Finlandia: przeciwlotniczy przetarg w cieniu myśliwców HX [ANALIZA]

30 października 2020, 14:19
NASAMS ER
Start pocisku AMRAAM-ER z wyrzutni NASAMS 2. Fot. Raytheon

Trwający od 2018 roku fiński przetarg dotyczący zwiększenia zasięgu obrony przeciwlotniczej ponad posiadany system NASAMS wszedł w kluczową fazę. Rozesłano zapytani ofertowe do 5 oferentów wśród których, co może dziwić, nie znalazł się koncern Raytheon z systemem Patriot. Wśród finalistów znajdują się: Kongsberg Defence and Aerospace (KDA), Diehl Defence, MBDA, Rafael oraz IAI. Ze względu na znacznie bardziej spektakularny, zarówno pod względem uczestniczących konstrukcji jak i wartości, program samolotów wielozadaniowych HX, w którym bierze udział między innymi samolot 5. generacji F-35, zdaje się całkowicie „przykrywać” bardzo interesujący przebieg tej procedury.

Na początek warto przypomnieć, że Finlandia na początku obecnego stulecia zdecydowała o wycofaniu (do roku 2015) rosyjskich wyrzutni przeciwlotniczych Buk-M1 które pozyskała w latach 90-tych jako część zwrotu rosyjskiego zadłużenia. Chociaż system był dosyć nowy, to uznano, że Rosja będąca jedynym potencjalnym przeciwnikiem, raczej nie będzie miała problemu z ich zakłócaniem i zwalczaniem. Dlatego w 2007 roku podjęto decyzję o zastąpienie ich systemem NASAMS 2 i pozyskaniem 24 wyrzutni wraz z systemem C2 i infrastrukturą.

Powstała jednak luka zdolnościowa, gdyż pomimo znacznie nowocześniejszej konstrukcji i struktury w konfiguracji pozyskanej przez Finów w pierwszej dekadzie obecnego wieku, ze standardowymi pociskami AMRAAM, jest to system o mniejszym zasięgu i pułapie (Buk-M1 może zwalczać cele na wysokości 20 km i większej, na dystansie 45 km). W związku z tym w 2017 roku rozpoczęto analizę dostępnych możliwości, a w 2018 roku inspektor obrony powietrznej fińskich sił zbrojnych uruchomił procedurę konkurencyjną, do której zgłosiło się 10 firm. Ostatecznie, jak pisze Corporal Frisk, zapytania ofertowe w ostatnich dniach października 2020 roku trafiły do 5 podmiotów, spośród których w przeciągu 2 lat ma zostać wybrany dostawca nowego rozwiązania. Dostawy powinny zostać zrealizowane w drugiej połowie dekady.

Finlandia nie boi się Iskanderów?

Wśród piątki finalistów, co może nieco dziwić, nie ma koncernu Raytheon który wraz z norweskim Kongsbergiem dostarczył Finlandii system NASAMS 2. Uzupełnienie tych możliwości o wyrzutnie Patriot, na które zdecydowała się np. sąsiednia Szwecja wydawało się logiczne, ale nie pokrywa się z koncepcją fińskiej obrony przeciwlotniczej. Po pierwsze chodzi o koszty, czyli jak powiedział dowodzący fińskimi Sił Obrony w latach 2001-2009 Admirał Pauli Juhani Kaskeala – „Lepiej mieć jednego Cadillaca czy cztery Volvo?” Po drugie, Helsinki uznają zdolność do zwalczania pocisków balistycznych nie tylko za bardzo kosztowną, ale też drugorzędną wobec rażenia celów aerodynamicznych na większym zasięgu oraz na pułapie nawet powyżej 15 tys. metrów, czyli ponad systemem NASAMS 2 w obecnej fińskiej konfiguracji.

Wyrzutnia Iris-T SLM. Fot. Diehl Defence
Wyrzutnia Iris-T SLM. Fot. Diehl Defence

Finlandia, która od początku zimnej wojny żyje „w cieniu rosyjskich pocisków balistycznych” uznaje, że zagrożenie z ich strony jest zbyt mocno podkreślane na Zachodzie. Fińscy eksperci są zdania, że skuteczność ich zwalczania jest mniejsza niż realny poziom zagrożenia w stosunku do innych środków napadu powietrznego jakimi dysponuje Rosja. Natomiast najskuteczniejszą obroną przed pociskami balistycznymi, jest maskowanie, rozproszenie infrastruktury, system ostrzegania oraz odpowiednie schrony. Dotyczy to w szczególności zagrożenia atakiem rakiet balistycznych z głowicami jądrowymi, ale również ładunków konwencjonalnych.

Za znacznie większe zagrożenie Finowie uważają możliwość masowego ataku samolotów bojowych i pocisków manewrujących, atakujących z różnych kierunków i na szerokim zakresie wysokości. Możliwość zwalczania pocisków balistycznych traktowana jest jako dodatkowy atut, ale przy zachowaniu rozsądnego stosunku koszt-efekt. Dlatego zdecydowano się na wybór rozwiązań bardziej elastycznych w użyciu i znacznie tańszych niż Patriot, zapewniających przede wszystkim pozostałe zdolności. Głównym kryterium jest zwiększenie obszaru chronionego dookólnie przy zachowaniu wysokiej skuteczności, zarówno dzięki zwiększeniu zasięgu rażenia i wykrywania jak też większego rozproszenia komponentów. Jest to czynnik szczególnie ważny w związku ze stosowanymi przez Finów metodami ochrony infrastruktury i sił zbrojnych, poprzez ich rozśrodkowanie i szerokie stosowanie maskowania oraz pozorowania. 

Pięć opcji Volvo zamiast Cadillaca

28 października 2020 roku zapytania ofertowe trafiły do następujących podmiotów: Diehl Defence, Kongsberg Defence and Aerospace (KDA), MBDA, Rafael oraz IAI. Każdy z nich oferuje odmienne podejście do wyzwania, jakim jest zwiększenie zasięgu fińskiej obrony powietrznej, zarówno w poziomie jak i w pionie.

Wyrzutnia MBDA Land Ceptor. Fot. M. Dura.
Wyrzutnia MBDA Land Ceptor. Fot. M. Dura.

Za faworyta uważany jest Kongsberg, który wspólnie ze wspomnianym wcześniej Raytheonem może zaproponować nowe pociski o większym zasięgu do eksploatowanego już systemu NASAMS 2. Mowa tu o pocisku AMRAAM-ER, który dzięki potężniejszemu silnikowi rakietowemu osiąga znacznie większy zasięg i pułap niż dotychczas stosowane rakiety. De facto ma on stosunkowo niewiele wspólnego z lotniczymi rakietami AIM-120 AMRAAM, gdyż jest to przeznaczone do systemów przeciwlotniczych połączenie znacznie mocniejszej rakiety Evolved Sea Sparrow Missile z systemem naprowadzania pocisku AMRAAM. Wraz z nowym radarem, na przykład Saab Giraffe, taki upgrade fińskiego systemu byłby prawdopodobnie najtańszym rozwiązaniem, co jak widać z historii zakupu NASAMS 2 w fińskiej konfiguracji, jest ważnym argumentem, a osiągi pocisków w wersji ER pozwoliłyby zamknąć "lukę" po Bukach. Oczywiście możliwy byłby zakup dodatkowych jednostek ogniowych NASAMS w celu zwiększenia potencjału. 

W przypadku koncernu Diehl najprawdopodobniej oferta to system IRIS-T SLM (Surface Launched Medium Range) uzbrojony w wyrzutnie z 8 pociskami IRIS-T SL, których nie należy mylić z IRIS-T stosowanymi w systemie IRIS-T SLS (Surface Launched Short Range) pozyskanym przez Szwecję w 2015 roku. Wersja pocisku oznaczona IRIS-T SL ma zasięg skuteczny około 40 km i pułap 20 000 m (w czasie testów w Republice Południowej Afryki w lutym br. wystrzelono go w kierunku celu oddalonego o około 30 km), a więc czterokrotnie więcej niż pocisk wersji IRIS-T (kolejno 10 km i 5000 m), który przyjęła na uzbrojenie Szwecja pod oznaczeniem RBS 98.

Jeśli chodzi o MBDA, to oczywistym kandydatem jest znajdujący się na uzbrojeniu sił zbrojnych Wielkiej Brytanii system Land Ceptor, czy też Enhanced Modular Air Defense Solutions (EMADS), korzystający z pocisków CAMM-ER, proponowanym również Polsce w programie Narew. Jest to wariant rakiet produkcji MBDA o zwiększonym zasięgu, należący do rodziny przeciwlotniczych pocisków rakietowych nowej generacji CAMM. Wszystkie pociski tej rodziny są wyposażone w taką samą aktywną samonaprowadzającą głowicę radiolokacyjną i system zimnego startu z wyrzutni pionowej. Specyfiką CAMM-ER jest natomiast powiększony przedział napędowy, pozwalający osiągnąć w locie większy zasięg, przekraczający 40 km.

image
Strzelanie izraelskiego pocisku Spyder-MR. Fot. Rafael.

 

Wydaje się, że realną możliwość zwalczania pocisków balistycznych w pakiecie mają dwie firmy izraelskie, biorące udział w postępowaniu.

Pierwszą jest spółka Rafael, który może zaoferować system Spyder-MR/LR, dający z pociskami I-Derby ER zasięg nawet rzędu 70-80 km i przeznaczony do zwalczania celów aerodynamicznych (oprócz nich może wykorzystywać także pociski I-Derby oraz naprowadzane termowizyjnie Python 5, o mniejszym zasięgu), ale też - przynajmniej teoretycznie - budowany we współpracy z izraelskim Raytheonem, znacznie potężniejszy David's Sling, który ma możliwości zwalczania niektórych pocisków balistycznych. Jego uzbrojeniem jest dwustopniowy pocisk Stunner. Jego wariant jest oferowany Polsce jako SkyCeptor dla drugiej fazy programu Wisła, jako tzw. pocisk niskokosztowy.

Start rakiety LRAD z wyrzutni BARAK-MX. Fot. IAI
Start rakiety LRAD z wyrzutni BARAK-MX. Fot. IAI

Drugi izraelski oferent to koncern Israel Aerospace Industries, który może zaoferować cały system lub łatwe do integracji komponenty skalowalnego rozwiązania znanego jako Barak-MX, również pojawiającego się w polskim programie Narew. IAI w jednym systemie stosuje trzy różne klasy pocisków rakietowych, które mogą być wystrzeliwane z tego samego typu wyrzutni. Pociski stosowane w systemie BARAK-MX mogą bowiem zwalczać cele powietrzne w promieniu: 35 km (BARAK MRAD), 70 km (BARAK LRAD) oraz 150 km (BARAK ER) i te ostatnie mają zdolność zwalczania pocisków balistycznych.

Jak widać Finlandia ma dość duży wybór, zarówno wśród różnego typu pocisków jak też rozwiązań posiadających większą lub mniejszą autonomię. Możliwe jest zarówno inkorporowanie nowych wyrzutni czy pocisków do eksploatowanego obecnie systemu NASAMS 2 jak też połączenie dwóch systemów w ramach szerszej infrastruktury obronnej. Warto z uwagą obserwować działania Finlandii, które mają tą zasadnicza zaletę, że są prowadzone w bardzo przejrzysty sposób, co pozwala na zapoznanie się zarówno z jawną częścią ofert jak też z dokładnymi kryteriami oceny i wyboru.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 38
Reklama
Marcin
sobota, 31 października 2020, 14:54

No Finlandia jest też dużym operatorem systemów Crotale NG z pociskami VT-1. one same w sobie są potęgą.

Finlandczyk
sobota, 31 października 2020, 06:41

Brawo Finlandia ,niech się zbroją po zęby.

Polak
sobota, 31 października 2020, 06:40

Finlandia powinna być w Nato!

Jan
niedziela, 1 listopada 2020, 22:02

To im to powiedz, bo chcą neutralności a nie paktu agresji - Jugosławia, Irak, Afganistan, Libia

Adam
piątek, 30 października 2020, 23:23

I tak powinien wyglądać u nas program Narew.

Orthodox
niedziela, 1 listopada 2020, 12:58

Oczywiście! Jednak brak jakichkolwiek ruchów w temacie z naszej strony i impas w porozumieniu offsetowym z Raytheonem, może sugerować naciski na wybór oferty amerykańsko-norweskiej. Nie wiem, czy nasi decydenci znajdą w sobie odpowiednie pokłady asertywności, gdyby miały zdanie odrębne w temacie. Czas leci, za chwilę nie będzie Buków i Os, a, zapowiadane tworzenie narodowego systemu, w oparciu o licencyjne efektory swoje musi potrwać. Oby tzw. nagła potrzeba znowu nie okazała się pretekstem do zakupów z półki, bez żadnych korzyści dla przemysłu ( patrz Homar! ).

Lord Godar
niedziela, 1 listopada 2020, 14:53

Przecież już od dawna są z pewnej strony wywarcia presji na automatyczny wybór wraz z IBCS oferty z NASAMS i Amramami dla Narwi.

Realista
poniedziałek, 2 listopada 2020, 09:06

Niestety jest też forsowana jeszcze gorsza "oferta", czyli zamiast offsetu i produkcji w Polsce SkyCeptora, czysty zakup nieco "obtanionej" słabszej wersji Patriota, czyli GEM-T. Należy się zatem obawiać, że po kolejnej wizycie jakiegoś sekretarza, zostaną nam wciśnięte pojedyncze wyrzutnie bardzo drogich rakiet, i poza tymi nielicznymi Patriotami, to żadnej Narwii po prostu nie będzie. Obserwując, na przestrzeni 6 lat, dokonania MON oraz fakt, że najwyraźniej MON wrócił do strupieszałych OS, istnieje zagrożenienie , że V kolumna w MON skutecznie zablokowała ten kluczowy program obrony plot i możemy o Narwi "made in Poland" zapomnieć na zawsze.

Bursztyn
piątek, 30 października 2020, 21:04

Węgry i Litwa mają już NASMAD GRATULUJĘ

Gar
piątek, 30 października 2020, 20:53

Brawo.” Warto z uwagą obserwować działania Finlandii, które mają tą zasadnicza zaletę, że są prowadzone w bardzo przejrzysty sposób, co pozwala na zapoznanie się zarówno z jawną częścią ofert jak też z dokładnymi kryteriami oceny i wyboru.„ I tak to powinno wyglądać. Do tego „4 volvo zamiast cadillaca”. Bardzo rozsądne podejście. A ich wojny z ruskimi to relatywnie niedawna historia i co jak co traktują te zagrożenie poważnie.

Orthodox
niedziela, 1 listopada 2020, 12:37

Rezygnacja ze zdolności antybalistycznych ma w tym przypadku podstawowe znaczenie i determinuje dalsze kryteria wyboru. Z tego też względu nie można ichniego przetargu porównywać do naszego wyboru Patriotów. U nas, po pierwsze, od początku chodziło głównie o zdolności balistyczne, a po drugie, nigdy nie ukrywano, że w tym wszystkim polityka odgrywa główną rolę. Co innego w ewentualnym przetargu na Narew. Tu oczekiwałbym podobnego, jak w Finlandii, merytorycznego i rozsądnego podejścia.

Gar
niedziela, 1 listopada 2020, 17:39

To że czynniki polityczne były decydujące to większość chyba jest świadoma. Wybór Finlandii zbija tylko dodatkowo pewne argumenty. Możliwości antybalistyczne zwłaszcza ze względu na małe ilości efektorów jakie będzie Polska posiadać będą nikłe. Głównie jednak chodzi o to ze skoro juz patriotami zapłaciliśmy haracz to, jak widzę zgadzamy się, że teraz można rzeczywiście Narew zrobić bardziej rozsądnie. Ograniczenia budżetowe Finów powinny nam być bliskie.

czwartek, 5 listopada 2020, 15:32

Wystarczy popatrzeć ile rakiet wystrzeliwuje saudyjska opl a potencjału Jemenu i jego uzbrojenia jest zdecydowanie mniejszy niż Rosji. Zamiast drogich rakiet antybalistycznych lepiej zainwestować we własne rakiety balistyczne i manewrujące.

Lord Godar
niedziela, 1 listopada 2020, 14:59

Takie a nie inne podejście finów to konsekwencja przyjętej przez nich strategii . Oni nie zakładają że trzeba bronić kilku baz , tylko zakładają że siły i środki w tym lotnictwo będzie działało w rozproszeniu z wykorzystaniem DOL-i , a lotniska na zapleczu tez problem rozwiążą . Nie da się poza tym skutecznie wyeliminować z użycia dużej bazy kilkoma pociskami rakietowymi chyba że z głowicą atomową . Natomiast z pewnością nikt tam nie wyklucza z czasem wejście w posiadanie dla tych systemów rakiet , które będą miały jakieś zdolności antybalistyczne .

Fanklub Daviena
piątek, 30 października 2020, 19:00

Takiej chały mentalnie w latach 60. ubiegłego wieku i niespełniającej wymogów XXIw (np. mobilności) jak Patriot nie da się sprzedać bez łapówek, więc decyzja Finów (Finlandia jest w czołówce krajów o najmniejszej korupcji) o odrzuceniu Patriot totalnie mnie nie dziwi. Polin zapłaciła za przestarzałe Patriot JAK ZA 24 KARATOWE ZŁOTO (sprawdźcie sobie wagę baterii Patriot i kurs 24 karatowego złota i cenę jaką płaci Polin)... Rosjanie musieliby chyba puszczać tym Patriot cele z platyny by się ich zakup opłacił. Z takim "najdroższym przyjacielem" jak USA już nie potrzebujemy wrogów - przypuszczam, że po zapłaceniu Rosji haraczu w wysokości połowy kosztów "przyjaźni" z USA Rosja zgodziłaby się nie napadać... :D

Piotr
sobota, 31 października 2020, 09:37

Wróciłaby za rok i kazała sobie zapłacić dwa razy tyle. Potem za dwa lata i cztery razy tyle. Z Rosją można rozmawiać tylko z pozycji siły.

zychor
poniedziałek, 2 listopada 2020, 01:39

jasne ze tak.... tylko naiwni mysla inaczej

Jabadabadu
niedziela, 1 listopada 2020, 19:15

Zgoda, ale trzeba ją mieć.

Davien
sobota, 31 października 2020, 09:00

Funku, ty naprawdę jesteś smieszny:) Ale, Ale, czyzby "cudownych" rosyjskich systemów też nie chcieli?:) I posłali w diabły te wszystkie S-300/400, Buki, Pancyry i TOR-y?:)) A posiadane już Buk-M1 Finowie na złom posłali?:)

sobota, 31 października 2020, 08:30

Im większy wrzask ruskich tym bardziej jestem przekonany że Polska wybrała dobrze

Ciekawy
sobota, 31 października 2020, 07:25

Na Patriot postawiła Szwecja. Ten kraj podobnie jak Finlandia jest w czołówce państw o najmniejszej korupcji. Coś ci słabo wychodzi trollowanie.

Lelum wypolerum
sobota, 31 października 2020, 02:56

Fanklub a jak tam wasze S-300, S-400 nadal strzelają w wasze samoloty :D

Hanys
sobota, 31 października 2020, 01:23

Dobrze napisane, a najlepsze są te filmiki z Arabii jak rakieta patriot po opuszczeniu wyrzutni skręca i trafia w ziemię. Propaganda potem pisze że coś zestrzeliła, ale terminal na lotnisku i rafineria poszły z dymem, tak bywa ;)

Lord Godar
niedziela, 1 listopada 2020, 15:01

Tak samo jak fajne są filmiki na necie jak odpalona rakieta z S-300 spada na wyrzutnię ...

Jan
niedziela, 1 listopada 2020, 01:57

irańskich pocisków spadających na bazę USA w AS Patrioty nawet nie wykryły a o zestrzeleniu mowy nie ma.

Davien
środa, 4 listopada 2020, 15:29

Ciezko Iwan żeby Patrioty z USA wykryły cele w Iraku?:)) Bo wtedy w Iraku nie było nwet jednego Patriota:)

Monkey
piątek, 30 października 2020, 18:12

Raytheon i tak nie dotrzymuje umów. Osobiście myślę, że jeśli chcą posiadać jakieś zdolności obrony przeciwbalistycznej to Barak z IAI jest najlepszą opcją. Ale tą zdolność Finowie określają jako dodatek. No i nie znamy cen, czyli relacji koszt-efekt.

Davien
sobota, 31 października 2020, 09:02

Monkey, Barak MX na system naziemny nadaje się kiepsko z uwgi na b. mała prędkość efektorów( do Ma 2,1. To system pokładowy, gdzie mał szybkość efektora nie gra roli, bo i tak cel musi do ciebie przylecieć.

Adam
piątek, 30 października 2020, 23:23

Jakiej umowy nie dotrzymał Raytheon?

Monkey
sobota, 31 października 2020, 10:50

@Adam: Mieli dołożyć swój pakiet do offsetu za Wisłę i dalej nie jest to sfinalizowane. A umowa na zakup Patriotów podpisana dawno temu. Ciekawe, czy jakby pan udał się do salonu samochodowego, wpłacił część kwoty i potem chodził dwa lata dopytując się, gdzie on jest i wiecznie słyszał odpowiedź:”jeszcze nie dziś” to uważałby takiego „kontrahenta” za solidnego? Wątpię.

Pan
piątek, 30 października 2020, 16:15

jeśli Finowie uważają Rosję za przeciwnika, to nie ma szans na wygraną, to głupio jest się uzbroić, lepiej być krajem neutralnym

Lord Godar
niedziela, 1 listopada 2020, 15:02

Aby być krajem neutralnym i mieć poczucie bezpieczeństwa , to trzeba mieć naprawdę silną armię .

Orthodox
niedziela, 1 listopada 2020, 12:13

A jakież to państwo, otwarcie deklarujące neutralność, zrezygnowało z posiadania własnych, nowoczesnych sił zbrojnych? Austria, Szwecja, a może Szwajcaria?

Piotr Dębski
sobota, 31 października 2020, 09:40

Na dzień dzisiejszy gdyby Rosja zaatakowała Finlandię wszystkie kraje Skandynawskie przyszłyby jej z pomocą. Za nimi wielu członków NATO tylko po to żeby osłabić Rosję. Bez zmasowanych uderzeń nuklearnych na cele w Finlandii Rosja nie ma możliwości jej zajęcia, a takiej opcji raczej nie ma na stole, bo byłoby to dla Rosji jako państwa samobójstwo.

Chyba śnisz
sobota, 31 października 2020, 08:51

Głupio to tak pisać bez sensu. Sugerujesz, że ogłoszenie neutralności gwarantuje że Rosja będzie się trzymac z daleka? Ty tak na poważnie? Powstrzymać Rosję można, lecz na pewno nie "wygrać" bo z mocarstwem atomowym klasy Rosji nie można "wygrać". Można tylko - zbrojąc się samemu "po zęby" - odstraszyć ją i uczynić jej atak nadzwyczaj, maksymalnie dla niej kosztownym. I TO robią Finowie. I ja też myślę, że samymi rakietami nikt żadnej wojny nie wygra. A "lepiej" to być pięknym, młodym i bogatym.

kj1981
sobota, 31 października 2020, 04:16

Holandia przed II wś. też ogłosiła neutralność - i co im to dało?

Marek
sobota, 31 października 2020, 13:16

Jak to co? Niektórzy służyli później w niemieckim SS.

Tom
sobota, 31 października 2020, 00:03

Tia najlepiej się rozbroić. W 1940 dzięki linii umocnień zbudowanych przez lata udało się im uratować niepodległość bo Stalin połamał na tym kły. Podobnie w 1944.

Tweets Defence24