Airbus hiszpańskim liderem w programie myśliwca 6. generacji

10 grudnia 2020, 08:42
FCAS PAS2019 JSabak
Fot. J.Sabak

Po trwających 9 miesięcy negocjacjach zawarto umowę ramową, dotyczącą programu Future Combat Air System (FCAS), zgodnie z którą Airbus będzie w Hiszpanii liderem budowy myśliwca nowej generacji (NGF) i głównym wykonawcą w projekcie Low Observability europejskiego programu obronnego. Pierwotnie liderem hiszpańskiej części FCAS miała być firma Indra, specjalizująca się w systemach elektronicznych i technologiach łączności oraz radiolokacji.

W wyniku umowy niemieckie i hiszpańskie działania w programie europejskiego myśliwca przyszłości konsoliduje koncern Airbus a Francję reprezentuje firma Dassault Aviation. Oznacza to również wejście Hiszpanii jako równorzędnego partnera całego programu. Kontrakt obejmuje wstępne prace nad rozwojem demonstratorów programu, a celem przyświecającym uczestnikom jest rozpoczęcie testów w locie demonstratora NGF w drugiej połowie 2026 roku. Alberto Gutiérrez, prezes Airbus Spain, powiedział: „Podpisanie umowy opiera się na uznaniu roli Airbusa jako głównego producenta statków powietrznych oraz systemów wojskowych w Hiszpanii i skutkuje tym, że możemy wspierać interesy kraju, wnosząc do programu nasze sprawdzone zdolności projektowe, przemysłowe i techniczne oraz doświadczenie w wykonawstwie wcześniejszych udanych programów europejskich”.

image
Podział zadań w programie FCAS. Rys. Airbus Defence & Space

Przejście do fazy projektowania i wykonania demonstratora jest niezbędne, aby osiągnąć cel krajów partnerskich programu FCAS oraz związanych z nim firm w zakresie przejścia z fazy cyfrowego kształtowania i projektowania do testów rozwiązań w realnym działaniu. Warto zauważyć, że pomimo utraty roli lidera hiszpańska Indra jest obecna w kluczowych obszarach programu, takich jak opracowanie wspólnej koncepcji całościowej, wirtualnej „chmury bojowej” oraz sensorów i testów oraz spójności systemu.

FCAS ma stać się maszyną bojową 6. generacji, ale również rdzeniem całego systemu powietrznego który ma spełniać zasady sieciocentryczności, wykorzystywać zarówno załogowe jak i bezzałogowe maszyny bojowe  oraz korzystać ze wsparcia sztucznej inteligencji. Dotąd koszt programu wyniósł 300 mln euro.

Reklama
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
USE
czwartek, 10 grudnia 2020, 19:37

Militarne projekty wspólno-europejskie wszystkie co do jednego okazywały się wielkimi sukcesami, których efekty z powodzeniem konkurują jakością i ceną z produktami amerykańskimi, koreańskimi i japońskimi. Nic dziwnego, że taki kurs jest konsekwentnie utrzymywany.

Davien
piątek, 11 grudnia 2020, 19:21

Doprawdy?? Bo tak na serio udał się jedynie Tornado i EF-2000 a i to nie bez stosu kłopotów. Nie dorównuja tez amerykańskim odpowiednikom .

piątek, 11 grudnia 2020, 10:53

Które :)))))

dubelt
czwartek, 10 grudnia 2020, 11:42

Udział w takich programach to rozwój nowych technologii promieniujących na całą gospodarkę. Hiszpanie to wiedzą i będą w czołówce najbardziej zaawansowanych państw Europy. My za to wręcz przeciwnie, sprzedajemy wszystko i stawiamy na najmniej skomplikowane produkty. Komu się to bardziej opłaci? Czas pokaże.

:))
czwartek, 10 grudnia 2020, 10:13

Słowem chcą ominąć fazę systemu V generacji, który właśnie wdrażamy. Ciekaw jestem co z tego wyjdzie :)

czwartek, 10 grudnia 2020, 16:29

Wyjdzie trzy razy droższy od nowej szóstki co ją podobież budują w USA ale za to bardziej awaryjny i mniej zaawansowany technologicznie jak wszystko co z postępowej Europy

Jehowa
czwartek, 10 grudnia 2020, 15:28

Co wyjdzie? Otóż niewidzialny, naprawdę niewidziany samolot................nikt go nie zobaczy do 2100 roku. Za to pójdzie kasa z UE.

Tweets Defence24