Reklama

55 śmigłowców Airbus dla Ukrainy

24 marca 2018, 13:07
EXPH-1632-20
Fot. www.airbus.com

Rząd ukraiński podpisał umowę wstępną, na mocy której koncern Airbus dostarczy Kijowowi 55 śmigłowców przeznaczonych dla policji, straży granicznej i służb ratowniczych.

Umowę podpisano w piątek 23 marca, podczas wizyty na Ukrainie francuskiego ministra spraw zagranicznych Jeana-Yvesa Le Driana. Zgodnie ze słowami przedstawiciela rządu Francji, jest to przykład wsparcia jego państwa dla Ukrainy opierającej się naciskom rosyjskim.

Obserwatorzy podkreślają, że jedną z możliwych przyczyn decyzji Paryża była zmiana nastawienia większości stolic europejskich po ataku na byłego szpiega rosyjskiego Siergieja Skripala, do którego doszło w Wielkiej Brytani, za którym - w zgodnej opinii państw zachodnich - stoi Rosja.

Strona ukraińska podała, że dostawy pierwszych maszyn rozpoczną się w tym roku, umowa obejmuje śmigłowce Eurocopter H145, H125 i H225. Nie ujawniono wartości kontraktu.

Podczas spotkania dla prasy francuski minister poinformował też, że jego rząd zdecydował się przekazać 500 tys. euro na dodatkową pomoc humanitarną dla ludności Donbasu.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 59
Reklama
Lord
poniedziałek, 26 marca 2018, 18:13

Gdybyśmy nabyli Caracale to teraz moglibyśmy z Ukrainą i Francją podjąć dalsze działania w sprawie rozwoju śmigłowców w Polsce. Miała być alternatywa do śmigłowców Caracal, a minęły dwa lata i nic nie ma. Żadne obietnicę w przypadku śmigłowców niw zostały spełnione. Dlaczego związki zawodowe nie protestują, przecież to nasze fabryki, któr miały dostarczyć śmigłowce. Na co czekamy.

mc.
wtorek, 27 marca 2018, 13:05

Fabryki (PZL) sprzedaliśmy \"za grosze\". Rozwój śmigłowców w Polsce wspólnie z Ukrainą ?! Dla lepszego zrozumienia sytuacji: Ukraina ma PKB na poziomie województwa mazowieckiego. Jedyny wniosek jaki można wysnuć z tego artykułu, to że kupują śmigłowce \"używane\" (w jakim stanie tego nikt nie wie), oraz że stracą fortunę na części i serwis. Ostatni wniosek - zapewne będzie u nich w tej sprawie \"komisja śledcza\", albo wyślą je na front żeby je szybko utracić ...

dokk
poniedziałek, 26 marca 2018, 17:58

Czemu nie chcą Bieda Hawków z Mielca. Mogliby mieć dwa do końca roku.

bb
niedziela, 10 czerwca 2018, 12:19

czemu? bo nówki kosztują więcej głupi pełowski ciulu

Ironia losu
poniedziałek, 26 marca 2018, 15:35

Będzie tak, że dla sił zbrojnych Ukrainy te śmigłowce mało co pomogą, a jak Putin zdecyduje się za ładnych parę lat przejąć Ukrainę zbrojnie [raczej ok. 2030, bo wtedy inne opcje odpadną, a bez Ukrainy Rosja jako imperium nie istnieje, więc Kreml pójdzie na całość] to te helikoptery będą ewakuowane do Polski i ew. Rumunii. Trochę, jak to my zaopatrzyliśmy Rumunów naszymi samolotami po ewakuacji ich do Rumunii w 1939 - tylko na odwrót.

powoli Europa będzie normalna
poniedziałek, 26 marca 2018, 14:13

Bardzo dobry zakup, u nas sprawdzają się bardzo dobrze.

xiom
poniedziałek, 26 marca 2018, 02:14

55 helikopterów (cywilnych) różnych klas, nawet jeśli używanych, warte jest na pewno dużo pieniędzy, około miliarda euro. Tymczasem cały budżet MON Ukrainy w stanie wojny z Rosją to ok. 3 mld euro. Pytanie zasadnicze - po co w ogóle Ukraina zawarła taką wydaję się, że niekorzystną umowę z Francją? Prawdopodobnie Francja zażądała od Ukrainy zapłaty za utracone korzyści ze wstrzymanej wymiany z Rosją, w tym za anulowane umowy sprzedaży mistrali (choć znalazła kupca w Egipcie), oraz za wsparcie polityczne w wojnie z Rosją, udzielane w formacie normandzkim. A Polska co ma, że oficjalnie wspiera Ukrainę, udzieliła wielomilionowe darowizny, ratując jej budżet i nie raz poświęciła własny interes w stosunkach z krajami UE i Rosją? Niewiele. Małe umowy na gaz (dopiero po niedawnym zerwaniu przez Rosję umów z Ukrainą na przesył gazu, więc Polska i tak te umowy pewnie by miała) - a w zamian ustawowy kult Bandery na Ukrainie. Może Polska powinna zacząć żądać zapłaty za swoje usługi jak Francja? Tym niemniej taka umowa na pewno \"ucieszy\" USA, jedynego realnego gwaranta istnienia Ukrainy, do tej pory przekonanego, że ona nie ma pieniędzy na kupno po normalnej cenie np. wyrzutni javelin. Sikorsky w Mielcu też nie pogardziłby takim zamówieniem na śmigłowce. Albo Świdnik. Ciekawe (choć dla nas mniej ważne) jak ten zakup widzi ukraińska zbrojeniówka (Motor Sicz i inne) i ukraińska opozycja? Jeśli ten zakup to przekręt, to może być nawet drugi Majdan.

bobo
poniedziałek, 26 marca 2018, 13:20

Polska zyskuje znacznie więcej niż Francja na konflikcie rosyjsko-ukraińskim. Chyba to dobrze, że dwóch naszych potencjalnych przeciwników walczy przeciw sobie. Aby ta walka trwała długo opłacałoby się nam nawet zapłacić za te francuskie śmigłowce dla Ukrainy.

demaskator ruskich szpionów
poniedziałek, 26 marca 2018, 12:43

Motor Sicz jest sprzedany Chińczykom, wstrząsany aferami (blokowanie bram w trakcie prób wywożenia wyposażenia produkcyjnego) a rząd mówi o \"woli renacjonalizacji\", ale go na to nie stać. Wszystkie tematy śmigłowcowe obstawiał Sicz, od moderek Mi-2 -8 -17, poprzez Sokoła (kupili jednego z cywilnego rynku w Korei PD), aż po rządowo-propagandowy projekt nowej maszyny \"Ataman\" (czyli bezlicencyjnej kopii Sokoła, którą zamierzali zmienić dostatecznie, by obejść kwestię praw intelektualnych, ale nie szło zbyt dobrze w tym zakresie).

xul
poniedziałek, 26 marca 2018, 02:04

\"Świat nie wierzy Francuzom\" no, chyba że Ukraińcy chcą ich pozyskać dla \"ocieplenia\" wizerunku, więc muszą. Kilka znaków zapytania się tu rodzi: cena za egzemplarz, czy jest offset i ja daleko sięga technologii, jakie były łapówki....???

Fd
niedziela, 25 marca 2018, 22:47

Czy mi się wydaje czy Ukraina kupuje h 225 czyli caracale? Pomyślany zakup dla wszystkich służb jednorazowo od jednego producenta. Czyli można mocno negocjować cenę. U nas powinien pójść zakup rządowy na 2-3 typy maszyn dla wojska, policji, TOPR, SAR, LPR. Wtedy można oszczędzić sporo kasy wyrwać technologie i mieć jedno centrum serwisowe.

jojo
niedziela, 25 marca 2018, 12:47

Ukraincy maja swoj przemysl lotniczy i wielkie aspiracje a kupoją u Francozow ,przeciez paryz zostawil ukraincow na pastwe ruskich juz dawno CO sie zmienilo?????

say69mat
poniedziałek, 26 marca 2018, 11:31

Jakość francuskich śmigłowców - najprawdopodobniej - wyraźnie odstaje od jakości śmigłowców produkowanych na Ukrainie. Te produkowane na Ukrainie, w warunkach konfliktu militarnego ... spadają. Z drugiej strony, fundamentalnym błędem naszego MON były priorytety modernizacyjne. Wystarczyło podjąć decyzję o modernizacji parku śmigłowców zupełnie z innej strony. Wprowadzając do służby H145M, jako następcę Mi2, aby tym samym otworzyć sobie drzwi do negocjacji na temat zakupu NH90.

dropik
poniedziałek, 26 marca 2018, 09:29

nasze są niewidzialne dla radarów i innych przyrządów obserwacyjnych

buku
niedziela, 25 marca 2018, 11:43

Spokojnie nasze Helikoptery będą do końca miesiąca.

Ja
sobota, 24 marca 2018, 23:10

Az wstyd kraj toczacy wojne, biedniejszy, slabiej rozwiniety kupuje smiglowce, buduje czolgi, rakiety do lotow w kosmos.A Polska jedyne co kupuja to limuzyny i samoloty vip aż wstyd

sojer
niedziela, 25 marca 2018, 17:52

Kraj toczony przez korupcję, a jak wiadomo - im większy kontrakt tym większe łapówki.

Koba
niedziela, 25 marca 2018, 15:45

No przecież Caracale (Airbus) były be... I kontrakt był be. A w zamian nic. Minęły ponad dwa lata a Nowa Dobra Zmiana potrafi jedynie krytykować decyzje poprzedników dotyczące śmigłowców, nie proponując NIC w zamian w tej kwestii.

jerry
niedziela, 25 marca 2018, 14:33

no jacht z okrągłą bańkę ojro

Victor
sobota, 24 marca 2018, 23:05

Nie można pojąć, jak oni mogli zdecydować się na zakup, z którego myśmy zrezygnowali. Przecież nasz minister AM wielokrotnie publicznie mówił, że taki zakup to bez sensu. Inni mądrzy też tłumaczyli, że śmigłowce to tak naprawdę w ogóle niepotrzebne, żołnierzy można przecież taniej wozić ciężarówką. I nie znalazł się nikt żeby \"uwalić\" taki kontrakt...

Extern
niedziela, 25 marca 2018, 23:00

Ale ogarniasz że oni kupują te śmigłowce dla potrzeb służb a nie armii? U nas pogotowie lotnicze też takimi lata.

DSA
sobota, 24 marca 2018, 21:31

zdaje się że Ukraina właśnie zrezygnowała z jakichkolwiek planów budowy własnych śmigłowców lub udziału ich przemysłu w tym procesie. Albo taka jest cena za pomoc. Jedynie my pomagamy nie wymagając nic w zamian. Absurdalna polityka.

Stefan
poniedziałek, 26 marca 2018, 14:07

A może Ukraińcy mają zdrowe podejście, niż i nie żyją mrzonkami. Po pierwsze jest to odejście od rosyjskiej technologii i uniezależnienie się od wroga. Bo dzisiaj Ukraina i Rosja są w stanie wojny. Dwa świadomość, że nie mają kapitału, żeby samemu opracować śmigłowiec, nie mówiąc już o całej linii. Koszty plus dostęp do technologii. Śmigłowce i tak muszą kupić. Wiec pozostaje im tylko zachód w obecnej sytuacji. My już nie pamiętamy ale nasze pogotowie od dawna lata na zachodnich śmigłowcach. Jeżeli będą mieli jednego partnera łatwiej im będzie pozyskać montaż czy remonty u siebie.

Aha
niedziela, 25 marca 2018, 17:04

Ukraina nie ma zadnych wlasnych smiglowcow i dlatego z niczego nie zrezygnowala! Jakiego ich przemyslu w tym procesie? tego skorumpowanego przemyslu/panstwa, z ktorym nic by sie nie udalo a wszystko zostaloby rozkradzione?

zbibi
niedziela, 25 marca 2018, 16:55

a czy Ukraina kiedykolwiek skonstruowała i produkowała wlasny śmgłowiec? zaś co do udziału przemysłu to nigdy nie wiadomo, to wielki rynek, i Airbus jako pierwszy na niego wszedl, z czasem może zaczną coś składać na licencji tam zamiast w Łodzi...

dim
sobota, 24 marca 2018, 21:14

Mając własny przemysł śmigłowcowy ? w tym bardzo dobre silniki ? I tak wszechstronny, a niedoiwestowany przemysł wojenny ? Ależ motywacja tego zakupu dla mnie jest zupełnie jasna. I ta co zwykle.

SOWA
niedziela, 25 marca 2018, 21:57

Pytanie nasuwa się jedno. Kiedy Ukraińcy zamkną swoje zakłady Motor Sicz? Chyba, że produkcję silników przekierują na Chiny i Indie. Swoją drogą wstyd. Najbiedniejszy po Mołdawii kraj w Europie, będący w kryzysie toczący wojnę kupuje kilkadziesiąt śmigłowców. Co robi MON? Panowie czy wy jeszcze wiecie co to jest honor oficera i komu macie służyć?

M24
niedziela, 25 marca 2018, 21:37

Ukraina nie miała przemysłu śmigłowcowego. Przemysł silnikowy - tak. To nie to samo.

Perun
niedziela, 25 marca 2018, 17:45

A jaki to przemysł śmigłowcowy ma Ukraina?

zbibi
niedziela, 25 marca 2018, 16:56

jaki przemysł śmigłowcowy? podasz jaki to super śmigłowiec skonstruowano na ukrainie?

ewsa
sobota, 24 marca 2018, 21:10

rETY..TO NIE KUPiLI NASZYCH NAJLEPSZYCH NA ŚWIECIE POLSKICH CUDOWYNYCH WYPASIONYCH s70?????

montownia
niedziela, 25 marca 2018, 21:38

S70 są bardziej amerykańsko - czeskie niż nasze.

ryszard56
sobota, 24 marca 2018, 20:19

no prosze 55 sztuk a My zero

12 rano
sobota, 24 marca 2018, 17:51

Nikt nawet nie ośmieli się pomyśleć słowa korupcja.

Yuop
sobota, 24 marca 2018, 17:30

Rety. Nie wzięli naszych polskich super S70? Przecież Airbus to złom.

rafff
sobota, 24 marca 2018, 17:06

500 tys. euro - czyli jedno auto (takie nie najlepsze)

opus
sobota, 24 marca 2018, 17:04

Kupują u Francuzów zamiast robić helikopter z Polską?

Analityk
sobota, 24 marca 2018, 19:23

To nie są helikoptery wojskowe tylko cywilne. Nikt nie planował robić helikoptera cywilnego z Ukrainą.

leming
sobota, 24 marca 2018, 16:03

Nie rozumiem ? To Ukraina nie produkuje swoich śmigłowców ? niedawno tu pisaliście że Polska będzie produkować helikoptery wspólnie z Ukrainą.

SOWA
niedziela, 25 marca 2018, 21:59

Helikoptery, rowery, gwiazda śmierci. Kto jeszcze wierzy w choć jedno słowo ludzi z MON?

Georealista
sobota, 24 marca 2018, 15:32

Marnowanie pieniędzy dla kupienia przychylności Paryża, który i tak będzie patrzył na Berlin, nie na Kijów. Za te pieniądze mieliby broń precyzyjną własnej produkcji i choćby nowoczesne Opłoty-M, których najmniej jest w ukraińskiej armii, właściwie symbolicznie. Nie tędy droga. Wolę liczenie każdego euro czy dolara na zakupy - a jeszcze lepiej kupować u siebie. Z modeli zakupowych Ukrainy, Rumunii, Polski - nasz jest najbardziej rozważny, choć płacimy cenę opóźnień. Wszystkie środki finansowe powinny być skoncentrowane na połączonej strategicznej strefie antydostepowej A2/AD na całą Polskę przeciw środkom napadu powietrznego, z dużym buforem głębi strategicznej bezpieczeństwa wokół Polski. Czyli 2/3 wszystkich wydatków na modernizacje techniczną pakować w strategiczny system obrony przeciwrakietowo/przeciwlotniczej, z elementami ofensywnymi dzięki wykorzystaniu rakiet zasadniczo defensywnych, do punktowych, kinetycznych precyzyjnych uderzeń wokół Polski - wg strategii \"Buławy zabójcy\". Reszta to Spike i Pioruny i MHTK na dronach pozycjonowanych sieciocentrycznie i pozahoryzontalnie, a na Bałtyk , gdzie powietrzno-powierzchniowa projekcja siły A2/AD nie dociera, linie blokadowe non-stop real-time oparte na dronach. Albo Polska stworzy silniejszą od rosyjskich strefę A2/AD, albo będzie na odwrót - i wtedy USA się wycofa na Zachód, a nas sprzedadzą przy stole bez walki. To powinno być absolutnie priorytetowe zadanie i projekt do 2030. Reszta to dodatki drugiego rzędu z punktu widzenia realnej przydatności bojowej. Gdy będziemy mieli silniejszą A2/AD - wtedy przeciwnik nie uderzy i zaniecha wojny w fazie planowania. Bez posiadania saturacyjnego A2/AD - przeciwnik zrobi nam pokazówkę, jak w 1939, a nawet bez walki dostanie Polskę w arendę przy stoliku wielkich graczy. To jest ostre \"all or nothing\" - \"albo albo\". Dlatego drogie programy, których funkcje wypełnia cała strefa i efektory A2/AD - powinny być anulowane, a dziesiątki miliardów złotych przekierowane na strategiczny A2/AD. Czyli faktycznie stara cząstkowa Narew [oparta tylko na pociskach plot o zasięgu powiedzmy 45 km], Homar [z zasięgiem tylko 300 km, nawet niech będzie 500], Orki [które w 3 sztuki na pewno nie zablokują ani Zatoki Fińskiej, ani Kaliningradu, ani nie ochronią strategicznych morskich linii komunikacyjno-zaopatrzeniowych, a max 72 NCMy z Orek [na dużo mniej niż 1000 km w głąb lądu, nie zapewnią saturacji uderzenia], także Czaple i Mieczniki, Kruki i Harpie - do anulowania. Za to 200 JASSM-ER do F-16 operujących w A2/AD i uderzające łącznie w cele interioru Rosji na 1800 km, drony podwodne, lotnicze i lądowe - i pełna mobilność i bezpieczeństwo własnych wojsk operacyjnych w ramach bąbla A2/AD - a lotnictwa także wokół Polski w zasięgu bufora A2/AD. Sorry - zero bezmyślnego małpowania drogi do kartastrofy 1939 i zero \"planów Pekin\" typu ewakuacja \"zbyt wartościowych\" F-16 do Ramstein [czyli samolotów praktycznie bezwartościowych w ramach uświadomionej realnie kapitulacji i oddania opla operacyjnego Polski na rzecz Rosji]. T-72 przerobić na Terminatory i Super-Achzarity [ciężkie BWP], Kraby wdrożyć w ramach IBCS także jako stanowiska plot w oparciu o APR [najlepiej po wdrożeniu Szczerbca kupić licencję Vulacan-Dardo OTO Melara], przeciw samolotom i przeciw pociskom manewrującym, maksymalnie dużo Rosomaków z Rakami i z ZSSW-30, stare BWP-1 na transportery piechoty, a co do Borsuka - WIEM, już słyszę ten zbiorowy protest - też z Borsuka zrezygnować, bo wydawanie 20 [nawet widziałem szacunki na 30] mld złotych - nie stać nas na to w relacji koszt-efekt. To już lepiej przerobić T-72 na ciężko opancerzone BWP, nieporównanie lepsze, od delikatnie mówiąc, kontrowersyjnego Borsuka [najlepiej te Super-Achzarity z T-72 z napędem hybrydowym do forsowania po dnie, notabene napęd hybrydowy już przećwiczyliśmy w Obrumie na przerobionym Goździku]. Za to z 10 mld złotych na dodatkowe Kraby i Kryle z APR dalekiego zasięgu. Czyli dodatkowo 150 Krabów i 300 Kryli. Bo co do czołgów - mamy 247 Leo 2 A4 i A5, stare Leo2 A4 będą stopniowo wycofywane ze służby w kolejnych armiach, więc bez cenowego spinania się będziemy je kupowali po ludzkich cenach i modernizowali [nawet ziarnko do ziarnka] do Leo 2 PL. Zapewne taką skromną, ale efektywna kosztowo drogą, powiększymy park Leo 2 PL do 300, może 350 maszyn. Nawet te obecne 247 naszych Leo 2 użytych w ramach klosza A2/AD - to więcej pod względem REALNEJ wartości bojowej, niż powiedzmy 1000 naszych Leo 2 bez przykrycia A2/AD. Taki sam [i to minimalnie szacuję] przelicznik dotyczy wszystkich innych sił zbrojnych i systemów WP. Jeden pełnoobszarowy strategiczny saturacyjny A2/AD - zbudowany do wojny asymetrycznej [nie musimy wygrywać, ani zajmować terytorium, musimy się tylko obronić - obronić się na własnym terytorium, gdzie mamy przewagę saturacji sensorów i efektorów w sieciocentrycznym systemie] tak dalece podbije poprzeczkę nieopłacalności ataku na Polskę w układzie koszt-efekt - że nieprzyjaciel zrezygnuje z agresji na poziomie planowania. Si vis pacem, para bellum - chcesz pokoju, to szykuj się jak na wojnę, stare i sprawdzone wielokrotnie w twardej praktyce rzymskie powiedzenie.

say69mat
niedziela, 25 marca 2018, 11:39

Na Ukrainie doszli do wniosku, że posiadanie nowoczesnych śmigłowców jest gwarancją mobilności sił zbrojnych. Zwłaszcza w przypadku, gdy mamy do czynienia z hybrydową formą agresji militarnej. Gdzie szybkość reakcji na zagrożenie stanowi o zdolności do opanowania sytuacji związanej z wystąpieniem kryzysu militarnego. Przecież, biorąc pod uwagę terytorium Ukrainy nikt o zdrowych zmysłach nie będzie wykorzystywał sił pancernych do likwidacji potencjalnych ognisk konfliktu. Z drugiej strony, w wyniku konfliktu w Donbasie, Ukraina zrozumiała jakie znaczenie, w przypadku konfliktu militarnego, mają nowoczesne śmigłowce ewakuacji medycznej.

Georealista
poniedziałek, 26 marca 2018, 11:04

Na Ukrainie po ciężkich stratach w śmigłowcach transportowych doszli do wniosku, że śmigłowce w zasięgu środków plot npla nie mają racji bytu. Tak samo śmigłowce ewakuacji medycznej - posłanie w rejon bezpośredniej walki, nawet w promieniu 5 km - to zwyczajne proszenie się o stratę drogiej jednostki i załogi. To już lepiej mieć w strefie bezpośredniej walki dobrze opancerzone i dobrze wyposażone wozy WEM - bo liczy się każda chwila na uratowanie życia. Doświadczenia z walk asymetrycznych, gdzie nieprzyjaciel miał do dyspozycji Kałachy, ZSU-23 na podwoziu półciężarówki lub posiłkował się RPG przeciw śmigłowcom - nie mają racji bytu przeciw przeciwnikowi wyposażonemu w MANPADS. I to właśnie w wojnie hybrydowej, przy desantach aeromobilnych npla, lub przy działaniach grup sabotażowo-dywersyjnych na zapleczu. Wniosek - na symetrycznym polu walki ze środkami plot średniego zasięgu i przy nasyceniu MANPADS - śmigłowce medyczne i transportowe nie mają sensu. Nawet szturmowce nie mają perspektyw - pancerz na rakiety bliskiego i średniego zasięgu im średnio pomoże, ta obrona plot npla uniemożliwi stosowanie lufowej broni pokładowej, a przy pozahoryzontalnych środkach ataku [np. Spike NLOS] - lepiej mieć drony klasy ILX-27 jako nosiciele i drony rozpoznawcze i drony pozycjonujące laserowo nad polem walki - oczywiście wiele, nadmiarowo i ze wstępnym zduszeniem WRE i oślepieniem laserowym małej mocy czy energią skierowaną. Pora rozstać się z tradycyjnymi kalkami-złudzeniami z wojen asymetrycznych czy kalkami z czasów końca zimnej wojny. Pomijam, że już teraz US Army testuje prototypy dronów do zaopatrzenia i ewakuacji medycznej. Moim zdaniem prawidłowy schemat to transport do dobrze opancerzonego WEM, ustabilizowanie sytuacji pacjenta i dopiero wtedy ewakuacja dronem. Zresztą polecam raport CAKJ Bartosiaka o wnioskach z użycia śmigłowców na Ukrainie. Raport pisany po bezpośrednich spotkaniach i sympozjum z Ukraińcami latającymi w strefie walki - z pierwszej ręki. Jak pisałem - politycy Ukrainy tym luksusowym zakupem śmigłowców robią samym sobie PR rzekomo względem \"Zachodu\" [ale Paryz i tak będzie patrzył na Berlin - nie na Kijów], a faktycznie chcą \"błysnąć\" przed własnym elektoratem, jacy to oni \"europejscy\" - wartość tych śmigłowców dla samych sił zbrojnych będzie niewielka, a wydatek zablokuje zakupy dużo bardziej potrzebniejszego sprzętu - zwłaszcza systemów rozpoznawczych, pozycjonujących i broni precyzyjnych dalekiego zasięgu. Nie mówiąc o tym, że sami sobie zablokowali rozwój własnego przemysłu śmigłowcowego. Głupiej nie mogli zrobić.

tak tylko...(Michał Rakowski)
niedziela, 25 marca 2018, 11:29

Ma Pan absolutną rację, niestety wielu z nas tkwi jeszcze mentalnie w czasach II wojny chcąc szarżować czołgami i przełamywać rubieże, dla niektórych prawdziwa walka, to taka kiedy widzą białka oczu przeciwnika...

Adam S.
niedziela, 25 marca 2018, 00:27

\"Marnowanie pieniędzy dla kupienia przychylności Paryża\" - wszystko zależy od ceny, jaką dostali na te śmigłowce. Czy jest to kupowanie przychylności Francuzów, czy kupowanie przychylności Ukraińców.

Kozi
sobota, 24 marca 2018, 22:25

Straszne głupoty opowiadasz. Co ma broń precyzyja albo czołgi do helikopterów. Kupują helikoptery bo są im do jakiś celów potrzebne. Chyba jako pierwszy proponujesz czołgi dla pogotowia i \"broń precyzyjną\" dla policji - taki jest sens twojej wypowiedzi. Wiadomość dziwna dla naszego MON bo Ukraina miał w koperacji z nami budować, remontować śmigłowce a sama kupuje Francuzkie.

Gts
sobota, 24 marca 2018, 21:12

Czysto teoretyczne rozwazania ktore nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia. Prosze cie bardzo skup sie tylko na A2/D2 i to rodzimej produkcji zycze powodzenia nie wieszcze sukcesu. Sa tez inne zadania ktore musi wypelniac wojsko, a bynajmniej nasz przemysl to nie tylko bedzie mial opoznienia ale w ogole sprzetu rozsadnej jakosci nie dostarczy. Mozesz sobie marzyc ze kiedys popmpowane miliardy przyniosa nam cokowilek innego niz kolejne zadowolone Misie. Naiwnosc tego przydlugiego wywodu pokazuje ze niektorzy powinni zejsc na ziemie. Zapomnij o tym ze nasz przemysl dostraczy cokowiek bo jego zacofanue jest za duze, a decydenci zamiast brac produkcje licencyjna bawia sie w wynajdywanie kola. Dlaczego w innych przypafkach nie powtarzamy dzialan jak z K21 nie wiem ale jest to jedy a droga na posiadanie jakiejkowiek techniki. Nie pisz rowniez ze posiadamy np radary, jesli sa to pojedyncze sztuki klepane recznie. Potrzebna jest produkcja seryjna ktorej nasze zaklady nie ogarniaja. Tak jest ze wszystkim, dlatego nasz sprzet jest znacznie drozszy i gorszy od zachodniego. Tak bo ty wiesz ze okrety w naszej stretegii sa nam niepotrzebne. Radze poczytac wiecej a nie sugerowac sie odleglymi czasami. Tamte okrety mialy zasieg ognia kilkudziesieciu km, nowe sa daleko bardziej w tej materii udoskonalone. Do tego moga operowac np na wodach Norweskich czy finskich pod parasolem ochronnym NATO i dywersyfikowac kierunki uderzenia. Co do A2/D2, niestety sama obrona to pan sobie moze do kaczek strzelac. W przypadku konfliktu z Rosja konieczne sa uderzenia na infrastrukture i same jednostki wykonujace uderzenie na nas. Wiecej zwlaszcza o Leo uzytych jako A2/D2 to nie ma co komentowac... najwyrazniej nie rozumie pan skrotu A2/D2. Podpowiem: System A2/AD polega na sprzężeniu zdolności wykrywania, zakłócania elektronicznego systemów naprowadzających, orientacji przestrzennej i komunikacji, oraz zestrzeliwania środków lotniczych w tym samolotów, pocisków manewrujących i dronów. Gdzie pan widzi tam role dla Leo 2 to nie wiem, moze jak sie kaze zolnierzom strzelac z dziala do smiglowcow jak Battlefieldzie, to bedzie A/D2, ale przekona pan co najwyzej gimbusow do tego pomyslu. Niestety drogi panie prowadzenie dzialan zabezpieczajacych nie polega tyllo na zamknieciu dostepu do wlasnego terytorium i to w waskim aspekcie militarnym. Trzeba jednak myslec szerzej, a pieniadze przeznaczac na rozne programy wojskowe nawet jesli laikowi wydaja sie zbedne.

Georealista
niedziela, 25 marca 2018, 14:39

GTS - pomijam, że jestem analitykiem, gdzie ja niby traktowałem Leo 2 jako A2/AD? Przypina mi pan głupoty, widocznie ma pan trudności z rozumieniem po polsku. A2/AD powinniśmy utworzyć docelowo na bazie Aster 30 Block 1 NT i Block 2 BMD. Przy czym jasno pisałem, że te efektory, zasadniczo obronne, można użyć także ofensywnie do precyzyjnych uderzeń kinetycznych [de facto - hipersonicznych i trudnych do odparcia ze względu na manewrowość] w promieniu min. 1000 km od Polski. Zaś w promieniu tego bąbla antydostępowego mogą operować nasze F-16, odpalając JASSM-ER, więc kaskadowo zasięg uderzeń takich JASSM-ER to ok. 1800 km. I oczywiście real-time wszelkie sensory sieciocentrycznie spięte i zapewniające daleki zasięg dzięki wyniesieniu. F-35 JASSM-ER nie przeniesie [zachowując staelth], więc moim zdaniem najlepiej poprzestać na modernizacji F-16 C/D Block52+ do Vipera - nie będzie musiał forsować obrony npla, bo nasza A2/AD zapewni mu bezpieczeństwo operacji w strefie bąbla. Dlatego przy zakupie planowanych 200 JASSM-ER projekt Orka nie ma sensu - ani te 3 Orki nie zapewnią blokady floty rosyjskiej, ani 72 NCMy o zasięgu 1000 km, odpalane z morza, nie spenetrują tak npla, jak JASSM-ER. Blokada podwodna to linie blokadowe zdronizowanych sensorów i efektorów, a na powierzchni A2/AD zapewni panowanie po Zatokę Fińską i pełne zabezpieczenie dostaw strategicznych Sundem. To już Amerykanie w zeszłym roku wypróbowali antyrakiety SM-6 ERAM do zwalczania mobilnych celów powierzchniowych. To nie tylko okręty można tak zwalczać - to mobilne wyrzutnie rakiet, radary, sztaby, uderzenia w samoloty na lotniska. To wszystko dzięki saturacji Block 1 NT i Block 2 BMD, wg mnie potrzeba minimum 2 tys efektorów, co możliwe finansowo, jeżeli skasujemy dotychczasowa Narew [na pociskach tylko plot i zasięgu powiedzmy 45 km jak CAMM-ER], skasujemy Homara, Kruka [kompletny anarchronizm przy obecnych zasięgach systemów plot npla jak choćby Pancyr, a z drugiej strony przy pozahoryzontalnych efektorach ataku jak Spike NLOS], skasować Orkę, Miecznika, Czaplę, Harpię, także absurdalnie drogiego i jednoczesnie [delikatnie mówiąc] kontrowersyjnego Borsuka [na rzecz ciężkich BWP przerobionych z T-72 na Super-Achazrity]. Szacuję, że dałoby to 90 mld złotych, które skoncentrowane na sieciocentrycznym A2/AD, opartym o IBCS, z efektorami Aster 30 Block 1 NT i Block 2 BMD do obrony przed wszelkimi groźnymi środkami napadu powietrznego [od rakiet po samoloty] - dzięki saturacji zapewni bezpieczeństwo własnych sił zbrojnych. Inaczej robimy tylko miniaturki systemów Rosji, każdy słabszy, co jest idealnym przepisem na replay z 1939. Zero takiej suboptymalizacji, zero rozpraszania się i wylania dziecka z kapielą - trzeba się skupić na saturacyjnym, strategicznym, defensywno-ofensywnym systemie A2/AD. Trzeba z Eurosamem w II fazie dogadac się co do pełnego uczestnictwa w technologii i produkcji i rozwoju, wtedy będą zupełnie inne koszty i zupełnie inne dostosowanie kolejnych generacji do potrzeb. Ktoś tam pisał, że straszne głupoty gadam, że co mają czołgi do helikopterów? Mają - bo jest zawsze krótka kołdra finansowa - coś za coś. W priorytetach zakupów takie pomocnicze luksusowe wodotryski powinny być w przypadku Ukrainy [i Polski] daleko na liście priorytetów. Jak pisałem - chcą sobie kupić przychylność Paryża, ale Paryż będzie i tak patrzył na Berlin, nie na Kijów. W tym układzie - bardzo głupi zakup - dobry pod polityczny PR, ale realnie pożytku mało. No i wydanie ciężkiej kasy, która winna iść na środki rozpoznania, pozycjonowania, broni precyzyjnej dalekiego zasięgu.

sos
sobota, 24 marca 2018, 15:10

Mając Motor Sicz, do głowy przychodzą zegarki. Bardzo dużo zegarków.

Adam S.
niedziela, 25 marca 2018, 00:25

Motor Sicz nigdy nie miał kompetencji do budowy całego śmigłowca. Robią świetne silniki, ale gdyby robili całe śmigłowce, nie potrzebowaliby współpracy.

...
sobota, 24 marca 2018, 21:13

Jakie helikoptery produkuje Motor Sicz ? O ile wiem - żadne... Produkują tylko silniki. Opracowanie własnego heli to stracone lata i wydane miliardy. Więc kupują heli od innych a sami robią to co potrafią i co jest zresztą zaawansowane technicznie i drogie - silniki.

SOWA
niedziela, 25 marca 2018, 22:10

Akurat co jak co ale helikoptery Ukraińcy mogliby bez problemu stworzyć. Choćby z Indiami lub Chinami. Ukraina ma ogromny potencjał przemysłowy. Tak ogromny, że najpierw Europa musi go zaorać zanim zaakceptuje ukraińskie marzenia o EU. Naprawdę szkoda mi Ukraińców bo popełniają te same błędy co my w 1989.

Bob
sobota, 24 marca 2018, 14:58

Może warto pokusić się o większa liczbę śmigłowców dla służb typu Policja, Ochrony granic, WOPR i LPR, leśnicy czy inne w oparciu o to co już mamy? Unifikacja serwisu niższe koszty zakupu przy większej ilości i wreszcie wymiana generacyjna sprzętu i rozbudowa sieci lądowisk rozłożona na lata (spokojna według realnych potrzeb) ponad polityką? Tak sobie trochę puściłem wodze fantazji.....

gk
sobota, 24 marca 2018, 14:33

A u nas będą 2 helikoptery do końca roku a później 4 to znaczy 8 albo 16 albo będą nowe zrobione z Ukrainą ....

już raz spadałem
niedziela, 25 marca 2018, 07:50

Po co ci helikoptery do szczęścia? Ja wolałbym za to kupić dużo MANPADów.

lech
sobota, 24 marca 2018, 14:27

no tak ale w rządzie Ukrainy nie ma Macierewicza i innych jemu podobnych

hakun
sobota, 24 marca 2018, 19:57

W rządzie Ukrainy są ludzie, którzy sporo \"zarobili\" na tym interesie. Typowy drenaż ich gospodarki przez zachodni kapitał. Są w tym miejscy w którym my byliśmy 30 lat temu...

Perun
niedziela, 25 marca 2018, 17:49

W rządzie PiS też są ludzie, którzy sporo ostatnio \"zarobili\" premii tylko nie wiadomo za co. Typowy drenaż budżetu.

rrrrrrrrrrrrrr
sobota, 24 marca 2018, 19:03

Ale Macierewicz nigdy nie było w Policji i służbach ratowniczych - a to są helikoptery właśnie dla nich ;)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama