Reklama

Amerykanie rozszerzają operacje w Afganistanie

12 czerwca 2016, 19:48
Fot. U.S. Army/Flickr
Fot. U.S. Army/Flickr

Pentagon poinformował o decyzji prezydenta Baracka Obamy dotyczącej zwiększenia uprawnień dla oddziałów amerykańskich stacjonujących w Afganistanie. W ściśle określonych warunkach żołnierze amerykańscy będą mogli towarzyszyć w walce jednostkom sił afgańskich, możliwe będzie również przeprowadzanie uderzeń z powietrza na korzyść sił lokalnych pod warunkiem, że "pomogą one w uzyskaniu inicjatywy".

Amerykańscy wojskowi oceniają decyzję pozytywnie, podkreślając, że dzięki niej siły USA będą mogły ponownie włączyć się aktywnie w walkę z siłami talibów, które w ostatnim czasie przechodzą do zdecydowanej ofensywy. W wypowiedziach dla mediów duży nacisk kładziony jest również na fakt, że decyzja prezydencka nie oznacza zmiany warunków działania sił amerykańskich w Afganistanie - zezwala jedynie na większą elastyczność w doborze środków.

Dzięki decyzji Obamy dowódcy będą w stanie "zmaksymalizować efektywność i skuteczność kontrolowanych sił, pomagając jednostkom lokalnym w tych wybranych sytuacjach, w których wprowadzenie do walki oddziałów USA przyniesie korzyści strategiczne". Dowodzący jednostkami amerykańskimi w Afganistanie gen. John Nicholson będzie mógł od teraz wskazywać jednostki pozostające pod jego dowództwem, które będą mogły brać bezpośredni udział w działaniach bojowych wspierając siły miejscowe. Dotychczas było to zarezerwowane dla niewielkich oddziałów amerykańskich sił specjalnych współdziałających z afgańskimi jednostkami specjalnymi.

Stosunkowo największe ograniczenia będą związane nadal z wsparciem z powietrza. Dotychczas można było uzyskać je w sytuacji, w której naziemne oddziały afgańskie zagrożone były zniszczeniem, a misja CAS mogła temu zapobiec. Misje wsparcia z powietrza można było również wykonywać w razie "bezpośredniego zagrożenia" sił amerykańskich i lokalnych i w czasie zadań bezpośrednio związanych z likwidacją bojowników islamistycznych. Obecnie amerykańskie samoloty będą mogły wesprzeć jednostki naziemne także wtedy, gdy ich interwencja umożliwi uzyskanie inicjatywy strategicznej.

W Afganistanie stacjonuje obecnie 9800 żołnierzy amerykańskich, biorą oni udział w misji Resolute Support, mającej głównie cele szkoleniowe. Około 1000 żołnierzy jest jednak zaangażowanych w operacje bojowe funkcjonujące pod zbiorczym kryptonimem Freedom's Sentinel - działają oni przeciwko siłom Al-Kaidy i Daesh.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Reklama
magazynier
poniedziałek, 13 czerwca 2016, 11:53

Na ilu hektarach uprawia się mak w Afganistanie?

Niniu
niedziela, 12 czerwca 2016, 23:10

I już jest odpowiedź afgańska - 50 zastrzelonych w Orlando przez afgańczyka najprawdpodobniej wyszkolonego przez CIA do walki z ruskimi i w nagrodę za dobre wyniki w ich mordowaniu obdarowanego zieloną kartą. Brawo.

wed
poniedziałek, 13 czerwca 2016, 01:14

Tak, najprawdopodobniej... Rosjanie zakończyli inwazję na Afganistan wycofaniem się w 1989 roku, zamachowiec z Orlando miał wtedy dwa lata. Możliwe też, że z najeźdźcami walczyły tam dwuletnie dzieci, ale akurat sprawca masakry urodził się w USA, zielonej karty mu zatem - najprawdopodobniej - nie przyznawano.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama