Reklama

Amerykańskie F-35A wylądowały w Europie

30 maja 2019, 07:49
F35A Utah
Myśliwiec F-35A w bazie Hill. Fot. R. Nial Bradshaw/USAF

Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych czasowo rozmieściły we Włoszech eskadrę myśliwców F-35A, w celu przeprowadzenia ćwiczeń wraz z sojusznikami i odstraszania potencjalnej agresji.

Zgodnie z komunikatem USAF, maszyny przebazowane do włoskiej bazy Aviano wraz z załogami i personelem naziemnym zostały wydzielone z 388 i 419 Skrzydeł Myśliwskich (Fighter Wing), stacjonujących na stałe w bazie Hill w stanie Utah. Maszyny mają pozostać w Europie przez „kilka tygodni”. Będą zapewne uczestniczyć w ćwiczeniach w różnych punktach kontynentu.

Samoloty rozmieszczono w ramach tzw. Theater Security Package (TSP), czyli czasowego wzmocnienia jednostek USAF w Europie maszynami stacjonującymi na stałe na kontynencie amerykańskim. Tego typu działania prowadzone są od kilku lat, i obejmują nie tylko najnowsze myśliwce F-35 czy F-22 Raptor, ale też inne samoloty, jak F-15 czy A-10. Działania w ramach TSP finansowane są z funduszy przeznaczonych na Europejską Inicjatywę Odstraszania.

Amerykanie podkreślają przy tym, że obecnie wszystkie zdolne do działań bojowych F-35A należące do USAF skupione są w 388 (czynnym) i 419 (rezerwowym) skrzydle myśliwskim. Dzięki temu te jednostki mogą wspierać działania różnych rodzajów sił zbrojnych na różnych teatrach działań.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 130
Reklama
mgr inż.
czwartek, 6 czerwca 2019, 12:56

Do pana @abc, piszę tutaj kontynuację naszej dyskusji bo będzie to bardziej czytelne. A więc panie abc, tak jak przypuszczałem nie wiesz o czym piszesz, a twoja wiedza przekłada się tylko na wklejanie z internetu artykułów, co dokładnie zrobiłeś, ale mimo tej ściany tekstu propagandowego nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Jeżeli różnica 20 m2 w powierzchni skrzydeł nie jest różnicą wpływającą na aerodynamikę, to o czym mowa? Czyli odnośnie przeciążeń, żadna wersja oprogramowania nie sprawi, że wersję B i C bedą latały z przeciążeniami 9g. Ty napisałeś że zmieni, co jest bzdurą. Więc następnym razem zanim coś napiszesz, zastanów się, czy potem ktoś cię nie sprawdzi, tak jak teraz. Dyskusję z panem uważam za zakończoną. Niezły ten twój tekst propagandowy, jaki to leci: „Nie tkwij mentalnie w walkach manewrowych bo to już historia, po prostu żegnaj Top Gun - nadchodzi F-35”. Dobre, dobre. Tylko że ta cała twoja propaganda nie zamaskuje faktu, że nie bardzo wiesz o czym piszesz i co wklejasz z internetu. Nie jesteś w stanie merytorycznie odpowiedzieć na konkretne zadane pytanie, z braku wiedzy i myślisz że przepisanie ulotki, którą wklejasz za każdym razem gdy się tylko pojawisz, zamaskuje ten fakt. A pamiętaj, że to ty napisałeś, cytuję, że „.Wszystkie F-35A/BC od wersji Block 3F oprogramowania awioniki mogą manewrować z przeciążeniem 9G”. Ale na konkretnie zadane pytanie, jakim cudem zmiana oprogramowania sprawi że samolot będzie zdolny do lotów z obciążeniami większymi niż dopuszczalne dla konstrukcji to już nie odpowiadasz, tylko wklejasz obszerne elukubrację nie na temat. Pytasz o co mi chodzi? A o to mi chodzi, żeby utrzeć ci nosa i pokazać że tak naprawdę to mało wiesz. I to właśnie zrobiłem.

abc
piątek, 7 czerwca 2019, 00:23

Proszę wkleić więc tekst w którym pisze że wytrzymałość konstrukcji wersji B i C jest ograniczona do 7 i 7,5G wtedy podyskutujemy. Moje cytaty jak widać są na tyle wiarygodne, że trudno je podważyć więc tym gorzej dla cytatów, prawda panie wielonickowy? Trudno się dyskutuje z gościem który na potwierdzenie niewygodnych dla siebie faktów wkleja fragmenty tekstów jeszcze w dodatku z tytułami i autorami tekstu. Prawda? Ja panie magister mam naprawdę wykształcenie wyższe lotnicze więc nie musisz strugać tutaj znawcę tematu bo się tylko ośmieszasz. Większa powierzchnia skrzydeł w wersji C to jednocześnie większa powierzchnia nośna, która zależy przede wszystkim od powierzchni skrzydeł (w m2), współczynnika siły nośnej, gęstości powietrza i prędkości. Z tym, że siłę nośną w myśliwcach wytwarza jeszcze płaski kadłub... Dlatego tak na początek proszę sobie przypomnieć temat siły nośnej i obciążenia powierzchni (stosunek masy (w kg) samolotu do jego powierzchni (w m2) nośnej). To wszystko panie... inżynier.

mgr inż.
niedziela, 9 czerwca 2019, 22:28

abc, już żeby raz na zawsze zakończyć tą jałową dyskusję z tobą. Naskrobałeś: "Moje cytaty jak widać są na tyle wiarygodne, że trudno je podważyć więc tym gorzej dla cytatów, prawda panie wielonickowy? Trudno się dyskutuje z gościem który na potwierdzenie niewygodnych dla siebie faktów wkleja fragmenty tekstów jeszcze w dodatku z tytułami i autorami tekstu. Prawda?". Prawda, trudno dyskutuje się z gościem, który nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, ale za to wkleja broszurki reklamowe. Tylko, że te twoje cytaty, nie maja nic w spólnego z tematem dyskusji. Rozumiesz? Nie odpowiedziałeś na zadane pytanie!!! A co ja miałbym niby podważać i obalać? Broszurkę reklamową? W sumie to w ani jednym swoim komentarzu nie odniosłem się do wklejanych przez ciebie tekstów. Już ktoś ci kiedyś napisał, że wklejasz ściany tekstu i strugasz eksperta bo wiesz, że nikt tego nie sprawdzi. Prawda? No tylko, że w tym przypadku, z twoją bajeczką, że, cytuję: "Wszystkie F-35A/BC od wersji Block 3F oprogramowania awioniki mogą manewrować z przeciążeniem 9G" ci nie wyszło. I to bardzo. I ty wiesz o tym, prawda? I wtedy w akcie desperacji nie pozostaje ci nic innego jak "plucie" na SU-35S. Piszesz że ja mam urojenia. Drogi panie, ale ja tylko obaliłem twoją brednie o zwiększeniu wytrzymałości płatowca poprzez zmianę oprogramowania. To ty wklejasz te swoje gotowce. I kto tutaj ma jakieś "urojenia"? No ale skoro nie dowiem się jakim cudem wersje B i C będą mogły manewrować 9 g po zmianie oprogramowania, to już nie będę ciągnął z tobą tego tematu, bo nie chcę mi się czytać tych twoich gotowców. Zostało ci udowodnione że piszesz bajki. Taki jest fakt!!! Panie wielonickowy, mimo tego, że jak napisałeś, masz naprawdę wykształcenie wyższe lotnicze, to chyba powinieneś także wiedzieć, że większe powierzchnia skrzydła to także większa siła oporu aerodynamicznego, na którą to wpływ ma właśnie powierzchnia skrzydeł, gęstość powietrza, prędkość ruchu oraz bezwymiarowy współczynnik siły oporu, zależny od kształtu i kąta natarcia profilu. A więc wraz ze wzrostem powierzchni skrzydeł wzrasta opór i jest on większy przy większych prędkościach (wynika to ze wzoru). Co do strugania znawcy tematu, nikt nie struga większego znawcy od ciebie panie jaca. Stwierdziłeś, cytuję: "Wszystkie F-35A/BC od wersji Block 3F oprogramowania awioniki mogą manewrować z przeciążeniem 9G", ale mimo wklejania kilku referatów nie na temat, skrytykowaniu SU-35S (nie wiem o co ci chodzi z tym SU-35, który to pod względem aerodynamiki jest lepszy od F-35, bo ja nie wspomniałem o nim słowem, ale skoro tak ci uwiera, to wnioskuje że to musi być groźna maszyna), kilku propagandowych haseł nie potrafisz odpowiedzieć, jak oni tego dokonają, że samolot po zmianie oprogramowania, zniesie przeciążenia większe od dopuszczalnych. I to na tyle.

mgr inż.
sobota, 8 czerwca 2019, 22:30

Panie wielonickowy, mimo tego, że jak napisałeś, masz naprawdę wykształcenie wyższe lotnicze, to chyba powinieneś także wiedzieć, że większe powierzchnia skrzydła to także większa siła oporu aerodynamicznego, na którą to wpływ ma właśnie powierzchnia skrzydeł, gęstość powietrza, prędkość ruchu oraz bezwymiarowy współczynnik siły oporu, zależny od kształtu i kąta natarcia profilu. A więc wraz ze wzrostem powierzchni skrzydeł wzrasta opór i jest on większy przy większych prędkościach (wynika to ze wzoru). Co do strugania znawcy tematu, nikt nie struga większego znawcy od ciebie panie jaca. Stwierdziłeś, cytuję: "Wszystkie F-35A/BC od wersji Block 3F oprogramowania awioniki mogą manewrować z przeciążeniem 9G", ale mimo wklejania kilku referatów nie na temat, skrytykowaniu SU-35S (nie wiem o co ci chodzi z tym SU-35, który to pod względem aerodynamiki jest lepszy od F-35, bo ja nie wspomniałem o nim słowem, ale skoro tak ci uwiera, to wnioskuje że to musi być groźna maszyna), kilku propagandowych haseł nie potrafisz odpowiedzieć, jak oni tego dokonają, że samolot po zmianie oprogramowania, zniesie przeciążenia większe od dopuszczalnych. I to na tyle.

mgr inż.
piątek, 7 czerwca 2019, 17:14

Tak, to prawda, ciężko się dyskutuje z kimś, kto wkleja broszurki reklamowe, ale nie potrafi odpowiedzieć na zadane pytanie własnymi słowami, tylko znowu wkleja kolejne broszurki reklamowe, nie związane z tematem dyskusji. Ciężko się dyskutuje z kimś, który nie potrafi udowodnić swojej "racji" i pisanych przez siebie bzdur, tylko brnie we wklejanie kolejnych broszurek reklamowych. Tutaj się z tobą zgodzę. Jest to wręcz męczące. Więc powtórzę moje pytanie, wielkimi literami, żebyś zrozumiał. JAKIM CUDEM ZMIANA OPROGRAMOWANIA SPRAWI, ŻE PŁATOWIEC WYTRZYMA OBCIĄŻENIE WIĘKSZE OD DOPUSZCZALNYCH? Nie wiem czy wiesz, ale jest taki samolot jak F-15. Początkowo wytrzymywał on 7 (niektóre źródła piszą 7.5) g. Ostatnie wersje, sprzedane kiedyś między innymi państwu Izrael, wytrzymywały już 9g. Uzyskano to dzięki zmianie elementów konstrukcyjnych płatowca, opracowanych na potrzeby samolotu (wersji) F-15E. Szkoda że nie mieli wtedy takich "znafców" jak ty. Wstawili by tam komputer z oprogramowaniem i było by po sprawie. A tak musieli przechodzić przez całą wytrzymałość materiałów, badać, testować...

piątek, 7 czerwca 2019, 15:16

Jeżeli mamy takich inżynierów lotnictwa to nie dziwota że nasz przemysł lotniczy jest taki jaki jest.

abc
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 08:23

Panie inżynier... chyba wystarczająco wyjaśniłem zależność pomiędzy oprogramowaniem, a możliwościami manewrowymi F-35. Jeżeli kolega nie potrafi zrozumieć tej zależności to cóż mi pozostaje jak wzruszyć ramionami. Panie kolego o jakich gotowcach kolega pisze? Czy kolega uważa że jestem jasnowidzem i wiem co kolega tutaj wysmaży i na każdą pańską bzdurę mam gotowy tekst? Kolego przestań udawać inżyniera i wypisywać totalne brednie. Podczas opracowania samolotu F-35 celowo ograniczono możliwości Fly-By -Wire w oprogramowaniu komputera. Dopóki samolot nie został przetestowany wszechstronnie przez pilotów testowych. Chociaż symulacje dotyczące własności płatowca wskazywały, że F-35 byłby w pełni gotowy do manewrowania z 9G to konstruktorzy samolotu uznali, że nie jest dobrym pomysłem pozwolić pilotom szaleć na maszynie zanim ona nie zostanie całkiem przetestowana. Ponieważ testy wykazały, że samolot spokojnie wytrzymuje duże przeciążenia zwiększono zakres manewrowania samolotem do zakładano 9G Proste panie inżynier? Dlatego w docelowej wersji bojowej Block 3F samolot moze już manewrować z przeciążeniem 9G i to jest istotne. W wersji block 3i latał z przeciążeniem 7G. Widzisz różnicę jaką daje nowe oprogramowanie? Czy dalej nie widzisz? Jesteś w stanie to ogarnąć swoim inżynierskim umysłem? Taka jest zależność pomiędzy oprogramowaniem, a wytrzymałością konstrukcji. Podobnie dotyczy to innych parametrów jak choćby prędkości maksymalnej, pułapu i kątów natarcia AoA które również były ograniczone oprogramowaniem we wcześniejszych wersjach samolotu. Przykładowo F-35 Block 2A latał z prędkością maksymalną 0,9 Mach. Dalej będziesz pytał co oprogramowanie ma wspólnego z konstrukcją samolotu? Może znowu pośmiejesz się z abc panie kolego inż.? Żenada. O jakich broszurkach reklamowych kolega bredzi? Aviation Week i Air Force Magazine to według pana inżyniera broszurki reklamowe? Wypowiedż pilota F-35 o możliwościach manewrowych F-35 to z broszurek reklamowych? Tak, często się odnosze do tego co piszą prestiżowe periodyki bo to jest źródło wiedzy o postępach programu JSF. A do czego się mam odnosić? Do bzdur które kolega serwuje na forum? Wybacz kolego ale Aviation Week, Jane's, The Aviationist, Defense News, Breaking Defense i inne są dla mnie bardziej wiarygodna niż pańskie panie inżynier wypociny. Człowieku zastanów się nad sobą bo brednie jakie wypisujesz na forum Defence24.pl sięgają Himalajów. Jeszcze raz dokładnie przeanalizuj wzór na siłę nośną samolotu zanim znowu bzdury wypiszesz. Siła nośna i opór aerodynamiczny są składowymi siły aerodynamicznej przedstawionej w postaci wektora działającego na skrzydło. Opór aerodynamiczny jest rekompensowany odpowiednio wyprofilowanym skrzydłem którego większa powierzchnia powoduje wzrost siły nośnej skierowanej prostopadle do góry na tyle dużej, że korzyści wynikające z większej powierzchni skrzydła są większa niż opór samego skrzydła. Dlatego samolot może w ogóle latać panie inżynier. Gdyby było tak jak pisze kolega samoloty latałyby z jak najmniejszymi skrzydłami. Bzdury panie kolego. Przecież krytycy F-35 jak P. Sprey zarzucali słabe właściwości aerodynamiczne samolotu z powodu właśnie małych skrzydeł. Generalnie to nie masz pojęcia o czym piszesz panie kolego. Cała Twoja wiedza polega na wymysłach wziętych chyba z sufitu lub RT i notorycznym wykpiwaniu swoich adwersarzy przy każdej okazji i na każdym forum chociaż nie rozumiesz tego co czytasz. To jest Twoja żałosna taktyka panie.... magister.

mgr inż.
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 19:55

Widzisz panie abc, zarzucasz mi że jestem żałośny. Więc jeszcze raz, napisałeś że: "Wszystkie F-35A/BC od wersji Block 3F oprogramowania awioniki mogą manewrować z przeciążeniem 9G". Co jest nie prawdą, bo wersje B i C nie będą nigdy manewrowały z 9g. Ty mimo tych wszystkich swoich postów nie odpowiedziałeś na moje pytanie jak to będzie osiągnięte po zmianie oprogramowania i ciągle wklejasz informację wersji A, a nic o wersjach B i C. Rozumiesz że ja się pytam o wersje B i C i to jest tematem dyskusji, bo wiadomo że wersja A osiąga 9g. Nie wiem, czy ty nie rozumiesz o co ja się pytam? Tak miedzy innymi, donośnie wersji B i ograniczenia przeciążenia do 7.5 g tłumaczy pan Damien Leimbach, Former Avionics Technicia of US Air Force: "The max G limit is placed so as to not exceed the structural capability of the aircraft. Why is the C models less? Because the wings are different, not because it has different combat requirements. In order to take off on the shorter roll of a catapult launch from a carrier, the C model has a larger wingspan ( to generate more lift) than the A model for the Air Force needs, which typically has access to 10,000 ft runways. A longer wingspan makes the wing more prone to flex under high loads, but that is just part of the answer. Parking space is a premium on carrier decks, and so for a plane with a larger wingspan to fit comfortably on the elevators and in available spaces a folding wing design was adopted. So, the lower max G limit for the C version is just a function of the fact that the longer, hinged folding wing design needed for the C model makes it just a little weaker (or possibly more prone to metal fatigue) than the shorter, non-folding design on the A model". Teraz panie abc, wmawiasz my że jestem "żenujący", "nie rozumiem co czytam" i jakieś taktyki. Ale to ty wtrąciłeś się do mojej dyskusji, napisałem że po zmianie oprogramowania wersje B i C zdolne będą osiągać 9g. Wypominam ci "gotowce", bo to jest właśnie twoja taktyka. Zarzucenie oponenta artykułami z gazety, cytaty i cała reszta, ale nie odpowiadasz na pytanie. I to jest twoja żałosna taktyk panie...abc. Więc panie abc, odpowiedz w jaki sposób wersje B i C, potworzę B i C, będą zdolne do lotów z przeciążeniami 9g po zmianie oprogramowania, skoro dopuszczalne dla nich jest odpowiednio 7 i 7.5g? I panie abc, nie chodzi mi absolutnie o krytykę samolotu F-35, ale nie mogę się biernie przyglądać jak próbujesz wciskać "ciemnotę". Więc odpowiedz na pytanie proszę.

mgr inż.
wtorek, 11 czerwca 2019, 10:34

Korekta do komentarza, powinno być: "Ale to ty wtrąciłeś się do mojej dyskusji, napisałeś że po zmianie oprogramowania wersje B i C zdolne będą osiągać 9g'.

mgr inż.
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 10:03

Pisałem już na tem temat ale nie zostało opublikowane. Uważam za swój obowiązek sprostowanie nieprawdziwych danych wypisywanych tutaj przez jednego znafce na temat zasięgów samolotów. SU - 35S: zasięg 3600 km na paliwie wewnętrznym, 4500 km z dwoma podwieszonymi zbiornikami paliwa, bojowy promień działania wynosi 1600 km. Źródła: Defenceworld, Defencenews, KNAAPO, English Wikipedia. F-16: zasięg 3200 km, 4200 z podwieszonymi zbiornikami paliwa (x3), bojowy promień działania wynosi 546 km w misjah on a hi-lo-hi uzbrojonego w cztery bomby o wagomiarze 454 kg. Żródła: Defenceworld, Aviation Week, F-35: Zasięgi wersja A - 2200 km, B - 1700 km, C - 1241, bojowe promienie działania na paliwie wewnętrznym: wersja A - 1239, B - 935 km, C - 1241. Żródła: Defencenews, Defenceworld, English wikipedia, LM, Flightglobal. A więc informację podawane przez znafce nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a rosyjska maszyna przewyższa w tym aspekcie maszyny F-35 i F-16.

wykonać
niedziela, 2 czerwca 2019, 22:00

Jedna eskadra z planowego zakupu dla Sił Powietrznych winna być w wersji B. Stacjonowanie w specjalnie wybudowanej bazie podziemnej z magazynami bomb atomowych (na początek chociaż natowskie "nuclear sharing").

Yugol
piątek, 31 maja 2019, 21:37

Nasze Lightningi będą operować tylko między Odrą a Wisłą jak najdalej od Kaliningrad i S-400 tak jak w Turcji Lightning z jednej strony Bosforu a S-400 z drugiej tak uzgodnili aby zażegnać impas.

Stirlitz
piątek, 31 maja 2019, 12:01

A tymczasem w rosji rozpoczęto produkcję "seryjnego" Su-57. Powstaje pytanie: czy szaleńcze tempo produkcji 0,67 sztuki samolotu na rok, nie wykończy czasem radzieckiej gospodarki? Tempo produkcji jest tak szalone, że nie zdążyli z opracowaniem silnika do niego, ale nie szkodzi wstawią do niego stare.

Fanklub Daviena
niedziela, 2 czerwca 2019, 21:39

Rosjanie nie czują presji: produkcję F-22 zakończono. A F-35 to taki bubel, że nie trzeba do niego strzelać - sam będzie spadał. Z 13 japońskich F-35 5 już lądowało awaryjnie, a awarii powodujących przerwanie zadania to nawet nie sposób zliczyć. Ten co się rozbił, to też na 99% z powodu awarii - pilot zgłosił, że przerywa misję i kontakt się urwał. Lata tylko 1/3 F-35, reszta jest zepsuta, choć to nowy sprzęt. Czego Rosja ma się bać? Dodajmy, że na razie F-35 nie przenosi AIM-9X a AMRAAMy zabiera tylko dwa, co przy ich niskiej skuteczności stawia pod znakiem zapytania zestrzelenie choć jednego Flankera, ale "na ćwiczeniach w USA" wyszło im, że nastukają 30:1 Flankerom (ciekawe jak? 1 F-35 zabierze 30 rakiet na 30 Flankerów)? Z działka to na pewno nie, bo krzywo strzela, nawet, co niemożliwe, gdyby F-35 wszedł Flankerowi na ogon. :)

JW
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 08:05

Bzdur ciag dalszy. W Japonii samoloty F-35 osiągają wysoki stopień sprawności technicznej i jedynie ten rozbity, wyprodukowany w Japonii egzemplarz sprawiał od poczatku problemy. Nie kłam więc panie trollu. Niezawodność i gotowość samolotu stale się poprawia, a samoloty osiągają już średnio ponad 60 procent zdolności do wykonywania misji z niektórymi eskadrami operacyjnymi nawet stale do blisko 70 procent. Jedynie pierwsze transze produkcyjne zaniżają statystyki do 30 - 40 procent. Celem producenta F-35 jest umożliwienie 80-procentowych zdolności do wykonywania misji do pażdziernika 2019r.

Davien
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 02:50

No funku to obalamy mity: F-22 jest wiecej niz obecnie rosyjskich w miarę nowoczesnych maszyn gen 4+ czyli Su-20SM i Su-35S. A co do F-35 to biorąc pod uwage że lata ich nie jak zmyslasz 1/3 ale ponad 300 to właśnie zrobiłeś z siebie... No ale jak Rosja nie ma nic chocby zblizonego mozliwosciami do F-35 to pozostał jedynie płacz A co do tych 30:1 to biorac pod uwage liczbe Flankerów do liczby F-35 to jeszcze sporo F-35 wróci z rakietami bo im celów zabraknie:))

Davien
piątek, 31 maja 2019, 17:03

Nie tylko silnik ale i radar i awionika bedą z Su-35, no chyba że ten jeden seryjny w końcu poskładali z kilku prototypów do kupy, ale i tak radar Biełka mają niekompletny:) Aha a co potem jak w końcu dopracuja silnik, radar , awionike i kadłub?? Czyzby pojawił sie Su-67:)

piątek, 31 maja 2019, 22:01

Ale jakie to ma znaczenie jak ta awionika i tak jest lepsza od tej z F-35?

JW
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 23:55

Awionika F-35 to ogromny skok technologiczny w zakresie radarów, sensorów elektroptycznych, środków łączności czy nadajników zakłócajacych na miarę samolotu 5. generacji. Zobacz co pisze Michał Fiszer o awionice F-35:"Najważniejsze jest jednak to, że pokładowe komputery potrafią wszystkie informacje połączyć i wyciągnąć wnioski. Po prostu myślą! Obraz z radaru, środków elektrooptycznych i z pasywnego odbiornika radioelektronicznego jest przez komputery porównywany, a poszczególne obiekty klasyfikowane, oceniane. Na wielkim ekranie w kabinie każdy obiekt jest opisany: co to jest, jeśli się porusza, to w jakim kierunku i z jaką prędkością, jeśli leci – to na jakiej wysokości. Komputer sam ostrzega przed zagrożeniami: uważaj, to myśliwiec Su-30, jesteś w zasięgu jego rakiet! Ale nie martw się, właśnie skierowaliśmy w jego stronę silne zakłócenia, a jeśli mimo wszystko odpali rakiety, co też zobaczymy, to wystrzelimy jednorazowe pułapki! Dzięki tej komputerowej integracji niektóre urządzenia pokładowe mogą być wykorzystywane w różny sposób, faktycznie niezgodnie z przeznaczeniem. W tym nadajnik zakłócający, który – zgodnie z nazwą – emituje silne zakłócenia. Komputery cały czas śledzą sytuację, analizują i podejmują błyskawiczne decyzje. Niektóre z nich wymagają zatwierdzenia przez pilota, ale inne procesy są całkowicie zautomatyzowane. Prawdziwie „myślący” samolot. Pokładowy radar i nadajnik zakłócający są niezwykłe jeszcze pod jednym względem: mogą dokonywać ataków elektronicznych. Wygląda to tak: kiedy nieprzyjaciel włączy radar naprowadzający rakiety przeciwlotnicze, wysyła się w jego kierunku potężny, bardzo silnie skoncentrowany impuls radiowy. Generuje on w antenie wrogiego radaru silny impuls elektryczny wysokiego napięcia. W najlepszym wypadku wylecą bezpieczniki, o ile zdążą zareagować, a w najgorszym elektronika atakowanego radaru po prostu się spali. Siedzą sobie operatorzy systemu przeciwlotniczego przed monitorami, już mają wybrać przycisk „Pusk rakiet” (odpalenie), a tu nagle gasną ekrany, unosi się dym... F-35A wszystkimi informacjami, które zbiera, umie się szeroko podzielić. Może przesłać je na pokład F-16 albo do baterii Patriot czy do Centrum Operacji Powietrznych."

Davien
niedziela, 2 czerwca 2019, 22:10

Panie ichtamniet takiej awioniki jaka ma F-35 to rosja nie opracuje jeszcze przez dziesieciolecia bo sa zbyt opóznieni:)

niedziela, 2 czerwca 2019, 11:33

Niech zgadnę. Rosjanie w ramach lepszej awioniki zainstalowali sobie w tym samolocie radiopółkompas?

Davien
sobota, 1 czerwca 2019, 14:33

Antyczna awionika z poczatków wieku lepsza od awioniki F-35?? No teraz panie ichtamniet pojechałes lepiej od obalacza, a myslałem że go nikt nie przebije:)

poniedziałek, 3 czerwca 2019, 19:48

Ciebie nikt nie przebiję z kotłem opalanym oparami benzyny :). A napisz kiedy powstała awionika F-35, bo jak wiadomo program wystartował w 1993.

abc
wtorek, 4 czerwca 2019, 01:13

Awionika w F-35 jest stale aktualizowana wraz z wprowadzeniem kolejnych block'ów oprogramowania. Obecnie najnowszą wersją jest Block 3F z najnowszym pakietem awionicznym i oprogramowaniem. W 2018r. Pentagon zintensyfikował przygotowania do wdrożenia programu pierwszej kompleksowej modernizacji awioniki i zwiększenia możliwości ofensywnych F-35 nazywanego C2D2 (Continous Capability Devolopment and Delivery). Celem programu C2D2 jest modernizacja awioniki samolotów myśliwskich F-35 do standardu Block 4 oraz zastosowanie podczas niej takich komponentów, które pozwolą na relatywnie łatwe modernizację awioniki w następnych dziesięcioleciach. Aby instalacja pakietu Block 4 była możliwa myśliwiec F-35 musi najpierw przejść około 22 modyfikacji w ramach tzw. odświeżenia technologicznego za standardu TR 2 do standardu TR 3 (Tech Refresh 3). W ramach TR 3 myśliwiec otrzyma między innymi nowy mocniejszy procesor główny, nowe bazy danych, nowe sensory DAS, nowy system WRE oraz nowy wyświetlacz panoramiczny w kokpicie. Instalacja oraz wstępne testy pakietu Block 4 planowane są w połowie 2019r.

Al.S
piątek, 31 maja 2019, 21:22

Cechy stealth też będą z Su-35. Jako samolot V generacji nie będzie mieć anałoga.

maddog
piątek, 31 maja 2019, 08:30

Ufff..... Wylądowały. Niech nas bronią......chwila. Ale przed czym, przed kim? Cywilami z Afryki? Może o to chodzi. Przecież z Afryki na tratwie bez problemu przekraczyć zewnętrzną granicę UE idzie. Ale nie. F-35 do tego by nie sprowadzali. Aha. Wirtualny, wymyślony przeciwnik, wróg, mordor taki jaki zły. Thanks ameryko!

Clash
piątek, 31 maja 2019, 10:25

A to zabawne za PRL nie wznawiano druku Władcy Pierścieni bo cenzura uznała że Mordor to wiadomy kraj...Było tylko jedno wydanie podczas małej odwilży w latach 50,nastepne po 89 r. Tak dokładnie maja nas bronić przed Mordorem.

Bryxx
niedziela, 2 czerwca 2019, 04:25

Kłamiesz człowieku.Sama powieści była pisana w latach 50-tych. Pierwsze jej wydanie zachodnie to rok 54-55 pierwsze Polskie wydanie to były lata 61-63(lata druku) potem 1979, 1981 i w końcu 1990. Sam posiadam wydanie z 1981 roku(Wydwnictwo Czytelnik)

Davien
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 02:58

Panie Bryxx, powieśc została napisana w latach 1937-49 wiec jakie lata 50-te? Jak widac to ty kłamiesz. Natomiast masz racje że pierwsze wydanie było w latach 60-tych w przekładzie Marii Skibniewskiej

Bryxx
środa, 5 czerwca 2019, 01:10

Po raz kolejny moderatorzy pozwalaja obrażać mnie Davienowi , a moje sprostowanie jest banowane, mam prawo odpowiedziec tym bardziej że to ja pisze prawdę co łatwo sprawdzić. Nie ja kłamie tylko pan Clash i pan Davien. Włedca pierścieni został pierwszy raz wydany(na zachodzie) w latach 1954-55 pierwszy tom ukazał się z data 29 lipca 1954 roku-The Fellowship of the Ring (1954) Drużyna Pierścienia lub Bractwo Pierścienia lub Wyprawa, The Two Towers (1954) Dwie wieże, The Return of the King (1955) Powrót Króla. Owszem powieść była pisana długo ale ostateczna wersja to lata 50-te. Dlaczego? Hobbit(pierwsza książka autora) 1 wydanie to 1937 potem autor zajął sie pisaniem choćby Silmarilliona(jakbyś przeczytał to byś wiedział że coś takiego nie pisze się w 2 tygodnie) i opowiadań ale nie wzbudziły one zainteresowania więc wrócił do tematu zapoczatkowanego w Hobbicie, drugie wydanie Hobbita to 1951 rok- dopiero, i to wydanie różni się od pierwszego dlatego że pewne elementy autor dopasował do dalszej akcji ukazanej w Władcy.Ciekawe dlaczego po 2 wydaniu Hobbita zwłoka3 letnia przed wydaniem 1 tomu władcy? Czyżby powieść nie gotowa była? Tak więc to pan panie Davien tak jak i Clash mijają się z prawdą. Ja nie kłamię ja mam wiedze w tym temacie. Zabiera pan głos w temacie o jakim ma pan żadną wiedzę.Lata 50-te wynikaja za faktów.

Willgraf
czwartek, 30 maja 2019, 20:27

lądowanie to wielki sukces tego czegoś

Wawiak
piątek, 31 maja 2019, 14:19

Żeby wylądować, trzeba wpierw wystartować. W tej materii mają dużo więcej sukcesów niż nie posiadający w mirje analoga SU-57...

prawieanonim
piątek, 31 maja 2019, 13:43

Twój kraj nie potrafi nawet zaprojektować samolotu na poziomie 40-letniego F-117 więc z czym do ludzi? ;-) Ale ja was doskonale rozumiem. Nie możecie czegoś mieć to pozostaje wam nienawiść i udowadnianie wszystkim ze kamień jest lepszy od procy.

Davien
piątek, 31 maja 2019, 17:05

Panie prawieanonim, zaprojektować to potrafia,ale jak przychodzi do wykonania tego projektu....

Clash
piątek, 31 maja 2019, 10:28

Nie powinnieneś sadzić towarzyszu innych wg swoich standartów. Ladownie czegokolwiek w kraju rad bez katastrofy to dopiero sukces....

Voodoo
czwartek, 30 maja 2019, 14:13

Szkoda że nigdzie nie ma info ile razy tankowały po drodze......40 czy 45 razy.....niestety to ani Tornado ani EF.... to godny "następca" F104

GB
czwartek, 30 maja 2019, 21:45

Znów kłamiesz... W info jest w runecie. A tam są w szoku że tak mało. Znaczenie mniej niż ichnie dwusilnikowe przestarzałe samoloty.

SAWA
piątek, 31 maja 2019, 16:05

No i widzisz jak mało wiesz. Porównaj sobie zasięgi SU-35 i F-35. W tym aspekcie SU znacznie przewyższa F-35 (zresztą jak we wszystkich parametrach lotu). Żebyś tylko nie dostał ślinotoku, to ci napiszę, że wcale nie twierdzę że SU jest lepszy. On po prostu lepiej lata.

maddog
sobota, 1 czerwca 2019, 04:04

To nadałby się do rywalizacji z japońskim Zero - też dobrze latał.

Marek
sobota, 1 czerwca 2019, 15:39

Podobnie jak zrobiony z gazety Ki-43 Hayabusa. Tylko, że obydwa zaczęły spadać jak Amerykanie zamiast bawić się w powietrznych rycerzy zaczęli grać zespołowo i wykorzystywać przewagę energetyczną swoich samolotów.

poniedziałek, 3 czerwca 2019, 22:43

No tylko że F-35 nie ma przewagi energetycznej.

Davien
piątek, 31 maja 2019, 20:52

Panie SAWA zasieg Su-35S wynosi 3500km maks po obładowaniu go paliwem w zbiornikach dodatkowych, zasieg F-35A na paliwie wewnetrznym to ok 2400km. Su moze i lepiej lata, choc chiąłbym go zobaczyc robiacego akrobacje z 9g przy 1,6Ma co potrafi F-35, ale znacznie gorzej walczy:)

mgr inż.
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 10:19

Było ci już nie raz tłumaczone, że poprawnie zapisuję się Mach 1.6 (maksymalna prędkość F-35A). A to manewrowanie przy 9 g to jak mu napęd antygrawitacyjny zastosują. Już byś nie powielał tych bajek i nie wprowadzał w błąd. Napisz jaki będzie wtedy promień skrętu. Potrafisz to obliczyć? Poza tym, 9 g to wytrzyma tylko wersja A, wersja B i C - 7.5 g.

abc
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 16:47

Panie magister inżynier. Fragment z Aviation Week: "With the full flight envelope now opened to an altitude of 50,000 ft., speeds of Mach 1.6/700 KCAS and loads of 9g," F-35 na pułapie 50000 stóp (ok. 15000 m) wykonuje lot z prędkością 1,6 macha z pełnym ładunkiem wykonując manewry do 9g. Wszystkie F-35A/BC od wersji Block 3F oprogramowania awioniki mogą manewrować z przeciążeniem 9G. Samolot dysponuje znakomitą manewrowością czego dowodem loty na wysokich kątach natarcia. F-35 może stale lecieć z kątem natarcia 50 stopni. Chwilowo może osiagnać AoA nawet 110 stopni. Najlepsze samoloty 4 plus generacji jak Rafale i Eurofighter nie przekraczają 25 stopni (EF-2000) i 29 stopni (Rafale). Cytat: "The Typhoon, by comparison, has a 25° AOA limit. In the F-35, Lockheed made the decision to limit the AOA to 50°".

mgr inż.
wtorek, 4 czerwca 2019, 12:46

Panie abc, mógłby pan jeszcze wyjaśnić, co ma wspólnego oprogramowanie do wytrzymałości płatowca na przeciążenia? Bo ogólnie wiadomo, że wersje B i C znacznie różnią się od wersji A, tej najbardziej manewrowej. Wersja B ma zabudowany wentylator niezbędny do skróconego startu i pionowego lądowania, wersja C jest większa z uwagi na wymagane lepsze właściwości lotu na niskich prędkościach, niezbędne przy lądowaniu na pokładzie lotniskowca (powierzchnia skrzydeł większa o blisko 20 m2), nie wspominając o cechach takich jak składane końcówki skrzydeł. Wszystkie te cechy różniące wersje B i C od wersji A przekładajaę się na cechy konstrukcyjne płatowca, masy własne i startowe samolotów oraz ich wymiary. Czy to właśnie aby nie te cechy maja wpływ na wytrzymałość płatowców na przeciążenia, a nie wersje oprogramowania? Pytam się dlatego, bo źródła które podałem we wcześniejszym swoim komentarzu, podają te różne dla każdej z wersji wytrzymałości i nie klasyfikują tego ze względu na oprogramowanie. Czy dla tej samej wersji oprogramowania maksymalna wartość przeciążenia: wersja A - 9g, B - 7g, wersja C - 7.5.

abc
wtorek, 4 czerwca 2019, 14:40

Cytat: "Panie abc, mógłby pan jeszcze wyjaśnić, co ma wspólnego oprogramowanie do wytrzymałości płatowca na przeciążenia?" Jak na inżyniera to nie bardzo się pan popisał. :) Cyfrowy układ sterowania samolotem DFCS (Digital Flight Control System) sterowany jest właśnie przez oprogramowanie. Awionika w F-35 steruje samolotem zarówno w zakresie podstawowych własności lotnych jak i charakterystyk manewrowych, a także wszystkie możliwości systemów i układów są sterowane i kontrolowane przez system awioniczny. W wersji Block 3I obciążenia samolotu podczas gwałtownych manewrów były znacznie niższe niż dopuszczalne wynikające z wytrzymałości płatowca. Podczas tych manewrów komputery zakładały mu automatycznie kaganiec i ograniczały część ruchów, na co narzekali piloci F-35. W trakcie testów wykazano, że można śmiało umożliwić pilotowi jeszcze ostrzej obchodzić się z maszyną. Dlatego wraz z wprowadzeniem wersji Block 3F (pełna konfiguracja bojowa) samolot może dysponować lotem z większym przeciążeniem do 9g. Na pewno nie jest to już kres możliwości lotnych F-35.

mgr inż.
środa, 5 czerwca 2019, 10:19

Wieczorem pisałem z telefonu i nie mam pewności czy zostało wysłane, więc napiszę jeszcze raz. Zanim napiszesz: "Jak na inżyniera to nie bardzo się pan popisał. :)" to przeczytaj ze zrozumieniem o co cię pytałem. Jeżeli LM podaje dopuszczane przeciążenia (g) dla wersji A/B/C kolejno 9 /7 /7.5, to w jaki sposób zmiana oprogramowania spowoduje, że płatowce wersji B i C, zaprojektowane żeby wytrzymać 7 i 7.5 g będą w stanie wytrzymać więcej? Dlatego podałem różnicę w budowie kolejnych wersji, bo mają one wpływ na wytrzymałość płatowca. Rozumiesz o co cię pytam?

mgr inż.
środa, 5 czerwca 2019, 02:58

Panie abc, chodzi o to że dopuszczalne wartości przeciążeń podane przez LM dla wersji A/B/C wynoszą kolejno - 9g / 7g / 7.5 g. Nie kwestioniuję że wersja A wytrzyma 9g, ale ty piszesz żę po zmianie oprogramowania wersje B i C będą zdolne do lotów 9g. Więc panie abc, jeszcze raz zapytam, jak po zmianie oprogramowania zwiększy się dopuszczalne przeciążenie wersji B i C? Komputer pozwoli manewrować z większymi przeciążeniami niż jest w stanie wytrzymać konstrukcja.

mgr inż.
środa, 5 czerwca 2019, 02:44

No dobrze, ale skoro wersje A/B/C mają te same oprogramowanie, to skąd ta różnica w maksymalnych przeciążeniach? To było głównym pytaniem mojego komentarza.

mgr inż.
wtorek, 4 czerwca 2019, 02:04

Panie abc, podaj pan tytuł artykułu z Aviation Week, zwłaszcza kto to napisał (Mach 1.6 / 9g). Po czytaniu tutaj na portalu różnych kwiatków, jak na przykład ten o "kotle opalanym oparami benzyny" sam sobie zweryfikuję te informacje. Niech mi pan jeszcze poda źródło swojej informacji o tym, że wersję B i C mogą manewrować z przeciążeniem 9 g. Według artykułu opublikowanego na portalu UKLandpower (podaje te źródło, ponieważ są to najświeższe informację jakie udało mi się znaleść na ten temat), opublikowanego 7 grudnia 2018 roku, wersje B/C manewrują z przeciążeniem 7.5 g. Z kolei UKLandpower za źródło tych danych podaje "F-35 Specifications. Source: Lockheed - Martin". Nie rozumiem jeszcze, w jakim celu porównujesz to z samolotami EF i Rafale. Czy to było przedmiotem mojej dyskusji? Faktem jest, że EF nie osiąga takich kątów natarcia jak F-35, ale z kolei EF posiada znacznie większą prędkość kątową w zakręcie ustalonym, ustępującą tylko F-22 i o wiele lepszą prędkością wznoszenia niż F-35. Tak więc AOA to nie wszystko. Panie abc, mam nadzieję , że otrzymam tytuł źródła z którego cytujesz swoje dane. Inaczej twój post włożę sobie między bajki.

abc
wtorek, 4 czerwca 2019, 11:36

Panie magister inżynier. To jest informacja podana i autoryzowana przez prestiżowy portal lotniczy Aviation Week na podstawie wyników testów przeprowadzonych przez pilota Davida Nelsona na F-35 o numerze AF-2. Po co jeszcze panu tytuł artykułu i nazwisko autora? Jeżeli tak interesuje pana ten fragment to sobie można poszukać w necie. Ja tego sam nie napisałem. Jeszcze raz obszerniejszy fragment z tej informacji:  "AF-2 was the first F-35 to be flown to 9g+ and -3g, and to roll at design-load factor. The aircraft, which was also the first Joint Strike Fighter to be intentionally flown in significant airframe buffet at all angles of attack, was calibrated for inflight loads measurements prior to ferrying to Edwards in 2010. (...) Departure resistance was proven during high angle-of-attack (AOA) testing, which began in late 2012 with the aircraft pushing the nose to its production AOA limit of 50 deg. Subsequent AOA testing has pushed the aircraft beyond both the positive and negative maximum command limits, including intentionally putting the aircraft out of control in several configurations ranging from "clean" wings to tests with open weapons-bay doors. Testing eventually pushed the F-35 to a maximum of 110 deg. AOA. With the full flight envelope now opened to an altitude of 50,000 ft., speeds of Mach 1.6/700 KCAS and loads of 9g". Koniec cytatu. Już pod koniec 2012r. samolot uzyskał przewidziany przez producenta limit AoA wynoszący 50 stopni. W styczniu 2015 w czasie testów z F-16, piloci testowi wykonywali loty z kątami natarcia dochodzącymi do 110 stopni i z przeciążeniami do 9g+ i -3g. Panie inżynier. F-35 dysponuje doskonałą manewrowością na poziomie zbliżonym do maszyn wyposażonych w napęd ze zmiennym wektorem ciągu, bijąc zdecydowanie najlepsze konstrukcje 4. generacji. To samolot 5. generacji którego aerodynamika zostala opracowana i wykonana według najnowszych zdobyczy w tej dziedzinie. Wysoka manewrowość samolotu piątej generacji F-35 osiągana jest poprzez kompilację układu aerodynamicznego, mechanizację skrzydła i elementów sterujących oraz automatyzację sterowania. W odróżnieniu od poprzedniej generacji samolotów, lot na pozakrytycznych kątach natarcia jest możliwy w sposób kontrolowany stąd tak wysokie kąty natarcia uzyskiwane przez pilotów F-35. Ma to zasadnicze znaczenie w przypadku prowadzenia walki na małej i bardzo małej odległości podczas której prędkość kątowa i zarządzanie energią samolotu są elementami kluczowymi dla utrzymania przeciwnika w strefie możliwych ataków kierowanego uzbrojenia rakietowego w warunkach zastosowania celowników nahełmowych oraz pasywnych zakłóceń radioelektronicznych i pułapek termicznych. Prędkośc kątową F-35 jest informacją niejawną więc szkoda spekulować w tym temacie, ale wiemy, że F-35A dysponuje znakomitym przyspieszeniem na prędkościach poddźwiękowych. Generał Davis z USAF w jednym z wywiadów powiedział, że krytycy F-35 po prostu nie rozumieją podstawowych wymagań i technologii przez co prawdziwych możliwości F-35. Generał mówił, że samolot "nie jest przeznaczony dla air-show w Paryżu" tylko został skonstruowany aby skutecznie zwalczać wszelkie zagrożenia. Pilot Jon Beesley który testował F-22, a później F-35 twierdzi, że pod względem osiągów aerodynamicznych, F-35 to doskonała maszyna. Na prędkościach  poddźwiękowych F-35 niemal dorównuje wydajnością F-22 Raptor. Beesley twierdzi, że przyspieszenie jest tak dobre jak w F-16 Block 50 lub nawet w F-22. "What Beesley expects will surprise future F-35 pilots is the jets' superb low speed handling characteristics and post-stall manoeuvrability. While the F-22 with its thrust vectored controls performs better at the slow speeds and high angle of attack (AOA) flight regime, the F-35 will be able match most of the same high AOA manoeuvres as the Raptor, although it will not be able to do so as quickly as the more powerful jet in some cases. Turning at the higher Gs and higher speed portions of the flight envelope, the F-35 will "almost exactly match a clean Block 50 F-16 and comes very close to the Raptor", Beesley said." Chyba wszystko jasne. To jak jest z tą manewrowością F-35? Bo wychodzi, że jest na poziomie F-22, szczególnie przy ataku na prędkościach poddźwiękowych i dużych kątach natarcia. Doświadczony norweski pilot F-35 (2200h na F-16 i setki godzin za sterami F-35) major Morten "Dolby" Hanche, rozprawia się z bzdurnymi twierdzeniami domorosłych "ekspertów" głoszących tezy o kiepskiej manewrowości Lightinga II na swoim blogu pt. "THE F-35 IN A DOGFIGHT – WHAT HAVE I LEARNED SO FAR?" Norweski pilot twierdzi wręcz, że samolot jest świetny do walki manewrowej. F-35 zgodnie z dokumentacją charakteryzuje się bardzo dobrym współczynnikiem przechyłu i bardzo dobrym współczynnikiem natychmiastowego skrętu. Szybkość przechyłu F-35 to aż 300 stopni/sek (roll rate). Żaden samolot 4 generacji nie dysponuje takimi cechami. F-35 dysponuje doskonałą manewrowością w każdym elemencie wykonywanych manewrów panie inżynier. Wraz z udoskonaleniem DFCS, F-35 pełnymi możliwościami manewrowymi dysponuje już od wersji block 3F, dotyczy to wszystkich wersji samolotu bez wyjątku. Przeciążeniem do 7G dysponowała wersja z oprogramowaniem Block 3I. Cytat z innego portalu: "Obecnie samoloty F-35, mające oprogramowanie Block 3I mogą wykonywać manewry z przeciążeniem n7. Zdolność do wykonywania manewrów z przeciążeniem n9 wdrożona zostanie dopiero z oprogramowaniem Block 3F, w 2018." Koniec cytatu. Informacja nie ogranicza się jedynie ze wskazaniem wersji F-35A panie inżynier. Kolejne źródło na potwierdzenie moich słów z Air Force Magazine: "One segment of the routine involved a level pass at less than 100 knots with the F-35’s nose pitched up 50 degrees. Gunn said this move would allow an F-35 pilot to defeat an enemy who cannot simultaneously fly so slow and level. Less-capable fighters would blast past the F-35, leaving the Lightning II behind them and in position for the kill. Gunn and Alan Norman, Lockheed’s chief test pilot, were repeatedly asked about the F-35’s dogfighting capabilities and limitations, given past reports that claimed the new strike fighter was not as capable as some legacy aircraft in short-range engagements. Both stayed positive, noting the F-35 is already highly capable and getting better all the time. For example, jets are currently limited to 7G turns with Block 3I mission software, but the next software block, which will begin rolling out in August, allows for 9G turns." Tutaj także obok potwierdzenia możliwości stałych lotów na kątach natarcia AoA równych 50 stopni i przewadze w walce jakie dają loty na wysokich AoA, mamy potwierdzenie, że kolejna wersja po Block'u 3i (bez wyłączenia wersji F-35B i C) dysponuje lotem z przeciążeniem 9G. To wszystko panie inżynier.

mgr inż.
wtorek, 4 czerwca 2019, 16:37

Dlaczego nie chcesz podać tytułu artykułu i autora. Myślisz że jak użyjesz terminu "informacja podana i autoryzowana przez prestiżowy portal lotniczy Aviation Week..." to już to zostanie wzięte za pewnik. Był już tutaj jeden co pisał że "prestiżowy moskiewski instytut TsAGI badał F-35", ale zostało to szybko zweryfikowane i okazało się brednią. Wiedz nie dziw się pan, że ja chcę to zweryfikować u źródła. A w internecie szukałem i ciężko znaleźć podane przez ciebie informację, a tytuł artykułu znacznie by pomógł. No ale skoro nie chcesz mi tych informacji podać....

mgr inż.
wtorek, 4 czerwca 2019, 14:23

No i proszę, tak jak przypuszczałem nie otrzymam tytułu artykułu, a to że pan panie abc użyje słów "prestiżowy magazyn" i wklei coś w języku angielskim, nie oznacza że zostanie to wzięte za pewnik. Był już tutaj jeden, co pisał, że "prestiżowy instytut TsAGI badał F-35" ale zostało to bardzo szybko zweryfikowane i okazało się bzdurą. Wiec nie dziw się pan, że chcę osobiście to zweryfikować. A w portalu Aviation Week publikacji o F-35 są tysiące, więc jakbyś podał mi tytuł to bym sobie łatwo odszukał. Nie rozumiem dlaczego nie chcesz mi podać tego tytułu i jest to co najmniej dziwne. Więc w tym przypadku dalsza dyskusja nie ma sensu.

abc
środa, 5 czerwca 2019, 04:01

Proszę bardzo panie kolego inżynier skoro to takie ważne. Tytuł: "F-35 Tested Against F-16 In Basic Fighter Maneuvers". Autorzy: Guy Norris and Amy Butler Aviation Week & Space Technology. Teraz zadowolony? Panie magister inżynier. Jeszcze raz powtarzam... W żadnym dostępnym źródle o przeciążeniu F-35 nie pisze, że samolot 9g uzyskuje wyłącznie w wersji F-35A, a przecież na pewno byłoby to zaznaczone. F-35A to podstawowy samolot dla sił powietrznych USA i innych państw sojuszniczych w tym Polski. F-35B to następca Harriera, a F-35C to samolot pokładowy. Dlatego najbardziej istotne są charakterystyki F-35A. Wszystkie wersje F-35 technologii płatowca dysponują identycznymi cechami aerodynamicznymi panie kolego inżynier, więc nie mogą dysponować różnymi cechami manewrowymi. Wiesz jak mówią piloci norwescy o F-35? "Dyret" co oznacza bestię, zwierzę zdolne rozszarpać każdego przeciwnika. Różne ćwiczenia z udziałem F-35 przeciwko najlepszym maszynom 4. generacji na Red Flag, Northern Edge itp. gdzie F-35 dosłownie rozbija konkurencję to w pełni potwierdza. Ten samolot na pewno może osiągać prędkość 1,6 macha z pełnym ladunkiem w komorach wewnętrznych. W dodatku manewrować z przeciążeniem +9g i -3g bijąc na głowę przereklamowanego Su-35 który z ładunkiem kilku rakiet na prędkościach okołodźwiękowych może manewrowość z przeciążeniem zaledwie 2g, potem jest coraz gorzej i po przekroczeniu 1,5 macha już może lecieć tylko po linii prostej. Jaki samolot dysponuje lepszą manewrowością kolego inżynierze? Chyba odpowiedź jest prosta. F-35 dysponuje takimi możliwościami, że pokona każdego przeciwnika bez manewrowania maszyną. Jednak w prawdziwej konfrontacji nie będzie żadnej walki manewrowrowej. F-35 został stworzony w ramach koncepcji „syntezy informacji” czyli tzw. koncepcji pętli OODA (Observe, Orient, Decide and Act), zbierając zintegrowanymi sensorami informacje o sytuacji taktycznej mogą działać w roli dyspozytora dla innych samolotów, a jego czujniki i procesory tworzą zintegrowany i dynamiczny obraz bitwy w czasie rzeczywistym dzięki czemu przeciwnik zostanie wykryty i zniszczony zanim jeszcze dojdzie do konfrontacji na bliskiej lub bardzo bliskiej odległości. Trzeba panie inżynier wreszcie zrozumieć, że F-35 to samolot 5. generacji i jego obowiązuje inna koncepcja walki niż samolotu generacji czwartej. Praktycznie żaden z samolotów 5 generacji myśliwcem nie jest jako że sama idea walki na bliskie odległości nie ma sensu na nowoczesnym polu bitwy. Dlaczego? To bardzo proste. Niewielki błąd pilota w czasie dogfightu i niezależnie jakimi możliwościami manewrowymi maszyna dysponuje, samolot za 100 mln usd zamieni się w kulę ognia. Rozumiesz to panie inżynier? Samoloty 5 generacji są zaprojektowane do strzelania do wroga z dużej odległości, zanim ten wróg je wykryje. To jest nowoczesna koncepcja prowadzenia walki przy pomocy samolotów nowej generacji z wyeliminowaniem loterii jakim są walki manewrowe.

mgr inż.
środa, 5 czerwca 2019, 15:00

No i kolejny wykład nie mający nic wspólnego z tematem dyskusji.. Rozumiesz że ja nie kwestionuje walorów bojowych samolotu F-35? Rozumiesz. Nie twierdzę że jest on gorszy od SU-35S. Interesuje mnie tylko kwestia przeciążeń i manewrowość Mach 1.6 / 9g. I jeszcze raz. Napisałeś: "Wszystkie wersje F-35 technologii płatowca dysponują identycznymi cechami aerodynamicznymi" co jest Bzdurą!!! Powtórzę jeszcze raz. Ogólnie wiadomo, że wersje B i C znacznie różnią się od wersji A, tej najbardziej manewrowej. Wersja B ma zabudowany wentylator niezbędny do skróconego startu i pionowego lądowania, wersja C jest większa z uwagi na wymagane lepsze właściwości lotu na niskich prędkościach, niezbędne przy lądowaniu na pokładzie lotniskowca (powierzchnia skrzydeł większa o blisko 20 m2), nie wspominając o cechach takich jak składane końcówki skrzydeł. Wszystkie te cechy różniące wersje B i C od wersji A przekładajaę się na cechy konstrukcyjne płatowca, masy własne i startowe samolotów oraz ich wymiary. To jak może być że posiadają te same własności aeordamiczne? Większa masa, większa o 20 m2 powierzchnia skrzydeł czy wentylator (charakterystyczny garb) zainstalowany za kabiną pilota nie mają wpływu na właściwości aerydanimczne? Skoro tak to dlaczego zasięgi i masy poszczególnych wersji są od siebie równe. A źródeł potwierdzających o różnych przeciążeniach dla każdej wersji jest wiele, a jedno podałem. Ale widzę że już zaczynają się referaty, porównywanie do maszyn generacji 4+ i teksty w stylu "Trzeba panie inżynier wreszcie zrozumieć, że F-35 to samolot 5. generacji i jego obowiązuje inna koncepcja walki niż samolotu generacji czwartej". Tylko że to nie ma nic wspólnego z tematem dyskusji. Mnie interesuje fakt, jak zmiana oprogramowania umożliwia wytrzymywanie obciążeni większych niż dopuszczalne dla danego płatowca. To ty napisałeś że po zmianie oprogramowania wszystkie wersję wytrzymają 9g. Dane producenta podają B- 7g, C - 7.5g. Więc uzasadnij na jakiej zasadzie się to odbędzie. I nie opisz już o zdolnościach samolotu F-35A, ponieważ po zapoznaniu się z artykułem z czasopisma Lotnictwo wiem, że zdolności F-35, zwłaszcza w zakresie ogólnie pojętej awioniki, są bardzo wysokie.

mgr inż.
środa, 5 czerwca 2019, 13:05

No i kolejny wykład nie mający nic wspólnego z tematem dyskusji.. Rozumiesz że ja nie kwestionuje walorów bojowych samolotu F-35? Rozumiesz. Nie twierdzę że jest on gorszy od SU-35S. Interesuje mnie tylko kwestia przeciążeń i manewrowość Mach 1.6 / 9g. I jeszcze raz. Napisałeś: "Wszystkie wersje F-35 technologii płatowca dysponują identycznymi cechami aerodynamicznymi" co jest Bzdurą!!! Powtórzę jeszcze raz. Ogólnie wiadomo, że wersje B i C znacznie różnią się od wersji A, tej najbardziej manewrowej. Wersja B ma zabudowany wentylator niezbędny do skróconego startu i pionowego lądowania, wersja C jest większa z uwagi na wymagane lepsze właściwości lotu na niskich prędkościach, niezbędne przy lądowaniu na pokładzie lotniskowca (powierzchnia skrzydeł większa o blisko 20 m2), nie wspominając o cechach takich jak składane końcówki skrzydeł. Wszystkie te cechy różniące wersje B i C od wersji A przekładajaę się na cechy konstrukcyjne płatowca, masy własne i startowe samolotów oraz ich wymiary. To jak może być że posiadają te same własności aeordamiczne? Większa masa, większa o 20 m2 powierzchnia skrzydeł czy wentylator (charakterystyczny garb) zainstalowany za kabiną pilota nie mają wpływu na właściwości aerydanimczne? Skoro tak to dlaczego zasięgi i masy poszczególnych wersji są od siebie równe. A źródeł potwierdzających o różnych przeciążeniach dla każdej wersji jest wiele, a jedno podałem. Ale widzę że już zaczynają się referaty, porównywanie do maszyn generacji 4+ i teksty w stylu "Trzeba panie inżynier wreszcie zrozumieć, że F-35 to samolot 5. generacji i jego obowiązuje inna koncepcja walki niż samolotu generacji czwartej". Tylko że to nie ma nic wspólnego z tematem dyskusji. Mnie interesuje fakt, jak zmiana oprogramowania umożliwia wytrzymywanie obciążeni większych niż dopuszczalne dla danego płatowca. To ty napisałeś że po zmianie oprogramowania wszystkie wersję wytrzymają 9g. Dane producenta podają B- 7g, C - 7.5g. Więc uzasadnij na jakiej zasadzie się to odbędzie. I nie opisz już o zdolnościach samolotu F-35A, ponieważ po zapoznaniu się z artykułem z czasopisma Lotnictwo wiem, że zdolności F-35, zwłaszcza w zakresie ogólnie pojętej awioniki, są bardzo wysokie.

mgr inż.
środa, 5 czerwca 2019, 12:46

No i kolejny wykład. Rozumiesz że ja nie kwestionuje walorów bojowych samolotu F-35? Rozumiesz. Nie twierdzę że jest on gorszy od SU-35S. Interesuje mnie tylko kwestia przeciążeń i manewrowość Mach 1.6 / 9g. I jeszcze raz. Napisałeś: "Wszystkie wersje F-35 technologii płatowca dysponują identycznymi cechami aerodynamicznymi" co jest Bzdurą!!! Powtórzę jeszcze raz. Ogólnie wiadomo, że wersje B i C znacznie różnią się od wersji A, tej najbardziej manewrowej. Wersja B ma zabudowany wentylator niezbędny do skróconego startu i pionowego lądowania, wersja C jest większa z uwagi na wymagane lepsze właściwości lotu na niskich prędkościach, niezbędne przy lądowaniu na pokładzie lotniskowca (powierzchnia skrzydeł większa o blisko 20 m2), nie wspominając o cechach takich jak składane końcówki skrzydeł. Wszystkie te cechy różniące wersje B i C od wersji A przekładajaę się na cechy konstrukcyjne płatowca, masy własne i startowe samolotów oraz ich wymiary. To jak może być że posiadają te same własności aeordamiczne? Większa masa, większa o 20 m2 powierzchnia skrzydeł czy wentylator (charakterystyczny garb) zainstalowany za kabiną pilota nie mają wpływu na właściwości aerydanimczne? Skoro tak to dlaczego zasięgi i masy poszczególnych wersji są od siebie równe. A źródeł potwierdzających o różnych przeciążeniach dla każdej wersji jest wiele, a jedno podałem. Ale widzę że już zaczynają się referaty, porównywanie do maszyn generacji 4+ i teksty w stylu "Trzeba panie inżynier wreszcie zrozumieć, że F-35 to samolot 5. generacji i jego obowiązuje inna koncepcja walki niż samolotu generacji czwartej". Tylko że to nie ma nic wspólnego z tematem dyskusji. Mnie interesuje fakt, jak zmiana oprogramowania umożliwia wytrzymywanie obciążeni większych niż dopuszczalne dla danego płatowca. To ty napisałeś że po zmianie oprogramowania wszystkie wersję wytrzymają 9g. Dane producenta podają B- 7g, CV - 7.5g. Więc uzasadnij na jakiej zasadzie się to odbędzie. I nie opisz już o zdolnościach samolotu F-35A, po po się z artykułem z czasopisma Lotnictwo wiem, że zdolności F-35, zwłaszcza w zakresie ogólnie pojętej awioniki, są bardzo wysokie. I na sam koniec, zgodnośc konstrukcji wersji A/B.C wynosi 20 - 30%, to jak są one takie same pod względem aerodynamicznym? A podany przez ciebie artykuł na pewno przeczytam.

abc
środa, 5 czerwca 2019, 18:25

Panie inżynier. Czy Ty rozumiesz co ja pisze? Chciałeś tytuł i autorów artykułu w Aviation Week. Podałem Ci to co chciałeś i jeszcze mało? Owszem poszczególne wersje samolotu różnią się nieco konstrukcją, ale nie AERODYNAMIKĄ. Rozumiesz to panie magister? Wszystkie trzy wersje samolotu implementują te same cechy aerodynamiczne jak mechanizację skrzydła i elementów sterujących, kompilację układu aerodynamicznego, automatyzację sterowania czyli dokładnie to o czym już pisałem. To ma znaczenie w uzyskaniu wysokiej manewrowości samolotu w każdej z trzech wersji. Dane odnośnie cech manewrowych Su-35S zostały ujawnione przez Chiny w 2016r w specjalnym raporcie i jednoznacznie z nich wynika, że Su-35 wykonuje zaawansowane manewry w konfiguracji gładkiej bez podwieszonego uzbrojenia, ale jak podwiesi się rakietki i jeszcze do tego zbiorniki z paliwem to już nie jest tak różowo jak twierdzi rosyjska propaganda. Staje się ociężały i pęka wtedy jak bańka mydlana mit o jego nadzwyczajnej manewrowości i dużej prędkości ponad 2 machy. Chyba, że ktoś zamierza wysyłać do boju samolot bez uzbrojenia i zbiorników z paliwem. F-22 i F-35 są konstrukcjami pozbawionymi podwieszanych elementów, dzięki wewnętrznym komorom na uzbrojenie, przez co ich charakterystyka lotu i osiągi nie ulegają istotnej zmianie w porównaniu do konfiguracji gładkiej bo zmianie nie ulega opór powietrza powodowany przez podwieszone pod kadłubem uzbrojenie i zbiorniki z paliwem. To są naprawdę proste rzeczy do zrozumienia ale widocznie dla niektórych inżynierów jednak są wyjątkowo trudne do przyjęcia. F-35 dysponuje doskonałą manewrowością i zwinnością uzyskując na prędkościach poddźwiękowych możliwości manewru dokładnie takie jakie uzyskują samoloty wyposażone w silniki ze zmiennym wektorem ciągu jak F-22. Mówi o tym pilot F-35 Billie Flynn. Cytat:"The F-35 engine is the most powerful fighter engine in the world, so on takeoff, I pulled straight up. The F-22 Raptor is an airshow favorite because it is super maneuverable. It has thrust vectoring; it controls the engine exhaust with paddles that move. The F-22 can do a downward spiral, and I did the same thing in the F-35—without thrust vectoring. I pull up to vertical, skid the airplane over the top, and spiral down like a helicopter hovers. That pedal turn [executed with rudder inputs] ended the discussion of how an F-35 would perform in a dogfight." Już pomijając fakt do czego jest potrzebna tak wysoka manewrowość F-35 dysponującym tak zaawansowaną elektroniką i tym, że F-35 w 70% będzie przeznaczony do wykonywania zadań powietrze-ziemia. F-35 nie jest samolotem skonstruowanym do walk manewrowych bo gdyby do tego doszło, oznaczałoby klęskę koncepcji samolotu 5. generacji. Według niej F-35 ma w pełni nadzorować środowisko walki sam nie będąc wykrytym, przetwarzać uzyskane dane w celu wypracowania koncepcji wykonania zadania oraz wykonać je w sposób jak najbardziej efektywny. Przeciwnik ma spadać w płomieniach na ziemię nie zdając sobie nawet sprawy z zagrożenia. Jest to tzw. koncepcja pętli OODA. Dlatego o tym piszę. Rozumiesz panie inżynier... Nie tkwij mentalnie w walkach manewrowych bo to już historia, po prostu żegnaj Top Gun - nadchodzi F-35.

mgr inż.
czwartek, 6 czerwca 2019, 10:08

A więc panie abc, tak jak przypuszczałem nie wiesz o czym piszesz, a twoja wiedza przekłada się tylko na wklejanie z internetu artykułów, co dokładnie zrobiłeś, ale mimo tej ściany tekstu nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Jeżeli różnica 20 m2 w powierzchni skrzydeł nie jest różnicą wpływającą na aerodynamikę, to o czym mowa. Czyli odnośnie przeciążeń, żadna wersja oprogramowania nie sprawi, że wersję B i C bedą latały z przeciążeniami 9g. Więc następnym razem zanim coś napiszesz, zastanów się, czy topem ktoś cię nie sprawdzi, tak jak teraz. Dyskusję z panem uważam za zakończoną.

abc
czwartek, 6 czerwca 2019, 18:36

Słusznie panie inżynier, zakończmy tę dyskusję bo widzę że pan nie masz pojęcia o aerodynamice. Większa powierzchnia skrzydeł to większa powierzchnia nośna panie inżynier więc wersja C pomimo większej masy będzie dysponować jeszcze lepszą siła nośną. Dyskusja z panem staje się całkiem jałowa panie kolego. Wkleiłem tylko cytat z wypowiedzi pilota F-35 na dowód tego, że F-35 dysponuje znakomitą manewrowością nawet z pełnymi komorami uzbrojenia o czym ten sklejony na bazie Su-27 samolot nazywany Su-35 może zapomnieć. Skoro pilot w F-35 potrafi wykonać spiralę czyli obrót wokół osi z wychyleniem 25 stopni do kierunku jazdy to o czym mamy tuta dyskutować? O Twoich urojeniach?Ten mityczny Su-35 to tylko przeróbka Su-27M (opartego z kolei na bazowym Su-27), który pierwszy oblot miał ponad 30 lat temu (sic!). Więc porównywanie jego możliwości z F-35 jest po prostu nie na miejscu. Te rosyjskie "nowe" samoloty bojowe to w rzeczywistości leciwe koncepcyjnie skorupy nie mające szans z nową zachodnią technologią. Dlatego trzeba dużo rosyjskiego optymizmu aby twierdzić, że te starocie sięgające technologicznie lat 80-tych, dysponują aerodynamiką porównywalną z F-35.

piątek, 7 czerwca 2019, 19:07

Spirale? No, no

Davien
wtorek, 4 czerwca 2019, 11:31

Biorąc pod uwage że sam opowiadasz bajki...

klasyka gatunku
wtorek, 4 czerwca 2019, 22:05

Ty to powinieneś pisać bajki dla dzieci. Kariera murowana. Tutaj to już kariery nie zrobisz, bo kompromitujesz się za każdym razem, jak się wypowiesz :P. Ale przynajmniej jest wesoło, bo za każdym razem jak się tu pojawiasz, to rozrywki jest co nie miara ;). A słynny "tankowiec napędzany kotłem opalanym oparami benzyny" jest już klasykiem, reprezentuję twoją "wiedzę" i już przeszedł do historii. Pozdrawiam.

Davien
czwartek, 30 maja 2019, 18:04

Sorry, ale to F-35 a nie wasze MiG-i czy Su by tak musiały tankować:))

SAWA
piątek, 31 maja 2019, 16:10

Tylko nie pisz znowu o tym, że SU-27 nie może manewrować jak jest zatankowany powyżej 75% (co jest zwykłą bzdurą, poza tym żeby maszyny zachodnie mogły zabrać tyle paliwa, to mają podwieszone po dwa lub trzy zbiorniki pod skrzydłami i kadłubem), bo mowa jest o SU-35S, który tylko wyglądem przypomina SU-27 (różnica jest taka sama jak między F-16A a F-16 70/72). I to by było na tyle żeby podsumować wynurzenia twoje i przy okazji GB na temat zasięgów i tankowań.

Davien
piątek, 31 maja 2019, 20:54

SAWA, to nie bzdura ale wada konstrukcyjna su-27:)) A co do paliwa, to popatrz, obładowany nim w środku i w zbiornikach zewnetrznych( ponad 11 ton) Su- ma mniejszy zasieg of F-16 z 5 tonami paliwa:)bo 3500 do 4200km:)

antystupido
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 19:53

Jak już porównujesz masy zabieranego paliwa, to porównaj najpierw masy i rozmiary samolotów. Jesteś w stanie dostrzec tą subtelną różnice czy przekracza to zdolności twojego pojmowania? Zresztą F-16 przy SU-27 to jak "kaszlak" przy Formula One :)

Davien
wtorek, 4 czerwca 2019, 11:32

No ciekawe porównanie, ale ten kaszlak rozkłada twoja formułę na łopatki pod każdym wzgledem:)

mgr inż.
sobota, 1 czerwca 2019, 21:37

Zasięg F-16 - 3200 km (4220 km z dodatkowymi zbiornikami). Zródło: English Wikipedia, Monografia F-16, Defence News, Avionist i tysiące innych. To tyle odnośnie twoich wynurzeń. SU-35S: combat radius - 1600 km, zasięg 3600 km, "ferry range" - 4500 km z dwoma podwieszonymi zbiornikami. Żródła: Defenceworld, English Wiki i tysiące innych.To tyle odnośnie twoich wynurzeń odnośnie jakiś zasięgów na małej wysokości czy innych bajek. Zasięg F-35 wynosi 2220 km, więc lipa względem F-16 czy SU-35S. To tyle znafco.

Davien
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 03:03

Zasięg F-15 block 50 do przebazowania 4200km-zródło LockheedMartin. A teraz odnosnie Su-35: W żadnym z cytowanych żródeł nie masz podanego zasiegu bojowego ale zwykły i na małej wysokości, dopisz jeszcze KNAAPO, bo i ztego usiłowaliscie korzystać:) Zasięg F-35 panie pseudoinzynier wynosi 2200-2400km wyłacznie na paliwie wewnetrznym. I tyle odnosnie twoich wypocin. Aha co do normalnego zasięgu to F-16 3200km z 3,7 tony paliwa, Su-35 3200km z 8-12 ton paliwa, wystarczy czy dalej się bawimy:)

mgr inż.
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 16:32

Już ci wkleję ze źródła, żebyś się więcej nie kompromitował. "Combat radius: around 1,600 km[179] (932 mi; 810 nmi)". Podaję źródło: "US Pressured Indonesia to Abandon Su-35 Fighter Jet Contract with Russia". www.defenseworld.net. Archived from the original on 15 December 2018. Retrieved 4 January 2019".

mgr inż.
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 16:14

A co to jest F-15 block 50 ppdukowany przez LM? Nerwy ci puszczają? Wpisz sobie SU-35 w angielskiej wiki (chyba znasz język) i tam jest wyraźnie napisanie Combat Radius 1600 km i podane jest anglojęzyczne źródło. Wystarczy czy dalej się bawimy? I nie " panie pseudoinżynier" tylko "Panie Magistrze Inżynierze"! Paniał?

Davien
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 20:25

Oj panie pseudoinzynier:)) W wiki nie ma nic o zasięgu bojowym, ale na niskiej wysokości wiec widac jaki z ciebie inzynier:))

mgr inż.
wtorek, 4 czerwca 2019, 01:18

Ty rozumiesz co oznacza termin "combat radius"? Wkleję ci z angielskiej wiki, po raz drugi: Combat radius: around 1,600 km[179] (932 mi; 810 nmi)". Żebyś się trochę wysilił, to wkleję ci definicję po angielsku, choć zaczynam wątpić czy cokolwiek zrozumiesz: "Radius of action, or combat radius in military terms, refers to the maximum distance a ship, aircraft, or vehicle can travel away from its base along a given course with normal load and return without refueling, allowing for all safety and operating factors". I to by było na tyle.

Davien
wtorek, 4 czerwca 2019, 11:35

Panie pseudoinzynier, w wiki skopiowali przypuszczenia redaktora z defencenews więc to zaden dowód, jakos KNAAPO podaje cos innego, no ale dla ciebie to przecież swiety graal:) Mam wrazenie że rozmawiam inzynierku z kaloryferem.

mgr inż.
środa, 5 czerwca 2019, 03:05

Widzę że z braku argumentów i świadomości porażki już atakujesz mnie personalnie, nazywając "pseudoinzynier", już nawet ortografia ci padła :). Tłumaczyłem, zwracaj się do mnie "Panie Magistrze Inżynierze" :). Podam ci jeszcze jedne źródło: Belfastelegraph UK podaję wartość "combat radius" samolotu SU-35S wynosząca 1660 km, czyli jeszcze lepiej. Ba, nawet w internecie znajdziesz informacje, których źródło podane jest jako USAF, twierdzące że combat radius SU-35S wynosi 1600 km, jeszcze, poczytaj sobie prasę indonezyjską, tam często gęstą prezentowane są dane techniczne SU-35S i "combat radius" podawany jest 1600 km. Jeszcze czy jedziemy dalej?

SAWA
piątek, 31 maja 2019, 01:13

Ale ty dobrze wiesz, że F-35 ma mniejszy zasięg i „combat radius” od SU-35S (o całe 400 km). Więc po co robisz z siebie...:)

prawieanonim
piątek, 31 maja 2019, 13:44

Ciekawe jak daleko doleci świecący na radarze jak choinka Su-35S z tym swoim combat radiusem w porównaniu z F-35.

poniedziałek, 3 czerwca 2019, 20:20

dalej niż f-35 o kilkaset km ;)

Davien
piątek, 31 maja 2019, 12:16

SAWA jak nie rozrózniasz zasięgu bojowego od całkowitego na niskiej wysokości... A teraz sprostowanie: Zasieg bojowy F-35A 1200km, Su-35S ok 1000-1100km i jakos nikomu z oponentów nie udało sie udowodnic inaczej. A co do zasięgu to Su-35 maks 3500km a F-35A 2200-2400 ale wyłacznie na paliwie wewnetrznym, a Su obładowany zbiornikami zewnetrznymi:) Więc jak widac zrobiłeś z siebie totalnego...:)

mgr inż.
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 10:23

Sprostowanie twojego wprowadzającego w błąd sprostowania. SU - 35S: zasięg 3600 km na paliwie wewnętrznym, 4500 km z dwoma podwieszonymi zbiornikami paliwa, bojowy promień działania wynosi 1600 km. Źródła: Defenceworld, Defencenews, KNAAPO, English Wikipedia. F-16: zasięg 3200 km, 4200 z podwieszonymi zbiornikami paliwa (x3), bojowy promień działania wynosi 546 km w misjah on a hi-lo-hi uzbrojonego w cztery bomby o wagomiarze 454 kg. Żródła: Defenceworld, Aviation Week, F-35: Zasięgi wersja A - 2200 km, B - 1700 km, C - 1241, bojowe promienie działania na paliwie wewnętrznym: wersja A - 1239, B - 935 km, C - 1241. Żródła: Defencenews, Defenceworld, English wikipedia, LM, Flightglobal. Wiem że cię to strasznie boli, ale w sumie F-35 to samolot nie stworzony do latania, a przewagę mają mu zapewniać sensory i stealth. Wiec naprawdę nie masz powodu żeby płakać tak mocno :)

WARS
czwartek, 30 maja 2019, 17:46

znaczy sowieckie juz lataja bez tankowania i aby bronic Polski trzeba pokonac dwa oceany ??? Tornado...EF...czyli znow chwalenie "pokarmu dla chocby striely" ? Ten mysliwiec to CUDO techniki, poprawiany z miesiaca na miesiac i oby nie sprzedano go do Turcji co byloby rownoznaczne...z budowa identycznego przez FR

Davien
piątek, 31 maja 2019, 02:28

A niby jakim cudem, jak Rosjanie nie moga do tej pory rozgryżć tajemnic F-117:))

Fanklub Daviena
piątek, 31 maja 2019, 19:17

Z wraku F-117 Rosja dostała jedyną rzecz (reszta jest nieprzydatna, dlatego poszły na złom w USA) która ich interesowała: technologię anten w poszyciu, co daje małe RCS. Zaoszczędzili dzięki temu ze 3 lata badań i dziesiątki milionów. Reszta tego nielota ich nie interesowała: gdyby był dobry, to Chiny by go skopiowały. F-117 sprawdzał się w... Panamie, ale w Iraku brudną robotę za niego musiały odwalać AH-64, bo tak w realu sprawdziła się jego "niewidzialność". W Jugosławi procentowo poniósł większe straty niż " widzialne" F-15/16/18 i taka jest matematyczna prawda.

Davien
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 03:06

Funku a niby jakim cudem Rosja miała dostac technologie antem w poszyciu jak F-117 nie miał ani jednego systemu radarowego:)) Ten "nielot" funku skompromitował całkowicie OPL budowana wg rosyjskich wzorów, a Rosja do tej pory nie potrafi nawet rozgryżc jak to zrobił:) Aha co do procentowych strat to sobie podlicz ile wykonał misji tylko sie nei załam:))

Neivad
piątek, 31 maja 2019, 16:26

Te cudo zostało strącone przez antyczny sprzęt nad Jugosławią. To po co rozgryzać i poświęcać czas na badanie takiego złomu. Teraz najbardziej pożądaną technologią jest kocioł opalany oparami benzyny :))

Rumcajs
sobota, 1 czerwca 2019, 04:07

A choćby po to by ogarnąć czym jest stealth, z którym Rosjanie jakoś nie mogą sobie poradzić.

Piotr
piątek, 31 maja 2019, 19:14

a ruskie CUDA same spadają, nie trzeba ich strącać niczym :P

Bryxx
niedziela, 2 czerwca 2019, 04:27

Juz o tym japońskim pisali, wiec zapytam tylko co to tam ostatnio w magazyn walneło?

Davien
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 03:08

W Rosji?? Ano jeszcze nie doszli czemu im fabryka wyleciała w powietrze i zdemolowała pół miasta:)) A w USA spadł F-16

Bryxx
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 18:20

No nie wiedziałem ze Kalifornia jest w Rosji, to Amerykanie dzierżawią od Rosjan March air reserve?

Davien
wtorek, 4 czerwca 2019, 11:38

Jak widac dalej czytac nie umiesz:)) A co walneło w magazym w Rosji nie wiem, szlag trafł prawie pół miasta, w USa spadł F-16 jak ci juz pisałem:)

Bryxx
środa, 5 czerwca 2019, 00:46

Jak sie nie ma argumentów to sie zmienia temat, co do katastrof smolotów bojowych ma jakś fabryka? Ostatnio to spadają raczej w wiekszej ilości cuda amerykańskiej techniki tak wojskowej jak i cywilnej. Właśnie wczoraj rad nie rad boeing zmuszony został do pzrzyznania sie że 737 posiadaja wade konstrukcyjną skrzydeł. Już nie tylko maxy ale cała rodzina 737 ma problemy. Nie pierwszy raz.

Lipa na MAXA
środa, 5 czerwca 2019, 12:26

Potwierdzam. Była oficjalna informacja o wadliwej konstrukcji skrzydeł B 737.Cytat z prasy: "Amerykański koncern Boeing ostrzegł w niedzielę linie lotnicze, że część eksploatowanych przez niego samolotów pasażerskich typu 737, w tym także czasowo wycofane z eksploatacji 737 MAX, może mieć wadliwy element skrzydła, szczególnie ważny podczas startu i lądowania".

Pietrek
sobota, 1 czerwca 2019, 11:55

Ostatnio największy, ósmy cud świata spadł Japończykom do wody :))

JW
czwartek, 30 maja 2019, 17:21

W Rosji po decyzji Putina powstaje coraz więcej ekspertyz wskazujacych, że Su-57 nie da rady w powietrzu nie tylko F-22 ale także F-35. Dlatego producent wpadł na pomysl modernizacji Su-57 do samolotu generacji 5++. Hahaha

Fanklub Daviena
piątek, 31 maja 2019, 13:27

To pokaż te ekspertyzy... Tym ekspertem był Davien? F-35 zabiera 2 AMRAAMy, których skuteczność wobec celów stosujących zakłócanie ze stacji korzystających z cyfrowych pamięci radiowych (a takie mają Rosjanie, w przeciwieństwie do USA, które do tej pory nie wdrożyło Next Generation Jammer) będzie poniżej 10% wg analiz USA. AIM-9X do tej pory F-35... nie zabiera! Czyli statystycznie F-35 ma całym ładunkiem rakiet szanse mniejsze niż 20% na trafienie Flankera po czym będzie bezbronny, bo w przeciwieństwie do F-22, ta powolna i małomanewrowa krowa F-35 nawet nie da rady uciec.

sobota, 1 czerwca 2019, 08:53

Jest ekspertyza mówiąca, że myśliwce Suchoja są zestrzeliwane przez przelatujące w pobliżu ptaki. Po jej przeczytaniu rosyjskie Pancyry zrobiły się czujne i dzielnie strzelają do każdego ptactwa.

Keczup
sobota, 1 czerwca 2019, 01:27

Ty to się nie znasz. Nie czytałeś tutaj szpeców od technologii, ża F-35 wygrał ostatnio 80-0. Poza tym, ekspertom z TsAGI, po tym jak przebadali F-35 (tak podał jeden ekspert udzielający się tu na forum, co wkleja bezmyślnie broszurki), nie wiadomo jak zakupionego, ale pewnie na „black markecie”, i pewnie w promocji „black friday”, normalnie szczęki opadły. I co z tego, że nikt nie wie, jaka jest skuteczność pocisku w przypadku zakłócającego i manewrującego przeciwnika, ale skoro znafcy napisali 80-0 to tak musi być. Ale już tak na poważnie, to F-35 może przenosić cztery AIM-120 w komorach.

Fanklub Daviena
niedziela, 2 czerwca 2019, 21:46

Przenosić może, ale po odpaleniu 2 z tych AMRAMMów płomień z ich dyszy uszkadza wnętrze płatowca (co dr Carlo Copp wyprorokował natychmiast jak zobaczył rysunki z rozmieszczeniem rakiet w ładowni F-35, zanim F-35 odpalił jakąkolwiek rakietę. On to przewidział, projektanci F-35 najwyraźniej nie...) i musi iść do remontu. Dlatego nie jest dopuszczony do zabierania 4 AMRAAMów - życie jest bardziej skomplikowane niż animacje na ekranie. Lockheed Martin teraz coś przebąkuje o jakiś "pentagramowych" wyrzutniach AMRAAMów, które chce opracować - oczywiście nie za darmo i żąda na to kasy, co jest lekko mówić niemoralne - kasować klienta za usuwanie wad zrobionych przez producenta...

poniedziałek, 3 czerwca 2019, 07:33

Moze dośc już tych bzdur. AIM-120 AMRAAM z wewnętrznych komór nie są odpalane z szyn, gdzie płomień może uszkodzić powłokę kadłuba tylko z wyrzutników pneumatycznych LAU-147/A. Taki pocisk dopiero po wyrzuceniu z komory odpala silnik. Szyny sà stosowane na zewnątrz gdzie uzbrojenie p-p można podwiesić na zamkach LAU-146/A, z kolei środki bojowe do niszczenia ce­lów naziemnych są podwieszane na zamkach BRU-68/A i belkach wielozamkowych BRU-61/A. Dlatego bajarzu podpierający się C.Koppem daj sobie spokój, po co się dalej kompromitować.

Davien
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 03:10

No funku totalny odlot:) Ale nie zmyslaj pan Kopp mówił to o waszym Su-57 bo go tak skopaliscie ze nic w komorach nie może przenosić bo każde odpalenie go rozwala:) A popatrz, zachodnie mysliwce najpierw odstrzeliwują pocisk pod kadłub albo wysuwaja belke z komory na czas odpalenia, tylko w Rosji jak widać jeszcze do tego nie doszli.

TRDAVIEN
sobota, 1 czerwca 2019, 01:07

Nie szkoda Ci czasu na tłumaczenie tym odpornym na wiedzę trollom?

JW
piątek, 31 maja 2019, 21:30

Oj boli ruskich ten F-35. Człowieku co za brednie wypisujesz? F-35 z pełnymi komorami uzbrojenia leci z prędkością 1,64 macha. Może wykonywać przy tym manewry do 9G. Ruski Su-35S w konfiguracji powietrze-powietrze po przekroczeniu 1 macha manewruje tylko do 2 G. Potem jest coraz gorzej. Widzisz różnicę? Wszystko zostało opisane i ujawnione przez Chińczyków. Su-57 to tylko nieco lepszy Su-35. Dlatego jak podaje Sputnik Ruskie wpadli na genialny pomysł aby propagandowo wzmocnić możliwosci Su-57 do kategorii samolotu generacji 5++. Tylko nie podali daty do kiedy ma to nastąpić. Śmiech na sali. Totalna desperacja...

mix
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 16:24

W większości przypadków to raczej podpuszczanie i nabijanie się z Davienka :))

sobota, 1 czerwca 2019, 11:57

Tia, na pewno. Doucz się doczytaj a dopiero potem zdasz sobie sprawę, że powielasz zasłyszane gdzieś brednie :)))

JW
sobota, 1 czerwca 2019, 13:50

Jakie brednie. Dane Su-35s vs. F-35 i F-22 podał rządowy chiński dziennik Global Time i portal Defense News. W końcowym wniosku chińscy eksperci piszą, że Su-35 aby sprostał F-22 i F-35 wymaga bardzo głębokiej modernizacji do wersji myśliwca 5. generacji ale w przypadku Su-35 jest to po prostu niemożliwe.

Davien
piątek, 31 maja 2019, 17:10

Funku, to obalamy mity: F-35 zabiera 4 AIM-120 w komorach( od 2022-24 zabierał będzie 6) których skutecznośc wynosi ponad 60% . Rosjanie nie maja cyfrowych systemów WRE , ich najnowszy Chibiny-M to lata 80-te wiec biedne Su-30/34/35:) AIM-9X F-35 zabiera zarówno w wersji Block I jak i block IIwiec te twoje Su nawet uciec nie maja szans( przed AIM-120A nie dał rady zwiać MiG-25PD:) Ni i tyle z pana mitów. A w druga stronę rosyjskie R-27/77 nie mogą nawet zestzrelic starego Su-27 a przeciwko w pełni cyfrowych WRE AIDEWS/EPAWSS czy Barracuda...

Chateaux
piątek, 31 maja 2019, 04:02

Dlatego zrobili Su57 - sume F22 i F35. Jest tak dobry jak one dwa razem wziete.

piątek, 31 maja 2019, 15:52

Biorąc pod uwagę, że przy Su57 dodali prócz sumy F22 i F35 do niego to, co najlepsze w X-Wingu, oraz "wrotolocie" ze "Stargate Atlantis" powinieneś napisać, że jest tak dobry, jak one wszystkie cztery razy wzięte.

Wawiak
piątek, 31 maja 2019, 14:21

Z tej sumy to im chyba raczej różnica wyszła, bo F022 i F-35 są już w służbie, a SU-57 jak na razie tylko w planach zakupowych.

Davien
piątek, 31 maja 2019, 12:17

Tia, raczej skupia w sobie wypadkową wszystkich mozliwych błedów F-22 i F-35:)

prawieanonim
piątek, 31 maja 2019, 11:03

Rosyjscy przedstawiciele władz zapytani dlaczego siły zbrojne FR kupuja jedynie 12 sztuk tego samolotu odpowiedzieli, że jest tak dobry, że nie trzeba więcej produkować. Ponoć te 12 sztuk załatwi kilkaset F-22 i F-35 w jednej walce. Kolega ma poczucie humoru.

Prawieprawie.
sobota, 1 czerwca 2019, 01:29

Nie. Stare migi i su załatwią F-22 i F-35.

Davien
niedziela, 2 czerwca 2019, 22:13

Nie da sie:)) Piloci F-22/35 musieliby chyba umrzeć ze smiechu widząc jak złom przeciwko nim wysłano:)

Davien
niedziela, 2 czerwca 2019, 12:42

A niby jak, kiedy dla F-22/35 robia za ruchome cele:)

Yugol
piątek, 31 maja 2019, 21:27

Panie prawieanonim to o czym prawisz powiedziano o obecnej generacji Suchoja 30/33/34/35 nie wstyd wam wszystkim powtarzać z premedytacją przekręcone wypowiedzi?

Marek
czwartek, 30 maja 2019, 13:00

I zaraz będą tutaj ruskie komentarze jak to "rewelacyjne" S-400 będą zestrzeliwały te amerykańskie "nieszczęsne nieloty".

Fanklub Daviena
piątek, 31 maja 2019, 19:21

Patrząc na histerię USA wobec S-400 w Turcji, w Chinach i ew. w Iranie, muszą być przeciw F-35 bardzo skuteczne. Przecież jakby S-400 F-35 nie widziały, to by w Turcji nie mogły szpiegować, bo jak szpiegować coś, czego nie widać? :-P

Davien
niedziela, 2 czerwca 2019, 22:15

Jaka histeria wobec S-400?? Chyba po rosyjskeij stronie bo USA po prostu stwierdziło ze Erdogan F-35 nie dostanie i tyle:) Sprzedaż S-300 a nie S-400 do Iranu zablokowało ONZ a te kilka baterii S-400 co kupiły Chiny by sklonować i sprzedawać taniej od ruskich to USa nie obchodzi. Im i tak zaszkodzic nie mogą;)

sobota, 1 czerwca 2019, 15:46

Histeryzują, bo nie chcą, żebyście dostali w łapki możliwość zbadania w jaki sposób F-35 może was szpiegować.

WARS
czwartek, 30 maja 2019, 12:41

USA wie jak reklamowac swoj towar...czyli i w Polsce je zobaczymy niedlugo skoro chcemy dokonac zakupu 32 sztuk

Darek
czwartek, 30 maja 2019, 20:12

Pisali że najwcześniej te dla Polski dotrą około 2030r.

Igor
piątek, 31 maja 2019, 07:23

Żyjąc na tym świecie 55 lat zawsze wierzyłem w rosyjską propagandę, mają najlepszy przemysł- a z Ukrainy wywozili stare zakłady zbrojeniowe, najlepiej żyje i mieszka się w Rosji odjedz od Moskwy 1000 km i zobacz tą biedę , najlepsze czołgi zobacz ile jest zaciąganych. Z poligonów ! Mógłbym wymieniać jeszcze dużo bo znam temat mieszkałem tam 10 lat ale jestem Polakiem więc wróciłem do ojczyzny

mobilny
piątek, 31 maja 2019, 16:08

i ?Czekam na rozwinięcie zgodne z tematem pod ktorym umieszcza pan post. Rozwiniecie bardzo obrazowe ale.........

dim
czwartek, 30 maja 2019, 10:49

Też z aktualnych ćwiczeń, choć nie lotniczych. Oto w porcie Alexandroupoli (Aleksandropolis), ze statku M/V Green Ridge, kilka dni temu wyładowano amerykański ciężki sprzęt, kierujący się do Bułgarii. Grecki port, leżący niemal na samej granicy tureckiej, z nabrzeżem ro-ro przydatnym dla dużych obciążeń, z kilkoma drogami, niektóre o parametrach autostrady, w stronę odległej miejscami tylko o kilkadziesiąt km Bułgarii. Czyli unikanie trasy statku przez Dardanele - Bosfor. A można też widzieć to i z innej strony - jako testowanie wsparcia wojsk USA dla Tracji. Greckiej i Bułgarskiej, a przeciw drastycznie przeważającym liczebnie i sprzętowo siłom tureckim. W szczególności, w 2010 roku wypłynęły plany operacji "Balyoz" - uderzenia tureckiego na grecką Trację, zamieszkałą w znacznej części przez mniejszość, miejscami większość turecką. Operacja ta przeprowadzona może być "w każdej chwili", tj. nawet zupełnie nieoczekiwanie. Przykładowo rozważali ją niedawno autorzy tureckiego zamachu stanu, jako środek wygaszenia ewentualnej wojny domowej - zjednoczenie stron przeciw "wspólnemu wrogowi zewnętrznemu". W każdym razie, przez dwa takie Porty (drugi to Kawala) wojska USA mogą dostać się bardzo łatwo i szybko, autostradowo, w pobliże każdego prawie zakątka Tracji greckiej i bułgarskiej. I właśnie to ćwiczą.

Voodoo
czwartek, 30 maja 2019, 14:22

Dim...... to cały czas jest dawna "dyplomacja kanonierek" w lekko odswiezonej formie myślisz że na Erdogana to działa???? Koleś dąży do lekkiej dyktatury i nic go nie wyhamuje szczególnie że za plecami ma Rosjan Chińczyków i Persów

dim
czwartek, 30 maja 2019, 18:27

Kanononierek ? a kto miałby napaść na Turcję, i czym ? To Turcy roszczą pretensje wobec ziem wszystkich, bez wyjątku, sąsiadów. Nieważne czy kemaliści, czy może wizja odrodzonego państwa typu osmańskiego (dwie, ścierające się tam koncepcje). Amerykańskie ćwiczenia transportowe odbierane są tu po pierwsze, jako próby omijania Bosforu, po drugie - mogą to być, w przyszłości np. pilne dostawy dla obrońców Bałkanów przed kolejnym najazdem (a tyle już ich było... ).

KANGAL
piątek, 31 maja 2019, 08:37

To amerykanie rozdawali ziemie turecka Kurdom. Nie wiesz o czym piszesz

Davien
piątek, 31 maja 2019, 17:12

Nie amerykanie, tylko Rosjanie jak im turcy spuscili na ziemię Su-24 wiec nie zmyslaj.

dim
piątek, 31 maja 2019, 16:23

I na "tureckiej ziemi" skąd ta kurdyjska większość ? Amerykanie przywieźli ?

FR technologiczne imperium
czwartek, 30 maja 2019, 10:33

Jak to wylądowały? Przecież część ludzi na tym forum twierdzi że to nieloty z milionem błędów niezdolne do działań, nie to co Rosyjski PAK FM , który jest rozchwytywany na rynku światowym ;)

Marek
czwartek, 30 maja 2019, 15:21

Nie mówiąc już o tym, że angielskie F-35B, które niedawno wylądowały na Cyprze były tak "bardzo widoczne" na radarach, że zamontowano im specjalne reflektory pól radiolokacyjnych, żeby ich żaden radar "nie widział".

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama