Reklama

Algieria pierwszym zagranicznym użytkownikiem Su-34. Efekt użycia w Syrii?

7 stycznia 2016, 18:02
Su-34
Fot. mil.ru

Władze Algierii zamówiły 12 rosyjskich bombowców Su-32 (eksportowa wersja Su-34). To kolejny zakup samolotów Suchoja przez algierskie siły powietrzne, które oczekują także na dostawy 14 zamówionych w listopadzie 2015 roku w Rosji myśliwców Su-30MKA. 

Zgodnie z informacjami upublicznionymi przez agencję RIA Novosti, podpisanie umowy dostawy rosyjskich Su-32  (eksportowa wersja Su-34) do Algierii poprzedziło 8 lat negocjacji nad ostatecznym kształtem warunków realizacji zamówienia. Przypuszcza się, że bieżąca dostawa stanowi jedynie część dużo szerszego kontraktu zbrojeniowego zawartego między Rosją a Algierią jeszcze w marcu 2006 roku, o wartości ocenianej nawet na 7,5 mld USD.

W latach 2006-2010 algierskie siły powietrzne kupiły m.in. 44 myśliwce Su-30 MKA. Zamówienie zostało uzupełnione kolejnymi 14 samolotami tego typu, które mają trafić do Afryki Północnej w tym i przyszłym roku. Wiadomo, że Algieria dysponuje np. zestawami przeciwlotniczymi Pancyr-S1 czy kilkuset czołgami T-90, pojawiały się też informacje o modernizacjach starszych pojazdów bojowych, np. T-72M1 czy BMP-1/2.

W ostatnim czasie, zainteresowanie nabyciem rosyjskich bombowców Su-34 wykazywały również inne państwa, jak choćby Irak, Wietnam, Uzbekistan, Turkmenistan. Potencjalni kolejni nabywcy mają aktualnie możliwość obserwowania Su-34 w warunkach bojowych nad terytorium Syrii, gdzie są one regularnie wykorzystywane przez rosyjskie siły powietrzne do nalotów na pozycje rebeliantów. Rosyjscy komentatorzy wyrażają nadzieję, że skuteczność tych maszyn w warunkach realnego konfliktu zbrojnego znajdzie swoje odzwierciedlenie w rosnących statystykach sprzedaży tych samolotów. 

Wprawdzie główną rolą Su-34 są misje bombowe to są one także zdolne do zwalczania celów powietrznych poza obszarem widoczności wzrokowej, dzięki wielofunkcyjnej stacji radiolokacyjnej W004 posiadającej antenę z pasywnym skanowaniem elektronicznym. Su-34 mogą przenosić pociski kierowane powietrze-ziemia i powietrze-powietrze jak np. R-73 i R-77 oraz bomby kierowane i niekierowane. Uzbrojenie o łącznej masie sięgającej 8 ton jest  przenoszone na 12 pylonach pod skrzydłami i kadłubem. Podczas działania na niskim pułapie Su-34 osiąga prędkość 1,2 Macha i zasięg 1100 km. Samolot posiada również możliwość tankowania w locie.

(MK)

 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 28
Kubag
piątek, 8 stycznia 2016, 09:24

Nie wchodząc w dywagacje, czy SU 32 jest gorszy czy lepszy od amerykańskich odpowiedników... Nie znamy żadnych szczegółów umowy (offset, transfer technologii). Mnie nurtuje pytanie, czemu będąc wiernym sojusznikiem USA nie jesteśmy w stanie przeprowadzać najdrobniejszych napraw czy modernizacji naszych F16 natomiast bez problemu upgrade'ujemy nasze (pochodzące z wrogiej Rosji) Migi i jeszcze możemy świadczyć usługi serwisowe Bułgarom. Jeżeli umowa zawiera cały "know-how" techniczny dotyczący samolotu to zupełnie się Algierczykom nie dziwię.

bender
piątek, 8 stycznia 2016, 15:21

Odpowiedz na Twoje pytanie sprowadza sie do kilku glownych punktow: 1. Kwestie licencyjne, ktore nasi olewaja w przypadku Miga. 2. Kwestie prymitywnych technologii zastosowanych w Migu, ktore nasi opanowali przez lata dlubania w tym i poprzednich modelach Miga. 3. Brak odpowiednich technologii i zaplecza technicznego w Polsce do prowadzenia podobnego rodzaju prac na lata swietlne bardziej zaawansowanym sprzecie jakim jest F-16. Ale i tu dokonuje sie postep: drobne naprawy i modernizacje F-16 odbywaja sie Polsce.

ada
piątek, 8 stycznia 2016, 00:01

dobry samolot ten su34 Prędkość max 1900 km/h Masa startowa 38 200 kg Zasięg 4000 km Pułap 15000 m Uzbrojenie 12000 kg

Eryk
sobota, 9 stycznia 2016, 10:26

F-15E Strike Eagle Prędkość 3,017 km/h Zasięg 3 840km Pułap 18 288 m F-15E Strike Eagle zabiera 13,4 tony uzbrojenia cienki Bolek ten SU , bardzo cienki

bender
piątek, 8 stycznia 2016, 14:50

A co szczegolnie dobrego jest w powyzszych parametrach?

Do natyoszołom
piątek, 8 stycznia 2016, 15:04

A jaki to problem miały nasze F16 przypnę że świeża z fabryki nie w reżimie operacyjnym więc cos się tam może popsuć? Nie sądzę aby w tym ruSSkmim złomie było więcej miejsca bo to że duże to masz racje ale ruSSka elektronika też duża więc się musi gdzieś zmieścić o ile to elektroniką można nazwać ...

MW80
poniedziałek, 11 stycznia 2016, 13:01

Widziałem Su-32 z bliska, w kabinie jest znacznie więcej miejsca niż zwykłym myśliwcu. Tyle, że Su-32/34 to bombowiec taktyczny a nie myśliwiec wielozadaniowy.

ruSSkie
piątek, 8 stycznia 2016, 14:59

W zasadzie wystarcza F-15 na ruski złom - F22 to już kopanie leżącego pijaka.

Isz
piątek, 15 stycznia 2016, 14:25

Patrząc na to jak Typhoony złoiły F-22 na ćwiczeniach, a potem te Typhoony złojone zostały przez indyjskie Su, bym się tak nie rozpędzał z krytyką ruskiego sprzętu. Poza stealth które obecnie nie jest już takie super hiper zwłaszcza przeciw zaawansowanemu przeciwnikowi, ich najnowsze konstrukcje spokojnie mogą stawać naprzeciw amerykańskim.

Brawo mini
piątek, 8 stycznia 2016, 14:58

Super analiza - dzięki to w zasadzie mówi wszystko gdzie są ruSScy a gdzie zachodnie lotnictwo. Co z tego ze zwrotne itd. jak jest ślepe i nie jest w stanie walczyć. Z resztą statystyki zestrzeleń na przestrzeni ostatnich 40 lat nie kłamią i są bezlitosne dla ruskiego sprzętu.

Frank Underwood
czwartek, 7 stycznia 2016, 23:11

1. Algieria pierwszym zagranicznym użytkownikiem Su-34. Efekt użycia w Syrii? 2. podpisanie umowy dostawy (...) do Algierii poprzedziło 8 lat negocjacji nad ostatecznym kształtem warunków realizacji zamówienia. Wot, logika.

Jaro
sobota, 9 stycznia 2016, 19:15

8 lat negocjowali, ale dopiero po bojowym użyciu się zdecydowali. Ciężko zrozumieć, może to brak logiki?

bender
piątek, 8 stycznia 2016, 14:51

10/10 :-)

obserwator
czwartek, 7 stycznia 2016, 22:34

Su-34 ma masę startową blisko 40 ton i w tym 8 ton uzbrojenia, nasz F-16 około 17 ton i bierze też 8 ton jak nie lepiej...

antyoszołom
piątek, 8 stycznia 2016, 12:38

F-16 miały problem z przeleceniem przez Atlantyk do Polski, trwało to kilka dni i to bez uzbrojenia i po wielomiesięcznych przygotowaniach logistycznych, natomiast Su-34 z bazy pod Moskwą w czasie ćwiczeń potrafiły z pełnym uzbrojeniem przelecieć 6000 km (z 2 tankowaniami w powietrzu) na wybrzeże Pacyfiku i wykonać tam zadanie bojowe. Nie porównuj ciasnego małego myśliwca do Su-34, mającego kabinę, w której można stać, kibelek, leżankę, fotele z masażem i kuchenkę do F-16, gdzie pilot "wali w pampersy". Jak sądzisz: jaka będzie sprawność pilota po przeleceniu 6000km w F-16 i w Su-34? Powinieneś się leczyć, jak uważasz, że F-16 ma porównywalne możliwości bojowe do Su-34.

rzeszow
czwartek, 7 stycznia 2016, 23:30

Crew: 1 Length: 49 ft 5 in (15.06 m) Wingspan: 32 ft 8 in (9.96 m) Height: 16 ft (4.88 m) Wing area: 300 ft² (27.87 m²) Airfoil: NACA 64A204 root and tip Empty weight: 18,900 lb (8,570 kg) Loaded weight: 26,500 lb (12,000 kg) Max. takeoff weight: 42,300 lb (19,200 kg)

jasiu
czwartek, 7 stycznia 2016, 22:16

pancyr s-1,kilkaset t-90,su-30 i su-34 - Algieria pomału lepiej uzbrojona niż Polska :-(

Patriota
czwartek, 7 stycznia 2016, 23:19

Algieria już jest lepiej uzbrojona niż Polska.

Marek
czwartek, 7 stycznia 2016, 20:10

Jak to niewielka, ale konkretna wojenka na 2 końcu świata korzystnie wpływa na eksport :-))

odkłamiacz
czwartek, 7 stycznia 2016, 19:59

Wcale nie! Chętni na Su-34 (eksportowa wersja to zubożone Su-32. Su-34 nie jest dopuszczone do eksportu) byli wcześniej, ale Rosja traktuje samolot Su-34 jako "pierwszej potrzeby" i dokąd nie zaspokoi swoich potrzeb, to nie będzie eksportowany.

Grom
czwartek, 7 stycznia 2016, 22:10

bedzie bedzie . Rosjanie poszukuja pieniedzy z coraz wiekszym zapalem bo sytuacja gospodarcza jest coraz trudniejsza .

mimi
piątek, 8 stycznia 2016, 12:06

o to jakie to wyposażenie WRE mają na pokładzie ruskie samoloty obecnej doby. No to po kolei: - detektory opromieniowania wiązką radarową (RWR) - są to systemy wykrywające kierunek, tryb pracy i typ wrogiego radaru. Tutaj w zasadzie w użyciu jest system SPO-15 Bierioza z lat 1970-tych, który poza śmieszną techniką w jakiej został wykonany i prymitywnym oraz nieczytelnym zobrazowaniem zagrożeń nie może wykrywać wielu nowszych radarów zachodnich a może i ruskich. Stanowi on jednak wyposażenie wszystkich ruskich samolotów bojowych wyprodukowanych za czasów ZSRR (MiG-29, Su-27, Su-24M, Su-25). W samolotach występujących w mizernej liczbie egzemplarzy (modernizacje Su-27SM, MiG-29SMT, Su-25T/SM, Su-24M2 oraz nowe Su-34) zamontowano nieco nowszy system RWR typu L150 Pastel będący patentem z lat 1980-tych opracowany jako remedium na klęski sowieckiego lotnictwa na Bliskim Wschodzie i zawierającym technologię cyfrowo-analogową. Z tego co o nim wiadomo jest to system na poziomie AN/ALR-56A z F-15A pochodzącym z lat 1970-tych. - stacje radarowych zakłóceń aktywnych - to jak sama nazwa wskazuje służące do generowania różnych typów zakłóceń wrogich radarów. Aktualnie ruskie samoloty mają z tym duży problem, ponieważ ongiś standardowa stacja tego typu a mianowicie kontenerowa SPS-141 Gwozdika rozwijana od lat 1960-tych została wycofana 5 lat temu z powodu totalnego zestarzenia się. To pozostawiło wszystkie myśliwce MiG-29A oraz szturmowce Su-25 bez możliwości stosowania zakłóceń aktywnych. Jeśli chodzi o bombowce Su-24/24M to posiadają one równie starą stację SPS-161/162 Gierań zabudowaną na stałe lub w kontenerze o podobnie żałosnej dziś efektywności. Problem polega dodatkowo na tym, że obie te stacje były przeznaczone do zagłuszania starych NATO-wskich systemów SAM jak Nike, HAWK, Rapier i Chaparall, które obecnie można spotkać raczej tylko w muzeum. Jeśli chodzi o myśliwce Su-27S/SM oraz MiG-31B to teoretycznie mogą one przenosić na końcach skrzydeł nowszą stację zakłóceń SPS-171/172 Sorbcja-S z lat 1980-tych. Problem jednak w tym, że nie za wiele ich wyprodukowano bo pojawiły się one pod sam koniec istnienia ZSRR no a potem różne mafie musiały coś do Chin i gdzie indziej sprzedawać. Koniec końców ruskie lotnictwo zostało z nich ogołocone. Tak samo kilkanaście MiG-29S i zapewne "algierskie odrzuty" MiG-29SMT posiadają wbudowaną stację L201 Gardenia będącą także produktem z lat 1980-tych. Natomiast kilka zmodernizowanych szturmowców Su-25SM i być może Su-24M2 może przenosić stacje MS-410 Omul będące kontenerową wersją stacji Gardenia. Jak wiec widać ruskie aktywa w tej dziedzinie to szmelc sprzed 20-40 lat, który obecnie do niewielu rzeczy się nadaje. Jest bardzo prawdopodobnie, że w wielu ruskich samolotach zarówno RWR jak i stacje zakłóceń po prostu nie działają (skądinąd wiadomo o masowym zdejmowaniu RWR ze śmigłowców Mi-24 bo były niesprane). To zapewne wyjaśniałoby także dlaczego Ruskie nie byli skorzy do fruwania nad Osetią. :) Jakie są widoki na przyszłość? Na razie dwóch producentów tego szmelcu w Rosji CNIRTI i KNIRTI pokazało jakieś stacje zakłóceń aktywnych niby pracujące w technologii DRFM. Są to kontenerowa MSP-418K (CNIRTI) głownie dla MiG-29 i jego klonów oraz dwa prototypy od KNIRTI: SAP-14 (stacja osłony grupowej dla Su-30 i Su-34) i SAP-518 (następca Sorbcji-S). Na razie wiele o nich nie wiadomo ale historia eksportu ruskich samolotów uczy, że bardziej wymagający klienci pierwsze co dobili to wywalali Ruskie systemy WRE i wpychali zachodnie (celują w tym głównie Hindusi, którzy do Su-30MKI wsadzili systemy izraelskie i francuskie a do MiG-35 zażądali włoskiego). To najlepsza "reklama", że Ruskie w dziedzinie WRE znajdują się dekady za Zachodem i trudno się temu dziwić bo w myśliwcach klasy F-22 i F-35 główną stacją zakłóceń aktywnych jest...antena radaru AESA a systemy RWR takie jak AN/ALR-94 to po prostu 30 anten w architekturze rozproszonej zabudowanych na kadłubie F-22, które mogą wykrywać wrogie radary (diabli wiedzą, czy tez nie LPI!) z...450 km i z dokładnością do dwóch stopni. Dane o systemie AN/ASQ-239 dla F-35 są na razie tajne...

F-35 to bubel
piątek, 8 stycznia 2016, 16:30

Wypisałeś stek kłamstw. Szkoda wysiłku by to prostować, bo twoich zdań jest dużo a każde kłamliwe.

bbb
piątek, 8 stycznia 2016, 16:28

W dziedzinie WRE Rosjanie to półka światowa, a może i lider. Twoja indolencja poraża.

Ja
piątek, 8 stycznia 2016, 13:53

Widzę, że cały czas trzymasz w schowku ten tekst gotowy do wklejenia przy pierwszej możliwej okazji. Nie ma to, jak przystało na prawdziwego Polaka, pocieszać się, że skoro my sami nic nie mamy, to nasi wrogowie na pewno i tak mają gorsze, pewnie nawet najgorsze, całkowicie bezużyteczne i w ogóle beee. A jak przyjdzie co do czego, to jedyne co ci pozostanie to uciekać za granicę, bo będące na wyposażeniu naszej armii kosy bojowe i drzwi od stodoły oraz przekroje i symulatory do nich są mało skuteczne przeciwko temu badziewiu zza wschodniej granicy. A tymczasem zacofana Rosja dalej kleci sobie swoje prymitywne uzbrojenie i sprzedaje za granicę w ilościach przewyższających to co ma do dyspozycji nasze wojsko...

Paweł Broda
czwartek, 7 stycznia 2016, 19:10

Czy to nie jest samolot o właściwościach nieco zbliżonych do uderzeniowych Tornado ?

Boczek
czwartek, 7 stycznia 2016, 22:29

Odpowiednika Tornado nie ma i już chyba nie będzie. Nie ma na świecie samolotu który jest w stanie bezpiecznie latać "będąc muskany czubkami drzew po brzuchu" na takiej wysokości. Abstrahując (dla "odkłamiacza") od tego, że samolot identyfikuje przedmioty o wielkości 5 na 5 cm przelatując nad nimi 1000 m/s, 50 m nad nimi, czego Rosja nawet za 300 lat nie osiągnie. Technikę rosyjską widać - drogi "odkłamiaczu" na: a) bombardowaniu w Syrii, gdzie nic nie trafiają, b) gdzie rosyjskie cruise missiles nie mają ochoty lecieć żadnych 1500 km dalej i "lądują" na terytorium obcych państw, c) gdzie genialna polityka prezydenta doprowadziła, do tego, że d) rurociągi z jedynymi "produktami" eksportowymi (gaz i ropa) muszą być układane z Rosji do Rosji przez Rosję... ...cudowna Rosja "odkłamiaczu"...

Vram
czwartek, 7 stycznia 2016, 20:06

Jako odpowiednika Tornad można podać Su-24 czy MiG-27 ale raczej nie Su-34.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama