Amerykanie wprowadzają małe głowice atomowe na boomerach

10 lutego 2020, 13:40
190827-N-WO404-422
Fot. MUS Navy

Amerykanie ogłosili po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat wprowadzenie nowego systemu taktycznego uzbrojenia atomowego o mocy mniejszej od bomby zrzuconej na Hiroszimę. Krytycy wskazują, że zwiększa się w ten sposób prawdopodobieństwo popełnienia błędu i niezamierzonego wywołania konfliktu globalnego. Według Amerykanów sytuacja wygląda zupełnie odwrotnie.

Amerykańska marynarka wojenna oficjalnie potwierdziła zainstalowanie na okrętach podwodnych nowej, niewielkiej głowicy rakietowej W76-2 (low-yield weapon), która ma się stać bardzo ważnym elementem strategii odstraszania Stanów Zjednoczonych utrzymując przewagę jaką Amerykanie mają obecnie nad Rosją i innymi potencjalnymi rywalami. Komentując tę deklarację podsekretarz obrony John C. Rood przypomniał, że w „Przeglądzie doktryny nuklearnej 2018” (2018 Nuclear Posture Review) zalecono zmodyfikowanie niewielkiej liczby głowic wystrzeliwanych z okrętów podwodnych tak aby, podobnie jak potencjalni przeciwnicy, mieć do dyspozycji broń jądrową o niskiej wydajności.

By zrealizować to zamierzenie postanowiono w pierwszej kolejności zmodyfikować niewielką liczbę głowic nuklearnych przenoszonych przez rakiety balistyczne Trident II wystrzeliwane z „boomerów”. Ma to zwiększyć zdolność odstraszania Stanów Zjednoczonych szczególnie w odniesieniu do zagrożenia lokalnym atakiem atomowym małej mocy. Odtąd Stany Zjednoczone będą w stanie proporcjonalnie zareagować również na ten scenariusz zagrożenia.

Wprowadzenie przez Amerykanów nowych głowic atomowych jest sprzeczne z porozumieniami zawartym jeszcze w czasie Zimnej Wojny przez USA i ZSRR - zakazującymi posiadanie „słabszej” atomowej broni taktycznej. Wtedy umowę argumentowano tezą, że dowódcy byliby znacznie bardziej skłonni do użycia takiej broni w sytuacji kryzysowej niż wielkogłowicowych lub wielogłowicowych pocisków balistycznych.

Porozumienie w rzeczywistości okazało się nic nie warte. Amerykanom potrzeba było bowiem zaledwie kilka miesięcy po zaakceptowaniu „Przeglądu doktryny nuklearnej 2018”, by w lutym 2019 r. opracować nowe głowice i przygotować je do wprowadzenia na swoich okrętach podwodnych. Tak samo mogą zrobić prawdopodobnie również Rosjanie o ile już wcześniej nie wprowadzili u siebie tego rodzaju uzbrojenia

Według Pentagonu „obecność broni nuklearnej o niskiej wydajności nie wpłynie znacząco na podstawową strategię marynarki wojennej na morzu”. Demokraci w Izbie Reprezentantów próbowali jednak zastopować plany wskazując, że nie ma czegoś takiego jaki „broń atomowa o niskiej wydajności” i że zastosowanie broni atomowej zawsze prowadzi do wojny nuklearnej. Ostatecznie swoje zdanie przeforsował jednak Biały Dom oraz kontrolowany przez republikanów Senat.

Nowe uzbrojenie postanowiono zastosować na okrętach podwodnych, ponieważ są one łatwiejsze do użycia w rejonach, gdzie doszło do lokalnego konfliktu. Dają one bowiem gwarancję dojścia w obszar działań (bliżej celu ataku), zmniejszając czas dolotu oraz nie dając podstaw do podejrzeń, że chodzi o globalny atak nuklearny np. na terytorium Federacji Rosyjskiej, czy Chin.

To zagrożenie jeszcze bardziej się zmniejszy, gdy Amerykanom uda się wprowadzić na swoje okręty podwodne pociski manewrujące SLCM (Submarine-Launched Cruise Missile), które wypełnią lukę po wycofanych już rakietach BGM-109A Tomahawk TLAM-N.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 28
Reklama
Rhotax
środa, 12 lutego 2020, 20:03

Świetna wiadomość !!! Już nie musimy się obawiać że w razie co jakby zajęli do Wisły RP to po tygodniach jakby doszła tam nasza pancerna pięść z okolic Odry to nie grzmotną nam Rosjanie atomówką w powietrzu (na paru kilometrach tak dla strachu i błysku) dla otrzeźwienia i zastopowania pomysłów odbijania z południa wschodu Wisły . Czyli stary przaśny atak pancerny i wojna konwencjonalna na pełną skalę na 1/4 terytorium Polski i u Bałtów.

Marek
wtorek, 11 lutego 2020, 09:56

Akurat w tym jednym jedynym aspekcie (broń atamowa o róznej sile i środki jej przenoszenia) Usa nie mają przewagi nad Rosją , pewnie w każdym innym mają ale nie w tym.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 11 lutego 2020, 14:17

A kiedyś mieli pełen asortyment !! szczególnie ciekawe były rakiety P-P z małymi głowicami czy minimalne ładunki do zatrzymywania natarcia, pocisk obsługiwany z Jeepa przez kilku żołnierzy, o sile wybuchu zaledwie 10ton TNT ale w promieniu 150 m od detonacji porażał dawką 10 000 Rem a w odległości 400m nadal śmiertelną dawkę 600 Rem, Naukowcy podobno twierdzili że mogą zrobić jądrowy granat ręczny !!!!

Davien
środa, 12 lutego 2020, 03:19

Grzegorz przy ekwiwalencie 10 ton TNT to nie musiał porażac promieniowaniem na te 150m Aha, mówisz nie o zwykłej broni jadrowej ale o broni neutronowej obecnie zakazanej.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 12 lutego 2020, 00:19

i to były piękne czasy militarnego szału !! nie to co dziś gdzie się zbiera żniwo zdrowotne, a ludzie ze smartfonem filozofują o wojskowości.

bender
wtorek, 11 lutego 2020, 23:05

Miałem kiedyś w ręku amerykańskie wydawnictwo o energii atomowej i broni atomowej w latach 50. Faktycznie był tam rysunek techniczny granatu atomowego, projekt samolotu atomowego itp. W tamtych czasach powszechnie wierzono, że niemal wszystko będzie atomowe. Zbyt optymistycznie jak dziś wiemy. Za to pociski artyleryjskie z ładunkiem jądrowym powstały i to po obu stronach żelaznej kurtyny.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 12 lutego 2020, 00:14

potwierdzam coś tam, później jankesi zrobili ładunek neutronowy i to była by rzeźnia, koncepcja po czasie zimnej wojny upadła nie wiedzieć czemu czyżby bali się końca

Davien
środa, 12 lutego 2020, 16:40

Broń neutronowa została wycofana bo przestała byc konieczna. To były ładunki taktyczne a te USa wycoało w całości

Marek
wtorek, 11 lutego 2020, 22:55

To właśnie mało znana ale potężna strona broni A -ta słabsza ale jak skuteczna np strzał z działa amunicja z głowicą atamową likwidującą silę żywą całej kolumny pancernej ale nie uruchamiającą kaskady zdarzeń prowadzącą do wzajemnego całkowitego zniszczenia. Już nie wspominając o bombach A walizkowych- ponoć sporo zgineło po 91r :)

Davien
środa, 12 lutego 2020, 03:21

Marek, co do bomb walizkowych to czysta teoria spiskowa, bo jakos sie Rosjanie doliczyli wszystkich zanim je utylizowali.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 12 lutego 2020, 00:15

nic nie z takich rzeczy nie ginie

dario
wtorek, 11 lutego 2020, 09:20

Małe głowice są potrzebne Stanom do straszenia Korei Płn. i jako przeciwwaga rosyjskiej koncepcji deeskalacyjnego uderzenia jądrowego.

Paragraph22
poniedziałek, 10 lutego 2020, 22:54

Amerykanie złamali kolejne porozumienie. Hm, tak wynika z tekstu

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 16:58

A niby jak skoro te Tridenty to dalej bron strategiczna a nei taktyczna.

kokip
wtorek, 11 lutego 2020, 12:39

no chyba nie

beee
wtorek, 11 lutego 2020, 00:37

No, i tyle Putin uzyskał w swojej strategii "ręka w nocniku". Wszyscy się zbroją kupują sprzęt i to ich nie rujnuje.

LKJ
poniedziałek, 10 lutego 2020, 21:54

Koncepcja uderzenia deeskalacyjnego Kremla staje pod znakiem zapytania, skoro Amerykanie mogą odpowiedzieć tym samym. Dobra wiadomość

Extern
wtorek, 11 lutego 2020, 10:18

Tylko jak ich namówić żeby zechcieli, albo przynajmniej żeby Rosjanie uwierzyli że to zrobią? Lepszy argument na ostudzenie Rosyjskich pomysłów według mnie to składowanie kilkudziesięciu B61, gdzieś w pobliżu bazy naszych F-35. Z lekką sugestią że Polacy mają jakieś możliwości samodzielnego użycia tej broni.

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 16:59

Extern, taka sugestia oznacza złamanie NPT a na to Stany nie pójda. Do tego nasze f-35 zapewne nie będa zintegrowane z b-61-12.

MAG
wtorek, 11 lutego 2020, 11:56

Można rozmieścić a czym Ty te bzy później będziesz bronił??? jak my praktycznie nie mamy OPL.Myślisz że amerykanie nam przekażą skoro wiedzą że te bomby zostaną od razu zniszczone

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 17:00

A niby co ma je zniszczyć?? Myslisz ze Rosja ot tak w czasie pokoju by zaatakowała taki magazyn?

PabloG
poniedziałek, 10 lutego 2020, 21:18

Czy to oznacza koniec rosyjskiej strategii uderzenia deeskalacyjnego?

Kiks
poniedziałek, 10 lutego 2020, 23:28

Raczej tak.

Szlaban
poniedziałek, 10 lutego 2020, 17:57

Brac te Tomahawki do Orki.

MAG
poniedziałek, 10 lutego 2020, 20:01

Do jakiej Orki????????? Zamiast Orki kupimy jeden okręt ze szrotu :)

Extern
wtorek, 11 lutego 2020, 10:08

Dwa używane Szwedzkie A17 po remoncie i modernizacji, Orła zmodernizujemy z Francuzami, a za parę lat kolejne dwa już nowe A26 też od Wikingów. Taki jest obecny plan.

bender
poniedziałek, 10 lutego 2020, 19:51

W-76 to głowica na balistykach, czyli mówimy o Tridentach.

Pentagram
poniedziałek, 10 lutego 2020, 16:19

Przypominam że negocjacje START przed USA oto bedzie negocjować Trump a nie OBAMA

Tweets Defence24