Reklama

Amerykanie modernizują haubice 155 mm. "Zasięg 70 km"

30 marca 2016, 18:21
M777
Fot. US Army
Defence24
Defence24

Amerykańskie haubice M777A2 mają zyskać zdolność do rażenia celów na odległościach nawet rzędu 70 km. Prace nad modyfikacją systemu artyleryjskiego prowadzone są przez specjalistów w Picatinny Arsenal.

Nowe wersje M777A2 mają być dłuższe o niemal sto osiemdziesiąt trzy centymetry i ważyć dodatkowo około czterysta pięćdziesiąt kilogramów. Przy czym, po przeprowadzeniu modyfikacji, haubice mają przede wszystkim nawet podwoić swój obecny zasięg rażenia celów. Oczywiście, za zwiększeniem masy i długości całego zestawu nie może pójść znaczne ograniczenie w obrębie jego mobilności na polu walki. Jest to jeden z kluczowych wymogów stawianych inżynierom przez potencjalnych odbiorców z US Army oraz US Marine Corps.

Niewątpliwie szczególną wagę przykłada się do stabilności, całego powiększonego zestawu. W pierwszej kolejności w trakcie różnych manewrów wykonywanych na co dzień przez artylerzystów. W celu sprawdzenia nowych rozwiązań mają być w najbliższym czasie przeprowadzone testy poligonowe. Dopiero przy pozytywnej ocenie można będzie stwierdzić czy obecne modyfikacje idą w odpowiednim kierunku w zakresie modyfikowania M777 czy też będzie potrzebne wdrożenie innych rozwiązań.

Program zmian w obrębie haubic M777 jest prowadzony w ramach szerszego projektu ERCA, który dotyczy zwiększenia zasięgu amerykańskich systemów artyleryjskich kalibru 155 mm. Prace badawcze dotyczą przy tym zarówno holowanych systemów artyleryjskich jak i zestawów samobieżnych. Jego głównym beneficjentem jest ośrodek badań i rozwoju technologii US Army ARDEC, ale zakłada się znaczną partycypację ze strony przemysłu zbrojeniowego. Przy czym sam omawiany projekt modyfikacji M777 ma zakładać ścisłą współpracę również pomiędzy amerykańskimi marines i żołnierzami wojsk lądowych.

W przypadku omawianej haubicy jej zasięg ma wzrosnąć z 30 km do nawet 60-70 km (amunicja precyzyjna Excalibur daje obecnie możliwość rażenia celów do około 38 km). Amerykańscy artylerzyści mają uzyskać w związku z tym zdolność do atakowania przeciwnika, nim ten sam będzie w stanie im zagrozić. W przypadku przejścia stosownych testów, zmodyfikowana haubica ma zostać sprawdzona wspólnie ze zmodernizowanym systemem samobieżnym M109A7 Paladin. Nie jest wykluczone, że również zasięg systemów samobieżnych zostanie powiększony, być może nawet do około 70 km.

Haubice M777 są używane m.in. przez jednostki uzbrojone w KTO Stryker, jak np. 2 Pułk Kawalerii stacjonujący w Niemczech, były wykorzystywane bojowo w Iraku i Afganistanie, natomiast wspomniana jednostka używała ich podczas ćwiczeń w Europie Środkowo-Wschodniej.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Gottard
środa, 30 marca 2016, 18:49

Czyli pozyskanie pocisków Excalibur dostosowanego do kalibru 152mm umożliwi Danom strzelanie na jakieś 50km - wystarczy póki co.

Wojtek 39
czwartek, 31 marca 2016, 01:33

Serio? Na czym opierasz swoje wyliczenia? Bo na pewno masz coś na poparcie swoich teorii;p Choć po TYwoich "popisach" w wątkach o Raku nie sądzę i mam pewność, że jesteś zwykłym trollem bez jakiejkolwiek wiedzy o artylerii. I jedyne co chcesz osiągnąć to "wykazać", że Polska nie powinna modernizować artylerii i wystarczy nam to, co mamy. Co jest wierutną bzdurą. Tu także piszesz bzdury co łatwo udowodniść - excalibur wystrzelony z M777 lub Paladina ma donośność 40km więc nawet gdyby jakimś cudem ktoś opracował wersję 152mm to przy strzelaniu z Dan nie osiągniętoby nawet 40km. Donośność nie wzrasta wraz z spadkiem kalibru lecz z długością lufy, dopuszczalnym ciśnieniem, itp. Swoją drogą idąc twoim tokiem rozumowania jeśli kaliber mniejszy o 3mm daje 10km dodatkowej donośności to napisz od razu aby przerobić Excalibury na kaliber 122mm i będziesz miał kolejny argument na rzecz super przydatności Goździków - będą miały donośność grubo ponad 100km ;p

Ekspres
sobota, 14 kwietnia 2018, 00:10

Gottard nie uważa że zmniejszenie pocisku powoduje wydłużenie zasięgu rażenia. Czytanie ze zrozumieniem.

drutkolczasty
środa, 30 marca 2016, 21:54

A kto produkuje te pociski w tym kalibrze?

hasq
środa, 30 marca 2016, 21:34

yyy może nie jestem specem ze zbrojeniówki ale chyba jednak potrzeba czegoś więcej niż pocisku żeby strzelać systemem excalibur... Przykro mi ale jednak to jest nie do zrealizowania

dropik
środa, 30 marca 2016, 21:28

Bledne wnioski. Poza tym nie ma 152mm excaliburow

Davien
środa, 30 marca 2016, 20:32

A skąde chcesz wziąść pociski w tym kalibrze, bo Excalibury są tylko w kalibrze 155mm i nikt nie będzie ich opracowywał dla niszowego systemu artyleryjskiego.

vvv
środa, 30 marca 2016, 20:03

nie bo dana na krótka lufe i nie ma excalibur 152mm. dama strzela na 30km i dana bedzie wycofywana.

fjdjdjd
środa, 30 marca 2016, 19:38

Tak,z Danami byłoby to fajne. Ale u nas - Dany zostały już skreślone dawno temu.....

Kamil
sobota, 2 kwietnia 2016, 14:13

Jaki jest skuteczny zasięg ostrzału z naszego Kraba i Homara? 40 km? To oznacza, że wprowadzamy na uzbrojenie sprzęt nieco przestarzały technologicznie.

Dumi
środa, 30 marca 2016, 23:47

Większy zasięg. To kolejny cel po krabie dla HSW. Dlaczego my nad tym jeszcze nie pracujemy?

klla
czwartek, 31 marca 2016, 03:01

A skąd wiesz ,że nie pracujemy?

Webasto
środa, 30 marca 2016, 22:40

Mogli by sobie kopic kilka sztuk takich M777A2 do wożenia po misjach, a Kryle mogły by być na podwoziu Jelcza tak jak Langusty. Tak przy okazji jak przy tym wyglada najnowszy zakup IU mozdzierz Rak o zasiegu do 12km?

Arzesz
czwartek, 31 marca 2016, 01:20

Webasto co ma moździerz do cięzkiej artylerii ?

Wojtek 39
czwartek, 31 marca 2016, 01:10

Wygląda przy tym bardzo dobrze bo porównywanie donośności moździerza 120mm i donośności armatohaubicy 155mm nie ma sensu i szukanie tu sensacji świadczy tylko, że nie masz pojęcia o artylerii.

Jędrzej
czwartek, 31 marca 2016, 00:46

Rak będzie używany prawdopodobnie na poziomie kompanii, czyli bez wsparcia radarów altyleryjskich, jako bezpośrednie wsparcie altyleryjskie. Do tych zadań zasięg 12 km wystarczy w zupełności.

fefe
środa, 30 marca 2016, 22:17

ja rozumiem zwiekszyć zasięg ale podwoić , z 30 km mówią o 60-70!! , po strzałach próbnych w krabie widać jak budą miota , jak oni chcą fizyke oszukać, napęd rakietowy?

isp
czwartek, 31 marca 2016, 16:33

Dokładnie tak. Ciężki i powolny pocisk z dużym zapasem paliwa rakietowego. Opór powietrza zależy od kwadratu prędkości. Nie sztuka to wystrzelić - sztuka trafić!

dropik
czwartek, 31 marca 2016, 00:02

Nowe podwozie sie nie rusza.

dropik
czwartek, 31 marca 2016, 10:40

70 km z 52 kalibrów długości armaty... Imponujące. Zapewne będą nowe ładunki miotające i bardziej aerodynamiczne lżejsze pociski z mocniejszym ładunkiem wybuchowym. Pytanie jak rozwiążą kwestię celności - chyba, że z założenia taki zasięg mają mieć tylko pociski kierowane. Przy takim zasięgu można siedzieć 30 km od linii frontu i ostrzeliwać 2 linię przeciwnika. Możliwe jednak że przechwałki Rosjan o zasięgu Koalicji (70km) nie są wyssane z palca. Tym czasem w Pl kontynuowane są prace nad amunicją kierowana

Olek
czwartek, 31 marca 2016, 15:20

" (...) nowe wersje mają być dłuższe o niemal sto osiemdziesiąt trzy centymetry" można więc przypuszczać, że lufa długości 52 kalibrów może zostać wydłużona.

Totem
środa, 30 marca 2016, 21:05

70 km? Nieźle, z amunicją precyzyjną to może się bardzo opłacić.

Marek
środa, 30 marca 2016, 20:11

Ciekawe, że Jankesy wcale NIE maja zamiaru wycofywać z linii artyleryjskich systemów holowanych. Wręcz przeciwnie - ładują kasę w ich modyfikację i zwiększenie zasięgu/celności. Polska całkowicie wycofała artylerię(haubice) holowaną.

Arzesz
czwartek, 31 marca 2016, 01:22

Przecież opracowywany jest Kryll, to samo co artyleria holowana tylko nie za ciągnikiem a na nim.

Wojtek 39
czwartek, 31 marca 2016, 01:16

To są specyficzne systemy artyleryjskie. Mogą być holowane ale projektowano je głównie z myślą o przeżucie drogą powietrzną, głónie przez śmigłowce. Dlatego są bardzo lekkie i jednocześnie bardzo drogie jak na artylerię holowaną. To zamienniki dla 105mm L118 o znacznie większym zasięgu czy sile rażenia pocisku a jednocześnie przy zachowaniu możliwości transportu smigłowcem co było bardzo ważne choćby dla Korpusu Piechoty Morskiej. Polska rzeczywiście wycofała holowane haubice i to miało jak najbardziej sens, ponieważ to co mieliśmy nadawało się do muzeum a nie na współczesne pole walki. Naszym odpowiednikiem holowanej artylerii będą Kryle, czyli 155mm armatohaubica zamontowana na podwoziu ciężarówki Jelcza.

magazynier
czwartek, 31 marca 2016, 00:15

Kto lubi szyki i działoczyny? Brudna robota.

ktokolwiek
czwartek, 31 marca 2016, 00:06

Zauważ z jak "wyposażonym" przeciwnikiem walczą. Czyste strzelanie do kaczek.

dropik
czwartek, 31 marca 2016, 00:01

Nie mielismy dobrej holowanej. Samobieznej rowniez. Ruscy mieli , ale my nie. Te m777 to nowki , uzywane w wojskach mobilnych . ch47 daje rade je trasportowac. W brygadach pancernych ich raczej nie uswiadczysz

Teodor
środa, 30 marca 2016, 19:54

Czyżby renesans broni konwencjonalnej miał odstawić w niebyt system rakietowe? Wydaje się że celność powinna spadać wraz z odległością, głównie z uwagi na dłuższe oddziaływanie wiatru i temperatur, jak też wilgotności i ciśnienia podczas lotu pocisku. Da się to oczywiście skorygować, tylko pozostaje pytanie, czy taki pocisk (poza pociskami z głowicą taktyczną), będzie miał jeszcze sens gdy przez minutę będzie leciał do celu? Oczywiście w grę wchodzi lokalizacja gps (low cost) lub wręcz kamery z mapą (v. kosztowna). Druga opcja będzie odporna na zakłócenia systemów pozycjonowania. Swoją drogą śmiecie po wybuchu muszą być trochę toksyczne (elektronika z ogniwami lekkimi), choć byc może nie będą wymagały aż tyle energii i materiałów do produkcji niż wersja klasyczna pocisków, przy podobnej lub wyższej skuteczności.

vvv
czwartek, 31 marca 2016, 13:47

artyleria rakietowa ma donosnosc 300km wiec 70km to mozna osiagnac ze 122mm

45
poniedziałek, 4 kwietnia 2016, 20:15

Ludziska przeczytajcie ten tekst na spokojnie,oni do tego dążą.Dla 155mm to zasięg poza możliwościa.To będzie pocisk rakietowy,ładunek będzie żaden,celność na pasterzy owiec To broń propagandowa,US Army jest sto lat za ruskimi w Artylerii.Ale to normalne,nie ma forsy na wszystko Jest Zumwalt F-22 nie ma forsy na artylerię.Ale zawsze można napisać że pracują.Ruscy nie piszą,oni robią.Co mają ruscy to tylko oni wiedzą.

Aaa22
czwartek, 31 marca 2016, 01:38

Widać, że wycągnięto wnioski z Dąbasu altylerja z amunicją precyzyjną i zwiadem dronami staje się bardzo skutecznym i stosunkowo tanim rozwiązaniem do zwalczania np. czołgów i nie tylko, wszelkie umocnienia polowe muszą być naprawde solidne żeby wytrzymać kilka trafień w punkt. A zwiększenie zasięgu tylko zwiększa możliwości.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama