Amerykański "Plan B" w Syrii. USA dozbroi opozycję?

13 kwietnia 2016, 14:15
Uzbrojenie przekazywane przez Stany Zjednoczone siłom umiarkowanej syryjskiej opozycji obejmowało również ppk TOW. Fot. eucom.mil
Defence24
Defence24

Według doniesień dziennika Wall Street Journal, Stany Zjednoczone wraz z partnerami na Bliskim Wschodzie przygotowały plan na wypadek zerwania rozejmu w Syrii. Amerykanie - jak piszą dziennikarze - chcą wyposażyć umiarkowaną syryjską opozycję w "potężniejszą broń". 

Według nowojorskiego dziennika, który powołuje się na przedstawicieli władz USA i innych krajów, tzw. Plan B polegałby na dostarczeniu sprawdzonym oddziałom rebelianckim broni umożliwiającej obronę przed lotnictwem sił rządowych i ataki na stanowiska reżimowej artylerii.

W lutym "WSJ" informował, że najważniejsi doradcy wojskowi i ds. wywiadu przy prezydencie Baracku Obamie domagają się od Białego Domu przygotowania planu awaryjnego, który umożliwiłby przeciwdziałanie rosyjskiej interwencji w Syrii. Plany te omawiano na tajnym spotkaniu z szefami wywiadów państw Bliskiego Wschodu, jeszcze zanim 27 marca zaczęło obowiązywać zawieszenie broni.

Amerykańscy sojusznicy z dowodzonej przez USA międzynarodowej koalicji otrzymali wówczas od CIA wstępne zapewnienia, że dostaną zgodę na zwiększenie wsparcia dla umiarkowanej syryjskiej opozycji. Zastrzeżono, że listę sprzętu wojskowego dla rebeliantów musi jeszcze zatwierdzić Biały Dom oraz że błędem ze strony koalicjantów byłoby zaopatrywanie rebeliantów w broń, na którą Obama dotychczas nie wyraził zgody. Chodzi m.in. o przenośne systemy przeciwlotnicze.

Jak podkreślono, sprzęt zostałby przekazany tylko w wypadku, gdyby rozejm i próby politycznego rozwiązania konfliktu zawiodły i walki znów rozgorzały na pełną skalę. Wysoki rangą przedstawiciel administracji USA w rozmowie z "WSJ" zaznaczył, że obecnie priorytetem dla USA jest utrzymanie rozejmu i rozmowy pokojowe.

Rozmówcy dziennika odmówili podania, jakie konkretnie systemy broni mogłyby trafić do syryjskiej opozycji.

Ewentualne rozszerzenie listy sprzętu wojskowego dla rebeliantów to część większych zakulisowych starań władz USA, które mają "powstrzymywać ich wrogów w konflikcie syryjskim i jednocześnie sprawić, by sojusznicy USA - wspierający umiarkowaną syryjską opozycję - nie brali spraw we własne ręce" - pisze "WSJ".

Według amerykańskich urzędników nieoficjalne przesłanie USA pod adresem Rosji, która od września 2015 roku wspiera syryjskie siły rządowe swoim lotnictwem, brzmi: "umiarkowana opozycja syryjska nigdzie się nie wybiera, a powrót do walk na pełną skalę mógłby zagrozić większej liczbie rosyjskich pilotów".

Czytaj też: Syria i Rosja szykują się do ofensywy na Aleppo

"WSJ" zauważa, że realizowany od 2013 roku tajny program CIA polegający na dozbrajaniu syryjskiej opozycji jest stopniowo rozszerzany - od ograniczonych dostaw broni ręcznej i amunicji, przez wprowadzone w 2014 roku dostawy zaawansowanych przeciwpancernych pocisków TOW, po dostarczane niektórym ugrupowaniom wyrzutnie rakietowe produkcji radzieckiej BM-21 "Grad".

Wojna domowa w Syrii trwa od 2011 roku i szacuje się, że dotychczas kosztowała życie ponad 270 tysięcy ludzi. 

PAP - mini

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
k
środa, 13 kwietnia 2016, 16:27

Amerykanie chyba nie pamiętają jak dozbrajali talibów podczas radzieckiej inwazji na Afganistan? Potem podczas misji w Iraku i Afganistanie ich śmigłowce i samoloty spadały poprzez zastrzeżenie ze stringów. W Syrii może być podobnie. Ich broń się zwróci przeciw nim.

Zenio
czwartek, 14 kwietnia 2016, 01:06

Raczej nie pamiętają bo nigdy tego nie robili. W czasach interwencji ZSRR w Afganistanie nie było żadnych Talibów. Talibobie to organizacja powstała 2 czasach po upadku ZSRR. USA zbroilo mudżachedinów. Mudżachedinow którzy potem z Talibowie walczyli.

bender
środa, 13 kwietnia 2016, 17:15

Kolega chyba sie zagolopowal. Ale smialo, przypomnij prosze ktore to samoloty w Iraku i Afganistanie zostaly zesztrzelone przez Stingery. Wystarcza dwa przyklady, zeby liczba mnoga sie zgadzala.

kafir
niedziela, 17 kwietnia 2016, 02:40

Plan B potrzebny od zaraz, bo ofensywa tzw umiarkowanych na Jarabulus załamała się i teraz wszyscy raem z cywilami wieją do Turcji. Nie trzeba ruskich nalotów by kolejna fala emigrantów pojawiła się w Europie.

demokracja
środa, 13 kwietnia 2016, 16:05

Czy to może ten TOW który przekazują amerykanie tak zwanej "opozycji" ostatnio został użyty przez isis w zasadzce na T-90 ?

laik
środa, 13 kwietnia 2016, 16:04

Widać,że Afganistan nic ich nie nauczył. Znowu wykorzystują radykalnych fanatyków do rozgrywki z Rosją. Chyba nie chcą aby ISIS był zlikwidowany- wtedy nie będzie straszaka. Tylko,że podobnie było mudżahedinami - te rakiety mogą za chwile celować w ich samoloty. Fanatycy nie są do okiełznania - trzeba ich niszczyć. To robię teraz Rosjanie z armią syryjską. Ale przecież ruskie nie mogą wygrać i utrzymać świecki rząd. Lepiej aby tam byli brodaci wyznawcy ekstremalnych odłamów Islamu- ci zapewnią demokrację, wolność i równość prawa. Tym co uciekną do UE chyba...

dropik
środa, 13 kwietnia 2016, 15:17

na samoloty to im za wiele nie pomogą. Chyba , że o reżimowe bo ruskie lata wysoko i żadnej broni do jej zwalczania nikt im nie da. Co innego jesli chodzi o artylerię. dostawy tej są możliwe

edi
środa, 13 kwietnia 2016, 15:16

Wolna Armia Syrii ma poparcie 80% Syryjczyków bo Assad jest z 18 % mniejszości a kolejne 2 % to ISIS. Przecież to Assad mordując też przy pomocy rosyjskiego gazu zamordował 200 000 Syryjczyków wszelkich wyznań.

ide
środa, 13 kwietnia 2016, 17:06

Edi jest dokładnie odwrotnie, 18% Syryjczyków popiera wolna armie Syrii, gdzies Ty wytrzasną takie dane ???

myslacy
środa, 13 kwietnia 2016, 14:53

I w tym momencie widać jak na dłoni co dalej będzie się działo - Ameryka jest daleko, ma szczelne granice, i rozbudowane gigantycznie służby inwigilujące ludzi - ona sobie poradzi. Czy ci ludzie mają jakiś plan - i co się stanie jak opozycja zniszczy armię Asada? Kilkadziesiąt ugrupowań, o całkowicie różnych interesach, uzbrojonych po zęby - i co maja się porozumieć? Będzie jeszcze większy bałagan - i ten bałagan wykorzysta idealnie ISIS czy Al-Kaida - wprowadza swoje rządy, zapanuje porządek - i wtedy ugrupowania te urosną w siłę w niewyobrażalny sposób - Amerykanie uciekną z Iraku i Afganistanu - i teraz ktokolwiek kto ma jakąkolwiek wyobraźnie - niech spróbuje sobie wyobrazić połączoną Al-Kaidę w Iraku, Syrii, Afganistanie? i komórki terrorystyczne w Europie - bogate i uzbrojone po zęby, z zasobami ropy. Ameryka gra w swoją grę - gra o SWOJE bezpieczeństwo i strefy wpływów - i nic więcej ich nie obchodzi - a w Polsce i Europie myślimy że chodzi im o nasze bezpieczeństwo. Chodzi o osłabienie Iranu, Rosji, Chin i NIC WIECEJ - my jesteśmy narzędziem - "collateral damage" i nie obchodzi ich los żadnych cywil ani tutaj ani w Syrii.

tak tylko...
środa, 13 kwietnia 2016, 16:35

Pełna zgoda, abyśmy byli narzędziem w ręku USA, które osłabia Rosję. Po drodze nam z tym. No, chyba nie mamy interesu w osłabianiu Rosji? Może ktoś ,mnie przekona, że bezpieczeństwo Polski rośnie wraz z potęgą Rosji? Czekam.

Artur
środa, 13 kwietnia 2016, 15:56

Coraz mniejsza mam ochotę na granie do jednej bramki z USA. Myślę że delikatny zwrot w kierunku Rosji wcale nie jest złym pomysłem. Lepsze to niż dać się wmanewrować w wojnę w imię obcych interesów.

szymon piotr
środa, 13 kwietnia 2016, 15:55

Moim zdaniem chodzi o cos innego. W tamtym regionie jest jedno państwo, ktore jest stabilne gospodarczo i ma silna armie. Teraz zobacz, wszyscy sasiedzi tego panstwa sa pograzeni w wojnach domowych i terroryzmie ( Liban, Syria, Egipt) chaos istniejejacy na tych terenach jest na reke dla tego panstwa, poniewaz biorac pod uwage konflikty trwajace po 10-20-30 lat powoduja, ze sasiedzi tego panstwa sie nie rozwijaja a wrecz zostaja wyniszczani przez samych siebie. Zdaje sie, ze o to chodzi. Aby zbudowac Wielki Izrael od Eufratu po Synaj. PS. Nie jest dziwnym, ze ISIS robi ataki w europie ale nawet zlego slowa nie powie o Izraelu?

KevinLomax
środa, 13 kwietnia 2016, 15:15

zgadzam się w pełni. a poza tym uwielbiam ten zwrot "umiarkowana islamska opozycja" :)

dropik
środa, 13 kwietnia 2016, 15:15

to zamieszanie i tak nastąpi więc lepiej wczesniej niz pozniej. nie sunnici utworzą swoje umiarkowane panstwo a nie Isis taki powinien byc plan. Tylko w tym wszystkim nie mieszczą sie Kurdowie . Na ich panstwo nie zgodzi sie zasTurcja.

panzerfaust39
środa, 13 kwietnia 2016, 14:49

Demokratyczna opozycja czytaj mniej radykalni terroryści z islamem w nazwie którzy jak się tylko pokłócą to będą strzelać z tej dostarczonej przez USA broni do pasażerskich samolotów Afganistan Irak Libia teraz Syria a Ameryka jak była głupia tak nadal jest

bender
środa, 13 kwietnia 2016, 15:36

Stingery bardzo skutecznie rozwiazaly problem rosyjskiej dominacji powietrznej w Afganistanie, i mimo, ze odzyskanie nieuzytych egzemplarzy zajelo cale lata, to jednak sie oplacalo. Poza tym, o ile mi wiadomo, nigdy nie zostaly uzyte do ataku na cywilny samolot. Zreszta skutecznosc malego ladunku stingera wobec takiego 747 tez jest dyskusyjna.

Marek
środa, 13 kwietnia 2016, 15:33

Dokładnie.

yak
środa, 13 kwietnia 2016, 14:35

Wojna amerykańsko-rosyjsko-turecko-saudyjska na terenie Syrii trwa w najlepsze. Ale uchodźców to ma przyjąć UE. Ktoś tak zaplanował te Wędrówki Ludów mające rozbić UE czy przypadek?

tak tylko...
środa, 13 kwietnia 2016, 14:29

Może być ciekawie. Czyżby czekały nas kolejne katastrofy rosyjskich maszyn nie będących efektem ostrzału?

objaśniacz geopolityki
środa, 13 kwietnia 2016, 21:38

"Czyżby czekały nas kolejne katastrofy rosyjskich maszyn nie będących efektem ostrzału?" - nic, ale to nic nie czaisz z geopolityki. W takim przypadku czekałoby nas przejście z 30mm Mi-24 na małym pułapie na bomby paliwowo powietrzne 500kg + z Su-24, Tu-95 i Tu-160 na średnim pułapie i widoczki na youtube zwęglonych szczątków "umiarkowanych opozycjonistów", wśród których po szczerzących się w słońcu porcelanowych koronach w kolorze A0 i tytanowych oprawkach Ray-Banów można będzie rozpoznać szczątki Navy Seals i najemników z Blackwater (obojętnie pod jaką nazwą obecnie figuruje). Kumasz, czy dalej nie?

sfrustrowany
środa, 13 kwietnia 2016, 16:36

lub też użycia o wiele potężniejszej broni przez Ruskich ,juz grozili Turcji uzyciem taktycznej broni jądrowej .................. USA kosztem Europy gra w cyniczną grę , im wybitnie na rękę jest ten cały bałagan Irak Libia Jemen Syria Afganistan ...........niekończąca się wojna w kolejce stoi już Turcja ,w sumie cześć jej terenów już przypomina bardziej Syrię do tego Kaukaz i Ukraina .........to wszystko przypadek ? USA narobiło długów niemożliwych do spłacenia to teraz trzeba wojny aby to wyzerować .......tak myślę

sko
czwartek, 14 kwietnia 2016, 00:44

mój plan B : przekonać Turków do poparcia państwowości Kurdów i porozumienia typu spokój i przyjaźń za oddanie symbolicznego kawałka terytorium. Państwo Kurdów powstanie na terenach sąsiadów wprowadzając stabilizację u granic Turcji, ograniczając Daesh, ograniczając lub w dalszej perspektywie eliminując Rosjan i eksportując niepokoje kurdyjskie do Iranu. Syria i Irak -strefy niestabilności-się zmniejszają i łatwiej je kontrolować. A Kurdystan ma pro-tureckie władze.

dim
poniedziałek, 18 kwietnia 2016, 00:04

Kurdowie zamieszkują "symboliczną" 1/3 do pół dzisiejszej Turcji, przy tym wespół także z innymi narodami. Czyli należałoby zacząć od wymian ludności. Bez kilku wojen się tego nie przepchnie. Co piszę z dawniejszej praktyki regionu (mieszkam w nim).

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama