Amerykanie szukają następcy Stingera. Gra o 8 tys. rakiet

13 listopada 2020, 14:28
48098137733_0d242b38d2_c
Fot. U.S. Army
Reklama

Armia Stanów Zjednoczonych rozpoczęła poszukiwania następcy przenośnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego Stinger. Planuje się pozyskanie nawet 8 tys. rakiet. Zestawy klasy MANPADS może zaoferować polski przemysł. Wchodzące w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej zakłady Mesko produkują zestawy Grom, eksportowane już do USA, oraz zestawy nowej generacji Piorun.

Rząd Stanów Zjednoczonych poinformował o rozpoczęciu badań rynku w sprawie pozyskania nowej generacji przenośnych zestawów przeciwlotniczych. Ma to związek z jednej strony ze starzeniem się posiadanych zestawów Stinger, z drugiej – z wzrostem zagrożeń z powietrza.

Amerykanie podkreślają, że pociski Stinger RMP staną się przestarzałe w roku fiskalnym 2023, natomiast obecnie posiadane zestawy Stinger Block I są modyfikowane po to, by wydłużyć czas ich eksploatacji. Otrzymują one też zapalniki zbliżeniowe. Jednocześnie w ostatnich latach armia amerykańska boryka się z koniecznością odbudowy potencjału obrony powietrznej krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu, z uwagi na wzrost zagrożeń ze strony lotnictwa potencjalnego przeciwnika, a także systemów bezzałogowych.

Prowadzone analizy mają przygotować Amerykanów do zamówienia nowych przenośnych zestawów przeciwlotniczych. Przewiduje się, że zostaną one pozyskane w otwartej procedurze, w pełni konkurencyjnej, a kontrakt na 8000 rakiet ma zostać podpisany nie później, niż w roku fiskalnym 2026.

Zgodnie z treścią zapytania o informację nowy system powinien być:

  • Przenośny;
  • Kompletny (All-Up-Round);
  • Zdolny do integracji z uniwersalną wyrzutnią pocisków Stinger SVUL, będącą komponentem zestawów przeciwlotniczych IM-SHORAD;
  • Zdolny do zwalczania samolotów szturmowych i śmigłowców, a także bezzałogowców Grup 2 i 3 zgodnie z amerykańską klasyfikacją. Armia USA chce więc, by system MANPADS mógł zestrzeliwać relatywnie małe drony, nawet o masie 21-55 funtów, czyli ok. 9-25 kg, w rodzaju maszyny Scan Eagle. Podkreśla się, że jego zdolności w tym zakresie muszą być takie same lub większe w porównaniu do Stingera z zapalnikiem zbliżeniowym.

Ponadto, rozpatrywane rozwiązania muszą być dostosowane do wykorzystania w działaniach manewrowych formacji wojsk lądowych w różnych warunkach pola walki. Powinny zapewniać bezpieczeństwo, zdolność transportu, mobilność, cyberbezpieczeństwo, a także możliwości szkolenia, „czynnik ludzki” oraz system Zintegrowanego Wsparcia Logistycznego (ILS). Muszą więc być zdolne do dostarczenia ich do działań operacyjnych (Full Materiel Release). Amerykanie zwracają też uwagę, że system powinna cechować wysoka niezawodność i dostępność operacyjna.

Ostatnim z listy ujawnionych wymogów jest możliwość produkcji danego rozwiązania w ramach „procesów linii produkcyjnych”. Może to sugerować, że Amerykanie dopuszczają możliwość pozyskania określonej technologii z zewnątrz, a następnie wytwarzania jej u siebie, tak jak ma to miejsce choćby z powszechnie używanymi w amerykańskiej armiigranatnikami AT-4, pierwotnie opracowanymi przez szwedzkiego Saaba i powstającymi na licencji w USA, 

Amerykański program przenośnego zestawu przeciwlotniczego nowej generacji jest kolejnym dowodem, że systemy tego rodzaju odgrywają bardzo ważną rolę na współczesnym polu walki, coraz mocniej nasyconym niskolecącymi statkami powietrznymi w rodzaju śmigłowców i bezzałogowców. Zestawy MANPADS mogą je skutecznie zwalczać, zapewniając jednocześnie mobilność oraz elastyczność użycia – zarówno na wyrzutniach przenośnych jak i samobieżnych (w wypadku U.S. Army rolę tych ostatnich będą pełnić nowo pozyskiwane w ramach pilnej potrzeby zestawy IM-SHORAD). Istotny jest też fakt, że na rozwój zdolności tego rodzaju decydują się siły zbrojne USA, dysponujące przecież najpotężniejszym lotnictwem na świecie. W konflikcie o dużym natężeniu posiadanie skutecznej naziemnej obrony powietrznej jest jednak koniecznością z uwagi na ograniczenia lotnictwa (np. przywiązanie do baz), a zestawy przenośne pozostają nieodłącznym elementem jej „dolnego piętra”.

Zdolności w zakresie budowy przenośnych zestawów klasy MANPADS ma polski przemysł. Od 2018 roku do Sił Zbrojnych RP wprowadzane są produkowane w zakładach Mesko zestawy nowej generacji Piorun, które mają uzupełnić i w perspektywie zastąpić należące do poprzedniej generacji Gromy, eksportowane zresztą m.in. na Litwę, do Indonezji, Gruzji i właśnie USA. Polskie zestawy mogłyby więc zostać zaoferowane Amerykanom. Należy pamiętać, że pomimo funkcjonowania w USA zasady „Buy American” w niektórych przypadkach siły zbrojne decydują się na zakupy sprzętu za granicą, potencjalnie z transferem technologii. Tak było w przypadku wspomnianych granatników AT-4, ale i amunicji artyleryjskiej Bonus oraz pocisków NSM, a do grona „zamerykanizowanych” systemów produkcji europejskiej mogą dołączyć również samobieżne moździerze Nemo. Amerykański program jest więc szansą dla polskiego przemysłu.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 117
Reklama
gnago
poniedziałek, 16 listopada 2020, 14:28

TA , a po co brali te kilkadziesiąt gromów jak nie do porównań i testów . ABy własne lepsze opracować

Davien
czwartek, 19 listopada 2020, 01:07

Gnago, mieli sporo lepsze od Groma Stingery wiec nie osmieszaj sie już.

Maciek
poniedziałek, 16 listopada 2020, 01:30

Mało prawdopodobne żeby Piorun miał szansę w takim przetargu. To broń z tej samej ligi, co Stinger tyle, że trochę lepsza. A USA jak juz zmieniają jakiś powszechnie stosowany system na nowszy, to zwykle ten nowy jest dość przełomowy. W innym przypadku po prostu modernizują. To dlatego w służbie są np. haubice m109. Oni nie chcą lepszego stingera, tylko zupełnie nową jakość. System który zapewni większy pułap, zasięg poradzi sobie z dziwnymi celami typu drony nie emitujące ciepła, będzie banalnie prosty w obsłudze (wiadomo, że manpadsy są proste, ale zawsze da się coś poprawić), możliwy do wpięcia w system przekazywania danych itd. I sądzę, że któryś z wielkich graczy na rynku taki system dostarczy. A te fochy, że jak kupią Pioruna, to nie dajmy im pełnego knowhow, bo oni też nam nie dają na swoje zabawki, są śmieszne. Ludzie zejdźcie na ziemię. Nie dają, bo nie muszą. Sprzedają na swoich warunkach. Jak nam się nie podoba, to możemy kupić gdzie indziej tylko gdzie? Jak już gdzieś się uda zrobić coś równie dobrego, jak w USA, to wielkość produkcji jest śmieszna. Po co nam np. włoskie śmigłowce? Kupimy je rozwiniemy całą logistykę, a po miesiącu wojny już ich nie będzie, a Włosi nowych nie przyślą, bo sami nie mają. Na tym polega potęga militarna USA.

w
wtorek, 17 listopada 2020, 18:03

Popieram. Zwłaszcza ze Polska w zasadzie nie ma własnego przemysłu. A w garazach nie da sie za duzo zrobic- patrz np garaz pod Łodzia szumnie nazwany fabryka smiglowców

Grzegorz
poniedziałek, 16 listopada 2020, 10:56

Tu jak najbardziej zgadzam się z powyższą wypowiedzią. Pytanie czy rakieta PIORUN nie mówiąc o GROM przechodziła jakieś testy co do poziomu skuteczności w relacji do współcześnie stosowanych systemów samoobrony statków powietrznych bazujących na technologii laserowej DIRCM zakłócania głowic samonaprowadzających na podczerwień??? Jeżeli armia USA kupuje rakiety GROM czy PIORUN to w pierwszej kolejności po to aby zaktualizować bazy danych kodów zakłócających dla swoich systemów samoobrony bazujących na technologii DIRCM np. urządzenia typu AN/AAQ-24(V), a dopiero w następnej kolejności mogą być rozważane inne potrzeby. A co do stawiania warunków USA to aby zrozumieć nasze położenie w zakresie technologii rakietowych to na razie nie mamy z czym się równać nie tylko z USA ale daleko w tyle jesteśmy za Ukrainą gdzie przykładowo zbudowano i wdrożono systemy WILCHA czy NEPTUN. A u nas co program rakietowy to problemy. Nie mówiąc o tym, że brakuje funduszy na drugi etap programu WISŁA nie wspominając już o NARWI.

Arthurius
wtorek, 17 listopada 2020, 19:16

Grzegorz, owszem przechodziła na poligonie w Ustce, gdzie zdeklasowała Stingery, które również wtedy strzelały.

Gras
niedziela, 15 listopada 2020, 22:14

A ja powiem tak groma jak najbardziej jesteśmy w stanie im sprzedać ale co do pioruna to nie koniecznie wiązało by się to z transferem technologii czy warto? Oni tez nie chętnie dzieła się z nami technologia przykład Wisły.

Lechu
niedziela, 15 listopada 2020, 14:16

Nic od nas nie kupią. To my mamy kupować u nich i za wszystko przepłacać. Jak już kupią to kilka sztuk żeby sobie potestować i skopiować co lepsze.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 16 listopada 2020, 19:06

Co lepsze to w tym przypadku wszystko.

Davien
poniedziałek, 16 listopada 2020, 00:25

Lechu po pierwsze od was w Rosji Stany nic nie kupią chyba ze do muzeum:)

R
poniedziałek, 16 listopada 2020, 12:35

Tytan na potege?

Davien
czwartek, 19 listopada 2020, 01:08

Rude tytanu jak co R-ciu i było to dawno temu:))

andryjar
sobota, 14 listopada 2020, 20:00

Poza tematem tego artykułu ... Piorun 2 lub każdy inny POLSKI nowy pocisk przeciwlotniczy o zasięgu ponad 10-15 km MUSI mieć większą i skuteczniejszą głowicę (czyli niestety sam pocisk dużo większy i cięższy!), bo już w Gruzji ZBYT WIELE było skutecznych trafień Groma w latające cele rosyjskie (np. Su-25!), ale NIE POWODUJĄCE niestety ich zestrzeleń z uwagi na ograniczoną moc głowicy :-(! To KONIECZNIE trzeba zmienić i poprawić SKUTECZNOŚĆ w Piorunie 2 i następnych ...!

w
wtorek, 17 listopada 2020, 18:05

PIORUN2 miał byc gotowy w 2019r. Ale przyszedł geograf...

gnago
poniedziałek, 16 listopada 2020, 14:31

Nie, wystarczy aby dodatkowo jeszcze wybierał miejsce na celu.... eksplozja głowicy przy pleksi chroniącej pilota i starczy

P.M.
sobota, 14 listopada 2020, 11:53

Co za nietrafiona propozycja cyt. „Zestawy klasy MANPADS może zaoferować polski przemysł ... Polskiej Grupy Zbrojeniowej zakłady Mesko produkują zestawy Grom, eksportowane już do USA, oraz zestawy nowej generacji Piorun.... konic cyt. Istotą tej hipotetycznej propozycji jest: 1) Zestawy Grom powstały na bazie dokumentacji Stingera po modyfikacji (przekazana wówczas naszemu „wielkiemu bratu”) - ukradzionej w USA w okresie Gierkowskim, 2) Cyt. „, eksportowane już do USA,” koniec cytatu. Zestaw Grom był sprzedany do USA w niewielkiej ilości, jedynie do celów badawczych. Z tego względu strona polska nie zgodziła się ( ? ) na eksport Piorunów z powodów oczywistych – tak czyni Izrael po modyfikacji amerykańskiego uzbrojenia. Proponuję opisać jaka jest forma / zależność panowania nad światem czołowych koncernów zbrojeniowych, w tym: pozyskanie / wykorzystanie czołowych naukowców z danej dziedziny z innych krajów, kradzież / wykorzystanie najnowszej myśli technicznej innych, dezinformacja o najnowszych własnych badaniach naukowych itp. Ba – w okresie PRLu nazywano to szpiegostwem i było to karane najwyższymi wyrokami Dziwny jest ten świat – dla nas jest to współpraca, dla nich zdrada stanu / szpiegostwo.

MARIAN co wie
sobota, 14 listopada 2020, 18:18

Wyjaśniam Grom jest kompilacją rosyjskiej Igły i amerykańskiego Red Eye..

yar
sobota, 14 listopada 2020, 14:15

Większych bzdur dawno nie czytałem. Grom ma tyle wspólnego ze Stingerem co samochody Polonez z Fordem, Oba są samochodami. I tyle. :-) Grom jest mocno wzorowany na rozwiązaniach radzieckich, twórczo rozwiniętych w Polsce. I z rozwiązaniami amerykańskimi nie ma nic wspólnego!

Davien
sobota, 14 listopada 2020, 13:59

No niezłe bajki, ale Grom powstał na bazie Igły do której plany kupilismy w Petersburgu, USA kupiło 120 zestawów Grom do testów a reszty twoich bredni nwet nie ma sensu komentowac:)

R
poniedziałek, 16 listopada 2020, 12:38

No niezle bajki Dawidku, ale to nic nowego u ciebie, nie plany tylko rakiety i urzadzenia startowe.

Davien
czwartek, 19 listopada 2020, 01:09

R-ciu i znowu nie msz zielonego pojecia o temacie:)) Kupiono kompletne plany pocisku Igła wiec nie bredż juz;)

karol
niedziela, 15 listopada 2020, 23:35

akurat kijowie,po cichu, jak sojuz padał

Davien
poniedziałek, 16 listopada 2020, 13:44

W Petersburgu panie Karol, nie w Kijowie.

Herr Wolf
sobota, 14 listopada 2020, 14:21

120 kupili a za ile i kto widział te pieniądze???

producent
poniedziałek, 16 listopada 2020, 08:58

o kurcze nie widziales tego wora pieniedzy? Podaj adres przyjedziemy zebys mogl popatrzec.

???
sobota, 14 listopada 2020, 17:19

Może producent, czyli Mesko ???

Herr Wolf
sobota, 14 listopada 2020, 17:33

Jeżeli mesko tyle zarobiło na tych rakietach to dlaczego biorą od nas podatników 400 mln zł???

Baba Jaga
sobota, 14 listopada 2020, 20:34

"Tyle"??? No, ile mogło wg ciebie zarobić na całych 120 sztukach?

Herr Wolf
sobota, 14 listopada 2020, 22:36

Nie wiesz ile?! Tyle ile my płacimy za coś czego nie dostaliśmy..

Historyk
sobota, 14 listopada 2020, 13:15

Grom powstał na bazie Igły a nie Stingera...

Jw
niedziela, 15 listopada 2020, 00:04

To jest fakt i Grom posiada na tyle dużo poprawionych podsystemów, że jest całkiem nowa, lepsza konstrukcja z której możemy być dumni.

w
sobota, 14 listopada 2020, 19:04

ale Igła powstała na bazie Stingera

dim
sobota, 14 listopada 2020, 08:48

Scan Eagle to katalogowo pułap ponad 6.000 m. Czyli jak Autor zechciałby zestrzelić go polskim manpads'em ?

Yur
sobota, 14 listopada 2020, 10:07

Jak chcesz przekonać kogokolwiek, że żaden dron nie będzie latać zawsze na maksymalnym pułapie, a nie niżej? Nie dasz rady! Atakujące czy w Libii czy w Karabachu drony nie atakowaly z maksymalnego pułapu. Udowadniają to filmy.

dim
sobota, 14 listopada 2020, 22:02

Ponieważ w żadnym razie nie nazwiesz wojny w Karabachu walką przeciwników równorzędnych technicznie.

Buczacza
sobota, 14 listopada 2020, 06:48

Wysyp speców poraża! Przekaz dnia taki sam. Nie ma szans,słabe,przestarzałe nawet stary stinger jest lepszy! Polskie imiona niczego tutaj nie zmienią rebiata. Fakty są takie,że żaden system przeciwlotniczy na świecie procentowo (ilość strzałów do trafień ) . W warunkach bojowych nie może się równać z gromem!!! A piorun to dalsze rozwinięcie. Chłodnym okiem patrząc na nie mający analogów sprzęt onuc w Syrii czy też ostatnio Karabach to przepaść. Pozdrawiam serdecznie gawiedź z olgino.

Wołodia z Olgino, trzecie biurko od okna, pewnie 60 kopiejek wpadnie
sobota, 14 listopada 2020, 16:22

Patrząc, co drony robiły ze sprzętem pancernym i plot w Nagornym Karabachu widać, że trzeba mieć broń zdolną do zestrzeliwania powoli lecących dronów na pułapie powyżej 6 tys. m n.p.m. Manpadsy się do tego nie nadają, chyba że umieszczone na jakimś lekkim nośniku typu Flaris, czy wiatrakowiec, który leciałby na jakimś pułapie. Pytanie, czy nie można poprosić modelarzy o skonstruowanie modelu samolotu o odpowiednim udżwigu, prędkości i pułapie, który miałby np. wbudowaną Lancę 2.0 do obezwładnienia drona na wysokości. Dać grant modelarzom z kilku kółek modelarskich, może wykorzystać komputery jakiejś uczelni do obliczeń i po co wówczas narażać myśliwce, czy zużywać na wolno lecący cel drogie rakiety?

BadaczNetu
sobota, 14 listopada 2020, 19:38

Rozwiązania typu Lanca to się nadają do dronów zabawkowych. Regularny wojskowy dron takiego czegoś takiego jak Lanca nawet nie zauważy.

dim
sobota, 14 listopada 2020, 18:40

Wiesz, ta prędkość wznoszenia się wiatrakowca :))) A to wystarczy dodać jeden człon do rakiety. Która jednak za ciężka będzie wtedy na manpads. I pracowano tak nad "Błyskawicą"... i nie wyszło. Nasze opóźnienie w technice rakietowej jest najwyraźniej gigantyczne.

dim
sobota, 14 listopada 2020, 10:54

To jeszcze sprawdź zasięg, OK ? Ten oczekiwany przez Amerykanów, a ten Groma. Nabyte od Polaków Gromy prawdopodobnie posłużyły amerykańskim firmom do badania, budowania skuteczniejszych własnych systemów technicznych i procedur samoobrony przed różnymi manpads'ami. Taki ruski wypali potem z Groma (np. zdobytego w Gruzji) czy z jego kopii, czy innej podobnej rakiety manpads... i zdziwi się, że to na nic :)

gnago
poniedziałek, 16 listopada 2020, 14:35

raczej polski patriota do samolotu poruszajacego się zgodnie z 1066 i dławiącego bunt tubylców

Davien
czwartek, 19 listopada 2020, 01:11

Takich "Patriotów" wysługujacych się rosjanom to Polacy na latarniach wieszali.

Amx
sobota, 14 listopada 2020, 02:03

A u nas przydałby się wreszcie program opracowania i zakupu zdalnie sterowanych morskich wyrzutni ppzr Piorun do bliskiej osłony przeciwlotniczej okrętów MW, portów, baz morskich i innej krytycznej infrastruktury jak np. terminalu lng czy naftoportu. Dalej, należy dokończyć prace nad wersją rakiety o zwiększonym zasięgu. To powinien być jeden z priorytetów modernizacji armii a niestety co roku dostępne setki milionów złotych na badania i rozwój uzbrojenia przepadają w większości. Dlaczego tak jest wielu z Państwa pewnie się domyśla..

ChicagoM
sobota, 14 listopada 2020, 01:40

Obawiam się znając realia i działalność niektórych instytucji technologicznych w Usa, że w przypadku naszej oferty Pioruna strona amerykańska zagwarantowała by sobie w umowie wszelki transfer krytycznych technologii zastosowanych w ppzr Piorun na bardzo niekorzystnych dla nas warunkach i tego należałoby dopilnować szczególnie przy ewentualnym kontrakcie aby chronić najwrażliwsze elementy tego systemu przed niepowołanym dostępem. Może się bowiem okazać, że po fakcie wykorzystania pełni polskich technologii Amerykanie zaoferują je na eksport w nieco zmodyfikowanym nowym "własnym" zestawie Manpads skutecznie wypychając Polskę z potencjalnego rynku eksportowego w przyszłości a Piorun to absolutnie zestaw z najwyższej światowej półki. Nie jest to zaden żart tylko tak działa mocarstwo militarno- polityczne w dążeniu bez skrupułów do panowania we wszelkich kluczowych technologiach nad innymi krajami i twardym negocjowaniem w swoich interesach z pozycji siły.

Monkey
piątek, 13 listopada 2020, 23:32

Znają już Groma, może i Pioruna. I tak jak kupią, to licencję. Naszych linii produkcyjnych to nie obciąży zbytnio. Tyle, że trzeba zgłosić się do przetargu, wysłać maile. Komu będzie się chciało jak WP jest właśnie w trakcie długiego procesu wymiany Gromów na Pioruny. Pieniądze będą, czy się stoi, czy się leży. To po co stać? Takie jest niestety u nas podejście.

As
piątek, 13 listopada 2020, 23:03

Mesko eksportuje już do USA ale tylko po to, by Amerykanie mogli porównać swoją produkcję. Amerykanie nigdy niz z Polski nic nie kupili i nigdy nie kupią.

yar
sobota, 14 listopada 2020, 14:17

Kupili Foneta. kupują materiały wybuchowe. I parę innych rzeczy. Tak więc waść głupoty piszesz!

gnago
poniedziałek, 16 listopada 2020, 14:35

Nie kupili licencję i fonet trzaskają u siebie w całości . Taki mają dogmat

Baba Jaga
wtorek, 17 listopada 2020, 17:56

To prawda, ale opłaty licencyjne regularnie uiszczają WB. W sumie co w tym złego? Wiele firm żyje z R&D i sprzedaży licencji - choćby ARM na procesory...

w
sobota, 14 listopada 2020, 18:05

materiały wybuchowe ? Bo je produkujemy na licencji i spłacamy

Andrzej
piątek, 13 listopada 2020, 21:32

USA nic u nas zaawansowanego nie kupi. Jak już to na niekorzystnych warunkach.

yar
sobota, 14 listopada 2020, 14:19

W Rosji USA nic zaawansowanego nie kupią. Bo nic tam szczególnie zaawansowanego nie ma! A w Polsce kupili np. Foneta i tony materiałów wybuchowych.

kiwi
sobota, 14 listopada 2020, 02:08

Racja. Chyba tylko w minimalnych ilościach aby przetestować i uzyskać nasze cenne technologie tak jak to miało miejsce z zestawami Grom niestety

Davien
sobota, 14 listopada 2020, 00:22

Andriej, po pierwsze nie macie w Rosji nic na tym poziomie co wymaga USA a po drugie i tak od was nic nie kupią:)

gnago
poniedziałek, 16 listopada 2020, 14:36

wykocowali całe biuro konstrukcyjne jaka i po dekadach mamy F 35 wersję pionowego startu oparty na Jak 141

gdzie jest lekarz?
sobota, 14 listopada 2020, 17:39

On nic nie napisał o Rosji

Puk, puk.
piątek, 13 listopada 2020, 20:41

Amerykanie kupią pioruny? Poważnie? Chłe, chłe, chłe i chłe.

Gregor
piątek, 13 listopada 2020, 20:23

Jak myślicie czyje rakiety kupią - oczywiście polskie ich najlepszego sojusznika i kupca. Tylko czy jesteśmy w stanie wyprodukować tyle rakiet , na pewno nie

Extern
piątek, 13 listopada 2020, 22:53

Byłoby ciężko, Mesko od początku produkcji Groma zrobiło ich coś koło 2,5 tysiąca, a to przecież tyle lat już.

fefe
sobota, 14 listopada 2020, 10:22

Jeżeli to kupią licencje i to od każdego nie tylko ewentualnie od mesko jeśli by wygrali i nic w tym dziwnego

Przemek
piątek, 13 listopada 2020, 19:04

Robili testy w Finlandii. Stinger był gorszy nawet od groma. Piorun go wogule zdeklasował. Wygrał stinger po naciskach politycznych.

Dawo
piątek, 13 listopada 2020, 18:49

"Amerykański program jest więc szansą dla polskiego przemysłu." Spadłem z krzesła. Przecież my nawet nie pomyślimy o potencjalnej współpracy. Nie podjęliśmy nawet rozmów z Ukrainą na temat Kraba i Kryla, a gdzie nam do USA. Matko Boska...

ministrant
piątek, 13 listopada 2020, 20:31

po co mamy rozmawiać o Krabach, skoro wieże są angielskiej licencji

Eeeeee
niedziela, 15 listopada 2020, 12:45

A Hostia na licencji Watykanu. I c o z tego? Nic. Wszystko zależy od warunkiw licencji , sam fakt licencji niczego jeszcze nie oznacza.

Troll z Polszy
piątek, 13 listopada 2020, 19:53

A przepraszam czym Ukraina zapłaci za Kraba ? Wygrzebali 40 mln dolarów za stare Dany a dym taki w Kijowie że pewnie głowy poleca. A przepraszam ale czy Kryl dostał już wztt ?

Gustav
piątek, 13 listopada 2020, 20:45

Ukraina może zapłacić technologiami. Mają dużo potrzebnych nam rozwiązań. Mogą też sprzedać np. Motor Sicz. To byłby dopiero zakup.

w
sobota, 14 listopada 2020, 08:26

sprzeda Motor Sicz ?? Nam ?? A po co ??? Zebysmy zmarnowali jak zmarnowalismy swój przemysł ???

gnago
poniedziałek, 16 listopada 2020, 14:42

Aby było na czym odbudować . Płatowce to nie problem . Problemem są silniki. Zespół konstrukcyjny silników SO do iskry i irydy rozpuszczony dekady temu. A łatwiej zaczynać od ukraińskich silników. Drugie to oprzeć się na silnikach rakietowych na bazie budowanych w trójmieście. Na potrzeby własnej obrony starczy, a daleki zasięg to zależy czy poczuwamy się do włąsnego imperializmu. Tu zaznaczę nie oznacza to lizania zadków potęzniejszym , a wręcz na odwrót

Korix
sobota, 14 listopada 2020, 20:42

A na co nam Motor Sicz jak prawie cały polski przemysł lotniczy został sprzedany za psi grosz? Jakbyśmy mieli chociaż PZL Mielec w PGZ i rozwijali jakieś samoloty to miałoby to sens.

lol
sobota, 14 listopada 2020, 13:58

Zakup Motor Sicz bylby bez sensu czy nawet przejecie. Szczegolnie ze chinczycy maja polowe udzialow...

KrzysiekS
piątek, 13 listopada 2020, 18:03

Nie mamy nic do zaoferowania dane naszych systemów już dawno są w USA. Nasze GROMY (czy dane PIORUNA) dawno już tam pojechały i były testowane. Myślicie że CIA która jest obecna w naszych służbach nie przekazała tego do USA. Myślę ze oni chcą opracować coś znacznie doskonalszego my nie mamy na to pieniędzy i technologii.

Davien
sobota, 14 listopada 2020, 14:02

Krzysiek, USA całkiem legalnie kupiło sobie 120 zestawów Grom wię cdaruj sobie teorie spiskowe:)

KrzysiekS
sobota, 14 listopada 2020, 20:47

Davien czym innym jest kupienie sprzętu czym innym jest przekazanie wszystkich danych odnośnie tego sprzętu. Przykład kupiliśmy IBCS co dostaniemy z danych odpowiem ci prawie nic.

Davien
sobota, 14 listopada 2020, 23:25

Krzysiek, dostajemy kompletny system łaczacy elementy naszych sił zbrojnych obsługiwany przez Polaków Do tego IBCS to zupełnie coś innego niż zwykły MANPADS. USA tez planów Groma nie sprzedalismy ale gotowy wyrób. Natomiast Grom nie jest wcle lepszy od ich Stingera, ma nawet gorszą GSN.

Extern
niedziela, 15 listopada 2020, 21:45

Nie wiemy niestety co w tym IBCSie będzie, w razie konieczności modyfikacji nie zrobimy nowszej wersji, dostosowanej do potrzeb zmieniającego się pola walki. Tą decyzją na bardzo długo uzależnimy nasz interes od dobrej woli Amerykanów, optymistycznie licząc że w chwili próby zadbają o nas tak dobrze jak o siebie, co jest jednak trochę naiwne. Lubię ich, jednak co jak co, ale akurat komputerowy system walki to każde państwo powinno mieć własny.

gnago
poniedziałek, 16 listopada 2020, 14:44

Ależ mamy w częściach łowcza Jaśmin Topaz zintegrować dołączyć to co brakuje i z tych trzech pięciolatek zrobi się jedna . I bił będzie na głowę jankeski . A na sto procent mobilnością to jankeskie pole namiotowe

Davien
poniedziałek, 16 listopada 2020, 00:30

Extern, to wyłóż kilkanaście mld usd i zmarnuj jakieś 10-15 lat na opracowanie czegos ala IBCS ale czysto polskiego, to po pierwsze. Po drugie IBCS będzie łaczył ze sobą nasze polskie TOPAZ, Łowcza-REGA, AFATDS z HIMARS-ów itp.

xXx
piątek, 20 listopada 2020, 20:16

Chyba jednak można byłoby ten czas skrócić, ale ... należałoby włączyć w ten projekt firmy prywatne. I tu potrzebna byłaby decyzja. Pytanie tylko, który to z tych śmiesznych ludzików od 500+ będzie miał jaja aby podjąć taką decyzję. Muszą przyjść nowi ludzie, a wybory dopiero za 3 lata. Nie da się stworzyć systemu na miarę IBCS pracując od 7.00 do 15.00 z tak skostniałymi strukturami (a co zatem idzie podejmowaniem pseudodecyzji) jak w państwowych firmach. Taki system jak IBCS jest w zasięgu polskich firm i to w stosunkowo krótkim czasie, tylko trzeba zapi...ać a nie pozorować pracę. No i oczywiście dobrze zapłacić tym firmom, ale to jest chyba drugorzędny temat. Pierwszorzędnym jest stworzenie systemu, w którym to właśnie prywatne firmy będą miału kawałek tego tortu, a efekty mogą przejść najśmielsze oczekiwania. Do tego potrzeba jednak jak wspomniałem inteligentnych rządzących (i decydentów). A tu deficyt.

Extern
poniedziałek, 16 listopada 2020, 19:26

Ależ my mamy już kilka własnych rozwiązań będących dosyć blisko tego co IBCS potrafi. Nie tu jest problem. Dobrze wiesz że IBCS to jedyny system jaki za zgodą Amerykanów może bezpośrednio połączyć uzbrojenie które będziemy mieli od Amerykanów, czyli Wisłę, Harpię i Homara. I przez to nie mamy decyzyjności aby wybrać coś innego. I to jest też niestety główny problem tego rozwiązania. Bo co się stanie jeśli z powodu polityki zostaniemy zmuszeni aby porzucić sojusz ze Stanami (albo oni to zrobią)? A to jest realny scenariusz niestety.

Davien
czwartek, 19 listopada 2020, 01:18

Extern, nie mamy żadnego systemu zdolnego połaczyć w jedno Topaza, Regę-łowczę itp. teraz dalej obalmy mity:) Homar ma własny system AFATDS kompatybiliny juz z Topazem, i zrozum w końcu że IBCS nie łaczy bezposrednio no HOMAR-a z Narwią ale łaczy ich własne systemy .Bez IBCS dalej HOMAR, bedzie stzrelał, Nrew i Wisła też ale korzystjąc wyłacznie z własnych systemów i sensorów. Ile to mozna w końcu tłumaczyć!!

Kot
sobota, 14 listopada 2020, 08:56

Uwierz że w rosyjskich CIA też jest.

SAS
sobota, 14 listopada 2020, 08:33

Przecież pojechały i nie przez CIA o świcie, tylko zostały jawnie zakupione. Nie wszystko jest filmem o Jamesie Bondzie.

w
piątek, 13 listopada 2020, 18:29

Nie mamy tez checi na opracowywanie. Ale na zakupy juz tak. Co do reszty POPIERAM. Zadnych szans na sprzedaz do USA, nawet Piorunów

Andrzej
piątek, 13 listopada 2020, 21:49

Piorun to doskonała broń na teraz. Ale przyszłość to rakiety z głowicami nie chłodzonymi.

Troll z Polszy
piątek, 13 listopada 2020, 23:55

Przyszłość NAMPADS leży w uproszczeniu procedur przy ich używaniu. A tutaj jest kosmos i w przypadku stresu walki dochodzi do błędów obsługi

df
piątek, 13 listopada 2020, 16:59

Nie wchodziłbym w to z powodu braku wersji eksportowej Pioruna no chyba żeby na szybko zrobić zubożoną wersję Pioruna z np. uproszczonymi algorytmami naprowadzania, mniejszą ilością fotodetektorów w głowicy, uproszczonym generatorem czy zapalnikiem itp. W ramach offsetu moglibyśmy zaoferować trenażery i możliwość montażu zestawów na licencji z opłata za montaż rakiet w USA na wzór podobnych inwestycji USA w Polsce.

kiwi
sobota, 14 listopada 2020, 01:42

To jest to

kj1981
piątek, 13 listopada 2020, 23:22

Skoro oni nam sprzedają swoje najnowsze rzeczy (jak IBCS czy F-35) w wersjach niezubożonych, to po co my mielibyśmy to robić? USA jest jednak sojusznikiem, jakby nie patrzeć (nawet jeśli są to stosunki typu hegemon-kolonia).

Davien
piątek, 13 listopada 2020, 19:02

Panie df w USA powstała głowica IIR da Stingera ale okazała się wtedy za droga. Takie GSN jak w Piorunie to Stinger miał sporo przed nami więc prosze byc powaznym. A jak się USA zdecyduje na Pioruna na licencji to bardzo dobrze dla nas.

Marcin
sobota, 14 listopada 2020, 02:04

Panie Davien, a po co USA kopia Strieły ? jakaż to technologia w tym pocisku jest potrzebna Amerykanom?

Davien
sobota, 14 listopada 2020, 14:03

Biorac pod uwage ze Piorun jest zncznie lepszy od waszej Wierby... Ale istotnie od was podróbek Redeye nie kupia, nie płacz:)

Marcin
sobota, 14 listopada 2020, 19:41

Piorun to poziom techniczny Strieły 2, wszystko w temacie. Po co on USA? wyjaśnij to bo nie rozumiem.

Davien
sobota, 14 listopada 2020, 23:26

Dziecko, do Pioruna to ze swoimi podróbkami FIM-42 Redeye to nawet się zblizyc nie potraficie:))

Marcin
niedziela, 15 listopada 2020, 04:07

Piorun, to zdaje się miał nawet wadliwe silniki że o głowicach nie wspomnę. a jakieś drony w Wicku zestrzelił? chociaż jednego?

Ralf_S
piątek, 13 listopada 2020, 22:49

Niekoniecznie będzie to dobre dla nas. Bo znając ich agresywne negocjacje, to ONI będą sprzedawać Pioruna jak swój wyrób. I najpewniej w pierwszej kolejności wygryzą nas z rynków na których już sprzedajemy Gromy (Litwa, Gruzja itp.). Mamy za cienkich negocjatorów i prawników :/

Vege
piątek, 13 listopada 2020, 19:52

Prace nad wersją I Stingera zarzucono w na początku 1dekady XXI wieku... - tam była próba integracji seekera z AIM 9X, ta wersja nigdy nie wyszła poza fazę testową. Twierdzenie, że Stingera block II miał od zera tworzony seeker IIR jest trochę na wyrost

Davien
sobota, 14 listopada 2020, 00:27

Vege prace zarzucono na koncowym etapie z powodów wyłacznie finansowych bo się nie opłcało wtedy.Że jest to możliwe to udowodnili Turcy tworząc MANPADS z IIR, ale istotnie nie było latającego Stingera z IIR Seeker z AIM-9X jest trochę z duży dla Stinger. Obecnie Stingery mają głowice IR dwuzakresowe/UV albo programowalne dwuzakresowe IR czyli jak Piorun.

koalicjant
piątek, 13 listopada 2020, 18:56

kolega abstrahuje od układu odniesienia. niby w jakim celu mielibyśmy sprzedawać USA uproszczone zestawy??? wojnę zamierzamy z nimi toczyć?

Olo
piątek, 13 listopada 2020, 21:01

albo oni z nami, kto wie, kto wie....

Sternik
piątek, 13 listopada 2020, 16:52

Przydałoby się. Po takim kontrakcie nasz przemysł odzyskałby trochę twarz na rynkach międzynarodowych.

BUBA
piątek, 13 listopada 2020, 17:56

Tak przydałoby się. Ale do tego potrzebni sa obrotni Ludzie a nie gadanie

Zielony
piątek, 13 listopada 2020, 16:40

OK. PPZR PIORUN w zamian za UGM-109. Stosunek ilościowy do uzgodnienia :-)

Gustav
piątek, 13 listopada 2020, 20:48

Do czego ci te Tomahawki? Bez głowic jądrowych na nikim nie zrobią większego wrażenia a tych nikt nam nie sprzeda.

Davien
piątek, 13 listopada 2020, 19:03

A z jakiego OP chcesz odpalć podwodną wersje Tomahawka?:)

ursus
piątek, 13 listopada 2020, 17:40

Niestety nie ma komu tego wynegocjować. Moim zdaniem szczytem marzeń są działa elektromagnetyczne, czy Himars z Topazem, ale zapewne skończy się co najwyżej na Javelin-ach.

Razparuk
piątek, 13 listopada 2020, 16:18

Nie jest żadną szansą bo piorun to obecnie słabsza wersja najnowszych Stingerów. Świetna rakieta ale USA szukają chyba czegoś zupełnie nowego.

Etam
sobota, 14 listopada 2020, 10:14

Jest szansą. Wg wielu ocen, to obecnie najskuteczniejszy istniejący na rynku system. Dlaczego twierdzisz, że USA szuka czegoś innego? Z artykułu nic takiego nie wynika.

Davien
piątek, 13 listopada 2020, 19:04

Piorun jest akurat nieco lepszy od Stingera głównie w zasięgu i pułpie minimalnym. GSN jest podobna i w Piorunie i w Stingerze

LOLEK
piątek, 13 listopada 2020, 17:58

no nie dokonca na ostatnim strzelaniu Piorun byl leprzy zaliczyl wszystkie trafienja Stinger byl gorszy od Pioruna ale lepszy minimalnie od Groma

lfdkjfkdfjg
piątek, 13 listopada 2020, 16:16

Ciekawe, czy PGZ wystartuje w tym przetargu.

Dudley
piątek, 13 listopada 2020, 15:52

A czy piorun spełnia ten wymóg, "Zdolny do integracji z uniwersalną wyrzutnią pocisków Stinger SVUL, będącą komponentem zestawów przeciwlotniczych IM-SHORAD" ? Jeśli tak to dlaczego nasz Poprad jest taki pokraczny?

Davien
piątek, 13 listopada 2020, 19:05

Broń nie ma byc piekna, broń ma działąć skutecznie i niezawodnie.

Dudley
piątek, 13 listopada 2020, 22:29

Jedno nie wyklucza drugiego. Trzeba napisać maila do producentów samolotów i okrętów, by się tak nie przejmowali kształtami. Co do porównania wyrzutni Popradach i tej na Avengerach i Strykerach, to chyba dość łatwo zauważać, że może być i estetycznie i skutecznie. Wyobrażasz sobie wykonywanie strzelań w czasie ruchu z Poprada, z tymi wszystkimi wystającymi elementami które maze uszkodzić byle gałąź?

Extern
niedziela, 15 listopada 2020, 21:55

Poprad niestety nie może strzelać w ruchu, tak więc o to akurat martwić się nie musimy, Ale brak takiego blaszanego pudła osłaniającego wnętrze też ma zalety, takie jak choćby mniejsza powierzchnia emitująca ciepło, mniejsza powierzchnia odbicia radarowego, łatwiejsze maskowanie w krzakach itd. Nie sądzisz chyba że nasi inżynierowie nie potrafią obłożyć sprzętu blachą? Jeśli tak się u nas robi ,jak się robi, to znaczy że jest w tym jakiś cel.

Davien
sobota, 14 listopada 2020, 00:32

Wyrzutnia Stingerów ma pociski w jednym bloku, w Popradzie zastosowano oddzielne prowadnice. oba rozwiązania maja i plusy i minusy ale są skuteczne

Ffd
piątek, 13 listopada 2020, 19:41

Nie ma takiej broni, która jest pokraczna i skuteczna jednocześnie.

Tom
piątek, 13 listopada 2020, 23:12

Ak 47 ?

Tweets Defence24