Syria: Amerykanie uderzyli na siły rządowe. 100 ofiar

9 lutego 2018, 12:07
F-22
Amerykańskie F-22 nad Syrią | Fot. Staff Sgt. Colton Elliott (U.S. Air National Guard)

Koalicja kierowana przez USA walcząca z ISIS w Syrii przeprowadziła uderzenia z wykorzystaniem lotnictwa oraz artylerii na siły prorządowe w rejonie Dajr az-Zaur na wschodzie kraju. Według oficjalnych danych miało zginąć 100 żołnierzy syryjskich sił rządowych. Akcja była odpowiedzią na próbę ataku na siedzibę wspieranych przez Amerykanów Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF)

Zgodnie oficjalnym komunikatem, ataki miały zostać przeprowadzone po tym, jak siły prorządowe Asada zainicjowały niesprowokowany atak na siedzibę Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF). Do zdarzenia miało dojść w Khusham w Dolinie Środkowego Eufratu, pięć mil (ok. 8 km) na wschód od uzgodnionej linii strefy deeskalacji konfliktu, zaprojektowanej w celu oddzielenia wspieranych przez Rosję oddziałów reżimowych i sił wspieranych przez USA w Syrii. 

Rzecznik koalicji płk Thomas Veale w wywiadzie dla CNN poinformował, że uderzenie prowadziło 500 żołnierzy z rządowych sił syryjskich przy wykorzystaniu artylerii, moździerzy oraz czołgów. Dlatego też atak amerykański miał stanowić odpowiedzieć wobec agresji na partnerów zaangażowanych w misję przeciwko bojownikom ISIS. Cała akcja miała mieć więc zdaniem Amerykanów charakter samoobrony po tym jako 20 do 30 pocisków artyleryjskich lub czołgowych eksplodowało w odległości ok. 500 metrów od dowództwa sił SDF, w którym mieli znajdować się się doradcy z USA. 

Amerykańskie uderzenie było prowadzony przez siły powietrzne, z wykorzystaniem wielozadaniowych myśliwców F-22, F-15E, samolotów bliskiego wsparcia AC-130 oraz bezzałogowych dronów MQ-9 Reaper. Wsparcie dla lotnictwa udzieliły też systemy artyleryjskie High Mobility Artillery Rocket System (HIMARS).

Zadaniem amerykańskich wojskowych w precyzyjnych nalotach zginęło ok. 100 żołnierzy syryjskich sił prorządowych oraz uszkodzeniu zostało bliżej nieokreślona liczba czołgów. Amerykanie nie zanotowali natomiast żadnych strat, ranny został jeden z żołnierzy SDF. Koalicja pod wodzą USA miała poinformować z wykorzystaniem gorącej linii o planowanych działaniach Rosjan. Amerykanie informują również, że sprawdzają doniesienia o ewentualnym udziale w działaniach przeciwko SDF rosyjskich kontraktorów oraz Irańczyków. 

To kolejne tego typu zdarzenie w ostatnich dniach. 7 lutego zgodnie z komunikatem syryjskiego ministerstwa obrony jeden z pododdziałów ochotniczych sił prorządowych prowadził działania w rejonie fabryki El-Isba w muhafazie Dajr az-Zaur przeciwko uśpionej komórce ISIS, gdy został zaatakowany przez siły koalicji m.in. amerykańskie śmigłowce szturmowe. Rannych miało zostać 25 bojowników.  

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 59
Reklama
Smuteczek
sobota, 10 lutego 2018, 11:32

Wg ostatnich ionformacji 14 Rosjan zginelo w tym ataku

Davien
środa, 14 lutego 2018, 08:23

Wg niejakiego Girkina było ponad 600 zabitych. Girkin to inaczej Strielok rosyjski najemnik z Donbasu. Nawet MO FR podaje wiekszą liczbe ofiar, choć po piewrwsze wg Rosjan ich tam nie było, a po drugie ofiar było tak duzo że Rosjanie prosili o wstrzymanie ognia by zabrac rannych.

pytam i odpowiadam
niedziela, 11 lutego 2018, 11:37

Może podałbyś odnośnik do żródła tych \"informacji\"? Chyba jednak, że podałeś klasyczną dezinformację...

bender
poniedziałek, 12 lutego 2018, 14:16

Rosyjskie portale mówią nawet o 200 zabitych z Grupy Wagnera. Były ambasador Bułgarii w Moskwie potwierdza. Kolosalne lanie.

Fun funów USA
poniedziałek, 12 lutego 2018, 21:49

Powiem więcej: papuaskie portale mówią nawet o 200 000 zabitych z Grupy Wagnera. Były ambasador australijskich aborygenów w Moskwie potwierdza. To kosmiczne lanie. A już tak na poważnie: czy wy się \"słyszycie\"? tzn. zdajecie sobie sprawę jakie brednie wypisujecie?

bender
wtorek, 13 lutego 2018, 20:12

Ale kolega zaprzecza, że bitwa miała miejsce, że Rosjanie brali w niej udział, czy tylko kwestionuje wysokość strat? A tymczasem wielce prawdopodobne, że wydarzył się następujący bieg wypadków: w zeszłą środę około pół godziny przed rozpoczęciem walk Kurdowie zadzwonili do oficera łącznikowe Rosjan pytając czy to zgrupowanie czołgów i artylerii to Rosjanie właśnie, bo jeśli tak, to sprzymierzeni powstrzymają się od akcji. Rosjanie (skąd my to znamy) odpowiedzieli, że to nie oni i w ogóle nic takiego nie ma miejsca. Zadzwonili więc i Amerykanie, którzy otrzymali identyczną odpowiedź. To akurat potwierdził generał James Jarrard, głównodowodzący amerykańskimi wojskami specjalnymi w regionie. Rosjanie zapewnili też, że w żadnym wypadku nie zaatakują wojsk koalicji w pobliżu. Co nie przeszkodziło w rozpoczęciu ostrzału artyleryjskiego i wejściu do akcji zmechanizowanej taktycznej grupy batalionowej 10 czołgów i trzech tuzinów innych pojazdów. Amerykanie zdecydowali się wycofać z zajmowanych pozycji, a siły rosyjsko-asadowskie zdecydowały się wysłać do walki drugą taktyczną grupę batalionową, głównie złożoną z piechoty. Wtedy nastąpiła odpowiedź amerykańska. F15 i HIMARS pod ochroną dwóch par F22 i korzystając z namiarów podanych przez Reapery zajęły się eliminacją artylerii i obu grup batalionowych. Po około 2 godzinach większość sił atakujących zostało zniszczonych. W międzyczasie wg. Kurdów zadzwonił do nich ten oficer łącznikowy Rosjan, z którym wcześniej rozmawiali prosząc o zawieszenie ognia. Kurdowie odmówili, a do akcji weszły dwa Apacze i AC-130. Lanie skończyło się eliminacją 90% sprzętu i 80% siły żywej przy zerowych stratach amerykańskich. Amerykanie ogłosili pobicie sił rządowych, a Rosjanie wyrazili głęboką troskę, bo przecież Putin już ogłosił, że wygrali, a tu taka wtopa. Zdali sobie też sprawę ze swojej słabości. Dlatego żadnych odpowiedzi czy rewanżu nie będzie, a klęskę będą się starali wyciszyć. Z chęcią bym przeczytał co Pan Repetowicz ma na ten temat do powiedzenia, bo trzeba przyznać temat bardzo ciekawy. Albo analizę co skłoniło Rosjan do ryzykownego planu przejęcia pól naftowych w pobliżu Deir Ezzor.

Benek
sobota, 10 lutego 2018, 08:48

Syria ma 2 nieszczescia: olej i polozenie. Ani ruscy ani amerykanie ani iraczycy ani saudowie ani katar by sie tam nie pchali. Do tego dyktatora ktory okrucienstwem nadrabia swoja nieiudolnosc.ojciec jakos lepiej rozumial co to znaczy rzadzic ludzmi.

Kowalskiadam154
sobota, 10 lutego 2018, 08:12

Siewcy demokracji wyleźli już oficjalnie zza pleców demokratycznej opozycji made in Mosad/CIA

Księgowy
piątek, 9 lutego 2018, 23:29

Rosjanie w odwecie za zestrzelenie SU-25 uderzyli na Dżabhat an-Nusrę w Ildib a teraz mamy odpowiedź Amerykanów - w odwecie za zbombardowanie Dżabhat an-Nusry przez Rosjan, zbombardowali Syryjską Armie Arabską. Polska powinna jak najszybciej wycofać nasze F-16 i naszych żołnierzy z Kuwejtu i Jordanii - nie nasza wojna, nie powinniśmy ryzykować przypadkowej konfrontacji z Rosją na Bliskim Wschodzie, bo to może być niebezpieczne dla kraju. Nasi politycy powinni się wreszcie nauczyć dbać o nasze interesy.

dokk
wtorek, 13 lutego 2018, 11:41

Konkretnie. To był atak na kontrolowane przez Kurdów złoże gazu. Podobno prywatna inicjatywa dowódców grupy Wagnera i jakiegoś syryjskiego generała. Amerykanie wsparli Kurdów z powietrza. Po raz pierwszy w tym konflikcie oficjalnie, obywatele rosyjscy zostali zabici przez obywateli USA.

Davien
sobota, 10 lutego 2018, 12:33

Jakbys nie czytał panie \"ksiegowy\" to SAA zaatakowało siły SDF, nie al Nusrę wiec nie kłam. W efekcie dostali po tyłku i teraz się będzie Rosja żalić jak to możliwe:))

MobilnyPL
piątek, 9 lutego 2018, 18:54

Zaprowadzicie (USA) zapewne niebawem pokój w regionie i na całym świecie \"narodzie wybrany\" Spór z rządem Syryjskim a tym samym z Rosją która póki co milczy oraz drugą siłą w NATO (Turcja) Brawo Wy

tyle
piątek, 9 lutego 2018, 18:18

Zachowanie Amerykanów trochę zakłóca narrację jak to USA są nielojalne i zawsze zostawiają na lodzie swoich sojuszników. Nie przeczę , że przy okazji zabezpieczają także swoje interesy. Oczywiście to banał, ale my powinniśmy prowadzić taką politykę, żeby Stany miały poza zobowiązaniami natowskimi , także interes polityczny czy ekonomiczny w ochronie naszego terytorium.

Demaskownik propagandy
piątek, 9 lutego 2018, 18:06

Przetłumaczę to na jęz. polski: USA ukradły w Syrii trzy największe pola naftowe i zbrojnie bronią łupu przed odzyskaniem przez Syryjczyków.

Bartek 1
piątek, 9 lutego 2018, 20:30

SDF w czystej polszczyźnie oznacza Syryjskie Siły Demokratyczne. Na licznych zdjęciach tej armii widać nie Latynosów, Siuksów czy murzynów z USA tylko Kurdów i Arabów z Syrii właśnie. Oni tam są u siebie.

yaro
piątek, 9 lutego 2018, 18:58

zgadza się, gdyby Syryjczycy ten łup odzyskali teraz to wojna w tym kraju zostałaby prawie zakończona i klęska USA była by jeszcze większa niż teraz ...

Fox Mulder
piątek, 9 lutego 2018, 16:06

Jak tam S-400? Jakieś trafienia?

uoług
piątek, 9 lutego 2018, 19:21

Co wg ciebie mieli z S-400 strzelać do F-22? Jak wielkie byłoby prawdopodobieństwo zestrzelenia?, od takich użyć mają Buki i Tory.

criss
sobota, 10 lutego 2018, 19:58

po to użyli F22 by nie mieć strat. od każdego z tych systemów przeciw lotniczych.

Whiro
sobota, 10 lutego 2018, 06:17

Jeśli buki i tory bez problemu zestrzelą f22 to po kiego im s400. Dla ozdoby? W tomahawki nie , w samoloty nie. To do czego w końcu im ten system jest.?

Talib
piątek, 9 lutego 2018, 19:01

Tak, obsługa trafiła po 3/4 na twarz w bufecie. :)

Dan
piątek, 9 lutego 2018, 14:43

Rosyjskie portale społecznościowe twierdzą, że atak prowadziła grupa Wagnera, czyli rosyjscy najemnicy i że musieli wywieźć z pola bitwy dwa Kamazy swoich nieboszczyków.

halny
piątek, 9 lutego 2018, 18:54

no to teraz poczekamy na odpowiedź innej grupy, tak do miesiąca zobaczymy ...

yaro
piątek, 9 lutego 2018, 16:50

czyli rosyjscy najemnicy ============================ Przewaga stealth. Zbyt daleko od S400 by mogli je zauważyć i ostrzec

yaro
piątek, 9 lutego 2018, 18:53

Jaki stealth co Ty pleciesz, atak prowadziły śmigłowce, no chyba, że Apache to też stealth.

abc
sobota, 10 lutego 2018, 06:51

Atak prowadziły nie śmigłowce tylko F-22 wspierane przez F-15E, AC-130 i drony Reaper.

achmed
piątek, 9 lutego 2018, 23:08

Dla S-400 wszystko jest stealth

co będzie dalej?
piątek, 9 lutego 2018, 14:42

Czy ma to TEŻ być pokaz siły? np wobec Turków i ich operacji oczyszczania w Afrin gdzie są siły specjalne USA? Za czasów Obamy bbyłoby to nie do pomyślenia... Trump top jednak ktoś na miarę Reagana....

Nieździwiony
sobota, 10 lutego 2018, 10:37

Wystarczy pokazać jak robią to ruscy jakiś filmik jak sdf broni się i atakuje turków. Amerykańcy powiedzą, że to nie oni i gitara gra. Ta sama taktyka, a może Turków zaboleć

PolExit
piątek, 9 lutego 2018, 14:35

Na jakiej podstawie USA atakuja legalne, rządowe sily Syryjskie na terytorium Syrii? Czy USA sa w stanie wojny z Syria? Czy terrorystyczne bojowki \"demokratyczne\" w Polsce tez beda wspierane w ten sposob?

Nieździwiony
sobota, 10 lutego 2018, 10:38

Taa przez ruskie \"zielone ludziki\". Tylko tu się mogą ździwić

bashar za kratki
piątek, 9 lutego 2018, 23:01

\"Legalne\", \"rządowe\" siły \"Syryjskie\" wypowiedziały wojnę własnej ludności wpierw wymierzając tortury i kary śmierci za byle przewinienia (nawet za anty-ba\'athystowskie graffiti można było dostać kulę w tył głowy), potem rozstrzeliwując niezadowolonych cywilów na ulicach, a kończąc próbą kompletnej, zbrojnej pacyfikacji kraju. Islamiści dopiero później przyjechali z Iraku korzystając z tego że szalony dyktator rozwalił kraj od środka. Mógł ustąpić, mógł reformować tak jak obiecał w 2001 po objęciu tronu po tatusiu, a wolał zostać ludobójcą. Potem wygodnie przemianowano rzeź w obronie reżimu na \"wojnę z terrorem\" a pelikany jak zwykle to łyknęły.

Brzydki1954
piątek, 9 lutego 2018, 20:51

Zgoda. A tak ogólnie: Na jakiej podstawie (prawnej) znajdują się tam żołnierze USA?!

Alfred
piątek, 9 lutego 2018, 17:21

Poprzednio było tam ISIS więc czyja władza jest legalna ?

jacek
piątek, 9 lutego 2018, 17:19

Czy władza Assada jest legalna? Chyba , że przez zasiedzenie;-). Z tego co pamiętam to odziedziczył po swoim ojcu, który z kolei zdobył ją w wyniku \"legalnego\" przewrotu wojskowego wspieranego przez Moskwę. Od tamtej pory klika Assada siorbie przy korycie i nie ma zamiaru poddawać się demokratycznej, wyborczej weryfikacji.....

