Analizy MON ws. Orki. Morskie plany rakietowego odstraszania

25 listopada 2018, 14:27
Kobben Dura
Fot. M. Dura.

Wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz poinformował w odpowiedzi na poselską interpelację, że w sprawie zakupu nowych okrętów podwodnych nadal trwa faza analityczno-koncepcyjna. Brak decyzji w sprawie programu Orka powoduje, że budowa polskiego systemu odstraszania oddala się w czasie i nie wiadomo kiedy będzie realizowana. Okręty podwodne z rakietami manewrującymi miały być częścią „Polskich Kłów”, zapewniającą elastyczność i pełną autonomię użycia.

Pomimo wielokrotnych deklaracji o priorytetowym traktowaniu przez MON kwestii zakupu okrętów podwodnych nowego typu Orka, realizacja tego programu nadal się nie rozpoczęła. Od co najmniej sześciu lat (od 2012 roku) trwają analizy, ale faza analityczno-koncepcyjna nadal nie została zakończona, co potwierdził w odpowiedzi na interpelację posła Pawła Pudłowskiego wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz.

W odniesieniu do programu o kryptonimie ORKA, który dotyczy pozyskania okrętów podwodnych nowego typu, aktualnie jest prowadzona faza analityczno-koncepcyjna. Ma ona posłużyć wypracowaniu optymalnych decyzji w przedmiotowym zakresie, zarówno dla polskiej armii, jak i polskiego przemysłu zbrojeniowego

wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz

Odkładanie decyzji w sprawie Orki powoduje nie tylko stopniową utratę zdolności Marynarki Wojennej, ale też odsuwanie w czasie budowy polskiego systemu odstraszania, któremu jeszcze w poprzedniej kadencji parlamentu nadano nazwę „Polskie Kły”. O skuteczności systemu miało przesądzić połączenie trzech wzajemnie uzupełniających się elementów. W jego pierwotnym założeniu, w skład „kłów” powinny wchodzić, obok myśliwców F-16 z pociskami JASSM i systemu artylerii rakietowej Homar, właśnie okręty podwodne uzbrojone w rakiety manewrujące.

Te ostatnie miała charakteryzować pełna autonomia w decyzji o użyciu broni odstraszania, a także duża odporność na oddziaływanie przeciwnika i elastyczność. Okręty z napędem niezależnym od powietrza, pozostając pod wodą, miały być zdolne do rażenia punktowych celów na terytorium przeciwnika, w odległości nawet ponad 1000 km od pozycji tych jednostek.

Te założenia potwierdził zainicjowany przez kierownictwo MON, które objęło resort po ostatnich wyborach parlamentarnych Strategiczny Przegląd Obronny. Dlatego też SPO rekomendował traktowanie okrętów podwodnych jako priorytetu modernizacji Marynarki Wojennej. Można więc mówić o pewnej kontynuacji, przynajmniej jeśli chodzi o założenia wprowadzenia okrętów podwodnych.

Polskie Kły miały być systemem, który zapewni Warszawie potencjał odstraszania przeciwnika poprzez uzyskanie możliwości uderzeń na cele w głębi jego ugrupowania, za pomocą narodowego potencjału (bez konieczności zwracania się o wsparcie NATO). Broń precyzyjnego rażenia mogła być wykorzystywana do zwalczania ważnych celów wojskowych (np. punktów dowodzenia), ale też innych elementów infrastruktury krytycznej.

Myśliwce z pociskami JASSM dają dodatkową zdolność na już posiadanej przez Wojsko Polskie platformie, ale możliwości ich zastosowania ogranicza np. przywiązanie do stałych baz lotniczych. Z kolei naziemny system Homar będzie dawać możliwości uderzeń na cele do 300, czy w perspektywie nie więcej niż 500 km, jego zadaniem jest też działanie na korzyść wojsk. Okręty podwodne miały natomiast zapewnić element trudny do wykrycia, o dużej zdolności przetrwania i całkowitej suwerenności w użyciu uzbrojenia dalekiego zasięgu. Dysponowanie przez Polskę możliwością autonomicznego zwalczania celów w głębi terytorium przeciwnika za pomocą trudnego do wykrycia i zniszczenia systemu może wywrzeć wpływ nie tylko na kalkulacje potencjalnego przeciwnika, ale też na sposób, w jaki do deeskalacji konfliktu będą dążyć państwa sojusznicze.

Połączenie wymienionych środków, wraz z systemem rozpoznania, dałoby duże zdolności skutecznego oddziaływania na potencjalnego przeciwnika i tym samym wydatnie zwiększyło zdolności odstraszania. Obecnie najbardziej zaawansowane jest wprowadzanie pocisków JASSM (kontrakt na rakiety o większym zasięgu zawarto w 2016 roku), program Homar zmienił formułę i pierwszy dywizjon będzie pozyskany bezpośrednio od rządu amerykańskiego, złożono już stosowny wniosek. Natomiast zakup okrętów podwodnych z pociskami manewrującymi jest na dużo wcześniejszym etapie – nadal jest bowiem w fazie analityczno-koncepcyjnej, co de facto oznacza, że nie określono jeszcze ostatecznego sposobu oraz ram czasowych i finansowych pozyskania okrętów.  

Dzieje się tak pomimo, iż kierownictwo MON w rządzie Zjednoczonej Prawicy wielokrotnie deklarowało, że zakup okrętów podwodnych będzie traktowany priorytetowo. W wywiadzie dla Defence24.pl w przededniu szczytu NATO w Warszawie ówczesny szef MON Antoni Macierewicz wymienił okręty podwodne jako jeden z dwóch najważniejszych priorytetów modernizacji.

Z kolei na początku ub. r. minister Macierewicz zapowiedział, że kontrakt na nowe okręty podwodne zostanie zawarty w 2017 r. Wiosną tego samego roku upubliczniono informacje o wynikach SPO wskazujących na położenie nacisku na okręty podwodne w procesie modernizacji Marynarki Wojennej. W grudniu 2017 roku MON deklarował, że kierunkowa decyzja dotycząca budowy nowych okrętów – wybór oferty spośród trzech (francuskiej, niemieckiej i szwedzkiej) zostanie podjęta jeszcze w styczniu br.

Po objęciu resortu obrony przez Mariusza Błaszczaka program Orka wielokrotnie przedstawiano jako jeden z najważniejszych projektów. W czerwcu w wywiadzie dla TVP Info minister stwierdził: „Mój zespół doprowadził do tego, że zostały przyjęte przez Radę Ministrów dokumenty, które stanowią podstawę do tego, aby można było rozpocząć proces wyposażenia Wojska Polskiego w nowoczesny sprzęt. Przystępujemy do kolejnych negocjacji – w pierwszej kolejności okręty podwodne”. Szef MON wielokrotnie deklarował, że nie rezygnuje z żadnego programu modernizacyjnego, w tym z zakupu okrętów podwodnych.

Wcześniej wiceminister Wojciech Skurkiewicz przyznał, że zawarcie umowy na okręt podwodny Orka zostało przełożone na kolejną perspektywę planistyczną, co oznacza że będzie możliwe po przyjęciu Planu Modernizacji Technicznej na okres do 2026 roku. Podstawą do opracowania nowego PMT będzie Program Rozwoju Sił Zbrojnych, który został właśnie zaopiniowany przez Sejmową Komisję Obrony Narodowej i czeka na podpis ministra Błaszczaka. Nowy PMT powinien powstać w ciągu trzech miesięcy od przyjęcia programu. Trzeba jednak pamiętać, że od podjęcia kierunkowej decyzji, czy nawet zakończenia fazy analiz, do podpisania kontraktu musi upłynąć pewien czas, potrzebny na jego wynegocjowanie. Tymczasem Orka nadal znajduje się na etapie prac analityczno-koncepcyjnych, przez co realizacja tego programu – kluczowego dla Marynarki Wojennej, ale i dla polskiego przemysłu przesuwa się w czasie.

W br. doszło natomiast do próby zakupu używanych, australijskich fregat Adelaide, choć nie zostały one ujęte w Planie Modernizacji Technicznej. Koncepcja zakupu tych jednostek była wspierana przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, pod egidą którego opracowano wcześniej Strategiczną Koncepcję Bezpieczeństwa Morskiego (SKBM), postulującą zakup fregat dla polskiej floty. Ostatecznie do zakupu nie doszło ze względu na negatywną opinię premiera Mateusza Morawieckiego i Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Marka Gróbarczyka, m.in. z uwagi na skutki dla przemysłu.

Na razie wciąż nie ma decyzji w sprawie programu okrętu podwodnego Orka, pomimo iż ma on bardzo istotne znaczenie dla polskiej floty, branży stoczniowej, i wreszcie potencjału odstraszania. Kolejne zmiany koncepcji modernizacji MW RP oddalają jej faktyczne rozpoczęcie.  

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 73
Reklama
Davien
czwartek, 29 listopada 2018, 19:03

Marek, tam po prostu nie ma juz miejsca na to co chcieli zainstalowac na początku. Mają obecnie okret prawie bezbronny przy ataku z powietrza, a jakby mieli dołozyc to by już dawno to zrobili.

Marek
środa, 28 listopada 2018, 21:16

@Davien Visby to okręty, których nie dozbroili. Może w końcu dołożą to, co planowali. Ale kto wie jak z tym będzie. Połapali się przecież, że stealth i szkiery nie do końca chronią, bo technika poszła do przodu. Tak, że teraz potrzebne są im bardziej sensownie uzbrojone i dlatego większe.

Marek
środa, 28 listopada 2018, 15:28

Tutaj nie ma co analizować, ani dialogować. Okręty podwodne od Niemców (choć nie do końca mi się kraj ich pochodzenia podoba, ale są technicznie najbardziej zaawansowane). Uderzeniowe okręty nawodne? Tu na szczęście mamy większy wybór. Na przykład od Francuzów (mają całkiem przyzwoitą ofertę w tej dziedzinie), albo od BAE Systems (jeśli chcemy większe). I tyle w temacie.

Akanios
środa, 28 listopada 2018, 09:40

Tragedią jest system pozyskiwania uzbrojenia a właściwe jego brak... fazy, dialogi itd. itp. trwają latami, potem są anulowane, powtarzane, przesuwane... Możecie się Panowie kłócić co jest lepsze niemieckie ubooty, szweckie a26 czy francuskie skorpiony - ale to polska armia powinna już dawno wiedzieć. Terminy postępowań powinny zostać skrócone, przecież kupujemy produkty "z półki", nic nie wymyślamy bierzemy gotowce, powinny zatem decydować złożone oferty ich jakość, korzyści dla gospodarki, transfer technologii, uzbrojenia itd.. Brak decyzji o pozyskaniu okrętów w naszej sytuacji jest gorszy od złej decyzji... Drugi Gawron nie zostanie zamówiony bo trwałoby to lata, mimo tego, że wszystkie zostały już zrealizowane, łącznie z kupnem licencji... trzeba by było je powtórzyć!!! Absurd goni absurd!!!!!!!!!! I nie wydaje się żeby cokolwiek miało się zmienić...

Mike
środa, 28 listopada 2018, 09:35

Należy kupić okręty o jak największej autonomicznosci oraz sile rażenia jednocześnie odstraszania, Polska marynarka nie powinna nastawiac się na operowanie na morzu Bałtyckim tylko na wiekszych akwenach Europejskich . Okrety muszą być wyposazone w rakiety o jak najwiekszym zasiegu sile rażenia. Część jednostek musi być wyprodukowana w stoczniach oferenta bo te budowane w naszej stoczni mogą powstawać ze 20 lat.

Napoleon
wtorek, 27 listopada 2018, 19:50

Ale poważnie Orki już nie będzie. Może i szkoda ale było minęło. Miecznik jako fregata to 4 lata analiz i decyzja, że nas nie stać lub co najwyżej na 1-2. Tak to wygląda z lotu ptaka ;) . Jedyna szansa to decyzja o jeszcze jednym Gawronie tak z biegu i na bierzacej fali sukcesu przekazania go MW. Tu nie ma śmiechów trzeba jakaś decyzje szybką podjąć i po uwaleniu Orki odpuścić chwilowo Ratownika i zamiast tego kupić korwete i tak SW dostanie kontrakt. Tym razem lepszy ;)

-CB-
wtorek, 27 listopada 2018, 18:52

@Boczek - nie szukam dziury w całym, a po prostu znam dokładnie tę sprawę od środka i wiem jak było. Wiem też ile osób popłynęło 3 dni później w drugie próby. Ale każdy może mieć swoje zdanie.

Davien
wtorek, 27 listopada 2018, 06:21

Paweł ta Szwecja nie została zaatakowana przez Hitlera bo i tak spełniali wiekszość jego zadań, wysyłali Niemcom surowce prawie cała wojnę więc po co miał ja atakowac?? A co do Gripena to Szwedzka jest skorupa, silnik z USA , radar brytyjski, awionika to tez zbieranina, uzbrojenie z UE i USA. Visby to 600-tonowa korweta o słabym uzbrojeniu,jedyny wyróznik to stealth. A26 nie istnieje jeszcze, dopiero go buduja. Z rakiet plot to masz jedynie RBS-70 z dość słabym systemem naprowadzania, z pokr RBS-15. Z DOL-i moga tez spokojnie startować F-16 czy inne mysliwce, do tego wszystkie istniejace w Polsce DOL-e sa znane FR.

-CB-
wtorek, 27 listopada 2018, 02:45

@ktos - bo tak to u nas wygląda niestety. Na pierwsze próby Ślązaka popłynęło ponad 100 osób (przynajmniej o połowę więcej niż potrzeba), stocznia dla wszystkich kupiła po komplecie nowej pościeli, bo zabrać kocyk albo śpiwór i poduszeczkę z domu to by był wstyd przecież, a żarcie dla wszystkich na 4 dni zapewniała firma cateringowa. Ile kasy dodatkowo wydano bezsensownie, żeby parudziesięciu ważniaków mogło sobie popływać?

Boczek
wtorek, 27 listopada 2018, 14:21

1. Z miejscem dla personalu na próby jest zawsze problem. Osób może popłynąć tylko tyle, ile jest środków ratunkowych i wielu ważniaków musi się obejsc smakiem - jakkolwiek jak znam naszą nację to z pewnością były niepotrzebne osoby. Tu przyznam Ci rację. Generalnie jednak jest problemem zabrać wystarczającą ilość osób, które będą pracować. ### 2. A jak ktoś nie ma, to musi sobie kupić śpiworek, aby mógł pracować? Każdy z osobna ma grzać na pokład ze swoim własnym materacem i sam sobie zbić pryczę np. w pralni albo magazynie amunicji? 3. A kto miał gotować? Panie z kantyny? ### Nie szukajmy dziury tam, gdzie jej akurat niema. Nasz kraj ma w innych miejscach wystarczająco dużo sy... do zaoferowania.

kaszub mały
poniedziałek, 26 listopada 2018, 23:10

Vivat najlepsza polska specjalność narodowa, vivat faza analityczno-koncepcyjna! Putin z gestem smakosza łyka powoli Ukrainę, potem państwa bałtyckie i potem nasz wspaniale zarządzany kraj też pożre. Pan Duda sobie ćwierka, wywiad nie ma własnego satelity, rząd ciągle czeka na dyspozycje z ulicy jakiejś tam, a wszyscy myślą, że car Rosji dostanie wzdęcia i sam pęknie. Jesteśmy sfazowani jako społeczeństwo w sposób strasznie dla nas niebezpieczny, ostatniej fazy fazowania już niestety nie zobaczymy...

Wiesiek
poniedziałek, 26 listopada 2018, 22:48

Wy tu gadu gadu, a za kilka tygodni ma być już oficjalnie ogłoszone, Orka do zamrażarki ( jakiś leazing czy wynajem używanych/używanego ) Czapla do kasacji a Miecznik ma być fregatą wielozadaniową budowaną w polskich stoczniach jako priorytet

Paweł
poniedziałek, 26 listopada 2018, 20:52

Oj Boczuś, i ta neutralna i słaba Szwecja nie została zaatakowana przez Hitlera i Stalina, buduje (prawie) samodzielnie Gripena, korwety rakietowe Visby i nowoczesne op A-26, że już o rakietach plot i pokr) oraz armatach Boforsa litościwie nie wspomnę. Gripen jest niewielki, może działać z DOL-i, a że część wyposażenia ma z USA, to i Wielki Brat ma kawałek tortu. A Szwedzi dużo bardziej elastyczni do negocjacji w sprawach off-setu niż wielkie koncerny dla których kontrakt z Polską to kolejny klient i to bynajmniej nie najważniejszy...

Boczek
wtorek, 27 listopada 2018, 14:05

I co ma do rzeczy to co napisałeś to? Przecież nie została zaatakowana, bo była neutralna - sięgało to tak głęboko, że Szwecja wydawała Niemcom dezerterów z Wehrmachtu - abstrahując od umów handlowych z Rzeszą i udostępnieniem surowców i terytorium dla transportów. System się sprawdził i dlaczego nie mieliby z niego korzystać dziś? ### Szwedzi są elastyczni w offsecie? Nie znasz historii Collinsa? Dokładnie za to nawet nie byli zaproszeni do złożenia oferty dla SEA 1000. I co mają nam w offsecie A26 przekazać? Mają to być niemieckie konwertery, sonary, diesle, IDAS czy degaussing SAMa, czy Francuski silnik główny lub peryskopy? - tam oprócz CMS, kadłuba i Stirlinga (z którego Japonia rezygnuje ne rzecz baterii) nie ma nic Szwedzkiego. Po co nam ich CMS, kiedy biorąc udział w projekcie 212CD możemy mieć po części własny - wraz z owymi mitycznymi kodami? Przecież ich oferta offsetowa dla A26 to odsyłanie do Niemiec i Francji - "w sprawie transferu technologii proszę się zwrócić do producenta". Co chcesz zwojować na Bałtyku OP z kadłubem ze stali węglowej? Będziesz się kładł obok zatopionej amunicji żeby Cię MAD nie wykryły, czy też będziesz marnował drogocenny tlen, aby produkować energię dla celów kompensacji magnetycznej? BTW - A26 nie będą aż takie nowoczesne, bo nie otrzymają z Niemiec aktualnych technologii. Zastanów się, czy Ty byś udostępnił swojemu konkurentowi Twoje aktualne technologie, które właśnie plasujesz na rynku? ### Komu z wchodzących w grę koncernów oprócz tkMS udał się kiedykolwiek transfer technologi, prowadzący do samodzielności jak n.p. Turcja, Grecja, Korea Pd., Malezja czy Australia? NIKOMU!!! SAAB? Kiedy i u kogo? Może Gripen w Brazylii się uda.### tkMS to wielki koncern? Porównaj z SAABem. To firma nawet mniejsza od malutkiego Kongsberga. ### Ponadto generalnie - jaki offset? Offset o kompensacja - u nas 100%. Tzn. jeżeli zamówimy u SAABa 100 Gripenów, to SAAB zobowiąże się otworzyć u nas linię produkcyjną i wyprodukuje tu 100 maszyn dla nas i 300 maszyn na eksport? Dla kogo? To samo z A26 jak weźmiemy od nich 3 OP, to oni zobowiążą się wybudować u nas na eksport 10? Dla kogo? ### Przestańmy marzyc i zacznijmy stąpać po ziemi.

lex
poniedziałek, 26 listopada 2018, 20:32

znowu analiza i tak od ilu lat? Wiadomo, że trzeba kupić niemieckie okręty. Niemcy mają największe doświadczenie w ich budowie, ich jednostki są najlepsze, najnowoczesniejsze. Co chcecie analizować? Analizy kosztują, podobnie jak modne w MON-ie re koszty, re symulacje, re projekty, re oceny, re plany itp.

De Retour
poniedziałek, 26 listopada 2018, 19:45

@ Boczek. Szwecja internuje nasze OP ??? Przecież obowiązuje ją artykuł 42 punkt 7 Traktatu o UE - W przypadku gdy jakiekolwiek Państwo Członkowskie stanie się ofiarą zbrojnej agresji na jego terytorium, pozostałe Państwa Członkowskie mają w stosunku do niego obowiązek udzielenia pomocy i wsparcia przy zastosowaniu wszelkich dostępnych im środków, zgodnie z artykułem 51 Karty Narodów Zjednoczonych...

Boczek
wtorek, 27 listopada 2018, 12:29

1. Internowanie przez państwo trzecie, to też udzielenie pomocy. 2. Stanie się stroną konfliktu. 3. Jeżeli przytrafi się to Szwecji, albo lepiej Finlandii pomkniemy tam z szablami w dłoniach - pamiętasz wejście "zdrajców" Francuzów we wrześniu '39 do zagłębia Saary? 4. No i "Nie ma to wpływu na szczególny charakter polityki bezpieczeństwa i obrony niektórych Państw Członkowskich." - np. dochowanie neutralności?

Komas
poniedziałek, 26 listopada 2018, 19:20

Uważam że sytuacja międzynarodowa będzie coraz bardziej groźna i w związku z tym pozbyć się wszelakich kosztów audytów i bzdurnych planów na góra następnych 30 lat, a zająć się przeszkoleniem każdego żołnierza w broń ppac i plot, wprowadzić system Tytan i kupić wreszcie w ramach "Narwi" licencję od Brytyjczyków na CAMMER-y. :)

Kazik
poniedziałek, 26 listopada 2018, 18:45

Priorytetem tego rządu są wydatki socjalne typu 500+ a nie jakieś tam bezpieczeństwo Polaków , grunt to wygrać wybory ot cały cel.

Boczek
poniedziałek, 26 listopada 2018, 18:43

Jak tak dalej pójdzie i sytuacja na wschodzie będzie się dalej zaostrzała, to również opcja leasingu 212A czy A19 utonie w dalszych analizach, bo nikt tych OP z ręki nie wypuści.

Adi
poniedziałek, 26 listopada 2018, 16:58

Wiadomo ze oferta francuska spelnia wymogi ale stosunki z francuzami juz do dobrych nie naleza Tak wiec pat a marynarka cierpi

OptymistaPl
poniedziałek, 26 listopada 2018, 15:39

Tak się zastanawiam, czy na nasze fregaty (u których jeśli dobrze kojarzę słabo z rakieta i przeciwokrętowymi) można by zainstalować owe rakiety z Orkanów lub NDR?... Ich wartość bojowa wzrosła by wielokrotnie

12345
poniedziałek, 26 listopada 2018, 14:55

żeby wszystkie przetargi i zakupy dla mon były tak szybkie jak przetarg na samoloty dla vip to by było świetnie .

jhgfffff
poniedziałek, 26 listopada 2018, 13:36

>>Jastrzębiec >>Stan zawieszenia decyzji w sprawie Orki trwa tak długo że staje się to >>podstawą do rozważań o skutecznej dywersji obcej agentury. Taki chocholi >>taniec osób piastujących stanowiska decyzyjne w polskich władzach >>dyskwalifikuje całe struktury planistyczne i dowódcze. Gdzie są polscy >>generałowie i ich głos w tej sprawie? Moim zdaniem przesadzasz, Orka to ważny program, ale moim zdaniem wisienka na torcie. Ważniejszy jest Homar, Kruk, Harpia, Wisła/Narew, Nowa dywizja, OT, a także zakup korwet/fregat. Orka będzie w stanie wystrzelić kilka/kilkanaście pocisków, co nie nie jest zbyt dużą siłą ognia, a będzie kosztować dużo pieniędzy.

JRS
poniedziałek, 26 listopada 2018, 13:32

Nie ma decyzji o zaniechaniu zakupu fregat .

Boczek
poniedziałek, 26 listopada 2018, 18:31

A zapadła jakaś o pozyskaniu?

ktos
poniedziałek, 26 listopada 2018, 12:19

Ja mam wrazenie ze to wlasnie o dialogi chodzi. Popatrzcie... sama chec zakupu to zaproszenia do zagranicznych stocznie, zwiedzanie obiektow, oficjalne kolacje itp... w chwili kiedy kupi sie okrety to wszystko sie konczy. Wraca sie za biurko i staje sie nic nie znaczacym urzednikiem.

Lucjan 3
poniedziałek, 26 listopada 2018, 12:04

Jako patriota podpowiem MON i to za darmo: MW - Szwecja; Broń pancerna - Niemcy; Lotnictwo - USA; To tak ogólnie, szybko i przejrzyście.

Boczek
poniedziałek, 26 listopada 2018, 18:38

Mówisz, że jako patriota, zalecasz Szwecję, która jako państwo neutralne ma w przypadku W do zaoferowania jedynie internowanie? Państwo, którego przemysł nie ma jakiegokolwiek doświadczenia w budowie większych okrętów, a ich OP to technologie niemieckie i francuskie?

Mag
poniedziałek, 26 listopada 2018, 10:11

To już się robi żałosne,jeśli chodzi o modernizację armii to jest to najgorszy rząd od wieli,wielu lat.

WARS
poniedziałek, 26 listopada 2018, 09:39

coz...dywizja wojsk USA to jednak...lepsze odstraszanie niz kilka pociskow manewrujacych...bez atomu. Czy ktos na serio mysli, ze 3-4 OP powstrzymaja sowieckie hordy znane z tego, ze gardza wlasnym zyciem(a raczej Kreml gardzi ich zyciem) ? natomiast atak na wojska USA to...OP na calym globie z mozliwoscia trafienia kazdego punktu, nawet wc, na Kremlu

ktos
poniedziałek, 26 listopada 2018, 09:08

Jako podatnik mam takie pytanie... ile kasy wydano w tym czasie na opinie "ekspertow"? Skoro nie ma efektow ich pracy kasa powinna byc zwrocona. Co do samego zakupu... nigdy go nie bedzie bo nas nie stac. Taka prawda.

dk.
poniedziałek, 26 listopada 2018, 08:39

@cjalis. - Grecja - i to rokrocznie - w latach 1975-2008, wydawała na obronność około 7% PKB. Że tego nie ujawniała ? Nic nie szkodzi, ale tak było NA PEWNO. Co w Grecji wiemy z wielu źródeł. Inaczej nigdy nie osiągnęłaby potencjału obronnego, ówcześnie spokojnie równoważącego turecką agresywność. 2% to Grecja wydaje teraz i błyskawiczn degradacja greckiej obronności, wobec tureckich możliwości ataku, jest już bardzo widoczna. Na marginesie: Chcę tu wskazać na niesamowitą wydajność greckiej gospodarki, z czasów Drachmy, skoro potrafili ukryć aż dodatkowych 5% PKB, a i tak rozwijać się dwakroć szybciej niż Zachód. Co dla mnie było i wtedy już oczywiste. Tu nie miejsce na długie rozważania ekonomiczne, niemniej Grecję rozłożyło dopiero przyjęcie niemieckiej waluty Euro, w miejsce własnej.

As
poniedziałek, 26 listopada 2018, 08:34

Orka to program marzeń. Do realizacji za jakieś 70lat. Okręty podwodne na Bałtyku to marnacja. Tu tylko drony podwodne, ale jednostki mogące odstraszać z innych wód to już coś.

bmc3i
poniedziałek, 26 listopada 2018, 06:51

To już sprawia wrażenie celowego opóźniania orki. Tyle lat analiz, i co się z nimi dzieje? Przypomnę że minister obrony Klich po licznych analizach i dialogach technicznych wprowadził "mapę drogową" nabycia okrętów podwodnych. Zgodnie z nią, pierwszy nowy okręt podwodny miał wejść do służby w 2018 roku. Potem minister Siemoniak z tej samej partii wyrzucił te analizy oraz mapę drogową do kosza. Rozpoczął własne analizy a pułkownik dr Adam Duda już nawet ogłaszał że prowadzi rozmowy z Norwegami w sprawie wspólnej budowy okrętów podwodnych, która to informację Norwedzy publicznie wyśmiali twierdząc że nie są prowadzone żadne rozmowy. Potem zmienił się układ polityczny kraju, i dla ministra Macierewicza znowu okręty podwodne były najważniejsze. Już już miał rozstrzygać jakie okręty kupimy/wybudujemy. Przyszedł nowy minister i lata analiz poszły do śmietnika, ten zacznie kolejne - nowe. Kto zwróci pieniądze wydane na poprzednie analizy, i kto - z nazwisk, jacy fachowcy - je prowadził, że były tak nic nie warte, że trzeba po raz kolejny zaczynać od początku? A może tu wcale nie chodzi o to aby zakończyć sukcesem program Orka, lecz aby prowadzić je dotąd aż Marynarka Wojenna całkiem upadnie, i wtedy powiedzieć "próbowaliśmy ratować, ale teraz już nie ma czego ratować, więc rezygnujemy z marynarki. Zawiniła Stocznia Marynarki Wojennej"?

Luke
poniedziałek, 26 listopada 2018, 06:09

Polska sie zorbraja a Rosja coraz blizej. Ten MON mial dobre 3 lata zeby sie przygotowac i zamuwic donry mocny sprzet do onrony natodu a tu nic! PiS czy PO, czy inne partie I politycy nie dbaja o dobro I bezpieczenstwo narodu tylko dnaja o swoje kieszenie!

Feluś
poniedziałek, 26 listopada 2018, 00:49

Z dobrze poinformowanych źródeł wiadomo że w nowym PMT nastąpić ma redefinicja wymagań jeśli chodzi o "polskie kły" i ostatecznie ma je zastąpić system "Pylica" i "rekonstruktorzy z OT". Natomiast jeśli chodzi o "Orkę" to będzie pozyskana w technologi stealth - niewidzialnej (ta jest najgroźniejsza) 2 szt. do ćwiczeń do końca roku!!!

ZZZ
poniedziałek, 26 listopada 2018, 00:34

@BUBA Chciałbym aby PiS modernizował armię tak jak PO. Niestety, PiSowi dużo brakuje, bardzo dużo. Właściwie trwa teraz rozbrajanie naszej armii z jednoczesnym machaniem plikiem banknotów przed nosem Trumpa aby zachęcić go do stworzenia Fort Trump. A Trump to biznesmen, więc jak widzi PiSowców, którym bardzo zależy to ... wydoi nas do granic możliwości naszego budżetu.

SZACH MAT
poniedziałek, 26 listopada 2018, 00:27

nic z tego nie będzie ... na miarę polskiego "misia" to mariaż z koreańskim Hundai i budowa okręt podwodnego HDS-500RTN ( nowoczesna wersja Kobena z uniwersalnymi możliwościami umiejętności to 8torped,-320 mm plus 4 rakiety manewrujące ,plus minowanie -8 min, system plot -4rakiety ,wielolufowy km 20mm Vulcan , nadaje sie do sabotażu , transport 4 płetwonurków lub 6 osób ) ... a biorąc pod uwagę "polskość dialogów" to zostaje nam Irański miniaturowy okręt podwodny "Ghadir" , lub północnokoreański okręt typu Yugo ...a najlepiej niemieckie małe łodzie podwodne „Seehund” typu XXVII B, które były produkowane w Elblągu.

Karol
niedziela, 25 listopada 2018, 23:52

Skończcie z gadaniem tych bzdur.

WEDA
niedziela, 25 listopada 2018, 23:43

ANALIZY w MON dotyczące Orki, czołgów, BWP, samochodów, mundurów, hełmów, rakiet ppanc, okretów Miecznik, dozbrojenia Ślązaka, programu Tytan, wyrzutni Langusta, amunicji do czołgów, Raków i Krabów, amunicji inteligentnej etc etc etc.....będą trwały tak długo jak zostanie uciułana kasa na propagandowy zakup dwóch baterii Wisła i ten program zostanie rozliczony i zamknięty. Czyli do tego czasu zostaniemy bez tych rzeczy wymienionych powyżej plus MON pożegna się ze śmigłowcami a nasze 48 F16 będą jedyną niezmodernozowaną wersją tego samolotu na świecie, czyli po prostu zostaniemy jej jedynymi użytkownikami w NATO tak jak w tech chwili jest to z MIG29 i SU22. Jak kraje NATO zaczną przechodzić na nową wewrsję Eurofightera lub na kompletnie nowy typ a F35 będzie powszechny w kązdym kraju NATO i będzie już zastępowany przez kolejną konstrukcję to wtedy my się szarpniemy na eskadrę tych samolotów z pełną patriotyczną nazwą. TAKA PRAWDA, BRAK KASY. Armia leży i kwiczy, stary radziecki złom. Nasi zólnierze na tle wszystkich naszych sąsiadów wyglądają jak zbieranina biedaków z lasów. Jedynie co mają to pomalowane hełmy i karabiny. Takie wyposażenie to było dobre w czasie II WS TERAZ TO WSTYD I BCIACH. Z CZYM DO LUDZI?

miras
niedziela, 25 listopada 2018, 23:30

Potrzebujemy dwóch OP,mogą być uzbrojone w te rakiety manewrujące, trzy fregaty albo korwety dobrze uzbrojone w opl do tego rakiety manewrujące ok 6 do 8 sztuk,6 śmigłowców ZOP, Lotnictwo morskie dwie eskadry,kilka zestawów dronów. Ja wiem że nie ma pieniędzy na wszystko ale małymi krokami może dojdziemy do czegoś

Pytający
niedziela, 25 listopada 2018, 23:28

A kto będzie bronił Orek przed bezpośrednimi atakami z powietrza ?

Napoleon
niedziela, 25 listopada 2018, 23:13

@As, a może właśnie przyjmijmy założenie, że Ukraina ma 5 Burkow. I co to zmienia? Widziałeś co się dzieje tam na niebie i nie wspomnę o bateriach nadbrzeżnych. Albo mają jaja i totalna wojna albo trzeba przełknąć to że nie jest się graczem. A z drugiej strony USA teraz powinny wysłać tam wsparcie za to że pozbawili ich atomu.

Basia Blondyneczka
niedziela, 25 listopada 2018, 23:13

A Rosjanie, to przepraszam, zaszachuja Morze Baltyckie 6 sztukami rakiet Onyx i 12 Kalibrami? Bo taki jest stan Federacji w tym rejonie. Plus minus 2 sztuki. Sluchaj, Buba, czytaj moze Rand Corp i Stratfor, Janes Defence tez polacalabym. Czy aby na pewno wiesz, ile rakiet trzeba odpalic zeby zatopic fregate nawet tak stara jak typ OHP w naszej flocie, i czy na pewno orientujesz sie jak NSM moze odpowiedziec?

Victor
niedziela, 25 listopada 2018, 23:06

@KrzysiekS Ty chcesz zamykać Bałtyk wraz z neutralnym państwem, nie należącym do NATO??? Przypomnij sobie jak w czasie IIWŚ szwedzkie wsparcie ograniczyło się jedynie do internowania polskich op.

oskarm
niedziela, 25 listopada 2018, 23:04

Wysłaliśmy do USA zapytanie na 24 Tomahawki dla 3 okrętów podwodnych. Dla przypomnienia w ataku na 3 obiekty w Syrii użyto 93 pocisków manewrujących. Syria posiada dużo słabszą obronę przeciwlotniczą niż Rosja. Syria nie miała jak odpowiedzieć na atak. Rosja ma i to wielokrotnie bardziej. Okręty podwodne nie będą w stanie jednocześnie prowadzić działań antydostępowych i odstraszania. By w miarę bezpiecznie odpalić pociski musiałby operować w rejonie Głębi Gotlandzkiej a tam trudno o antydostępowość. I tak będą potrzebne przejściowe okręty podwodne. Nawet jakbyśmy podpisali umowę na Orkę dzisiaj, to pierwsza będzie za 8-10 lat. Jeśli podpiszemy umowę na Miecznika w 2019 to spokojnie wyrobimy się z wprowadzeniem nowych okrętów do wycofania OHP. Jeden z oferentów na Miecznika jest w stanie zaoferować u nas budowę fregat dla własnej marynarki wojennej (nie mają już własnej stoczni). To jest nie do pogardzenia w wypadku odbudowy naszych stoczni państwowych! Budowa okrętów nawodnych ma więcej sensu dla naszych stoczni, niż budowa podwodnych, gdyż te pierwsze w większym stopniu są zbieżne z budową jednostek komercyjnych. Nasza MW jest za mała by utrzymać stocznie. One muszą się utrzymywać w większej części z produkcji cywilnej.

bobo
niedziela, 25 listopada 2018, 22:45

Wcale bym się nie zdziwił gdybyśmy czekali na norweskie Ule. A rakietami byłyby NSMy na tych Ulach.

X-70
niedziela, 25 listopada 2018, 22:37

Orka to będą ponad 30-letnie ULE wycofywane za kilka lat w Norwegii w momencie przybycia tam zamówionych nowoczesnych U-212. Środki finansowe na zakup nowoczesnej ORKI od 3 lat są regularnie przejadane na socjal fundowany przez "Dobrą zmiane". Nic dodać nic ująć.

Boczek
wtorek, 27 listopada 2018, 12:12

A kto będzie na tych Ulach pływał? Przecież to dopiero możliwe 6-8 lat po odejściu z MW ostatniego podwodniaka.

KrzysiekS
niedziela, 25 listopada 2018, 21:09

3 koncepcje ORKI: 1. Szwedzka - logiczna jeżeli chodzi o politykę razem ze Szwecją zamykamy Bałtyk. W A-26 przemawia do mnie Multi Mission Portal w dobie dronów (również podwodnych) sądzę że jest bardziej przyszłościowy od rakiet manewrujących na Bałtyku. 2. Niemiecka - niewątpliwie solidna technologia i jakość. Politycznie nie do przyjęcia z uwagi na wizję dominacji Niemieckiej i super Państwa, Nord Stream 1,2 oraz ostatnich wypowiedzi Niemieckich podważających NATO. 3. Francuska - Technologicznie średnia. Politycznie duży znak zapytania wspólna wizja z Niemcami oraz negacja NATO pytanie jak długo utrzyma się prezydent Francji (słaba pozycja) i co dalej? Naval Group warto włączyć się w sieć spory producenta. Jedno jest pewne najwyższy czas coś wybrać te okręty podwodne czas zastąpić (swoją drogą po co nam 5 okrętów klasy Lublin to tylko koszty MW).

Dumi
niedziela, 25 listopada 2018, 21:00

Nie trwa analiza TYLKO NIE MA PIENIĘDZY W TYM ROKU W BUDŻECIE NA ORKĘ!!! Analiza czytaj BRAK PIENIĘDZY będzie trwała conajmniej do końca 2018 r. A w 2019 roku jak policzą ile mają w budżecie na PMT ( a przypominam, że mają planowo podpisać HORENDALNIE drogą Wisłę II) to, w mojej ocenie tzw. "ANALIZA" - czytaj brak pieniędzy, będzie trwała też do końca 2019. I powiem szczerze: CHCĘ SIĘ MYLIĆ;) Ale, kochani NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ NA TE BAJECZKI O SZYBKIM ZAKUPIE. "ANALIZA" Orki trwa a przypominam, że jeszcze pod koniec 2017 roku wg słów byłego ministra na początku 2018 miała być podjęta decyzja co do dostawcy Orki... Ale przyszedł nowy minister policzył pieniążki i... mamy analizę. Panie Skurkiewicz po co te zabiegi dyplomatyczne, kreatywna księgowość??? Nie lepiej prosto z mostu: nie ma pieniędzy??? Ludziom i tak by się to nie spodobało, ale zyskalibyście przynajmniej szacunek. A tak, jest jak jest...

BUBA
niedziela, 25 listopada 2018, 20:46

MON Prawa i Sprawiedliwości przyjął narrację Platformy Obywatelskiej. Polski system odstraszania to bujda na resorach bo oparty jest na RP obu partii a nie na rzeczywistej sile Wojak Polskiego. Przyjmijmy że będziemy posiadali około 200 pocisków manewrujących JASSM, 200 Tomahawków. Posiadając takie uzbrojenie możemy co najwyżej zaatakować 8 lotnisk z taka OPL jak al-Shayrat. Czyli słabo bronione przez OPL na poziomie Syrii a nie Rosji. Wiec jakie odstraszanie bez izraelskiego Linxa? HIMARS i około 50 ATACMS bo tyle optymistycznie kupimy a nawet mniej nie daje tutaj żadnej przewagi.

TOM
niedziela, 25 listopada 2018, 20:44

Analizy rozpoczęły się wraz z przyjęciem Kobbenów - gdzie się podziały tamte tony papieru?

Pol
niedziela, 25 listopada 2018, 20:31

Najpierw to nalezy ze szwedami postawic przemysł na nogi przy budowie a 26 aby nabyć jak najwiecej kompetencji przy produkcji.A dokupic gotowca to nie problem tylko co na tym zyskamy ....nic co najwyzej pomalowac bedzie nam mozna. Tak ze niema co gdybac jesli jeszcze nas chcą do wspułpracy z saaba.

Sailor
niedziela, 25 listopada 2018, 19:45

"Wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz poinformował w odpowiedzi na poselską interpelację, że w sprawie zakupu nowych okrętów podwodnych nadal trwa faza analityczno-koncepcyjna."-LITOŚCI!!!!!!!!!

racjonalista
niedziela, 25 listopada 2018, 19:39

ostatnio chyba w bulgarii piloci zastrajkowali, ze nie beda latac na starych migaczach bo sie boja o wlasne zycie. ja sie dziwie podwodniakom w polsce, ze nie zrobili tego samego. tej orki nie bedzie. jakis maly ulamek wydatkow na obronnosc przeznacza sie na zakupy sprzetu i calosc zgarnie wisla. mozna by zaczac analizowac wydatki i sprowac wiecej przeznaczac na sprzet, ale komu na tym zalezy?

As
niedziela, 25 listopada 2018, 19:23

A teraz spójrzmy na dzisiejsze wydarzenia na morzu Azowskim, a ten tankowiec który blokuje to przecież dopiero początek większego planu. Dalej będziemy udawać że marynarkę można odpuścić i skupić się na innych rzeczach ?!

As
niedziela, 25 listopada 2018, 19:22

A teraz spójrzmy na dzisiejsze wydarzenia na morzu Azowskim, a ten tankowiec który blokuje to przecież dopiero początek większego planu. Dalej będziemy udawać że marynarkę można odpuścić i skupić się na innych rzeczach ?!

cjalis
niedziela, 25 listopada 2018, 18:40

tak sobie mysle, skoro wiadomo, ze cala kas pojdzie na wisle, to po co te prace analityczne trwaja? to jawne marnotrawienie kasy. kolejna rzecz - niby 2pkb jest przeznaczana na obronnosc a zolnieza brakuje prostych srzeczy jak mundury, helmy. Polska ma wieksze pkb niz: norwegia, dania, belgia, portugalia, finlandia, grecja, czechy i wiele wiele innych wiec te 2% jakie polska wydaje na obronnosc powinno wystarczyc by miec lepsze armie niz wymienione kraje. czy tak jest? NIE????!! dlaczego?

Ekspres
niedziela, 25 listopada 2018, 18:30

Orki nie będzie... ważniejsze jest latanie do USA. Ford trump nie powstanie za frajer. Trzeba mieć na niego fundusze... Już wie z jakiego programu modernizacji armi pozyskania fundusze!

marynarz
niedziela, 25 listopada 2018, 18:16

Jaki sens ma zakup okrętów z rakietami uzbrojonymi w głowice konwencjonalne przepłacimy za Scorpeny (bo innych okrętów tej klasy nie ma) jak za woły a efekt będzie mizerny.

Tomasz
niedziela, 25 listopada 2018, 18:01

W sprawie zakupu (tutaj wstawić dowolny zakup) nadal trwa faza analityczno-koncepcyjna. Brak decyzji w sprawie (tutaj wstawić dowolną nazwę programu) powoduje, że budowa polskiego systemu (wstawić nazwę systemu) oddala się w czasie i nie wiadomo kiedy będzie realizowana.

anakonda
niedziela, 25 listopada 2018, 17:52

ogólnie z orka to wcale bym sie nie spieszył podstawa to BWP ,czołg artyleria rakietowa i wszystko to co bedzie w stanie zatrzymac potencjalnego przeciwnika na ladziei zmuszenia go do poruszania sie droga morska i wtedy własnie wprowazenie orek to bedzie najodpowiedniejszy moment.

Rzyt dewastator
niedziela, 25 listopada 2018, 17:26

Historia naszych op dla ojczyzny jest słaba... Zawiodły we wrześniu...jedyne w czym nie zawiodły to walka dla Anglii więc słabo...musi być jasno ginie RP giną OP, a nie ze znowu uciekna i zostawia ludzi...i ma być taki, że jak nas któryś z sąsiadów ruszy to mamy tyle rakiet że niszczymy Kaliningrad, skład atomowy w kaliningradzie, Sankt Petersburg, Sztokholm lub Hamburg ewentualnie elektrownie atomowe wroga, które są w zasięgu...doktryna zero litości, to wtedy 6 takich Łodzi podwodnych a Bolko może rakiety im holowac. Niech Europa wie, że ktoś nas rusza to strzelamy, gdzie popadnie i cała Europe zasypiemy pyłem atomowym z ich źródeł

Tom
niedziela, 25 listopada 2018, 17:14

Po co nam koszmarnie drogie okręty podwodne? Za tą samą kasę można by kupić wielokrotnie więcej pocisków manewrujących i umieścić je na lądowych platformach mobilnych a la system Gryphon i poukrywać po lasach w całej Polsce. Możliwości uderzenia i przetrwania takie same, za wiele mniejsze pieniądze.

Davien
niedziela, 25 listopada 2018, 17:12

Czyli jesli chca OP or razu z manewrujacymi to zostaje wyłacznie Scorpene z MdCN. Nikt inny nie zaoferuje rakiet razem z okretami.

Wojcech
niedziela, 25 listopada 2018, 16:54

Trzeba być kompletnie pozbawionym wyobraźni żeby myśleć że Rosja przestraszy się kilkunastu rakiet manewrujących. Takie "kły" to ich tylko co najwyżej rozbawią. Gdyby to były rakiety z głowicami jądrowymi to co innego ale o takich możemy tylko pomarzyć. Natomiast koszt pozyskania OP jest tak wysoki że zupełnie dla Polski nieopłacalny. Wielokrotnie taniej będzie kupić najlepsze z oferowanych rakiet lądowych bo za te same pieniądze będzie ich nie kilkanaście ale kilkaset.

Szuwarek
niedziela, 25 listopada 2018, 16:31

1. Uzyskanie od USA zgody na samodzielne dysponowanie pociskami. 2. Zakup 5 okrętów A 26. Kwestia czy 2 z rakietami, a 3 torpedowe, czy odwrotnie. Raczej optymalnie dla nas to 3 z rakietami. 3. Przestać się zastanawiać, a w końcu podjąć decyzję. Czas nie gra dla nas. W końcu obudzimy się bez op.

Maciek
niedziela, 25 listopada 2018, 16:23

Naprawdę tego nie rozumiem. W miejsce tych marnych 2-3 op, których utrzymanie będzie kosztować fortunę, a które będą mogły odpalić zabójczą salwę 12-16 pocisków manewrujących, można zbudować kilkadziesiąt wyrzutni ladowych, ukrytych np. w kontenerach. W każdym 2 pociski. Możliwość ich zniszczenia przez przeciwnika znikoma. Jednocześnie mogłyby odpalić kilkadziesiąt szt. Tomahawków lub podobnych. Mogą skrycie przejechać np. do Estonii (do Moskwy 650-700km...). Odpalenie z lądu jest znacznie groźniejsze, bo pocisk po starcie i zrobieniu zwyżki jest już nie do wykrycia z większej odległości. Nad morzem, gdzie zakłóceń od powierzchni jest znacznie mniej można go wykryć dużo wcześniej. Skimming niewiele daje bo nawet prymitywne radary su27 go wykryją, a nad lądem nie. Problem jest też przekraczanie granicy morza z lądem. A nad lądem można zaplanować trasę np. nad dużymi kompleksami leśnymi, pomiędzy wzgórzami itp. trudnym terenem.

Jastrzębiec
niedziela, 25 listopada 2018, 16:17

Stan zawieszenia decyzji w sprawie Orki trwa tak długo że staje się to podstawą do rozważań o skutecznej dywersji obcej agentury. Taki chocholi taniec osób piastujących stanowiska decyzyjne w polskich władzach dyskwalifikuje całe struktury planistyczne i dowódcze. Gdzie są polscy generałowie i ich głos w tej sprawie?

dk.
niedziela, 25 listopada 2018, 16:04

Przecież by "odstraszały", musiałoby ich być dziesiątki razy więcej. Lub musiałyby przenosić głowice jądrowe.

Kicik
niedziela, 25 listopada 2018, 15:46

Straszne jak politycy z różnych partii zniszczyli Polski przemysł i Polską armię

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama