Amerykanie szykują rezerwy kadrowe do walki z pandemią

29 marca 2020, 13:57
200320-F-UA555-1003C
Fot. Air Force Senior Airman Cynthia Belio, DoD, domena publiczna

Gwałtowne rozprzestrzenianie się koronawirusa SARS-CoV-2 w Stanach Zjednoczonych doprowadziło do tego, że tamtejsze władze federalne, już w coraz większym stopniu przygotowują siły zbrojne do bezpośredniego udziału w walce ze skutkami pandemii. Obecnie umożliwiono wzywanie rezerwistów do czynnej służby, ale bada się również możliwość współpracy z byłymi żołnierzami.

Donald Trump podpisał w piątek specjalny prezydencki rozkaz wykonawczy (ang. executive order), zezwalający sekretarzom dwóch departamentów siłowych – Departament Obrony (DoD) i Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS), na wezwanie do służby czynnej rezerwistów. Dotyczy to rezerw kadrowych przyporządkowanych US Army, US Navy, US Air Force oraz US Cost Guard. Tym samym, pozostający w rezerwie mogą zostać zobowiązani do pełnienia czynnej służby na okres do nawet dwóch lat.

Z tym ograniczeniem, że mobilizacja rezerw nie może przekroczyć 1 miliona personelu w jednym czasie. Trzeba jednak zdecydowanie podkreślić, że nie chodzi o jednorazową mobilizację całości sił tu i teraz, ale umożliwienie sekretarzom obrony i bezpieczeństwa wewnętrznego elastycznego czerpania z rezerw kadrowych, jakie oferują siły zbrojne (mowa oczywiście o strukturze Reserve i ochotniczo również tych należących do Individual Ready Reserve).

Aktywowana może być również, ze szczebla federalnego, uczestnicząca obecnie w coraz większej skali w poszczególnych stanach (na mocy decyzji gubernatorów) Gwardia Narodowa. Obecnie już ponad 10 tys. gwardzistów ma działać w walce z koronawirusem SARS-CoV-2 i liczba ta niemal cały czas wzrasta. W tym przypadku istnieje dualizm i do Gwardii mogą odwoływać się zarówno w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa władze stanowe oraz federalne. Stąd też, częste w Europie nieporozumienia dotyczące specyfiki działania tej formacji.

Co więcej, Departament ds. Weteranów miał rozesłać zapytanie do przeszło 800 tys. byłych już wojskowych w całym kraju, sondując możliwość uzyskania od nich pomocy w kontekście pandemii koronawirusa. Według oficjalnych informacji, zaledwie już po jednym dniu (pytanie miało być wysłane w środę, a pierwsze dane upubliczniono w czwartek) pozytywną odpowiedź przekazało ponad 9 tys. byłych wojskowych, a do piątku ta liczba wzrosła do ponad 14 tys. osób.

Oczywiście, wojsko kontaktowało się z wybraną grupą byłych wojskowych, którzy w toku swojej służby uzyskali niezbędne umiejętności mogące być właśnie dziś spożytkowane w walce z chorobą zakaźną. W pierwszej kolejności mowa jest oczywiście o specjalistycznym personelu medycznym, gotowym do pracy w zespołach intensywnej terapii czy też posiadającym kompetencje w zakresie obsługi strategicznych, w przypadku leczenia COVID19, respiratorów. Trzeba również pamiętać przy ocenie odzewu z tak dużej grupy byłych wojskowych, że zapewne znaczna część z nich, o przeszkoleniu medycznym, może już brać udział w procesie zwalczania pandemii. Szczególnie, że wiele stanów informuje o ochotniczym zgłaszaniu się personelu medycznego.

Oprócz wspomnianych byłych wojskowych, Pentagon chce przyspieszyć finalizację studiów w przypadku ponad 200 studentów medycyny oraz personelu medycznego (z ostatniego roku studiów), uczącego się na co dzień w ramach Uniformed Services University of Health Sciences (USU). Oczywiście po szybszej promocji, mają być oni natychmiast włączeni do sił walczących z pandemią. Przypomnijmy również, że m.in. do Nowego Jorku skierowany został obecnie okręt szpitalny USNS Comfort, mający odciążyć szpitale znajdujące się na lądzie. Amerykańskie siły zbrojne stają współcześnie przed możliwością mobilizacji sił i środków, która w dłuższej perspektywie może okazać się nawet większa niż ta po 9/11. Wszystko będzie oczywiście zależało od tempa rozprzestrzeniania się koronawirusa SARS-CoV-2 w tym państwie. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
Marek
wtorek, 31 marca 2020, 00:19

A co pomogą rezerwy jak ludzie idioci? Nasz parlamentarzysta na posiedzeniu sejmu miał rękawiczki. Co z tego, jak sobie w trakcie tego posiedzenia wycierał nimi buzię? Co z tego, skoro kasjerka w sklepie robi dokładnie to samo? Miałem posokowca. To taki pies, który nie żyje zbyt długo. Mój pożył bardzo długo. Mniej więcej jak kundel. Kiedy trzeba było miał kołnierzyk, żeby nie pchał łap tam, gdzie nie potrzeba. Jak ludzie nie rozumieją o co chodzi, to odpowiednik kagańca na pysk.

Pentagram
poniedziałek, 30 marca 2020, 17:05

Trum na szybko musi dofinansować szpitale ok 7 mld usd a nie bawic sie w statek medyczn y wojkowy na mizerne 1000 łóżek W stanch całą służba zdrowia jest prywatna i be OC medycznego nie wezmą TRUPA z ulicy FAKT

antyDavien
poniedziałek, 30 marca 2020, 09:53

Chłodnie na kostnice w Nowym Yorku. Tymczasem Rosjanie na granicach Moskwy budują szpital na kilkanaście tysięcy chorych na koronawirusa. Szpital powstanie w ciągu dwóch tygodni. Rosja buduje 16 takich szpitali. 8 beda oddane pod klucz w kwietniu, kolejne 8 w maju.

xDDD
poniedziałek, 30 marca 2020, 13:31

Tylko po co Wania buduje te szpitale skoro w rasiji koronawirus nie był do tej pory problemem i nikt nie wprowadzał środków ostrożności?

DDDx
poniedziałek, 30 marca 2020, 14:08

a jak myślisz po co buduje ? może w równie "inteligentny" sposób opiszesz nam tutaj ....

bender
poniedziałek, 30 marca 2020, 13:18

Mają też technologię mobilnych krematoriów. Z powodzeniem była użyta do maskowania własnych strat w Donbasie (dzięki nim nie było transportów gruz 200). Na czas pandemii, której jak wiadomo w Rosji nie ma, będą w sam raz.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 30 marca 2020, 14:08

Tak, czytałem na tym portalu, że rosyjska armia straciła w Donbasie 30000 żołnierzy (których Putin spalił w mobilnych krematoriach by to ukryć przed społeczeństwem) i 500 czołgów T-90. Zapakowało ten news w sreberka samo ministerstwo obrony Ukrainy a potwierdził "Komitet Matek Rosyjskich Żołnierzy" (czyli 6 bezdzietnych feministek opłacanych przez nie wiadomo kogo via fundusze norweskie). Czytałem nawet "raport" tego Komitetu, gdzie jedna działaczka "rozmawiała z fryzjerką, która strzygła żonę komendanta jednostki i ta żona widziała, jak cała jednostka wymaszerowała w kierunku zachodnim, czyli pewnie na Ukrainę i już nie wróciła" (autentyczne!). :)

bender
wtorek, 31 marca 2020, 14:15

Nikt nie mówił o 30 tys poległych czy 500 zniszczonych czołgach. Faktem jest, że mobilnych krematoriów użyto i w razie potrzeby można ich użyć znów. "Nie ma człowieka, nie ma problemu" jak mawiał tak podziwiany przez Putina Stalin.

antybender
poniedziałek, 30 marca 2020, 13:41

Tak wiemy zapożyczyli od USA ....

antyDavien
poniedziałek, 30 marca 2020, 02:39

Koronawirus zmienia globalny układ sił Wydaje się pewne, że obecna pandemia zmieni globalny układ sił. Jedne z państw, które do tej pory uważano za mające największy wpływ i decydujące o światowej polityce, stracą swoje wpływy, gdy tymczasem inne zyskają na znaczeniu. Nie będą rozważał szczegółowo jak te zmiany mogą wyglądać a ograniczę się jedynie do wskazania jak obecna pandemia wpłynęła na możliwości militarne największego obecnie mocarstwa, czyli USA. Jak donosi znana agencja informacyjna Jane’s, specjalizująca się w monitorowaniu i analizach w obszarze militarnym, prawie wszystkie zaplanowane ćwiczenia sił NATO, jak i innych z udziałem sił USA, zostały w większości odwołane, a pozostałe przełożone, albo ograniczone. Dotyczy to także wielkich i od dawna zapowiadanych ćwiczeń „Defender-Europe 20”, które wystartowały już w lutym, a miały odbywać się także na terenie Polski. Ich zakres był bardzo duży i obejmować miał przerzucenie około 20 tys. żołnierzy z USA do Europy. Tymczasem z powodu Covid-19, począwszy od 13 marca, przerzut wojsk USA do Europy został zatrzymany. Jak poinformował w środę sekretarz obrony Mark Esper, Pentagon zadecydował o wstrzymaniu wszelkich ruchów sił USA poza krajem na przeciąg 60 dni. Podał on także, że u 227 osób należących do sił zbrojnych USA testy potwierdziły istnienie koronawirusa, zaś dzień przedtem było takich osób 174.

Adam S.
poniedziałek, 30 marca 2020, 14:05

Oj tak, będzie globalna zmiana. Kraje, które potrafią wykorzystać potencjał ludzki, kadrowy i gospodarczy, szybko odrobią straty i będą po epidemii silniejsze. Rosja natomiast straci zasoby na działania pozorowane, na bezsensowną "maskirowkę" i propagandę. Do tego dochodzi słabość rosyjskiego społeczeństwa obywatelskiego i kryzys finansów w związku z upadkiem cen ropy. Może być tak, jak po Czarnobylu - upadek resztek zaufania do władzy i strach o własne życie, totalnie paraliżujący funkcjonowanie kraju. A potem rozpad Federacji Rosyjskiej na oligarchiczne księstwa typu kadyrowskiego.

uowsca stupików
poniedziałek, 30 marca 2020, 16:11

Taaaa w counter strike to nadają czy w innej gierce ?? Podaj może nazwę, to razem pogramy ...

bender
wtorek, 31 marca 2020, 13:10

Im bardziej post-sowieci i ich zwolennicy wypierają rzeczywistość, tym bardziej bolesny będzie upadek na pupę. Daleki jestem od optymizmu Adama S., ale ichni prezydent udając, że problem ich nie dotyczy, właśnie zmarnował kilka kluczowych tygodni.

hgfhgfjhfhkgjhk
poniedziałek, 30 marca 2020, 12:16

Przesadzasz z tym Coronawirusem, jakiś wpływ będzie miał, ale raczej nie taki decydujący.

Fanklub Daviena
niedziela, 29 marca 2020, 21:49

No właśnie eksperci w USA zbluzgali ten pomysł, wskazując, że to jest łatanie przecieków łatami wyrwanymi z innych przecieków, bo większość tych rezerwistów czy gwardzistów możliwych do wykorzystania, w cywilu jest policjantami, szeryfami, strażakami, ratownikami medycznymi itp. osobami, które w strukturach cywilnych są niezbędne do walki z epidemią...

Orthodox
niedziela, 29 marca 2020, 21:46

Trump, ten drugi rozczochrany blondyn z WB i kilku innych przywódców, którzy nadmiernie zwlekali z ogłoszeniem środków nadzwyczajnych, powinni po wszystkim stanąć przed sądem. Jak nie pod ścianą.

bender
poniedziałek, 30 marca 2020, 13:21

Bardziej ciekawi mnie kto i gdzie osądzi Xi Jinpinga i jego koleżków.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 30 marca 2020, 14:24

Nikt nikogo nie osądzi. Patrząc na statystyki, za rok okaże się, że ta pandemia to taka sama lipa jak ptasia grypa, świńska grypa itp. i to był jeden wielki wałek w celu wywołania krachu gospodarczego a nie prawdziwe zagrożenie życia i zdrowia. I jak zwykle ci, co takie wałki urządzają (np. Raport Klubu Rzymskiego, dziura ozonowa, Rok 2000, 9/11, iracka broń masowego rażenia zdolna w 45 minut zniszczyć USA, stopnienie do 2015 lodów na biegunach i zalanie niżej położonych państw itp.) i na tym zarabiają, kosztem miliardów ludzi, którzy na tym tracą, pozostaną bezkarni. :)

bender
wtorek, 31 marca 2020, 14:02

Ignorance is bliss chciałoby się powiedzieć. Nie jest niespodzianką, że masz problem z percepcją rzeczywistości, ale ignorowanie wysoce zaraźliwej choroby, której nie potrafimy powstrzymać, to nieco rozpaczliwy ruch nawet jak na Ciebie. Nawet na Kremlu zaczęli się powoli ogarniać rozumiejąc, że problemu nie da się po prostu zignorować. A co do reszty: dziura ozonowa, dzięki globalnemu podejściu do problemu i zastąpieniu lub wyeliminowaniu freonu zaczęła maleć; wieżowce WTC runęły 11 września w wyniku ataków terrorystycznych; globalne ocieplenie postępuje i istnieją wyspiarskie kraiki, które zaczynają znikać pod wodą, ba pod koniec 2019 ogłoszono plan przeniesienia stolicy Indonezji, gdyż Dżakarta powoli tonie. Millenium Bug nie miał większych konsekwencji dlatego, że wprowadzono środki zaradcze, a iracka broń chemiczna była zagrożeniem dla Izraela, nie dla USA.

marian
poniedziałek, 30 marca 2020, 17:14

Śmiertelność za luty we Włoszech była w tym roku na poziomie nawet niższym od niektórych lat ubiegłych. Zobaczymy jak będzie wyglądał marzec. Statystycznie w tym roku musi umrzeć około pół miliona Włochów. Te kilka/kilkanaście tysięcy i to głównie osiemdziesięciolatków, to statystycznie niezauważalna liczba.

bender
wtorek, 31 marca 2020, 13:30

Przeciętna śmiertelność we Włoszech jest niemal na tym samym poziomie co w Polsce i wynosi 10.7 śmierci na 1000 mieszkańców, co daje około 660 tys. rocznie (w Polsce 10.6 i 400 tys. - za moim ulubionym rocznikiem statystycznym online). Aktualna epidemia będzie miała bezpośredni wpływ na roczne wyniki (na dziś 101.7 tys zarażonych i "tylko "11 tys. zmarłych), ale co bardziej istotne poprzez przeciążenie systemu opieki zdrowotnej będzie miała wpływ pośredni. Na tym polega strategia lock downu, żeby maksymalnie spłaszczyć krzywą zachorowań i obciążenie szpitali, bo brak dostępu do opieki medycznej dotknie też osób z innymi przypadłościami.

xyz
niedziela, 29 marca 2020, 23:59

Nie ty , a obywatele tych krajów powinni ich rozliczyć z tych światłych decyzji. natomiast Jak będzie okaże się po wygaśnięciu epidemii.

Tweets Defence24