MT.
sobota, 10 lutego 2018, 00:13

No rzeczywiście ciekawe rozumowanie. Idąc dalej tym tokiem, można by zapytać, czy legalne są władze w np. Arabii Saudyjskiej, Katarze, Bahrajnie, Jordanii, Omanie, ZEA czy Kuwejcie. Z tego, co powszechnie wiadomo, głowy ww. państw także dziedziczą władze po swych ojcach, siorbią przy korycie i również nie mają zamiaru poddawać się demokratycznej, wyborczej weryfikacji. I co? I nic. Nikomu to nie przeszkadza, zwłaszcza tym panom zza Wielkiego Oceanu, którym widać bardzo zależy, by usunąć od władzy niewygodnego Assada i zamienić Syrię w takie samo szambo, w jakie zamienili wcześniej Irak czy Libię. A tak na marginesie. Skoro władza Assada nie jest, jak niedwuznacznie sugerujesz, legalna, to dlaczego taki kraj jak Rzeczpospolita Polska utrzymuje z Syrią stosunki dyplomatyczne i gości na swym terytorium ambasadora, reprezentującego przecież ową władze Assada ?

Podbipieta
wtorek, 13 lutego 2018, 11:10

Dobre

Specpsychiatra
piątek, 9 lutego 2018, 21:48

Chodzi ci o \"islamską\"weryfikację. Bo przecież Assad to Alawici + chrześcijanie + większość druzów + szyici syryjscy + część sunnitów. Reszta czyli ISIS + al-Kaida + Kurdowie to produkt amerykańsko-żydowsko-saudyjski. Masz dwie opcje do wyboru. Ta druga jest dla nienormalnych. Zdrowia życzę.

Smuteczek
piątek, 9 lutego 2018, 23:18

Znaczy Turkmenow tam wczesniej nie bylo? Bo teraz juz sa :)

hgo
piątek, 9 lutego 2018, 16:53

\"Legalne\" siły rządowe dopuściły do powstania ISIS na terenie Syrii a więc \"legalne\" siły rządowe albo wspierają islamistów (ISIS stworzyli byli iraccy członkowie partii Baas,z jej syryjskiego skrzydła wywodzi się reżim Assada) albo sobie nie radzą z ich zwalczaniem dlatego muszą wkroczyć Amerykanie

bender
piątek, 9 lutego 2018, 15:50

Zdefiniuj \"legalne\". Czy jakaś władza jest legalna bo RT tak Ci mówi?

MT.
piątek, 9 lutego 2018, 23:32

To może Ty zdefiniuj pojecie \"nielegalne\". Czy jakaś władza jest nielegalna, bo tak Ci mówią wszystko wiedzący panowie Amerykanie?

bender
niedziela, 11 lutego 2018, 15:45

Od kiedy panujących \"z Bożej łaski\" zastąpiły systemy republikańskie standardem jest legitymizacja władzy przez demokratyczne wybory. Referendum, w którym pan Asad dostał 99,7% poparcia przy 95% frekwencji raczej trudno nazwać demokratycznym czy uczciwym. A gdy zaczął używać broni chemicznej przeciw własnej ludności stał się zwykłym zbrodniarzem wojennym.

MT.
poniedziałek, 12 lutego 2018, 12:47

A niby to kiedy tzw. systemy republikańskie zastąpiły panujących \"z Bożej łaski\" w takich państwach jak np. Arabia Saudyjska, Katar, Bahrajn, Jordania, Oman, ZEA czy Kuwejt? Proszę mi przypomnieć. To w tych państwach legitymizacja władzy przez demokratyczne wybory jest standardem? Od kiedy? No i czy system sprawowania władzy w ww. krajach komuś przeszkadza, np. panom Amerykanom? Czy wobec władz ww państw ktokolwiek użył terminu REŻIM? No i skąd Pan wziął informację o tym \"referendum\'? Czy broni chemicznej to w Syrii używał wyłącznie Assad? Osobiście radziłbym bardzo ostrożnie podchodzić do wszelkich rewelacji nt. tego co się w Syrii dzieje.

bender
poniedziałek, 12 lutego 2018, 15:09

Kolega ma problemy ze zrozumieniem tego co czyta? Powtórzę więc. Na pytanie o \'legalność\' pochodzenia władzy odpowiadam, że drzewiej tłumaczyło się to nadaniem z łaski boskiej (jak i dlaczego to temat na osobą dysputę), a od czasów rewolucji amerykańskiej coraz bardziej decydują obywatele i prawa jednostki (co z czasem stało się dominującym na Zachodzie standardem). Kolega wymienia monarchie dziedziczne na Bliskim Wschodzie zapewne w daremnym trudzie obrony reżimu Asada, którego początki sięgają inspirowanego i finansowanego przez Związek Sowiecki socjalizmu arabskiego reprezentowanego przez partie Baas i wspieranych przez partie Baas przewrotów w Iraku i Syrii. Arabskie monarchie, mniej lub bardziej autokratyczne w swych fundamentach, wykorzystują właśnie casus \'boskiego nadania\'. I być może tak jest lepiej dla regionu, bo doświadczenia Arabskiej Wiosny wskazują, że lokalna ludność na razie nie rozumie zasad demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. W każdym wypadku pan Asad doszedł do władzy nielegalnie, z 3 wyborów w jakich można było na niego głosować żadne nie spełniło minimalnych demokratycznych standardów, a za zbrodnie przeciw ludzkości w tym używania broni masowego rażenia czeka go stryczek. Chwilę po tym jak jego moskiewscy protektorzy upadną lub go przehandlują.

MT.
wtorek, 13 lutego 2018, 12:30

Logika, jaką kolega tu prezentuje jest rzeczywiście porażająca. To pan Asad, który odziedziczył władzę po ojcu, doszedł do władzy, wg Pana, nielegalnie. Natomiast przywódcy wymienionych przeze mnie wcześniej państw regionu, którzy również dziedziczą trony po ojcach, to według szanownego kolegi doszli do władzy i sprawują ją już jak najbardziej legalnie, czyż nie? Mało tego. Twierdzi Pan nawet, że to lepiej dla regionu, bo (cytuję): \" lokalna ludność na razie nie rozumie zasad demokracji i społeczeństwa obywatelskiego\". Tu się z Panem zgadzam, ale dlaczego tego argumentu nie stosuje Pan w stosunku do Syrii? To Syryjczycy są Pana zdaniem jacyś wyjątkowi i w odróżnieniu od innych doskonale (znów cytuję) \'\'rozumieją zasady demokracji i społeczeństwa obywatelskiego\"? To Syria ma obowiązek natychmiast stosować standardy europejskie, a inni to już nie muszą? Sam Pan sobie zaprzecza. Mówi Pan o jakichś 3 wyborach, z których (znów cytuję) \"żadne nie spełniło minimalnych demokratycznych standardów\". A wcześniej: \"lokalna ludność na razie nie rozumie zasad demokracji i społeczeństwa obywatelskiego\". No i gdzie tu jakakolwiek logika? Fakt, iż moim słowom przypisuje Pan próbę obrony reżimu Assada, świadczy o kompletnym braku u Pana elementarnej umiejętności czytania ze zrozumieniem. Wyjaśnię więc, iż nie zgadzam się z tą wszechobecną propagandą (której Pan w całości już uległ) stosującą zupełnie odmienne podejście do państw Bliskiego Wschodu (i nie tylko) w zależności od tego, czy są popierane przez USA, czy nie są popierane przez USA. I tu jest sedno problemu. Jeśli jakaś władza jest popierana przez USA to jest dobra i legalna (choćby nie wiem jak opresyjna dyktatura - patrz Arabia Saudyjska). Jeśli poparcia USA brak - to oczywiście REŻIM, a ciąg dalszy to już znamy (Irak 2003 r., Libia 2011 r. i teraz Syria). .......................... No może stanie się cud i odpowie Pan na takie pytanie: Skoro władza Assada nie jest, jak sie niedwuznacznie sugeruje, legalna, to dlaczego taki kraj jak Rzeczpospolita Polska utrzymuje z Syrią stosunki dyplomatyczne i gości na swym terytorium ambasadora, reprezentującego przecież ową władze Assada ?

bender
wtorek, 13 lutego 2018, 21:20

Ujął mnie Kolega formą wypowiedzi, więc spróbuje jeszcze raz. Udało się nam już ustalić, że władza zazwyczaj ma dwa źródła: boskie nadanie lub powszechny wybór. Tacy Saudowie czy Haszymidzi legitymują się nadaniem boskim, jakimś tam pokrewieństwem do Mahometa, czy historyczną funkcją przy świętych miejscach Islamu. Podobnie jak władcy w średniowiecznej Europie. są arystokracją. Asad jest synem uzurpatora. I nie pomogłoby mu ogłoszenie się potomkiem Mahometa (podobnie jak u nas nie pomogłoby komunistom ogłoszenie się potomkami Świętej Panienki). Odziedziczył władze nielegalnie, a jego wygrane w farsach wyborów w roku 2000, 2007 i 2014 ani na jotę tej nielegalności nie zwiększają. Moja niefortunna uwaga o lokalnej ludności i jej zrozumienia mechanizmów demokracji odnosiła się do trudności w wytworzeniu stabilnych demokratycznych instytucji, nie braku znajomości zasad arytmetyki. Do tego dochodzą zupełnie niepotrzebna brutalność i zbrodnie przeciw ludzkości. Może mi być go szkoda jako człowieka, ale zbyt głęboko wdepnął i to na międzynarodowej arenie. Szybciej czy później, ale jest skończony. Saudowie też są reżimem, bez dwóch zdań. Ale kooperującym i stanowiącym przeciwwagę dla Iranu. Ma tu Kolega racje, to dobrzy dranie, bo nasi dranie. Ale i oni muszą uważać, a to Niemcy im odmówią czołgów, a tu Amerykanie pogrożą palcem. Nikomu nie zależy na eskalacji więc do niej nie dochodzi. Podobnie jak z Rosją, prawda? A czemu RP utrzymuje stosunki dyplomatyczne z Syrią? To pytanie do MSZ, ale korzystając z powszechnie dostępnych źródeł to wynika tak z pragmatyki i historii. Nawiązane w 1945, konsulat od 1946 w Damaszku, od 1956 ambasada, a u nas w latach 1957-1968 ambasada Syrii w Warszawie reprezentowała również ichnią ambasadę w Moskwie, a my na początku konfliktu w Syrii reprezentowaliśmy też Amerykanów. Władze się zmieniają, a ambasady zostają. Pozdrawiam i proszę się nie wygłupiać z tym \"Panowaniem\", per Kolego na internetowym forum brzmi wystarczająco formalnie ;-)

MT.
piątek, 16 lutego 2018, 23:44

Jest jeszcze trzecie źródło władzy: tzw. przejęcie siłowe, niekiedy z ingerencją z zewnątrz (wojna domowa, rewolucja, rewolta, przewrót, pucz, zamach stanu, itp.). Państw z taką władzą było i jest więcej (w latach 1926-39 i 1944-89 nawet Polska), a Syria nie jest wyjątkiem. Temat stosunków dyplomatycznych poruszyłem, bo w dyplomacji istnieje taka oto kardynalna zasada: zasada wzajemnej nieingerencji w sprawy wewnętrzne suwerennych państw. Przejawia się to m.in w nie kwestionowaniu legalności istniejącej realnie władzy, bez względu na jej pochodzenie. System sprawowania władzy to wewnętrzna sprawa każdego suwerennego państwa. Można się z tym nie zgadzać, ale takie są realia. Dlatego Polska utrzymuje stosunki dyplomatyczne z Izraelem (władza z wyboru), Arabią Saudyjską (reżim oparty na islamskim szariacie) i Syrią (reżim o charakterze świeckim). Władze ww. państw są w tym przypadku jednakowo legalne. Zresztą Syria, gdzie wybory (a raczej plebiscyty) nie spełniają znanych nam standardów demokratycznych, władza pochodzi z przejęcia siłowego, a prawa człowieka są łamane, nie jest jedynym przypadkiem. Lecz tylko wobec Syrii tyle ostatnio hałasu. Chyba nie bez przyczyny. ............... A Saudowie to z kim niby kooperują? Aha, z USA, więc są dobrzy, a Syria nie kooperuje z USA, wiec jest zła. Tyle tylko, że Arabia Saudyjska (dalej: AS) jest już niemal oficjalnie oskarżana o spowodowanie (nie sama, to prawda) katastrofy humanitarnej w Jemenie, blokowanie dostaw z pomocą humanitarną do tego kraju, a nawet o wspieranie międzynarodowego terroryzmu. To ma być kooperowanie? I co na to demokratyczny Zachód? Czy ktoś działania AS w Jemenie nazwał agresją? Czy ktoś nałożył sankcje na AS? Owszem, Niemcy ogłosili wstrzymanie eksportu broni. A USA, Wlk. Brytania, Francja, inni? Palcem nikt nie kiwnął. AS to zbyt cenny sojusznik w regionie i za dobrze płaci koncernom zbrojeniowym za importowaną broń. PECUNIA NON OLET - jak mawiali starożytni Rzymianie. Dlatego żadnego grożenia palcem nie było, nie ma i nie będzie. To mrzonki. AS dalej będzie robić, to co robi w Jemenie i wspierać terrorystów m.in w Syrii. ........... A wracając do Syrii, to byłbym bardzo ostrożny w ferowaniu wyroków nt. przyszłości rządów Assada. Mnie wcale nie zależy na jego upadku, choćby nie wiem jak bardzo pan Assad był paskudnym typem (choć paskudny w istocie jest). Chodzi o to, że USA i Zachód nie mają pomysłu co dalej, co po ewentualnym upadku reżimu. Jeśli to ma być LIBIA-bis, czyli kolejna strefa chaosu, wylęgarnia terrorystów i raj dla przemytników nielegalnych imigrantów, których setki tysięcy zalewają Europę - to ja jestem przeciw. Z dwojga złego już wolę Assada. I z tego samego powodu jestem przeciw obalaniu reżimu Saudów, choć to dranie jeszcze gorsi od Assada. Naprawdę, radzę koledze dobrze się zastanowić nad tą kwestią, bo raz już, tj. w Libii żeśmy się nieźle sparzyli. Pozdrawiam.

krul
niedziela, 11 lutego 2018, 17:37

A ojciec pana Assada prezydentował przez 30 lat po tym jak prawowicie objął stanowisko przeprowadzając zamach stanu LOL.

marian
piątek, 9 lutego 2018, 15:42

a czemu syria pozwala atakowac jej terytorium przez turcję i rosję????

yaro
piątek, 9 lutego 2018, 18:56

Rosję to akurat Syria sama zaprosiła, czyżbyś od dwóch lat o tym nie potrafił przeczytać ?

Myśliciel
sobota, 10 lutego 2018, 10:41

Tak jak i Turcję

Blady
piątek, 9 lutego 2018, 14:12

Brawo.

rob ercik
piątek, 9 lutego 2018, 13:36

Amerykanie w Syrji walcza z ISIS ... to ci dopiero news ...

wojna jest straszna
sobota, 10 lutego 2018, 00:26

jednak NEWS bo uderzyli na wojska ASADA! (a być może i na najemników Rosji którzy go na rozkaz Putina wspierają)... i pokazali(amerykanie) że czasy \"bezwolnego\" Obamy minęły....

yaro
sobota, 10 lutego 2018, 22:29

uważasz, że nie będzie odpowiedzi Rosjan ? obyś się nie zdziwił ...

Davien
środa, 14 lutego 2018, 08:30

Panie Yaro, jaka odpowiedz tam przeciez ich oficjalnie nie było:)

Davien
środa, 14 lutego 2018, 08:28

I znwou będą prosic o zawieszenie broni by zebrac rannych ze swoich oddziałów których tam podobno nie było w ogóle lub twierdzić że doszło do sabotazu i kilka ich samolotów rozbiło sie podczas lotu szkoleniowego:)

bender
niedziela, 11 lutego 2018, 15:50

Pewnie będzie. Ciekawe tylko jak bardzo operetkowa to będzie riposta. Może znów wyślą Kuzniecowa do akcji? ;-)

Davien
środa, 14 lutego 2018, 08:29

E raczej nie jeszcze by zatonął przypadkiem i jak to wyjaśnić społeczeństwu.:)

Tweets Defence24