Czechy: L-39NG po pierwszym locie [WIDEO]

27 grudnia 2018, 14:13
L-39NG
Fot. Aero Vodochody


W Czechach oblatano pierwszy egzemplarz przedseryjny nowego samolotu szkolno-treningowego L-39NG. 

Pierwszy lot fabrycznie nowego L-39NG odbył się 21 grudnia br. z zakładowego lotniska Aero Vodochody pod Pragą. Samolot o numerze seryjnym 16-7001 pilotowany przez pilotów-oblatywaczy czeskich zakładów Davida Jahodę i Vladimíra Továrka spędził w powietrzu 26 minut podczas, których osiągnął pułap 1500 metrów. Cały lot odbył się z otwartym podwoziem. 

Spółka Aero Vodochody informuje, że pierwsze L-39NG mają trafić do klientów w pierwszym kwartale 2020 roku. Certyfikat typu maszyna ma natomiast otrzymać już w przyszłym roku po serii prób w locie i naziemnych z udziałem czterech samolotów.

L-39NG to unowocześniona wersja sprawdzonego i popularnego modelu L-39, który przeszedł technologiczną modernizację. Wersja New Generation (NG) wyposażona jest w silnik Williams International FJ44-4M, który zastąpił radziecką jednostkę napędową AI-25TL. Maszyna otrzymała również awionikę Genesys Aerosystems oraz wyświetlacze wielofunkcyjne i nahełmowe produkowane przez firmę Speel Praha. 

Widoczną zmianą kształtu L-39NG w stosunku do L-39 jest zastąpienie przez kompozytowe końcówki skrzydeł zbiorników paliwa. Fabrycznie nowa maszyna ma charakteryzować się przeprojektowanym kadłubem, który będzie lżejszy, trwalszy i lepszy aerodynamicznie od tego stosowanego w L-39. Skrzydła nowego samolotu wykonane są częściowo z kompozytów. Samolot ma otrzymać pięć pylonów na uzbrojenie. Docelowo ma służyć do szkolenia pilotów maszyn myśliwskich 4. i 5. generacji. Co należy podkreślić Czesi oferują także przebudowę do standardu L-39NG także starszych wersji Albatrosa. 

Aero Vodochody planuje sprzedać w ciągu 10 lat, co najmniej 150 nowych maszyn lub konwersji ze starszych L-39. Choć certyfikacja L-39NG nie została jeszcze zakończona (planowana jest na 2019 r.) to jednak maszyna ma za sobą już pierwsze sukcesy eksportowe. Cztery samoloty kupiło lotnictwo Senegalu, kolejne - prywatne firmy szkoleniowe: RSW Aviation i SkyTech. Pierwsze dostawy mają mieć miejsce w 2020 roku. Zainteresowanie maszyną wyrażają też Czeskie Siły Powietrzne. 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Reklama
Davien
sobota, 29 grudnia 2018, 03:06

Panie Patcolo, Czesi rozwijali L-39 od chwili jego powstania, Iskra została dopuszczona jedynie w UW dla Polski i to ledwo, ledwo, moglismy tez ją sprzedawac poza UW. W porównaniu z sukcesem eksportowym L-29/L-39 te 50 Iskier dla Indii to kropla w morzu. Iryda okazała sie dosyc zawodnym samolotem, a w porównaniu do maszyn zachodnich nie było szans na jej eksport( była gorsza chyba nawet od Alpha Jeta). Co do likwidacji linii produkcyjnej Iskry: Panie patcolo to maszyna z lat 60-tych, co chciałbys z niej zrobic, zwłaszcza że nie była modernizowana i nie ma widoku że ktos poza WP by ja kupił? Natomiast Czesi spokojnie rozwijali swój przemysł samolotowy, w porównaniu do Polskiego skoncentrowanego na smigłowcach cały czas. Czesi może i przerwali produkcje L-39 ale przy takiej ilości Albatrosów latających na swiecie jej likwidacja byłaby głupotą , u nas była inna sytuacja. Nistety w przeciwieństwie do L-39 Mi-2 nikt nie chciał po upadku UW a Polska nie miała go czym zastapic: W-3 to wbrew temu co sie mówi następca nie Mi-2 ale Mi-4 i w warunkach wolnorynkowych przegrał z kretesem z maszynami zachodnimi. Pozdrawiam.

Davien
piątek, 28 grudnia 2018, 20:05

Panie Covax jakby Boeing nie sprzedał Aero Vodochody za kilka miliardów to byc może teraz Czesi razem z Amerykanami opracowywaliby nowy samolot szkolny dla USAF i US Navy:)

Patcolo
piątek, 28 grudnia 2018, 13:19

Panie Davien bardzo Pana szanuję jednakże mój komentarz zresztą przykrótki odnosił się do czegoś innego. Po pierwsze Czesi wygaszali swoje kopalnie a nie likwidowali jak w Polsce teraz te kopalnie tam zyski przynoszą po drugie Czesi „wygasili” linie produkującą L-39 ale jej nie zlikwidowali jak my Iskrę i Irydę. Pomimo faktu że Iskra nie była modelowym szkolnym samolotem układu warszawskiego to sukces eksportowy miała. Ja nie wierzę w to że można być tak praktycznym jak Czesi i że tego się od nich nie uczymy bardzo często podchodząc do nich z lekceważeniem a o sukcesach eksportowych czeskiej zbrojeniowki w porównaniu z naszą wypowiadał się nie będę. Pozdrawiam

Brawo!!!
piątek, 28 grudnia 2018, 10:42

Brawo!!!

Covax
piątek, 28 grudnia 2018, 08:33

A co by było jak by Czesi dalej "współpracowali" z naszym największym sojusznikiem ?

Davien
piątek, 28 grudnia 2018, 02:39

Panie Patcolo, Czechosłowacja akurat miała sie specjalizować w maszynacg szkolnych dla UW wiec w tym kierunku był ich przemysł wtedy rozwijany. Do teg po wojnie mieli zakłady lotnicze w jednym kawałku a nie zniszczone prawie do ziemi jak w Polsce. Wiec nic dziwnego ze rozwijaja dalej produkcje maszyn treningowych, Polska specjalizowała sie w maszynach rolniczych i lekkich smigłowcach( Mi-2) powstawały praktycznie tylko w Świdniku. Tyle ze po upadku UW nikogo nie interesowały Mi-2 a Czesi na maszyny treningowe i ich odmiany mieli stały zbyt, tak wiec oni opracowali L-159, teraz L-39NG, a u nas po zrobionym z duza pomoca Rosjan W-3 i polskim SW-4....

Nesher
piątek, 28 grudnia 2018, 00:05

Obawiam się, że Polska nie ma nic do zaoferowania. Rosomaki nie są nam potrzebne, ponieważ mamy Pandura II (zrobionego w Tatra), Krab też nie dlatego, że nasza armia chce haubic z automatycznym ładowaniem i na podwoziu Tatra, a nie na podwoziu gąsienicowym. I nie jestem pewien, co Polska zrobiłaby z L 39NG. Założenie szkolenia pilotów WP opiera się na szkoleniu podstawowym dostarczonym przez samolot Orlik i następującym zaawansowanym szkoleniu na M 346. W tej koncepcji nie widzę miejsca dla L 39 NG.

Patcolo
czwartek, 27 grudnia 2018, 22:17

Ja w to po prostu nie wierzę dobrze że dostępu do morza nie mają bo by dopiero nam pokazali jak okręty się buduje

Pawel
czwartek, 27 grudnia 2018, 22:04

Hmmm. a u nas cisza-zero nowości ...Pewnie zaczniemy znów oblatywac drzwi od stodoły.

Oni tez mieli komunę
czwartek, 27 grudnia 2018, 21:26

Dlaczego Czesi mogą wprowadzać na rynki zagraniczne (mają wielu odbiorców) coraz większą gamę uzbrojenia : samoloty odrzutowe j.w, jedną z najlepszych broń strzelecką CZ sprzedawana w setkach tysięcy egzemplarzy (Polska sprzedala " aż "2 tys. Beryli Nigerii ) , Tatra najlepsze samochody terenowe itp itd drugi na świecie producent samolotów ultralekkich - czy ktos może mi to wytłumaczyć ?

Extern
czwartek, 27 grudnia 2018, 21:09

Brawo Czesi, gratuluję uratowania fabryki z sojuszniczego uścisku.

Realizm
czwartek, 27 grudnia 2018, 20:59

Może jakis barter sprzętowy między sojusznikami z V4 (np. Kraby, Rosomaki) . Kasa zostaje wtedy w "rodzinie".

Nesher
czwartek, 27 grudnia 2018, 20:57

Jedna mała specyfikacja. Czeskie siły powietrzne nie są zainteresowane L 39NG, ponieważ podstawowe szkolenie pilotów nie jest zapewniane przez siły powietrzne. Siły powietrzne zapewniają jedynie zaawansowany / bojowy trening pilotów. A w przypadku takich działań CAF stosuje wersję szkoleniową L 159, czyli L 159 T1 i nowo L 159 T2. Podstawowe szkolenie pilotażowe zapewnia wydział państwowej firmy LOM o nazwie CLV dla Uniwersytetu Obrony. I właśnie CLV LOM negocjuje z Aero Vodochody o zakupie 4 L 39NG plus opcja dla kolejnych 2.

kol
czwartek, 27 grudnia 2018, 18:51

Gratulacje!!! Niech się rozwijają ;)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama