Białoruski Wistl po pierwszych strzelaniach

25 października 2020, 08:47
Zrzut ekranu 2020-10-24 o 13.21.13
Fot. Białoruski Państwowy Komitet Przemysłu Wojskowego

Jak poinformował Państwowego Komitetu Wojskowo-Przemysłowego Republiki Białorusi, zakończyły się pierwsze próby bojowej bezzałogowej platformy lądowej Wistl. W ramach prowadzonych testów, na poligonie wojskowym robot wykonał m.in. strzelania z wykorzystaniem niekierowanych pocisków rakietowych.

Próby mające głównie za zadanie sprawdzenie systemu kierowania ogniem odbyły się w dniach 14-15 października br. i miały zakończyć się pomyślnie. Ma to otworzyć przed tym systemem cykl kolejnych badań i testów poligonowych, w celu wszechstronnego sprawdzenia jego parametrów technicznych i zdolności. Po raz pierwszy pojazd ten został publicznie zaprezentowany jesienią 2018 roku w wersji do zwalczania bezzałogowców, uzbrojonej w zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z karabinem maszynowym. W obecnej konfiguracji wozu wsparcia ogniowego wóz ten został zaprezentowany w czasie parady wojskowej z okazji 75. rocznicy zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej w Mińsku. Wraz z nim upubliczniono także wariant przeciwpancerny o nazwie Bogomoł, uzbrojony w cztery wyrzutnie przeciwpancernych pocisków kierowanych.

Wistl to bojowa bezzałogowa platforma lądowa w wersji wozu wsparcia ogniowego. Wóz uzbrojony jest w 18-prowadnicową wyrzutnię rakiet niekierowanych S-5 kal. 57 mm, a za wykrywanie i namierzanie celów odpowiada głowica optoelektroniczna Gracz i system kierowania ognia wykorzystujący elementy sztucznej inteligencji, która oblicza samodzielnie wszystkie niezbędne parametry do wykonania strzelań.

Dzięki zastosowaniu tych systemów robot może samodzielnie znajdować i razić cele w promieniu do 3500 metrów. System może być sterowany zdalnie drogą radiową, której kanał ma być zabezpieczony przed działaniem systemów walki elektronicznej. Ma być także zdolny do działania nawet w trudnych warunkach atmosferycznych i terenowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 43
Reklama
Andrzej
poniedziałek, 26 października 2020, 22:11

Brawo Białoruś,tylko popędzie w diabły chcacych obalić demokratycznie wybrane władze.

Andrzej nie z rosji
wtorek, 27 października 2020, 19:43

Chodzi o strajkujących w Polsce?

dim
poniedziałek, 26 października 2020, 08:52

dla przypomnienia ! https://www.defence24.pl/zmasowany-ogien-na-wielu-poziomach-rosyjska-artyleria-w-armii-analiza

X
poniedziałek, 26 października 2020, 08:34

Nie dam już teraz głowy, ale o ile pamiętam mieliśmy "pozyskać"(yyy...) technologię 70mm kierowanych laserowo rakiet, w ramach offsetu jeszcze za F-16. Ale chyba przemysł "nie wchłonął"...

Davien
poniedziałek, 26 października 2020, 20:46

Technologię rakiet 70mm tak, ale wtedy nie było jeszcze kierowanych laserowo Hydr i tak, produkujemy u siebie pociski kal 70mm Hydra.

Śpioch
poniedziałek, 26 października 2020, 07:25

Patrząc na postępy sąsiadów to należy zwrócić się o rozpracowanie kontrwywiadowcze naszego MON.

asd
niedziela, 25 października 2020, 20:09

Przecież to to coś jest bezbronne przed atakiem z powietrza. Lepiej klepać drony.

kj1981
poniedziałek, 26 października 2020, 14:34

A czołgi podstawowe nie są tak samo bezbronne w stosunku do ataków z powietrza? Mimo tego jakoś każdy je klepie...

Marek
poniedziałek, 26 października 2020, 12:42

Takie coś równie dobrze może wozić drony.

Ciekawski
poniedziałek, 26 października 2020, 06:58

"Przecież" czegoś takiego polskie wojsko i tak mieć nie będzie. MON już pilnuje. Więc co się martwisz? Po drugie to "przecież" 99% sprzętu wojskowego jest bezbronne przed atakiem z powietrza, ale to ma chociaż wersję do zwalczania dronów. Po trzecie, "przecież" można zamaskowac. Po czwarte to jest dron więc nawet utracić po wykonaniu zadania to nie jest większy problem. Po piąte, czy w białoruskich czy w polskich warunkach poza Pilicą i Popradem w dumnej "wstającej z kolan" Polsce wszystko w ogole jest bezbronne przed atakiem z powierza. O czym więc piszesz?

Davien
niedziela, 25 października 2020, 17:55

Podwozie od tzw. mechanicznej taczki. W środku siedzi chiński silnik G-168F o mocy 8 KM.

Herr Wolf
poniedziałek, 26 października 2020, 12:18

Widzisz tanio i porządnie!!! A co w USA?!

G8
poniedziałek, 26 października 2020, 07:02

Prawda? Takie prymitywne rozwiązanie, ale o takim to polskie wojsko nawet nie może pomarzyć! Białoruś będzie mieć, a my na pewno nie. Nasz MON w ogóle nie chce żadnych dronów uzbrojonych. W szczególności lądowych np. uzbrojonych w ppk. Nasz MON pilnuje wręcz, by żadne nowoczesne środki, w szczególności ppanc nie były na wyposażeniu WP. Dron uzbrojony w rakiety? W Polsce? Nigdy!!!

Uuhh
niedziela, 25 października 2020, 21:23

My mamy BWP-1

Kiks
poniedziałek, 26 października 2020, 11:13

Mamy bardzo zaawansowane roboty. To coś w niczym nie jest zaawansowane.

Xyz
wtorek, 27 października 2020, 01:06

Chyba drogowe... :)

;)))
poniedziałek, 26 października 2020, 08:23

I to za niedługo "modyfikowane"

ulan antek
niedziela, 25 października 2020, 17:22

Polska bardzo cienko wyglada na tle Ukrainy ,a teraz nawet Bialorusi...Najwazniejsze ze MON zamowil 36 armatek w polskim przemysle zbrojeniowym...

;)))
poniedziałek, 26 października 2020, 08:24

Nie zapominaj o sanitarkach !

Buddy
niedziela, 25 października 2020, 17:14

Tymczasem nasz MON starannie pomija nasze krajowe bezzałogowce lądowe, do tego starannie pomija krajowe rozwiązania rakietowe. Ukraina wprowadza swoje rozwiązania, w tym dronizuje nawet stare BWP1, Białoruś już w 2018 przestowała zarówno bezzałogowce lądowe, zintegrowane na nich rakiety ppanc, a teraz drony artyleryjskie! A nasz MON mając wieloletnie projekty PIAPU, rozwiązania robotyczne WAT czy Politechniki Gdańskiej ani NIE testuje w ogóle niczego uzbrojonego, ani nawet nie finansuje żadnych przyszłych projektów. MON więc, chyba tylko celowo, betonuje archaiczne, zacofane rozwiązania w uzbrojeniu. Interesujące, że nikomu ani w Sztabie, ani Rządzie to absolutnie n i e przeszkadza. Bo nowoczesnych rozwiązań w uzbrojeniu po prostu w Polskim WP tyle co "kot napłakał". O tempie ich wdrażania nawet nie warto mówić. Bo jeśli wyprzedza nas Estonia czy Białoruś, a Turcja "z niczego" staje się światowym liderem dronów bojowych, gdy my nie mamy n i c? Malowanie T72 czy wyciąganie z magazynów stareńkich SPG7 świadczą o pilnowaniu przez MON, by żaden nowoczesny sprzęt nie trafił na wyposażenie WP. Ktos w MON nadzwyczaj starannie dba o nasze zacofanie techniczne. Ciekawe kto...

Gort
poniedziałek, 26 października 2020, 07:17

Zaczynam wierzyć w teorię o zakazie rozwoju i zakupów uzbrojenia w Polsce. Od lat dysponujemy pojazdami na wysokim poziomie automatyki. Pozostaje integracja modułów z Tarnowa z projektami PIAP. Można też osadzić Trytona na podwoziu Bwp, tylko że taki ptlrodukt to będzie już drogie rozwiązanie.

Orthodox
niedziela, 25 października 2020, 16:58

Tylko spokojnie z tymi tekstami typu: ,,patrzcie taka Białoruś może, a my co?". Większość ichnich nowych konstrukcji i głębszych modernizacji nie znajdzie miejsca w armii ze względów finansowych. To bardziej propozycje eksportowe, szczególnie w przypadku modernizacji. Nie są to też bardo zaawansowane technologie. W naszym przypadku nie można mówić, że rodzime podmioty nie są w stanie zaoferować produktów na odpowiednim poziomie. Otóż nie ma z tym najmniejszego problemu, jednak podobnie jak na Białorusi, niewiele z tego ma szansę na zaistnienie w WP ( co automatycznie utrudnia, lub wręcz uniemożliwia eksport ). Tylko najgorsze, że u nas nie chodzi tyle o finanse, co o celowe działania MONu w postaci wyboru konkurencyjnych rozwiązań zagranicznych, lub faworyzowania przedsiębiorstw państwowych w przetargach.

Mickey93
niedziela, 25 października 2020, 16:03

U nas chyba lepiej było by przerobić wr40 na drona lądowego

togg
niedziela, 25 października 2020, 14:57

Dobre to, jeszcze trochę dopracowac i bedzie super.

tut
niedziela, 25 października 2020, 11:31

Zaraz zaraz, czy Białoruś nie jest mniejsza od Polski? Nie ma przypadkiem mniejszego budżetu? Ograniczenia w dostępie do tych wspaniałych zachodnich technologii? I co oni mogą a my nie? Ciekawe, prawda?

Herr Wolf
poniedziałek, 26 października 2020, 12:20

Dlatego że są niezależni to mogą a my nie..

Bursztyn
niedziela, 25 października 2020, 10:56

WB electronics podjęła próbę podobnrgo zestawu na bazie pocisków s6 ale zmon nie warto nic robić

Hmmmmmm
niedziela, 25 października 2020, 13:14

WB zrobiło taki projekt we współpracy z Ukrainą. Ma nawet Topaza. Ukraina dzięki polskiej firmie ma cos , czego MON nie chce dla WP. Ale przecież MON stara się by WP n i c nie mialo.

ALFA BRAWO
niedziela, 25 października 2020, 10:48

A gdzie my jesteśmy może im sprzedamy Pilicę Białoruś ma GRĄDY,URAGANY,TORNADO S,TOCZKI,POLONEZY systemy S300,TOR2,A my podpisane umowy i wydane już dzisiaj 20 miliardów na w zaliczkach

Orthodox
niedziela, 25 października 2020, 16:26

Białoruś ma to wszystko generalnie w spadku po ZSRR, lub w wyniku preferencyjnych, politycznych zakupów.

Herr Wolf
poniedziałek, 26 października 2020, 12:21

A kogo to obchodzi skąd i jak mają?! Mają i już a my co...

Roman
poniedziałek, 26 października 2020, 09:23

Z dwojga zlego to chyba lepiej miec cos "w spadku po ZSRR lub w wyniku preferencyjnych, politycznych zakupow" niz nie miec nic...

;)))
poniedziałek, 26 października 2020, 08:25

I tak od 30 lat.

San Escobar
niedziela, 25 października 2020, 12:58

Białoruś modernizuje i zbroi swoje wojsko na poważnie a Polska buduje armie paradną

Marek
poniedziałek, 26 października 2020, 08:27

Faktycznie modernizują. Po byku. Było już sporo na temat jak białoruska modernizacja naprawdę wygląda.

Bursztyn
niedziela, 25 października 2020, 10:47

Zapasy naszych S6 kal 58 mm to 7900sztuk Halooooo

Łukasz
niedziela, 25 października 2020, 15:40

Starczy na godzinę walki czy dwie?

Rhotax
niedziela, 25 października 2020, 21:31

Odejmując te jakie wyleca w powietrze w magazynach z pomocą Spiecnaza ....biorąc pod uwagę czas ich wydania w chaosie informacyjnym jaki rozpęta zmasowany atak hakerski i wyłaczenie telefonii i prądu....to nawet na krócej ! I to będzie sukces na miarę MON....

Polak z Polski
niedziela, 25 października 2020, 10:41

A gdzie sa nasze takie bezzałogowce?

Olgino
niedziela, 25 października 2020, 10:10

Uprzedzę: A my?

Extern
niedziela, 25 października 2020, 17:05

No u nas jest Perun, ale fakt, przy Białorusi to technicznie wyglądamy słabo. Szkoda że MON ze wszystkich sił wstrzymuje rozwój nowoczesnej broni w Polsce.

Marek
poniedziałek, 26 października 2020, 14:05

Perun z napędem na dwa tylne kółka, które buksują jak podjeżdża pod piaszczystą górkę? Lewiatan ZS był znacznie ciekawszy. Kojarzysz gąsienicówkę na bazie "malucha"? Zrobiło ją pod koniec lat 70 kilku gości z Zakładu Transportu Energetyki, w Radomiu. Pojazd zrobiono w warsztatowych warunkach z tego, co było pod ręką. Powstał jeden prototyp. Tematu nie kontynuowano, bo coś im z poprawną pracą gąsienic na śniegu nie poszło. Nikt mi nie powie, że przy dzisiejszym szerokim dostępie do różnych komponentów cywilnych w Polsce nie można zrobić w pełni funkcjonalnego autonomicznego gąsienicowego podwozia nadającego się do poważniejszych zastosowań niż Perun, który bądź co bądź polega na zwyczajnym quadzie. Tylko jak rzekłeś. Odrobinę zainteresowania tematem ze strony MONu potrzeba.

Orthodox
niedziela, 25 października 2020, 16:07

Dla naszych podmiotów (raczej tych prywatnych) tego typu systemy nie powinny być najmniejszym problemem. Podstawowym problemem jest znikome, lub wręcz zerowe zainteresowanie monu, tego typu konstrukcjami. Nawet na robiące coraz większą furorę latające, uzbrojone drony, mają wywalone.

Tweets Defence24