Amerykanie modernizują przeciwpancerne Javeliny

2 lutego 2019, 13:45
Javelin US Army
Fot. US Army.

Spółka Javelin Joint Venture otrzymała kontrakt na dostawę ponad 2 tys. przeciwpancernych pocisków kierowanych w nowej wersji FGM-148F.

Według komunikatu Lockheed Martin, jednego z udziałowców joint venture (drugim jest Raytheon) kontrakt wyznacza rozpoczęcie wstępnej fazy dla umowy na produkcję masową (pełnoskalową) pocisków w nowym wariancie FGM-148F, zastępujących wcześniejsze FGM-148E (Javelin Block 1).

Głównym elementem, jaki podlegał modernizacji w tej wersji jest część bojowa. Nowa, wielozadaniowa głowica MPWH wykorzystuje technologię ładunku kumulacyjnego najnowszej generacji, pozwalając – według koncernu – na zwalczanie „zarówno obecnych, jak i przyszłych zaawansowanych celów opancerzonych”. Jednocześnie zastosowano stalową, odłamkową obudowę głowicy, co poprawia zdolność zwalczania celów miękkich i lekko opancerzonych. Pierwsze dostawy pocisków Javelin w wariancie F są planowane na początek roku 2020 i za zgodą rządu USA rakiety tego typu będą dostępne dla użytkowników eksportowych.

Ponadto, zapewniono finansowanie na dalszy rozwój systemu. Chodzi o rozwój pocisku w wersji FGM-148G, który według informacji Departamentu Obrony ma m.in. otrzymać nową, niechłodzoną głowicę naprowadzającą, a także dalsze prace nad nową wyrzutnią (jednostką Command Launch Unit CLU), która ma być lżejsza, a jednocześnie zapewniać lepsze parametry.

Pociski Javelin są używane przez Amerykanów i sojuszników od drugiej połowy lat 90. XX wieku, podlegają ciągłym modernizacjom. Są wykorzystywane operacyjnie, w warunkach bojowych odpalono więcej niż 5 tys. rakiet, m.in. w Iraku i Afganistanie. Łącznie powstało ponad 45 tys. pocisków i więcej niż 12 tys. CLU.

Obecnie pociski Javelin znajdują się na wyposażeniu takich państw, jak USA, Francja, Tajwan, Jordania, Katar, Turcja, Litwa, Czechy, Indonezja, Irlandia, Nowa Zelandia, Norwegia, Oman, Ukraina, Gruzja, Australia, Estonia, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Wielka Brytania. Pociski są oferowane również Polsce, w ramach programu Pustelnik.

Javelin to system przeciwpancernych pocisków kierowanych, funkcjonujący na zasadzie „odpal i zapomnij”. Może zwalczać cele opancerzone zarówno z przedniej, jak i z górnej półsfery. Rakiety naprowadzane są z wykorzystaniem termowizyjnej głowicy samonaprowadzającej. Maksymalny zasięg jest zależny od wersji, i wynosi od 2,5 do ponad 4 km.

Javelin powstał jako system przenośny, ale niedawno zintegrowano go ze zdalnie sterowanymi stanowiskami strzeleckimi Kongsberg CROWS-J, używanymi na transporterach Stryker. Jako pierwsze taki sprzęt – w ramach pilnej potrzeby operacyjnej – otrzymają wozy stacjonującego w Niemczech 2 Pułku Kawalerii, często pełniącego służbę na wschodniej flance NATO. Do tej samej jednostki trafiają także Strykery z wieżami z armatami 30 mm.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
Davien
poniedziałek, 4 lutego 2019, 06:23

Panie magazynier, żadna obudowa głowicy nie zwieksza penetracji HEAT/EFP więc wiesz w ogóle o czym piszesz?

Davien
poniedziałek, 4 lutego 2019, 06:21

Funku i znowu zmyslasz:)) Javelin nie ma naprowadzania IR ale głowice IIR i zasłona dymna ci nie pomoże bo pocisk namiaru nie straci bo go nie potrzebował Kornt ze swoim Archaicznym SACLOS kontra TOW-2 FF z Bradleya? Funku zanim ten Kornet doleci to ci się Bradley schowa a TOW zajmie się obsługa tego Korneta:). Celnośc Javelinów i Spike'ów przekracza 80% aże Rosja nie jest w stanie skonstruować podobnych pocisków to juz jak widac wielki płacz.

Lord Godar
niedziela, 3 lutego 2019, 22:17

Ta modernizacja mająca zwiększyć zdolność rażenia odłamkami , ma też swoje dobre strony przy ataku na czołgi i inne mocno opancerzone pojazdy. W przypadku trafienia , ale nie zniszczenia celu to dodatkowa porcja odłamków ma szanse na zrobienie niezłej boruty na pancerzu wieży czy kadłuba , a tam jest montowanych co raz więcej różnego rodzaju sensorów , osprzętu i innych cudeńków , których zwykły podmuch nie jest w stanie w większości przypadków uszkodzić/wyeliminować. Druga sprawa , że w przypadku celów słabo opancerzonych to sam strumień często niewiele zaszkodzi jeśli podmuch nie wejdzie do wnętrza , a tylko rozejdzie się na zewnątrz.

Nikt
niedziela, 3 lutego 2019, 22:00

@Fanklub Celując spoza zasięgu 25mm to możesz w Afryce :p W Europie jak wyciągniesz 2km zasięgu to będzie dobrze

df
niedziela, 3 lutego 2019, 21:35

@Fanklub Racja. Chodzi właśnie o to że zastosowanie nowych wielospektralnych systemów zakłócających takich jak np niemiecka ROSA sprawia że IIR ma co raz większy problem z namierzeniem celu stąd wprowadzenie do nowej wersji Javelina elementów naprowadzania półaktywnego (laser + oswietlacz IR). Co więcej pojawiają się nie tylko nowe wersje zakłócania ale i systemy ASOP chroniące górną półsferę. Proszę zauważyć że Amerykanie są tego świadomi dodając już w wersji Romeo Hellfire nie IIR a naprowadzanie aktywne radarowe. Tak samo JAGM będzie miał w pierwszym rzędzie radar (oprócz półaktywnego) a dopiero w drugiej kolejności naprowadzanie elektrooptyczne. Brytyjczycy w Brimstone zrezygnowali z EO, Izraelczycy już myślą o modyfikacji Spike NLOS. Rosjanie nie są na takim etapie technologicznym aby zbudować od podstaw własny IIR nie mówiąc o radarze takim jak w Brimstone stąd pozostają przy sprawdzonym laserze. Zapóźnienie technologiczne paradoksalnie wychodzi im na dobre tak samo nasz Pirat może się udać. Mając mechanizm wykonawczy, autopilota, sterowanie, paliwa mamy wszystko by zmieniać głowicę naprowadzającą na dowolną np. EO (są polskie projekty naprowadzania amunicji 40 mm także z drona). Stosowanie jednego sposobu naprowadzania to droga do nikąd wiedział to życzliwy Wujek Sam oferując nam starą wersję Javelina. Problemem Pirata jest mniejszy zasięg niż Korneta można to oczywiście zmienić. Plusem Pirata jest to że strzelec po odpaleniu może zmienić stanowisko a efektor (nawet więcej niż jeden) może być naprowadzany z drona bądź innego stanowiska z oświetlaczem celu. Co do ROSY to Niemcy chyba myślą o tym co zrobili Polacy projektując własny ASOP - system wykrycia odpalenia PPK (nasz działa w paśmie UV). Im szybciej pojawi się zasłona tym lepiej dla bronionego pojazdu a pojazd może być w ruchu utrudniając trafienie. Minusem Korneta jest to że cel opromieniony wiązką wie że jest namierzany zanim zostanie odpalony pocisk - im dłuższy zasięg tym więcej czasu na reakcję.

df
niedziela, 3 lutego 2019, 21:03

@Davien Stosując Pana retorykę można zapytać po co zwiększać moc głowicy i nowe wkładki kumukacyjne skoro nowe czołgi to nowy skuteczniejszy ASOP i ppk i tak nie dolecą do celu ? Zgodzi się jednak Pan ze mną że Amerykanie próbowali nam wcisnąć starą wersję efektora tuż przed jego modernizacją i stare ciężkie CLU

Fanklub Daviena
niedziela, 3 lutego 2019, 16:04

@df: zgaduję 2 przyczyny - z wypowiedzi żołnierzy, którzy tego używali, wynika, że przy trybie top-attack celność jest podła i w najlepszych warunkach nie przekracza 1/3 i w żaden sposób nie dorównuje ogniowi na wprost. A druga, to jak się obserwuje sposób działania nowoczesnych zasłon dymnych (które, wbrew bajaniom Daviena, są skuteczne przeciw sensorom IR), np. ROSY, to odpalają się dość wysoko, a następnie opadają i przy ogniu na wprost zasłaniają pojazd jakieś 2-3 s później niż przy ataku od góry. Te 2-3s mogą dać Javelinowi jakieś 500-750m (na 2km maksymalnego zasięgu!) dystansu więcej nim cel zostanie zasłonięty, znacznie zwiększając prawdopodobieństwo trafienia. Tu widać dlaczego Rosjanie wolą wiązkę prowadzącą od fire & forget czy metody półaktywnej: operator może zgadywać (czego głupi pocisk nie potrafi) gdzie znajduje się maskowany pojazd i tam kierować ppk. Ma to wadę, że nie można natychmiast spitalać po odpaleniu, jak w przypadku Javelina, ale z drugiej strony Kornety mają wielokrotnie dłuższy zasięg i można je odpalać spoza zasięgu np. 25mm Bradleya, nie mówiąc o ckm.

Davien
niedziela, 3 lutego 2019, 13:05

Panie df, Javelin nie wymaga oswietlania celu wiec cos Panu nie wyszło, Tak samo nie ma problemów z T-72B3 ani z T-90M natomiast nowe rozwiazania maja go uczynic uzytecznym nawet jak wejda czołgi nowej generacji. Podobnie przy ASOP głowica nie gra najmniejszej roli bo pocisk jest niszczony zanim trafi w cel. Tu chodzi raczej o zrobienie z Javelina pocisku wielozadaniowego nie tylko ppk.

magazynier
niedziela, 3 lutego 2019, 11:18

Tu cel miękki. Mam pytanie czy stalowa, odłamkowa obudowa głowicy zwiększa penetrację u użytkownika eksportowego? I kto kupi te stare wersje?

lalek
niedziela, 3 lutego 2019, 08:16

jak nam jest potrzebne takie ppk w ilosci przynajmniej 1000 sztuk

Maciej
sobota, 2 lutego 2019, 23:50

Ehm, a my mamy problem z opracowaniem i wdrożeniem Pirata...

Gustlik
sobota, 2 lutego 2019, 22:19

Upór wojskowych - również polskich - żeby stosować starego typu, chłodzone matryce termowizyjne jest niepojęty. Przykładowo już od kilku lat są na rynku wojskowym niechłodzone matryce 1024x768 do termowizji pojazdów pancernych a nasi ciągle montują stare trupy od Asterii. Już się zaczynam zastanawiać czy to tylko głupota generałów czy świadomy sabotaż.

df
sobota, 2 lutego 2019, 21:59

A właśnie. Nie zastanawia Was dlaczego zwiększa się penetrację głowicy ponad tą która i tak wielokrotnie przekracza grubość stropowego pancerza przy "top attack" ? :) Ktoś chyba doszedł do wniosku że nowe wersje ASOP spokojnie radzą sobie z atakiem z górnej półsfery. A nam chciano sprzedać starą coraz mniej skuteczną wersję Javelina. Podobnie z Homarem. Powolny ATACMS i system kierowania ogniem bez inercji który w razie zakłócenia GPS nie będzie w stanie nawet obliczyć odległości do celu dla układów INS :)

df
sobota, 2 lutego 2019, 21:50

Wszyscy przechodzą na termoelektryczne chłodzenie detektora a nam chcieli wcisnąć stare CLU z butlą i pompowaniem azotu do układu chłodzącego. Stara optoelektronika także chłodzona aktywnie przy której PCO to minimum jedna generacja do przodu. Do tego stara głowica która nie pokona pancerza T72B3. Nowa wersja Javelina ma mieć ponoć kodowany oświetlacz IR wspomagający naprowadzanie - to kierunek dla nas ! można zrobić inną wersję półaktywnego Pirata na bazie programowalnej głowicy Pioruna (a może prawdziwy F&F przy zwiększeniu ilości elementów w matrycy IR).

mati
sobota, 2 lutego 2019, 17:56

co lepsze: amerykańskie javeliny czy nasze spajki ?

obserwator
sobota, 2 lutego 2019, 15:19

To że Javeliny są skuteczne, potwierdza skierowana przeciwko nim kampania troli na Ukrainie, natomiast w Polsce widać nachalne "dołowanie" np. F-16, Himars, Leopardów ale co jest niepokojące, cisza na temat Spików. Mają je rozpracowane?

kriss
sobota, 2 lutego 2019, 14:55

Oczywiscie nasz MON nie jest zainteresowany :) Lepiej jest prowadzic prace analityczno-koncepcyjne :)

Tweets Defence24