Irański system „porównywalny” z S-400

24 października 2020, 10:41
Zrzut ekranu 2020-10-23 o 16.33.05
Fot. Military Studies and Analysis Institute

W czasie prowadzonych właśnie na dużą skalę ćwiczeń Modafean Aseman Velayat 99, Iran zaprezentował światu nowe systemy uzbrojenia, w tym system obrony powietrznej Bavar-373, który został z sukcesem przetestowany – poinformował portal BulgarianMilitary.com. System ten ma być „porównywalny z S-300 i S-400”, o czym mają świadczyć zadeklarowane dla niego parametry.

Informacje o pracach nad tym systemem pojawiły się po raz pierwszy w 2016 roku i od początku reklamowano go jako „konkurencję dla S-400”. Zgodnie z ujawnionymi informacjami Bavar-373 ma być w służbie już od ubiegłego roku. Wyrzutnia posadowiona jest na pojedynczej ośmiokołowej, 4-osiowej ciężarówce z wyrzutnią pocisków umieszczoną z tyłu, wzorem rozwiązań rosyjskich i ich chińskich kopii. Każdy system ma dwa pojemniki transportowo-startowe mieszczące po dwa pociski Sayyad-4. Oprócz tego system tworzą radary wykrywania Meraj-4, ścianowy radar kierowania ogniem i wóz dowodzenia.

Według przytoczonych danych mogą one razić cele na wysokości do 27 km i na odległościach do 300 km. Dla porównania oficjalne parametry najpotężniejszego pocisku do S-400, czyli 40N6E, to zdolność do niszczenia celów do wysokości 30 km i na odległościach do 400 km. Wcześniej informowano, że Bavar-373 jest w stanie śledzić cel z odległości maksymalnie 250 km i razić je z odległości 200 km. Parametry systemu albo były wiec utajnione, albo został on w ostatnim czasie poprawiony. Chyba że jest to popularne w obecnych burzliwych czasach prężenie muskułów mające na celu odstraszanie ewentualnych przeciwników. Na podobnej zasadzie Chiny i Indie prezentują teraz nowe pociski hipersoniczne czy inne systemy uzbrojenia, z których przynajmniej część jest tego rodzaju dezinformacją i propagandą na użytek własnego społeczeństwa.

BulgarianMilitary.com cytuje też irańskie źródła mówiące o testowaniu nowych typów radiolokatorów Soroush, zdolnych do wykrywania nisko lecących celów na dystansach nawet 220 km i zdolnych do pracy w dowolnych warunkach pogodowych. Urządzenia te zostały już wprowadzone do służby. Wkrótce ma do nich dołączyć także kolejny typ radaru o nazwie Misak, zdolny do zasilania informacjami instalacji radarowych i systemów dowodzenia użytkowanych przez armie Iranu już w tej chwili.

Produkcja własnych systemów uzbrojenia, w tym nawet ambitnych systemów obrony powietrznej, jest dla Iranu koniecznością ze względu na embarga jakim obłożone jest to państwo. Zamyka to praktycznie drogę do importu nowoczesnego uzbrojenia przeciwlotniczego.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 53
Reklama
Darek S.
poniedziałek, 26 października 2020, 03:00

Nie sztuka zrobić tego typu system. Sztuka, żeby ten system był skuteczny

Palmel
niedziela, 25 października 2020, 13:02

Irański sprzęt na bazie Rosyjskich technologii przekazanych pod stołem - a kto sprawdzi co jest przewożone przez może Kaspijskie tam jest brak okrętów NATO

Davien
niedziela, 1 listopada 2020, 08:22

Na bazie amerykańskich technologii nie rosyjskich.

Pol
niedziela, 25 października 2020, 12:52

Jak się dobrze wypatrzy to jedna rakieta czerwona a druga Biała dziwne te zdjęcia .

Bursztyn
niedziela, 25 października 2020, 11:40

Irański radar naprowadzający Prorok4

AlS
niedziela, 25 października 2020, 09:23

Do "tut". Było dokładnie odwrotnie, to Irańczycy uczyli Chińczyków jak obchodzić te tajemnice rosyjskiej broni, które Rosjanie chcieli zachować dla siebie. Iran przejął bardzo wiele zaawansowanych amerykańskich technologii pod koniec lat '70, bowiem przed rewolucją islamską kraj ten był podobnym sojusznikiem USA na Bliskim Wschodzie, jak obecnie Izrael. Fakt, że tak skomplikowana maszyna jak F-14 Tomcat wciąż tam lata, stanowi doskonałe potwierdzenie możliwości irańskich inżynierów. Zresztą wykształconych na najlepszych zachodnich politechnikach, z MIT na czele. Iran wraz z tym samolotem przejął pociski przeciwlotnicze dalekiego zasięgu Grumman AIM-54 Phoenix o zasięgu 100 mil morskich, 190 km, które w momencie ich przekazania były nowinką, absolutnie wyprzedzającą swoje czasy o co najmniej dekadę. Irańczycy dopiero niedawno, bo w 2013 pokazali ich kopię wykonaną w inżynierii odwrotnej, pocisk Fakour-90. Jeżeli są w stanie wyprodukować kopię AIM-54 o zbliżonych możliwościach do oryginału, to po dodaniu jej stopnia startowego mają rakietę ziemia - powietrze, z naprowadzaniem aktywnym, o zasięgu deklarowanych 300 km. Waga rakiety nie jest bowiem limitowana udźwigiem samolotu, a stopień startowy może zapewniać lepszą prędkość początkową i pułap dla stopnia bojowego, niż w przypadku pocisku odpalonego z samolotu. Reszta to już tylko dygitalizacja głowicy naprowadzania, stworzenie naziemnej kopii radaru AWG-9 z użyciem anteny o większej aperturze i mają swój odpowiednik rakiety 40N6E i systemu S-400 /400.

Davien
niedziela, 25 października 2020, 17:51

AIS akurat tu całkowicie nie masz racji. Pociski Sayyad-4 są kopią SM-1 powstała wskutek wstecznej inzynierii i z powiększonym zasiegiem natomiast odpalony z ziemi AIM-54 miąłby zasieg jakichs 25km ze stopniem startowym jakichs 45km podobnie jak inne pociski o podobnym zasięgu( AIM-120D chocby) Natomiast NIGDY nie zblizysz sie tak do parametrów chocby zwykłej 5W55 czy PAC-1 a co dopiero mówic o 40N6

AlS
niedziela, 25 października 2020, 23:52

..dolne warstwy atmosfery, poza tym jego dysze nie są optymalizowane do startu z zerowej prędkości, więc zachowuje się jak samochód ruszający z trójki. Nie ma prawa daleko polecieć, ale gdybyś mu dołożył stopień startowy, wówczas jego zasięg zbliżyłby się do zasięgu przy odpaleniu z powietrza. AIM-54 to diametralnie rożny pocisk - przede wszystkim znacznie cięższy, a to ma zasadnicze znaczenie, zważywszy że masa paliwa to tylko około 40 procent ogólnej wagi AIM-120. AIM-54 waży niemal pół tony z czego masa paliwa to przeszło połowa. Kłania się Równanie Ciołkowskiego- szybkość rakiety to logarytm naturalny z ilorazu mas przed i po wypaleniu paliwa, razy 10 x impuls właściwy. To pierwsze, drugie że AIM-54 używa toru balistycznego, z apogeum na ponad 30 km, używając własnej masy do nabrania szybkości przy nurkowaniu. AIM-120 na dalekim zasięgu używa tylko niewielkiego przewyższenia. 40N6 to podobnie jak np SM-3 pocisk DWUSTOPNIOWY, ze stopniem startowym, nadającym stopniowi bojowemu wysoką prędkość początkową po oddzieleniu - ekwiwalent odpalenia pocisku z samolotu lecącego z duża prędkością w górnej troposferze. Poza tym leci po torze balistycznym z apogeum na 40 km. Rodzina PAC to pociski jednostopniowe, o dużej manewrowości, do odpalania z ziemi, więc kompletnie inna ich rodzina.

Davien
niedziela, 1 listopada 2020, 08:32

AIS na 30km to ci odpalony z ziemi Phoenix nigdy nie poleci. Przy odpaleniu z ziemi musisz go najpierw rozpędzić czego nie musisz robić z pociskiem odpalonym z samolotu. AIM-120 jest lżejszy więc musisz rozpędzać mniejszą masę. Do tego silnik Phoenixa jest zupełnie inny niż dedykowanych pocisków z-p. Taki np PAC-3MSE odpalony z ziemi osiaga ponad 120km zasięgu a waży mniej od AIM-54.

niedziela, 25 października 2020, 22:48

Nie upieram się czego są kopią, nie sprawdzałem i wierzę na słowo. Dodaj do tego jeszcze nowoczesne wówczas MIM-23 Improved Hawk, które do dziś służą w wielu krajach, a będzie jasne, że Irańczycy nabyli tyle pocisków od USA, że do dziś mają z czego wybierać. Ale nie zgadzam się z porównaniem tutaj zasięgu pocisku AIM-120 odpalanego z ziemi. To lekki pocisk jednostopniowy, zoptymalizowany do startu z samolotu, na najdalszych zasięgach wykorzystujący płytki tor balistyczny. Przy starcie z ziemi traci sporo energii na przebicie się przez d

rebel
niedziela, 25 października 2020, 08:53

Czyli też kupa złomu bezbronna przeciwko mysliwcom, pociskom manewrujących i dronom?

Stefan
niedziela, 25 października 2020, 07:31

...na ośmioosiowej ciężarówce... na zdjęciu 4 osi i osiem kół...

Polak z Polski
niedziela, 25 października 2020, 05:28

Skoro Iran, czy Ukraina potrafią to jakim cudem my tego nie możemy zrobić we współpracy z nimi.

San Escobar
niedziela, 25 października 2020, 16:48

Bo to kolejny rząd który pilnuje tego żeby Polska nie była silnym krajem i miała kiepską armię jak teraz

Stryjek
niedziela, 25 października 2020, 14:06

Kim i czym . Gdzie w Polsce jest ośrodek rakietowy . W Mesko to klub miłośników modeli rakietowych mają. Przykład że coś takiego nie istnieje. Modernizacja jakiejkolwiek rakiety post CCCP była ? Ktoś powie Grom / Piorun . Tak tylko plany techniczne Igły mieli . Ktoś powie pocisk do grada Feniks . Na pewno to Mesko samodzielnie zrobiło . Nie będę kopał leżącego wszystko objawiło się przy projekcie Pirata bez Ukrainy by nic nie zrobili .

Eee tam
sobota, 24 października 2020, 22:13

Co prawda w warunkach bojowych nic nigdzie nigdy nie zestrzeliły ale czemu nie

tam tam
niedziela, 25 października 2020, 15:01

Co prawda jak Global Hawk wleciał w ich przestrzeń powietrzną to już nie wrócił ....

oficer
sobota, 24 października 2020, 20:30

"Produkcja własnych systemów uzbrojenia, w tym nawet ambitnych systemów obrony powietrznej, jest dla Iranu koniecznością ze względu na embarga jakim obłożone jest to państwo. Zamyka to praktycznie drogę do importu nowoczesnego uzbrojenia przeciwlotniczego." zabawne po pierwsze wygląda to na kopię rosyjskich s-300 po drugie Usa nie opracowywało systemów przeciwlotniczych średniego zasięgu po części dlatego ze Ameryka miała i ma przewagę w lotnictwie ofensywnym amerykanie pozostają wiec w tej dziedzinie w tyle za Rosją już nie mówiąc o tym żeby coś takiego Iranowi chcieli sprzedawać więc zakup z embargiem czy nie uzbrojenia na zachodzie nie wchodzi w grę . Pozostaje Rosja bo nie bardzo mi się chce wierzyć ze Iran sam tak zaawansowane systemy miałby wyprodukować . widać ze to kopia rosyjskich s 300 lub s 400

Orthodox
niedziela, 25 października 2020, 18:01

To coś, to odpowiednik zarówno rosyjskich S, jak i amerykańskiego Patriota, więc jak najbardziej systemów średniego zasięgu. Poza tym jest jeszcze odpowiednik francuski i tworzony niemiecki (z udziałem amerykańskich technologi).

Stryjek
niedziela, 25 października 2020, 13:46

Pewnie masz rację że sami tego nie zrobili .Ale program rakietowy w Iranie sięga lat 80 .Iran ma prawdziwe ośrodki badawcze, pracującą nad różnymi technologiami rakietowymi . Współpraca z Chinami , Rosją i Koreą Płd dają efekty . Nie można także nie docenić Irańskiego wywiadu gospodarczego .Wykradali na potęgę tajemnice z różnych ośrodków badawczych na całym świecie .Prace nad tego typu technologiami trwają dziesięciolecia wiedzą to chyba wszyscy poza naszymi decydentami .

Cichanos
sobota, 24 października 2020, 19:29

Nie ośmioosiowa a czteroosiowa.

melas
sobota, 24 października 2020, 19:23

Rosjanie mają taki system który leci w drugą stronę, okrąża Ziemię i atakuje od tyłu niczego nie spodziewającego się wroga.

bania Davien
sobota, 24 października 2020, 18:15

Pomijając już dywagacje na temat "fantastycznych" parametrów rodzimego irańskiego systemu Bavar 373: zdania, że: "...Produkcja własnych systemów uzbrojenia, w tym nawet ambitnych systemów obrony powietrznej, jest dla Iranu koniecznością ze względu na embarga jakim obłożone jest to państwo. Zamyka to praktycznie drogę do importu nowoczesnego uzbrojenia przeciwlotniczego" nijak się mają do rzeczywistości gdyż żadne takie embargo od 18 października br. już nie obowiązuje.

Davien
niedziela, 25 października 2020, 17:52

I jakos juz Iran stwierdził że S-400 nie chce bo własnei Bavar 373 bazujacy na ich przeróbce antycznych SM-1 jest lepszy.

Rhotax
sobota, 24 października 2020, 16:48

Od zeszłego roku już działa ! Dlatego tyle ośrodków badań atomowych ich wyleciało w powietrze i składy ammo z nieznanych przyczyn a przynajmniej przez radary nie wykrytych. Czyżby go po prostu nie włączają jak rosjanie s400 w Syrii - żeby zabawki nie stracić ?

San Escobar
sobota, 24 października 2020, 16:32

Produkcja własnych systemów uzbrojenia, w tym nawet ambitnych systemów obrony powietrznej, jest dla Iranu koniecznością ze względu na embarga jakim obłożone jest to państwo - to może i na Polskę powinni nałożyć embargo wtedy może byśmy wyszli z błogiego letargu i postarali się o własny system OPL przynajmniej krótkiego zasięgu bo jak widać bez embarga to takie programy jak Narew i Wisła są u nas w lesie i rządzącym to wcale nie przeszkadza

Orthodox
niedziela, 25 października 2020, 17:36

Obyś nie wykrakał. Za chwilę może być embargo, ale na kasę z Unii.

ryszard56
sobota, 24 października 2020, 15:33

A co My?

Niutek
sobota, 24 października 2020, 14:07

Taaa... Ja myślę, że rosyjskie S-400 to nawet mogą księżyc zestrzelić. Co tam księżyc, nawet Marsa. A S-500 to zagrozi Alpha Centauri!

qwert
niedziela, 25 października 2020, 00:58

Nie myśl, średnio ci to wychodzi

niedziela, 25 października 2020, 17:53

Tobie za to w ogóle, ale cięzko jak nie masz czym tego robic.

Marek1
sobota, 24 października 2020, 13:58

"radiolokatory Soroush, zdolne do wykrywania nisko lecących celów na dystansach nawet do 220 km" - a zatem mamy już kolejne państwo na świecie(po Rosji) którego wojsk NIE obowiązują ogólne prawa fizyki związane choćby z krzywizną Ziemi i propagacją fal elektromagnetycznych. Brawo Persowie ... ;))

xawer
niedziela, 25 października 2020, 09:02

Można sobie wyobrazić, że antena radaru zostanie wyniesiona(np. pod balonem na uwięzi na kilkaset metrów lub nawet ponad 1 km) i obsługiwana przez pojazd naziemny lub nawodny. Wtedy prawa fizyki(prostoliniowe rozchodzenie się fal elektromagnetycznych) nie zostaną naruszone. Do wykrywania(ale nie namierzania i naprowadzania) mogą też służyć radary poza horyzontalne.

Jacek
sobota, 24 października 2020, 22:43

Pisze pan o prawach fizyki a zapomina o satelitach na orbitach geostacjonarnych przed którymi trudno cokolwiek ukryć!

Orthodox
niedziela, 25 października 2020, 17:28

Tego typu parametry dotyczą generalnie ,,tradycyjnych" radarów naziemnych. Radary wyniesione na dużą wysokość (aerostaty, samoloty, satelity) nie dają miarodajnego porównania z innymi systemami.

Fak sejk
niedziela, 25 października 2020, 16:45

Samoloty? Rakiety cruise? To jakiś żart z tymi satelitami?

x
sobota, 24 października 2020, 21:25

o radarach pozahoryzontalnych albo wielokrotnej refrakcji oczywiście nie słyszałeś. Taki radar może wstępnie wykrywać rakiety cruise dopplerowsko mierząc predkosc celu co od razu pozwala na jego klasyfikację. Iran poza SLBM jest zagrożony SLCM lub CM odpalanymi z okrętów nawodnych

red
sobota, 24 października 2020, 21:17

Na kanele VIASAT marynarka USA chwaliła się ich okręty wykrywają nisko lecące cele na dystansie 340 km i mogą je skutecznie likwidować ?! Brawo USA ,,,:))

Davien
niedziela, 25 października 2020, 17:58

Oczywiście bo za system wykrywający robi latający na 8-10km samolot E-2C/D podający dane do systemów bojowych i naproadzajacy pociski SM-2/6. Tyle ze Iran nie ma ani E-2 ani SM-2/6 wiec powodzenia w fantazjach:)

Marek
sobota, 24 października 2020, 21:00

Mamy państwo odcięte sankcjami, które orze jak może. Do niedawna wydawało się, że to państwo może samodzielnie wyprodukować "doskonałe pojazdy" w postaci "WB-1" i "WB-2". Czyli "wielbłąd bojowy jednogarbny" i "wielbłąd bojowy dwugarbny". Jakieś wnioski?

Davien
niedziela, 25 października 2020, 17:59

Tu mamy przeróbke antycznych SM-1 takich jak na naszych OHP połaczoną z nieznanej klasy i typu radarami o których wiemy tyle co nić. Przypomnij sobie "super irańskei" maszyny Quaher i F-5 w nowym malowaniu mające byc gwiazdami smierci wg Iranu.

Marek
poniedziałek, 26 października 2020, 10:21

I co z tego? Konieczność wymusza, więc kombinują i przerabiają. Podejrzewam, że przy pomocy Chińczyków. W tym przypadku pokombinowali na tyle dobrze, że ruskiego S-400 zwyczajnie nie chcą.

Davien
niedziela, 1 listopada 2020, 08:36

Sayyad-2/4 to akurat ich własna zabawa z SM-1, Chiński rodowód ma Sayyad-1 czyli przeróbka Chińskiej HQ-2

Pawlak
sobota, 24 października 2020, 19:48

Dobrze ze napisale "ogolne prawa fizyki".Jest jeszcze cos takiego jak efekt odbicia fal bodajze od jonosfery. Nie jestem ekspertem ale jakas czesc fal EM jest odijana i pewnie kwestia detekcji odbitych fal no i przetworzenia

Davien
niedziela, 25 października 2020, 18:01

Nazywa się to radar OTH i jest z reguły duza stacjonarną konstrukcją wiec jako system wykrywania dla OPL o zasiegu 220km nadaje się srednio kiepsko.

fizyk
sobota, 24 października 2020, 17:53

Refrakcja powoduje, przy interferencji fal bezpośredniej i odbitej od ziemi, wzrost różnicy drogi przebytej przez obie składowe, a więc dodatkową różnicę faz w punkcie odbioru. Poza tym refrakcja powoduje wzrost zasięgu radiolokacyjnego. W zależności od stanu atmosfery rozróżnia się następujące rodzaje refrakcji: refrakcja troposferyczna subrefrakcja, czyli refrakcja ujemna, brak refrakcji, refrakcja normalna, refrakcja krytyczna, superrefrakcja. Najbardziej interesującą, z punktu widzenia radiolokacji, jest superrefrakcja. W przypadku tym ugięcie fal jest tak znaczne, że odbijają się one wielokrotnie od powierzchni ziemi jak piłka. Powstaje tzw. falowód troposferyczny, a zasięg radaru może wzrosnąć w skrajnych warunkach do 1000 lub nawet ponad 2000 km.

Roshedo
sobota, 24 października 2020, 13:21

Dałoby radę kupić przez PL takiego Navara ? Oficjalnie w celach testowych i rozwojowych żeby się USA nie burzyło a w praktyce żeby rozwinąć własne zdolności( tak jak z Gromem i Piorunem)? Myślicie że nasz rząd i USA by na to poszli?

Orthodox
niedziela, 25 października 2020, 17:14

Stworzenie Groma było możliwe na skutek doświadczeń z licencyjnej produkcja Strzały. To nie jest bezlicencyjna kopia stworzona z pomocą suwmiarki.

Marek
niedziela, 25 października 2020, 08:48

Szczerze mówiąc wątpię. Na dodatek jak sądzę oni by nam nie sprzedali, bo wiedzą, że jesteśmy sojusznikiem USA.

Davien
niedziela, 25 października 2020, 18:02

Marek, to może zwyczajnie kupmy sobie SM-1 albo poeksperymentujmy na tych z OHP bo Sayyad 4 to własnei przeróbka SM-1. radary dobre mamy sami.

Marek
poniedziałek, 26 października 2020, 10:26

Wątpię, żebyśmy mogli dłubać przy SM-1 bez amerykańskiej zgody. Już prędzej można zrobić krótki i prawie średni zasięg na rakietach o ukraińskim rodowodzie. Ukraińcy sami tego chcą a WB chce to zrobić.

Davien
niedziela, 1 listopada 2020, 08:39

Marek, SM-1 USA dawno wycofało co jest jednym z powodów braku rakiet dla OHP. Nawet już wyrzutnie pozdejmowali. Wtpie by robili jakieś problemy. A jak sądzisz jak zareagowywałoby USA na łamanie sankcji przy zakupie Sayyad-2 od Iranu?

tut
sobota, 24 października 2020, 13:11

To uzbrojenie nie bierze się znikąd. Pewnie za jakiś czas widzie ślad Chiński. :) Wątpliwe aby kraj całkowicie odcięty zbudował taki system samodzielnie. Inne źródło to kradzież technologii. Ja sobie tak dywaguję. Bo oczywiście żadnych przesłanek ku temu nie mam.

Dudley
sobota, 24 października 2020, 18:53

Przesłanki są całkiem racjonalne i ugruntowane historycznie. Przykładów jest wiele, począwszy od izraelskiego programu jądrowego, poprzez południowo afrykańskie systemy uzbrojenia, pólnocno koreańskie, chińskie i taiwańskie. I pewnie parę pominąłem.

Tweets Defence24