Reklama
Reklama

AH-1Z Viper – następca polskich Mi-24?

23 lutego 2015, 11:40
Fot. Bell Helicopters
Fot. Bell Helicopters

Śmigłowiec Bell AH-1Z Viper jest jednym z kandydatów na następcę polskich Mi-24 w ramach programu „Kruk”. Przedstawiciele Bell Helicopter przekonują, że używane przez US Marines maszyny charakteryzują się znacznymi możliwościami bojowymi przy dużej mobilności i niskich kosztach eksploatacji. Amerykański producent śmigłowców bierze udział w realizowanej przez Inspektorat Uzbrojenia fazie analityczno-koncepcyjnej postępowania.  

Bell Helicopter, na polskim rynku znacznie lepiej znany z popularnych maszyn cywilnych, oferuje najnowszy z długiej linii śmigłowców szturmowych, wywodzących się od pierwszej na świecie konstrukcji tego typu, AH-1 Cobra. Od wykorzystanych po raz pierwszy w Wietnamie śmigłowców rozpoczyna się historia wiropłatów uderzeniowych i ich typowych cech, na których wzorują się producenci na całym świecie – wąski kadłub, wsporniki uzbrojenia w kształcie małych skrzydeł, obrotowa wieżyczka pod nosem czy miejsca załogi w układzie tandem. 

Na spotkaniu prasowym przedstawiciele Bell Helicopter podkreślali, że oferowany Polsce AH-1Z Viper, stanowi całkiem nową konstrukcję i nową jakość. W ostatniej dekadzie XX wieku US Marines rozważali możliwość wprowadzenia na uzbrojenie maszyn AH-64 Apache i UH-60 Black Hawk, jednak w wyniku analizy techniczno-ekonomicznej zdecydowano się na „program H-1”, czyli wykorzystanie maszyn wielozadaniowych UH-1Y Venom (rozwinięcie służących od 40 lat UH-1N) i uderzeniowych AH-1Z Viper (które zastępują wprowadzone w 1984 roku AH-1W SuperCobra). 

AH-1Z Viper jest rówieśnikiem, konkurującego również w polskim przetargu, AH-64E Guardian Apache. Oblot pierwszego Vipera miał miejsce w 2000 roku a w 2005 roku pierwsze maszyny trafiły na wyposażenie US Marines. W 2011 roku ogłoszono osiągnięcie wstępnej gotowości bojowej. Śmigłowce z rodziny AH-1 sprawdziły się w warunkach bojowych biorąc udział  w wielu konfliktach międzynarodowych oraz misjach specjalnych na całym świecie. 

Viper posiada nowoczesną, modułową awionikę, system termowizyjny III generacji firmy Lockheed Martin, hełmy TopOwl z wizyjnym wyświetlaczem nahełmowym (HMSD) firmy Thales, cyfrowy kokpit z wielofunkcyjnymi wyświetlaczami i układ HOCAS (ang. Hands on Collective and Stick) umożliwiający obsługę funkcji bez odrywania rąk od sterów, podobny do stosowanego w myśliwcach F-16. Obaj piloci mogą zamiennie pełnić wszystkie funkcje, łącznie z obsługą umieszczonego pod dziobem maszyny trzylufowego działka kalibru 20 mm i uzbrojenia powieszanego na 6 węzłach zewnętrznych, które obejmuje kierowane i niekierowane pociski rakietowe 70 mm, rakiety przeciwpancerne Hellfire i pociski powietrze-powietrze AIM-9. 

Atutami AH-1Z Viper jest zasięg ponad 575 km ze standardowym szturmowym ładunkiem użytecznym, oraz niewielka pracochłonność obsługi technicznej, wynikająca z typowego dla US Marines trybu eksploatacji, który wiąże się z długotrwałym działaniem z dala od warsztatów i przy ograniczonych zasobach. Jeśli chodzi o możliwości bojowe, to AH-1Z jest silnie uzbrojony i opancerzony, oraz wyposażony w nowoczesne systemy samoobrony. Dzięki systemowi śledzenia celów (TSS) firmy Lockheed Martin z systemem FLIR trzeciej generacji, identyfikuje cele w dzień i nocą, w dowolnych warunkach pogodowych. 

Jeśli Polska wybierze AH-1Z Viper w programie śmigłowca uderzeniowego „Kruk”, maszyny zostaną pozyskane w ramach rządowego programu Foreign Military Sales, podobnie jak miało to miejsce z myśliwcami F-16 czy pociskami JASSM.

MON przyspieszyło procedurę pozyskiwania śmigłowców uderzeniowych, które mają zastąpić używane obecnie Mi-24D i Mi-24W stacjonujące w 1 Brygadzie Lotnictwa Wojsk Lądowych w Inowrocławiu. Pierwotnie plany zakładały, że wojsko rozpocznie procedurę zakupu nowych maszyn uderzeniowych w 2017 roku. Do służby miały wejść w 2020 roku. Ze względu na obecną sytuację na Ukrainie zdecydowano się na przyspieszenie zakupów nowych maszyn o kryptonimie "Kruk". Przetarg zostanie rozpisany w okolicach września, a pierwsze maszyny mają trafić do służby przed końcem obecnej dekady. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 121
kosiar
czwartek, 17 stycznia 2019, 22:57

Bez gadania - Viper i Venom ! Brać nie gadać ! taniość, wymienność częściość i możliwość produkcji wiec jak najbardziej !!! A reszta padak won !

bilbo
środa, 25 lutego 2015, 11:31

Jeśli ktoś chce zobaczyć Vipera (a nie Cobrę!!) w akcji to niech pójdzie na nowy film Clinta Eastwooda "Amerykański Sniper". Naprawdę robi wrażenie!

Witt
niedziela, 20 marca 2016, 23:05

To jest amerykański złom. Starocie. Zmieniają Inspektorat Uzbrojenia w antykwariat... Zenada.

Komedia
czwartek, 25 lutego 2016, 11:10

Oczywiście zaś znieramy po amerykanach zardzewiałe wysłużone helikoptery. Czy Polska ciągle musi być "złomiarzem" innych Państw, czy my sami nie potrafimy coś wyprodukować u siebie w kraju nowego nie uzywanego?

Wow
czwartek, 3 marca 2016, 21:44

Jeżeli je kupimy to będą to śmigłowce nowe i całkiem nowoczesne

Luke
środa, 26 sierpnia 2015, 23:58

Sa tylko dwie maszyny do wybory do programu Kruk = AH-64E i UH-1Z, ze ten pierwszy jest drogi to mysle ze armia by kupila 32-42 sztuki a ten drugi jest tanszy ale bardzo dobry mysle ze spokijnie mogliby kupic 52-62 sztuki! Nic innego sie nie ruwna bo to tylko sa drogie podruby! A BTW CARACAS jest najlepsza z trzech ofert jakie byly na stole!

zainteresowany
czwartek, 25 lutego 2016, 18:00

Kolego ortografia się kłania, a co do tematu to wybiorą taką maszynę na której zarobią Ci którzy o tym decydują i nie będzie to Wojsko Polskie... smutne ale niestety prawdziwe, wojska nikt nie pyta o zdanie i o wybór, wojsko ma słuchać politykierów...

jaca
poniedziałek, 23 lutego 2015, 14:41

a ja powiem tak - nie kocham USA, nie jestem zwolennikiem ich polityki ale bądźmy realistami - jak mówił klasyk "primo ultimo" : póki co USA to supermocarstwo, po drugie póki co ich sprzęt przez dekady faktycznie bierze udział w wojnach w różnych zakątkach świata stąd można wysnuć wniosek że jak coś działa to nie ma co wyważać otwartych drzwi :) ja powiem tak - jeśli mielibyśmy 100% pewność gwarancji USA - że w razie W staną na wysokości zadania - to brałbym wszystko co made in usa - BH, AH, UH, HAHA, (żart)patrioty, amramy i inne sprzęty - nawet miałoby to sens bo można by kopiować wzorce szkoleniowe i w razie W naprawdę ramie w ramie walczyć. dla mnie największą porażką jest np (mówie ogólnie) OP z Niemiec, samoloty z USA, śmigłowce z Francji, drony z izraela, kraby z koreii itp. - kuźwa ! to jest horror! Fakt to co napisałem to jest ograniczenie mocno suwerenności - ale czy mamy ją pełną teraz? czy możemy liczyć na sojuszników ? stąd: nawet jeżeli było by to na zasdzei kupujemy od was dlatego że zawsze staniecie z nami ramie w ramie jest lepsze niż stan zawieszenia i obaw jaki mamy teraz!

Grzegorz
poniedziałek, 23 lutego 2015, 16:19

Twoje myślenie nie jest głupie. Dla poparcia podam przyklad pocisków jassm. Zamówiliśmy 40szt. natomiast wróg moze się spodziewać, że w jego kierunku poleci znacznie więcej a każde trafienie i tak zostanie zaliczone na konto polskich pocisków. To samo może sie tyczyc kadej innej broni. Takie "zielone ludziki" w innym wydaniu.

Sky
poniedziałek, 23 lutego 2015, 15:57

To nie jest horror, tylko metoda na uzyskanie możliwie najlepszego sprzętu w przyzwoitej cenie i jednocześnie niezależności od kaprysów jednego rządu. Jedyną lepszą alternatywą byłoby stworzenie większości sprzętu u siebie, na wzór Francji czy Izraela, ale na to nigdy nie będzie nas stać.

zxxc
czwartek, 23 kwietnia 2015, 14:39

Co na to poseł Vipler?

ursus
poniedziałek, 23 lutego 2015, 14:28

W naszych warunkach głównym kryterium przetargu jest niestety nie jakość/cana, a sama cena. Trzeba wybierać między: AW-129 Mangusta/T-129 ATAK, a AH-1Z Viper. Moim zadniem należy kupić nie 30-40 "Kruków", a 95-110 oraz jak najszybciej systemy OPL. I tak żadna z tych maszyn nie zniesie ostrzału z nowoczesnych KTO/BWP, gdzie standardem staje się kal. 30-40 mm, więc na pancerz nie ma co liczyć i trzeba kierować się innymi kryteriami (siła ognia, operacyjność w każdych warunkach pogodowych i o każdej porze dnia, przeżywalność, koszty utrzymania oraz serwisu, perspektywiczność). Sieciocentryczność (świadomość operacyjna), jakość i zasięg uzbrojenia oraz strategia użycia będą decydowały o przydatności "Kruków" na polu walki.

MW80
poniedziałek, 23 lutego 2015, 18:31

Smigło musi być opancerzony, bo inaczej każdy "zielony ludek" z kałachem lub wkm na byle pick-upie może mu zrobić kuku.

Qbq
poniedziałek, 23 lutego 2015, 16:53

Gdyby kryterium wyboru była cena to przetarg na samoloty szkoleniowe wygrało by Aero L-159 Alca.

vigg
poniedziałek, 23 lutego 2015, 15:00

Zgoda ale jest jedno ale...wyobraź sobie ze za ścianą lasu na niskim pułapie wisi Viper w odl. 3000m odpala ppk za ściany a namiar bierze z kamery ppk i co mu zrobisz z transportera.

Marek
czwartek, 28 maja 2015, 12:54

Moim zdaniem to wielka szkoda, że polscy wojskowi nie biorą pod uwagę konstrukcji Bell bo to doskonały śmigłowiec szturmowy. Zamiast tego interesują się pseudo-uniwersalną maszyną, która co najwyżej nadaje się do desantu, przewozu małych ładunków i misji ratunkowych. Karakal nijak nie jest w stanie zastąpić Mi24 w roli szturmowca a ta gałąź lotnictwa jest nam mocno potrzebna w obecnych czasach. Viper jest tutaj śmigłowcem małym, lekkim, tanim w eksploatacji jak i również tanim ogólnie. Świetnie wygląda, jest bardzo zwinny i szybki, ma wystarczająco dużo paliwa i uzbrojenia, żeby przy jednym przelocie zniszczyć 8 czołgów i mieć dużą szansę na bezpieczny powrót do domu. Dla mnie odrzucanie takiej propozycji jest absurdalne ale widać narazie chcemy stawiać na uniwersalność, która się niestety kiedyś zemści na nas.

Patriota
niedziela, 31 maja 2015, 20:56

Pomylił ci się przetarg na śmigłowce wielozadaniowe z przetargiem na śmigłowce szturmowe.

diidiidii
poniedziałek, 23 lutego 2015, 14:24

Sens zakupu śmigłowców uderzeniowych pojawia się w ilości ok 64 sztuk. Oraz zakonserwowaniu posiadanych Mi-24. Ale jak nie kupimy szybko OPL to mogą sobie nie polatać, nawet nie wystartować. Więc oba programy muszą iść i to szybko do przodu!

rolnik
poniedziałek, 23 lutego 2015, 21:53

A nie można by ewentualnie sprawdzić u Holendrów jak sprawują się Apache u nich ? Zamiast ferować wyroki JAKI TO POTĘŻNY KOSZT UTRZYMANIA i JAKI BUBEL NIBY . Troche rozsądku, VIPER JEST LEPSZY OD MI-24 I CAŁKIEM NIE DROGI

sorbi
poniedziałek, 23 lutego 2015, 14:19

Olbrzymią zaletą tych śmigłowców jest możliwość przenoszenia przez te śmigłowce rakiet AIM9 i to bez zajmowania miejsca na belkach podwieszenia.

qqqq
poniedziałek, 23 lutego 2015, 14:17

Może w tym jest jakiś sens. Na dzisiejszym polu walki każdy śmigłowiec bojowy jest silnie zagrożonym i drogim systemem uzbrojenia. Czy posiadanie Apacha pozwoli na wlot na terytorium przeciwnika i strzelanie do niego? Wątpie. Śmigłowiec bojowy to raczej mobilne wsparcie sił na dużym terenie. Jeśli patrol wykryje wroga to zanim artyleria namierzy(o ile jest dostępna), będąca w powietrzu para śmigłowców powinna zdążyć przylecieć i tego wroga ostrzelać a potem szybko się wycofać, potem patrol prosi o ewentualną korektę albo jeśli śmigłowiec ma dobrą optoelektronikę może sam z daleka taką nanieść i przekazać informacje do patrolu na ziemi. Tak samo jeśli patrol zostanie ostrzelany to pierwsza pomoc będzie ze śmigłowców bojowych. Z polowaniem na rosyjskie kolumny zmechanizowane z powietrza dajmy sobie spokój bo tam poza manpads będą systemy pancyr. Jedynie artyleria wchodzi w gre. Aby śmigłowce bojowe miały sens muszą w czasie działań sił naziemnych (nie tylko szturm ale patrole lub obrona pozycji) być na stałych dyżurach w powietrzu aby po wezwaniu przez siły naziemne wsparcia w określonym miejscu zrobić najszybciej to co do nich należy. Po to mają termowizję aby długotrwale być w powietrzu w każdych warunkach i robić z niej użytek. I tu właśnie jest dylemat czy jeśli będziemy mieli Apache to będziemy w stanie zapewnić gotowość bojową aby wsparcie z nich było stale dostępne. Jakie będą koszty dyżuru bojowego pary Apache i pary AW149 lub ah-1z. Zapomnijcie o samotnym działaniu śmigłowców bojowych nad wrogim terenem. Śmigłowiec taki najlepiej jeśli lata nad terenem opanowanym przez własne siły, może wtedy niszczyć wykryte punkty wroga, sam je wykrywać oraz przekazywać siłom naziemnym informacje o sytuacji taktycznej z powietrza. Nie musi wlatywać poza strefę opanowaną przez własne siły by to robić a cała ich potęga polega na szybkiej zmianie miejsca akcji. Jeśli mamy akcje bojową w 2 miastach oddalonych o 50 km to to jedna para śmigłowców może wspierać siły w obydwu miastach tylko należy zapewnić im bezpieczny przelot(czyli mieć siły naziemne między tymi miejscami). Śmigłowiec bojowy który służy do czegoś więcej niż parady to koń roboczy. Musi być go dużo bo nigdy cała flota nie jest w gotowości. Musi być w pewnym sensie ekonomiczny bo jeśli np. godzina lotu Apache (paliwo+części+serwis) będzie zbyt duża to ucierpi na tym szkolenie i trening. Nie chodzi o trening pilotow tylko trening z siłami naziemnymi. Jeśli śmigłowiec ma stać jako ozdoba i nie ćwiczyć na poligonach z siłami zmechanizowanymi i piechotą to lepiej sobie odpuścić temat. Pod tym względem AW149 i ah-1z nie są głupimi propozycjami i nie można z góry przesądzać "wszystko gorsze od Apache jest do bani". Nie zawsze najlepszy jakościowo produkt najlepiej spełnia potrzeby.

ursus
poniedziałek, 23 lutego 2015, 14:47

Opcji do zwalczania czołgów też nie można z góry skreślać - należy dać im osłonę antyrakietową (najlepiejj laserową) z lądu. To, że jeszcze czegoś takiego nie mamy nie znaczy, że taki stan rzeczy musi utrzymać się długo. Bardziej martwi słaba ochrona przy ostrzale z działka kal. 30-40 mm niż pancyr.

Tomasz K
sobota, 11 kwietnia 2015, 23:10

Przez dłuższy czas myślałem ze najlepszym wariantem dla polski będzie turecka wersja mangusty AW-129 ATAK Po szerszym zapoznaniu sie zmieniłem zdanie właśnie na korzyść AH-1Z Viper. Moim zdaniem jest to bardzo dobra i nowoczesna maszyna, mało tego jest jak najbardziej w zasięgu finansowym polskiej armii pod względem ceny za jednostkę a także pod względem eksploatacji.

jacuś
wtorek, 21 kwietnia 2015, 17:41

tylko AH-64 Apache, nie ma innej opcji !!

Grzegorz
poniedziałek, 23 lutego 2015, 14:04

Proszę nie myśleć standardami obecnych czasów. Wybieramy pośród drogich maszyn na lata. Wybrana maszyna MUSI spełniać koncepcje prowadzenia wojny w przyszłości. Atuty to: wymiana informacji ale też możliwość samodzielnego prowadzenia oberacji s&d bez narazania siebie na ostrzał, kooperacja z BSL (korzystanie z obrazu i celownikow, byc moze sterowanie bslem przez operatora), kooperacja z operatorami naziemnymi (wystrzelenie pocisku którego sterowanie przejmowane jest przez operatora). Jak zapewne kazdy zauważył są to elementy zapewniające przetrwanie na polu bitwy bez wkrycia maszyny przez opl wroga.

Eagle
poniedziałek, 23 lutego 2015, 21:35

Pytanie jest proste - przy określonym budżecie całościowym - tj. na same heli, wyposażenie, obsługę, szkolenia itd., ile Viperów a ile Apachów możemy kupić i następnie - jaki będzie średni koszt wylatania np. 100 godzin rocznie na obu maszynach, w tym serwis itd. Osobiście jestem za AH-64E - to najlepszy w kwestii możliwości attack heli na świecie. Cobry kosztują jak ktoś niżej podał 31baniek, AH-64E - 36... jest to o wiele mniejsza różnica niż się spodziewałem. Pytanie czy przy uwzględnieniu kosztów eksploatacji (wziąć pod uwagę nasze warunki klimatyczne, a nie pustynie irackie!), serwisowania itd., Apache faktycznie będzie zauważalnie droższy od Cobry.

Stefan 56 psb
poniedziałek, 23 lutego 2015, 21:10

Osobiście widział bym w naszych siłach AH-64 APACHE ,ale jeśli 1Z VIPER jest porównywalny to dlaczego nie ? Myślę że powinni się wypowiedzieć Piloci i Dowództwo z Ina i Pruszcza

Qba
poniedziałek, 23 lutego 2015, 13:38

Warto zwrócić uwagę, że Bell jako jedyny z oferentów nie proponuje produkcji w Polsce.

1125
poniedziałek, 23 lutego 2015, 14:50

Jeżeli będzie to 40 śmigłowców to nikt nie zaproponuje produkcji w Polsce. A jeżeli mieli byśmy dyskutować o AH-64 to nawet gdybyśmy zamówili 100 szt to nie był by produkowany tutaj...

gazek
poniedziałek, 23 lutego 2015, 13:37

Podstawowe pytania: do czego ma być taki śmigłowiec, jak ma być wykorzystywany i w jakim konflikcie? Znamienne, że ani słowa o tym. Według mnie takie śmigłowce są klasycznym marnowaniem pieniędzy, bo śmigłowce stanowią zbyt łatwy cel przy możliwościach dzisiejszej broni ziemia-powietrze. Patrz chociażby wojna ZSSR-Afganistanistan, patrz obecny konflikt w Donbasie. Problem jest niestety w tym, że rzeczywistość nie dociera do naszych decydentów. Grunt, żeby kupować „zabawki” i kreować fałszywe poczucie bezpieczeństwa!

tomgru
poniedziałek, 23 lutego 2015, 16:07

Nie koniecznie, zacznijmy od tego, że zarówno Rosja jak i Stany wciąż mają całe masy śmigłowców szturmowych i nikt nie zamierza z nich rezygnować. Afganistan to pustynia, zresztą Rosjanie nie umieli się nauczyć jak dobrze śmigłowce wykorzystywać przy obecności MANPADS. Choć już przy obecności NATO, razem z A-10 to były konie robocze uderzeń z powietrza. A w Donbasie początkowo nikt się nie spodziewał, że "traktorzyści" będą tak nasyceni bronią przeciwlotniczą i dlatego stracono trochę maszyn i na razie je oddalili. Przy dobrej taktyce śmigłowce szturmowe stają się łowcami czołgów, dręczycielem piechoty i świetnym wsparciem własnych sił.

gogle
czwartek, 26 lutego 2015, 14:17

Niezłe śmigło. Viper to może być przysłowiowy "czarny koń" tego wyścigu. Szkoda tylko że podajecie tak mało szczegółów.

rak33
niedziela, 20 marca 2016, 19:56

Ten śmigłowich Bell AH-1 Z Viper to stara konstrukcja. Nic nie warty ten śmigłowiec , Polska potrzebuje nowych śmigłowców szturmowych . Najlepszym rozwiązaniem byłby Tiger lub A129 Mangusta Atac , bo to najlepsze śmigłowce do obrony Polski.A Bell Viper to złom nie chcemy aby Polacy latali tym czymś. Apache nie będą wybierali bo jest za drogi.Polacy muszą wybierać złom chyba nie.

kuligen82
poniedziałek, 25 kwietnia 2016, 23:04

Bzdura. Mangusta to lata 80-te a w wersji atak to jeszcze wieksza padaczka. Lżejsza bo ma mniej pancerza plus zero uzbrojenia i możliwości offsetu od Turków. Chyba że uzaleznimy sie nawet od kebabów. Tiger o wiele za drogi i z wieloma problemami

marek!
poniedziałek, 23 lutego 2015, 13:24

o Viperze mowi i pisze sie od dawna, ile ich lata - nie wiem. Tani czy drogi - to jest dla mnie absurdalny warunek w polskiej rzeczywistosci. Skoro tak wielu z WAS uwaza Apacza za smiglowiec pelen samych wad.... to dlaczego jest ciagle modernizowany i uzywany - przez sentyment ? Co Byscie powiedzieli, gdyby do przetargu stanal produkt rodem z CHRL lub Indii- i ze wzledu na CENE wygralby ? Takimi wynalazkami mieli bysmy straszyc agresora ? O produkcji w Polsce - zapomnijmy, to nie ten prog, nie ten naklad..... Moze popelniam blad optujac za Apaczem, ale w naszych realiach i mozliwosciach te 30 -40 AH64 to wystarczajaca ilosc i w razie "W" jest skad pozyskac uzupelnienie. Jeszcze jedna uwaga, jak US Army wprowadzila Abramsy - podstawowym czolgiem Marines pozostal M60......wie ktos dlaczego ? moze i Cobry i smiglowce transportowe Marines "musza" byc oryginalnie "inne........" ?

Konvi
poniedziałek, 23 lutego 2015, 16:29

marek! z całym szacunkiem, ale to pisanie "muszą" być oryginalne to grzecznie mówiąc przykład kompletnej ignorancji w temacie. Poszukaj wyjaśnień (np. różnice w wadze M60 i M1 a co za tym idzie ówczesne obawy czy przy specyfice Marines M1 się sprawdzi),a nie tworzysz bezsensowne teorie.

Legion
poniedziałek, 23 lutego 2015, 13:16

Na nasze warunki potrzeby jest szybki i zwrotny śmigłowiec który przetrwa w środowisku bez jednoznacznej przewagi powietrznej... Inne wymagania to niezawodność oraz minimalizacja ilości potrzebnej obsługi. Ah64 jest w tych kwestiach horrorem dla techników... Pozostają więc w grze 3 konstrukcje Tiger, Viper i Mangusta. Tiger jest co prawda najnowszą konstrukcją z tych 3 ale zarazem najdroższą. Może więc Viper byłby dobrym kompromisem koszt-efekt oraz i tak teraz jesteśmy "jabłkową republiką" więc i tak zapewne trafi na konstrukcję z USA...

DS
poniedziałek, 23 lutego 2015, 14:20

Na kompromisy to sobie mogą pozwoli Amerykanie albo Anglicy my zaś musimy inwestować w najnowocześniejszy sprzęt, który będzie można przez długie lata eksploatować. Biednych nie stać na kupowanie dwóch rzeczy: albo dobry albo tani.

Mirosław Znamirowski
poniedziałek, 23 lutego 2015, 13:47

Faktem jest, że w kwestii ilości maszyn zdolnych do lotu AH-64 "leży i kwiczy" co przyznaje nawet wielu amerykanów. Na przykład nieodżałowany Tom Clancy w swojej książce "Piechota morska" porównując doświadczenia płynące z walk w Iraku na śmigłowcach AH-64 i AH-1 jednoznacznie stwierdza, że pod względem niezawodności Cobra zdecydowanie góruje nad Apachem.

Well,
poniedziałek, 23 lutego 2015, 13:10

Caracal wywodzący się od Pumy (choć inny) zły i stary, a Viper wywodzący się od Cobry z lat 60. (choć też inny) już dobry i nowoczesny. Gdzie tu logika Redakcjo? Albo do kogo Wam bliżej z innych względów?

trx
poniedziałek, 23 lutego 2015, 15:36

Viper poza obrysem kadłuba nie ma nic wspólnego ze starą Cobrą.

gregory
piątek, 15 maja 2015, 03:21

widzę że zamieniamy siekierkę na kijek, przecież to identyczna konstrukcja tylko że "nowsza". jeśli już kupujemy te śmigłowce nowe to może przynajmniej nie popełniajmy błędu z lat 90. kiedy to zamiast modernizować to co mamy i uzupełniać nowym całkowicie wycofaliśmy masę wielką masę dobrych samolotów myśliwskich (tak mówię również o mig-21). Teraz w ogóle nie mamy lotnictwa bojowego. musimy się nauczyć szanować to co już mamy a nie na ślepo wyzbywać się sprzętu myśląc "jakoś to będzie". a z tym serwisowaniem radzieckich maszyn że takie trudne to jedno wielkie "p****lenie" są w Polsce zakłady przemysłowe i jakby tylko rząd zechciał to i części zamienne by się tu na miejscu wyprodukowało. Amen.

Autor komentarza
poniedziałek, 23 lutego 2015, 19:22

Jakie zalety posiada Tiger? Jest słabiej uzbrojony od AH-64 i AH-1Z, nie posiada znaczącego doświadczenia bojowego, ale kosztuje tyle co najlepszy śmigłowiec na świecie i jest drogi w utrzymaniu. Więc czemu mielibyśmy go kupić? Proszę o odpowiedź.

ziom
środa, 25 lutego 2015, 04:38

Brawo, otóż to. Viper najlepiej odpowiada potrzebom bo jest względnie tani, nowocześnie wyposażony i niezawodny, a helikopter szturmowy to nie będzie broń o kluczowym znaczeniu w ew wojnie z Rosją, dlatego tu nie trzeba kupować aż Apacha. O wiele bardziej istotne będzie utrzymywanie dużej ilości F-35, OPL oraz nowoczesnej artylerii do precyzyjnych uderzeń w jak największych ilościach.

camel
wtorek, 24 lutego 2015, 09:33

najwieksza zaleta jest to ze nie jest amerykanski, chyba ze znowu chca sobie sprawic droga zabawke w ktorej nie bedziemy mogli odkrecic srobki bez zgody sojusznika, sprzecik ktory beda sobie mogli wyslac na misje w celu poklepania ich po plecach przez jakiegos drugorzednego generala

MenVis
poniedziałek, 23 lutego 2015, 22:29

Jeśli stalibyśmy się współwłaścicielami całej grupy i korzystać na produkcji i w ten sposób poszerzyli grono użytkowników sprzętu made in Europa to jestem za . Ale jeśli będziemy tylko użytkownikiem który robi na utrzymanie miejsc pracy i know how europy zachodniej to nie . Bo sprzęt made in USA jest po prostu lepszy jeśli chodzi o śmigła uderzeniowe. Ale prawda jest taka puki nie zintegrujemy całego przemysłu zbrojeniowego UE oraz armii taka Rosja będzie nas wodzić i rozgrywać jak chce .

Piotr Kraczkowski
poniedziałek, 23 lutego 2015, 22:18

Na "Tygrysie UH" może pan montować dowolne uzbrojenie. Nie jest prawdą, że "Tgygrys UH" jest jakoś gorzej uzbrojony, może strzelać takie same rakiety Hellfire co Apacz, itp. itd. Nie ma wojny, więc Tygrys oszczędza paliwo i ma trochę krótsze te skrzydełka na podwieszanie broni - w raze i'wojny skrzydełka wymieni się na dłuższe. Ponieważ Tygrys jest o połowę lżejszy, to może zabierać więcej broni i dodatkowe opancerzenie zbliżając się ciężarem do Apacza. Tygrys wcale nie jest drogi - wszystko zależy od wyposażenia, ale tak jest z każdym żmigłowce, Jeżeli Tygrys wyży o połowę mniej, to zużywa prawie o połowę palwa mniej - jak ma zatem więcej kosztować w utrzymaniu? Rakieta na Księżcyc też leciała jako pierwsza - mamy kupować gorsze helikoptery tylko dlatego, że były na wojnie, a lepsze nie, bo na wojnie nie były? Wartość bojową można ocenić także bez wojny. Czy ktoś zespawał dla Apacza blachy, aby symulowały jego radarowi czołgi? Nie, bo te wojny to były wojny w Trzecim Swiecie. Z Rosją Apacz wojen nie toczył, a Rosja już pokazała na You Tube, jak oszuka radary Apacza ustawiając blachy zespawane pod takim kątem, że radar Apacz będzie pokazywał czołg i zużywał rakiety na blachy ze złomu. Tygrys ma znakomite trenażery obniżające koszty szkolenia w specjalnym ośrodku szkoleniowym Tiger'a: https://www.youtube.com/watch?v=M5HF-qIrXx8

senkju
poniedziałek, 23 lutego 2015, 19:07

Śmigłowcem AH-1Z Cobra zainteresowani byli od samego początku Turcy. Zamierzali w 2000r. nabyć 145 takich właśnie śmigłowców. Ale w 2004r ten pomysł porzucono ponieważ nie mogli się dogadać z koncernem Bell co do wspólnej produkcji śmigłowca, offsetu i ceny. Tutaj wymieniony jest AH-1Z Viper... Czy jest to ten śmigłowiec co Cobra?

hahahaah
wtorek, 24 lutego 2015, 09:47

sprzedaz AH byla zablokowana przez kongres...a nie przez Bell...Amerykanie obawiali sie ze AH bedzie uzyty do walki z kurdami...koniec koncow Amerykanie odmowili sprzedazy AH do Turcji ...Turcja w odpowiedzi rozpisala nowy przetarg ktory wykluczal amerykanow z przetargu i w ten sposob do wojska trafil AW129. Amerykanscy producenci niemieli szans aby wejsc do przetargu wprowadzono zmiany w ktorych Turcja rzadala max przekazania technologii. Producenci amerykanscy bez zgody kongresu nie mieli takiej mozliwosci..."Tutaj wymieniony jest AH-1Z Viper... Czy jest to ten śmigłowiec co Cobra?" Wszystkie smiglowce bella z oznaczeniem AH to Cobra... symbol Z to ich ostatni najnowszy produkt oferowany na sprzedaz...Wejdz na strone producenta Bell-a i sam zobaczysz. Cobry roznia sie mozliwosciami miedzy soba ostatnia wersja jest na rowni z apachem.

pacodegen
wtorek, 24 lutego 2015, 10:43

Apache ma poważny problem, czasochłonna obsługa po każdym locie, w tym załadowanie jednostki ognia, to wszystko czyni go niezbyt wydajny środkiem bojowym!

bubu
poniedziałek, 23 lutego 2015, 18:45

to sprzęt na konflikt teraźniejszy, trzeba myśleć przyszłościowo > czyli bezzałogowce sterowane z ruchomych kontenerów kontroli lotu + satelita oko-1 wysokiej rozdzielczości z dużym pokryciem terenu , a analizując strategię walki lepiej mieć przewagę liczebną małych jednostek ,niż jeden wielki i mało ruchliwy kłopot

Mortimer
poniedziałek, 23 lutego 2015, 21:20

I tak, i nie. Z Doniecka docierają informacje, że Rosja wykorzystuje polowe systemy zakłócające "zdalne sterowanie" dronami. Śmigłowiec - z oczywistych względów - jest na nie niewrażliwy. Stąd optowałbym za rozwijaniem i jednej i drugiej formy wspierania pola walki. One się nie wykluczają.

m
poniedziałek, 23 lutego 2015, 20:25

Zgadzam się z Tobą, ale obecnie musimy zastąpić czymś nasze Mi24. Program helikopterów jak najbardziej... problem z tym, że je łatwo zagłuszyć lub przejąć kontrolę

Alf
wtorek, 24 lutego 2015, 23:39

Pisanie o tym, że AH-1Z Viper to coś znacznie innego niż Cobra - jest jak pisanie, że Mi-35 to coś znacznie innego niż Mi-24... Oczywiście - można wymienić wiele części i polepszyć tym samym możliwości lecz nadal jest to ta sama konstrukcja...

Alf
środa, 25 lutego 2015, 12:16

Zgadza się. Dlatego amerykanie rozwijali AH-64 Apache na nawet Comanche zamiast modernizować w nieskończoność Cobrę... Dlatego rosjanie nie modernizują w nieskończoność Mi-24 do kształtu Mi-35 tylko produkują Mi-28 i KA-50/52.. w ciągu ostatnich 10 lat AH-1 (litera) Cobra czy Viper - przegrał już w przetargach w każdym kraju, który kupował tego typu śmigłowce... Polacy - nie kupujcie staroci... Wojsko to nie ulice na których mogą królować niemieckie dziesięcioletnie "dizle"..

młody
środa, 25 lutego 2015, 21:05

Jak się mają śmigłowce biorące udział w przetargu do rosyjskich śmigłowców?

Urko
czwartek, 26 lutego 2015, 05:01

Ruskie są lepsze, ale w ogóle nie można brać ich pod uwagę. Poza tym, śmigłowce raczej nie walczą między sobą, chyba że na filmach. Ruskie śmigłowce są odporniejsze na ostrzał i lepiej się sprawdzają w walce piechotą. Gorzej z niszczeniem celów opancerzonych, szczególnie w ruchu. Mi-35 nadal jest ciężkawy i mało zwrotny jak podobnie stary Mi-24, z którego się wywodzi. Ka-50/Ka-52 jest bardzo zwrotny, ale technika pilotażu jest znacząco inna niż normalnego śmigłowca. Np. trudno nim utrzymać stabilny zawis, co może nie jest takie ważne w czasie walki, ale już jest raczej dziwne dla sprzętu mającego lądować na jakimś Mistralu czy innym "lotniskowcu". Jeśli ktoś zna kogoś, kto pilotował jakiegoś kamowa, np Ka-25 albo 27, to proszę skorygować: Jak to jest z tym zawisem?

DGR
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:40

Mam nadzieję, że to w kategoriach żartu. Równie dobrze możemy kupić Leopardy 1. To porażające, ze nasz kraj traktuje się w kategoriach republiki bananowej.

Koleś
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:51

Czyli US Navy to armia 3-ciego świata? Cokolwiek powiesz kolego...

No Doubt
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:38

Tak naprawdę wszystko zależy od kosztów, ale prawidłowo policzonych żeby się nie przejechać jak Hindusi na Rafale. Mangusta nie jest tak opancerzona jak AH-64 czy AH-1 ale na pewno jest tańsza przy podobnych możliwościach uderzeniowych. Gdyby się jeszcze okazało że w przetargu na transportowe wygra AW-149 a Mangusta była w jakiejś części zunifikowana z tą konstrukcją to byłby dodatkowy atut. Nie należy przekreślać też Tigre choć ciekawe czy jest tańszy od konstrukcji amerykańskich.

Grzegorz
poniedziałek, 23 lutego 2015, 13:22

Jak by patrzeć oczami obecnego a bardziej nawet wcześniejszego pola walki to może i Mangusta nie odstaje. Natomiast proponuję poczytać o śmigłowcu przyszłego pola walki. Czyli: Możliwość operowania BSLem przez strzelca pokładowego. Wystrzeliwanie rakiet w okreslony rejon do celów, które namierza inna maszyna lub nawet sterowanie pociskiem przejmuje czlowiek z ziemi.

As
poniedziałek, 23 lutego 2015, 13:14

HAD Tiger - 36 mln Euro AH-1Z Viper - 31 mln $ (przy czym AH-1W kosztowała 11 mln $) AH-64E - 36 mln $ A129 - 22 mln $ Cenowo zdecydowanie wygrywa Mangusta

gość
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:35

Kupowanie archaicznej konstrukcji siegajacej swoimi korzeniami wczesnych lat 60 XX wieku to zupełne nieporozumienie i regres techniczny. Ta maszyna już dawno osiągnęła granice możliwości dalszej modernizacji. To ma być transfer technologii, który wprowadzi naszą armię w XXI wiek. Natomiast możliwości oferowanej konstrukcji są porównywalne z posiadanymi przez naszą armię Mi 24. Mama nadzieję, że są w MON-ie osoby trzeźwo myślące, które nie ulegną politycznej presji. Jeżeli stanie się inaczej będziemy technologicznym zaściankiem Europy, który skupuje konstrukcje przeznaczone do utylizacji.

Sky
poniedziałek, 23 lutego 2015, 13:11

Komentarz na poziomie "Leopardy A5 to zaścianek Europy i technologia z lat 80tych".

ccc
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:33

Biorąc pod uwagę cenę jednostkową 31 mln euro za sztukę należałoby ich zakupić co najmniej 64 egzemplarze i do tego serwis oraz uzbrojenie. Zmieścilibyśmy się spokojnie w kwocie około 6-8 mld PLN.

tabliczkamnożenia
poniedziałek, 23 lutego 2015, 15:06

policz proszę jeszcze raz... koszt za same śmigłowce przy tej ilości to ponad 8 mld PLN.

Uchi
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:32

Jako fan Cobry nie jestem obiektywny, ale to maszyna sprawdzona, prawdopodobnie wymagająca znacznie mniejszych nakładów na obsługą w porównaniu do Apach'a, no i ten AIM-9 na skrzydle...wygląda kozacko. Brałbym dużo ;-)

hhahaahhahaah
wtorek, 24 lutego 2015, 09:57

Wypisujecie juz ceny ile kosztuje kazda konstrukcja ale pomijacie fakt serwisowania...a serwis to koszt porownywalny z nowym smiglowcem...Jesli pisza ze serwisowanie smiglowca Ah jest o wiele tansze od Apacha to trzeba w to wierzyc. Bo to sa stwierdzenia fachowcow ktrozy siedza w tym. Technologicznie serwisowanie Cobry byloby latwiejsze w warsztatach i w warunkach polowych i to jest bardzo wazna informacja. Apache sa bardziej wymagajace, a sam serwis jest dluszy i drozszy niz Cobry...Smiglowce bojowe sluza do zwalczania zagonow pancernych i to jest ich podstawowe zadanie i od strony koszt/efekt Cobra bedzie wygrywac... a teraz kwestia taka czy to maja byc skorupy nowe czy moga byc uzywane...Bo taka i taka opcja moze byc brana pod uwage???? przebudowa jest o polowe tansza niz budowa nowego AH...Nowa konstrucja cena wyjsciowa okolo 30 mln dolarow (bez wsparcia serwisowego), a z przebudowy AH-1W to polowa tej sumy

Alf
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:28

Ludzie! To jest już pranie mózgu! Po to właśnie USA budowało Apache, aby był to lepszy śmigłowiec niż Cobra (inaczej nie miałoby to sensu). W jednym miejscu amerykanie mówią: budujemy i zbudowaliśmy apache bo jest lepszy niż Cobra i tańszy w użytkowaniu a kiedy jest to potrzebne aby sprzedać staroć Cobrę - to mówią: nie nie... Cobra jest tania w eksploatacji i jest bardzo dobra... (nawet jeśli ma zamontowane najnowsze systemy elektroniczne nie dorówna ogólnie apachowi). Jesteśmy jak republika bananowa skoro do takiej dyskusji jak zakup Cobry w ogóle dochodzi... a jeśli już ją kupią to w ogóle złomowisko jak niemieckich samochodów...

zxcv
poniedziałek, 23 lutego 2015, 13:18

"Po to właśnie USA budowało Apache, aby był to lepszy śmigłowiec niż Cobra (inaczej nie miałoby to sensu)." Idąc tym tokiem rozumowania Cobra powinna być już nieprodukowana od 40 lat (czyli tyle ile ma na karku Apache). Czyli coś w tym rozumowaniu szwankuje...

***
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:28

Tanszy i mlodszy od AH64 ~35mln$ ale Augusta Mangusta ~21mln$ jest o 1/3 tansza. AHZ1 kolo 31mln$

UKE
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:27

Czy ktoś wie, jaka jest różnica w cenie Apacza i Vipera?

Diavolo
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:27

Od początku była to najlepsza z opcji.

Kamikadze
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:18

Ta oferta byłaby idealna (operacyjność względem kosztów eksploatacji) wydaje mi się jednak, że planowana ilość zakupu tego typu maszyn jest zdecydowanie za mała.

722
poniedziałek, 23 lutego 2015, 14:46

W Wojsku Polskim chyba wszystkiego jest za mało.

komornik
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:42

Tyle lat modernizowali mi24, a teraz rezygnują?

Andrzej
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:13

Jakie jest wasze zdanie Viper czy Mangusta co jest dla nas lepsze,

ziom
poniedziałek, 23 lutego 2015, 13:30

Odpowiedź zależy od polskich potrzeb. Ponieważ one są ogromne w całym WP, to musimy liczyć każdy grosz, dlatego dla Polski podstawowymi kryteriami są: 1) koszty zakupu ORAZ użytkowania (szczególnie użytkowania). 2) możliwość szybkiego zastąpienia utraconych jednostek w walce. Rosja zawsze będzie miała większe możliwości niż Polska tylko samodzielnie, więc musimy brać pod uwagę możliwość wsparcia, gdyż podczas wojny nie będzie możliwości wyprodukowania na zamówienie w dużych ilościach w krótkim czasie. Viper posiada wszystko to co potrzebne by być skutecznym na polu walki (dopuszczony do przetargu), w tym wskazywanie celów i modułową awionikę, która w razie potrzeby może być łatwo ulepszana. Co do kryteriów: ad1 - koszty) - Viper jest tańszy niż Apache czy Tiger, przy zbliżonych możliwościach podstawowych, więc tu jest jego bardzo duża przewaga. Podobnie mangusta. Apache i Tiger to najdroższe rozwiązania pod każdym względem. ad2 - zastępowalność) - Szybka zastępowalność Vipera stoi pod znakiem zapytania. Jednak jest to kłopot wszystkich przedstawionych modeli, bo żaden nie występuje w ilościach, które zapewnią, że użytkownicy - sojusznicy z Europy mogliby nam jakieś odstąpić w razie potrzeby. Turecka mangusta nawet nie weszła na dobre do produkcji a włoska mangusta to nie to samo co turecka. Francuzi i Niemcy produkujący Tigera mają kłopot ze wszystkim - wydajnością produkcji, realizowaniem zamówień na czas i zgodnie z oczekiwaniami, dostępnością części zamiennych, usterkowością, a także - prorosyjskością. Możliwe byłyby np strajki przeciw wojnie z Rosją, odmowa dostarczania uzbrojenia, części zamiennych, szantaże polityczne - "rozwiązanie konfliktu tylko dyplomatyczne" itd. Tigera skreślam całkowicie przez to kryterium. Warto tu polegać jak zwykle na Amerykanach. Mangusta też do rozważenia, Turcy są dość samodzielni, ale też mało przewidywalni i mają sporo rozbieżnych interesów. Dlatego biorąc powyższe pod uwagę, jako zwycięzcę wskazałbym Vipera, na drugim miejscu Mangustę. Apache mógłby się obronić sensem zakupu, ale relacja koszty/efekt skutecznie dyskwalifikuje ten sprzęt. Tigery opadają zupełnie, ale dobrze, że ich zaprosili - przydadzą się jako przynęta do wynegocjowania warunków offsetu z Bellem. Polska kupiła F-16, doskonale ważąc skuteczność bojową, zdolności ulepszenia, możliwość szybkiego uzupełnienia braków i niskie koszty użytkowania. Podobnie znakomitym wyborem w przypadku helikopterów byłby Viper.

Cenzor
poniedziałek, 23 lutego 2015, 13:13

Jaka mangusta? Ta stara "pchełka" spełni polskich wymagań, my potrzebujemy śmigłowce o odpowiednim udźwigu i zasięgu.

tomek
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:46

Mangustę bym odrzucił. Apache za drogi. Czyli Viper albo Tiger kwestia ceny. Cała konstrukcja Vipera zrobiona w celu jak najmniejszej niezawodności oraz minimalizacji ilość obsługi a co za tym idzie kosztów eksploatacji Szkoda że w przetargu na śmigłowce wielozadaniowe ma UH-1Y Venom ponieważ mają one z Viperami 84% wspólnych komponentów jaka oszczędność eksploatacyjna. A z black hawk-ami wiem, że silniki i chyba tyle. Osobiście jestem za Viperem sprzęt sprawdzony w walkach na całym świecie, cały czas rozwijana a ostatnia wersja stosunkowo niedawno wprowadzona, bo 2011.

z drugiej strony lustra
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:41

Jak dla mnie Viper, sprawdzona konstrukcja, łatwość serwisu ze względu na głównego użytkownika jakim jest USMC oraz zdolność przenoszenia wielu typów uzbrojenia w tym sidewinder!!! Do stracenia śmigłowców przeciwnika czy nawet obrony przed samolotami szturmowymi jak su 24? Idealnie było by także pozyskać coś w stylu kiowa warrior i utworzyć grupy hunter killer , 1 kiowa i np 2 vipery.

greg
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:38

Zdecydowanie Guardian. Jeśli juz w ogóle śmigłowce szturmowe, to w naszym regionie, wobec potencjalnego przeciwnika, tylko te z najwyższej półki. Zatem Guardian, nawet jeśli mniej

say69mat
poniedziałek, 23 lutego 2015, 12:32

Zdecydowanie Viper, pomimo licznych podobieństw, przyjmując za punkt wyjścia udział tego typu śmigłowca w trakcie II wojny w zatoce. To wyraźną przewagę, w tej konfrontacji odnosi Viper.

[sic!]
niedziela, 31 maja 2015, 23:36

US Marine Corp wykorzystuje zarówno śmigłowce transportowe jak i szturmowe (Viper) Bell'a. Oba typy posiadają bardzo znaczną unifikacje komponentów i to jest główna zaleta AH-1Z, która w Naszym przypadku odpada.

hfghf
piątek, 24 kwietnia 2015, 13:09

Polacy będą się czuć bezpiecznie bardziej dzięki apachom niż viperom czy tigerom, dlatego iż apache są najsłynniejszym śmigłowcem bojowym obecnie na świecie

trycykl
środa, 6 kwietnia 2016, 00:31

Tu nie tyle chodzi o to, żeby się c z u ć bezpiecznie, lecz b y ć bezpiecznym.

dfgds
piątek, 24 kwietnia 2015, 13:05

Dajcie nam Apache, f-35 w 2020, okręty podwodne stealth (szwecja) i darujemy wam te hańbę w postaci caracala

kowalski jan
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 19:24

Jeszcze bedziesz dumny z tych Caracali i dlatego powinny byc w tandemie Caralal -Tiger

maniek
poniedziałek, 2 marca 2015, 20:35

tak sie mają jak tu 154 do 787 ,no ale według ruskiej propagandy są najlepsze na swiecie,ale jak przychodzi do walki to stosunek zestrzeleń jest taki jaki maja abramsy lub stary f 15 czyli kilkaset do 0 ,jak do kaczek ,strach pomyslec o raptorze

Wacek
poniedziałek, 23 lutego 2015, 17:08

Jestem laikiem, ale czytałem ksiązkę "Pilot Apacza", gdzie autor pisze, źe jedynie nikła cześć pilotów jest w stanie nauczyć się nim latać i oglądać świat przez celownik nahełmowy. Jak nasi piloci mieliby dokonać tej sztuki, przy nalotach rzędu 40 godzin na rok?

Urko
czwartek, 26 lutego 2015, 04:40

To są jakieś bajki. Na pewno nie jest trudniejszy w pilotażu od starego Mi-2, który z trudem utrzymywał w powietrzu i nie tolerował żadnych błędów tylko od razu zwalał się na ziemię. Mimo to, latało się na nim w nocy, we mgle i w czasie deszczu. Tzn kiedyś, w "dobrych czasach", gdy życie pilotów było znacząco tańsze. W dzisiejszych ten śmigłowiec (Mi-2) nie spełnia podstawowych wymogów. Wracając do tematu, to do podstawowej nauki używania celownika nahełmowego, chyba nie potrzeba niczego więcej, poza odpowiednim symulatorem.

Grzegorz
poniedziałek, 23 lutego 2015, 22:07

Piloci naszych jastrzębi latają mniej więcej tyle samo godzin co amerykańscy koledzy. Uważam, że piloci śmigłowców też będą szkoleni tym samym trybem.

ito
wtorek, 24 lutego 2015, 07:04

Pomysł lepszy niż z Apache. Czy optymalny? Pytanie jak miałaby wyglądać dostępność obsługi i remontów dla Polaków i kompensacja umowy.

Lotnik
poniedziałek, 25 kwietnia 2016, 16:48

AH-1Z Viper to nowoczesny śmigłowiec bojowy, zupełnie inna generacja niż AH-1 używany w Wietnamie. Te śmiglowce zamówila też Marynarka Wojenna USA a oni nie zamawiają byle czego. Całkowicie popieram autora. Nazwa niczego nie mówi, to jest taka różnica jak pomiędzy samochodami A6 wersji C2 i C7. Obie wersje to A6, tylko C7 to zupełnie inna fura

BraddockGdansk
czwartek, 20 lipca 2017, 02:28

AH-1Z Viper (mocno zmodernizowany weteran z Wietnamu) szturmowy i opancerzony można rozważyć, natomiast propoowane dowspólpracy z nim wielozadaniowy UH-1Y Venom też weteran z Wietnamu jest nam niepotrzebny bo mamy lepszy, zwrotniejszy i swój własny W-3 Sokół w różnych wersjach.

z
piątek, 15 lipca 2016, 18:42

Zupełna bzdura Witt. To jest dobry śmigłowiec, efektywny i logistycznie o wiele lepszy niż AH-64.

Ed
wtorek, 7 kwietnia 2015, 13:48

Jak się was czyta to wychodzi, że najlepsze jest struganie maczug. Co by było gdyby było... Ej ludzie, bujacie w obłokach... Trzeba kupić te cholerne śmigłowce i nie gdybać!

Piotr Kraczkowski
poniedziałek, 23 lutego 2015, 16:27

Podatnik zach. UE zwiększa budżet polskiego rządu o ponad 8% - to bardzo, bardzo dużo. Kupując także w Kruk zwiększamy możliwości podatnika zach. UE, by nam nadal pomagał. Gdy podatnik zach. UE jest bogatszy, to zmienia się średnia zamożności UE, co uprawnia nas nadal do pomocy z UE. __Kupując od USA skazujemy się na brak możliwości dostarczania następnych helikopterów w miejsce zniszczonych lub popsutych, bo tak samo jak części zamienne itp. muszą być dostarczone przez 10.000 km oceanu, co w razie wojny na dużą skalę będzie niemożliwe. __Kupując helikoptery z zach. UE integrujemy się z przemysłem zach. UE, do której idzie prawie cały nasz eksport. Integracja z przemysłem zach. UE jest porządana i możliwa - to jedyna szansa Polski na modernizację i wzrost zamożności. Innej szansy nie ma i nie będzie, bo do USA prawie nic nie eksportujemy i w najbliższych 50 latach nie będziemy eksportować - to po prostu niemożliwe. Pomijając wszystko inne: zakup broni z USA nie skutkuje integracją z przemysłem USA, a jeśli przypadkiem skutkuje, to na nieliczącą się skalę. Kupując broń z USA tylko kupujemy: nie będzie żadnych polskich wpływów w USA, żadnych polskich urzędników w kongresie USA itd. Natomiast kupując z zach. UE umacniamy także pozycję polityczną Polski w UE. Dla porównania: Hiszpania otrzymała natychmiast pomoc w kryzysie od zach. UE, ponieważ kupuje bardzo dużo broni z zach. UE: Eurofightery, Tygrysy, Leopardy, A400M itd. __Kupując broń za podatki zach. UE poza zach. UE powodujemy, że bardzo wielu zachodnich Europejczyków będzie wobec nas niechętnie nastawiona i jako prywatni przedsiębiorcy nie zainwestują u nas, lecz np. w Czechach. Nasze kampanie reklamowe w zach. UE będą wyrzuconymi pieniędzmi, bo ludzie po prostu będą bojkotować polskie towary w sklepach. Pracodawcy w zach UE będą zatrudniać Polaka w tylko w ostateczności i na możliwie najgorszych warunkach. Turyści będą omijać Polskę. itd. itp. Jeśli chcemy, aby Polska za 30 lat była nadal najbiedniejszym, najbardziej zacofanym, najmniej innowacyjnym krajem UE, to proszę bardzo - kupujmy broń od USA. __Acha, "Tygrys UH" jest lepszy niż ten Viper, czy Apacz. Jest o połowę lżejszy i o ok. 30% mniejszy, czyli ok. 30% pocisków strącających Vipera lub Apacza przeleci obok "Tygrysa UH". Tylko "Tygrys UH" walczy na do 18 km i jest tak nowoczesny, że jako jedyny na świecie musiał zamienić miejscami pilota i strzelca pokładowego (też pilota i nie strzelca, lecz oficera systemu broni). "Tygrys UH" ma pancerz kompozytowy wytrzymujący do 23 mm i tak jak śmigła niewidoczny dla radaru. Polska popełniłaby katastrofalny błąd, błąd na miarę OFE, wybierając coś innego niż "Tygrys UH".

Moshe Schwantz
wtorek, 24 lutego 2015, 08:23

Nie jestem zwolennikiem UE, ale jednak będąc członkiem tego "wspaniałego" konglomeratu, zgadzam się z Panem, co do powiązania z gospodarką zach. UE - jak najdalej od USA.

dekert29
wtorek, 24 lutego 2015, 22:22

Zastąpienie MI-24 D/W nawet unowocześnionym AH-1Z, byłoby głupotą. Amerykańskie maszyny są drogie w eksploatacji, poza tym, iż sama konstrukcja tego śmigłowca ma 45 lat, czy li tyle co MI-24. Amerykanie znów nas oszukają na offsecie. Należy wybrać A-129 Mangusta i AW-149 oraz obydwa produkować w Polsce w Świdniku przy rosnącej do 100% polonizacji produkcji komponentów !!!!!

Qba
piątek, 27 lutego 2015, 00:56

Magnusta nawet nie została zgłoszona do przetargu.

T.T
czwartek, 26 lutego 2015, 06:11

mangusta odpada za wrazliwa za slabe ma silniki...chcą ja modernizować bo nie może sprostać wymaganiom wloskiego wojska...wiec na starcie a-129 jest przestazaly. a wersja Turecka która przebija a-129 nie jest dopracowana...jedyna alternatywa i dojzala konstrukcja to ah-64 lub cobra..."Polsce w Świdniku przy rosnącej do 100% polonizacji produkcji komponentów " hahahahah polonizacja przy 30 szt. to przyjdzie Polsce przeplacic za smiglowce przynajmniej x10 za każdy smiglowiec aby zbudować infrastrukturę dla 30 szt smiglowcow hahahaha. Przyjmujac przelicznik Turecki tam aby wybudować infrastrukturę dla 100 smiglowcow płacili po 60 mln dolarów za szt...a teraz aby ci udowodnić wsparcie techniczne maszyn uderzeniowych jest drogie i szacuje się ze koszt 1szt to kolo 200 mln zl wraz z zapasowymi silnikami. Wiec 200mln x10 proponujesz przeplacic za każdy smiglowiec...Pogratulowac inteligencji

say69mat
środa, 25 lutego 2015, 15:29

Chwila, czegoś nie rozumiem, jeżeli mamy do czynienia z kompletnie przeprojektowaną maszyną. Z nowymi silnikami, nowym układem napędowym, nową awioniką, nowym wyposażeniem elektronicznym. To jakim cudem twierdzisz, że ta konstrukcja ma ... 45 lat??? Przecież została oblatana w 2000 roku, do służby została przyjęta w 2010 roku. To jakim to cudem twierdzisz, że ten śmigłowiec może mieć 45 lat??? Ponadto, przecież koncepcja i rozwiązania konstrukcyjne tego śmigłowca zostały zweryfikowane przez kilka poważnych konfliktów militarnych. A wariant AH-1Z jest efektem zebranych w ich trakcie doświadczeń, uzupełnionych rozwiązaniami technologicznymi, które nie były możliwe do zastosowania 45 lat temu..

gość
środa, 25 lutego 2015, 09:43

To ciekawe co piszesz bo sami Włości 129 chcą zastąpić i innymi konstrukcjami - czytaj nowocześniejszymi.

Tyberios
środa, 25 lutego 2015, 00:00

A-129 nie jest oferowany przez koncern AgustaWestland.

Sky
wtorek, 24 lutego 2015, 23:20

Jednym z powodów dla którym Marines zamówili AH-1Z są niskie koszty i łatwość utrzymania. Drogie są AH-64.

gromek
wtorek, 24 lutego 2015, 01:48

no mi sie zawsze podobaly, ale te nowe wersje ah64 maja juz lepsze silniki, sa lzejsze (lepszy stosunek ciagu do masy) i maja wieksza mase startowa, pozatym mozna je zintegrowac z uav jesli mielibysmy (a mamy) kupic w jakies w przyszlosci.

tom
poniedziałek, 23 lutego 2015, 16:13

Ludzie ogarnijcie się, nie jestem jakimś tam fanem Cobry ale wersja Viper nie ma nic wspólnego z Cobrą z Wietnamu! To tak jakby porównywać GolfaIII z GolfemVI poza ogólnym obrysem to nie mają ze sobą nic wspólnego, poczytajcie o Cobrze/Viperze i historię rozwoju tych maszyn a później zabierajcie się za komentowanie.

lol
wtorek, 24 lutego 2015, 23:39

Założę się, że Golf III ma z Golfem IV jakieś 80% wspólnych części

ja
wtorek, 24 lutego 2015, 01:38

Kupiłbym szkielet VIPERa oraz silniki od jankesów. Do niego włożył wszystko co możliwe z GŁUSZCA (Elektronika, głowica optyczna). Jako pociski: GROM/PIORUN, pociski niekierowane 70mm z MESKA oraz przeciwpancerne może SPIKE ale o większym zasięgu. Z przodu działko wielolufowe z ZM Tarnów. I uzyskalibyśmy całkiem niezły śmigłowiec uderzeniowy.

tomicki1914
wtorek, 24 lutego 2015, 14:33

Aby tak się bawić z nowymi to zapomnij. Opcja gadać z Amerykanami ale nie o 30 szt.ale o minimum 60 i jakiejś montowni. Ponad 30 szt. Cobry ma Izrael z nimi gadać o jakiejś formie polonizacji. Jak na chwile obecną nie wiemy co oferuje Bell Ani czy Polacy będą konkretnie rozmawiać czy jest to kolejne mydlenie oczu i propaganda sukcesu.

patriota
wtorek, 24 lutego 2015, 12:30

Koszt utrzymania 1000 pracowników przez 1 rok z pensją brutto 4500 pln to ok . 54 ml pln czyli 15 ml $ .Przy tak drogich maszynach warto się zastanowić nad produkcją w Polsce . PLUSY - zostaje w kraju podatek vat , nabywamy doświadczenia i szkolimy wysoko wykwalifikowaną kadrę , która się przyda w innych projektach które może sama skonstruuje ,nabywamy możliwości napraw , modernizacji (-po ok 10 latach) i remontów w rodzimym zakładzie produkcyjnym a nie remontowym . Przy produkcji licencyjnej nowoczesnej konstrukcji możliwość eksportu do krajów trzecich , rozwój regionu i szkół wyższych i techników z których studenci mają praktyki i miejsce pracy .

hahahahah
wtorek, 24 lutego 2015, 11:24

To ah-1W doprowadza się do standardu Viper..." Do niego włożył wszystko co możliwe z GŁUSZCA (Elektronika, głowica optyczna" potrzebujesz zgody producenta i kodow zrodlowych zastosowanie uzbrojenia innego to nie problem co do elektroniki to znak???? bo mówimy o polonizacji AH...a rozmawiamy o 30 szt to niewiele na polonizacje wręcz nie opłacalna. Jak by wojsko chciało około 100 smiglowcow to by zminialo postac rzeczy...realnie może jakies podzespoly i zaminniki Polska będzie mogla produkować do AH... Realnie żaden producent nie przekaze pelnej produkcji smiglowcow szturmowych przy 30 szt. to jest nie oplacalne

realista
wtorek, 24 lutego 2015, 10:53

Tutaj Cię popieram . Pytanie tylko jaki zakład miałby to zrobić ? Nie mamy polskich w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Elektronika z Głuszcza jest własnością Instytutu Lotnictwa - włożyli ją też do Orlika . Można by było wykupić część udziałów od amerykanów z Mielca i mieć wpływ na profil produkcji dla polskiego wojska .Budowa nowego zakładu nie jest prosta to nie tylko budynek i maszyny ale jeszcze kadra z dużym doświadczeniem inżynierskim i jeszcze plan biznesowy czyli opłacalność dla krótkiej serii śmigłowców (przy dużym nasyceniu zakł.śmigł.w Polsce) .

klikklak
poniedziałek, 23 lutego 2015, 15:59

Wszystko bierze w łeb w momencie braku OPL. Niestety przez lata wmawiano nam że obecny OPL wystarczy, że jest dobry (to kupa gnoju jest i tyle). Obecnie co byśmy nie kupili to i tak bez OPL szybko to zostanie zniszczone/uziemione. Tak czy inaczej śmigłowce szturmowe zgoda ale muszą one mieć bezpieczną przystań bo będzie jak za naszym nadbrzeżnym dywizjonem rakietowym który jest wspaniałym celem dla lotnictwa

trx
poniedziałek, 23 lutego 2015, 15:56

Nom dają czadu te maszynki https://www.youtube.com/watch?v=ukEvZ34PVIU właśnie taki sprzęt nam jest potrzebny, relatywnie tani i prosty w obsłudze mający przy tym całkiem niezłe możliwości. Co do Apacha to jest pełen 'wypas' zwłaszcza z radarem pytanie tylko co z serwisem tego wynalazku a zwłaszcza z kosztami eksploatacji i pracochłonnością a znając nasze polskie realia... Mangusta jest tańsza ale to bardziej śmigło rozpoznawczo-bojowe aniżeli stricte szturmowy.

ziom
poniedziałek, 23 lutego 2015, 15:44

Gdybyśmy wybrali Vipera, to możliwe, że za naszym przykładem wybrałyby go również inne kraje z biednej Europy Środkowej i Południowej. Wtedy mogłoby u nas powstać centrum serwisowe dla tej części Europy.

du8
wtorek, 24 lutego 2015, 23:42

Obudź się!! Nie odróżniasz własnych wyobrażeń o rzeczywistości. Jaki interes mają w tym amerykanie? Serwisowanie tego sprzętu to złoty interes, na pewno mają zapas części które chętnie nam sprzedadzą - za odpowiednią cenę

Grzegorz
poniedziałek, 23 lutego 2015, 23:29

Których maszyn proponowanych w programie jest najwięcej w armiach krajów NATO? Dwie: AH-64 i Tiger. Moim zdaniem to faworyci w wyścigu i żadne informacje o cenie czy awaryjności branej z zadań na pustyni mnie nie przekonują. Jeżeli ktoś nie rozumie sensu tego pytania to niech się nie sili.

Alf
poniedziałek, 23 lutego 2015, 23:24

Ludzie - po co ten artykuł, po co te dyskusje, po co rozważania na ten temat pozyskania AH-1 w jakiejkolwiek wersji... w ciągu ostatnich 10 lat, Cobra przepadła w każdym przetargu na tego typu śmigłowce... to przeszłość.. lamus... już nikt jej nie chce...

Sky
wtorek, 24 lutego 2015, 16:00

Viper to nie Cobra. Ten sam kształt, ale poza tym praktycznie wszystkie komponenty są inne.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama