Reklama
Reklama

Agencja Uzbrojenia: Wzorce dla Polski [5 PUNKTÓW]

16 lutego 2018, 09:57
RBS 70 Szwecja
FOT. STEFAN BRATT/SWEDISH ARMED FORCES
  • Instytucje zbliżone do Agencji Uzbrojenia funkcjonują od lat w krajach europejskich, m.in. w Szwecji, Francji, Niemczech, Hiszpanii i Norwegii;
  • MON może skorzystać z doświadczeń państw zachodnich.

Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak potwierdził, że planuje powołanie Agencji Uzbrojenia. Wskazuje na to również plan działalności MON na 2018 r. To bardzo dobra wiadomość. Budowa Agencji wymaga jednak wielu miesięcy żmudnej i konsekwentnej pracy począwszy od określenia koncepcji instytucjonalnej aż do rozpisania wewnętrznych procedur funkcjonowania. Pomocne mogą w tym być doświadczenia innych państw, które dysponują podobnymi instytucjami od wielu lat.

1.    Szwecja

Często za wzorzec instytucji zakupowej dla wojska stawia się szwedzką Administrację ds. Materiałów Obronnych (FMV - Försvarets materielverk). Formalnie powstała w 1968 r. z połączenia funkcjonujących osobno agend rządowych zajmujących się systemami lądowymi, morskimi i powietrznymi. Jednak jej początki sięgają czasów dynastii Wazów kiedy to w 1630 r. powołano Królewską Wojskową Radą ds. Handlu (Kungliga Krigskollegium). Obok niej funkcjonuje Szwedzka Agencja Badań Obronnych (FOI - Totalförsvarets forskningsinstitut).

Do podstawowych zadań FMV należy zapewnienie szwedzkim siłom zbrojnym dostaw uzbrojenia w najbardziej efektywny finansowo i bezpieczny sposób. FMV dokonuje zakupów sprzętu również dla szwedzkiej straży przybrzeżnej oraz policji. Bezpośrednio przed szwedzkim rządem odpowiada 9-osobowa Rada Dyrektorów FMV, która spotyka się pięć razy do roku. Na co dzień FMV jest kierowana przez Dyrektora Generalnego (od 1 lutego 2016 r. jest nim Göran Mårtensson wcześniej zajmujący liczne funkcje w armii szwedzkiej) oraz jego zastępcę (obecnie Dan Ohlsson). FMV zatrudnia około 3500 pracowników o różnych specjalnościach.

W skład FMV wchodzi:

1)      Departament Systemów i Produkcji (DSP), który utrzymuje kontakt z kierownictwem Sił Zbrojnych Szwecji i konsultuje z nim wymagania sprzętowe w krótkiej i długiej perspektywie. DSP pełni rolę koordynacyjną i zarządczą. Pracuje nad powiązaniem technicznej strony łańcuchów dostaw do obiektów i jednostek wojskowych jak również projektuje nowe rozwiązania. Przedstawia też kierownictwu FMV plany produkcyjne. DSP zatrudnia około 1000 osób pracujących w 20 lokalizacjach rozrzuconych po całej Szwecji.

2)      Departament Zamówień i Logistyki (DZL) zajmuje się głównie dostarczaniem sprzętu szwedzkim siłom zbrojnym oraz podmiotom w Szwecji i poza Szwecją. Obejmuje to zamawianie sprzętu oraz jego dostawę do jednostek jak również monitoring stanu nabywanego sprzętu, by w razie potrzeby podjąć działania związane z serwisem i czynnościami utrzymaniowymi. DZL decyduje również, który rodzaj sprzętu będzie najbardziej optymalny w utrzymaniu, serwisowaniu i przechowywaniu. Zespół DZL jest w stałym kontakcie z jednostkami wojskowymi dotyczącym ich potrzeb. Liczy łącznie ok. 830 pracowników, którzy są rozlokowani w 15 szwedzkich miejscowościach.

3)     Departament Magazynowania, Serwisowania i Warsztatów (DMSW) zapewnia szwedzkiej armii wsparcie logistyczne w zakresie dostaw sprzętu, utrzymania i serwisu. Odpowiada za remonty pojazdów wojskowych.

4)     Departament Testowania i Oceny (DTO) jest odpowiedzialny za weryfikację i walidację wszystkich elementów składających się na systemy uzbrojenia dostarczane szwedzkim siłom zbrojnym. DTO sprzedaje swoje usługi klientom w Szwecji i za granicą we współpracy ze szwedzką armią, m.in. oferuje szkolenia dla sił zbrojnych innych państw. DTO prowadzi testy i sporządza oceny systemów uzbrojenia w celu zapewnienia jego użytkownikom odpowiedniego i ułatwiającego korzystanie opisu ich funkcjonalności w czasie bieżącego stosowania. Skutkuje to wydawaniem rekomendacji opartych na wymogach technicznych i taktycznych oraz obostrzeń bazujących na bezpieczeństwie stosowania systemów i wykorzystywania informacji.  DTO sporządza również listy usterek identyfikowane przez klienta i na ich podstawie podejmuje decyzje dotyczące kroków zaradczych.

5)     Departament Programu Strategicznego GRIPEN nadzoruje prowadzenie badań dotyczących rozwoju technicznego myśliwców oraz bezzałogowych statków powietrznych. Program rozwija, kupuje, poprawia i utrzymuje przez cały cykl życia wszystkie systemy walki powiązane z Gripenami zgodnie z wymaganiami klientów – szwedzkich, węgierskich, czeskich i tajlandzkich sił zbrojnych.

6)     Departament Operacji Handlowych (DOH) jest odpowiedzialny za ogół spraw handlowych prowadzonych przez FMV, w tym za organizację przetargów, zakupów strategicznych i składanie zamówień. Dzięki działaniom DOH FMV otrzymuje wiedzę ekspercką już na wczesnym etapie planowania i strategii handlowej. DOH dąży również do wypracowania większej efektywności rynku dostawcy oraz wspiera FMV we wszystkich projektach, w których odpowiedzialność za produkcję leży po stronie FMV.

Szwedzka Agencja Badań Obronnych (FOI - Totalförsvarets forskningsinstitut) dopełnia system zakupów zbrojeniowych w Szwecji. Podlega bezpośrednio szwedzkiemu Ministrowi Obrony. Jej głównym celem jest prowadzenie szeroko pojętych prac badawczo-rozwojowych na temat metod i technologii niezbędnych dla szwedzkich sił zbrojnych. FOI jako jedna z największych w Europie instytucji zajmujących się tematyką bezpieczeństwa i obronności zatrudnia 930 wysoko wykwalifikowanych specjalistów z różnych dziedzin: fizyków, chemików, inżynierów, socjologów, matematyków, filozofów, prawników, ekonomistów i specjalistów IT.  Obszary specjalizacji FOI to m.in.: symulacje walk powietrznych, systemy wsparcia przy podejmowaniu strategicznych decyzji, wojna elektroniczna, technologie podwodne i polityka bezpieczeństwa. FOI jest zlokalizowana w czterech miejscowościach: Grindsjön, Sztokholm (Kista), Linköping i Umeå.

undefined
Myśliwiec Rafale M. Fot. US Navy.

2.    Francja

Francuska Generalna Dyrekcja ds. Uzbrojenia (DGA - Direction generale de l’armement) to struktura wchodząca w skład francuskiego Ministerstwa Obrony. Powstała w 1977 r. zastępując Ministerialną Delegację na rzecz Uzbrojenia (DMA - Délégation ministérielle pour l'Armement) utworzoną przez Prezydenta de Gaulle’a w kwietniu 1961 r. w drodze połączenia rozproszonych instytucji zajmujących się sprawami pozyskiwania uzbrojenia. Zatrudnia ponad 9,7 tys. pełnoetatowych pracowników, w tym ponad połowę stanowią inżynierowie. Ma 15 oddziałów na terenie Francji oraz jest obecna w 20 krajach na świecie, w tym w państwach członkowskich NATO i UE.  Do jej najważniejszych zadań należy:

1)  nabywanie wyposażenia dla francuskich sił zbrojnych - DGA prowadzi programy pozyskania określonych systemów uzbrojenia przez cały cykl ich trwania – od ich rozpoczęcia aż do zakończenia.

2)  podejmowanie działań przygotowawczych do przyszłych wyzwań stojących przez francuską armią - DGA prowadzi prace analityczne w zakresie prognozowania zagrożeń i ryzyk na współczesnym polu walki. Przygotowuje też projekcje w zakresie przyszłych możliwości technologicznych i przemysłowych w dziedzinie obronności uwzględniając europejską perspektywę przemysłową.

3)  promowanie eksportu francuskiego uzbrojenia - stanowi to ważny element francuskiej polityki przemysłowej, w przypadku eksportu uzbrojenia i rozwoju na rynkach międzynarodowych DGA jest głównym partnerem francuskich firm zbrojeniowych. Eksport broni odpowiada za 1/3 aktywności francuskich firm w ciągu ostatniej dekady,

4)  tworzenie wartości dodanej dla obronności Francji – DGA na bieżąco dokonuje przeglądu dostępnych na rynku systemów broni oraz rozwiązań stosowanych w innych państwach.

DGA kieruje Prezes (od sierpnia 2017 r. Joël Barre) oraz dwóch zastępców. Składa się przede wszystkim z siedmiu jednostek organizacyjnych Służby ds. Modernizacji i Jakości oraz Dyrektoriatów ds. Strategii, ds. Technicznych, ds. Rozwoju Międzynarodowego, ds. Planowania, Programowania i Budżetu, oraz ds. Kadr. 

undefined
Fot. Bundeswehr/Marco Dorow.

3.    Niemcy

Federalne Biuro ds. Wyposażenia, Technologii Informacyjnych oraz Wsparcia Serwisowego Bundeswehry (BAAINBw) formalnie powstało w październiku 2012 r. zastępując Federalne Biuro Technologii i Zamówień Obronnych (BWB - Bundesamt für Wehrtechnik und Beschaffung) oraz Federalne Biuro Bundeswehry ds. Zarządzania IT oraz Technologii IT). Jednak początki tej instytucji sięgają 1950 r. BAAINBw z główną siedzibą w Koblencji podlega pod Dyrektoriat Wyposażenia w Federalnym Ministerstwie Obrony. Głównym zadaniem BAAINBw jest wyposażenie Bundeswehry w efektywny i bezpieczny sprzęt. Biuro odpowiada za prace B+R w dziedzinie obronności, testy poligonowe, proces zamawiania całego spektrum sprzętu wojskowego oraz zarządzanie obsługą serwisową uzbrojenia. BAAINBw zarządza całym procesem jego pozyskiwania – od przygotowania rozwiązań technicznych przez wdrożenie do służby aż po wycofanie i utylizację zużytego sprzętu. Zatrudnia około 11 tys. pracowników.

Na czele BAAINBw stoi Dyrektor Generalny (obecnie Harald Stein) oraz jego dwóch zastępców. Struktura organizacyjna składa się z następujących dyrektoriatów: Kompleksowy Serwis/Zakupy Uzbrojenia, Wsparcie IT, Organizacja specjalna HERKULES, Technologie Informacyjne, Systemy Walki, Systemy powietrzne, Strategia i zarządzanie sprzętem wojskowym, Organizacja Programów Zbrojeniowych, Jakość i Logistyka, Systemy morskie, Wsparcie lądowe, Dyrekcja generalna (głównie sprawy finansowe, prawne, kadrowe).

4.    Hiszpania

Hiszpańska Dyrekcja Generalna ds. Uzbrojenia i Materiałów (DGAM - Dirección General de Armamento y Material) funkcjonuje w strukturze hiszpańskiego Ministerstwa Obrony. Na jej czele od 2012 r. stoi obecnie generał Juan Manuel García Montaño. Dyrekcja jest odpowiedzialna za planowanie, rozwijanie oraz nadzór nad polityką zbrojeniowo-materiałową resortu obrony. W praktyce oznacza to planowanie i programowanie polityki uzbrojenia, inicjowanie i realizację procesu zakupów systemów uzbrojenia dla hiszpańskiej armii, prowadzenie negocjacji i współpracę z przemysłem zbrojeniowym, współpracę międzynarodową, wspieranie polityki eksportowej krajowego przemysłu obronnego, kontrolę obrotu bronią z zagranicą, inicjację i kierowanie pracami B+R w zakresie systemów uzbrojenia, kreowanie polityki przemysłowej w zakresie obronności, organizowanie we współpracy z wojskiem programów uzyskiwania, modernizacji i wspólnego utrzymywania systemów broni i wyposażenia oraz administrację ekonomiczną.

W skład DGAM wchodzi:

1)      Subdyrekcja Generalna ds. Planowania, Technologii i Innowacji,

2)      Subdyrekcja Generalna ds. Stosunków Międzynarodowych,

3)      Subdyrekcja Generalna ds. Zarządzania Programami,

4)      Subdyrekcja Generalna ds. Inspekcji, Regulacji i Strategii Przemysłu Zbrojeniowego,

5)      Subdyrekcja Generalna ds. Zakupów Uzbrojenia i Materiałów – od 2015 r. dodatkowo wspierana przez stałą Komisję ds. Zamówień.

DGAM jest wspierana przez Dyrekcję Generalną ds. Ekonomicznych (DIGENECO - Dirección General de Asuntos Económicos) oraz Dyrekcję Generalną ds. Infrastruktury (DIGENIN - Direccón General de Infraestructura).

undefined
Fot. Torbjorn Kjosvold/Forsvaret.

5.    Norwegia

Norweska Agencja Materiałów Obronnych (Forsvarsmateriell) funkcjonuje od stycznia 2016 r. Przejęła ona większość zadań od utworzonej w 2002 r. Norweskiej Organizacji Logistyki, która nadal zajmuje się logistyką dla armii norweskiej. DMA zatrudnia 1300 pracowników cywilnych i wojskowych o różnych specjalnościach. 

DMA znajduje się w strukturach norweskiego Ministerstwa Obrony. Odpowiada za komercyjną i techniczną stronę pozyskiwania i sprzedaży sprzętu wojskowego. Do jej zadań należy planowanie i realizacja projektów w celu spełnienia potrzeb norweskich sił zbrojnych określonych w dokumentach strategicznych. DMA opracowuje niezbędne ramy prawne. Zajmuje się również certyfikacją, autoryzacją i kontrolą kwestii technicznych w zakresie działalności armii. Zapewnia prawidłowy cykl życia sprzętu i usług dla wojska poprzez zarządzanie jego zasobami, kontrolę kosztów oraz utylizację wyposażenia.

Agencja składa się z pięciu departamentów: Systemy morskie, Systemy powietrzne, Systemy lądowe, Systemy Komunikacji Informacyjnej oraz Generalne Zaopatrzenie.

Kolejny wpis na blogu zostanie poświęcony rekomendacjom dla przyszłej polskiej Agencji Uzbrojenia.

Filip Seredyński 

Współpraca: Wojciech Pawłuszko


Filip Seredyński, jest radcą prawnym z ponad 15-letnim doświadczeniem w obsłudze prawnej przedsiębiorstw branży zbrojeniowej. Partner w Kancelarii SLS Seredyński, Sandurski. Członek Narodowej Rady Rozwoju.

KomentarzeLiczba komentarzy: 47
Locals
czwartek, 22 lutego 2018, 12:49

IU to genialny sposób pozyskiwania/produkowania oficerów starszych (ilu tam wisi aktualnie poza etatem?). To co robi 3 oficerów starszych w IU robi zwykła Pani Krysia w podrzędnym OG sama ... 3 razy szybciej. Swoją drogą ogromne dodatki za pierdzenie we stołek przyznane im w zeszłym roku w wyniku przekształcenia w AU chyba się nie ostaną do emerytury (10% za/rok).

marian
niedziela, 18 lutego 2018, 19:34

Sposób prowadzenia zakupów dla polskiej armii jest zbieżny z Instrukcją \"Biura służb strategicznych\" (poprzedniczki CIA) na temat prowadzenia sabotażu z 1944 roku. Widocznie cały czas jest aktualna :(

Prostota
sobota, 17 lutego 2018, 19:56

A moze by tak system zrobic i plik kontrolny co miesiac i wszystko co jest na stanie co w remoncie co do remontu Ile zostalo jeszcze do kupienia i suma na biezaco jaka w wojsku zostala jeszcze do zagospodorowana. Druga nitka wszystkie projekty w badaniach i na biezoco kontrolowanie postepow i wydatkow. Ma byc przejzyscie i bedzie git tak jak traktuje sie zwyklego obywatela. To co zbedne zlikwidowac a nie powielac.

Edmund
niedziela, 18 lutego 2018, 23:06

Tylko gdzie wtedy podzialiby się ci wszyscy od dialogów i analiz ? A gdzie nasiadówki i konferencje ? Nastąpiłaby redukcja stanu armii o 30 %.

Jarek
sobota, 17 lutego 2018, 13:38

Tworzenie Agencji to miesiące chaosu, który i tak trwa od wielu lat. Problemem nie jest proces pozyskiwania zdolności, ale SPOSÓB. I tu należy dokonać oceny decyzji LUDZI. Przepisy są jakie są i jak każde inne regulacje należy je nowelizować, adekwatnie do sytuacji w kraju. Nic nie zmieni powołanie Agencji Uzbrojenia bez zmiany myślenia LUDZI, a z tym u nas nie tak łatwo. Problemem jest oczywiście PGZ i tutaj również jest czerwona kartka, ale nie za podległość pod MON, tylko za LUDZI, którzy kiedyś przychodzili z apteki, a dzisiaj ...... z MSWiA. Reasumując, nawet jeśli wiadro duże to z pustego nic się nie naleje.

kapitan John Yossarian
sobota, 17 lutego 2018, 09:45

Wnioski? Trzeba stworzyć Biuro Analiz i Uzbrojenia w liczbie stanowisk równych sumie wszystkich powyższych krajów, a następnie dla pewności zwiększyć o 100%.

Rety
sobota, 17 lutego 2018, 01:43

Armii ....nie mamy.Mamy za to ... jedną wielką patologię!.

Mirosław
niedziela, 18 lutego 2018, 23:08

Nie wierzę, że obecny stan rzeczy nie przynosi profitów określonej grupie ludzi.

AUTOR KOMENTARZA
sobota, 17 lutego 2018, 00:13

ważne, by taka instytucja powstała z daleka od Warszawy. Weźmy przykład z Niemiec, gdzie wiele ważnych instytucji rozrzuconych jest po całym kraju. Ma to same korzyści, od miejsc pracy i podnoszenia rangi prowincji po utrudnienie tworzenia się \"klasy rządzącej\" - wszyscy się znają, razem się bawią, i wyświadczają sobie różne \"uprzejmości\".

Kordian
piątek, 16 lutego 2018, 22:44

Ślamazarność przeraża.

wyboj
piątek, 16 lutego 2018, 20:32

Przepraszam,ale p.Seredyński nie orientuje się co jest w Polsce. Cały pion zakupowy, który podlega v-ce min. ds. zakupów, to po prostu Agencja Uzbrojenia (tan. IU,DBiR,inne departamenty związane z zakupami). Trzeba to tylko przeorganizować i postawić KOMPETENTNEGO wice na czele. Na dodatek powstał PGZ jako część MON, też odpowiedzialny za zakupy. I tu leży pies pogrzebany - armia nie powinna kupować u \"siebie\" i jednocześnie karać siebie za opóżnienia. Zbrojeniówka powinna powrócić do MGosp.

DARIUSZ
piątek, 16 lutego 2018, 19:04

Jestem załamany. Jakie my jako Polacy mamy kompetencje i zdolności, ze nie potrafimy nawet sami dla siebie kupować sprawnie uzbrojenia. Kolejna zmiana, potem będzie kolejna... i nadal kręcimy się wokół swojego ogona bez efektu... Czy jesteśmy gorsi od innych narodów? niestety tak....

Paranoid
piątek, 16 lutego 2018, 18:56

Lobbingu czas zacząć! Z całym szacunkiem ale podane w artykule informacje może każdy sklecić w parę minut ze stron internetowych. Jeżeli to ma być jakaś koncepcja to bardzo słabo to rokuje. Czym niby ta cała Agencja ma się różnić od IU? Może jakiś konkret? W każdym z tych krajów funkcjonuje przemysł prywatny, nie ma układu 1-1 jak u nas. Podając ilość zatrudnionych rozumiem, że to sugestia że u nas za mało ludzi pracuje w IU, a ponieważ nasza armia+WOT jest bardziej liczebna niże armie takiej Szwecji więc rozumiem, że przelicznik zatrudnieniowy to x2, x3? Ubolewam, że mimo, iż o Agen Uzbr mówi się na tym portalu kilka lat, to jakość merytoryczna znacznie odbiega od innych artykułów.

niebieski kosmita
niedziela, 18 lutego 2018, 13:48

no to co w artykule brzmi jak CTRL C i tlumaczenie z kilku stron a nie pomysl, to racja. Jesli stawia sie przyklad Norwegii, DGA i Niemiec to mocno cos jest nie tak...to bardzo drogie agencje ktore ostatnio byly mocno krytykowane u siebie za...brak gospodarnosci. To ta znana afera o Caracalach nr 2 co bylo u nas glosno.

De Retour
poniedziałek, 19 lutego 2018, 00:22

Za stan floty powietrznej odpowiadał Simmad (Structure intégrée du maintien en condition opérationnelle des matériels aéronautiques du ministrère de la défense) i podlegał pod WL, szefem był gen. lotnictwa. Teraz powstaje Direction de la maintenance aéronautique (DMAé), podległe bezpośrednio pod Szefa Sztabu i kierowane przez DGA. DGA też będzie reformowane. Ogólnie przybędzie mu zadań i odpowiedzialności.

Gts
piątek, 16 lutego 2018, 23:36

Niestety papier wszystko przyjmie. Problemem naszych instytucji nie jest za mala ilosc zatrudnionych lub przerost zatrudnienia, ale za mala ilosc specjalistow, ktorym placi sie psie pieniadze, a za duza ilosc kolesi na stolkach, ktorzy dostaja garnce zlota za pierdzenie. Nie czerpiemy z pozytywnych wzrocow zarzadzania, a ze wchodniej metodyki okradania obywateli i trzymania ich pod butem. O jakosci mozemy wiec zapomniec, niestety o taniosci takze bo wraz z rozrostem imeprium kolesi rosnie koszt ich utrzymania.

Infernoav
piątek, 16 lutego 2018, 21:26

Błąd. Nie potrzebujesz więcej ludzi niż te kraje, gdyż zakup uzbrojenia to zakup uzbrojenia. Nie ważne czy kupujesz 10 czy 1000 czołgów dalej kupujesz dany rodzaj uzbrojenia.

komentator
piątek, 16 lutego 2018, 18:06

Odgrzewane kotlety z raportu sprzed jakiegoś czasu. Rekomendacje, które zaprezentuje następna część są niby ok, ale nie chciałbym kierować tak skomplikowaną instytucją, jaką przewidują ;) Ale dobrze, że temat wraca na wokandę.

luka
piątek, 16 lutego 2018, 17:39

Numerem 6 powinna być Rumunia, bo jeszcze jak podpiszą w tym roku kontrakty na ich odpowiedniki Orki, Miecznika i Czapli (w podobnych zresztą ilościach) to zostaniemy już całkowicie pośmiewiskiem EU i NATO.

Gts
piątek, 16 lutego 2018, 23:39

Z trwoga patrze na wysmiewanych w Polsce Rumunow. Zreszta to samo Litwa. Tam nie ma dialogow, analiz, koncepcji, tam goscie dostaje program w 3 miesiace opracowuja zalozenia i cele i program wchodiz w zycie. Niestety biedni nie wiedza ze na takich wisienkach mozna sie tuczyc kilkadziesiat lat tak zeby i wnukowie tcmych co zaczynali jeszcze z zakupu okretu dali rade kupic mieszkania w Warszawie.

Ryba
piątek, 16 lutego 2018, 22:23

My juz nim jestesmy

Harry 2
piątek, 16 lutego 2018, 16:28

I znów wielomiesięczne debaty, rozmowy, spotkania, konferencje a armia drepcze w miejscu. Nadal brak \"siły uderzeniowej\" a pieniądze lokowane raczej tam gdzie nie ma dla nas korzyści (Patriot i USA)

kriss
piątek, 16 lutego 2018, 16:21

I co to zmieni ? Jeśli ci sami ludzie z IU przejdą do Agencji Uzbrojenia. Dalej będą analizy i dialogi techniczne :) Nam chyba potrzeba odważnych i kompetentnych ludzi w MONie ! Ręce opadają co się tam wyrabia !!

Kowalskiadam154
piątek, 16 lutego 2018, 15:26

Mam już dość obiecanek! Obóz dobrej zmiany zmarnował 2 lata i zmarnuje następne 2 bo przeca Agencja Uzbrojenia będzie musiała się wdrożyć AM skoncentrował się tylko na partyzantce WOT a reszta leżała odłogiem ba powiem więcej sytuacja w WP jeszcze nigdy nie była tak katastrofalna a jeśli ni wierzycie zapytajcie byłego ministra on prawde powie

Patryk
piątek, 16 lutego 2018, 14:15

Mnie osobistycznie przeraża co można było zrobić w latach 2009-2014 ( w 2009 mieliśmy zawodową armię a 2014 realne zagrożenie) przez te 5 lat zrobiono naprawdę niewiele jeżeli można powiedzieć że nic wojsko nadal używa Chelmów wz.67 czy ogromne braki w termowizji i noktowizji dla ogolno wojskowych formacji niesamowite braki w łączności mamy wiele radiostacji które nie są kompatybilne Leo nie poloczy się z rosomakiem nic nie robiono sobie z braku OPL. Została omijana konstytucja która mówiła o wydatkach na poziomie 1,95% pkb rocznie wydawano znacznie mnie przez to armia jest słaba. Jeżeli chodzi o Macierewicza dokonał rzezi na złotym funduszu przez co musiał odejść dlatego w mediach go nie nawidza no bo jak no i jeszcze ten 4 czerwca 1992 roku to wogole niestety tracimy przez to że tacy ludzie odchodzą oczywiście można wiele Macierewiczowi zarzucić sam wytknol bym mu trochę błędów ale liczą się zmiany długo falowe a nie krótko jak ( kupmy borsuka bez spike) itp.

Taki Tam
piątek, 16 lutego 2018, 16:32

A jak na sie cos utrzymac jak orzychodzi nowa wladza i wymienia wiekszosc kadry dowodczej. Mowi sie o nich ze szkoleni na Moskiewskich szkolach a gdzie mieli sie szkolic jak zachod byl wtedy wrogiem. A teraz ich doswiadczenie i wiedza bardzo by sie przydala bo skad przyjdzie zagrozenie ze wschodu. Usunac latwo trudniej znalesc kogos dobrego kto go zastapi i bedzie to dobrze robil. Jak nasz BYLY MINISTER P. ANTONI MACIEREWICZ widzial tylko zdrajcow to tak sie to konczy.

AUTOR KOMENTARZA
sobota, 17 lutego 2018, 00:05

to klasyczny przykład wypowiadania się na temat, o którym się nie ma pojęcia. Moskiewskie kursy nie miały nikogo niczego nauczyć. Służyły do tworzenia portretów psychologicznych, badania postawy, typowania osób do awansu/współpracy, zdobywaniu materiałów kompromitujących. Taki zasób wiedzy jest bezcenny dla przeciwnika. Dla nas lepiej, by ważne stanowisko zajął pierwszy z brzegu Jan Kowalski, niż osoba, którą obce, wrogo nastawione mocarstwo zna lepiej, niż ona sama siebie.

kubuskow
piątek, 16 lutego 2018, 16:14

Rozumiem, że pamiętasz o kryzysie finansowym i spadku wzrostu gospodarczego? Rozumie, że porównujesz nasz budżet obronny z tamtych lat (procent PKB) do wielkości względnej budżetów obronnych Francji, Niemiec itp? Czy może chodzi o taką analizę, że Ty to byś kupił \"pinćset\" czołgów i nie mówcie, że nie ma za co?

Patryk
piątek, 16 lutego 2018, 21:12

wpisz sobie na necie (fundacja republikanska mapa wydatków za rok z tego okresu) i zobacz jakie były wydatki na obrone a pkb polski w tamtym okresie a zrozumiesz o co chodzi. Jeżeli chodzi o analizę to jest ona prosta modernizacji nie było bo był kontyngent wojskowy w Iraku i Afganistanie a jeżeli chodzi o kryzys no to nie byliśmy zieloną wyspą każdy pamięta Donka z z prezydentem Francji i ta prezentację polską zieloną wyspą no to przy normalnej polityce dokonuje się inwestycji tak \"kubuskow\"

Jaś
piątek, 16 lutego 2018, 13:26

Dobry pomysł pod warunkiem że pozostałe, zespoły, komisje,agencje doradcze i inne tego typu ciała zostaną rozwiązane. Wprowadzają tylko zamęt patrząc na siebie, nie podejmują decyzji. Pieniądze pobierają obciążając tylko budżet. A sprzętu jak nie było tak nie ma.

Pein19
piątek, 16 lutego 2018, 19:24

Przecież gdyby ta Agencja powstała a nie rozwiązano by tych wszystkich organizacji,jednostek z MON-u i innych komórek np. z NCBR mających prowadzić B+R,to nie miałoby sensu i byłoby kpiną z reform.Ja osobiście jestem za modelem hiszpańskim lub francuskim.Chociaż niestety w rzeczywistości się mogę domyślić jak to będzie działać(nawet jeśli nie za Błaszczaka to za kolejnych ministrów ze szkodą dla bezpieczeństwa narodowego).

Gts
sobota, 17 lutego 2018, 00:20

Doszukujesz sie logiki w tym? To nie o taka zdroworozsadkowa tu chodzi jak ci sie zdaje. Tu chodzi o stworzenie dodaktowo kilkudziesieciu wysokoplacsnych stanowisk dla swoich ktorzy przebieraja nogami zeby tylko usiasc w jakims zarzadzie ale objac jakies dyrektorstwo lub z miejsca zostac generalem. Musisz zaczac patrzec na to nie przez pryzmat korzysci dla Kraju ktory w tym wzgledzie jest trzeciorzesny wrecz. Obi towrza te struktury przez pryzmat korzysci dla siebie i swojej opcji politycznej, swojego elektoratu. Tak samo jest z 500+. Logiczne byloby dawanie takiej zapomogi tylko tym rodzinom w ktorej chodz jeden rodzic pracuje i wykazuje czarno na bialym dochody i placone podatki. Tyle ze nie kupi sie w ten spoaob glosow wszelkiej masci kombinatorkow glosujacych na kielbase wyborcza. Wmawia sie ludziom zw ci najbiedniejsi to sa poszkodowani, tymczasem sa to najczesciej lenie, ktorym sie nie chce ani uczyc ani pracowac i tylko czekaja az ktos im da. Pis dal to glosuja na pis. Ktos da im 700zl za darmoche, beda na niego glosowac, a taki elwktorat z kazdym pokoleniem bedzie rosl. Moze sie nocno zwielokrotniac wraz z kazdym nowym dzieckiem ktore jednak uczy sie od rodzicow nie nauki i pracy a brania socjalu. Dzieki takim programom w calej Europie sojcalisci rzadza od dziesiecioleci i ta sama droga poszedl pis. Dodaktowo masz skok na stolki i szafa gra. Nie bede sie rozwodzil nad polityka pis w kilku wzgledach wrecz sluszna no ale pod wzgledem nepotyzmu nie dobiegaja od sredniej. Nie mam nic do nepotyzmu specjalistow i ekspertow, mam zas duzo do nepotyzmu miernot, nieukow, arogantow i szkodnikow przeswiadczonych o swojej nieomylnosci czy wrecz zaje...tosci. Ludzi ktorzy zabiliby sie skaczac poziomu swojego ego na poziom inteligencji.

Lewandos
poniedziałek, 19 lutego 2018, 15:38

Co do stołków dla swoich, to zgoda. Ale tak było jest i będzie. No na tym polega polityka :) Co do 500+ to pełna niezgoda... Bo ujemny przyrost naturalny, to zagrożenie dla bytu państwa i społeczeństwa. Co więcej wielkość populacji decyduje także o wielkości rynku... Więc nie ma znaczenia, czy ktoś odprowadza podatki, czy nie. Znaczenie ma redystrybucyjna rola państwa w sytuacji biologicznego zagrożenia bytu społeczeństwa...

zeus89
piątek, 16 lutego 2018, 12:46

Super. Teraz przynajmniej będzie wiadomo kto zajmuje się niekończącym badaniem rynku i dialogiem technicznym

treebeard
piątek, 16 lutego 2018, 12:08

Ciekawe zestawienie. Budowa nowej Agencji nie powinna jednak wychodzić od określenia jej struktury ale od zdefiniowania celów które ta organizacja ma osiągnąć na styku pomiędzy Gestorami SpW a przemysłem obronnym. W obecnym Inspektoracie Uzbrojenia nie brakuje departamentów. Tam brakuje ludzi w relacji do pracy która jest do wykonania, podobnie jak w instytucjach gestorskich. Oraz jasno zdefiniowanych uprawnień do podejmowania decyzji.

MadMax
piątek, 16 lutego 2018, 15:12

Problem z IU jest wielowarstwowy. 1) Ogromnym problemem są uzgodnienia wymagań taktyczno - technicznych pomiędzy gestorem, a IU. Gestor zbiera kilka folderów wyrobów z rynku i wpisuje zwykle najlepsze cechy, kompilując wszystko w jedno. Że jest to nierealne do osiągnięcia IU wie (albo dowiaduje się na etapie dialogu technicznego), ale zmiana wymagań, czyli ustalenia z gestorem to jest potem rzeźnia. Skutkiem tego najpierw czeka się dwa- cztery lata po dialogu technicznym, aż wystartuje przetarg. Same przetargi czasem są z góry skazane na niepowodzenie, jeśli gestor nie zrezygnował z wymagań, które są trudne do spełnienia (nieuzasadniony wzrost kosztów = przekroczenie zakładanego budżetu = zamknięcie przetargu), albo wręcz niemożliwe do spełnienia. IU zaś nie ma władzy, by dostosować wymagania tak, by były realne do powodzenia zamówienia. 2) Drugi problem IU to nadzorowanie prac B+R. Można spytać, od czego w takim razie jest I3TO? IU nie ma już czasu na B+R, bo kadry są obłożone przetargami. Podczas gdy kontraktowanie prac badawczo rozwojowych i nadzór nad ich realizacją jest zapisany właśnie IU. Więc dziś B+R po prostu leży. 3) Trzeci problem to problem kadrowy. Jak widać z zestawienia powyżej, agencje zatrudniają wielu inżynierów rynku obronnego (nawet ponad połowę kadry agencji), a także wielu cywili specjalizacji handlowej czy finansowej. Gdyż to oni wiedzą, co jest realne technicznie, za ile i jak to wykonać. Czego w IU w ogóle nie ma, gdyż IU ma zasadniczo kadry wojskowe. Wojskowi potrafią sprzętu używać, ale nie budować go, czy zamawiać. Od budowania są inżynierowie, od zamawiania handlowcy i finansiści. Żołnierze nie są ani tym, ani tym, więc zasadniczo jest problem. 4) O udziale IU w pozakupowym cyklu życia wyrobu nie ma już mowy, gdyż przejmuje to Inspektorat Wsparcia, zatem modernizacje, serwisy itd. są już kontraktowane przez kogoś innego. 5) Podobnie nie ma mowy o wsparciu handlu zagranicznego przez IU, jak wykonują to zagraniczne agencje. IU obciążony przetargami po prostu nie ma już na to zasobów. I nie ma do tego ludzi. 6) Brak powiązania dążenia eksportowego (pkt 5) z wypracowywaniem wymagań taktyczno - technicznych (pkt.1) powoduje, że często IU zamawia potworki, czyli systemy zdolne do sprzedaży tylko na rynku krajowym. Dlatego że np. gestor wstawił wymagania oparte o NO, a nie Stanag, czy jakieś udziwnienia mające znaczenie tylko dla krajowego gestora. Skutkiem tego okazuje się często, że sprzęt spełniający wymagania polskiego gestora nie spełnia wymagań zagranicznych odbiorców lub spełnia je z takim nadmiarem bajerów, że ten sprzęt na rynkach obcych jest po prostu zbyt drogi, bo zbyt przebajerzony.

Kozi
sobota, 17 lutego 2018, 19:19

Taki będzie Borsuk

Gts
sobota, 17 lutego 2018, 00:22

Ladnie wiec opisales klasyczny przyklad wymogu plywalnosci wszelakiej...

0bserwator
piątek, 16 lutego 2018, 21:19

Sama prawda. Do tego trzeba dodać, że czołowi producenci zagraniczni mają rynek zbytu i nie będą ponosić w ciemno kosztów badań na zgodność z NO. Jeżeli nawet postanowią badać, to okazuje się że MON chce kupić zbyt małe ilości aby to w ogóle opłacało się.

Jan
piątek, 16 lutego 2018, 14:50

Sporą część problemów kreuje sposób generowania wymagań. Gestorzy UiSW są dzisiaj chyba jednym ze słabych ogniw systemu uzbrojenia - o ile to co istnieje tak można nazwać.

Gts
sobota, 17 lutego 2018, 00:33

Ja na codzien spotykam sie z tym ze znajac oferty potencjalnych kontrachentow zderzam sie z przelozonym ktory nie ma o tym pojecia i tak jak pisze madmax chcialby sobie wybrac najlepsze parametry od wszystkich i najnizsza cene ze wszystkich... kompletnie sie imc nie zna, ale spotka sie z takim samym brakiem zrozumienia tematu jeszcze wyzej wiec gimnastyka bedzie trawala tak dlugo az komus zmieknie fujara... Czasem z takim programem ktory daloby sie zrobic w 3 miesiace bujam sie 3 lata, oczywiscie za psi wuj, bo towrzystwo wzajemnej adoracji dopisujac swoje nazwiska pod kazdym kolejnym etapem gubia gdzies moje... tym sposobem sukces osiagaja miernoty a nie ci ktorzy naprawde wlozyli wysilek w pozyskanie informacji technicznych (w tym tez och weryfikacja naoczna i anamcalna /na miejscu/), prawnych, ekonomicznych, analize, zdefiniowanie potrzeb i celow, okreslenie warunkow, przygotowanie wymagan, umow w tym wypracowanie odpowiednich zapisow i warunkow dla poszczegolnych stron itp itd. Po kilku takich wygibasach czlowiek zastanawia sie czy nie lepiej polezec pompka do gory jak inni za te same pieniadze.

Willgraf
piątek, 16 lutego 2018, 11:19

ale szopka...teraz będą budować kolejną biurokratyczna Agende pezez co najmniej rok i z tego powodu nie będzie żadnych zakupów, dla wojska, no chyba ze szajsowate baterie patriot w cenie 2 letniego budzetu MON i ilości jak do obrony jednego miasta i bez gwarancji, ze cokolwiek zestrzela, ale z ustalonymi cenami rakiet po 10 milionów USD za jedną rakiete

luka
piątek, 16 lutego 2018, 13:53

Za cenę pierwszego etapu Wisły (coś przebąkują, że cena spadła już do około 4-5 mld $), czyli tylko 2 baterii Patriot z IBCS\'em mielibyśmy 4-5 baterii THAAD (cena za jedną baterię: 0,8-1 mld $) - już podobno dwie wystarczyłyby żeby objąć parasolem ochronnym cały kraj - także czemu nie bierzemy THAAD\'a?! Strona amerykańska deklaruje koszt IBCS\'a na maksymalnie 15% całej wartości Wisły z pierwszego i drugiego etapu, to co w takim razie tak nabija cenę?! Nawet biorąc pod uwagę późniejszą (w drugim etapie) integracje z radarem 360 stopni i pociskami SkyCeptor dalej nie jestem w stanie ogarnąć co tak podbija wartość - Rumunia zamówiła Patriota w najnowszej dostępnej \"z półki/od ręki\" wersji (7 baterii, czyli jedną mniej niż my) za kwotę niecałych 4 mld $. Albo USA chcą nas w wała zrobić i mamy sobie sami zapłacić za transfer technologii, którego i tak nie będzie i/lub za opracowanie i integracje IBCS\'a, radaru i pocisków SkyCeptor (z czego USA też skorzysta) albo to jakaś forma \"rekompensaty/odszkodowania\" za wykradzenie planów Patriota jeszcze za czasów komuny przez jakiegoś PRL\'owskiego agenta.

Willgraf
piątek, 16 lutego 2018, 15:16

to dobre pytanie ..czemu całkowicie irracjonalny zakup Patriot zamiast THHAD, oraz czemu tak dużo w tej umowie zakupu elementów nie istniejących , tak jak rakiety Skyceptor która do dziś nie osiągnęła założeń do niszczenia celów manewrujących , nawet nie dorównuje w tym , nawet 10% możliwości rakiet z zestawów OSA

Gts
sobota, 17 lutego 2018, 00:36

Moze to USA nie zgadza sie na eksport THAADa? In a sprawa to medialny sukces negocjaci w sprawie Patriota ktory porownany do psiagjiec innych krajow blednie jak nasze zapowiadane osiagniecia w Peyongchang.

luka
poniedziałek, 19 lutego 2018, 12:34

Czemu niby USA miałoby się nie zgodzić na eksport THAAD\'a? Oczywiście nie byłoby mowy o żadnym transferze technologii czy nawet minimalnym udziale polskiego przemysłu (typu nasze Jelcze jako nośniki) - po prostu bierzemy gotowy system bez gadania albo nie bierzemy nic. Choć z drugiej strony to jeszcze za Obamy (koło 2013-2014 roku) był pomysł żeby rozmieścić THAAD\'a albo Patrioty (lub nawet oba) w Polsce jako zabezpieczenie bazy w Redzikowie, ale został zablokowany w kongresie - pewnie dlatego, że i tak spodziewali się w miarę szybkiego podpisania umowy na Patrioty a tu klops.

Euen14
piątek, 16 lutego 2018, 13:39

Tylko idiota broni miast.Bo tylko debil je atakuje. Hitler dal sie brytyjczykom podpuscic i atakujac miasta przegral wojne. Poniewaz przy kupnie Patriotow faktycznie wyda sie troche kasy to nie majac pieniedzy mozna (a nawet powinno sie) zrobic porzadki tam gdzie mozna .

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama