Reklama
Reklama
Reklama

Barak-MX – trzy warstwy obrony powietrznej [WYWIAD]

1 października 2018, 13:02
Barak MRAD

Barak-MX może korzystać z pocisków rakietowych o zasięgu 35 km, 70 km, lub nawet 150 km, a wszystkie te efektory mogą zostać osadzone na jednej wyrzutni – mówi w rozmowie z Defence24.pl Eli Behar, VP Marketing Europe, IAI.

Maksymilian Dura, Defence24.pl: Na MSPO prezentowana jest nowa generacja systemu obrony powietrznej Barak. Jakie są główne jego cechy, szczególnie w odniesieniu do jego zdolności operacyjnych?

Eli Behar, VP Marketing Europe, IAI: Barak-MX, system, który prezentujemy na MSPO 2018, zbudowano na podstawie bardzo unikalnej koncepcji operacyjnej. „MX” oznacza, że możemy dokonać miksu różnych elementów w ramach jednego systemu – jest to wysoce elastyczny system obronny. Jeśli nabylibyśmy konwencjonalny system o charakterze zamkniętym, należy zakupić pociski z określonym typem radaru i określonym stanowiskiem dowodzenia.

Barak-MX, system jaki proponujemy, jest rozwiązaniem o architekturze otwartej. Stworzyć można go w oparciu o potrzeby użytkownika. Dla przykładu, możemy wziąć mobilne stanowisko dowodzenia z możliwością do działania „w ruchu”, lub inne stanowisko dowodzenia, które jest również mobilne, jednak nie ma zdolności do działania „w ruchu”.

Jednakże, kluczowe elementy systemu są zawsze takie same. Oprogramowanie jest takie samo, i sposób w jaki funkcjonuje ten system jest również taki sam. Możemy mieć różne opcje w zakresie komponentów systemu. Na przykład, Barak-MX może korzystać z pocisków rakietowych o zasięgu 35 km, 70 km, lub nawet 150 km, a wszystkie te efektory mogą zostać osadzone na jednej wyrzutni. 

Więc Barak-MX to coś więcej niż Barak-8?

Barak-MX opiera się o elementy systemu Barak-8 i wdraża innowacyjną koncepcję rodziny Barak. Mamy 3 różne efektory o zasięgu 35, 70 i 150 km, których możemy użyć. Podobnie, mamy również do wyboru różne radary. Mamy różne radary, a klient może dobrać rozwiązanie odpowiednie dla wymagań krajowych. 

Przykładowo, mamy mobilne stacje radarowe dalekiego zasięgu, zdolne do pracy w ruchu radary wielozadaniowe i stacjonarne radary dalekiego zasięgu. Ponownie, można je „mieszać” zgodnie z wymogami, by stworzyć system uzbrojenia według unikalnych wymagań użytkownika.

Co cechuje tego typu podejście? 

Po pierwsze, i nade wszystko, elastyczność. Jest to system operacyjnie elastyczny. Z tym podejściem możecie dobrać zdolności, jakie wprowadzacie, zgodnie z budżetem i wymogami. Jeżeli nabędziecie wersję systemu w krótkim czasie, a wymagania w długoterminowym ujęciu zmienią się, nie istnieje potrzeba zakupu nowego systemu. Dodanych zostanie jedynie kilka elementów, ale w użyciu nadal pozostanie ten sam system. 

Na przykład, jeśli mamy wiele zbliżających się zagrożeń, dowódca może zadecydować o tym, który pocisk będzie mieć lepsze możliwości. System kontroli i dowodzenia pozwoli też na upewnienie się, że dwie jednostki ogniowe nie będą atakować tego samego celu. Co więcej, obciążenie zadaniami można dzielić pomiędzy jednostki ogniowe. Świadczy to o sporej elastyczności systemu. Barak-MX łączy się także z wyższymi strukturami eszelonów i systemami uzbrojenia. Proces decyzyjny i kontrola są na bardzo, ale to bardzo zaawansowanym poziomie.

Jak już wspomniałem, różne typy pocisków można „wymieszać” na tej samej wyrzutni. Możliwe jest również dodanie do systemu nowych radarów. Te unikalne zdolności pozwalają na stworzenie bardzo efektywnego kosztowo systemu, łatwego w modernizacji. To są główne zalety operacyjne tego systemu.

W jakim stopniu różne elementy systemu Barak-MX ze sobą współdziałają? 

Koncepcja systemu jest całkowicie nowa. Nie jest to system, który stworzono 20 lat temu, czy 30 lat temu, i poddano modernizacji. Barak-MX zawiera w sobie najnowocześniejsze rozwiązania i funkcjonalności. Dzięki temu, można stworzyć grupę zadaniową, na którą będzie składać się wiele jednostek ogniowych. To pozwoli na optymalizację zasobów i koordynację między elementami systemu. Jest to system bardzo efektywny kosztowo. Do używania go potrzebne są bardzo ograniczone ilości personelu, a system jest bardzo wydajny w zwalczaniu celów, jak i wykorzystywaniu zasobów. 

Możliwe będzie wykorzystanie, w ramach tego systemu, polskich radarów? 

Barak-MX może korzystać z różnych stacji radarowych, od małych systemów zdolnych do pracy w ruchu do dużych radarów dalekiego zasięgu. Możliwe jest również wykorzystanie istniejących bądź przyszłościowych polskich sensorów, o ile jakość dostarczanych przez nie danych będzie adekwatna.

Czy Barak-MX można wykorzystać do ochrony jednostek mobilnych, czy jedynie do obrony infrastruktury statycznej?

Dzięki zaawansowanej koncepcji operacyjnej, Barak-MX może być wykorzystywany zarówno w celu obrony obiektów stacjonarnych, jak i formacji sił mobilnych. Jak wspomniałem, możecie wykorzystać różne sensory i odpowiednio dopasować strukturę sił obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej opartą o Baraka-MX. 

Ile czasu potrzeba od podpisania umowy do dostawy pierwszej jednostki dla Sił Zbrojnych RP? 

Po pierwsze, zależy od poziomu lokalnego podziału pracy, w lokalnych firmach. Jeżeli zakup będzie dokonany wyłącznie od IAI, dostawy miałyby miejsce w ciągu 2 lat. Jeśli wliczamy w taką transakcję udział przemysłu, musimy brać pod uwagę czas wymagany do przeprowadzenia transferu technologii. Oczywiście jesteśmy bardzo otwarci na transfer technologii. 

IAI pozostaje w gotowości i chce przeprowadzić znaczący transfer technologii związany z systemem Barak-MX. Podpisano porozumienie z PGZ, określające szczegóły potencjalnej kooperacji w przyszłości. Nawet pierwszy z pocisków zakupionych w ramach projektu Narew może być dostarczony z polskich zakładów. Dlatego projekt pozostanie pod krajową kontrolą. Co więcej, wyrzutnię można produkować tu, w Polsce.

Czy byłoby dla Polski możliwe stworzenie własnego pocisku, na podstawie transferu technologii zapewnionego przez IAI? 

Chcemy Polsce zapewnić spory transfer technologii. IAI ma znaczące doświadczenie w zakresie transferów technologii, dokonywaliśmy takowych angażując różnych kontrahentów na całym świecie. Dziś ci klienci mają linie produkcyjne dla pocisków. Nie ogranicza się to do montażu, kraje te produkują komponenty rakiet. I wyrażamy wolę zrobienia tego samego w Polsce. Dokładny zakres transferu technologii zależy od umowy międzyrządowej, jednak już teraz mogę stwierdzić, że polski przemysł sporo by skorzystał na transferze technologii. 

Dziękuję za rozmowę. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Reklama
12345
czwartek, 1 listopada 2018, 00:21

nikt od Żydow nic nie kupi. Jest nacisk na kupno Amerykanskiego sprzetu i koniec... uważam, że blędnie, bo za drogo i za mało.

Marek1
środa, 24 października 2018, 01:23

Echhhh ... marzenia, ale niestety w polskich realiach tzw. "ściętej głowy". Barak-8/MX z 3 rodzajami efektorów to wręcz IDEALNY system obr. powietrznej dla RP, czyli połączona WISŁO-NAREW. Do tego WIĘKSZOŚĆ komponentów tak syst. dowodzenia jak, rakiet i pojazdów PRODUKOWANA w Polsce. Do tak dużego zamówienia dałoby się na pewno włączyć inne niezbędne dla WP technologie/systemy(lekkie i ciężkie ppk, prochy wielobazowe, amunicja czołgowa 125mm i rakiety kierowane 122mm dla WR-Langusta, a być może cały system artylerii rakietowej LYNX. NIESTETY - obowiązuje wyłącznie opcja zasilania z polskiego budżetu przemysłu USA, by poprzez wieczne zakupy opłacać przez dekady stacjonowanie US Army w naszym Kraju. Ps. Zaraz zapewne odezwą się rożnej maści "janusze-prawdziwi patrioci", którzy będą wołać - NIC od Żydów !! Oni wszak sprzedają wszystkim dookoła "kody" do swych najnowszych syst. uzbrojenia !!

Razparuk
poniedziałek, 15 października 2018, 11:32

@Realista to prędkość marszowa..ale silnik jest 2 impulsowy i NEZ jest spory..dobra rakieta

KrzysiekS
środa, 3 października 2018, 08:52

Ciekawy system ale 3 efektory i 3 różne wyrzutnie. spięte w jeden system kosztowna sprawa.

qaz
wtorek, 2 października 2018, 17:36

Dla Narwi bardzo ciekawa koncepcja, co więcej zasób efektorów 35, 70, 150 km. Jest w czym wybierać jeśli chodzi o Narew, Camm też ma niezłe możliwości... tylko żeby decydentom się w głowach nie zakręciło od tego wachlarza ofert hehe.

Paweł P.
wtorek, 2 października 2018, 14:51

Dlaczego mam przekonanie, że My to wszystko mamy sami? No może jeszcze nie jakieś tam rakiety, tu jest jeszcze pole do działania, ale całą otoczkę...

Mały rusek.
wtorek, 2 października 2018, 09:49

Ciekawe pewnie najważniejsze są szczegóły. Szczekaniec onuc się nie przejmować.

Miź
wtorek, 2 października 2018, 09:06

Do @Dumi i@Bellial, rozumiem że Izrael jest BE ale może zacznijcie czytać ze zrozumieniem. Tak jak w przypadku Spika: "Dokładny zakres transferu technologii zależy od umowy międzyrządowej,". Pozdrawiam.

Gts
wtorek, 2 października 2018, 01:50

Oni maja zmysl do takich zabawek. Faktem jest ze to jest wlasnie przyszlosc. Wpinanie dowolnego sensora, dowolnej jednostki dowodzenia i dowolnego efektora to przyszlosc wszelkich rozwiazan. W samolotach tez dazy sie do tego samego. Zwlaszcza w obliczu jednej ale powszechnie uzywanej w NATO konstrukcji jaka jest F-35. Musi byc zdolny so strzelania pociskami roznego tylu z roznych panstw. Nawet sensory mozna integrowac dowolnie w zaleznosci od ceny, dostepnosci czy jakosci. Co prawda na razie musza byc amerykanskie, ale kto wie jakie beda w przyszlosci. Sieciowanie, wielozadaniowowsc, integracje roznych podzespolow dla roznych krajow to funkcje, ktore zapowiadaja zmierzch systemow zamknietych. Oczywiscie mowimy o takich, w ktorych integracja czegokolwiek wymga lat pracy nad softem. Wszedzie w wojsku dzis dazy sie do "plug 'n' play", a wiec integracji "on site" w ciagu jednej wizyty. Moze jeszcze nie online tak jak w firmach komercyjnych, ale F-35 telemetrie dla LM juz zbiera. No dobra, kolejna firma pokazala swoje karty, ale nasz MON i tak blefuje z zakupami. Wiec dziekuje i dobranoc.

Realista
poniedziałek, 1 października 2018, 23:34

2 Mach - słabo. Jeszcze dla przechwytywania zbliżeniowego, gdzie ważna prędkość kątowa, to w miarę sobie poradzi, ale z pościgiem - już nie. Brak "hit-to-kill" nadrabiany głowicą 60 kg.

Tramp
poniedziałek, 1 października 2018, 21:42

Tiaa... transfer technologii ... wyrzutnia... centrum dowodzenia (kilka kompów spiętych w sieć)... pewnie jeszcze wentylacja w kabinie... same kluczowe i niezbędne dla Polskiego przemysłu technologie. A szacowny Pan nie wspomniał nic o technologii produkcji prochu do tych rakiet, o głowicy naprowadzającej, autopilocie, algorytmie sterowania... bo tego Polskie Państwo NIE otrzyma. I w tym cały problem. Dostaniemy kolejny zestaw, którego nie jesteśmy w stanie ani niezależnie produkować ani rozwijać w oparciu o własny przemysł. My potrzebujemy systemu który możemy kupić, wdrożyć do produkcji i rozwijać w oparciu o pełną licencję. Takie rozwiązania daje np. strona Ukraińska (która posiada przemysł po Rosyjski), ale my oczywiście zakochani w Zachodzie. A zachód jak to zachód, zawsze to samo... robi nas bez mydła.

Bellial
poniedziałek, 1 października 2018, 20:48

Czyli zadnego transferu umozliwiajacego stworzenie wlasnego efektora, tak jak ze spikiem zaplacilismy za licencje ale. ....... mozemy tylko skladac. Nic od Izraela nie kupowac bo to zawsze generuje niepotrzebne koszty.

Dumi
poniedziałek, 1 października 2018, 19:23

Nic od Izraela.

Razparuk
poniedziałek, 1 października 2018, 18:56

Czyżby nowy kierunek nurtu w Narwii?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama