projekt zakończony - MMSD szczebla oddział/pododział - rozpoczęcie projektu, przetarg unieważniony przez AM - Rosomak BMS - ogłoszono przetarg, unieważniony przez AM - modernizacja PZL 130 Orlik - zakończono - zakup symulatorów (Śnieżnik, Puszczyk, MIG 29, CASA, Rosomak, LST dla Wojsk Specjalnych). Dostarczone lub w trakcie realizacji. - UKM 2000P - zamówiono 378 sztuk w 2015 - granatniki rewolwerowe - mosty towarzyszące Daglezja. - nowa fabryka dla MSBS ...na rozwój czego nowego aktualnie łoży AM, tak aby następcy mogli w 2-3 miesiące podpisać?

ICBM
piątek, 29 grudnia 2017, 10:52

Będziemy negocjować aż będzie za późno..... już jest za późno. Mam przeczucie że zapłacimy wielką cenę za te zaniedbania. Obym nie miał racji.

ABW
piątek, 29 grudnia 2017, 12:53

Nie masz racji Rosja na 100% w przeciągu najbliższych 10 lat nie zaatakuje NATO

niki
piątek, 29 grudnia 2017, 12:19

Niestety podzielam Twoje obawy. Żaden z kluczowych programów modernizacyjnych nie został w tym roku rozstrzygniety i nie jest to przypadek.

say69mat
piątek, 29 grudnia 2017, 11:56

O ile rozumiem strategię zakupów uzbrojenia, to jest realizowana w praktyce nowatorska koncepcja Krabem na Topole, WOT-em na Iskandery??? Co w temacie tego typu 'drobnicy', czyli galerii Tornad, Szermierczy i Uraganów??? 6 baterii systemu Pilica??? Przecież Izrael aby bronić swoich obywateli przed atakami pocisków rakietowych z południowego Libanu, Zachodniego Brzegu czy Strefy Gazy buduje system zdolny do zwalczania tego typu zagrożeń. W przypadku naszego kraju, jednostki SZRP, dyslokowane w rejonach przygranicznych mogą co najwyżej skorzystać z potencjału kapelusza urzędującego Ministra ON. Po drugie, w jakiej mierze realizowana w praktyce rządzenia, polityka wewnętrzna Prawa i Sprawiedliwości, budząca kontrowersje Departamentu Stanu. Przekłada się na stan negocjacji w sferze zakupów krytycznych - z punktu widzenia kondycji naszych sił zbrojnych - systemów uzbrojenia w USA??? W tym jednostek naszych sił zbrojnych dyslokowanych na wschodniej rubieży naszego kraju.

vvv
piątek, 29 grudnia 2017, 11:38

przeciez MON od 2 lat udaje ze cos robi. NAREW jest gotowa z półki i wystarczy przewidzieć wpięcie jej w IBCS ale MON udaje ze cos robi. kupowanie wisly i narwi na raz jest jedna wielka sciema bo nie ma na to pieniedzy

Jassm158
poniedziałek, 1 stycznia 2018, 17:22

A co z programem KRUK?

Zbulwersowany podatnik
piątek, 29 grudnia 2017, 15:38

Czy dla WOTu do MSBSa zakupiono jakiś dodatkowy osprzęt? Mam na myśli całą gamę celowników (kolimatory, Rubin, celowniki laserowe itd.?) Co z Ragunem? Wejdzie do produkcji?

pomz
piątek, 29 grudnia 2017, 19:07

Tak, nowe pasy nośne, po 1000 zł sztuka...

AndrzejM
niedziela, 31 grudnia 2017, 19:31

Jeżeli Amerykanie by nie sprzedali nam SM-6 ERAM dla zbudowania 500 km strefy strategicznegj A2/AD - cóż, świat jest duży - Izrael ma Sky Ceptor i Arrow-3, jest SAMP/T NG są i inne systemy, nawet chińskie. Najlepiej negocjować pod stołem. Tak samo broń jądrowa - najtaniej byłoby zwyczajnie kupić np. od Pakistanu - albo Chin albo Indii. Wszystko pod stołem, metodą faktów dokonanych. A gdyby Waszyngton czy inni się pultali z pretensjami - sorry, polska racja stanu. W polityce nie ma przyjaciół, są tylko wspólne interesy. W przypadku bezpieczeństwa Polski nasz interes jest naszym interesem i nikogo więcej. Długofalowo Amerykanie i tak odejdą na Pacyfik i zostaniemy sami, nie daj Panie Boże uwikłani w ukraińskie wyciąganie anglosaskich kasztanów z ognia. Musimy mieć system antydostępowy, nie, żeby wojować, ale odwrotnie, by zniechęcić i odstraszyć przeciwnika - I NIE MUSIEĆ WOJOWAĆ.

O
poniedziałek, 1 stycznia 2018, 19:27

Niech ktos im wytlumaczy co to jest "klub" atomowy i dlaczego nie chca konkurencji...

dobra_zmiana
piątek, 29 grudnia 2017, 15:27

770 000 zł za taczankę zwaną Żmija ??? Łał !!!

Marek
sobota, 30 grudnia 2017, 14:05

Która to taczanka pod warunkiem ustawienia na niej M-81 z Tarnowa i zakupie od sojuszników pocisków Merlin, stałaby się interesującym i niedrogim w eksploatacji diabełkiem z pudełka.

Marek
sobota, 30 grudnia 2017, 14:01

Która to taczanka pod warunkiem ustawienia na niej M-81 z Tarnowa i zakupie od sojuszników pocisków Merlin, stałaby się interesującym i niedrogim w eksploatacji diabełkiem z pudełka.

kl
sobota, 30 grudnia 2017, 15:29

Można odnieść wrażenie, oby mylne, że te procedury programowe i przetargowe są świadomie sabotowane przez sprzeczne założenia, których wymóg "pływalności" jest już symbolem.

X
sobota, 30 grudnia 2017, 19:19

A ja mam cały czas wrażenie jakby spora część kasy z MON corocznie w jakiś sposób wracała do budżetu państwa.

SAG
piątek, 29 grudnia 2017, 19:41

Jedynymi pozycjami zwiększającymi potencjał bojowy WP w 2017 było zamówienie Krabów i Raków wraz z amunicją. W kwestii p.panc, p.lot, WRE, okrętów jesteśmy dalej bezbronni z oddalającą się perspektywą naprawy sytuacji.

Ewik
sobota, 30 grudnia 2017, 10:29

A ktoś zamówił niby nowoczesne Amo do "skorupiaków"? Bo poprzedni resort starannie ten aspekt opóźniał czyżby AM cos zamówił?

Bartek
sobota, 30 grudnia 2017, 07:02

W zasadzie to Mon nie ma za bardzo wyjscia i w przyszlym roku musi zakontraktowac cos co pozwoli im wydac srodki jakie beda mieli na modernizację tzn orka wisla czy homar. W polski przemysl nie da sie juz wepchnac wiecej kasy bo vs ich możliwości pieniadze po 2017 wywalaja sie oknami i drzwiami.

RP
niedziela, 31 grudnia 2017, 18:45

Nie wiem czy ktoś to już nadmienił ale zawarcie umowy na określoną sumę a wypłata pieniędzy za zrealizowaną umowę to dwie rozne rzeczy. Te dwa pojęcia są często, przypadkowo lub celowo mieszane w wypowiedziach polityków lub urzędników. Tylko ta druga liczy się do budżetu.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama