Japonia wybrała wykonawcę myśliwca przyszłości

30 października 2020, 16:14
200_370_crop__q6kejr_NGF
Wizja F-X / Rys. Ministerstwo Obrony Japonii

Firma Mitsubishi Heavy Industries została wyznaczona jako główny wykonawca w programie budowy japońskiego myśliwca nowej generacji F-X – poinformowało japońskie ministerstwo obrony. Wkrótce powinien zostać ogłoszony partner zagraniczny.

Informacja ta nie jest wielkim zaskoczeniem. Mitsubishi Heavy Industries (MHI) jest najbardziej doświadczonym a w zasadzie jedynym budowniczym naddźwiękowych samolotów bojowych w Japonii i produkowało japoński samolot szkolno-bojowych Mitsubishi F-1 i obecnie używane, oparte o F-16C, Mitsubishi F-2. Firma ta prowadzi także japońską linię ostatecznego montażu samolotów F-35.

Jednocześnie minister obrony Nobuo Kishi poinformował, że Japonia będzie teraz szukała „zamorskiego” partnera, który dostarczyłby niektórych rozwiązań technicznych, przy czym w szczególności wskazał technologię stealth. Partner ten ma zostać wyłoniony do końca tego roku i można spekulować, że w związku z obecnymi doświadczeniami poszczególnych firm w tym względzie zwycięzcą zostanie wybrany Lockheed Martin.

Wkrótce do MHI powinny trafić pierwsze środki finansowe na prace badawczo rozwojowe. Na rok 2021 japońskie ministerstwo obrony przewiduje 555,8 mln USD plus 113,6 mln USD na prace nad uzbrojeniem dla nowej maszyny. Biorąc pod uwagę środki przeznaczane na analogiczne prace w programie Tempest czy FCAS/SKAF są to duże środki finansowe, oczywiście pod warunkiem że zostaną one zatwierdzone przez parlament.

Pomimo dużego zaawansowania technicznego i silnej gospodarki w dziedzinie budowy nowoczesnego samolotu bojowego japoński przemysł będzie miał wiele do nadrobienia i będzie musiał opracować nowoczesny silnik (tu prace będzie kontynuowała IHI Corporation), radar klasy AESA i rozwijać technologie stealth.

Część prac została już jednak przeprowadzona i pewne doświadczenia pozyskano. Mowa tutaj o demonstratorze ATD-X, który w latach 2016-2018 wykonał szereg prób w powietrzu rozpalając wyobraźnię komentatorów i już na wyrost będąc określanym jako pierwowzór myśliwca „Mitsubishi F-3”. Po ujawnieniu w tym roku sylwetki planowanego myśliwca i zmianie jego koncepcji okazało się jednak, że będzie to maszyna wyglądająca zupełnie inaczej i że nie będzie to „coś pomiędzy F-35 a F-22”, a raczej samolot przypominający bardziej zapomniany demonstrator Northropa YF-23, większy od Raptora i dysponujący ogromnym zasięgiem.

Obecnie program japońskiego myśliwca zakłada następujące daty graniczne: do końca marca powinny ruszyć prace projektowe płatowca i silnika, budowa pierwszego prototypu ma rozpocząć się w roku 2024, a w 2028 roku mają ruszyć jego testy w locie. Rozpoczną się więc one równolegle z rozpoczęciem wprowadzania do służby koreańskiego myśliwca Boramae. Tymczasem wejście do linii  japońskiego samolotu powinno nastąpić w roku 2035.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 98
Reklama
Davien
sobota, 31 października 2020, 06:17

I tak nie bedzie lepszy, zaden samolot nigdy nie bedzie lepszy od F-35, nigdy. A to dlatego ze F-35 ma Sensor Fjuzion, radar AESA i potrafi wykonywac dramatyczne manewry powietrzne, w tym manewruje 9 g z predkoscia 1,6 Mach. Po co budowac jakies KF-X, jakies Tempesty, jakiec FCAS/SKAF, jakie F/A-XX, jakies NGAD skoro i tak beda one gorsze od F-35?

Stan
wtorek, 24 listopada 2020, 10:04

...w ll wojnie światowej Niemcy też byli zauroczeni swoimi czołgami a T-34 wyszły z tej wojny zwycięsko. Pięknie i przechwalone nie zawsze jest najlepsze !

Vdv
niedziela, 1 listopada 2020, 08:57

Jak w panstwie sa srodki i mozliwosci to jak najbardziej ma sens budowanie jakiegos temtesta czy kf-x aby uniezalezninc sie od usa lub aby generowac wlasny dochod i produkcje. Pozatym jest tez poNiejsza mozliwosc wykorzystania zdobytej tak wiedzy przy innych komercyjnych projektach. Nigdy nie jest tak ze usa jest friend forever, trzeba miec zawsze wyjscie awaryjne. I temu sluza tempesty i inne.

el ninio
sobota, 31 października 2020, 12:43

Chyba masz problem ze zrozumieniem projektu. To będzie myśliwiec zupełnie innej klasy.

PW
sobota, 31 października 2020, 00:33

CHYBA NIE BEDZIE TAKI JAK NA ZDJECIU- rozpietosc podobna do dlugosci. poza tym jesli osiagnie IOC w 2035 to bedzie niezle.

ja
niedziela, 1 listopada 2020, 19:34

Amerykanie mają jakiś nowy system konstruowania samolotów. Będzie tanio i szybko. Dlatego od 6 gen samoloty mają służyć tylko 15 lat a potem nowe.... To tylko grafika

Fanklub Daviena
sobota, 31 października 2020, 10:27

Niekoniecznie: jeśli jest optymalizowany do lotów na dużych wysokościach takie skrzydła dałyby duży zasięg i bardzo dobrą manewrowość a z odpowiednio mocnymi silnikami na dużych wysokościach supercruise ciągle byłby dostępny i jeszcze miałby własności STOL. Electric Lightning też miał duże skrzydła, słabe silniki, a mimo to na swoje czasy miał znakomite osiągi.

Davien
sobota, 31 października 2020, 13:38

Lightning II miał dwa silniki Avon 301o ciagu tkim jak RD-33 z MiG-29 wiec niezle się usmiałem:) Aha funkuniezłe bajki z ta sowiecka aerodynamiką jaką wypisujesz;)

Adam
piątek, 30 października 2020, 23:14

Nie trudno się domyślić, że tym zagranicznym partnerem jest Northop Grumman

Vege
piątek, 30 października 2020, 22:58

"będzie musiał opracować nowoczesny silnik (tu prace będzie kontynuowała IHI Corporation), radar klasy AESA i rozwijać technologie stealth" Hmmm silnik mają - IHI XF-9-1 mniejszy i lżejszy od F119, a o bardzo zbliżonych osiągach - 108 IHI vs 116 P&W kN ciągu bez dopalacza Radar - Mitsubishi J / APG-1 to z tego co pamiętam pierwszy seryjny radar aesa Cechy stealth - Mitsubishi F2 ma lepsze cechy stealth niż F16 Block 40, X-2 też nie ma z tym problemu...

Davien
sobota, 31 października 2020, 13:49

XF-9 ma praktycznie identyczne wymiary i ciag jak F120 wiec i zapewne masa będzie podobna czyli ok 1800kg Od F119 jest istotnie mniejszy ale masę m chyba podobna. J/APG-1 jest takim sobie radarem AESA, sporo gorszym nie tylko od APG-77 ale i od APG-80/81/SABR. F-2 ma wg Pana mniejsze RCS niz 1,2m2??

Vege
sobota, 31 października 2020, 18:06

Davien A kiedy F-16 dostały radary aesa, a kiedy F-2? F-16 Block 40 z właściwości stealth miały tylko powłokę lakierniczą absorbującą promieniowanie, F-2 - poszycie RAM, szeroko zastosowane kompozyty w konstrukcji (skrzydła) no i powłokę lakierniczą... W tekście autor mówi że Japonia będzie dopiero musiała budować swoje kompetencje - ja uważam, że już dawno je ma

Davien
sobota, 31 października 2020, 22:23

Vege F-16E dostał AESA koło 2000r czyli kiedy F-2 wszedł do słuzby. Japończyk odbył pierwszy lot w 1995r, na 2 lata przed F-22 wiec jak widać japoński AESA był dość prymitywny w porównaniu do zachodnich. Co do redukcji RCS dla F-2 to może poda pan jakies żródło, ok. Japonia nie ma kompetencji w zakresie nowoczesnych pokryć RAM , ma w silnikach Wiekowo panie Vege F-2 to przypada na F-16 Advanced a nie na wcześniejszy o 12 lat bl 40. RCS dla F-16C jest podawane na 1,2m2

Vege
niedziela, 1 listopada 2020, 20:46

Co do źródeł to - Strona MHI o F2, raport GAO ze wspópracy przy FS-X dla kongresu z 1995. F-2 bazował na block 40 - za globalsecurity F-16 zaczęły dostawać APG-80 w 2003 - block 60

Davien
środa, 4 listopada 2020, 13:24

Vege porównywałem date wejścia do słuzby F-2 z F-16, to że baza dla niego był bl 40 to wiem./ O radarze AESA pisałem ze koło 2000r bo nie byłem pewien dokładnej daty. A co do parmetrów stealth to na MHI znalzłęm ze miły ulepszone parmetry stealth przez uzycie pokryć RAM, choć nie ma podanej nigdzie wartości RCS

niedziela, 1 listopada 2020, 19:12

A na jakiej podstawie twierdzisz, ze japoński AESA był dość prymitywny w porównaniu do zachodnich? Bo z twojego komentarza nic takiego nie wynika. F-16E dostal radar AESA w 2003 roku. Oczywiscie wiadomo, ze dla ciebie co nieamerykanskie jest niedobre, ale ty myslisz dziecko, ze od tamtego czasu to japonczycy spali? Ba, japonczycy nawet jako pierwszi wprowadzili pociski pow. - pow. z radarem AESA, czyli AAM-4. Japonczycy byli pierwsi a ich znowy mysliwiec zdejklasuje F-22 i F-35. Pogodz sie z tym.

R
poniedziałek, 2 listopada 2020, 09:15

"A na jakiej podstawie twierdzisz, ze japoński AESA był dość prymitywny w porównaniu do zachodnich? " wiadomo, nie jest amerykanski.

Davien
środa, 4 listopada 2020, 13:04

Na podstawie doskonle znanych parametrów J/APG-1 wiec znowu zrobiłeś z siebie błazna:)

Stary zgred
niedziela, 1 listopada 2020, 19:34

Czy zdeklasuje F-22 i F-35 będzie zależało od tego na ile amerykański partner Japonii (prawdopodobnie będzie to Lockheed Martin) zdecyduje się przekazać technologii do zbudowania zaawansowanego samolotu 5 generacji deklasujacego amerykańskie konstrukcje. Jest to jednak bardzo mało prawdopodobne... Pogódź się z tym

poniedziałek, 2 listopada 2020, 06:07

LM to pokazal swoje zdolnosci przy bublu F-35, tak wiec bedzie to raczej Northrop. Pogodz sie z tym. A kompetencje to Japonczycy maja. Doucz sie, kto pierwszy wsadzil radar AESA do mysliwca.

Davien
środa, 4 listopada 2020, 13:02

I ten AESA z F-2 ma gorsze parametry od APG-68v9 z F-16 bl 52+:) APG-77 był 2 lta pózniej na F-22 a przy nim JAPG-1 to zabawka.

Stary zgred
poniedziałek, 2 listopada 2020, 09:07

Naprawdę? Ciekawe bo południowokoreańska agencja ds. zamówień wojskowych (DAPA) starała się uzyskać zgodę na pozyskanie 4 kluczowych technologii, zastosowanych w konstrukcji samolotu wielozadaniowego F-35 Lightning II. Są to radiolokator z anteną fazowaną, czujnik termolokacyjny (IRST) umożliwiający przeszukiwanie przestrzeni i śledzenie celów, zasobnik celowniczy z wyposażeniem optoelektronicznym i układ zakłócający, działający w paśmie fal radiowych. Wspomniane urządzenia miały stanowić wyposażenie nowego wielozadaniowego samolotu bojowego KF-X. Niestety bezskutecznie. Ogółem, na mocy umowy w sprawie zakupu F-35 dla Daehanminguk Gong-gun (wojsk lotniczych Republiki Korei), Amerykanie z LM mieli przekazać Azjatom w ramach offsetu 25 mniej istotnych technologii wykorzystanych w konstrukcji Lightninga II. W tej sytuacji rząd w Seulu musiał zawrzeć analogiczne porozumienie z innymi producentami. Innym rozwiązaniem jest opracowanie wyposażenia dla KF-X siłami rodzimego przemysłu. Nie będzie to jednak łatwe jak twierdzą koreanscy wojskowi. Dlatego KF-X będzie tylko zaawansowanym samolotem 4+ generacji. Japonia kupiła od Lockheeda najpierw 42 samoloty F-35A. Okazał się takim "bublem", że po zapoznaniu się bliżej z jego możliwościami postanowiono jeszcze dokupić 105 maszyn F-35 w wersji A (63 sztuki) i 42 sztuki skróconego startu i pionowego lądowania F-35B. Dlatego pewnie Japonia potentat technologiczny zwraca się do Lockheeda z prośbą o partnerstwo w sprawie budowy ich nowego samolotu przyszłości F-X. Widocznie w Japonii eksperci nie potrafią odróżnić bubla od cudu techniki za jakiego uważa się tam F-35..

wtorek, 3 listopada 2020, 13:23

Jezeli beda mieli swoj radar i silnik to ten LM do nieczego nie jest im potrzebny. Zreszta radary w F-22 czy F-35 nie sa od LM. Z sukcesow LM przy programie F-35 mozna wymiecic: uszkodzenia powlol w sekcjiogonowej platowca przy lotach naddzwiekowych, wadliwy system kontroli lotu, wadliwie dzialajacy chelm pilot i wadliwie dzialajaca instalacja tlenowa ktore byly jedna z przyczyn rozbicia F-35 maju. Nalezy wspomniec tez o przednim podwoziu skladajacym sie po wyladowaniu.

Davien
środa, 4 listopada 2020, 13:03

A ten jak zwykle ma ostre urojenia:)

wtorek, 3 listopada 2020, 13:23

Jezeli beda mieli swoj radar i silnik to ten LM do nieczego nie jest im potrzebny. Zreszta radary w F-22 czy F-35 nie sa od LM. Z sukcesow LM przy programie F-35 mozna wymiecic: uszkodzenia powlol w sekcjiogonowej platowca przy lotach naddzwiekowych, wadliwy system kontroli lotu, wadliwie dzialajacy chelm pilot i wadliwie dzialajaca instalacja tlenowa ktore byly jedna z przyczyn rozbicia F-35 maju. Nalezy wspomniec tez o przednim podwoziu skladajacym sie po wyladowaniu.

wtorek, 3 listopada 2020, 06:49

A co ma Korea Poludniowa do programu Japonskiego mysliwca?

Vege
niedziela, 1 listopada 2020, 20:45

Z US to stawiam raczej na Northtrop'a..., być może BAE

Fanklub Daviena
niedziela, 1 listopada 2020, 11:06

Technologię AESA opracowali Japończycy na podstawie informacji o PESA od Bielenki a USA ją bezczelnie od Japonii ukradły, razem z technologią kompozytów, w zamian za technologie F-16, przymuszając do "współpracy" przy F-2, której to Japończycy nie chcieli i za to, że szantażowany japoński premier się na to zgodził, Japończycy go odwołali. Senat USA żądał, by Japonia nie miała suwerenności lotniczej. Podobne draństwo USA wymusiła z japońskimi komputerami, zakazując stosowania własnych procesorów i własnego systemu operacyjnego i nakazując stosowanie Intela, Microsoftu i IBM PC, znacznie gorszych od ówczesnych rozwiązań japońskich... :D

Th
niedziela, 1 listopada 2020, 14:39

W USA nad radarami z aktywnym skanowaniem fazowym pracowano już w latach 50-tych ubiegłego wieku panie Fanklub. Pierwszym choć jeszcze dość prymitywnym takim urządzeniem był radar opracowany w 1961r. przez Bell Labs o nazwie Zeus Multi-function Array Radar (ZMAR), wczesny przykład aktywnego elektronicznie radaru. Natomiast pierwszym radarem AESA zainstalowanym na samolocie był radar EL / M-2075 Phalcon na Boeingu 707 dla chilijskich Sił Powietrznych, który wszedł do służby w 1994 roku. To raczej Japonia ukradła Jankesom technologie radaru AESA i jako pierwsza wdrożyła go do samolotu bojowego F-2 wyprzedzajac nieco w czasie Amerykanów z radarem AESA AN/APG-77 dla F-22.

Fan eksperta od dramatycznych manewrow powietrznych.
poniedziałek, 2 listopada 2020, 09:00

Ooooo, powrocil ekspert od dramatycznych manewrow powietrznych co wypisywal, ze nikt sie nie zna i ze jest po szkole w Deblinie. A tak pisales wpod artkulem "Su-35S z pociskami o zasięgu ponad 200 km": Th, wtorek, 6 października 2020, 14:49: "Z wykształcenia jestem inżynierem elektronikiem ze specjalnością awionika lotnicza po szkole w Dęblinie panie felon. Jeszcze raz postaram się w prostszy i krótszy sposób wytłumaczyć najważniejszą różnicę pomiędzy antenami PESA i AESA bo wyraźnie pan nie zrozumiał o czym piszę. Z pominięciem budowy bo nie chce się powtarzać, a opisałem dość szczegółowo ten temat. Nie błysnąłeś wystarczającym poziomem wiedzy technicznej, wykazując kompletną ignorancję w temacie znajomości zasad pracy radarów pokładowych choć wywnioskowałem, że za takiego znawcę się uważasz". A tak na Defence 24, pod tytulem „Raptory na spotkanie rosyjskim Delfinom”. 10 kwietnia 2020, o godzinie 10:30 Jaca napisal tak: „Ja jestem inżynierem po studiach z zakresu awioniki na Wyższej Szkole Oficerskiej Sił powietrznych w Dęblinie. Dla mnie jesteś cienki Bolek, zwykły niedouczony amator-laik z tematu lotnictwa”. Jakie to szczescie ze mamy na forum dwoch ekspertow z dziedziny radarow AESA po szkole w Deblinie. A nauczyles sie juz rozroznias "Kobra Bagaczowa" od Low Speed Pass? Douczyles sie juz, ze w jezyku angielskim "pedal orczyka" to inacze "rudder pedal" a nie zaden "pedal turn / flat spin"?

Fanklub Daviena
sobota, 31 października 2020, 11:50

Japoński silnik jest zdecydowanie LEPSZY od amerykańskiego, który wymieniłeś, bo te osiągi ma przy mniejszym przekroju poprzecznym, czyli generuje mniejsze opory, a więc zapewnia lepsze osiągi maszynie.

Bursztyn
piątek, 30 października 2020, 21:02

Gigantyczna strata kasy

Orthodox
niedziela, 1 listopada 2020, 15:38

Akurat kasa, w przypadku wydatków obronnych Japonii, ma drugorzędne znaczenie. Podstawa to własne, spełniające specyficzne wymagania projekty, tylko z nieodzownym wsparciem technologicznym. Potem korzyści z pozyskanych technologii i rodzimej produkcji.

Yyy?
sobota, 31 października 2020, 07:03

No to zatrudnij się tam jako doradca finansowy.

Fanklub Daviena
piątek, 30 października 2020, 19:38

"większy od Raptora i dysponujący ogromnym zasięgiem." - i co moi krytycy? Wyszło na moje? Podawałem przy artykule o myśliwcach VI generacji, że ich zasięg będzie MIĘDZYKONTYNENTALNY, bo w erze "demokratyzacji" pocisków samosterujących i balistycznych, które stają się dostępne dla każdego państwa, szczęśliwie amerykańskie bazy zagraniczne stają się dostępne do ostrzelania przez każdego, podobnie co raz łatwiej zniszczyć lotniskowiec czy latające cysterny, więc era napadania przez USA na inne państwa z baz lotniczych w pobliżu szczęśliwie dobiega końca. Już Chiny stają się niedostępne przez "krótkonogiego" bubla jak F-35, bo każde potencjalne lotnisko skąd mógłby sięgnąć Chin zostanie wprost zasypane chińskimi pociskami. Niestety, ale F-35 ze swoim mikrym udźwigiem w wewnętrznych komorach, mikrym zasięgiem, kiepskimi osiągami lotnymi, totalną niezdolnością do naddźwiękowych walk powietrznych STAŁ SIĘ TOTALNIE PRZESTARZAŁY I GORZEJ SPEŁNIAJĄCY WYMOGI WSPÓŁCZESNEGO POLA WALKI niż np. F-15EX, Eurofighter, Su-30, Su-35 czy MiG-31! Wykorzystanie zalet stealth do misji myśliwskiej staje się niewykonalne: wymaga nieużywania radaru, a w dzisiejszych czasach AWACS musi być odsunięty na 300km+ od strefy walk, czyli nie będzie widział terytorium wroga, więc stealth stają się ślepe (w przypadku F-22) lub zdane na IRST (który F-35 ma kiepski) a IRST mają też maszyny 4 generacji i w przypadku amerykańskiej agresji mają wsparcie radarów naziemnych i AWACSów nad własnym terytorium, czyli F-35 ma przerąbane (F-22 może przynajmniej liczyć na swoją dobrą manewrowość i szybkość). Gdy wejdą radary ROFAR czy kwantowe, to stealth totalnie przestanie się liczyć. W roli SEAD jest jeszcze gorzej: pomysł z "niewidzialnym" F-35 zrzucającym bomby na współczesne opl jest tak kretyński, że nawet szkoda go komentować - nawet jak F-35 będzie widziany z odległości 80% mniejszej niż "normalna" maszyna, to nie pozwoli to użyć uzbrojenia F-35 do roli SEAD.... To już lepsze są szybkie maszyny 4 generacji z WRE i pokaźnym zapasem HARMów... W roli uderzeniowej F-35 sprawdza się najgorzej ze wszystkiego ze swoimi żałosnymi 2 (słownie DWOMA) podwieszeniami do cięższych ładunków i małymi komorami na uzbrojenie. Zamiast maszyny stealth z mikrym ładunkiem lepiej jest użyć maszyny 4 generacji z dużym ładunkiem stealth (np. kilkoma ALCM dużego zasięgu) i maszyną nie wchodzić w zasięg opl. Cała koncepcja F-35 jest od początku chora i nieprzemyślana - nie wiem co sobie ktoś myślał przyjmując nawet same założenia (abstrahując od wykonawstwa i wad) - to jest bubel już na etapie założeń projektowych! :)

Orthodox
niedziela, 1 listopada 2020, 15:20

Jak zwykle, jedyne co masz do powiedzenia, to wyśmianie założeń i technologii, które dla Rosji nie będą w przewidywalnej przyszłości dostępne, mimo nieudolnie ukrywanych chęci ich posiadania. Jak zwykle wszystko, co przerasta waszego kałacha jest do d.

el ninio
sobota, 31 października 2020, 13:34

MiG31 przenosi uzbrojenie dalekiego zasięgu które może razić co najwyżej balony meteorologiczne i samoloty pasażerskie. Su57 to nieudana podróbka Raptora która nawet nie jest w połowie 5gen podczas gdy USA pracuje już nad 6gen.

Fan ekperta od badan F-35 przez CAGI.
niedziela, 1 listopada 2020, 05:18

To oni jeszcze piatej nie skonczyli (patrz nieudany F-35) a juz pracuja nad szosta? Ale po co im to, skoro F-35 to gwiazda smierci, ktora, jak kiedys wypisywal ekspert od badan F-35 przez CAGI, czyli Jaca vel JW vel z netu vel abc (technologii), przez 70 lat nie bedzie miala sobie rownych?

el ninio
niedziela, 1 listopada 2020, 14:39

O ile wszystkim wiadomo to mają 2 myśliwce 5gen :)

poniedziałek, 2 listopada 2020, 09:12

Maja jeden, F-22, drugi, po pierwsze jeszcze niedokonczony, po drugie F-35 to pseudo piata generacja.

Adam
sobota, 31 października 2020, 14:13

No ale MiG-41 to myśliwiec 6 tej generacji

niedziela, 1 listopada 2020, 14:38

Nie ma takiego :)

sobota, 31 października 2020, 09:46

O tym, ze na takie Chiny F-35 jest za cienki to mozna wywnioskowac chociazby z artykulu na Defence 24 : "Amerykańska marynarka szuka myśliwca przyszłości". Tak to leci: "Nie jest tajemnicą, że program pokładowego wariantu myśliwca F-35, czyli F-35C jest dzisiaj uważany za najmniej udaną jego wersję, szczególnie jeśli chodzi o gotowość i dostępność operacyjną..., Problemem są też koszty i zasięg tych maszyn. Chociaż spełnia on wcześniejsze założenia to 1100 – 1300 km promienia operacyjnego, w zależności od konfiguracji - znacznie większy niż w przypadku F/A-18E/F – i tak wydaje się dzisiaj zbyt mały, a US Navy myśli o maszynie zdolnej do operowania w promieniu 1800 km i większym". Czyli jeszcze nie osiagnal pelnej gotowosci operacyjnej a juz ma za maly zasieg. I skoro jest napisane, ze F-35 jest NAJMNIEJ udany, to wnioski nasuwaja sie same, ze F-35A jest MALO udany, F-35B jest MNIEJ udany, a F-35C NAJMNIEJ udany.

el ninio
niedziela, 1 listopada 2020, 14:49

Przestań pisać bzdury. nieudalo im się w pełni rozwinąć programu jsf a tzn że różnią się częściami a w szczególności wersja B Troluj sobie w Moskwie

Davien
sobota, 31 października 2020, 13:51

Tak, i dlatego US Navy nie pozbywa się zadnego F-35C ale wywala wszystkie F-18E?:))

sobota, 31 października 2020, 15:54

Na trzeci swiat F-35 wystarczy, ale na Chiny juz nie.

el ninio
niedziela, 1 listopada 2020, 14:53

Ludzie! Coś z wami nie tak? F35 będzie mułem roboczym i nie ma nic wspólnego z myśliwcem przewagi powietrznej. Taki jest F15, F22 I takim będzie nowa maszyna 6 gen.

poniedziałek, 2 listopada 2020, 06:20

No ale przeciez wyraznie bylo napisane, ze ten muł roboczy ma za maly zasieg na Chiny. "Amerykańska marynarka szuka myśliwca przyszłości". Tak to leci: "Nie jest tajemnicą, że program pokładowego wariantu myśliwca F-35, czyli F-35C jest dzisiaj uważany za najmniej udaną jego wersję, szczególnie jeśli chodzi o gotowość i dostępność operacyjną..., Problemem są też koszty i zasięg tych maszyn. Chociaż spełnia on wcześniejsze założenia to 1100 – 1300 km promienia operacyjnego, w zależności od konfiguracji - znacznie większy niż w przypadku F/A-18E/F – i tak wydaje się dzisiaj zbyt mały, a US Navy myśli o maszynie zdolnej do operowania w promieniu 1800 km i większym".

GB
poniedziałek, 2 listopada 2020, 21:25

Tak to już jest w rozwiniętych państwach że po wdrożeniu jakies broni z jednej strony przygotowuje się programy modernizacyjne, a z drugiej przygotowuje się ich fizycznego następcę.

wtorek, 3 listopada 2020, 06:50

Jeszcze raz powtorze, bo widze ze nie dotarlo. "Problemem są też koszty i zasięg tych maszyn. Chociaż spełnia on wcześniejsze założenia to 1100 – 1300 km promienia operacyjnego, w zależności od konfiguracji - znacznie większy niż w przypadku F/A-18E/F – i tak wydaje się dzisiaj zbyt mały, a US Navy myśli o maszynie zdolnej do operowania w promieniu 1800 km i większym"

wtorek, 3 listopada 2020, 03:42

Jeszcze raz, bo widze ze nie dotarlo. Problemem są też koszty i zasięg tych maszyn. Chociaż spełnia on wcześniejsze założenia to 1100 – 1300 km promienia operacyjnego, w zależności od konfiguracji - znacznie większy niż w przypadku F/A-18E/F – i tak wydaje się dzisiaj zbyt mały, a US Navy myśli o maszynie zdolnej do operowania w promieniu 1800 km i większym".

Stary zgred
sobota, 31 października 2020, 23:27

Z pewnością na rosyjski trzeci świat spokojnie wystarczy. Sputnik donosi: "Amerykański myśliwiec piątej generacji F-35 jest jedynym samolotem, który będzie w stanie oprzeć się Rosji w przypadku ewentualnego konfliktu w Europie – podano w raporcie ośrodka analitycznego RAND. „Możliwości NATO w warunkach intensywnego konfliktu z Rosją poprawią się wraz z pojawieniem się w latach 20. XXI wieku setek myśliwców piątej generacji” – twierdzą amerykańscy eksperci. Zdaniem analityków centrum w przypadku działań wojennych F-35 będą w stanie przebić się przez rosyjski system obrony powietrznej i wnieść „znaczący wkład od pierwszych godzin konfliktu”." Nic dodać nic ująć.

poniedziałek, 2 listopada 2020, 06:23

Snic zawsze mozna :). Poza tym, od kiedy Sputnik jest dla ciebie wiarygodny? Ten sam Sputnik pisal zreszta, ze F-35 z Su-27 i pochodnymi nie ma szans, a dla S-400 jest tylko latwym powolnym celem.

Stary zgred
poniedziałek, 2 listopada 2020, 08:35

Sputnik tylko napisał to co opracował RAND. Zfesztą to samo mówią w Rosji generałowie odpowiedzialni za A2/AD.

jack
niedziela, 1 listopada 2020, 09:32

a może to podpucha by wiecej kasy dać na własn( rosyjskie) projekty?

Davien
niedziela, 1 listopada 2020, 13:44

I jak widac nawet jak to podpucha to nic Rosji nie dała. Nie mają nic lepszego od Su-30/35 a te nie mają żadnych szans nie tylko z F-35 ale i z najnowszymi F-15, o Raptorach nie mówiąc.

Zed
niedziela, 1 listopada 2020, 19:13

Mowa o tym Raptorze co dostał baty od Mirage 2000?

Stary zgred
poniedziałek, 2 listopada 2020, 01:11

Do rzekomego zestrzelenia Raptora przez Mirage 2000 pilotowanego przez pilota z emiratów miało dojść w czasie ćwiczeń w ZEA w listopadzie 2009r. Po prostu to zwykły fake opowiadamy po ćwiczeniach przez Francuzów. Nigdy nie doszło do takiej symulowaniej walki pomiędzy tymi maszynami. Raptor spotykał się tylko z francuskimi Rafale.

prawieanonim
poniedziałek, 2 listopada 2020, 09:10

Oficjalnie podano, ze w pozorowanych walkach F-22 dostal "baty" od Eurofightera, Rafale, Growlera (dwa razy), Rafale, F-16 z lat osiemdziesiatych czy nawet Mirage 2000!!!. "The French victory over the F-22 occurred in November 2009. A squad of F-22s from the Air Force’s 1st Fighter Wing in Virginia flew to Al Dhafra, in the UAE, to train with French air force Rafale fighters and Typhoon jets from the British Royal Air Force. The following month, the French Ministry of Defense released video captures from a Rafale’s forward-facing camera showing an F-22 in a disadvantageous dogfighting position, implying the French plane had won at least one round of pretend fighting.". Dalej leci tak: "The U.S. pilots copped to just one loss in the war game — an F-22 defeated by a Mirage 2000 flown by an Emirati aviator". "Amerykańscy piloci poradzili sobie tylko jedną przegraną w grze wojennej - F-22 pokonany przez Mirage 2000 pilotowany przez lotnika z Emiratów". No i potem tak: "Even before the Emirati and French wins in 2009, the Americans knew the F-22 could be beaten, although they rarely mentioned this uncomfortable fact. During the Raptor’s first-ever major air exercise in 2006, an Air Force F-16 most likely dating from the 1980s managed to “kill” an F-22. A Navy Growler jet,designed to jam enemy radars, repeated the feat in 2008 or early 2009". Wystarczy dobrze poszukac, a sa dowoddy, ze w trakcie symulowanych walko powietrznych niemieckie Eurofightery pokonaly F-22 Raptor co najmniej cztery razy. Wpisac wystarczy haslo: "F-22 Raptor kill markings shown off by German Eurofighter Typhoons", i sa zdjecia Eurofightera o numerze 2029 ktory pokonalk jednego Raptora, oraz zdjecie Eurofightera o numerze 3030, ktory pokonal Raptora trzy razy. Mozna znalesc tez zdjecie A-10 ktory nosi "F-22 Kill Mark", wpisac wystarczy: "USAF A-10 Warthog that scored a simulated aerial victory against F-22 Raptor and F-16 Fighting Falcon" Wiadomo tez, ze w symulowanych pojedynkach powietrznych F-22 zostal pokonany przez Growlera (dwa razy), Rafale, F-16 z lat osiemdziesiatych oraz przez Mirage 2000 nalezacego do ZEA.

GB
poniedziałek, 2 listopada 2020, 21:27

Jasne... Od już dawna walka toczy się na średnim dystansie, a na takim żaden z wymienionych samolotów nie ma najmniejszych szans z F-22.

wtorek, 3 listopada 2020, 06:51

Mimo wszystko, dostac baty od Growlera czy Mirage 2000...

Th
poniedziałek, 2 listopada 2020, 14:48

F-22 dysponuje silnikami ze zmiennym wektorem ciągu i w momencie wykorzystania owego ciągu wektorowego, F-22 musi się ustawić w pozycji umożliwiającej zestrzelenie wrogiego samolotu. W tym czasie jest stosunkowo łatwym celem, co bezlitośnie wykorzystało niemieckie Luftwaffe przy użyciu HMSS i pocisku Iris-T. Ponadto europejskie myśliwce wyposażone zostały w systemy IRST. Działające do 50 kilometrów będące w stanie wykryć samoloty w technologii stealth. Pomimo porażki piloci F-22 twierdzą, że pilotując samoloty w technologii stealth bardzo rzadko będą zmuszeni do bezpośredniej konfrontacji z wrogimi odrzutowcami co też miało miejsce na Red Flag z niemieckimi EF-2000. Amerykański myśliwiec okazał się bezkonkurencyjny w sytuacji namierzenia przeciwnika bez kontaktu wzrokowego, co, w teorii, stawia F-22 co najmniej półkę wyżej od Eurofighterów. Sami niemieccy piloci Eurofighterów przyznali jednak, że w walce na dystans Raptor pozostaje bezkonkurencyjny. Jeden z niemieckich dowódców płk Andreas Pfeiffer i pilot mjr Marco Gumbrecht określili unikalne możliwości amerykańskiego samolotu za "przytłaczające" (overwhelming). Cyt: "Pfeiffer says flying with the Raptor was an interesting experience. "Its unique capabilities are overwhelming," Pfeiffer says" i "Two other German officers, Col. Andreas Pfeiffer and Maj. Marco Gumbrecht, noted in the same report that the F-22’s capabilities are “overwhelming” when it comes to modern, long-range combat as the stealth fighter is designed to engage multiple enemies well-beyond the pilot’s natural field of vision – mostly while the F-22 is still out of the other plane’s range. Grumbrecht said that even if his planes did everything right, they weren’t able to get within 20 miles of the next-generation jets before being targeted." Generalnie EF dostały na Red Flag niezłe baty od F-22 nie będąc w stanie przedostać się do Raptora na odległość 20 mil w BVR. Pomimo, że USAF postanowiło ułatwić przeciwnikom wykrycie Raptorów podwieszając im pod kadłubem  elementy zwiększając tym samym ich RCS. Raptor po prostu nie wykorzystał swoich możliwości walki na dużych prędkościach do których został stworzny. Gdyby pilot nie bawił się w robienie efektownych figur na prędkościach poddźwiękowych przy pomocy TVC tylko od razu wszedł do walki z maksymalną energią na szybkościach naddźwiękowych to skończyłby walkę zanim Niemcy zdążyliby się zorientować, że się w ogóle zaczęła. Na ćwiczeniach w ZEA w listopadzie 2009 r. w walce z widocznością wzrokową F-22 vs. Rafale i F-22 vs Mirage 2000 Amerykanie obalili opowiastki Francuzów i odpowiedzieli twierdząc, że ich samoloty były niepokonane przeciwko Francuzom i w rzeczywistości F-22 zestrzelił Rafale sześć razy w pojedynkę jeden na jednego, podczas gdy pięć innych pozorowanych walk zakończyło się remisem. Natomiast w BVR Rafale nie miał także najmniejszych szans sprostać Raptorowi i dlatego po jednej konfrontacji dano sobie spokój. Na ćwiczeniach w ZEA jak przyznali sami Francuzi, tak nowoczesny  system jak SPECTRA samolotu Rafale nie wykrywał opromieniowania przez radar APG-77. Z kolei na ćwiczeniach w Malezji Cope Taufan 2014 pomiędzy F-22 i Su-30MKM zrezygnowano w ogóle z walk w BVR gdyż uznano, że walka poza widocznością wzrokową z Raptorem jest poza możliwościami Su-30MKM. W walce manewrowej malezyjskie Su-30 także nie sprostaly Raptorom. Według relacji malezyjskiego pilota walka z Raptorem była w miarę wyrównana w manewrze poziomym. Jednak kiedy Raptor coraz bardziej zaczął wykonywać manewry w płaszczyźnie skośnej stopniowo coraz bardziej przerzucając walkę do pionu wtedy od razu dała się poznać moc silników Raptora i było po walce. Niewątpliwie F-22 to najbardziej zaawansowany myśliwiec do walki powietrznej dysponujący najlepszymi na świecie możliwościami manewrowymi i cechami stealth dysponujacy jednocześnie najbardziej zaawansowanymi systemami do skrytego wykrywania przeciwnika z dużej odległości. Mirage 2000 z pilotem z ZEA pokonał F-22? Moze pokonał może nie pokonał. ZEA tak jest zdeterminowana zakupem F-35 (samolotu nieco gorszego do walki powietrznej od F-22), że gotowa jest kupić nawet zubożoną wersje tego samolotu. W 2013r. zrezygnowali z zakupu 60 sztuk Eurofighterów za 6 mld funtów które miały wejść na wyposażenie ich sił powietrznych w 2017r. Eurofightety pokonaly w przetargu w 2011r. samoloty F/A-18E/F i F-15E oraz Rafale. Zamiast tego od 2017r rozpoczęli rozmowy w sprawie zakupu F-35. No cóż, ćwiczenia czasem symulują jak w temacie i nie można po nich oceniać prawdziwej wartości bojowej szamotu tym bardziej że często scenariusz jest układamy tak aby dość przeciwnikom Raptorów spore fory....F-35A na Red Flag spuszcza lanie wszystkim przeciwnikom, ale to nie oznacza że Lightning II jest wyspecjalizowanym samolotem do walki powietrznej.

Fan eksperta od dramatycznych manewrow powietrznych.
wtorek, 3 listopada 2020, 06:53

Th, uwazam, ze jestes @Jaca vel @JW vel @abc vel @z netu, vel @abc (technologii), a przynajmniej jednym z nich. Ale rzeby nie rzucac bezpoidstawnych oskarzen, postaram sie udowodnic i wytlumaczyc, dlaczego tak uwazam. W swoim powyzszym komentarzu napisales tak: „Z wykształcenia jestem inżynierem elektronikiem ze specjalnością awionika lotnicza po szkole w Dęblinie”. I potem zaswitalo mi, ze juz gdzie tio czytalem. No i wiedzac czego szukac znalazlem to. Artkul na portalu Defence 24, pod tytulem „Raptory na spotkanie rosyjskim Delfinom”. 10 kwietnia 2020, o godzinie 10:30 Jaca napisal tak: „Ja jestem inżynierem po studiach z zakresu awioniki na Wyższej Szkole Oficerskiej Sił powietrznych w Dęblinie. Dla mnie jesteś cienki Bolek, zwykły niedouczony amator-laik z tematu lotnictwa”. Zaczalem przegladac te komentarze, porownalem je z twoimi i zawieraly one te same bzdury, o LOAN, o „Kobrze Pugaczowa” wykonywanel przez F-35, o tym, ze „pedal orczyka – rudder pedal” to inaczej „pedal turn”, nawet znalazlem bardzo podobny kometarza o radarach jak twoj powyzej. Wiec alboi jestes jestes jednym z nich albo kopiujesz czyjes komentarze, tylko dlaczego wrzucasz tekst o Deblinie, zeby podkreslic waznosc swoich slow? Bo jaka jest szansa, ze na forum wypowiada sie dwoch ludzi, w bardzo podobny sposob, majacych dokladnie takie samo wyksztalcenia. Piszecie, ze ktos jest amatorem, laikiem, „cienkim Bolek”, no to zaprezentuje ci fragment fachowej wiedzy. Defence 24, artykul „Rosjanie testują nowe silniki dla Su-57”, JW pisal tak: „Silnik oprócz LOAN dysponuje jeszcze kilkoma innymi rozwiązaniami niedostępnymi w innych silnikach dla samolotów myśliwskich. Samolot wprawdzie nie posiada silnika z ruchomą dyszą ale silnik F135 ma zainstalowane łopatki na zewnątrz dyszy wydechowej, które same się poruszają w celu wytworzenia ciągu w kierunku innym niż ten kierunek, w którym przód samolotu jest skierowany dzięki czemu samolot może w powietrzu zachowywać się jak z TVC”. Ludzie, jakie poruszajace sie lopatki ktore poruszaja sie w kierunku innym niz ciag? Udajecie takich ekspertow, starcie sie wszystkich pouczac, sam napisale do @felon „Nie błysnąłeś wystarczającym poziomem wiedzy technicznej”, a wypisujesz niestworzone bzdury. Musisz w koncu zrozumiec, ze nie wystarczy jak napiszesz „prestizowy”, „autoryzowany” i wkleisz cos w jezyku angielski, tak jak to zrobiles w przypadku LOAN, gdzie bardzo szybko zostalo ci udowodnione, ze w tym co wkleiles i podales, nie ma slowa o obnizaniu temperatury gazow wylotowych. Pouczasz wszystkich, a nie rozrozniasz „Kobry Pugaczowa” od „Low Level Pass” i nie wiesz, ze „pedal orczyka” to w jezyku angielskim „rudder pedal”, a ty usilnie wmawiasz, ze „pedal orczyka to „pedal turns”. „Pedal Turn” to nazwa manewru pokazywana regularnie prze pilotow „F-35 Demo Team”, zwnego inaczej „Flat Spin”. Widze, ze jako dowod wklejasz zdanie o tym „pedal turns” i nie przecze, ze zdaniu tym zwrot ten mogl zostac uzyty jako zwro wspomagany ruchem pedalu orczyka (steru kierunku), w jezyku angielskim „rudder pedal”. Ale to juz mnie nie obchodzi. Co ci mialem udowodnic, to ci udowodnilewm. Wiec reasumujac, zebys zapamietal. Urzadzenie odpowiedzialne ze wychylenia steru kierunku to pedal orczyka, angielska nazawa pedalu orczyka to „rudder pedal”. „Pedal turn” to nazwa manewru zwanego inaczej „Flat Spin”. A jako ostateczny dowod na potwierdzenie, ze „Pedal Turn” to manewr, powunno byc to: "F-35 Demonstration Maneuvers Explained: The Pedal Turn". Leci to tak: "Today, we're talking about one of our most mind-blowing maneuvers, "The Pedal Turn". While many people see it as free-falling, this maneuver actually shows off just how advanced the flight control systems on the F-35 are."

Fan eksperta od dramatycznych manewrow powietrznych.
poniedziałek, 2 listopada 2020, 17:11

Dobre. Zacytuje twoje slowa: "No cóż, ćwiczenia czasem symulują jak w temacie i nie można po nich oceniać prawdziwej wartości bojowej szamotu tym bardziej że często scenariusz jest układamy tak aby dość przeciwnikom Raptorów spore fory....". Ale w przypadku F-35 to scenariusz juz nie jest tak ustawiany zeby dac tym F-35 fory?

Fan eksperta od dramatycznych manewrow powietrznych.
poniedziałek, 2 listopada 2020, 17:02

Drogi ekspercie od dramatycznych manewrow powietrznych, nie wiem co ten gotowiec wnosi do tematu? F-22 dostal baty w pozorowanych pokedynkach od: 1. Eurofighter - co najmniej 4 razy; 2. Growler - 2 razy; 3. Mirage 2000 - jeden raz; 4. Rafale - co najmiej razy 2, 5. F-16 z lat 80-ych co najmniej raz.

poniedziałek, 2 listopada 2020, 08:57

The U.S. pilots copped to just one loss in the war game — an F-22 defeated by a Mirage 2000 flown by an Emirati aviator.

Zed
poniedziałek, 2 listopada 2020, 08:57

To zaden "fake". Podal bym ci tytul prestizowego magazynu gdzie to zostalo opisane ale wtedy komentarz moze nie przejsc. A tak jest napisane: "The U.S. pilots copped to just one loss in the war game — an F-22 defeated by a Mirage 2000 flown by an Emirati aviator".

Stary zgred
poniedziałek, 2 listopada 2020, 14:15

Ćwiczenia nigdy nie odzwierciedlają prawdziwego pola walki. W przypadku Raptorów ich przeciwnicy zawsze otrzymują fory więc ocenę zdolności bojowych F-22 nie można oceniać na podstawie ćwiczeń. Symulacje zawsze tak symulują jak scenariusz opracują organizatorzy. Jedynymi ćwiczeniami w miarę realnie odzwierciedlające realia pola walki są ćwiczenia Red Flag i tyle w temacie.

Zed
wtorek, 3 listopada 2020, 06:54

Co za zmiana podejscia. Dopiero co twierdziles ze ta wygrana Mirage 2000 to "fejk". Ciekawe.

Davien
sobota, 31 października 2020, 22:24

Wystarczą, wystarczą, CHiny nie maja nawet nic zblizonego do F-35 bo ich podróbka F-35 czyli J-31 dalej za bardzo z protortypu się nie może wygrzebać:)

Zed
niedziela, 1 listopada 2020, 19:15

Nie wystarczą.Zasięg mają za mały. Poza tym Chiny nie są zainteresowane za bardzo J-31, dla nich liczy się J-20.

GB
poniedziałek, 2 listopada 2020, 21:30

Główne ośrodki przemysłowe Chin znajdują się na wybrzeżu, a te są w zasięgu F-35, także wersji C. Poza tym na lotniskowcach USN znajdują się F-18 z możliwością tankowania innych samolotow oraz wchodzą właśnie do służby bezzalogowe tankowce.

Zed
wtorek, 3 listopada 2020, 06:56

A ty dziecko myslisz ze co, ze Chinczycy pozwola podplynac tak blisko aby ich F-35 mogly sobie operowac? "Nie jest tajemnicą, że program pokładowego wariantu myśliwca F-35, czyli F-35C jest dzisiaj uważany za najmniej udaną jego wersję, szczególnie jeśli chodzi o gotowość i dostępność operacyjną..., Problemem są też koszty i zasięg tych maszyn. Chociaż spełnia on wcześniejsze założenia to 1100 – 1300 km promienia operacyjnego, w zależności od konfiguracji - znacznie większy niż w przypadku F/A-18E/F – i tak wydaje się dzisiaj zbyt mały, a US Navy myśli o maszynie zdolnej do operowania w promieniu 1800 km i większym".

Davien
sobota, 31 października 2020, 08:46

No dawno tak się z twoich bajek funku nie uśmiałem:) Ale co ci zostało jak w Rosji nawet kiepskiej podróbki F-22 skończyc nie możecie:)

prawieanonim
sobota, 31 października 2020, 11:06

Ty tego nie wiesz czy udajesz ze nie wiesz? A mianowicie tego, ze Su-57 juz w swoich zalozeniach byl inny niz F-22?

Marek
sobota, 31 października 2020, 16:22

I dobrze. Na skutek niektórych odmiennych założeń 100% seryjnie wyprodukowanych Su-57, czyli jedna sztuka, po koncertowym dzwonie, który zaliczyła w locie zapoznawczym znajduje się w stanie nielotnym. Jak najwięcej takich "sukcesów" im życzę.

sobota, 31 października 2020, 08:30

Czepiasz się...tanie i dobre ...tylko 80mld złoty będą nas kosztować kupno i utrzymanie tych 32 samolotów i 28 pilotów hehe i mają opcje na 8 pocisków w komorze mieć..super sprzęt w zasięgu skoku ze spadochronem ruskich dywersantów haha

moze jest glebokie i szerokie
sobota, 31 października 2020, 10:18

Nie osiem tylko szesc. Moze. W Block 4F.

Davien
sobota, 31 października 2020, 22:25

Nie w bl 4F alae w bl4 i nie może ale na pewno:)

niedziela, 1 listopada 2020, 14:23

Tylko ze Block 4 nie jest produkowany puchatku.

GB
poniedziałek, 2 listopada 2020, 21:33

Puchatku, Polska zamówiła wersję 4.

wtorek, 3 listopada 2020, 06:57

Ktora jeszcze nie jest produkowana puchatku.

Ciekawy
sobota, 31 października 2020, 07:05

Czyli tak się szczęśliwie składa, że rosyjskie bazy stają się dostępne dla każdego.

jsyl
sobota, 31 października 2020, 06:57

spokojnie, kupujemy tylko 32 samoloty, a nie 300 sztuk

sobota, 31 października 2020, 23:39

I na tym etapie powinno się zakończyć. Polska potrzebuje najnows

Lach
sobota, 31 października 2020, 06:54

Ależ te F-35 was pieką. Zasięg, udźwig i manewrowość ma dużo lepszą od Su-27 i wszystkich pochodnych z dodanymi numerkami. Su-31? Nie żartuj. Nawet siać propagandę trzeba umieć. Więcej finezji towarzyszu.

prawieanonim
sobota, 31 października 2020, 06:51

O tym, ze na takie Chiny F-35 jest za cienki to mozna wywnioskowac chociazby z artykulu na Defence 24 : "Amerykańska marynarka szuka myśliwca przyszłości". Tak to leci: "Nie jest tajemnicą, że program pokładowego wariantu myśliwca F-35, czyli F-35C jest dzisiaj uważany za najmniej udaną jego wersję, szczególnie jeśli chodzi o gotowość i dostępność operacyjną..., Problemem są też koszty i zasięg tych maszyn. Chociaż spełnia on wcześniejsze założenia to 1100 – 1300 km promienia operacyjnego, w zależności od konfiguracji - znacznie większy niż w przypadku F/A-18E/F – i tak wydaje się dzisiaj zbyt mały, a US Navy myśli o maszynie zdolnej do operowania w promieniu 1800 km i większym". Czyli jeszcze nie osiagnal pelnej gotowosci operacyjnej a juz ma za maly zasieg. I skoro jest napisane, ze F-35 jest NAJMNIEJ udany, to wnioski nasuwaja sie same, ze F-35A jest MALO udany, F-35B jest MNIEJ udany, a F-35C NAJMNIEJ udany.

Marek
sobota, 31 października 2020, 16:25

Za daleko posunięte, leksykalne wnioski, którym zamówienia na ten samolot przeczą.

Fanklub Daviena
niedziela, 1 listopada 2020, 11:11

Właśnie podano, że Izrael jest KOLEJNYM państwem wdrażającym "radary" pasywne - wykorzystujące do lokalizacji 3D maszyn odbicia "naturalnie" występujących fal radiowych ze stacji radiowych, telewizyjnych, GSM itp. Z zasady działania stealth taki samolot tą metodą jest nawet łatwiej lokalizowany niż samolot "normalny"... :D

Davien
sobota, 31 października 2020, 05:28

Wow... To nie wiesz fanku, ze F-35 manuewruje 1.6 macha z prezeciazeniami 9 g? Tylko raz co porawda. A slyszales o "szepcacych radarach"? Nie? Wow... Mas cos do dodania?

dim
sobota, 31 października 2020, 01:42

A kto ci powiedział, że ma "nie używać radaru" ? Jesteś niedoinformowany. Ma nie używać WŁASNEGO radaru, w trybie NADAWANIA. Więcej nie powiem, niech to Ci wystarczy, że jest, działa i nie dotyczy tylko F-35, ani tylko samolotów.

Vege
piątek, 30 października 2020, 23:03

Od kiedy głównym celem F-35 było prowadzenie naddźwiękowych walk powietrznych? - to nigdy nie miał być ADF, tylko zgodnie z nomenklaturą dawnego ZSRR myśliwiec frontowy

Dobre...
sobota, 31 października 2020, 09:45

F-35 mysliwcem frontowym? F-35 mysiwiec frontowy ktory do sprawnego dziala wymaga hali obslugowej o standartach jak w laboratorium i 40 roboczogodzin na godzine lotu.

Vege
poniedziałek, 2 listopada 2020, 00:24

Myśliwiec frontowy / myśliwiec pola walki - koń roboczy mogący wypełniać rozmaite zadania...

Dobre...
wtorek, 3 listopada 2020, 07:01

Radze ci sie kolego douczyc, co to jest mysliwiec frontowy. A nie jest nim w zadnym przypadku F-35.

Vege
wtorek, 3 listopada 2020, 21:15

Nie te czasy, że myśliwiec frontowy to ma być tani, łatwy w eksploatacji samolot mogący operować z pola buraków..., myśliwiec frontowy / wsparcia pola walki jest przede wszystkim bardziej uniwersalny niż typowy wyspecjalizowany ADF - porównanie F-15 i F-16

Monkey
piątek, 30 października 2020, 17:36

A następnym krokiem będzie zapewne budowa „pełnokrwistych” lotniskowców. Ale to dobrze, bo same Indie nie są wystarczającą przeciwwagą dla ChRL, a historyczne zaszłości zapewne nie pozwolą Japonii na nawiązanie pełnej i skutecznej współpracy z Koreą Południową i Tajwanem.

Orthodox
niedziela, 1 listopada 2020, 14:47

Potrzeba tylko męskiej decyzji odnośnie zmian w zapisach konstytucji. Dotyczy to także innych kategorii broni , jak choćby rakiety balistyczne. Ciekawe, jakie będzie podejście Stanów do tematu? Gdyby traktowały Japońców, jako potencjalnych koalicjantów przeciw Chinom pewnie nie byłoby większych problemów.

Monkey
niedziela, 1 listopada 2020, 21:07

Podejrzewam, że Amerykanie będą mieli kwaśne miny na takie zmiany w japońskiej konstytucji, bo to byłoby naprawdę daleko idące przedsięwzięcie. Ale mogą nie mieć wyjścia.

dim
piątek, 30 października 2020, 17:25

Nie rozumiem... - a czy kiedykolwiek, ktokolwiek miał wątpliwości, że Mitshubishi ??? Nie było żadnego "wyboru", Japonia po prostu zdecydowała się.

takie jest moje zdanie
piątek, 30 października 2020, 17:24

Tworzenie tych samolotów w pojedynkę mija się z celem.

Orthodox
niedziela, 1 listopada 2020, 14:35

Widocznie są pewni swoich możliwości, choć jednocześnie asekurują się Amerykanami. W ich przypadku koszty, to sprawa drugorzędna. Nie biorą pod uwagę takich czynników jak możliwości eksportowe, efekt skali w produkcji, więc partner potrzebny do rozłożenia, czy zwrotu kosztów jest zbędny.

Jan
sobota, 31 października 2020, 07:59

Japonia nie tworzy w pojedynkę. Tworzy w kooperacji z jednym z wiodących koncernów z USA. Przeczytaj artykuł...

Marek
sobota, 31 października 2020, 07:07

Japończycy mają inne zdanie. A Japonia to solidna firma.

Tweets Defence24