Reklama
Reklama
Reklama

Amerykańska brygada pancerna w Europie Środkowej. „Żagań, Świętoszów, Skwierzyna, Bolesławiec”

4 listopada 2016, 15:22
Abrams
Fot. Sgt. Lauren Harrah/US Army.

Amerykańska armia ujawniła szczegóły planu rozmieszczenia brygady pancernej w Europie Środkowo-Wschodniej. Znaczna część jej jednostek, w tym bataliony rozpoznawcze czy artylerii, będą operować z polskich baz w Żaganiu, Świętoszowie, Skwierzynie czy Bolesławcu.

Jako pierwsza w rotacjach weźmie udział 3. Brygada Pancerna 4. Dywizji Piechoty. Pełen zestaw wyposażenia jednostki będzie przemieszczony do niemieckiego portu Bremerhaven w styczniu. Następnie oddziały będą relokowane do zachodniej Polski, transportem lądowym (zarówno kolejowym, jak i drogowym). Wykorzystane będą wojskowe jednostki logistyczne, ale też zasoby logistyczne.

W pierwszej kolejności jednostki brygady zostaną rozmieszczone w rejonach poligonów w Drawsku Pomorskim i Żaganiu. Następnie będą wyznaczane do działań w rejonie operacji Atlantic Resolve, a więc przede wszystkim w Europie Środkowo-Wschodniej.

Z polskich baz w Żaganiu, Świętoszowie, Skwierzynie i Bolesławcu będą operować dowództwo brygady, bataliony artylerii (3-29), rozpoznania (kawalerii - 4-10), inżynieryjne i wsparcia. Oznacza to, że w Polsce mają zostać rozmieszczone jednostki wykorzystujące m.in. haubice samobieżne M109A6, czy bojowe wozy rozpoznawcze M3 Bradley. Podkreśla się, że zostanie wykorzystana istniejąca polska infrastruktura wojskowa.

Natomiast trzy "bojowe" bataliony brygady, każdy dysponujący około 30 czołgami M1A2 Abrams i podobną liczbą BWP Bradley, będą rozlokowywane w rejonie prowadzenia operacji Atlantic Resolve. 1-68 batalion uda się do krajów bałtyckich, jego pododdziały pozostaną tam do czasu rozmieszczenia grup batalionowych NATO. Później będzie uczestniczył w ćwiczeniach w różnych częściach Europy. Amerykańskie jednostki będą wspierane przez element dowodzenia szczebla dywizji z 4. Dywizji Piechoty.

Kolejny, 1-8 batalion ma szkolić się „głównie” w Rumunii i Bułgarii, natomiast trzeci – 1-66 batalion będzie przemieszczony do niemieckiego Grafenwöhr, gdzie będzie uczestniczył w ćwiczeniach i innych działaniach w celu „utrzymywania i budowania gotowości bojowej”.

Amerykanie zapowiadają też inwestycje w poligon Novo Selo w Bułgarii oraz bazę lotniczą Mihail Kogalniceanu, aby „wspierać ciągłą obecność jednostek pancernych w regionie Morza Czarnego”.

Łącznie w Europie będzie przebywać około 4 tysięcy żołnierzy, z ok. 90 czołgami M1A2 Abrams, 130 BWP/BWR M2/M3 Bradley oraz około 20 haubicami samobieżnymi M109A6. Zestaw wyposażenia dla co najmniej kolejnej brygady ma zostać rozmieszczony w Belgii, Holandii i Niemczech, tak aby w sytuacji zagrożenia potrzebne było wyłącznie przerzucenie żołnierzy, a nie sprzętu.

W komunikacie US Army mówi się o „wyposażeniu i amunicji potrzebnym dla wsparcia pancernej jednostki wielkości dywizji”. Jest to więc potwierdzenie, że w ramach tzw. Army Prepositioned Stock zostaną też rozlokowane elementy wyposażenia szczebla dywizji – w tym dla jednostek logistycznych czy artylerii, projekt budżetu na rok fiskalny 2017 mówił m.in. o pociskach typu GMLRS Alternative Warhead, z których mogą korzystać wyrzutnie M270 MLRS i M142 HIMARS.

Amerykanie poinformowali też o planie rozmieszczenia elementów 10. Brygady Lotnictwa Bojowego, która będzie prowadzić operacje z Niemiec i rozmieszczać śmigłowce w Polsce, Rumunii i na Łotwie. Wojska lądowe USA zamierzają więc zdecydowanie wzmocnić obecność w Europie, a Polska będzie odgrywać tutaj istotną rolę.

Oprócz elementów brygady pancernej (przeznaczonej z założenia do prowadzenia działań w całym obszarze odpowiedzialności US Army Europe), w Polsce – w Orzyszu – będzie też rozlokowana jedna z batalionowych grup bojowych, dowodzona przez Amerykanów, a jej głównym elementem będą pododdziały na KTO Stryker.

Należy też zauważyć, że wzmocnienie obecności odbywa się nie przez budowę stałych baz, ale rotowanie dużych, gotowych do działań jednostek stacjonujących na stałe w USA. Na razie zapowiada się kontynuację rotacji brygad pancernych i lotnictwa wojsk lądowych „w przewidywalnej przyszłości”, aby wzmocnić potencjał odstraszania.

KomentarzeLiczba komentarzy: 85
dropik
poniedziałek, 7 listopada 2016, 13:37

o Boże jaki lament : "Amerykanie nas zdradzili i chcą bronić Niemiec na naszym terytorium." - co za bzdury. Ogolnie cała ta brygada nie ma wielkiego znaczenia bo sami mamy ich ok 13stu. może ta jest silniejsza ale w sumie to i tak niewiele znaczy. NATO na odczep dało nam tę brygadę więc nie jest to żaden wielki nasz sukces jak pisze i mowi nasza nowa władza spod znaku "dobrejzmiany" Co do miejsca stacjonowania to ok - daleko od ruskiej artylerii która spokojnie sięga 100 km wgłąb naszego terytorium i to nie iskanderami tylko tanią masowo stosowaną amunicją, która zaorałoby wszystko niespodziewanym ataku. Nasz geniusz za to chce pchnąć kraby do Węgorzewa .

-
sobota, 5 listopada 2016, 11:44

Za Siemoniaka mieli być w Ostrołęce ale nowy minister woli na oddanie ściany wschodniej.

45
poniedziałek, 7 listopada 2016, 18:21

Ruscy nie użyją w Polsce atomu.Atom jeśli użyją to USA.Ruscy przeprowadzą w Polsce czystą operację chirurgiczna. Po zajęciu W-wy powstanie patriotyczny Rząd ala PRL. To nastąpi tylko gdy NATO zaatakuje Rosję. A ponieważ NATO jest za słabe na Rosję. To reszta to czysta teoria.

Franz
piątek, 4 listopada 2016, 20:18

Niestety, niestety! a wiec nie beda stacjonowac w polsce zadne brygady bojowe. Mam na mysli czolgi. Pytanie jest czy ta smutna wiadomosc jest prawdziwa. Jezeli tak to znaczy niemcy i rosjanie rozegrali po mistrzowsku problem wzmocnienia Polski. Najpierw poprzez nienaruszenie stalych baz w niemczech. No i calkowicie zachowana bezbronnosc Polski. To jezeli chodzi o oficjalny komunikat. Czy US Army nie ma zamiaru lub planu magazynowania ciezkiego sprzetu tego sie pewnie nie dowiemy. Rozwodnienie obrony poprzez "rozsianie" jednostek (nazwijmy je lekkimi) po calym teatrze jest miejmy nadzieje raczej sygnalem dla rosjan jak rzeczywistym poprawieniem zdolnosci obronnych polskich granic przynajmniej do czasu postawienia na nogi jakiejs sensowniejszej polskiej sily militarnej. Szkoda....

Łukasz
sobota, 5 listopada 2016, 09:57

rozmieszenie wojsk w Żaganiu, Świętoszowie, Skwierzynie czy Bolesławcu chroni głównie Niemcy nie Polskę

asdf
poniedziałek, 28 listopada 2016, 19:09

Dodaj do tego Szczecin i Międzyrzecz ;-) Poza tym Żagań możecie skreślić.

tt
sobota, 5 listopada 2016, 13:33

Wypowiedział się spec od strategii po West Point. Amerykanie to nie samobójcy i działają wedle zasady, że wojna jest po to żeby ją wygrać, a nie zginąć. Czyli odwrotnie niż wielu zapaleńców w kraju nad Wisłą. Tłumacząc to trochę w uproszczeniu - realnie rzecz biorąc teren na wschód od Wisły to w razie konfliktu w Rosją obszar największej intensywności działań w ciągu pierwszych powiedzmy 72 godzin konfliktu. Jednostki tam stacjonujące mogą zostać zniszczone przez Rosjan w ciągu pierwszych godzin konfliktu - w zależności od odległości od granicy - artylerią, rakietami czy lotnictwem. Przy nieistniejącym opl ten teren to będzie obszar wyłącznego panowania w powietrzu RWS, polskie F16 tam nawet nie wlecą bo zostaną odstrzelone przez systemy opl wroga. W początkowej fazie nie będzie też pewnie jasne jakie dokładnie cele przyjmują Rosjanie, w jakich kierunkach będą nacierać itd. więc ustawianie nielicznych sił w jakichś kilku punktach przy granicy byłoby bezsensowne, bo Rosjanie mogliby takie izolowane i w sumie słabe punkty łatwo okrążać, wyłączać z walki i niszczyć. Tu trzeba pamiętać, że przebieg ćwiczeń prowadzony przez Rosję przewiduje bardzo szeroki udział wojsk powietrzno - desantowych, których użycie ma sens właśnie do linii Wisły (ewentualnie np. w okolicach ważniejszych punktów na szerszym obszarze), a więc jednostki polskie czy NATO na tym obszarze mogą się znaleźć bardzo szybko w okrążeniu. Rozmieszczenie amerykańskich sił jest więc przemyślane i sensowne, wprawdzie pokazuje brutalną prawdę, że wschodnia Polska jest nie do obronienia na początku konfliktu, jednak pozwala na uzyskanie punktów wyjścia świeżymi jednostkami w dalszej fazie konfliktu. Jeżeli ktoś liczy na to, że Amerykanie ustawią pod Białymstokiem całą dywizję pancerną to niestety musi się rozczarować bo to nie nastąpi - tam może być tylko jakieś rozpoznanie i lekkie jednostki wspomagające armie RP i Bałtów.

GREG
środa, 9 listopada 2016, 01:55

do And 192;a co jest w Suwałkach?możesz zdradzić?strategu!bo co mi wiadomo to żadnej JW.tam nie ma!To co niby "ruscy"mieli by okrążyć??!Natomiast w Giżycku,Elblągu,Braniewie,Bartoszycach[wzdłuż gran. z obwodem]-stacjonuje 16 "Pomorska" Dyw.Zmech.! TO zamiast niej mogli by "jankesi"!?Czemu to MY mamy zawsze iść na pierwszy Ogień!!??Jak w 1939r!??NIECH ONI przyjmą na klate a my wtedy ruszylibyśmy z odsieczą!!TO ma duże ZNACZENIE z wojsk.i polit.punktu widzenia!!

And192
wtorek, 8 listopada 2016, 20:26

Widzę tu dużo zdziwienia, że te siły NATO mają stacjonować za Zachodzie Polski, zamiast na Wschodzie. Mnie się wydaje, że sam fakt rozlokowania wojsk amerykańskich w naszym kraju ma znaczenie polityczne i odstraszające. Natomiast nawet z czysto wojskowego punktu widzenia, rozlokowanie oddziałów gdzieś koło Suwałk naraziłoby je na okrążenie już w pierwszych godzinach wojny.To oddalenie głównych sił nad Odrą może jedynie niepokoić Litwę, która może zacząć się bać, że NATO ją poświęci.

Zbigniew
poniedziałek, 7 listopada 2016, 21:31

bedzie osłaniać Niemcy a szczególnie Berlin od góry w szczecinie brygada i na kierunku berlińskim ZAgań , Drezno oslania kierunek Bolesławiec ....a Warszawa jak była goła tak jest o przesmyku suwalskim nie wspomnę .Dużo bicia piany ... zanim te wojska dotrą do warszawy to będzie tam już putinoland .Popatrzcie na operację berlińską w 45 roku najpierw uderzenie na szczecin zabezpieczono prawe skrzydlo, lewe 2 armia WP/ zmasakrowana przez schernera / a potem centralnie na Berlin.

GREG
środa, 9 listopada 2016, 00:39

do forumowicza o nicku;"dropik"a dlaczego z płn?A dlaczego NIE!?to z południa?albo ZACH?mają na nas iść t-14/t-90? jak zbudują" VIA BALTIKA"to tylko moment jak dojadą do wa-wy a kto niby ich zatrzyma?[chyba że drogówka jak przekroczą prędkość!]!no i od Mińska przez Terespol! do "Dropik"a jakaż to art.strzela tanią amunic.na 100km.wymień typy i przybl.dane takt-tech.!?

Naleczxxx
niedziela, 6 listopada 2016, 17:00

Amerykanie rozlokują się wzdłuż zachodniej granicy z Niemcami. Pytanie więc przed kim chcą nas bronić? Blisko Niemieckiej granicy zawsze łatwiej czmychnąć do Niemiec? Chyba,że przewidują szybkie zajęcie większości Polski przez tych ze wschodu.

nie/rozbawiony
piątek, 4 listopada 2016, 18:49

Coraz bardziej agresywne działania NATO w Europie skierowane przeciwko Rosji, mogą w końcu doprowadzić do wybuchu konfliktu zbrojnego. Ze względu na swoje położenie geograficzne Polska jest narażona na szczególnie tragiczne tego konsekwencje. Obecnie można zaobserwować wzmożenie aktywności zachodnich ośrodków walki propagandowej, które tworzą wręcz wojenną atmosferę. Wojna już więc w pewnym sensie trwa, chociaż na razie tylko na płaszczyźnie propagandowej. Stale zwiększa się obecność militarna NATO w Polsce: powstaje amerykańska baza rakietowa, cyklicznie przeprowadzane są manewry wojskowe, tworzone są tzw. batalionowe grupy bojowe, a teraz planuje się rozmieszczenie już nawet brygady pancernej. Nie służy to jednak zwiększeniu bezpieczeństwa państwowego, a wręcz przeciwnie, gdyż w konsekwencji terytorium Polski może stać się wojenną areną. Zaraz zapewne odezwą się co poniektórzy komentatorzy, którzy będą żarliwie zapewniać, że obowiązkiem Polski jest wspierać sojuszników z NATO. Z góry odpowiem na ich przewidywalne argumenty: obowiązkiem Państwa Polskiego jest zapewnienie bezpieczeństwa Obywatelom Polskim. Dlatego moim zdaniem, moja Ojczyzna - Polska powinna być państwem neutralnym i nie należeć do agresywnego sojuszu wojskowego. Uważam w związku z tym, że powinniśmy postępować zgodnie z mądrymi i wyjątkowo aktualnymi słowami Urho Kekkonena, wieloletniego premiera i prezydenta Finlandii, który powiedział: „Nie szukajcie przyjaciół daleko, a wrogów blisko”.

fff
sobota, 5 listopada 2016, 21:09

Jeszcze kilka lat temu zachód nie wiedział co ma robić NATO po powrocie z afganistanu, wszystkie amerykańskie i brytyjskie czołgi płynęły na statkach do domu a Niemcy swoje rozdawali za darmo. Istniało strategiczne partnerstwo NATO- Rosja a Obama blokował budowę Redzikowa i robił piwot na Pacyfik, nic tylko handlować i bogacić się. Ale cywilizacja ze wschodu nie potrafi dotrzymywać żadnych umów i po raz kolejny zamarzyła im się budowa imperium i marsz na zachód. To i NATO musi znowu przywozić czołgi i helikoptery tylko tym razem nie nad Łabę a nad Niemen a i Rosja to nie układ warszawski. O neutralności Polski pisać może tylko ktoś kto nie zna historii albo geografii, Polska leży w takim miejscu że jeśli chce być niepodległa i w miarę niezależna, to może być neutralna tylko gdy jest silniejsza od sąsiadów i tak było przez kilkaset lat, inaczej musi wybierać sojusze. Żadnej wojny NATO z Rosją nie będzie tylko kolejny wyścig zbrojeń a raczej trucht, połączony ze szlabanem na kredyty w zachodnich bankach, niskimi cenami ropy i rewolucją LNG a ta ostatnia republika ZSRR się rozpadnie bo po co jakaś tam Jakucja ma płacić podatki do moskwy nic z tego nie mając w zamian, lepiej pogadać z chińczykami.

Polanski
sobota, 5 listopada 2016, 19:26

Rosja powinna się rozbroić i wtedy nikt jej nie ruszy, bo po co? Nieprawdaż?

killthetroll
sobota, 5 listopada 2016, 15:58

Kekkonen był sowieckim agentem! Nie doczytałeś znawco! Znowu spod Uralu? Jak śpiewał Kellus w piosence o jeżach? Każdy taki bydlak pomylił się srogo sądząc ze bezpiecznie iść wygodną drogą Tutaj warto zrobić historyczny przytyk że co drugi folksdojcz by real-polityk piękna puenta również na współczesne czasy!

Polanski
piątek, 4 listopada 2016, 22:42

Zawsze Rosja może się wycofać i dokonać zmiany doktryny wojennej na pacyfistyczną. Czyż nie?

mytkl
piątek, 4 listopada 2016, 22:32

Wrogów nie trzeba szukać. Sami cię znajdą.

Tomek
piątek, 4 listopada 2016, 22:31

"Polska powinna być państwem neutralnym i nie należeć do agresywnego sojuszu wojskowego". Dokładnie tak postąpiła Ukraina i wiemy czym to się skończyło. W tym miejscu w Europie nie ma możliwości być neutralnym. Trzeba wybrać stronę. Wiemy czym kończy się "przyjaźń" z Rosją. Rosja nie ma przyjaciół tylko wasali albo wrogów.

gabon77
piątek, 4 listopada 2016, 22:29

kpisz czy o drogę pytasz?? jeżeli chodzi o NATO w Europie to jakoś nie widziałem by to jej wojska napadały sąsiednie Państwa jak to czyni Twoja ukochana Rosja, więc kto tu prowadzi politykę podbojów, łamania układów i straszenia?? wg. Twojej teorii należałoby się całkowicie rozbroić , pozbyć się wszelkich sojuszy by nie drażnić Rosji i żylibyśmy w pokoju?? ten etap też już przerabialiśmy i skończyło sie rozbiorami i wymazaniem z map europy na ponad 130lat dzięki m.in. Twojej ukochanej Matuszce Rasiji

Wolant
piątek, 4 listopada 2016, 21:44

A ja bym chciał aby Polska była dużą wyspą w okolicach Nowej Zelandii, i jeszcze chciałbym parę innych rzeczy, tylko co z tego. Jesteśmy gdzie jesteśmy i albo trzymamy z jednymi albo z drugimi, w przeciwnym razie dostaniemy bęcki od wszystkich.

Lingwista
piątek, 4 listopada 2016, 21:33

"Coraz bardziej agresywne działania NATO w Europie skierowane przeciwko Rosji, mogą w końcu doprowadzić do wybuchu konfliktu zbrojnego." Co przetłumaczone z języka rosyjskiego na język potoczny oznacza: Rosja straszy wybuchem wojny, ponieważ ktoś wreszcie zrozumiał, że należy jej ukrócić możliwość bezkarnego "wyzwalania" sąsiadów.

tak tylko...
piątek, 4 listopada 2016, 21:13

Twierdzenie przez Putina, iż NATO przyjmując w swoje szeregi kolejne państwa staje się agresorem wobec Rosji jest mniej więcej tym samym co apel złodzieja mieszkającego w bloku, iż każdy mieszkaniec, który zamontuje sobie w drzwiach dodatkowy zamek ogranicza jego wolność i osacza. Tak wrogi akt będzie traktowany jako agresji i spodka się ze stanowczą odpowiedzią po przez użycie użycie jeszcze cięższego łomu.

Antypromoskiewskoje
piątek, 4 listopada 2016, 21:05

Ja tylko takim oskarżeniem rzucę: "w konsekwencji terytorium Polski może stać się wojenną areną" nie jest w polskiej składni. Oczywiście może to być wynikiem kontaktu z nadmiarem angielskiego... ale mam nadzieję, że dałem radę rzucić podejrzenie na mojego przedmówcę :)

Kamil
sobota, 5 listopada 2016, 15:45

Czyli jednostki wojskowe USA nie będą znajdowały się w Przesmyku Suwalskim tak jak to szumnie zapowiadał Macierewicz? Przez pierwsze pól roku naiwnie myślałem, że za PiS jednak coś się zmieni w naszej armii, ale jak widać jest dużo gadania i oskarżeń pod względem poprzedniej ekipy rządzącej. Kolejne programy modernizacyjne i zakupy zostały wstrzymane/zamrożone/odroczone w nieznanym bliżej nam czasie. Owszem jestem za tym aby inwestować w polską gospodarkę i rozwijać w armii polską myśl technologiczną, ale nie da się stworzyć coś z niczego. Aby budować własne MBT, KTO, BWP trzeba mieć jakieś fundamenty w postaci funduszy oraz zaplecza inżynierów i technologów mających jakiekolwiek wizje oraz doświadczenie. My niestety nie mamy tego przysłowiowego know-How. W takim wypadku ratuje nas licencja jak w wypadku Rosomaka. Jednak i ten projekt "nasi znafcy" zniszczyli durnymi wymogami. Już nie wymogiem pływalności, a zmianami konstrukcyjnymi aby wepchać Rośka do przestarzałej wersji Herkulesa. Zamiast zmieniać konstrukcję fińskiego transportera, którego wyprodukowaliśmy już ponad 700 sztuk, a kolejne 200 wyprodukujemy mogliśmy kupić 2 używane ciężkie transportowce. To samo tyczy się Kryla, brak automatu ładowania, bo musimy wsadzić go do cholernego Herkulesa (oczywiście w teorii, bo w praktyce tego nie wykorzystamy chyba że wysyłając do misji stabilizacyjnej w Kambodży).

Polanski
sobota, 5 listopada 2016, 19:14

Macierewicz nigdy nie mówił, że wojska USA będą stacjonować w przesmyku suwalskim. Gdzie to wyczytałeś?

bmx
sobota, 5 listopada 2016, 15:06

BRAWO ! NATO - wspaniała wiadomość dla fanbojów i ano i ? Zamiana jednego okupanta - na drugiego , z tym że ten pierwszy usprawiedliwiony bo jako wyzwoliciel oraz dający nam Niemieckie ziemie w zamian wschodnich , tak ten drugi to już w ogóle nie zrozumienie jego pobytu na POLSKIEJ ( ups niemieckiej , we władaniu polskim ) ziemi ? Od 1945r. - lufy skierowane były na zachód , obecnie skierowane na Warszawę ? Bo przecież taki zasięg ma ich ten złom jaki chcą z deponować ! Ale jaja - POLSKI rząd na Polskie społeczeństwo ukręciło bata ! Chyba trzeba będzie sprzepszać gdzieś na południe np. GRECJA , bo tu jednak WARSZAWA cały czas mówi o wojnie a reszta POLSKI - my tu mamy spokojnie ! Doczekałem się tej wymarzonej WOLNOŚCI - wszystko po 89r. na opak zrobione , najwpierw Polscy robotnicy zwalniani i zamykanie ich miejsc pracy , teraz nie dość że pracujemy w obcych zakładach - to jeszcze na do datek mamy nowego okupanta ? CHYBA jednak mamy POLACY coś z głowami że na to się godzimy ???????

Wawiak
niedziela, 6 listopada 2016, 04:25

Ten "wyzwoliciel" wpierw miał deal z Adolfem, wyrżnął nam masę ludzi (co najmniej 1/3 naszych ofiar z DWŚ), eięcej nam zabrał, niż dał, zabijał naszych obywateli także po wojnie, a potem przez 50 lat trzymał u nas swoją armię. Bez sowietów wojna by nie wybuchła.

Vvv
niedziela, 6 listopada 2016, 04:09

Lepsza "okupacja" złego amerykanina i bieda jak w Niemczech, Japonii, Korei południowej itp :) niz dobrobyt jak w Czeczenii czy Syrii

greg
sobota, 5 listopada 2016, 21:49

DO [st.chor.]A gdyby tak wykluczyć Turcję z NATO!???to ciekawe czy ERdogan też by tak szalał??Rosjanie,Serbowie iGrecy od dawna marzą aby ISTANBUŁ na powrót stał się Konstantynopolem!! A nasza dyplomacja powinna skierować wzrok Putina na Płd.!!ALE to takie moje marzenie bo prędzej Jankesy wykluczyli by nas z NATO niż turcje!!!

Sifloor
piątek, 4 listopada 2016, 23:41

Ha Ha Ha Żagań, Świętoszów, Skwierzyna, Bolesławiec - ładna linia obrony BERLINA. Jestem rozczarowany amerykanami, zamiast realnie wzmocnić Polskę, oni umacniają Niemcy wysuwając swoją flanke aż! na terytorium Polski. W razie W Amerykanie chcą bronić Niemców na terytorium Polski tak by przypadkiem żaden Niemiec nie zginął (przynajmniej w 1 fazie konfliktu, przed ucieczką cywili). Żenada... I oni to nazywają "Wzmocnieniem Polski"...

Birdy
sobota, 5 listopada 2016, 15:17

OK tylko ze ci amerykanie przezucaja sprzet z Ameryki szybciej niz kraje NATO z Europy.

Zbigniew
sobota, 5 listopada 2016, 11:08

ładna linia odbicia Zachodu Polski dla Niemiec. Nawet z garażu nie wyjadą rozstrzeliwując nasze "kły"

KrzysiekS
sobota, 5 listopada 2016, 14:19

USA powinno być wdzięczne Polsce dostarczamy najlepszy poligon w Europie i jesteśmy bezdyskusyjnym sprzymierzeńcem a traktują nas jak Republikę Bananową jak się che rządzić światem to trzeba szanować sprzymierzeńców Panowie z USA!

Mila
niedziela, 6 listopada 2016, 23:57

To prawda. W wieczornych wiadomosciach mowili ze brygada bedzie w przesmyku suealskim. Potrzeba nam rakiet o roznym zasiegu 300 do 2000km i wiecej mysliwcow jeszcxe 200 nowych

Vvv
niedziela, 6 listopada 2016, 04:11

Szanować za to co odwalą obecny rząd i AM? Polska to nie naród wyklęty i nie jesteśmy na równi z Niemcami czy Izraelem. A jak tego nie rozumiesz to twoj problem. USA nie potrzebuje Polski ale my potrzebujemy USA i tu jest zasadnicza roznica

greg
sobota, 5 listopada 2016, 21:03

A co wyście sobie myśleli że obrona będzie na linii; Narew,Wisła,San!???Naiwni!!Obrona będzie dopiero na odrze i nysie!!z Żagania trochę daleko do przesmyku suwalskiego!!!Nie po to KLICH i SIEMONIAK kupowali LEO-2 aby broniły polski!!jeśli miało by tak być to by stacjonowały w WESOŁEJ a nie w Żaganiu!!!??Na pierwszy ogień pójdą WOciarze!w stylu Westerplatte!!!!Nawet 1 pancerna nie zablokuje 2 kierunków natarcia [płn i wsch.]naraz!!!

Polanski
niedziela, 6 listopada 2016, 20:51

PŁn to północ? A dlaczego z Północy?

Red Bulldog
niedziela, 6 listopada 2016, 09:16

Słowa prawdy a bełkot jakoby stacjonowanie na Odrze miało sens do mnie nie przemawia. Każdy ruch wojsk FR jest widoczny więc o zaskoczeniu mowy być nie może. Po drugie. Jednostki stacjonujące nad Odrą razie takiego ataku zanim się rozwiną i wyjdą na pozycje wyjściowe to Rosjanie będą już na linii Wisły. Połowa kraju właściwie oddana. I teraz. Jaki w takim razie jest sens posiadać jakiekolwiek siły na wschodzie? Jednostki te są mniej liczne i gorzej uzbrojone (T-72/BWP-1) i po kiego kija tam OT? O jakim znaczeniu przesmyku Suwalskiego tu się mówi? O co w tym wszystkim chodzi? Bo o obronę naszego kraju na pewno nie.

45
niedziela, 6 listopada 2016, 07:30

Ta infrastruktura to posowiecka Tam było multum sowieckich jednostek. Stąd nazwa ,,trójkąt bermudzki,, Ich sprzęt jest za ciężki na wsch Polskę. Do tego boją się stresować Rosjan. Ile dywizji NATO musi przesunąć pod granicę Rosji by ta uderzyła. To się nazywa uderzenie wyprzedzające. I jest manewrem obronnym.

uieoihdew
niedziela, 6 listopada 2016, 14:26

pisz dalej bzdury. uderzenie wyprzedzające ma sens, gdy wiadomo, że przeciwnik ma interes w wywołaniu konfliktu lub chce go wywołać. W naszej sytuacji Rosja doskonale wie, że NATO zależy na pokoju, nikt tu nie chce nowej wojny. Może z wyjątkiem ruskich trolli...

Lukasz
piątek, 4 listopada 2016, 17:18

Wszysto dobrze, ale patrząc na lokalizację tych jednostek to raczej Berlin będą bronić niż Warszawę:)

Polanski
piątek, 4 listopada 2016, 22:49

Napadu w 1939 na Polskę, Niemcy też nie dokonali tylko z garnizonów na Pomorzu. Chyba. Za to w 1941 Niemcy też by nie rozbili Sowietów w tydzień, gdyby ruskie nie zgromadzili wszystkiego przy granicy zachodniej. Szykowali się do wojny.

Marek
piątek, 4 listopada 2016, 21:40

My już raz chcieliśmy bronić wszystkiego, bo nie jest tak, że przed wojną w sztabie wierzono bezkrytycznie w sojusze z Anglią i Francją. Nie chcąc oddawać terenu z obawy, że później poprzez negocjacje go stracimy, rozciągnęliśmy wojsko w cieniutką firankę. Jak się skończyło? No cóż. Wszyscy wiemy.

Plush
piątek, 4 listopada 2016, 19:56

No bo o to właśnie chodzi. w razie czego tam się umocnią w oczekiwaniu na posiłki a ty polaku się wykrwawiaj.

vvv
piątek, 4 listopada 2016, 19:44

a gdzie ty chcesz je rozlokowac? w zasiegu artylerii rosj?

Rtech
piątek, 4 listopada 2016, 19:14

Pomyśl.Zagranie strategiczne.Nie odpisuj,jeszcze raz pomyśl.

123
piątek, 4 listopada 2016, 18:17

Warszawy nie da się obronić. Pierwsza, realna linia obrony to linia Odry. Całą reszta to działania osłonowe i opóźniające. Dlatego tak ważne dla nas jest przesunięcie NATO na wschód - Ukraina i Białoruś oraz państwa nadbałtyckie.

Marek1
piątek, 4 listopada 2016, 17:54

A ty zapewne chciałbyś, by stacjonowali 5 km od wsch. granicy ? ;-)) Tak sie NIE da. A w razie czego szybki hyc za Odrę i już są bezpieczni i mogą wyrażać stanowcze protesty i wyrazy oburzenia ... ;-)) Ps. Mam nadzieję, że WIĘCEJ jankesów już nie będzie stacjonować w Polsce ...

artur
czwartek, 10 listopada 2016, 16:27

Będzie wycofana z Polski po 20 stycznia 2017.

waldi
piątek, 4 listopada 2016, 17:10

Bardzo się cieszę.

xyz
sobota, 5 listopada 2016, 20:27

"Podkreśla się, że zostanie wykorzystana istniejąca polska infrastruktura wojskowa." - wiecie co to oznacza w praktyce? Ja tak i już wam wyjaśniam: stare amerykańskie M109 i M2A2 trafią do garaży a nasze Lesio będą o teraz "spać" pod chmurką ....

Vvv
niedziela, 6 listopada 2016, 04:07

Ale ty płaczesz i jęczysz. Garaże to najmniejszy problem. A nasi żołnierze beda spac pod namiotami :) pewnie nie jestes w stanie pokac ze mozna rozbudować bazę wojskowa i przyjąć kolejne jednostki i żołnierzy?

tak tylko...
piątek, 4 listopada 2016, 17:01

Myślę, że w ciągu najbliższych kilku lat wchodzimy w bardzo niebezpieczny okres, grożący nieobliczalnymi decyzjami Putina. Gospodarka Rosji po niewykorzystanym okresie niezwykłej hossy na węglowodory wkracza w okres stagnacji. Kreml nie ma żadnych pomysłów na zmianę spadkowego trendu, Rosję czeka powolny upadek, myślę, że na Kremlu zdają sobie z tego sprawę, Rosja jest niczym bokser zapędzony do narożnika, beznadziejność sytuacji może wywołać różne reakcje, łącznie z wywołaniem wojny, na którą obecnie nie jesteśmy gotowi, dlatego tak ważna jest obecność Amerykanów, która powinna tonować nieobliczalne reakcje Kremla. Potrzeba nam 6-8 lat by zmodernizować własną armię, to okres w którym naszą polisą mogą być tylko Amerykanie...

robert
piątek, 4 listopada 2016, 20:31

Mam nadzieję, że masz rację. Codziennie śledzę notowania ropy, w tym tygodniu mocny powrót poniżej 50 $ za Brent, dzisiaj okolice 46$. Tak trzymać.

st. chor.
piątek, 4 listopada 2016, 18:06

Zastanawia mnie czy większe zagrożenie dla pokoju nie grozi ze strony Turcji niż Rosji. " Turecki prezydent Reccep Tayyip Erdogan popadł – jak pisze niemiecki dziennik „Die Welt” - w rewizjonistyczny szał. Zakwestionował traktat z Lozanny z 1923 r., który w zasadzie ustalił obecne granice Turcji, uznając, iż został on Ankarze narzucony, oraz zgłosił pretensje terytorialne do greckich wysp na Morzu Egejskim, które, jak stwierdził, „wcześniej były tureckie”. Podczas spotkania z przedstawicielami władz lokalnych pod koniec września Erdogan oświadczył, że traktat podpisany w 1923 roku w Lozannie, „uznany wówczas za zwycięstwo”, zmusił Turcję do „oddania wysp znajdujących się o rzut kamieniem od jej wybrzeży”. Te wyspy należą do nas. Mamy tam dzieła sztuki, meczety i historię —podkreślił turecki prezydent. Traktat z Lozanny, który wytyczył granice Turcji, pozwolił ukształtowanemu wówczas państwu zatrzymać znacznie więcej terytoriów Imperium Otomańskiego niż podpisany trzy lata wcześniej traktat w Sevres, który nigdy nie wszedł w życie. Mimo tego Turcja przyjęła dość agresywną postawę wobec swoich greckich sąsiadów. Tureckie samoloty wojskowe regularnie naruszają grecką przestrzeń powietrzną. Ostatnio Turcja zażądała też wycofania NATO-wskich patroli z Morza Egejskiego, patrolujących ten teren w związku z kryzysem migracyjnym. Premier Grecji Aleksis Cipras przestrzegł Turcję, aby nie kwestionowała granic ani traktatów międzynarodowych, i zapowiedział, że jego kraj nie zgodzi się na podawanie w wątpliwość przynależności „choćby piędzi greckiej ziemi”. Przynależność niektórych z wysp i wytyczone wówczas granice morskie są od lat przyczyną nieustannych tarć między obu krajami, mimo że zarówno Grecja, jak i Turcja są członkami NATO. My, Grecy, możemy mieć między sobą istotne różnice w poglądach, ale jesteśmy zdecydowani bronić naszej własności i nie negocjować integralności terytorialnej kraju —podkreślił Cipras. Radzimy naszym sąsiadom, aby, jeśli chcą poprawić historię, zrobili to wraz z nami w pozytywnym sensie i zakończyli okupację Cypru —dodał szef greckiego rządu. Erdogan ma jednak apetyt nie tylko na greckie wyspy. Tuż przed rozpoczęciem operacji iracko-kurdyjskiej, mającej na celu wyzwolenie Mosulu spod okupacji Państwa Islamskiego, na tureckich kontach w mediach społecznościowych oraz w samej Turcji, zaczęły krążyć nowe mapy tego kraju. Mosul, a także iracki Kurdystan z Erbilem i Kirkukiem, zaznaczone były na nich jako część Turcji. Turecki rząd najwyraźniej popiera taką interpretację granic, bowiem 17 października Erdogan powołał się w przemówieniu wygłoszonym na Międzynarodowym Kongresie Prawniczym w Stambule, na Misaki Milli, dokument parlamentu Imperium Otomańskiego, przyjęty w 1920 r., według którego wspomniane tereny oraz północna Syria wraz z Aleppo miały pozostać w granicach Turcji. Turcja od dłuższego czasu usiłuje włączyć się w bitwę o Mosul mimo sprzeciwu rządu w Bagdadzie, i wysłała do swojej graniczącej z Irakiem prowincji Sirnak czołgi, działa, wozy opancerzone i ciężki sprzęt budowlany. W połowie października, w innym przemówieniu, Erdogan znów powołując się na Missaki Milli, stwierdził, iż Turcja jest odpowiedzialna nie tylko za 79 mln swych obywateli ale i za setki milionów „braci” pozostających poza jej granicami, m.in. w wyniku, jego zdaniem, niesprawiedliwych decyzji po I Wojnie Światowej. Erdogan w tym kontekście wymienił Cypr, Aleppo, Mosul, Erbil, Kirkuk, Batumi, Saloniki, Kyrdżali, Warnę i wyspy Morza Egejskiego jako tereny, które należą się Turcji. Spory o kilka wysepek, która Turcja nazywa „szarą strefą”, a Grecja uważa za swe suwerenne terytoria, oraz o niektóre inne terytoria i przestrzeń powietrzną w strefie granicznej trwają nieprzerwanie od lat siedemdziesiątych ub. stulecia i doprowadziły dwukrotnie - w 1987 i 1996 roku - do konfliktów zbrojnych. "

kj1981
piątek, 4 listopada 2016, 17:55

Polska nie jest w stanie tak zmodernizować armii, aby stanowić realną przeciwwagę dla Rosji, to nie ta kategoria wagowa. Dlatego Amerykanów i innych sojuszników będziemy potrzebować zawsze (w dającej się przewidzieć przyszłości).

tak tylko...
piątek, 4 listopada 2016, 17:00

Myślę, że w ciągu najbliższych kilku lat wchodzimy w bardzo niebezpieczny okres, grożący nieobliczalnymi decyzjami Putina. Gospodarka Rosji po niewykorzystanym okresie niezwykłej hossy na węglowodory wkracza w okres stagnacji. Kreml nie ma żadnych pomysłów na zmianę spadkowego trendu, Rosję czeka powolny upadek, myślę, że na Kremlu zdają sobie z tego sprawę, Rosja jest niczym bokser zapędzony do narożnika, beznadziejność sytuacji może wywołać różne reakcje, łącznie z wywołaniem wojny, na którą obecnie nie jesteśmy gotowi, dlatego tak ważna jest obecność Amerykanów, która powinna tonować nieobliczalne reakcje Kremla. Potrzeba nam 6-8 lat by zmodernizować własną armię, to okres w którym naszą polisą mogą być tylko Amerykanie...

Piotr34
piątek, 4 listopada 2016, 18:20

Dokladnie tak.

45
poniedziałek, 7 listopada 2016, 19:47

Na wiosnę 1941 r kiedy Niemcy zaczęli ściagac swoje wojska nad granicę z ZSRR na pytanie dlaczego? Rząd Niemiec odpowiedzial że na odpoczynek. Drugi raz ruskich nie oszukacie. Ja was nie strasze,ale gdy uznają że siły które NATO skoncentruje na granicy są zagrożeniem ,oni nie będą czekali tylko uderzą pierwsi. To macie jak w banku. Bo to ich taktyka.To się nazywało przeniesienie działań bojowych na terytorium wroga. Cały problem NATO to jak duże siły może przesunąć na wschód aby Rosjanie nie ruszyli na Berlin.Bo celem Rosji nie będzie nasz kraj tylko Niemcy. NATO bez Niemiec nie istnieje. I Niemcy to doskonale wiedzą że będa znowu ofiarą. I dlatego blokują USA w Europie.

Emeryt z Intelligence
sobota, 5 listopada 2016, 20:03

Klub malkontentów i ruskich trolli działa nadal.Co dziesiąty rozmówca ma w zamyślę dobro Polski. A i znajduję tu wypowiedzi również godne gimnazjalistów. "Przesmyk Suwalski" to takie hasło-klucz rzucone cywilom, żeby przy piwie mieli o czym dyskutować. Jak słyszę ,że Rosjanie wycinają w OK dukty w lasach ,żeby przygotować się do ataku na Polskę, to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Dzisiaj sąsiadujemy z Rosja. 200 km z OK. od reszty Rosji dzielą nas kilkaset km Białorusi i Ukrainy. Na Białorusi jest "garstka ruskich" i nie będzie ich więcej. Putin z tego bagna na Ukrainie się nie wygrzebie. Z każdym dniem konfliktu, narasta między tymi krajami nienawiść, i ona kiedyś wybuchnie, jak Ukraina się wzmocni, a Rosja osłabnie bardziej. Niech Rosja zacznie się martwić o Kazachstan I Białoruś, bo kryzys gospodarczy może je od Rosji odsunąć. Co do NATO. Po co w krajach bałtyckich bataliony? Tam wystarczą kompanię, ale z żonami i dziećmi? Chcemy wysyłać USA pod granicę z FR? Najpierw zróbmy to z naszymi Brygadami i Dywizjami. Ale kto podejmie decyzje o przeniesieniu garnizonów w Żaganiu, Świętoszowie, Bolesławcu, Skwierzynie, Gorzowie , Stargardzie, Szczecinie itp. na wschód? Tam nie ma żadnej infrastruktury wojskowej, trzeba ją wybudować. I zabrać ze środków na mityczne Caracale. Mistrale, Tomahawki. Czy ktoś z obecnych na tym forum byl w jakiejś JW na Warmii i Mazurach?

db
sobota, 5 listopada 2016, 21:59

Co do braku infrastruktury i JW na Warmii i Mazurach to tak na szybko: Bartoszyce, Braniewo, Morag, Lidzbark, Orzysz, Gizycko, Gołdap, Elbląg, Węgorzewo, Suwałki (nie do końca Mazury, ale łapie się w kontekst :).

Tomek72
piątek, 4 listopada 2016, 16:07

Pół żartem - jestem z wielkopolski, ale z tego wniosek że muszę przeprowadzić się za Odrę (w kierunku Niemiec ;-)

delio
piątek, 4 listopada 2016, 22:02

super

Podlaski dzik
piątek, 4 listopada 2016, 15:56

Czyli jak zwykle. Miał być Ciechanowiec, a jest obrona granicy niemieckiej...

Super
piątek, 4 listopada 2016, 15:43

Świetnie czyli ściana wschodnia na straty

db
piątek, 4 listopada 2016, 19:32

Jak to było? Jakos tak: "Dyslokację polskich wojsk skoncentrowano na granicy zachodniej pozostawiając flankę wschodnią zupełnie bezbronną, wycofując stamtąd garnizony i pozostawiając ludność polską w sytuacji coraz większych obaw co do jej przyszłości”. Dzięki Bogu garkuchnia, kantyna i kancelaria amerykańskiej ciężkiej brygady dyslokowane w Żaganiu zabezpieczą żywotne interesy polskiej ludności na wschodniej flance. Zaprawdę wielki jest nasz minister i jego obietnice.

Wojtek 39
piątek, 4 listopada 2016, 17:44

To znaczy, że nikt przy zdrowych zmysłach nie rozmieszcza dowództwa, artylerii i reszty jednostek wsparcia pod samą granicą. Wojna nie wybuch z dnia na dzień. To nie czasy starej dobrej zimnej wojny, gdzie ZSRR mogło cos próbować "robic z marszu". Na wypadek zaostrzania się sytuacji pododdziały beda wyporwadzone z koszar do odpowiednich rejonów. W dodatku planując takie rozmieszczanie planujesz też szkolenie czy codzienną prozaiczną rzeczywistość czyli choćby bliskość poligonu, infrastrukturę, warunki mieszkaniowe, itp. Oczywiście niektórzy "specjalyści" uważają, że skoro US Army przenosi jednostki o kilka tysięcy kilometrów i rozmieszcza na zachodzie Polski to już nie dadzą rady w razie czego przemiescić tych jednostek trochę bardziej na wschód jesli będzie potrzeba ;p

Bolo7
piątek, 4 listopada 2016, 16:18

Orzysz to przecież ściana wschodnia.

J.Ponimirski
piątek, 4 listopada 2016, 16:17

Odpuszczenie ściany wschodniej to akurat dobry plan. Po pierwsze, występuje tam fatalna infrastruktura, więc szkoda sił na obronę tych terenów czy finansowanie ich odbudowy. Po drugie, jak pokazały ostatnie wybory mieszkająca tam społeczność jest w większości przywiązana do wschodniego modelu rządów, rozdawnictwa owoców cudzej pracy, systemu jednopartyjnego i kultu wodza, więc pozbędziemy się sporej części niepewnego, raczej prorosyjskiego elementu, który ma gdzieś demokrację i cywilizowane formy zachowań. Po trzecie, jest to matecznik wszelkiej maści narodowej ekstremy, który na pewno podejmie w ramach OT walkę z najeźdźcą i zostanie wreszcie wyeliminowana z naszego życia. Jak widać, decyzja o lokalizacji nie jest zła i daje szansę na faktyczne uratowanie kraju.

spr
piątek, 4 listopada 2016, 16:16

Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby. Poza tym, , amerykański batalion w sile ok 800 żołnierzy ma stacjonować w Orzyszu (choć na podstawie innego porozumienia).

Chodzi o to
piątek, 4 listopada 2016, 15:56

Powiem wam tak, mieszkam w województwie lubuskim, okolice żagania, świętoszowa, skwierzyny. Z pewnych informacji,nie powołam się niestety na jakie tutaj publicznie (chce chronić pewne osoby). Chyba że właściciele defencePl napiszą do mnie osobiście na PW to się z chęcią podziele swoimi informacjami, pare rzeczy jeszcze wiem) wiedziałem o tym jakoś już półtorej-2 lata roku temu. Nie chodzi o to żeby się chwalić tylko uświadomić wam, jak mało wiemy albo jak późno jesteśmy o pewnych rzeczach informowani(opinia publiczna). Nie chodzi o to że ci "U góry" nic nie robią, bo wydaje mi się że niektórych informacji po prostu nie ujawniają za szybko , bo po co ? Po co wróg ma wiedzieć co, kiedy i gdzie się dzieje?. Dużo osób mówi o tym żę to ma uchronić ściane zachodnią europy a wschód jest wystawiony, to nie chodzi o to. Chodzi o sprawy logistyczne, akurat w tych trzech miejscach dużo łatwiej i szybciej jest ustawić wojsko poniewaz już są budynki iinfrastruktura po starych bazach wojskowych.

N
piątek, 4 listopada 2016, 21:56

Ruscy sie doigraja, koniec ze sprzedaza gazu do Europy i ten kraj sie rozpadnie albo Putler zaglodzi swoich jak Castro albo K.Polnocnej. Czego Rosji zycze.

Kangur
sobota, 5 listopada 2016, 00:53

Jak Ci Ruscy gaz odetna to bedziesz predzej glodny niz ruscy. W Australii juz mamy srednia 500 dolarow za miesiac. Bedziesz mial podobna cene za zachodni gaz i rope.

Podpułkownik Wareda
poniedziałek, 7 listopada 2016, 02:50

Do Internauty o nicku "Orzeł Biały"! Internauto! W ciągu ostatnich kilku dni, dwukrotnie zamieściłeś komentarze oraz podałeś tylko dla siebie zrozumiałe argumenty, których ogólna treść sprowadza się do jednej, podstawowej tezy, a mianowicie: "zbiorowy wysiłek narodu - jak napisałeś - musi być poprzedzony modlitwą, nawróceniem oraz aktem intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Bez tego, żadna modernizacja [tj. Wojska Polskiego] nie pomoże". Internauto! Wcześniej, dałem Ci wyraźnie do zrozumienia, co należy sądzić o tego rodzaju pomysłach i jak należy je traktować na - było nie było - portalu militarnym, a nie wyznaniowym. Ale Ty okazałeś się uparty. W związku z powyższym, a propos modlitwy, przypomnę Ci jedynie jeden, ale jakże charakterystyczny przykład Szwajcarii. Jak wiadomo, w czasie II wojny światowej, Szwajcaria - obok m.in. Szwecji, Irlandii, Turcji, Hiszpanii i Portugalii - była krajem neutralnym. Pomimo tego, wszyscy obcokrajowcy, którzy podczas tamtej wojny mieli okazję, dłużej lub krócej przebywać w Szwajcarii, stwierdzali jednoznacznie, że Szwajcarzy od poniedziałku do soboty włącznie - pracowali solidnie i uczciwie na rzecz III Rzeszy, a w niedzielę - modlili się za zwycięstwo Aliantów! I rzeczywiście, Szwajcarzy wymodlili zwycięstwo Aliantów oraz upadek III Rzeszy i samego Hitlera. Internauto, czy pisząc o potrzebie modlitwy podczas modernizacji Wojska Polskiego, także miałeś na myśli przykład Szwajcarii z okresu II wojny światowej? PS. Internauto, z jednej strony apelujesz i wspominasz o potrzebie modlitwy, nawróceniu oraz intronizacji Jezusa na Króla Polski, a z drugiej strony: nazywasz "czubkami" tych polityków, którzy w różnych krajach dochodzą do władzy! Czy Twoim zdaniem, to nie kłóci się jedno z drugim?

tajna polska
niedziela, 6 listopada 2016, 19:20

cool !

Next
sobota, 5 listopada 2016, 12:22

a niedawno mówili że dowództwo będzie w Choszcznie?

Polanski
sobota, 5 listopada 2016, 19:16

Ale dowództwo tych 4 batalionów międzynarodowych NATO. Ci to sami amerykanie. Inne przedsięwzięcie.

senkju
piątek, 4 listopada 2016, 21:09

No to już jasne. Bufor spalonej ziemi między Bugiem i Wisłą i próba obrony Berlina oparta na Odrze.

Hartowor
piątek, 4 listopada 2016, 23:43

Na to wygląda... A ciemniakom wciskają, że umacniają bezpieczeństwo Polski.

r44
sobota, 5 listopada 2016, 11:56

polecam wszystkim lekturę opracowania "Project 1704" bodajże sprzed dwóch lat, tam wszystko jest wyjaśnione odnośnie wzmocnienia flanki NATO, dostępny w internecie.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama