2,2 proc. PKB na armię w 2021 roku

8 października 2020, 09:10
pv75wc_1a
Krab. Fot. HSW

Sejm skierował do prac w komisjach projekt budżetu na rok 2021. Zakłada on nakłady na poziomie 51,8 mld zł, co stanowi 2,2 proc. PKB przewidywanego na przyszły rok.

Zgodnie z projektem budżetu na obronę narodową ma trafić 51,83 mld zł. Z tej kwoty 30,4 proc., czyli 15,78 mld zł przeznaczone zostało na wydatki majątkowe. Z kolei na prace B+R – zgodnie z ustawowym wymogiem – przeznaczono 2,5 proc. nakładów, czyli 1,30 mld zł.

Pula funduszy została podzielona w następujący sposób:

· 51,18 mld zł będzie wydanych w części obrona narodowa;

· 445,8 mln zł w dziale obrona narodowa w innych częściach budżetu państwa (np. Program Mobilizacji Gospodarki i Program Pozamilitarnych Przygotowań Obronnych);

· 205,7 mln zł to wydatki Funduszu Modernizacji Sił Zbrojnych oraz Agencji Mienia Wojskowego przeznaczane na inwestycje internatowe i mieszkaniowe.

Jeśli chodzi o stosunkowo największą pulę, czyli wydatki w części obrona narodowa, została ona podzielona w następujący sposób:

· 15,64 mld zł to wydatki majątkowe przeznaczone głównie na realizację inwestycji i zakupy inwestycyjne resortu obrony narodowej oraz na współfinansowanie programów inwestycyjnych NATO;

· 12,39 mld zł stanowią wydatki osobowe – wynagrodzenia oraz świadczenia relacjonowane do uposażeń dla żołnierzy i pracowników cywilnych;

· 9,58 mld zł to wydatki na zakup usług remontowych, zdrowotnych, telekomunikacyjnych i pozostałych oraz na zakup materiałów i wyposażenia, sprzętu i uzbrojenia, energii oraz środków żywności;

· 7,77 mld zł to emerytury i renty dla żołnierzy i funkcjonariuszy;

· 1,84 mld zł zakwalifikowano jako pozostałe wydatki bieżące;

· 1,83 mld zł stanowią świadczenia na rzecz osób fizycznych;

· 2,14 mld zł zostanie przeznaczone na dotacje i subwencje na zadania związane z obronnością.

Budżet obronny z 2021 roku będzie pierwszym, zakładającym udział wydatków na poziomie 2,2 proc. PKB roku bieżącego, co jest zgodne z nowelizacją ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP oraz ich finansowaniu, przyjętą w 2017 roku. Ta nowelizacja zakładała stopniowy wzrost wydatków na obronę – od 2,1 proc. PKB w roku bieżącym do 2,5 proc. PKB w roku 2030.

W przyjętej niedawno Strategii Bezpieczeństwa Narodowego zawarto zapisy, wskazujące na przyspieszenie tempa zwiększenia wydatków do tego poziomu do 2024 roku. Znaczenie podwyższenia tempa wzrostu nakładów na obronę podkreślał też szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch, w wystąpieniu otwierającym konferencję Defence24 Day.

Nominalny przyrost wydatków na obronę, zgodnie z projektem budżetu, będzie stosunkowo niski i wyniesie ok. 4 proc. (w stosunku do pierwotnego planu na 2020 rok, przed nowelizacją, przewidującego wzrost wydatków o 49,9 mld zł). Ma to związek z faktem, że zamiast przewidzianego w ustawie budżetowej zwiększenia PKB zmniejszy się on realnie o 4,6 proc. z uwagi na skutki pandemii koronawirusa, a następnie – w 2021 roku – ma wzrosnąć o 4 proc. Wyższe wydatki będą więc głównie skutkiem podniesienia wskaźnika, czyli udziału w PKB, a nie bazy jaką stanowi produkt krajowy brutto. Jest to oczywiście rezultat zawirowań gospodarczych związanych z pandemią.

Pomimo tego, w projekcie budżetu zwraca uwagę duży (bo ponad 30-procentowy) udział wydatków majątkowych. Jest to na pewno jego pozytywna cecha. Ponadto, „buforem” dla MON mogą być dodatkowe 3 mld zł zapisane w znowelizowanej ustawie na 2020 rok. Wszystkie te pieniądze – stanowiące równowartość ponad 0,12 proc. PKB szacowanego na rok 2021 – zostaną przeznaczone na modernizację techniczną Sił Zbrojnych. Te środki będą do dyspozycji MON do czasu wyczerpania pełnej puli, bo dzięki skierowaniu do Funduszu Modernizacji nie wygasną po zakończeniu bieżącego roku budżetowego. Dzięki temu – i konsekwentnemu podniesieniu wydatków – proces modernizacji będzie mógł być realizowany.

Projekt ustawy budżetowej będzie teraz przedmiotem prac w sejmowych komisjach. Plany zwiększania wydatków obronnych już jednak stały się przedmiotem krytyki części opozycji, szczególnie Lewicy. Przyszłoroczny budżet zakłada deficyt na poziomie 82,3 mld zł. Jednakże, w takim kształcie pozwala on zabezpieczyć potrzeby obronne, a na zwiększanie wydatków decydują się również państwa znajdujące się w podobnej do Polski sytuacji bezpieczeństwa, jak choćby Estonia, która zamierza zwiększyć wydatki do 2,29 proc. PKB, pozyskując m.in. dodatkowe systemy przeciwokrętowe.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 141
Reklama
Greg
poniedziałek, 19 października 2020, 21:25

Budżet coraz większy, a nowego sprzętu coraz mniej. Hm, ciekawe gdzie wypływa ta forsa...

To jest chore
wtorek, 13 października 2020, 17:59

15,6 mld na jakieś wydatki inwestycyjne NATO? Ale raptem 9+ mld na zakupy uzbrojenia i usług np. telekomunikacyjnych i zdrowotnych? Co to są za wydatki "inwestycyjne", tak znacząco większe niż całe zakupy w tym uzbrojenia?

Yaro
środa, 14 października 2020, 01:58

Misiu te 15,6 mld to właśnie na zakup uzbrojenia - nie zrozumiałeś kategorii wydatków...

Benio
wtorek, 13 października 2020, 09:08

Niemal 2 mld na "świadczenia dla osób fizycznych" tzn. na c o konkretnie? Kolejne 1,8 mld na "bieżące wydatki" tzn. j a k i e? 2,14 mld na.... "dotacje i subwencje związane z zadaniami obronnymi"? Tzn j a k i e? A niemal 20% budżetu czyli 9.6 mld na "usługi zdrowotne, remontowe i telekomunikacyjne oraz zakupy uzbrojenia? Niby więc na c o konkretnie??? Np. na telefony komórkowe i internet, samochody służbowe? Gdy CAŁY program Regina to t y l k o 4,5 mld. TAK właśnie MON uniemożliwia prawdziwą modernizację i nie uwierzę , że robi to przypadkowo. W życiu Romana!!

Lord Godar
poniedziałek, 12 października 2020, 10:53

Najpierw musi zmienić się mentalność ludzi , którzy decydują o zakupach aby był kupowany odpowiedni sprzęt i w odpowiedni sposób. W obecnej chwili to jest jeden wielki kabaret , a nasza armia jeszcze długo będzie przypominała organizację o charakterze kolekcjonersko - rekonstrukcyjnym .

wert
poniedziałek, 12 października 2020, 18:58

przedstaw swoją koncepcję zakupów tak żeby to nie był kabaret. Śmiało

Bert
czwartek, 15 października 2020, 11:41

Najpierw należałoby stworzyć realistyczną koncepcję obrony kraju własnymi śiłami i środkami. Od niej dopiero można wytyczyć kierunki modernizacji - przykłady ? Skoro nie istnieje realistyczna koncepcja użycia jednsotki aeromibilnej rpzerzucanej śmigłowcami, to po cóż zakupy tych śmigłowców ? Układ Warszawski nie istnieje, po cóż więc Wojsku Polskiemu brygada spadochroniarzy ? Jaki wkład w obronę kraju przez Rosją miałaby mieć jednostka, której WP nie jest w stanie bezpiecznie przerzucić w całości zgodnie z jej przeznaczeniem ? Kawalerii powietrznej dotyczy ten sam zarzut - kolejny: po co nam brygada śmigłowców szturmowych, która de facto jest od biedy batalionem / dywizjonem ? idąc dalej: zamiast ogólnoświatowego demobilu pojazdów wojskowych należało już w latahc 90 wprowadzić np. samochody terenowe Land Rover (we wszelkich potrzebnych wersjach w tym opancerzonych: przecież NJW MSW i Ż MON miały je na wyposażeniu tj. i JW2305 - czego tym pojazdom brakuje by być "Mustangami" ? , BWP-1 zastapić np. licencyjnym CV-90 i skończyć nieustające "dialogi", "analizy" itp. i zaognic przemysł do sensownej pracy zamiast strajków). Skoro WP było niezadowolone z W-3 Sokół czemu nie kupiono licencji na wytwarzanie czegoś lepszego tylko sprzedano Świdnik ? W Polsce nic wartościoweog nie działo się do niedawna - dopiero zmiana władzy doprowadziła do jakichś sensownych działań. Często realizowanych nieporadnie, ale wreszcie jakichś.

Polak Mały
czwartek, 15 października 2020, 11:39

Czy zakupy po kilka sztuk śmigłowców bez przetargu to nie kabaret? Czy zakup bezzałogowców które są na "papierze" w programie ORLIK w PGZ bez przetargu, wykluczenie WB to nie kabaret? Takich przykładów można mnożyć. To nie kabaret, to smutna rzeczywistość...

Greg
poniedziałek, 19 października 2020, 21:28

Albo i smutny sabotaż polskich interesów.

Olo Kwasek
poniedziałek, 12 października 2020, 09:34

2,2%??? O Boże! A granatnik ppanc MON wybiera już od 2005. I jak widać ani 1,9%, ani 2,0% ani 2,1% im w MON, nie wystarczyło na ten wybór przez 15 lat! Aha, priorytetem MON uczynił przy tym "trudnym" wyborze granatnik lekki. Wybór MON padł na najsłabszą ze wszystkich istniejących na świecie broni ppanc. Zatem, nawet po tym może kiedyś zrealizowanym zakupie, nasze wojsko pozostanie BEZ skutecznego powszechnego środka walki z czołgami. Bo chyba wszyscy tu wiedzą, że lekki granatnik ma być t a n i, zatem s ł a b y, zatem jednoznacznie n i e s k u t e c z n y wobec podstawowej siły uderzeniowej potencjalnego wroga. Ciekawe też, że MON od czasu ok 15 lat temu pierwszego zakupu Spike NIE dokupil - aż do śmiesznego zakupu 60 wyrzutni Javelina - ani jednej sztuki CLU. Zatem przez 15 lat, poza tymi 60 wyrzutniami Javelina, MON kompletnie nie wzmocnił niczym naszych zdolności ppanc. Czy ktoś normalny t o zrozumie? Mimo, że choćby wojna na Ukrainie trwa od 2014 roku? I nikt w MON nic nie zrobił by wzmocnić zdolności ppanc naszej Armii? Choć w międzyczasie MON "zdążył" wycofać aż bez następcy np. nasze Komary, oraz wycofać również bez następców z Mi24 wszystkie rakiety kierowane. Za to bez trudu udało się wydać pieniądze z budżetu MON... na "ławeczki patriotyczne", węgiel, drogi lokalne. Na granatnik w miejsce Komara nie było ani czasu, ani pieniędzy, ani woli. Przez 15 lat!! W MON za to awansowano nowych generałów, powołano nowe departamenty, utworzono nowe służby pomocnicze. Broni ppanc nie przybyło. Idzie 11 listopada, będą nowe awanse i promocje. Granatnika nie będzie.

qaz
poniedziałek, 12 października 2020, 22:47

Od lat 90 minęło już trochę czasu a nasza armia to wciąż bidą z nędzą i żadna opcja polityczna przez te wszystkie lata mimo solennych obietnic faktycznie nic nie robiła naprawdę konkretnego i mimo że nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych to zaczynam nabierać przekonania że to utrzymywanie WP w ciągłej zapaści technologicznej to celowa robota, sabotaż. Każde normalne państwo, powtarzam normalne mając takie straszne i okrutne doświadczenia historyczne oraz położenie geograficzne takie a nie inne inwestowało by ciągle sprawnie i na bieżąco w mobilną i nowoczesna pod względem technologicznym armię no ale nie Polska która jest samotną zasobną i bezpieczną wyspą jej tego nie potrzeba. Tutaj plany koncepcyjne mogą trwać i po 50 lat a zakończyć się puszczeniem wiatrów a co tam. Czy naprawdę nie ma tutaj ludzi umiejących wyciągać wnioski ??? czy po dostaniu się do politycznego koryta następuje uwiąd mózgów ???

ekg
niedziela, 11 października 2020, 16:16

Żadnych zakupów nie będzie, nie łudźcie się. Zacząłem wchodzić na ten portal koło 2012r. Kiedy czytałem o analizach zakupów, obietnicach polityków, to wydawało mi się, że już za 2-3 lata będziemy mieli nowy sprzęt i będziemy mieli silne wojsko, po 2 latach obietnice politycznych zakupów pojawiały się nadal ale podchodziłem do nich z ostrożnością bo pamiętałem o tych niezrealizowanych. Oczywiście nie jest winą portalu, że WP nie kupuje sprzętu. Problem polega na tym, ze przy wojsku jest cała machina wyciągania pieniędzy, zamawianie analiz, konferencji, zjazdów, "badań", zamówień renowacji trupa (malowanie hełmów), "modernizacja", pielęgnacja trawników przy jednostkach itp. Pieniądze zamiast na WP idą do firm i firemek pozakładanych przez znajomych królika. Ten system działa i ma się bardzo dobrze, nie zbroimy się ale karmi się nas propagandą. W razie wojny politycy z rodzinami wylecą na zachód i z zagranicy z bezpiecznego miejsca! będą nawoływać Polaków do organizacji oporu i walki. Brak słów na to wszystko, bo wiem, że i redaktorzy D24 też to wiedzą i wielu z was to wie ale nikt o tym nie mówi. Jedynie "prawi" naiwni nadal wierzą, że zakup kilkudziesięciu ławek patriotycznych pomoże wygrać nam jakikolwiek konflikt.

Greg
poniedziałek, 19 października 2020, 21:31

A jak już coś kupią, to parę rakiet, kilka Rosomaków, parę śmigłowców, i trochę butów.

omg
niedziela, 11 października 2020, 13:14

Emerytury powinny być wypłacane z ZUS. Pieniądze przekierowane na zakupy uzbrojenia. Wiek emerytalny 60 lat (piloci jak jest obenie).

rozpłaszczony
niedziela, 11 października 2020, 13:11

Czyli więcej na kuchnie polowe , mundury galowe i inne bzdety . Na osłodę zamiast polskiej Narwi może zamówi się z półki 2 baterie amerykańsko- norweskiego NASAMS-a z równie imponującą jak przy Himarsie ilością rakiet . Oczywiście będzie wytłumaczenie dlaczego sami nie tworzymy systemu OPL krótkiego zasięgu tylko transferujemy pieniądze za granice - bo nie ma na to już czasu , czymś musimy osłaniać Patrioty i F-35 . Zwykłe mydlenie oczu bo MB od 2018 roku już mógł przyśpieszyć program , podjąć decyzje od kogo nabywamy licencję na produkcję rakiet . Więc celem jest kolejne zasilenie amerykańskich koncernów bez żadnych korzyści dla naszej gospodarki . I jest to działanie celowe , po prostu nasz przemysł zbrojeniowy ma tkwić w stagnacji , zacofaniu i ograniczyć swą rolę do remontów i modyfikacji / malowania / posowieckiego szrotu .

Jarema
niedziela, 11 października 2020, 09:57

2,2 % na armię !! śmiechu warte ,więc gdzie to uzbrojenie ??? pieniądze pójdą raczej na podwyżki dla generalicji i drewniane karabiny dla OT

deza
niedziela, 11 października 2020, 16:23

To powiedz ile na odmalowanie Bulatow poszlo?

Glinnik
niedziela, 11 października 2020, 12:38

to jest przesada 2,2 % za co?? Przeciez kazdy cywil wie, ze to wojsko i tak nas nie obroni.

Buczacza
niedziela, 11 października 2020, 07:33

Najbardziej śmieszy mnie jak ktoś kto nie ma pojęcia o Polsce wypowiada się jako Polak! Ktoś kto nawet tutaj nie mieszka! Mało tego daje rady i recepty na szczęście i dobrobyt! Ktoś kto zna się na wszystkim! Złapany na kłamstwie twierdzi,że spółdzielnia mieszkaniowa wybudowała mu dom! Człowieku od 01.01 .2021 najniższa pensja w Polsce będzie wyższa niż średnia pensja w kraju którego interesy tak karnie reprezentujesz! Żyj z tą świadomością.

Bormann
sobota, 10 października 2020, 22:44

Towarzysz Włodzimierz Czarasty pragnie od wielu lat obciąć budżet MON , zlikwidować WOT itd itp. Odpowiedzmy sobie w czyim intersie on działa ?

cywil
sobota, 10 października 2020, 11:54

Dziwne że emerytury są w budżecie MON - potem się nazywa ze jest ileś procent PKB na obronę

kkk2
piątek, 9 października 2020, 22:34

taniej by było gdyby małe państwa po prostu rozwiązały armie i płaciły dużym za ochronę. Polska by płaciła USA, a np. Białoruś czy Serbia - Rosji.

zdezorientowany
niedziela, 11 października 2020, 00:05

a Białoruś ruskim to za ochronę przed kim?

Danisz
sobota, 10 października 2020, 20:50

ale małe pod jakim względem? ludnościowym? terytorialnym? może zapóźnione cywilizacyjnie? bo np. jeśli chodzi o PKB to taka Rosja podobnie jak Kanada 35-milionowa płaciłyby np. Chinom albo Ameryce za "ochronę"

?
czwartek, 15 października 2020, 11:48

Rosja nikomu płacić nie musi, bo tam gdzie się znajduje jest poza zasiegiem nawet USA. Zresztą żeby zaatakować Rosję trzebaby mieć konkretny powód: kto i co miałby z takiej wojny ? Podbić kraj tj. Rosja nie byłyby w stanie USA - moze Chiny, bo mają grubo ponad miliard obywateli którzy są tak samo jak Rosjanie skłonni do całkowitego poświęcenia. Rosja musi zmagać się z zagrożeniami wewnętrznymi własnymi jak i pochodzącymi z państw ościennych na Kaukazie i w Azji - agresja zewnętrzna jej nie grozi to tylko ich zbaieg propagandowy.

SimonTemplar
piątek, 9 października 2020, 19:25

Problemem polskiej armii nie jest brak funduszy, tylko chorobliwa wręcz nieumiejętność ich prawidłowego zagospodarowania. Gdybyście wiedzieli w jaki sposób są marnotrawione pieniądze przeznaczone na armie to wielu z was by osiwiało. Niekończące się fazy analityczno-koncepcyjne, w które są pompowane miliony a potem wyrzucane do kosza i rozpoczynane od nowa to jeszcze mały pikuś. Jak ktoś ma wątpliwości to radzę precyzyjnie i na chłodno ocenić stan polskiej armii poczynając od obrony p.lotniczej, poprzez wojska pancerne, na marynarce wojennej kończąc. Najwięcej kasy idzie na wypłaty, emerytury, renty i nagrody. Potem na bieżące utrzymanie obiektów wojskowych, umundurowanie i biurokrację. potem na opracowania koncepcyjne projektów, które nigdy nie powstaną. Potem na bieżące wydatki w postaci opłat za energię, wodę, ogrzewanie, usługi teleinformatyczne itp. Dalej na paliwo, amunicję do ćwiczeń naprawy tego co mamy. Potem na pomniki, ławki, kapelanów, nagrody generalskie. Jak się uda gdzieś wcisnąć jakiś ochłap to się kupuje sprzęt. Np. 50 Borsuków rocznie lub 1 Ślązak na 20 lat.

BWiNG
niedziela, 11 października 2020, 21:31

Ok. Ja też to widzę. Rozejrzyj się wokół i zadaj sobie pytanie - dlaczego tak jest? Co z nami jest nie tak? Pozornie jesteśmy państwem zachodnim, mamy nawet nie najgorsze zarobki, nikt nie przymiera głodem i żyje się całkiem, całkiem... Co jest nie tak?

SimonTemplar
poniedziałek, 12 października 2020, 15:42

Sprawa jest wbrew pozorom bardzo prosta: jeszcze na przełomie lat 80/90 XX wieku dokładnie ustalono podczas ustrojowej transformacji, co Polska może w przyszłości posiadać a czego nie. Dotyczy to nie tylko sfery militarnej ale i ekonomicznej z naciskiem na posiadanie własnych zdolności produkcyjnych. Jak prześledzisz sposób przeprowadzenia tzw. "prywatyzacji" to będziesz wiedział, że 90% zakładów przemysłowych kupiono aby je zamknąć. Nieliczne pozostały w obcych rękach. Przypominam, o czym wiedzą nieliczni, że jeszcze na początku lat 90-tych ubiegłego wieku Polska była 4 krajem na świecie pod względem budowy okrętów cywilnych w tonażu. Stocznie polskie miały niezbędne narzędzia aby produkować znakomite, wytrzymałe i niedrogie jednostki na zamówienie całego świata. Jak jest obecnie każdy widzi. A już w sferze wojskowej jest to całkowicie jasne: zakaz posiadania własnych technologii. Przykład: Mesko. Mają możliwość budowy i rozwoju dobrych rakiet i co? Ano na Gromie i Piorunie się kończy. Czołgów nie wolno, okrętów nie wolno. Wszystko kupujemy z półki za kredyty, które i tak zaciągami w bankach z obcym kapitałem. Polska może być wiodącym producentem jabłek. I nic ponad to.

yy
środa, 21 października 2020, 22:01

Tak z ciekawości,kto z kim ustalał co możemy posiadać a co nie?Poproszę o konkrety bo to ciekawy wątek.

Davien
środa, 14 października 2020, 18:44

W PRL byliśmy taką potęgą gospodarczą, że opracowanie własnego silnika za każdym razem kończyło się zakupieniem licencji: Włochy (silniki FSO 1500), UK (Leyland z Andorii) i ZSRR (12-cylindrowe silniki W-2 pamiętające czasy T-34 produkowane w ZM Wola).

Spoko...
wtorek, 13 października 2020, 01:19

Simon Templar - jesteś dobrze poinformowany i/lub umiesz wyciągać prawidłowe wnioski z informacji ogólnie dostępnych przecież. Co niestety nie dotyczy większości tutaj obecnych. To prawda, że silnej Polski nie chce prawie nikt: ani Rosja, ani Stany, a zwłaszcza Niemcy. Nie licząc pomniejszych krajów. Dlaczego? Bo Polska z dużym potencjałem gospodarczym i militarnym zbyt szybko mogłaby się stać lokalną potęgą. I nie potrzebowała by żadnych sojuszów do obrony swojej niezależności. Niestety - tak się nie stanie, bo "polskie" polityczne miernoty, wspierane przez aktualne potęgi, dbają o zachowanie obecnego stanu. Bo inaczej też by straciły władzę - i dostęp do darmowego koryta.

m
czwartek, 15 października 2020, 12:03

Nie można nieustannie winić wszysktich wokół za wlasne niepowodzenia. Podstawowy problem tkwi w nas samych: bylejakość to drugie imię Polaków, a brak gospodarza jest widoczny dla wszystkich tylko nie dla nas samych. Armia nie może być wyjątkiem - skoro doszło do zmian ustrojowych należało roztropnie wykrozystać nagromadzony potencjał przemysłowy i majątek. Tak się nie stało, chociaż produkcja zbrojeniowa mogła stanowić jeden z motorów rozwoju i postępu: sprzęgnięcie fabryk i wyższych uczelni w celu wytwarzania nowoczesnych produktów przede wszystkim na eksport dałoby realne źródło dobrobytu. Jak mówić o okrętch wojennych, samolotach bojowych czy czołgach, jeśli nie produkujemy nawet nowoczesnych samochodów osobowych tylko gremialnie kupujemy używane w kraju będącym realnie naszym przeciwnikiem ? Jeżeli nie zbudujemy prwdziwych elit społecznych to następną niemiecką inwazję ludzie przyjmą z ulgą sypiąc im kwiaty pod gąsiennice / koła. Gdyby dziś jakakolwiek partia polityczna zechciała wyjść z UE, które zacieśnia integracje w interesie najbogatszych członków, przegrałaby każde wybory. Polski wzgledny dobrobyt ściśle wiąże się z obecnością obcego kapitału nad Wisłą i podwykonawstwem dla gospodarek zachodnich krajów UE, przede wszystkim Niemiec. Tymczasem w Polsce dopiero po 20 latach udało się sfinalizować program "Regina", a armaty plot. KDA 35mm dalej są tylko garażowane w kilku miejscach w Polsce do celów niekończących się "projektów", "analiz" - również od ponad 20 lat. Nawet w dziedzinie konstrukcji km-ów, gdzie jest określony potencjał wciąż "klepiemy" PK z kosmetycnzymi zmianami, a zakupy km-ów o zasilaniu tasmowym usiłowano realizować w Izraelu .... skonstruownaie nowoczesnego km w kalibrach 7,62x51 i 5,56x45 przerasta lokalnych inżynierów ? To kupmy gotowe belgijskie Minimi w obu tych kalibrach ....

Niuniu
piątek, 9 października 2020, 15:57

Powinno być jasno określone jakie wydatki zmniejszono aby dołożyć na wojsko i służby. I to w okresie zapaści budżetowej - brak ok 100 mld zł (oficjalnie). I co by tak naprawdę się zmieniło jeśli Polska zrezygnowała by całkowicie z posiadania wojska? Z NATO by Nas nie wyrzucili bo mamy strategicznie ważne dla USA położenie. A to czy Rosja nas napadnie czy nie nie zależy od posiadania przez Nas armii. Korzyści ekonomiczne, gospodarcze i cywilizacyjne oszałamiające. Budżet Polski to nie torba bez dna to dziurawy worek. Mamy oszałamiający dług - zaciągnięty za granicą i olbrzymie potrzeby w podstawowych dziedzinach życia. We wszystkich ważnych dla Nas wskaźnikach plasujemy się albo na końcu albo prawie państw Unii Europejskiej. Zwiększanie w tej sytuacj wydatków na wojsko i służby jest skrajnie nieodpowiedzialne i w efekcie doprowadzi do dalszego spadku bezpieczeństwa Polski. W XXI wieku suwerenność traci się z powodów ekonomicznych a nie militarnych. A My jesteśmy od całkowitego ubezwłasnowolnienia właśnie ekonomicznego - to założenie optymistyczne. Pesymistyczne to już tą niezależność straciliśmy.

rth
niedziela, 11 października 2020, 13:17

Rosję zniechęci do ataku tylko silna armia. Zbyt dotkliwe straty nie są brane pod uwagę. To loteria bo jeśli kraje NATO zechcą nam pomóc to po Rosji. Zostaje wojna jądrowa.

Piotr ze Szwecji
piątek, 9 października 2020, 12:39

51,8 mld zł wydaje się być sporo, lecz nie jest. WP potrzebuje zatrudnić niemal 100 tys dodatkowych ludzi w wojskach głównie lądowych. Zakupić nieistniejący sprzęt, którego drogi zagraniczny zakup jest zaskakująco tani z powodów drakońskich kosztów jego własnej krajowej produkcji wynikającej z technologicznego zacofania i zaniku przemysłowego (takiej przemysłowej atrofii). Już nie pisząc o tym, czy polska Zbrojeniówka jest w stanie finansowym nawet przyjąć transfer technologii zakupionych w ramach offsetu (patrz 1 część Wisły). 90 mld zł rocznie MON winien dostać w 2021 roku według mnie. Jeśli nie w ramach budżetu MON to choć poprzez doraźne rządowe zakupy, albo doraźne inwestycje w polską Zbrojeniówkę. Tutaj rad bym też widzieć zmiany kapitałowe z cudzoziemskiego na polski w firmach zbrojeniowych, jeśli duże sumy będą wydawane na zakup ich produktów (patrz Black Hawki czy Merliny i etc).

Piotr z Warszawy
sobota, 10 października 2020, 09:22

Kasa wydana na MON to kasa zmarnowana, trzeba inwestować w nowe technologie i naukę. Obecnie przykładowo matematyka szkoła podstawowa, za PRL-u twierdzenie Pitagorasa, czy Talesa było w klasie 5, obecnie jest w klasie 7. Liczby zespolone nie są w programie matematyki szkoły średniej, kiedyś były w 1 klasie szkoły średniej (profil matematyczny oczywiście). Wydajemy krocie na armię, a edukacja leży i kwiczy. "Królowa nauki" matematyka w polskim wydaniu leży na łopatkach, a obecni maturzyści nie wiedzą co to liczby zespolone i jak bez znajomości podstaw mają rozwiać nowe technologie. Dość marnowania kasy na wojsko i pompowanie jej do kieszeni koncernów z USA, czas inwestować w Polskę.

wert
poniedziałek, 12 października 2020, 18:41

jest potrzebne jedno i drugie. Odpuszczając WP możesz zainwestować w naukę i technologie które ktoś sobie zabierze po prostu. "Królowa" leży od dzisiątek lat, gdybyś nie zauważył. Ta ekipa jako pierwsza zaczęła przebąkiwać o wadliwym systemie kształcenia. Gowin to było dno ale Czarnek może coś tu zadziałać, jeżeli nie on to nikt

Piotr ze Szwecji
sobota, 10 października 2020, 11:54

Myślisz skąd się biorą nowe technologie? Wróżka magiczną laseczką stuka je wśród polskich inżynierów? Potrzeba jest matką wynalazków, a to wszystko zapewnia inwestycja w wojsko i w przemysł zbrojeniowy. Nowe technologie to wszystko pochodne tego co potrzeby wojska wymusiły. Cywilne społeczeństwo takich potrzeb nie miało i nie ma. Ludzie w kosmosie to nie pochodna kilku fantastów sci-fi wpatrzonych w seriale Star Trek, lecz potrzeby wojska do strzelania coraz lepszymi rakietami. Inwestowanie w WP i w polską Zbrojeniówkę to jest inwestycja w Polskę i w Polski przyszłość. Myślisz, że inwestowanie w naukę zbuduje w Polsce fabrykę po fabryce i uprzemysłowi magicznie Polskę? Do tego potrzeba kapitału, know-how i wiedzy, którą później nauka może uczyć uczniów. To dostajemy właśnie w ramach offestów przy zakupach. Problem tylko, że w istniejącej polskiej zbrojeniówce nie pchają się do cywilnej produkcji przemysłowej i to jest hamulec rozwoju naukowo-przemysłowego Polski. Nie tylko hamulec wysiłku zbrojenia w Polsce czy hamulec modernizacji. Patenty zaś trafiają do zamkniętych sejfów PGZ, Bumaru i etc i nie służą nikomu i niczemu w Polsce. Polska potrzebuje koncernu jak Mitsubishi czy Samsung w miejsce tej Zbrojeniówki. To wszystko wymaga inwestycji. Spytaj się PGZ czego potrzebują oni, a usłyszysz: doinwestowania.

Perun Shogun
sobota, 10 października 2020, 21:39

Panowie Piotrowie. Nie ilość a jakość. W UK liczby zespolone są dopiero na studiach (wszystkie są płatne) i jakoś najlepsi inżynierowie oraz najlepsi twórcy sprzętu są tutaj. Dziś właśnie przeczytałem sobie "Bill of MoD" Coś czego nie ma w Polsce. Wogóle! Jest tam rozpisane wszystko włącznie z ilością ataków rakietowych i ilością zużytych środków. Wszystko to przy progu podatkowym w przeliczeniu na polskie 50 000PLN (do tej kwoty mimo, że płacisz podatek co tydzień lub co miesiąc masz zwrot podatku). Tu wszystko jest policzone, przekalkulowane, dostarczone na czas bo robia to firmy prywatne, siły zbrojne są głównie zawodowe a nawet rezerwy są opłacane bo wszytko jest zaplanowene za wczasu a potem rozliczane co do pensa. Budżet w Polsce to dziura bez dna, MON to najlepsza instytucja do marnowania pieniędzy (bo wszystko jest tajne) a koncepcje są zmienane z dznia na dzień. Nie wiem kto to powiedział ale mam wrażenie że "Wypowiedzenie wojny USA i bezwarunkowa kapitulacja godzinę poźniej rozwiąże wszystkie polskie problemy" jest aktualne nawet dzisiaj mimo że od 89 mineło tyle lat.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 11 października 2020, 12:27

Niby NIK ma to wszystko sprawdzać... Na pewno przy pewnym stopniu transparentności już by pewne optymalizacje logistyczne byłyby wzięte pod ostry nóż krytyki. Na pewno generalnie w sektorze państwowym jest za wiele urzędniczej tajemnicy, której nie powinno być. Acz co się wojska tyczy to mnie bardziej interesuje jego sprawność. Oderwanie WP od bycia wojskiem garnizonowym (czyli takim papierowym tygrysem) to większy wysiłek inwestycji w poligony, dywizyjne bazy (których na razie nie mamy w Polsce) i oczywiście w sam sprzęt (modernizacja postępuje tutaj strategicznie, najbardziej palący brak w sprzęcie wpierw). Tak to widzę w każdym razie.

Danisz
sobota, 10 października 2020, 20:53

a za jakie nowe technologie odpowiada w Polsce wojsko w ostatnich dajmy na to 50-ciu latach? - czekam na 5 konkretów, jakichkolwiek namacalnych przykładów, które posunęły nasz rodzimy poziom techniczny i naukowy do przodu, a nie tylko standardowe u ciebie puste frazesy

deza
niedziela, 11 października 2020, 16:33

Podaj mi jakie byly zamowienia na 'odjechane' projekty :) Bo ciagniecie przez 30 lat jakiejs armaty a pozniej wykastrowanie jej z sieciocentrycznosci to sorry ale nie da to postepu technicznego. A co do rzeczy ktore sie okazaly sie efektem braku zamowien to wiemy - w polsce nie ma spawaczy ktorzy ogarniaja na prawde technologie spawania i nasze podwozia sie rozchodza na spawach.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 11 października 2020, 12:20

Zauważ, że frazesy są tylko w Polsce i to tylko dziś, kiedy całą cywilną produkcję Zbrojeniówki ukradli cwaniacy jak profesor Balcerowicz od transformacji gospodarczej Polski 1989-2016 i sprzedali za 1 grosz cudzoziemcom pod rozbiórkę. Ani COP ani GOP w okresie międzywojennym nie stały pustymi frazesami. Polska była przed Drugą Wojną Światową przez inwestycje w wojsko (stocznie, huty, fabryki przemysłu ciężkiego) produkowała własne lokomotywy, statki, samoloty i etc. Teraz zaś przypomnij sobie kiedy zlikwidowano fabrykę silników statków w Polsce? To była znana i sławna fabryka z Poznania. Ledwie około 10 lat temu. To, że idioci czynili ten frazes bieżący w Polsce nie oznacza, że uniwersalnie skuteczne rozwiązania nagle przestały być skuteczne. Rozwiązanie też jest proste. Nowe inwestycje w wojsko i przemysł cywilny wzorem COP i GOP. PGZ musi zrekonstruować swoją produkcję cywilną i potrzebuje inwestycji. Proste?

Olecki
poniedziałek, 12 października 2020, 09:11

PGZ musi? MON musi? Proste? Przede wszystkim nierealne przy "tych" ludziach przy władzy w MON i PGZ!! Jak to możliwe, że " nie daje się" skończyć od 2004 roku projektu Baobab? Skoro wojsko może kupi ich raptem tuzin (bo np. gąsienicowych Krotonów wojsko lata temu kupiło... 7 szt.) . Więc jaki to byłby problem choćby "ręcznie" wystrugac ten tuzin czy dwa? Jak? Ano tak, że "specjaliści" w MON od 2004 dokładają rok po roku kolejne absurdalne wymagania nie pozwalające HSW dokończyć tego rozstawiacza min. Tacy są decydenci, tacy specjaliści w MON. A powyżej jest "minister", ktory - skoro to trwa przez te -naście lat n i c z tym nie zrobił - jest takim samym nieudacznikiem lub takim samym sabotażystą. PGZ? Jeszcze lepsi "fachowcy"?! Za mały patrolowiec dla SG stocznia PGZ zażądała ponad 14 mln, gdy np. stocznia z Estonii nieco ponad 7 mln, a ostatecznie i na szczęście zbuduje go prywatna, stocznia z Malborka za równe 7 mln. PGZ musi piszesz? Proste piszesz? W życiu!!!

vvv
piątek, 9 października 2020, 14:22

a czemu nie 300 tys? :D my potrzebujemy miec zredukowane dywizje do 3 i wywalic do magazynow brdm-2, bwp-1, t-72m co pozwoli na osiegniecie ogromnych oszczednosci a te srodki przeznaczyc na zakup nowego i skutecznego uzbrojenia

Nope
poniedziałek, 12 października 2020, 09:13

My potrzebujemy mieć 5 dywizji. A nie 3. Żebyśmy mieli 3 to bardzo by chciała Rosja. Ty jak widasz bardzo byś chciał zredukować nam wojsko. Ciekawe.

Piotr ze Szwecji
sobota, 10 października 2020, 11:40

Dobre pytanie! Równie dobrze można byłoby spytać się czemu nie 2 mln? Nie? Odpowiedzią jest zasięg nowoczesnej 155 mm artylerii. Temu tylko 100 tysięcy. Poza tym część dywizji zmechanizowanych mogła by stać w rezerwie. Nowe i skuteczne uzbrojenie to jest właśnie to co mam na myśli. W sporej ilości tej wartości to nie tylko następne pokolenie sprzętu, który już jest, lecz też specjalistyczne uzbrojenie, które w Polsce nigdy nie było nawet produkowane ("lekkie" 7-8 ton, przenośne i składane haubice 155 mm dla przykładu), albo było dawno temu przed wojną i zagranica zazdrościła Polsce wręcz tych technologii jak dla przykładu polskie kutry desantowe. Hyundai Rotem dało interesujący projekt wejścia w kooperację z Koreą Południową w czołg następnej generacji, jak i transfer technologii na K2-PL do PGZ i Bumaru. Kosztowny co prawda, lecz K2 nie należą do najtańszych i technologicznie najprostszych czołgów na świecie. Sytuacja za wschodnią granicą Polski się destabilizuje, więc te 90 mld rocznie to absolutnie minimum co Polska potrzebuje na WP i na Zbrojeniówkę w ruinie. Według mnie w każdym razie od 2018 roku, kiedy Trump jasno powiedział w Warszawie o konieczności 4% PKB na WP powtarzając oceny Pentagonu. USA corocznie więcej inwestuje w amerykańskie wojsko niż te 4% PKB, a Polska ponoć nosi ambicje sojuszu z USA. Tylko, że nici z sojuszu z USA, jeśli Polska w jego ramach nic nie wnosi. Ot następny NATO balast u szyi amerykańskiego podatnika.

K.
niedziela, 11 października 2020, 10:26

Panie Piotrze , niech się Pan nie gniewa ale Pana komentarze są oderwane od rzeczywistości . Trzymanie paru dywizji na starym sprzęcie w rezerwie i 300 tys. armia .... Nie starczy Panu te 4% PKB na utrzymanie mięsa armatniego . Kolega VVV napisał całą prawdę , nie stać nas na utrzymywanie sprzętu który nie ma wartości bojowej , każda złotówka wydana na modernizację BWP-1 , T-72 to pieniądze wyrzucone w błoto . Kolejne 2% na armię , łatwo napisać ale realnie nikt tego nie zrobi . Nie stać nas na 300 tys. żołnierzy i 4% PKB na armię . Możemy za to racjonalnie wydawać to co mamy , bo to nie są małe pieniądze .

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 12 października 2020, 09:21

12 dywizji to około 120-160 tys żołnierzy. Do tego dochodzi 50 tys żołnierzy z innych wojsk. Zakładamy 4 dywizje w rezerwie (zwinięte do kadry i szkoleniowców), więc w sumie około 180 tys zawodowych żołnierzy. 300 tys masz na czas wojny i to jeno jeśli liczysz z WOT jako regularną lekką piechotą w miejsce WOT, co jest absolutnym idiotyzmem, bo Polska potrzebuje wojska terytorialnego a nie 4-5 dodatkowych dywizji mięska armatniego lekkiej piechoty. Rezerwa i WOT żyją z pracy w cywilu. W czasie pokoju realnie płacisz za niecałe 180 tysięcy żołnierzy. 4% PKB jak najbardziej jest więc realnym obciążeniem budżetu Polski. Co nie jest realnym obciążeniem budżetu to 6% na szkolnictwo czy 7% na Służbę Zdrowia i tutaj do tej pory nikt nie szuka oszczędności, tylko prywatyzuje szpitale, by jeszcze większe łapy położyć na tym państwowym groszu, a rodzice szkolnych dzieci utrzymują pasożyt spółki wydawnicze. Mamy 21 wiek, a polskiego intranetu nie ujrzałeś jeszcze w Polsce. MON powinien mieć budżet równy Służbie Zdrowia i nigdy mniejszy (tak jak w USA), a komu w Polsce się to nie podoba, ten winien szukać zamieszkania w Australii, hen z dala od europejskich wojenek światowych. Już 200 lat temu Polska Konstytucją 3 Maja uchwaliła stojącą 200 tysięczną zawodową armię zawodową. Myślisz, że położenie geograficzne Polski aż tak drastycznie się przez te 200 lat zmieniło?

K.
poniedziałek, 12 października 2020, 16:19

No właśnie chodzi o takie komentarze , rzucasz liczbami nawet ich nie sprawdzając . Obecnie wydajemy na służbę zdrowia niecałe 4,4% PKB , poziom 6% mamy osiągnąć w 2024 roku ( przez koronowirusa można to włożyć między bajki tak samo jak 2,5% na obronność bo w ciągu dwóch lat pożyczyliśmy 270 mld.złorych ) . Siedmiu procent nawet nikt nie rozważa a Ty piszesz , że tyle obecnie wydajemy . Nikt nam nie pożyczy tych pieniędzy , nie możemy się także zadłużać w tym tempie . Dlatego Twoje 4% na obronę jest odrealnione , Obecnie mamy 3 dywizję bo ta 4 jest czysto papierowa , to daje ok.100 tys. żołnierzy w sumie, przy obecnym stanie założenia są takie , że na wypadek W , po mobilizacji będzie do 400 tys. 12 dywizji wojsk lądowych ..... , kolego sprawdź sobie ile mają Amerykanie . Nasze położenie się nie zmieniło , tyle , że obecnie jesteśmy w UE i NATO .

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 12 października 2020, 19:36

Dziś w sumie mamy 40-50 tysięcy żołnierzy w wojskach lądowych. 3 stare dywizje to dywizje garnizonowe ze znikomym potencjałem bojowym, a dowodzone (patrz ćwiczenia Anakonda 2020) archaiczną taktyką Sowietów. Właściwie to ta nowo formowana dywizja, a wojska lądowe mają wojska na 4 dywizje plus parę brygad a nie ledwie 3, jest modernizowana do gotowości operacyjnej na przyszłym polu walki. Jako pierwsze są formowane w tej 4:tej dywizji dodatkowe jednostki artylerii, których nawet zupełnie brakuje w starszych 3 dywizjach. To budzi obawy o zdolność operacyjną tych 3 dywizji. Już nie pisząc o majestatycznych szturmach całą brygadą na bwp1 przez wielką rzekę pod gęstym ostrzałem 5 brygad artyleryjskich z Królewca, które obserwowaliśmy na ćwiczeniach Anakonda 2020. 40-50 tysięcy Polski nie obroni. Starczą 4 brygady wojsk zmechanizowanych i piechoty morskiej z Królewca by rozłożyć dziś te istniejące 3 dywizje na łopatki. Z tą taktyką. Z tym brakiem siły ognia. Jeśli WP ma walczyć nie na terenie 1 województwa, lecz na terenie 3 województw to i żołnierzy musi być proporcjonalnie więcej, czyli 120-160 tysięcy żołnierzy, tak jak sugeruję. Czyli około 12 dywizji w sumie.

K.
poniedziałek, 12 października 2020, 22:43

Jakie to niby nowe jednostki powstają w ramach tej 4 dywizji ? Jeżeli sprawdzić stany osobowe to mamy ledwie 3 dywizje , 4 to dywizja papierowa w skład której włączono istniejące jednostki . Od mieszania herbata słodsza nie będzie . USArmy ma 10 stałych dywizji , możesz sobie chcieć 12 ale to mrzonki , nic więcej . Jeżeli 11 Dywizja Kawalerii Pancernej to jednostka posowiecka to nie ma Pan pojęcia o czym pisze . To samo 12 . Na czym ma polegać ta elitarność 18 ? Jak chce Pan sfinansować 4% PKB na wojsko ? Tylko proszę nie pisać jakoś się da , bo deficyt pokazuje , że nie .

Piotr ze Szwecji
wtorek, 20 października 2020, 12:37

18 DZ formuje dowództwo, pułk logistyczny i dodatkowe kompanie w przekazanych do siebie jednostkach. Acz to nie koniec. To proces. WP w następnych paru latach będzie formował całe nowe związki taktyczne w ramach 18 DZ. Do 2026 roku 18 DZ będzie miała na swoim składzie tyle batalionów i pułków wsparcia, już o artylerii 155 mm na poziomie brygad nie wspomniawszy, jak żadna inna dywizja WP. To właśnie te 3 inne dywizje WP będą po 2026 roku reorganizować się do standardu 18 DZ. Plany dowództwa WP do tworzenia tych batalionów i pułków były przedstawiane w jednym artykule tutaj na tym portalu. Elitarność 18 DZ w tym przypadku oznacza, że dłużej nie będzie łatwym celem do zniszczenia i będzie miała dłuższy czas życia na polu walki niż pozostałe 3 polskie dywizje. Już nie pisząc o zwiększonym jej potencjale ofensywnym, bo 18 DZ nie będzie dywizją garnizonową dłużej. To nie będzie jak we Wschodniej Ukrainie polowanie 20 rosyjskimi bateriami artyleryjskim na 3 ukraińskie. Nie zwą 18 DZ przypadkiem już "żelazną" pomimo, że nie jest to pancerna armia, a jeno zmechanizowana? 4% PKB trzeba finansować, po prostu z powodu geolokalizacji Polski. Kwestią jeno jak można po stronie polskiego przemysłu i po stronie przychodów państwa to obciążenie lepiej znieść, czy poprawić. Rozwój przemysłowy poprzez neomerkantylizm Aleksandra Hamiltona. Metody znane z Niemiec, USA, Japonii, Korei Południowej i Singapuru z 19 i 20 wieku. PKB Polski na bazie 35 mln ludzi można kilkakrotnie zwielokrotnić w ciągu jeno 20 lat. Patrz dochód narodowy Korei Południowej. Plus wytrzymałość nerwowa na liberałów modlitwę "nie da się, amen!". Da się wszystko jak się chce.

K.
wtorek, 20 października 2020, 20:23

18 nie będzie tak rozbudowana i uzbrojona jak 11 , dostanie DYWIZJON 155 , sprawdź sobie ile ma 11 . Z założenia 18 miała być lekka , nowe ciężkie jednostki w jej składzie to bataliony czołgów zabrane od Podhalańczyków i z 11 , to nie jest budowanie nowych jednostek tylko przekazywanie sprzętu zabranego innym . Mają dostać nowe Rosomaki , Raki i Kraby ale do jednostek które już istnieją . Nowe to jednostki sztabowe , logistyczne i saperów ( ci ostatni są dla niej dedykowani ale nie wejdą w jej skład ) . To zwykły zlepek już istniejących jednostek który dostanie sprzęt uwzględniony w PMT . 18 to dywizja typowo garnizonowa , przekazanie Leo2 do Wesołej gdzie nie ma miejsca na zaplecze logistyczne , poligonów do normalnego szkolenia i garaży to zwykłe mydlenie oczu . Nie wyda Pan 4% na wojsko z prozaicznego powodu , nikt nam nie pożyczy tych pieniędzy na akceptowalny procent . Prosiłem aby Pan opisał ten proces w sposób merytoryczny a nie na zasadzie bo trzeba , jakoś to będzie ..... Nie będzie , bo to zwykłe chciejstwo bez realnych szans na realizację . Komu Pan zabierze te pieniądze ? Emerytom czy szpitalom ? A nie zapomniałem , na szpitale mamy wydawać 7% mimo , że nikt tego nie planuje ale Pana zdaniem to już fakt . Nie szkoda Panu czasu na pisanie takich rzeczy ?

sosh
niedziela, 11 października 2020, 21:55

Słuchaj, mamy około dekady na poprawienie zdolności bojowych i modernizację wojska, zanim ameryka skupi się na chinach. Jest to dla nas niewykonalne raczej, ale nie można nagle skasować całości starego sprzętu i z błogim uśmiechem oczekiwać przez kilka lat na zapełnienie tej luki, bo zostaniemy z przysłowiowym palcem w ... Zauważ, że jesteśmy w przededniu przesilenia i przebiegunowania na arenie międzynarodowej. Myślisz, że ktoś się przejmie kilkoma krajami europy środkowej? To nie ta liga! Prawdziwa polityka prowadzona jest za naszymi plecami. Zawsze można strefę wpływów przesunąc i oddać jak to miało miejsce w XX wieku.

K.
poniedziałek, 12 października 2020, 16:21

Serio ? No to dokonujemy kretyńskich zakupów bo za dekadę będziemy mieli trochę F-35 i jeszcze mniej Patriot . Myślisz , że przez dekadę rozpadnie się NATO ?

wert
poniedziałek, 12 października 2020, 16:19

ameryka JUŻ jest skupiona na chinach. Przesilenia i przebiegunowanie już trwa, dlatego choćby USA nacisnęły na Brytyjczyków żeby zrezygnowali z chińskiego 5G. W prawdziwej polityce BIEŻEMY udział bo EU Środkowa a dokładniej Polska, Rumunia i ew. Ukraina to klucze. Z kim będziemy trzymać ten będzie hegemonem światowym. Zadaj sobie tylko pytanie z KIM: albo chiny albo USA ew. "sojusz" od Lizbony do Władywostoku w trzeciej opcji. Oddanie, przesunięcie, może dotyczyć tylko naszych sąsiadów, to nasza najbliższa liga okręgowa. To nie ta liga!

deza
niedziela, 11 października 2020, 16:36

Problem w tym ze jesli to wyrzucisz to mozesz rozpuscic zmech do domu bo nie ma niczego w zamian a nikt niczego nowego nie dostarczy 'na juz'. Taka rzeczywistosc.

K.
poniedziałek, 12 października 2020, 16:25

Zmech może dostać ciężką wersję Rosomaka a za prawie 2 mld. możesz kupić trochę rasowych czołgów a nie pakować chłopaków w odmalowane trumny . Za pieniądze w odmalowanie BWP-1 możesz rozbudować HSW tak aby można produkować więcej niż 50 szt. Borsuka . Tak wydasz pieniądze na szmelc który nam nie pomoże . Lepiej przeznaczyć te pieniądze na rozwój .

wert
poniedziałek, 12 października 2020, 18:44

nasze potrzeby to 13 batalionów czołgów a "trochę" to możesz pomyśleć ile to kosztuje. Zwłaszcza gdy się nie ma nawet kogo do tego nowoczesnego czołgu wsadzić

K.
poniedziałek, 12 października 2020, 22:52

Co jest lepsze , w linii 300 odmalowanych T-72 o zerowej wartości bojowej czy kolejna brygada przezbrojona w nowoczesne czołgi ? Leo2 można kupić po modernizacji od niemieckiego przemysłu , mają ok.400 szt. Jeżeli ktoś woli inny kierunek to będą dostępne Abramsy wycofywane z USMC . Jeżeli chodzi o chętnych to łatwiej będzie ich poszukać do służby w nowoczesnym czołgu niż do złomu na który zmarnowaliśmy pieniądze bo doskonale zdają sobie sprawę co ich czeka w razie W .

qewrf
niedziela, 11 października 2020, 13:18

racja

Arek
piątek, 9 października 2020, 10:26

Z tego 2% na LPR 2% na slużby 2% na wspieranie zabytków sakralnych pomników itd jak było w ubiegłych latach.

Bursztyn
piątek, 9 października 2020, 10:23

Raz jeszcze inspektor wsparcia WYGRAN BUDŻETU CO ROK DOSTAJĄ MON 12MLD PLN I CO MAMY+?

Bursztyn
piątek, 9 października 2020, 08:26

15.6 mld pln na inwestycje ALE ZERO NA INWESTYCJE kontyngentu USA takich jak Lotnisko Starachowice,itd

Jakub
sobota, 10 października 2020, 00:03

Oczywiście chodzi ci o Strachowice ,Starachowice są trochę gdzie indziej.

Grredo
piątek, 9 października 2020, 01:36

A czy w końcu wystarczy na ppk dla Rosomaków, uzbrojenie ORP Ślązak, bsl dla Reginy czy pięć tysięcy nowoczesnych granatników?

Erwin
sobota, 10 października 2020, 18:37

Nie, nie wystarczy. Mordor w MON od lat pilnuje by WP nie dostało żadnego masowego skutecznego sprzetu ppanc, i żeby nasza artyleria była nieskuteczna na współczesnym polu walki. Kto uwierzy , że MON chce "dobrze" skoro już w 2012 Leonardo proponował wieże już zintegrowane ze Spike, a tymczasem "już" w 2019 MON zdecydowal ostatecznie by żaden Hitfist nie zostanie dozbrojony w żadne ppk. Jakie granatniki? MON miałby kupić coś przeciw rosyjskim czołgom? Nasz MON?

Marek
sobota, 10 października 2020, 09:15

Ile razy trzeba pisać, że do czasu wejścia ZSSW-30 Spike na Rosomakach nie będzie?

Danisz
sobota, 10 października 2020, 21:00

Ale czemu się pienisz? przecież kolega pisał o ppk dla Rosomaków, nie precyzował czy chodzi o ZSSW-30 czy HITFIST. Tak czy siak ma racje - w tej dekadzie w linii prawdopodobnie nie będzie ani tego, ani tamtego...

Logistyk
piątek, 9 października 2020, 00:37

To by się zgadzało. Dużo zakupów ale mało istotnych dla obrony kraju. Kruk, Orka i podobne programy leża i kwiczą. Homary odległe, Kryle odległe, broń p/panc produkcji krajowej odległa albo żadna, zasięg artylerii do 42km, tysiące dronów w WP to marzenie ściętej głowy...

Bursztyn
czwartek, 8 października 2020, 22:43

16 mld pln na infrastrukture Ciekawe Bo zero na żądania amerykanow Lotnisko poligon etc

xiomm
czwartek, 8 października 2020, 21:13

Jak to dobrze, że polskie wydatki na obronę nie zależą od ceny ropy na światowych rynkach. ;)

lol
piątek, 9 października 2020, 10:22

Zaleza od cen ropy tak samo jak i kazdego innego kraju ktorego gospodarka bazuje na ropie naftowej badz w powaznym stopniu jest zalezna od ropy. Ale by to zrozumiec trzeba miec nieco rozumu w glowie, a nie tylko pluc bezmyslnie jadem na ruskich, bo do nich piles czyz nie, w zupelnie bezpodstawny i wynikajacy z megalomani sposob...

Danisz
sobota, 10 października 2020, 21:05

nie pleć, bo niskie ceny ropy mają akurat pozytywny wpływ na polską gospodarkę (no może poza górnictwem) więc beka z krajów takich jak Rosja, Wenezuela czy AS - czyli takich które są całkowicie zależne od światowych cen tego surowca - jest jak najbardziej na miejscu

dim
czwartek, 8 października 2020, 21:10

Jak co roku jest tu nażąglowane terminami fachowymi, ale propaganda niezgodna z prawdą ekonomiczną. Do rzeczy: 15,64 mld zł to wydatki majątkowe przeznaczone głównie na realizację inwestycji i zakupy inwestycyjne resortu obrony narodowej. - Jakie "inwestycje" ? Autorzy wyszczególnienia pomylili inwestycje, czyli wydatki przekładające się na produkcję towarów i usług (uwaga !) przeznaczonych na sprzedaż, by uzyskac za nie wpływy. Lub niosące oszczędność w wydatkach, ze zwykłymi OBCIĄŻENIAMI, kosztami funkcjonowania. Gdy płacę za czynsz i za prąd, to nie jest inwestycja. Gdy odmalowuję mieszkanie, to też nie inwestycja, chyba że owo mieszkanie jest na wynajem. Buduję garaż ? - koszty utrzymania auta, a nie inwestycja. Kupuję auto do pracy zawodowej ? - i to jest dopiero inwestycja. Gdyż oto pozyskuję narzędzie, służące następnie wytwarzaniu zysku. Ale czytajmy dalej: 9,58 mld zł to wydatki na zakup usług remontowych, zdrowotnych, telekomunikacyjnych i pozostałych oraz na zakup materiałów i wyposażenia, sprzętu i uzbrojenia, energii oraz środków żywności. - to KONKRETNIE ILE z tego na zakup uzbrojenia, a ile na zakup "sprzętu" czy żywności ? Czyli przedstawia się budżet tak, by nic absolutnie nie można było zeń zrozumieć konkretnie. Widzymy tylko efekty. I płaczemy - obronność niemal nie istnieje !

chehłacz
piątek, 9 października 2020, 11:28

KOSZT MONu to INWESTYCJA w bezpieczeństwo narodu ROTFL

dim
niedziela, 11 października 2020, 06:59

Ale wyjaśnij to czytelnikom, że skrót ROTFL oznacza tarzać się ze śmiechu. Dla mnie nie jest to śmieszne, wygląda jak marnowana czy nawet szabrowana masa forsy, a obronności nie widać.

Marek1
piątek, 9 października 2020, 08:38

Nareszcie ktoś zauważa FAKTY starannie maskowane poprzez żonglowanie kwotami przez "speców" z MON. Panowie z Klonowej robią WSZYSTKO, by wydając jak najwięcej realnie jak najmniej wzmocnić zdolności WP.

Paweł P.
piątek, 9 października 2020, 22:30

... albo robią wszystko aby tę tendencje odwrócić, raz na zawsze.

sobota, 10 października 2020, 18:42

Chyba śnisz!

wert
sobota, 10 października 2020, 14:09

normalny człowiek któremu zależy na WP doceniłby dorzucenie 3 mld na sprzęt, sumy która jeszcze niedawno znacznie przekraczała CAŁOROCZNE wydatki ale oczadziałym nie dogodzisz bo łoni wią i umią. Żenujące

dim
niedziela, 11 października 2020, 06:43

I skąd wiesz, że na sprzęt ? Suma wydatków na sprzęt jest przecież ukrywana ?

Perun Shogun
sobota, 10 października 2020, 21:54

"Dorzucono": 1. Bez planu 2. Z dodrukowanych pieniędzy (dziura budżetowa) 3. Na agencje badawcze - nie na sprzęt Ale jak ktoś ślepo patrzy na obecny rząd i MON to podanie sufitowych wartości i brak rozliczeń z poprzednich lat zadowala go w zupełności. Cóż może bez sensu narzekam bo nie jestem polskim obywatelem i to nie z moich pieniędzy te fanaberie ale nadal mam tam rodzinę i widzę jak im ciężko.

Danisz
sobota, 10 października 2020, 21:16

to jeszcze powiedz na co konkretnie pójdą te 3 mld - bo nie jest sztuką wyrzucić je w błoto pt. "modyfikacja T-72M1" sztuką jest wydać je tak, by wzmocnić obronność naszego kraju. jakbyś miał wśród znajomych choćby jednego mundurowego - i to w sumie nieważne czy marynarza, łącznościowca czy np. specjalsa, to byś wiedział, że wojsko polskie to skansen, wazeliniarstwo i parady, a 5 ostatnich lat mimo rosnących wydatków tylko pogłębiły ten stan. ale jak się nie ma argumentów, to zawsze można rzucać epitetami w rodzaju "oczadziałych" od czego jesteś tutejszym specem

wert
poniedziałek, 12 października 2020, 15:57

nie było kasy przy zaniedbaniach liczonych w dziesięcioleciach, było ok. Jest kasa, kupują, modernizują, przywracają do życia żeby wojsko nie leżało na kojo? Też źle, jeszcze gorzej. Żenada. Co tu tłumaczyć jak dla Ciebie "modyfikacja T-72M" to błoto. Lepiej żeby czołgiści popychali na poligonie taczkami z kijami od szczotek

Gras
czwartek, 8 października 2020, 20:26

Super to wyglada na pierwszy rzut oka. Ale to co jest największą bolączką naszej armi czyli stary postsowiecki sprzęt który jest do wymiany przeznaczymy 15mld same wynagrodzenia i emerytury to 20mld. Trochę to smutne niby 2.1 % A pełna modernizacja uzbrojenia jeszcze daleko przed nami.

Jato
czwartek, 8 października 2020, 18:38

Ja porównam tylko dwa wydatki. Budżet IPN w roku 2020 - 423 mln zł. Pieniądze przeznaczone w roku 2020 na PMW - 723 mln zł. A może należy zaproponować rządzącym, by to IPN bronił Polskę na morzu, a wszystkie polskie okręty w ramach oszczędności, należy zezłomować ? Obawiam się, że w przyszłym roku skala tych wydatków będzie podobna. A tak na marginesie, co IPN, rok do roku, robi z tak ogromnym budżetem ? Niestety, nie da się ukryć, że już na pierwszy rzut oka widać, iż wydatki i te na IPN i te na PMW są postawione na głowie. A takie porównania można mnożyc. Dlatego nie należy się cieszyć przed czasem, bo na papierze wszystko wygląda ładnie, a później sie okazuje, że już tak ładnie nie jest.

Milwaw
poniedziałek, 12 października 2020, 18:47

IPN bardzo potrzebny i warto by dalej prowadził badania i strzegł prawdy historycznej a to nie podoba się zapewne Rosji jak i Niemcom! Praca intytutu będzie bardzo owocna w przypadku wyegzekwowania reparacji wojennych w międzynarodowym trybunale. Co do Marynarki Wojennej to nakłady na jej modernizację i utrzymanie powiny być kilkukrotnie wyższe, gdyż nasze interesy morskie wbrew pozorom są coraz ważniejsze a MW powinna zapewniać im ochronę plus oczywiscie granic stref morskich. Jako przykład podam fakt, że tylko wpływy budżetowe z handu morskiego za 2018 lub 19 rok wyniosły blisko 40mld zł, do tego dodać bezpieczeństwo energetyczne kraju: gazoport w Świnoujsciu, naftoport w Gdańsku, gazociąg Baltic Pipe oraz platformy wiertnicze na Baltyku czy przyszłe morskie farmy wiatrowe oraz działalność działających stoczni i ich kooperantów. Jest czego chronić a obecnie MW strasznie zaniedbana i niedoceniana przez długie lata.

Marek1
piątek, 9 października 2020, 08:41

Propaganda kosztuje. A że jest ona w RP obecnie rozdęta do monstrualnych rozmiarów, to i partyjne cwaniaki pchają tam ogromne pieniądze. Czy w ogóle KTOŚ sprawdza na co konkretnie banda rządowych historyków i prokuratorów wydaje corocznie ponad 400 mln PLN ??

Danisz
sobota, 10 października 2020, 21:17

w punkt!

Lewandos
piątek, 9 października 2020, 15:39

Ciekawe tylko, że Panowie wypowiadający się powyżej nie dostrzegają, że IPN to budowanie morale... woli obrony... bez, którego nie będzie nawet partyzantki... A do tego sposobu walki, warto się przymierzać mając taką, a nie inną górkę pieniędzy i głębię operacyjną... oraz demokratów, którzy lada chwila mogą przejąć władzę u sojusznika...

dim
niedziela, 11 października 2020, 06:49

Wiesz, od chwili, gdy przeczytałem ten stos fałszerstw historycznych, zawartych w uzasadnieniu IPN, czemu usunąć napis z głazu - pamiątki po szpitalu greckim w Dziwnowie... nie mów mi o morale. W szczególności, historyk z IPN "wyjaśnia" tam, że Grecy walczyli przeciw legalnemu i demokratycznemu rządowi. Historyk "nie wie", że przed wyborami dokonano ponad 1.100 mordów, zawsze na jednej stronie, ponad 5.000 zranień, w trakcie nieściganych przez władze napaści na lokale wyborcze, dwa mocarstwa z czterech wycofały się z udziału, jako obserwatorzy uczciwości wyborów, a 3/4 składu niższej kadry armii rządowej, stanowili byli hitlerowcy greccy z "Batalionów Bezpieczeństwa", w czasie niedawnej wojny jeszcze oficjalnie uznani przez aliantów za zbrodniarzy przeciw własnemu narodowi. A wszystko to znajdziesz w opracowaniach czołowych historyków zachodnich. I ty tu piszesz o "podnoszeniu morale" przez IPN ? By podnosić morale, samemu należy przestrzegać elementarnej etyki historyka.

Podwóz
wtorek, 13 października 2020, 11:30

Czy może Pan wymienić czołowych historyków Zachodu?

dim
środa, 14 października 2020, 18:30

W poście sprzed chwili wymieniałym tylko tych, których czytałem osobiście. Ale jeśli zajrzy Pan np. do przypisów hasła "Wojna domowa w Grecji", polskiej Wiki, tam jest tych prac i autorów podanych znacznie więcej. A hasło, pod kątem rzetelności, cały czas nadzorowane było przez ówczesną przewodniczącą sądu koleżeńskiego, polskiej Wikipedii. Bo faktycznie - ludzie nasłuchali się mitów propagandy obu mocarstw (Rosji i Wlk. Brytanii), do tego jeszcze mitów komunistycznych i antykomunistycznych, gdy faktycznie ELAS był najbliższym odpowiednikiem polskich Batalionów Chłopskich i to w stronę A.K.

Danisz
sobota, 10 października 2020, 21:21

takimi ogólnikami jak "budowanie morale" można uzasadnić każde marnotrawstwo i złodziejstwo - może podaj kilka KONKRETNYCH przykładów działań IPN które przyczyniły się do pozytywnej zmiany postaw naszych żołnierzy czy obywateli?

sobota, 10 października 2020, 18:43

Ciekawe, że pomijasz że "budowanie morale" kosztuje aż połowę kosztów Marynarki.

Marek
sobota, 10 października 2020, 13:32

Gdyby tego nie robiono, jegomościów takich jak tutejszy "Niuniu" byłoby o wiele więcej. Ba, niebawem wciśnięto by nam kit, że to Polska odpowiada za wybuch Drugiej Wojny Światowej i Holocaust. Z wszystkimi tego konsekwencjami z finansowymi włącznie.

Pl21
poniedziałek, 12 października 2020, 18:14

Racja!

Krzys
poniedziałek, 12 października 2020, 12:20

Aż trudno uwierzyć, że można być takim "wyznawcą" IPN.

wert
poniedziałek, 12 października 2020, 16:00

naród bez historii umiera. Jak nie rozumiesz to się zastanów choćby nad polityka izraela. Jak Ci za dlaeko to sowietów lub niemiec lub nawet USA

Wojciech
czwartek, 8 października 2020, 16:40

Jak najszybciej wprowadzać borsuki, kraby, raki i systemy sona.

Niuniu
czwartek, 8 października 2020, 15:53

Super. Naprawdę się cieszę. Nareszcie Polska Armia z pełną mocą będzie mogła bronić Nasz Kraj przed największym zagrożeniem dla życia i zdrowia Obywateli - CORONOVIRUSEM. Nie mamy lekarzy, nie mamy miejsc dla zarażonych w szpitalach, nie mamy lekarstwa dla chorych, nie mamy szczepionki na grypę i na pewno nie będziemy mieli szczepionki na coronovirusa. Ale będziemy przynajmniej mieli świetnie wyszkolone, wyekwipowane, uzbrojone i liczne wojsko wsparte pospolitym ruszeniem (w skrócie WOT) które będzie Nas bronić. Tego Ja i zdecydowana większość społeczeństwa oczekujemy od Naszego Rządu i Prezydenta. To jest jedynie właściwa droga.

wert
piątek, 9 października 2020, 22:45

wystarczy że będzie bronić przed neomarksistami których jak widać jeszcze sporo jest

gegroza
czwartek, 8 października 2020, 18:11

Za to będzie nas bronić przed atakiem Rosji, który jest tak prawdopodobny jak z Czech czy Ukrainy. Przynajmniej na dziś

rozbawiony
niedziela, 11 października 2020, 13:58

Nasza armia w takim stanie jak jest obecnie / dzięki kolejnym fachowcom z MON-u w przyszłości niewiele się zmieni / przed żadną Rosją nas nie obroni , nawet do czasu odsieczy z strony NATO . Co do znikomego prawdopodobieństwa ataku z strony Rosji nie był bym tak pewny . Jeśli nie teraz gdy USA dopiero zaczynają nadrabiać zapóznienia i zbroić się na potęgę to kiedy ? A kraje naszego regionu poza może nieudolnie modernizowanym WP też się intensywnie zbroją . Więc jeśli Rosja ma w ogóle w planach agresję wobec Polski czy krajów bałtyckich bądz Ukrainy co mniej prawdopodobne to teraz jest to jak najbardziej możliwe .

ciekawy
piątek, 9 października 2020, 10:45

Który kierunek jest więc bardziej prawdopodobny, mądralo? Może żaden i armię należy zlikwidować?

Artur
czwartek, 8 października 2020, 17:35

Kuku Namunie, nie Niuniu. To nie są jedyne pieniądze w budżecie. Chcesz lepszej służby zdrowia, to trzeba ją przyzwoicie zreformować - a partia która się na to zdecyduje z bata przegrywa następne wybory. To samo z oświatą i innymi, społecznie wrażliwymi resortami.

Bobek
czwartek, 8 października 2020, 14:27

Cóż, dotrzymują słowa. Ciekawe czy ci co mówili, że "się nie da" teraz przeproszą?

Danisz
sobota, 10 października 2020, 21:29

pierwszy raz od upadku komuny mamy w kraju recesję, a ty wierzysz w bajki o tym, że wszędzie spadnie, ale w wojsku wzrośnie? ale spoko - jak w przyszłym roku da się po wielu latach kupić ppk, drony, BMS czy inne niedrogie, ale niezbędne wyposażenie, którego ci nieudacznicy nie potrafią kupić od 5 lat - tak - wówczas przeproszę

pinio
czwartek, 8 października 2020, 14:54

Brawo, wydamy je na malowanie T-72 z przebijalnością 300 mm i klepanie 50-cio letnich BMP-1 - zamiast masowej produkcji Borsuka :D

J
czwartek, 8 października 2020, 15:15

Nie pisz Waść głupot jak mały Jaś z piaskownicy.

dim
czwartek, 8 października 2020, 21:15

On nie pisze głupot, to Ty nie rozumiesz ! Spróbuj doczytać się z tego budżetu ile konkretnie pójdzie na zakupy uzbrojenia ? Albo chociaż czy wzrosną, czy zmaleją ? Panowie z MON pochłaniają 50 publicznych miliardów, ale ani myślą zdradzić, jak się nimi rozporządzą.

wert
sobota, 10 października 2020, 14:15

mundry inaczej nie potrafi dodać 3+. Jemu wychodzi mniej. "Te środki będą do dyspozycji MON do czasu wyczerpania pełnej puli, bo dzięki skierowaniu do Funduszu Modernizacji nie wygasną po zakończeniu bieżącego roku budżetowego. Dzięki temu(..) proces modernizacji będzie mógł być realizowany". Jeszcze parę lat temu kasa wracała niewydatkowana. Komu pan służysz panie dim?

dim
niedziela, 11 października 2020, 06:55

Insynuacje sobie daruj i nie obrażaj ludzkiej inteligencji. Budżet NIEUJAWNIONY ani w ogólnym zarysie, mnie nie przekonuje. Patrzę i porównuję z innymi krajami, które "wydają mniej", ale kupują więcej.

wert
poniedziałek, 12 października 2020, 22:51

"Budżet NIEUJAWNIONY" dla niekumatych. Inteligencję obraża nieumiejętność sięgnięcia chociażby do wyników kontroli NIK ale dla pana dim Sejm z pewnością zmieni prawo, zasady budżetowe itd. a DF to opublikuje zgodnie ze "wskazówkami". Wystarczy mundry post

Irina Slavina
czwartek, 8 października 2020, 14:15

Brawo! Nie szczędzić grosza na naszych chłopaków, rozsądnie gospodarować (tu może być ciężko) i niech SZ RP rosną w siłę!

zeus89
czwartek, 8 października 2020, 14:10

No i kolejne 50MLD, które rozpłyną się nie wiadomo gdzie.

J
czwartek, 8 października 2020, 15:17

Dla laików i leni, którym nie chce się zajrzeć do dostępnych danych to zawsze będzie tajemnica.

dim
czwartek, 8 października 2020, 21:17

A zdradź ile konkretnie przeznacza się na zakup uzbrojenia ? Gdyż z tego tu artykułu zupełnie nic nie wynika. "Uzbrojenie" włączono do jednej kwoty z zakupami m.in. żywności. Jeszcze bardziej rozmyślnie zaciemniać obrazu już się chyba nie da ?

zeus89
czwartek, 8 października 2020, 15:35

Mówiąc nie wiadomo na co mam na myśli, że wydamy co do grosza, a nowego sprzętu będzie może na paradę. Naprawdę ciężko wymienić coś namacalnego co udało się zrealizować.

CoRazBardziejMartwiMnieTo
czwartek, 8 października 2020, 13:29

"Przyjęty przez Sejm projekt tegorocznego budżetu zakłada zwiększenie wydatków na obronę narodową o 3 mld zł, więc łączna pula pieniędzy do dyspozycji resortu obrony zwiększy się z 49,9 do 52,9 mld zł."

Dr.House
czwartek, 8 października 2020, 13:05

Minimum jakie powinno być to 2,5 % w 2021, 3% w 2025.

Danisz
sobota, 10 października 2020, 21:51

a w 2028 powinno być 6% - i wszystko na nieopłacalny węgiel, niesprzedawalną wieprzowinę z ASF, na drogi lokalne w gminach w których nie ma żadnego obiektu militarnego, ale za to sporo radnych z PiS, na największą w Europie orkiestrę wojskową i największą liczbę kapelanów polowych, na śpiewające ławeczki, na radiowozy i nowe polewaczki dla policji, a przede wszystkim na komisję smoleńską i przynoszące miliardowe straty państwowe spółki zbrojeniowe - masz rację Doktorze Hałs - zamiast na edukację, medycynę czy nowoczesne technologie powinniśmy co raz więcej kasy pakować w błoto!

Mateusz
czwartek, 8 października 2020, 12:24

ciekawe czy kupią satelite wojskowego

Marek1
piątek, 9 października 2020, 08:46

A PO CO ?? Wszak USA ma ich mnóstwo i zawsze chętnie rozpatrzy pokorne prośby "sojusznika"o dane

rety
czwartek, 8 października 2020, 14:55

Chłopaki z PGZ zbudują satelyte z puszek po konsyrwach, będzie gotowy za 20 lat.

Dr.House
czwartek, 8 października 2020, 12:22

W wydatkach nie ma kwoty na zakupy uzbrojenia ?

Guru
poniedziałek, 12 października 2020, 21:28

MON miałby kupić broń? Dla WP? Żarty? Ważne są "przecież" np. mundury tropikalne... zamiast ciepłej bielizny. Ważne są samoloty transportowe, albo nawet tankowce powietrzne ale już nie samoloty rozpoznania elektronicznego czy ZOP. Ważnych jest 6 holowników, ale już nie remonty napędów Orkanów czy "przypalonego" Orła. Kupili NSM, ale "zapomnieli" dać im rozpoznanie poza horyzontalne. I tak oto MON "dba" o uzbrojenie czy modernizację dla WP!! Albo raczej by takie nie trafilo do WP. To MON jest źródłem zacofania technicznego WP. To o c z y w i s t e.

Adam
czwartek, 8 października 2020, 11:51

Tegoroczny przewidywany deficyt to już 110mld. Ale co tam. Dodrukuje się.

Tomasz33
czwartek, 8 października 2020, 13:17

Ten artykuł podaje inne i bardziej dokładne dane. Inne kraje też mają deficyt. Polska ma go m.in w związku z tarczą dla firm itp. Ale pieniądze z UE w postaci darowizn i pożyczek załatwią sprawę. W czym problem?

Danisz
sobota, 10 października 2020, 22:06

ano w tym problem drogi ekspercie "od zaklinania rzeczywistości", że mamy pierwszą w Polsce recesję od upadku komuny (choć to nie pierwszy światowy kryzys), albo w tym, że te zapowiedzi rządu są tak samo wiarygodne jak niedawne twierdzenia, iż w październiku dojdzie do wypłaszczenia nowych przypadków na poziomie 2000 dziennie, albo że gospodarki Niemiec, Francji czy USA czyli nasi główni partnerzy gospodarczy wysyłają bardzo złe sygnały nijak mające się do zapowiedzi PiSu o +4% PKB w 2021 r., albo że w owych niespełna 100 mld deficytu nie ma znacznie większych sum pustych pieniędzy wydrukowanych przez Glapińskiego i wprowadzonych na rynek przez BGK - tylko w kwietniu było tego 78 mld zł - tego nie będą spłacały nasze dzieci, tylko my sami - jak nie gotówką to inflacją. Grecja zbliża się wielkimi krokami, a pan Tomasz się cieszy, że "Inne kraje też mają deficyt" - brawo ty!

bob
czwartek, 8 października 2020, 20:43

jak je dostaną. z drugiej strony nie wstydzą się brac od tej niedobrej unii? ;)

Tomasz33
piątek, 9 października 2020, 09:54

Inni też się nie wstydzą a mają podobne problemy z praworządnością np Węgry, Hiszpania itp. Poza tym sama UE tego nie blokuje bo są rózne zdania na ten temat.

bob
piątek, 9 października 2020, 18:33

jest kilka państw z probemami praworządności ale akurat Polska i Węgry biją inne na głowę,prawdopodobnie zablokować środki unijne będzie można większośćią głosów a nie wetem jednego kraju,także róznie może być

Marek
sobota, 10 października 2020, 13:28

Rozumiem, że ty z tego towarzystwa, które uważa, że takie kraje jak Polska i Węgry mają potulnie robić to, co Niemcom pasuje? Bo do tego właśnie i niczego innego więcej sprowadza się cyrk dotyczący praworządności.

Tomasz33
sobota, 10 października 2020, 09:39

NIe przesadaj. Są jeszcze kraje które do Polski i Węgier nie mają startu w tym względzie, czyli większość krajów na wschodzie.

K.
sobota, 10 października 2020, 17:42

No ale one nie są w UE . My jesteśmy mentalnie ( oczywiście tylko część społeczeństwa ) nadal bliżej wschodu niż zachodu . Przykre to ale prawdziwe .

Polak z Polski
czwartek, 8 października 2020, 11:19

Przez spadek PKB zamiast przyrostu wydatków na obronę będziemy mieli spadek.

Darek
czwartek, 8 października 2020, 13:00

Dodatkowe 3 mld zł powinno to skompensować....

konik
czwartek, 8 października 2020, 14:57

3 mld w tym roku - ten artykuł dotyczy 2021 - czytasz ze zrozumieniem?

Bono
czwartek, 8 października 2020, 19:34

A 2021 będzie jakiś spadek?

Tweets Defence24