Reklama

Amerykanie blokują ruchy syryjskiej armii

14 października 2019, 16:23
size0
Wóz M-ATV. Fot. U.S. Army

Dzisiejsze doniesienia z zajmowanej przez kurdyjskie Syryjskie Siły Demokratyczne części Syrii wskazują na swego rodzaju współpracę z siłami tureckimi. Z jednej strony Amerykanie wycofują się z północnej części tej strefy, w południowej jej części nadal jednak zachowują się tak jak poprzednio. Ma miejsce też próba zablokowania pochodu sił lojalnych wobec prezydenta Assada.

W ciągu ostatnich godzin pojawiło się doniesienie o wycofaniu się około 150 żołnierzy amerykańskich z północno-wschodniej części Syrii do Iraku. Wcześniej stacjonowali oni w niewielkiej bazie lotniczej w tym rejonie. Coraz więcej jest też doniesień o opuszczaniu przez siły amerykańskie kolejnych miejscowości, albo przynajmniej opuszczaniu przez nich mniejszych placówek i grupowaniu się w większych bazach.

Z kolei w południowej części kurdyjskiej strefy – tej która nie należy do oficjalnych celów tureckiej operacji „Wiosna Pokoju” – międzynarodowa koalicja przeprowadza „patrole zaufania” (reassurance patrols), które mają na celu zapewnić lokalną ludność, że żadnego zakłócenia porządku w tamtym rejonie nie będzie.

Czytaj też: Turecka inwazja na Syrię

Najbardziej kontrowersyjne zachowanie ma jednak miejsce na moście prowadzącym z miejscowości Manbidż do Kobani, gdzie może dojść do regularnej bitwy między siłami lojalnymi wobec prezydenta Assada a wojskami tureckimi. Amerykanie, dysponujący „3-4 pojazdami” (przynajmniej część z nich to M-ATV) zablokowali go w celu wstrzymania przerzucania przez prorządowych Syryjczyków jakichkolwiek posiłków. Takie siły oczywiście nie byłyby w stanie powstrzymać syryjskich czołgów, ale chodzi o to, że zapewne nie zdecydują się one na bezpośrednie zaatakowanie wojsk amerykańskich. Jeszcze w nocy z niedzieli na poniedziałek te same oddziały ewakuowały się ze swoich pozycji w rejonie, ale najwyraźniej ich rozkazy zostały zmienione w ostatnich godzinach.

Turcja rozpoczęła operację na terenach syryjskich w ubiegłym tygodniu. W niedzielę Waszyngton podjął decyzję o wycofaniu około 1000 swoich żołnierzy znajdujących się w północnej części terytoriów kontrolowanych wcześniej przez Kurdów i syryjskie siły demokratyczne.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 40
Reklama
antonio96
wtorek, 15 października 2019, 15:47

Przypuszczam,że czołgi syryjskich sił rządowych wykonają unik taktyczny i zmienią trasę przejazdu tak aby ominąć Jankesów i dotrzeć kolumną na twoje pozycję ogniowe.

Glenn
wtorek, 15 października 2019, 12:13

A Polacy dalej myślą, że amerykańskie wojska w Polsce uchronią nas przed agresją ze wschodu :-D gdyby tylko pierwszy rosyjski czołg przekroczył granicę to Jankesi już byliby w samolotach powrotnych do USA

Gliwiczanin
wtorek, 15 października 2019, 17:13

Niestety możesz mieć częściowo racje. Obstawiam taki scenariusz, że Rosjanie nas zaatakują. Zajmą tylko przesmyk suwalski i na tym poprzestaną. Następnie ''zielone ludziki'' dokonają przejęcia terenów Łotwy i Estonii gdzie jest duża ludność rosyjska. Zachodni świat tylko potępi ten czyn w mediach. My zaś nie będziemy w stanie odbić przesmyku suwalskiego, ani pomóc krają bałtyckim w obronie. Kraje zachodnie będą nas zniechęcać do jakichkolwiek ingerencji by nie powiększać konfliktu, bo pokój jest najważniejszy. Sytuacja będzie wyglądać podobnie jak z Ukrainą czy z Gruzją. Zostanie powołany jakiś protokół miński. My stracimy tylko i aż przesmyk suwalski, Łotwa i Estonia kawałek terenów przygranicznych gdzie jest duża ''mniejszość rosyjska''. Natomiast USA i Europa zachodnia wystosuje tylko sankcje i noty dyplomatyczne, bo kto będzie umierał za Suwałki. My zaś podobnie jak Ukraina, Gruzja będziemy tylko patrzeć jak inni decydują co dalej z naszym terytorium. Podobnie zresztą jak to było z Czechami przed II wojną światową. Może to trochę na wyrost pesymistyczne, ale realne przy braku zdecydowania i obecnej polityce USA i europy zachodniej.

prawieanonim
wtorek, 15 października 2019, 15:20

Porównywanie Kurdów do Polaków jest delikatnie mówiąc niepoważne.

Robert
wtorek, 15 października 2019, 14:41

Co za bzdury ? Jesteśmy w NATO, a to nie to samo. Mamy i będziemy mieć inne amerykańskie technologie, których nikt inny mieć nie będzie.

666
wtorek, 15 października 2019, 17:26

Spoko w razie co Trump moze powiedzieć że Polacy nie pomagali im na Pacyfiku podczas WW II....

Tomasz32
wtorek, 15 października 2019, 14:20

A ty skąd to wiesz? Kurdowie nie mają własnego państwa i gospodarki, więc Amerykanie(nie mając tam interesów) nie mają czego bronić. Już pomijam kwestię tego że nie są w NATO. A Rosyjskie czołgi to z którego miejsca miały by zaatakować Polskę? Bo okręg kaliningradzki ma słaby potencjał i pierwsze co by się stało w razie konfliktu to jego znieszczenie.

Boski Cze
środa, 16 października 2019, 10:45

Z Białorusi :)

wRG
wtorek, 15 października 2019, 14:15

Z tym, że turcja jest sojusznikiem usa w nato a kurdowie nie.

Aaaa
wtorek, 15 października 2019, 11:28

Amerykanie też nie będą atakować syryjskich oddziałów przechodzących przez most. Wizerunkowo dla nich byłaby to tragedia i jawne postawienie się po stronie Turcji w działaniach przeciw Kurdom.

Rudi
wtorek, 15 października 2019, 11:17

Przecież to jest umówiony z Rosjanami "obserwator" czekający w miejscu gdzie na 100% będzie przemarsz wojsk. Drony obserwacyjne łatwo zestrzelić a winnych nikt nie będzie w stanie ustalić przy takim zamieszaniu. Nikt tam raczej nie będzie wojował na ostro. Trochę szumu medialnego by twarze zachować przynajmniej pozornie ale za głowy się raczej nie złapią bo i o co? Za niepodległość Kurdów? Żadna ze stron nie w tym interesu.

Damian
wtorek, 15 października 2019, 10:27

Wszyscy skupiaja sie na tym co dzieje sie dokladnie w tym momencie czyt. "pomoc" Amerykanow Turcji w celu przejecia terenow zajmowanych przez Kurdow ale nie trzeba chyba wiele zachodzic w glowe ze tu nie chodzi o zaden skrawek ziemi nie chodzi rowniez o Syrie czy Kurdow tylko o sprowokowanie Iranu. Na chwile obecna jest to juz kolejna proba prowokacji Teheranu poczynajac od sankcji, zerwania porozumienia a broni nuklearnej, prowokacji poprzez zniszczenie czesci rafinerii w Arabii Saudyskiej a teraz to. Zal tylko Kurdow ktorzy oddali swoje zycie zeby wspomoc zniszczenie Panstwa Islamskiego ale to nie znaczy ze Amerykanie traktowali ich jako sojusznikow ale jedynie przez pewien okres mieli wspolny cel. Teraz Amerykanie ida dalej realizujac swoje kolejne cele ale niestety w tych juz Kurdowie sa po zlej stronie.

Marek L.
wtorek, 15 października 2019, 15:35

Co ty tutaj bredzisz ???? Chwilowe uszkodzenia tych rafinerii w Arabii Saudyjskiej spowodował zmasowany atak irańskich pocisków sterowanych, oraz irańskich dalekosiężnych dronów, oba te rodzaje broni leciały setki kilometrów na bardzo niskim pułapie, „poniżej” Saudyjskich radarów. Są na to niezbite dowody —- Saudyjczycy posiadają dziesiątki egzemplarzy bardzo świeżego irańskiego złomu, w miarę dobrym stanie, z obu tych rodzajów agresywnej irańskiej broni, po tym teraz ostatnim irańskim ataku.......

asdf
wtorek, 15 października 2019, 10:24

Zupelnie jak w 1917r podczas rewolucji bolszewickiej wraz z brytyjczykami blokowali kolei transsyberyjska uniemozliwiajac bialym przezucenie wojsk z dalekiego wschodu Rosji.

Davien
wtorek, 15 października 2019, 12:59

Taak, a skad w 1917r na dalekiej północy wojska USA?:)

Marek L.
wtorek, 15 października 2019, 03:16

Jakoś jest mi trudno w to uwierzyć, aby 4 zaparkowane w rowie obok szosy lekko opancerzone terenówki 4x4 M-ATV z kilkoma amerykańskimi żołnierzami w środku, mogły, nawet na krótko, zatrzymać kolumnę syryjskich czołgów T-90S.......

raKO
środa, 16 października 2019, 15:19

Amerykańskie siły lądowe zawsze są osłaniane przez lotnictwo znajdujące się 5-10 minut lotu od terenu akcji. Jeden telefon i z syryjskich czołgów nic by nie zostało, tak jak z najemników Wagnera i żołnierzy SAA, którzy zaatakowali jakiś czas temu 40 Amerykanów w Syrii.

Smuteczek
wtorek, 15 października 2019, 14:29

Trudno powiedziec jakie rozkazy mieli Syryjczycy. Kto tam dowodził. Moze zwyczajnie wyszło ze dowodzacy na widok amerykanskiej flagi dostał lekki brązowy alarm i bez konsultacji z dowodztwem w Damaszku nie chciał jechac dalej?

Marek L.
wtorek, 15 października 2019, 19:20

A skąd ty wiesz, że Syryjczycy nie pojechali dalej ???? Przecież ani ciebie, ani mnie tam wtedy nie było .... Właściwości terenowe, nawet w bardzo ciężkim terenie, T-90 i T-72 są bardzo dobre. Z łatwością może taka kolumna pancerna zjechać w „teren”, i szerokim oraz głębokim łukiem ominąć taką „blokadę” kilku amerykańskich lekkich samochodów opancerzonych, ustawionych po środku szosy.......

Tomasz32
wtorek, 15 października 2019, 14:23

Przecież nie mówimy o walce pomiędzy tymi maszynami, tylko o tym że Rosjanie nie zaatakują żadnego Amerykanina ze strachu, choćby to był jeden żołnierz z jednym granatem:)

Głos Moralny
poniedziałek, 14 października 2019, 22:36

Trump i Amerykanie to jasny przykład na to jak "wielkim" zdrajcą można się okazać, i że nie ma w tym względzie żadnych granic. Nie dość, że opuścili Kurdów, to jeszcze blokuję pomoc dla nich. Czy można być jeszcze bardziej perfidnym? Nie byłbym zaskoczony gdyby zaczęli bombardować Kurdów wespół z Turkami. Polacy powinni wyciągnąć z tego wnioski.

Tomasz32
wtorek, 15 października 2019, 14:27

Niby jakie? Kurdowie nie mają własnego państwa i gospodarki, nie są w NATO, więc Amerykanie nie mają czego tam bronić. Znajdują się przecież na terytorium Syrii. Co innego amerykańskie interesy w Polsce. I obecność Polski w NATO.

wtorek, 15 października 2019, 12:03

Zgadzam sie w 100%

Palmel
wtorek, 15 października 2019, 11:40

z nami amerykanie już to zrobili w 1943 roku podczas konferencji w Teheranie kiedy to Roosevelt sprzedał nas Stalinowi za wpływy w Azji i tam też ustalono naszą granicę wschodnią

Andy
wtorek, 15 października 2019, 09:51

Tak jest i na takich my Polacy mamy polegać.Już to było w 1939r.

Z.
poniedziałek, 14 października 2019, 21:48

No to brawo Stany. Nie tyko pozostawiliscie Kurdów na łaskę psychopaty Erdogana, po wykonaniu zadania pokonania Daesh kosztem 11 tyś. poległych, ale też utrudniacie dostarczenie im jakiejkolwiek pomocy. Fakt, Assad i jego armia mają krew na rękach, ale zabraliscie Kurdom resztki nadziei. A teraz czas na sankcje, które dosłownie zmiażdżą turecką gospodarkę. Nie możemy się doczekać kolejnej blagi z waszej strony.

biały
poniedziałek, 14 października 2019, 20:50

oto pomoc Amerykanów dla Kurdów którzy niedawno byli ich sprzymieżeńcami , a teraz nawet blokuja wojska Syryjskie by ci nie mogli pomóc , zostawili Kurdów na rzeź

January
wtorek, 15 października 2019, 08:59

Jeżeli wojsko rządowe chciałoby ich zniszczyć to na wojska Asada spadnie setki rakiet USA oraz innych. Trzeba to zrozumieć, a potem pisać.

Kowalski
wtorek, 15 października 2019, 13:43

Nic nie spadnie, teren jest kontrolowany przez lotnictwo Rosyjskie. Wojska Syryjskie nie rusza sie nigdzie bez oslony Rosjan.

bender
wtorek, 15 października 2019, 16:29

I co z tego? Jak długo nie potrafią zatrzymać amerykańskiego uderzenia, a nie potrafią, to deklaracje Rosjan pozostają pustymi słowami. A jak Su-35 będą się za bardzo wiercić, to F-22 je przepędzą. Lub strącą.

Davien
poniedziałek, 14 października 2019, 19:17

No istotnie, blokada: kilka MRAP-ów stojacych na poboczu drogi:)

chłopcze
wtorek, 15 października 2019, 09:47

Chodzi o to, żeby sprowokować Syryjczyków i mieć pretekst do ataku

prawieanonim
wtorek, 15 października 2019, 15:32

Naprawdę sądzisz że Amerykanie będąc tyle czasu w Syrii nie mieli pretekstów do ataku?

Davien
wtorek, 15 października 2019, 13:00

Dziecko, a jak prowokuje 4 terenówki stojace obok drogi i nic nie blokujace?

Paweł
wtorek, 15 października 2019, 05:15

Ale lojalność wobec sojuszników. Gwarancje Trumpa są tyle warte co papier na którym są spisane. Deal to jest słowo klucz...I co byś Davien nie pisał taka jest smutna prawda

Davien
wtorek, 15 października 2019, 13:01

Paweł , ja rozumiem że prawda o tej "blokadzie" cię boli ale tak płakać?

Talb
wtorek, 15 października 2019, 03:37

MRAP to faktycznie niby nic... Cztery to dalej w sumie bardziej demonstracja obecności niż blokada, zwłaszcza jeśli po drugiej stronie masz kompanię T-72. Ale to nie tyle MRAP'y co Amerykanie, a kto jak kto, ale Syryjczycy wiedzą co się dzieje gdy Jankesi się czegoś przestraszą - pamiętasz może co miało miejsce na początku tego roku gdy ok. 500 żołnierzy sił wiernych rządowi Baszira Assada i rosyjskich najemników, pochodzących prawdopodobnie z tzw. Grupy Wagnera, wspierany przez czołgi, pojazdy opancerzone i moździerze, usiłował opanować pole naftowe Conoco położone w pobliżu miasta Dajr az-Zaur w prowincji o tej samej nazwie? Specjalsi, którzy urządzili sobie tam punkt obserwacyjny poprosili o wsparcie i je dostali - myśliwce F-22 i F-15E i bsp Reaper, do tego AC-130, B-52 i śmigłowce AH-64 plus jeszcze kilka HIMARS'ów z USMC. Teraz zorganizowanie takiego 'wsparcia' mogło by być trudniejsze, ale wątpię by jakikolwiek Syryjski dowódca chciał prowokować Jankesów.

acc
wtorek, 15 października 2019, 01:08

Przecież autor wyraznie zaznaczył, że blokada jest symboliczna, chodzi o to, że Syryjczycy nie zaatakują tych sił, niezależnie od ich niemal symbolicznej siły. To chyba zresztą oczywiste. Widać w natłoku ostatnich doniesień już sam nie bardzo wiesz co napisać więc ... produkujesz takie beztreściwe uwagi tylko.

NON
wtorek, 15 października 2019, 13:29

Akurat tego w treści artykułu nie było. Więc nie sądzę że wpis jest niepotrzebny. Wiele rzeczy trzeba powtarzać.

Mark
środa, 16 października 2019, 10:13

..na dzielnicy mafia tez nie jezdzi w obstawie. Wszyscy wiedzą iż ruszenie przedstawiciela moze spowodować mobilizację i odwet.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama