Reklama
Reklama
Reklama

Amerykańskie wojska chronione polskimi Piorunami?

7 sierpnia 2018, 10:35
DSC_0083
Fot. M.Dura

Coraz więcej specjalistów zastanawia się, dlaczego na proponowanych dla US Army mobilnych zestawach krótkiego zasięgu IM-SHORAD mają być zamontowane amerykańskie rakiety przeciwlotnicze Stinger, chociaż dostępne są o wiele lepsze pod względem zasięgu, maksymalnego pułapu, dolnego pułapu i systemu naprowadzania polskie rakiety Piorun. Pytanie jest o tyle ważne, że chodzi o bezpieczeństwo amerykańskich żołnierzy.

Dyskusja rozpoczęła się praktycznie w momencie, gdy zaczęto ustalać konfigurację sprzętową na nowych pojazdach IM-SHORAD (Initial Maneuver-Short Range Air Defense) mających zapewnić bezpośrednią obronę przeciwlotniczą amerykańskim wojskom lądowym. Projekt prowadzi amerykańska firma DRS land Systems wchodząca w skład koncernu Leoardo.

Jej zadaniem jest dostawa modułu przeciwlotniczego krótkiego zasięgu, który później będzie montowany na kołowych transporterach opancerzonych Stryker A1. Stosunkowo krótki czas na realizacje programu oraz założenie, że moduł ma nie zmniejszać mobilności pojazdów zmusił Leonardo do zastosowania już sprawdzonych elementów wyposażenia. Większość sprzętu ma być instalowana wokół dostarczonej przez firmę Moog platformy wieżowej RIwP. Wybrano już główne sensory, jakimi mają być radary firmy RADA (z nieruchomymi antenami) oraz głowica optoelektroniczna.

Podobnie zróżnicowane ma być uzbrojenie składające się z podwójnej wyrzutni kierowanych radiolokacyjnie rakiet Longbow Hellfire, działka M230 kalibru 30 mm, karabinów maszynowych 7,62 mm oraz modułu z czterema rakietami przeciwlotniczymi Stinger. Jak się okazuje w przypadku tego ostatniego systemu uzbrojenia wcale nie wybrano najlepszego rozwiązania. Sprawa jest o tyle dziwna, że Amerykanie potrafili wybrać zagraniczne, izraelskie radary firmy RADA jako optymalne dla IM-SHORAD, a jednak nie zrobili tego samego w odniesieniu do rakiet przeciwlotniczych. 

Tymczasem po udanym „debiucie” bojowym w Gruzji polskich zestawów MANPADS typu „Grom”, zakupieniu przez Stany Zjednoczone w Polsce już trzech partii tych rakiet oraz testach tego rodzaju systemów przeprowadzonych w Finlandii amerykańscy wojskowi bardzo dobrze sobie zdają sprawę, że Stingery nie są obecnie najlepszym rozwiązaniem. Natomiast w porównaniu do najnowszych polskich zestawów MANPADS typu Piorun można powiedzieć, że są one nawet przestarzałe.

Jedyną przewagą Stingerów nad tymi polskimi rakietami jest prawdopodobnie tylko to, że są one produkowane w Stanach Zjednoczonych. Praktycznie w każdym innym parametrze – w tym w cenie, rakiety „Piorun” są uważane przez specjalistów za lepsze - i to nie tylko od rozwiązań amerykańskich, ale przypuszczalnie również od najnowszych zestawów rosyjskich typu 9K333 Wierba.

Przykładowo wadą Stingerów jest prawdopodobnie ich minimalny pułap użycia. Dostępne nieoficjalne dane wskazują, że za pomocą wcześniejszych wersji nie można było skutecznie zwalczać celów poniżej 200 m, a więc były one mało przydatne przy zwalczaniu śmigłowców. Tymczasem rakiety Piorun są testowane do tarcz zawieszonych na wysokości 10 m przy maksymalnym pułapie do 5000 m. Taki zakres wysokości praktycznie uniemożliwia przeciwnikowi użycie śmigłowców na linii styku wojsk. 

W Piorunie zastosowano nowego rodzaju głowicę naprowadzającą, która nie jest oparta o fotorezystory ale o fotodiody. Wydłużyło to czas działania układu naprowadzania, a wiec również zasięg (do ponad 6 km). Przy zbliżeniu rakieta ma więc możliwość zwalczania celów nadlatujących z odległości powyżej 12 km (jeżeli lecą z prędkością około 400 m/s). 

Polskie zestawy mają trzy rodzaje zapalników (w tym zbliżeniowy), Termowizyjny system celowniczy, mechanizm startowy z rejestratorem, układ autoryzacji (nie pozwalający na użycie skradzionego zestawu) oraz dużą dynamikę układów odbiorczych, co praktycznie zabezpiecza rakietę przed stosowanymi przez przeciwnika systemami zakłóceń z wykorzystaniem flar.

Należy przy tym pamiętać, że Polska jest bliskim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych i może być bezpiecznym dostawcą potrzebnych Amerykanom przenośnych zestawów przeciwlotniczych.

KomentarzeLiczba komentarzy: 78
yaro
czwartek, 16 sierpnia 2018, 12:01

@Davien a Ty wiesz jak wyglada ten system, wiesz tyle (a nawet nie wiedziałeś gdybym Ci o tym nie napisał), że jest od 2010 roku czyli po 8 latach użytkowania i wykonywania na nim poprawek programistycznych oraz dostosowywania procedur należy uznać, że jest systemem który wiek dziecięcy ma już za sobą ..... achh tak viki w viki nie ma nic o tym i zabrakło wiedzy .... no komedia ...

Davien
czwartek, 16 sierpnia 2018, 01:24

Yaro ty jestes niepoprawny:)) Widziałeś w ogóle ten wasz ASUW Andromeda-D bo w artykule z 2014 r na Altairze skąd czerpiesz swoja wiedze jest ładnie pokazany jak wyglada ten system:)) No ale skąd miałbys to wiedziec:)

yaro
sobota, 11 sierpnia 2018, 19:51

@Synek \"Waterjet- koń roboczy wśród moich maszyn, prosta maszynka do prostych robót;))) heh \" --- ale za to jaka widowiskowa ;)

yaro
sobota, 11 sierpnia 2018, 19:48

@Davien jak to nie, znów nie odrobiłeś lekcji domowej a nie odrobiłeś jej dlatego, że w viki tego nie napisali, natomiast piszą o tym inne polskie poważne techniczne media i pisały juz o tym w 2014 roku. \" Zestaw Wierba łączony jest z nowym zautomatyzowanym systemem dowodzenia ASU, spietym z systemem zarządzania polem walki ASUW Andromeda-D (w służbie od 2010, w rok później trafił do 98. Dywizji), pozwalającym na skrócenie czasu od wykrycia celu do jego zwalczania z dotychczasowych 3-5 minut do 40-60 s. To juz wiesz o co chodzi czy potrzebujesz dokształcenia ? ew. doinfomowania ?

Davien
sobota, 11 sierpnia 2018, 00:30

Yaro, Wierby tez nie sa tak dostarczane więc o co ci włąściwie chodzi?

Synek
piątek, 10 sierpnia 2018, 23:37

@Yaro: w końcu do czegoś dochodzimy;) dla mnie też logiczna byłaby separacja fizyczna sieci. Obaj wiemy, że to można obejść - patrz Stuxnet;) dalej podkreślę, że nie wydaje mi się, że doszło do hacku;) aczkolwiek na twoje \"nie wierzę, nie wierzę\" odsyłam do strony internetowej Mesko, gdzie jest ładny wykaz maszyn jakie posiadają, z podanymi interfejsami kontroli .... i zaproszenie do współpracy dla praktycznie wszystkich! Możesz im wysłać plik z czym chcesz do zrobienia, a oni już to wrzucą na maszynę;) albo LANem albo na sticku... Waterjet- koń roboczy wśród moich maszyn, prosta maszynka do prostych robót;))) heh ;)

yaro
piątek, 10 sierpnia 2018, 14:29

@Qdark czy zestawy przeciwlotnicze Piorun będą dostarczane z zautomatyzowanym systemem dowodzenia łączonym z systemem zarządzania polem walki ? lub czy w momencie produkcji seryjnej beda włączone w zautomatyzowany system dowodzenia ?

yaro
piątek, 10 sierpnia 2018, 10:41

@Synek CNC to dla mnie żadna nowość bo pracowałem w zakładach lotniczych i tam te obrabiarki były łącznie z waterjet\'em. Specyfika zakładów produkujących dla wojska jest to, że tam gdzie sa systemy produkcyjne nie ma wyjścia na zewnątrz ze względów na bezpieczeństwo i nie wierzę, nie wierze w to, że obrabiarki w Mesku są tak podłączone jak Twoja, nie wierze w to dlatego, że byłby to idiotyzm z najwyższej półki ...

Synek
czwartek, 9 sierpnia 2018, 22:39

@Yaro: Hej! Bez złośliwości, spróbuję wyjaśnić;) cnc to obrabiarka sterowana numerycznie, czyli przez komputer. Moje maszyny są połączone w sieci zakładowej i dalej fruuuu w internety. Jak mówiłem, mogę przesłać program z biura, mogę sam skompilować na kompie u siebie na hali. Mogę zrzucić na sticka i na maszynę... jak nie tak to inaczej. Gostek z Włoch gmerał mi w maszynie;) program sterujący cnc Siemensa to tylko jeden z programów na tej maszynce, a wszystko kata .... pod Windowsem! Więc on miał dostęp przez zdalny pulpit. Mógł zmienić i uploadować zestaw wszystkich ustawień. Co do celowości takiego rozwiązania w Mesku, to mogę się tylko domyślać. Po pierwsze to tak wygląda serwis i opieka posprzedażna (oczywiście pojawią się też osobiście, jeżeli jest taka potrzeba - kiedyś czekaliśmy na typa z Nowej Zelandii 2 tygodnie;))) więc jeżeli chodzi Mesko to może być kwestia odpowiednich certyfikacji? Po drugie będzie sprawa pomiarów wykonanego już elementu i zrzutu danych z tego pomiaru do dokumentacji powykonawczej. Jak ktoś już tu napisał, jeżeli były problemy z kontrolą jakości czy robieniem masówki na pałę, to crtl+c i crlt+v... cokolwiek zawiodło to ciekawe czy się dowiemy i czy ktoś porządnie beknie za to. Póki co, to O! Spadł mi kapeć z nogi! Ide, narka!

QDark
czwartek, 9 sierpnia 2018, 20:19

P.S do yaro - ciężko dyskutować z kimś takim, że pozwolę sobie przytoczyć \" Davien środa, 8 sierpnia 2018, 11:30 A co do systemów zarzadzania pola walki, to tu akurat NATO ma spora przewage nad Rosją.\" \" Davien czwartek, 9 sierpnia 2018, 04:43 Yaro, rosja do tej pory nie ma nic porównywalnego z systemami USA jej całą OPL \" na co odpowiedź brzmi: \" yaro czwartek, 9 sierpnia 2018, 10:53 @Davien --- NATO nie ma warstwowej OPL -- reszta dyskusji jest zbędna ...\"

QDark
czwartek, 9 sierpnia 2018, 19:53

yaro, jak zwykle z oporem maniaka. Piorun, czy ci się to podoba, czy nie jest generacyjnie nowszym systemem od Wierby. Większość parametrów obu systemów są zbliżone, jednak to Piorun jest o wiele bardziej elastyczny i nade wszystko programowalny. Co do reszty, często ludzie mylą wady produkcyjne z wadami konstrukcyjnymi - tak na marginesie.

Dumi
czwartek, 9 sierpnia 2018, 14:21

@Frank. Napisałem być może. Obym się mylił. Ale czy byłbyś zdziwiony gdyby to była prawda??? To pokazuje, że na tym polu leżymy. Polska nie została oczyszczona ze sługusów, którzy służyli/służą sowietom, więc moje przypuszczenia są wysoce prawdopodobne. Zadaj sobie pytanie ilu agentów nasz kontrwywiad zdekonspirował a ilu zostało wydalonych??? Powtórzę CHCĘ SIĘ W TEJ KWESTII MYLIĆ;)

brut
czwartek, 9 sierpnia 2018, 12:19

usłyszałem gdzieś, że gromy były tak skuteczne, ze rosjanie \"poprosili\" producenta o sabotaż. podobno skutecznie. jeśli to prawda, to jakie gwarancje mogą mieć amerykanie?

andy
czwartek, 9 sierpnia 2018, 12:01

ale trzeba je najpierw wyprodukować a tu problem.

yaro
czwartek, 9 sierpnia 2018, 10:53

@Davien --- NATO nie ma warstwowej OPL -- reszta dyskusji jest zbędna ...

yaro
czwartek, 9 sierpnia 2018, 10:52

@Synek zadam Ci pytanie jeszcze raz --- poprawiali Ci zdalnie pierdułkę na Twoim kompie czy poprawiali Ci zdalnie pierdułkę na na Twojej CNC ?

Zasmucony Żółkiewski Hetman
czwartek, 9 sierpnia 2018, 08:58

Znowu się dowiedziałem ,że po samochodach ,lodówkach,drogach itd. pociski tej klasy tak samo najlepsze są u nich. Toż to potęga.

Davien
czwartek, 9 sierpnia 2018, 04:43

Yaro, rosja do tej pory nie ma nic porównywalnego z systemami USA jej całą OPL działą punktowo, a co do Wierby to jest w uzbrojeniu od 2011r. Patrzac ile czasu zajeło im przejscie od Igły do Wierby będacej tylko troche lepszym pociskiem (30 lat) to raczej szybciej będziemy mieli juz nastepce Pioruna zanim w rosji opracuja Wierbę +

DSA
czwartek, 9 sierpnia 2018, 02:39

@ABC teraz już za późno na takie testy. Wojna praktycznie skończona. Zgodzę się natomiast, że mimo iż brzmi to bardzo brutalnie, można mówić o straconej szansie. Inni nie oglądali się tylko zarabiali: Bułgaria, Chorwacja, Serbia a nawet Czechy sprzedawali broń, która była dostarczana rebeliantom. Można było poczyścić magazyny i przeznaczyć pieniądze na coś wartościowego dla naszej armii. A jeżeli chodzi o nasz sprzęt to widziałem tylko Zu-23-2.

Synek
czwartek, 9 sierpnia 2018, 00:10

@Yaro: oj, kolego;) ale właśnie tak to działa;) ja akurat pracuję na pięcioosiowych cnc i siedmioosiowych ABB. Programy ładuje mi projektant ...zza swojego biurka. Ja mogę je korektować z mojego kompa na stanowisku. Producent ustawiał nam na hali nową maszynę to zapytałem chłopaków czy mi poprawią pierdółkę w ustawieniach. Jeden telefon i zrobił to koleś zza biurka.. we Włoszech. Cnc to tylko cnc. Kupując maszynę dostajesz serwis, to nic dziwnego. Nikt nie będzie dygał do ciebie pół świata jak może online... nie wydaje mi się że doszło do hacku, mówię ci tylko że to możliwe;)

nieźle
środa, 8 sierpnia 2018, 22:54

\"która nie jest oparta o fotorezystory ale o fotodiody\" czyli elektronika wojskowa opuszcza cywilne lata 70-te? Brawo.

yaro
środa, 8 sierpnia 2018, 21:54

NATO może i ma bo o Rosyjskich nic nie wiesz, co do Wierzby on już weszła na uzbrojenie trzy albo 4 lata temu i jest produkowana seryjnie czyli Rosjanie maja już opanowaną w technologię. My mamy zestawy testowe borykające się z wadami wieku dziecięcego, nie mamy produkcji seryjnej a w tej chwili cierpimy na brakoróbstwo, zanim nasz Piorun zostanie przyjęty na uzbrojenie i na dobre zagości w naszej armii to Rosjanie będą już testować ulepszoną Wierzbę.

Arek102
środa, 8 sierpnia 2018, 20:56

Przypominam niektórym forumowiczom iż pociski PIORUN istnieją ponieważ przeszły stosowne badania na poligonie w postaci strzelań do celów. To, że obecnie mają problemy podczas produkcji jest \"zasługą\" szefostwa- prezesa Mesko oraz to, że jest to nowy produkt. Poza tym prezes Mesko po audycie został odwołany, a dotyczył on także sprawy z wybuchającymi silnikami tych rakiet oraz poddostawcy dla tego programu jakim była przepłacona firma z Bułgarii. I tu jest klu kłopotów tego pocisku. Jak ten pocisk był wytworzony przez specjalistów z WAT-u to takich kłopotów nie było. Przyczyną jak zwykle w takich przypadkach jest także tzw. \"choroba wieku dziecięcego\" jaka dotyka nowego produktu. Jest to normalna sprawa w każdym takim przypadku i to na całym świecie. Jak ktoś nigdy niczego samemu nie skonstruował i nie zbudował to nie ma pojęcia o czym tu piszę. Jak zacznie to zrozumie ile nieprzewidzianych rzeczy może się przydarzyć podczas wdrażania nowego projektu zwłaszcza jak projekt ma być budowany na linii produkcyjnej w ilościach masowych przez robotników, a nie w laboratorium w ilości kilku sztuk budowanych przez konstruktorów-ludzi, którzy wiedzą o nim wszystko. Po prostu zakład musi dopracować WSZYSTKIE PROCEDURY, lepiej przyłożyć się do szkolenia ludzi oraz poprawić nadzór jakości na każdym etapie produkcji oraz zmienić niektórych dostawców półproduktów w tym firmę z Bułgarii na tańszą i lepszą jakościowo.

Frank
środa, 8 sierpnia 2018, 13:57

Dumi na jakiej zasadzie mają go mieć rozpracowanego? Jesli rozpracowali Pioruna to tym bardziej Stingera.

Zirytowany
środa, 8 sierpnia 2018, 13:22

Autor artykułu zapomniał o jednym,małym ale najistotniejszym szczególe,PIORUN jest objęty zakazem eksportu!

ABC
środa, 8 sierpnia 2018, 12:52

Aby zamknąć dyskusję nie pozostaje nam nic innego jak wysłać kilka Piorunów na \"poligon\" najlepiej w Syrii i obdarować obie strony - Kurdów, i opozycję Syryjską - aby rzecz sprawdzić na miejscu. Nie byłoby tu tej dyskusji gdyby nie to, że Gruzini przetestowali nasze Gromy i wszystkim szczęka opadła łącznie z najzagorzalszymi krytykami wszystkiego co polskie i wszystkimi optymistami - no bo kto by się spodziewał, że najlepsze to co polskie? Tak na poważnie proszę to potraktować jako żart.

yaro
środa, 8 sierpnia 2018, 11:38

@Synek jak nie wiesz o czym piszesz to nie marnuj klawiatury. Kolejny wielbiciel spiskowej teorii dziejów, żebyś taką maszynę mógł hakować to musisz ja podłączyć do sieci LAN, a jeśli chcesz tę maszynę hakować spoza zakładu to jeszcze musi mieć wyjście do internetu. Myślisz, że wszystkie obrabiarki w tym zakładzie są podłączone do LAN\'u ..... no litości bo aż czytać sie nie chce ....

Davien
środa, 8 sierpnia 2018, 11:30

No i widzisz Yaro a ja sobie porównałem: Wierba ma nieco wiekszy zasieg i pułap, natomiast Piorun moze zwalczać szybsze cele i ma mniejszy zasięg minimalny. Głowica naprowadzajaca Wierby działa w UV oraz bliskim i srednim zakresie podczerwieni, głowica Pioruna w UV oraz w podczerwieni( niepodane w ilu zakresach) z mozliwościa programowania wiec jak na razie są to pociski w pełni porównywalne. A co do systemów zarzadzania pola walki, to tu akurat NATO ma spora przewage nad Rosją.

Dumi
środa, 8 sierpnia 2018, 11:03

Być może powód jest prozaiczny: ROSJANIE MAJĄ ROZPRACOWANEGO PIORUNA... Obym się mylił, ale patrząc na nasz kontrwywiad, podatność na korupcje w przemyśle zbrojeniowym, naszą fatalną przeszłość jest TO WYSOCE PRAWDOPODOBNE...

yaro
środa, 8 sierpnia 2018, 09:27

@Danisz a ja myślałem, że Ty trochę myślisz a nie tylko jak ta krówka na miedzy co muuczy. O skuteczności takiego manpads nie decyduje tylko jeden efektor a całość rozwiązania, ale jeśli jesteś aż tak spragniony co potrafi Wierba to proszę bardzo sam sobie porównaj: \"Pocisk rakietowy 9M336 ma zasięg od 500 do 6400 m i jest zdolny do trafiania celu poruszającego się z prędkością do 500 m/s na wysokości od 10 do 4500 m. Są to wartości o 20-30% lepsze, niż w przypadku rakiet 9M32/9M32M/9M36 zestawów 9K32 Strieła/9K32M Strieła-2/9K34 Strieła-3 i 9M32/9M342 zestawów 9K310 Igła-1/9K338 Igła-S. Czas przejścia w położenie bojowe to 8 s. Rakieta 9M336 jest wyposażona w silnik marszowy na nowego typu paliwo stałe, o lepszych charakterystykach od dotychczas używanych zestawów. Naprowadzanie głowicy odbywa się w trzech zakresach spektrum podczerwieni, przy wykorzystaniu odrębnych fotodetektorów dla każdego pasma. Dzięki temu znacznie trudniejsze jest zakłócenie naprowadzania pocisku za pomocą pułapek termicznych i innych systemów samoobrony statków powietrznych.\"

Wiktor
środa, 8 sierpnia 2018, 07:02

No i świetnie, że mamy coś lepszego od USA. Przestańmy bezmyślnie faworyzować amerykański przemysł zbrojeniowy. Okazuje się, że my też mamy coś co możemy eksportować.

wejko
środa, 8 sierpnia 2018, 04:59

a my przypadkiem nie chcemy stingerow na przyszlych ah64 ? skoro mamy lepsze pioruny to po co isc w stingery....

Sat000
środa, 8 sierpnia 2018, 03:26

Rosyjska Wierzba przypomina muchę która nałożyła okulary z filtrem UV i wierzy że od tej pory nie widzi świec tylko rozświetlone okna domów, polski Grom-M to sprytny szerszeń który od razu rozpoznaje płomień świecy od światła żarówki. Amerykanie kupili ostatnio partię aż 50 Gromów. Wiadomo że chodzi o inżynierię odwrotną i chcą sami stworzyć analogiczny układ sterowania i obrotowej stabilizacji + głowica, do tego robią testy z systemami aktywnego zakłócania MANPADS ale wieść gminna niesie że Gromy oprócz NASAMS służą do ochrony Białego Domu. Co tu dużo mówić wojna w Gruzji sprawiła że polskie MANPADSy stały się rozpoznawalną marką na świecie. Co jednak ciekawe Gromy użyte w Gruzji mają śmieszne możliwości w stosunku do modernizowanych Gromów i Piorunów. Nie wiadomo jaką wersję kupili Amerykanie wiadomo jednak że nie chcą nawet najmniejszym kosztem uzależniać się od nawet najlepszego polskiego uzbrojenia w przeciwieństwie do Polski która chce nawet największym kosztem kupić gorsze ale amerykańskie. Wniosek ? uczmy się od amerykanów na naszym przykładzie

JÓZEK co zna tajemnice...
środa, 8 sierpnia 2018, 03:15

TAK DO WIADOMOŚCI ...polskie Pioruny w wydaniu masowym jeszcze nie funkcjonują ..są tylko systemy i efektory w wydaniu jednostkowym ..do pokazów komercyjnych /handlowych /propagandowych w ilościach 10-12 sztuk ..mówiąc w uproszczeniu technologia jest ...tylko wykonanie to już problem ....cóż cięcie kosztów.. upraszcza produkt materiałowo i technologicznie i jakościowo ..a to niekoniecznie idzie ze skutecznością ..pytanie Amerykanów brzmiało macie to \"coś\" czy wam się tylko wydaje ..odpowiedź Polski mamy Gromy oparte na IR do zaoferowania ..odpowiedź amerykanów nasze Stingery ulepszane są matrycowym seekerem....zmartwienia nie było bo na państwowym garnuszku czy jest wynik czy go niema kasa zawsze spływa ..

Synek
środa, 8 sierpnia 2018, 02:18

@yaro: Maszynę cnc można przestawić/sterować zdalnie, i także hackować, tak, że... A ja to widzę inaczej: Pioruny w US Army, produkowane na licencji w USA, z pełnym transferem technologii;((((

Harry 2
środa, 8 sierpnia 2018, 01:36

Produkty z naszych zakładów zbrojeniowych mają wady/błędy/usterki \"wieku niemowlęcego\". Brak fachowej kadry na stanowiskach kierowniczych, brak stabilności finansowania, zatrudnianie pracowników \"z łapanki\", zwalnianie lub wysyłanie na emerytury wykwalifikowanych fachowców, praca na wczoraj czyli niemalże na akord, brak kontroli jakości albo wręcz jej lekceważenie (powinny to być jakieś niezależne komórki). Brak powtarzalności w procesie produkcji. Niezachowywanie tajemnicy służbowej (wywiady obcych państw działają zapewne na szeroką skalę). Jakieś dziwne układy i układziki prywatno-polityczno-biznesowe. Oto lista tego co nie powinno mieć miejsca.

wojtek
środa, 8 sierpnia 2018, 01:30

Z amerykanskiego punktu widzenia to sa systemy radzieckie zmodernizowane i produkowane w Polsce. Nadzieje na to, ze Amerykanie to kupia sa blizsze urojeniom.

Danisz
środa, 8 sierpnia 2018, 00:31

@yaro - ale potrafisz rozróżnić rakietę czyli efektor od systemu dowodzenia/kierowania ogniem? bo w artykule jest mowa o tym pierwszym, a Ty - zapewne przez przypadek - piszesz o czymś zupełnie innym, czyli tym drugim

Patriota
środa, 8 sierpnia 2018, 00:29

Nic co jest produkowane w Polskich zakładach wojskowych nie jest dobre.

light
wtorek, 7 sierpnia 2018, 23:58

Zamieniać w barterze za baterie HIMARS.

yaro
wtorek, 7 sierpnia 2018, 23:44

@Mazu jakiego sabotażu? Co ktoś poprzestawiał obrabiarki sterowane numerycznie ? A gdzie kontrola jakości ? To zwykłe brakoróbstwo i tyle, nie ma co do tego dorabiać teorii spiskowych!.

Sdam
wtorek, 7 sierpnia 2018, 23:15

Pytanie dlaczego amerykańskie a nie polskie jest naiwne i prymitywne. O jaką dyskusję tu może chodzić. Wiadomo, że władze USA zwłaszcza obecny Prezydent będzie wspierał rodzimy przemysł, stanowiska pracy i rozwój swojego kraju. Dlatego między innymi będzuemy kupować uzbrojenie, topę, gaz i innevrzeczy od tego kraju nie bacząc na cenę i jakość

Sdam
wtorek, 7 sierpnia 2018, 23:00

Pytanie dlaczego amerykańskie a nie polskie jest naiwne i prymitywne. O jaką dyskusję tu może chodzić. Wiadomo, że władze USA zwłaszcza obecny Prezydent będzie wspierał rodzimy przemysł, stanowiska pracy i rozwój swojego kraju. Dlatego między innymi będzuemy kupować uzbrojenie, topę, gaz i innevrzeczy od tego kraju nie bacząc na cenę i jakość

Lucjan 3
wtorek, 7 sierpnia 2018, 22:28

Nie wiem jak z Piorunem ale Grom robi się przestarzały, żeby osiągnąć prawdopodobieństwo trafienia 0,9 trzeba wystrzelić dwie rakiety do np. w miarę nowoczesnego śmigłowca szturmowego. Oczywiście zakładam że rakieta wystrzeli bez problemów. Zasięg i pułap też już za słaby.

Nikt
wtorek, 7 sierpnia 2018, 21:32

@Połonka 1660 na ponad 20 prób odpaleń, a no i 3-4 zestrzeleń

Bonifac
wtorek, 7 sierpnia 2018, 21:22

Werby nie są gorsze a są o wiele gorsze od Piorunów jeden ze specjalistów porównując Werbę do polskiego rozwiązania nazwał ją \"śmiechem na sali\". Werba nie ma programowalnej głowicy na bazie układu diod a 3 zakresowy seeker. Separacja flar odbywa się nie na zasadzie obróbki danych jak w IIR ale filtracji pasma. Jeśli dodać do tego zapalnik Pioruna działający w różnych trybach to mamy solidny oręż na rosyjskiego Kalibra. Najlepszym dowodem na \"innowacyjność\" Werby jest to że została dopuszczona do eksportu, Piorun ze względu na rozwiązania technologiczne nie.

marian
wtorek, 7 sierpnia 2018, 21:10

@gru \"Jacy to konkretnie specjaliści twierdzą że pioruny są lepsze? Może jakieś źródło?\" A jakim Pan jest specjalistą, żeby twierdzić inaczej? Jeżeli osiągi zestawów są niejawne, to raczej nie ogłasza się wszędzie, gdzie się da, danych osobowych ludzi znających te niejawne informacje.

Ja
wtorek, 7 sierpnia 2018, 19:46

Gromy mają 5 krotnie lepszą skuteczność co stingery więc obstawiam że pioruny też są lepsze

andy
wtorek, 7 sierpnia 2018, 19:23

amerykanie preferują zawsze sprzęt produkowany u siebie ... ( w przeciwieństwie od naszych decydentów ... dla których najważniejsze są wakacje na piaszczystych plażach...) i wszystko na teen temat ... a trolle na forum szczęśliwi z \"normalnych\" problemów nowego sprzętu ...

Gts
wtorek, 7 sierpnia 2018, 18:52

Najpierw trzeba dysponowac sprawnym dzialajcym piorunem. Tymczasem amerykanie pytaja wyraznie: Dziala, jest lepsze? No i trzeba rozlozyc rece. Broszurkami, ulotkami i bajkami to mozna na targach sie chwalic, a jak przyjdzie co do czego to lepiej nie klamac bo mozna sie ostro przejechac. Chcialbym wiedziec co to za eksperci tak chwala pioruna, ktorego jeszcze nie ma.

saletra patosowa
wtorek, 7 sierpnia 2018, 18:36

Dziwny artykuł. A tak z innej beczki, Wierba ma podobno detektory naprowadzające również w paśmie UV. Pytanie, czy nasza głowica pracująca wyłącznie w IR jest mimo tego lepsza ?. Pytanie pewnie bez odpowiedzi, bo u nas tajemnica, a u Ruskich propaganda.

Połonka 1660
wtorek, 7 sierpnia 2018, 17:40

Sądze,że problemy z Piorunami są przejściowe. Nie dramatyzowałbym to się zdarza nadmienie,że Grom na 12 strzałów w Gruzji 9 trafionych. Mam wrażenie ,że Piorun jest duzo lepszy.

gru
wtorek, 7 sierpnia 2018, 17:31

Jacy to konkretnie specjaliści twierdzą że pioruny są lepsze? Może jakieś źródło?

JASIO bardzo mądry mówi ...
wtorek, 7 sierpnia 2018, 17:26

..nigdy ale to nigdy nie traktuj kogoś jako priorytet ..jeśli ty dla niego jesteś tylko jedną z wielu opcji ....bo kraje nie mają przyjaciół tylko interesy..

MAZU
wtorek, 7 sierpnia 2018, 17:02

W zakładach MESKO doszło najprawdopodobniej do sabotażu naszej najskuteczniejszej broni p.lot - jaką jest \"Piorun\". Wskazuje to na aktywność rosyjską oraz na brak aktywności naszych służb - pytam dlaczego nie ma skutecznej osłony kontrwywiadowczej ??? P.S. Ruscy doskonale wiedzą, że posiadanie przez WP 2-3 tysięcy zestawów \"Piorun\" blokuje rosyjskie lotnictwo (nad Polską) oraz \"kalibry\" (przy działającym systemie rozpoznania).

yaro
wtorek, 7 sierpnia 2018, 16:45

\"Zestaw Wierba łączony jest z nowym zautomatyzowanym systemem dowodzenia ASU, spietym z systemem zarządzania polem walki ASUW Andromeda-D (w służbie od 2010, w rok później trafił do 98. Dywizji), pozwalającym na skrócenie czasu od wykrycia celu do jego zwalczania z dotychczasowych 3-5 minut do 40-60 s.\" ------ autorze artykułu, sam ten wpis wystarczy do stwierdzenia, że nasze Pioruny nie są \"prawdopodobnie\" lepsze od rakiet systemu Wierba. ASU umożliwia wykrywanie celu, określanie jego prędkości, wysokości i kierunku lotu, a następnie przesyłanie informacji pomiędzy operatorami zestawów przeciwlotniczych. Zmniejsza to możliwość wystąpienia błędów ludzkich, przypadkowego porażenia własnych statków powietrznych, a jednocześnie polepsza skuteczność obrony przeciwlotniczej.

rozczochrany
wtorek, 7 sierpnia 2018, 16:07

Amerykanie kupują swoje bo są patriotami. Wolą kopić swoje nawet jeśli jest gorsze by finansować swój przemysł. Teraz porównajcie to z podejściem komentujących i podejściem polityków rządzących w Polsce od 1989 roku. Teraz wiecie dlaczego w Polsce jest jak jest. Mamy najlepsze przenośne rakiety przeciwlotnicze. Mogły by być przebojem eksportowym. Z niektórych komentujących straszne kompleksy wyłażą.

yaro
wtorek, 7 sierpnia 2018, 15:50

Jeśli autor Twierdzi, że nasze rakiety prawdopodobnie sa lepsze od rakiet Wierba, więc jako rzetelny czytacz tegoż portalu oczekuję artykułu (nie sponsorowanego) na temat rakiet Wierba by móc samemu ocenic to prawdopodobieństwo. Bo tak to można powiedzieć prawdopodobnie rakiety Wierba sa lepsze od Stingerów w najnowszej wersji.

ABC
wtorek, 7 sierpnia 2018, 15:28

A może jak już gdybamy, Amerykanie nie chcą inwestować w polską myśl techniczną. Bo po co? Wolą kupić gorsze ale swoje. Nie robić nam reklamy bo po co? My jak nie zarobimy to i tak nie będziemy się rozwijać bo po co? Następne rakiety już lepsze bo dzisiaj zarobią na swoich gorszych sprzedadzą nam. Z trzecim światem nikt się nie liczy. A my kiedy trzeba to krytykujmy, ale i patrzmy realnie bo naszego polskiego jak sami nie będziemy bronić nikt tego za nas nie uczyni. Czy nie powinniśmy pomyśleć o sojusznikach.

22
wtorek, 7 sierpnia 2018, 15:27

Może dlatego że silniki marszowe naszej nowej przeciwlotniczej wunderwaffe mają brzydki zwyczaj EKSPLODOWAĆ przy opuszczaniu wyrzutni ? . :)

Voodoo
wtorek, 7 sierpnia 2018, 15:24

Biorąc pod uwagę nasycenie w polskim przemyśle zbrojeniowym rosyjskiej agentury to....jankesi bardzo dobrze robią nie biorąc nic z \" naszego podwórka\" przynajmniej są pewni że w godzinie \"w\" sprzęt zadziała

wiarus
wtorek, 7 sierpnia 2018, 15:12

O Matko, cóż to za pytanie? Przecież wiadomo, że chodzi o \"swoje\", w tym przypadku \"ich\" sprzęt. Dane techniczne są tu bez znaczenia.

Pablo
wtorek, 7 sierpnia 2018, 14:52

Co za bzdury... Dość powiedzieć że Stingery już dawno dostały matrycowy seeker, a Pioruny dalej jadą na trzech fotodiodach...

podatnik
wtorek, 7 sierpnia 2018, 14:35

Amerykanie nie chcą kupić od najlepszego sojusznika? Dziwne

rED
wtorek, 7 sierpnia 2018, 14:25

Wzięli od Izraela a od Polski nie? No szok! :D

adams
wtorek, 7 sierpnia 2018, 14:03

Takim to sojusznikiem jesteśmy dla USA,to my jako wasal mamy kupować ich uzbrojenie a nie oni nasze.....

nLL
wtorek, 7 sierpnia 2018, 14:01

\"Wydłużyło to czas działania układu naprowadzania, a wiec również zasięg (do ponad 6 km)\" - prawdopodobnie autorowi chodziło o zwiększenie czułości detektora układu naprowadzania, dzięki czemu głowica może \"dostrzec\" cel z większej odległości. Czas działania układu naprowadzania ogranicza pojemność baterii elektrycznej. Zasięg i pułap z kolei zależą od charakterystyk silnika i ilości dostępnego paliwa i tych parametrów głowica naprowadzająca nie jest w stanie poprawić.

wsa
wtorek, 7 sierpnia 2018, 13:56

Tak, tak.....PIORUNY najlepsze rakiety świata, szczególnie po ostatnich informacjach o wadach w partiach produkcyjnych ustawią się kolejki chętnych....szczególnie z USA.....co za brednie

MCDonell Douglass jak zwykle ma nierzetelnych pilotów
wtorek, 7 sierpnia 2018, 13:55

w tym w cenie, rakiety „Piorun” są uważane przez specjalistów za lepsze - i to nie tylko od rozwiązań amerykańskich, ale przypuszczalnie również od najnowszych zestawów rosyjskich typu 9K333 Wierba. ------------- McDonell Douglass (MD) jak zwykle, przypuszczalnie to sie w szpitalu umiera na oko.

yaro
wtorek, 7 sierpnia 2018, 13:53

Przecież Pioruny maja obecnie wady i wybuchają po starcie co grozi smiercia dla operatora, sam def24 o tym pisał, fabryka za opóźnienia zapłaci 20 mln kary do producenta weszło ABW, potwierdzono niska jakość wykonania korpusów które nie trzymają zakładanych grubości ścianek. Czy ktos wyobraża sobie, że US Army dopuści produkt który trzeba jeszcze dopracować i przetestować by móc go używać ?

kj1981
wtorek, 7 sierpnia 2018, 13:50

Najpierw Mesko musiałoby uporać się z problemami produkcyjnymi (materiały nietrzymające norm, praca \"na wczoraj\", nieprecyzyjna produkcja newralgicznych elementów), kontrolą jakości (a właściwie jej brakiem, na co skarżyli się też sami pracownicy Mesko, którym nie zapewniono odpowiednich narzędzi ani nie przygotowano stanowisk pracy) i wynikającymi z tego wypadkami (wybuchy rakiet podczas testów dla WP). Przystępnie było to przedstawione w niedawnym artykule dziennika \"Rzeczpospolita\".

Gonzo
wtorek, 7 sierpnia 2018, 13:50

Raytheon ma po prostu lepsze od Mesko lobby w Kongresie i po drugiej stronie Potomacu w Arlington.

krk
wtorek, 7 sierpnia 2018, 13:33

Może wiedzą że to nie działa

Lewak
wtorek, 7 sierpnia 2018, 13:32

Tak , ale pod warunkiem ,że w Piorunie nie będą wybuchać silniki rakietowe!

JSM
wtorek, 7 sierpnia 2018, 13:29

Spoko, wymienimy na F35 w stosunku 10 Piorunów za 1 F35. Albo za niszczyciele AB z AEGIS-EM.

Anty Rus
wtorek, 7 sierpnia 2018, 12:52

Nie wiedziałem, że Polskie \"Pioruny\" są aż tak dobre. No nieźle :) Czy starsze \"Gromy\" są już wymieniane na \"Pioruny\" ?

ui
wtorek, 7 sierpnia 2018, 12:51

Amerykanie głupi nie są i z jakiegoś powodu polskich rakiet nie chcą. Po ostatnim audycie w MESKO i informacjach, że WP nie odbiera zakontraktowanych Piorunów bo są wadliwe, to wcale się Amerykanom nie dziwię. Poza tym pewnie obawiają się, że rosyjski wywiad już od dawna ma szczegółowe informacje i plany tego polskiego produktu.

www
wtorek, 7 sierpnia 2018, 12:48

Dlatego że silniki wybuchają, w zakładzie Mesko afery, blisko do granicy Rosyjskiej ... chyba wystarczy

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama