„Afganistan jest na razie stracony dla Zachodu”

27 sierpnia 2021, 15:07
ATF_Dingo_in_German_service_(Afghanistan)
Fot: ISAF/ wikipedia.com/CC BY 2.0
Reklama

„Trzeba uświadomić sobie, że Afganistan jest na razie stracony dla Zachodu” – uważa na łamach piątkowego Redaktions Netzwerk Deutschland (RND) Markus Kaim z Berlińskiej Fundacji na rzecz Nauki i Polityki, ekspert ds. Afganistanu i bezpieczeństwa.

„Jeszcze dwa tygodnie temu mieliśmy tam wpływy i decyzyjność, teraz zostaliśmy petentami” - dodaje Kaim i przypomina, że za kilka dni ostatni żołnierze z Zachodu opuszczą Afganistan, a Niemcy i ich sojusznicy będą musieli znaleźć sposób na uporanie się z reżimem talibów.

Politolog wyraża przekonanie, że Zachód nie będzie mógł już dłużej wywierać łagodzącego wpływu na talibów. „Talibowie to nowy rząd, nawet jeśli nie uznajemy go dyplomatycznie. To jest nowa rzeczywistość, z którą trzeba żyć z powodów pragmatycznych” – podkreśla Kaim. Kanclerz Angela Merkel dała jasno do zrozumienia, że Niemcy już prowadzą negocjacje z talibami. „Trzy tygodnie temu zostałbyś za to ukamieniowany, teraz jest to nowy standard niemieckiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa” – dodaje Kaim.

Niemiecki ambasador Markus Potzel ogłosił w środę na Twitterze, że „talibowie zapewnili go, że Afgańczycy będą mogli opuścić kraj z dokumentami nawet po wycofaniu zachodnich żołnierzy 31 sierpnia”. Jednak Kaim uważa, że do obietnic talibów lepiej podchodzić sceptycznie. Wątpi też, czy Zachód nadal jest w stanie wywierać łagodzący wpływ na talibów, „głównie dlatego, że talibowie uważają, że istnieje alternatywa, do której można się zwrócić, a mianowicie Chiny i Rosja. (…) Państwa zachodnie muszą więc uwzględnić w swoich rozważaniach Chiny i Rosję".

Reklama
Reklama

Stany Zjednoczone już zapowiedziały, że będą nadal stosować ataki dronów, naloty czy użycie sił specjalnych przeciwko terrorystom w Afganistanie – podkreśla w RND ekspert. Inne państwa zachodnie powinny się teraz zastanowić, czy chcą w tym uczestniczyć. „Także Niemcy muszą znaleźć odpowiedź na to, jak powinna wyglądać nowa niemiecka polityka wobec Afganistanu. Jeśli chodzi o pomoc humanitarną i współpracę rozwojową, będziemy w stanie szybko dojść do porozumienia” – przewiduje Kaim.

„Jednak inne pytania są bardziej interesujące i kontrowersyjne. Berlin musi wyjaśnić, jak Niemcy chcą sobie radzić z walką z uprawą narkotyków i terroryzmem, z wymiarem polityki migracyjnej i nową rzeczywistością geopolityczną w obliczu rosnącej roli Chin i Rosji” – zastanawia się RND.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
codybancks
niedziela, 29 sierpnia 2021, 08:53

zastanawia jedno??? Jak pasterze z gór , mogli podbić cały Afganistan i Armię wielu państw z najnowocześniejszym uzbrojeniem !!???

haha
poniedziałek, 30 sierpnia 2021, 13:19

To twoja wiara w to, że uzbrojenie wygrywa wojnę. A liczy się co najmniej parę czynników: strategia, taktyka, motywacja, warunki naturalne, wyszkolenie, poparcie ludności, sprzęt, wsparcie zewnętrzne. I wcale nie jest pewne, że technika jest najważniejsza. Jak uczy doświadczenie Wietnamu wcale nie.

Niuniu
sobota, 28 sierpnia 2021, 19:57

W Afdanistanie właśnie powstaje nowe Państwo. Autorytarne tak jak Arabia Saudyjska czy Jordania. Ale niezależne i wolne. Tak jak Egipt czy Iran. Państwo ludzi którzy nie są Katolikami, nie są demokratami i nie do końca rozumieją ideę zachodniej demokracji. Za to mają swój kodeks moralny i prawny wywodzący się wprost z wyznawanej religii. Czyli tak jak w Polsce. Muszą odbudować swą państwowość, stworzyć administrację i jednolite prawo. Odbudować Państwo wg własnych wartości. Do USA wraz z NATO już zapowiedziało, że nie da im spokojnie tego robić. Będą naloty i wspieranie zbrojnej opozycji. Będą sankcje. Już zajęto zasoby finansowe Afganistanu w zachodnich instytucjach finansowych. Czyli wojna z Afganistanem trwać będzie nadal. Tyle tylko, że ginąć będą teraz wyłącznie afgańczycy. I jest to najgłuprze ca USA mogą tam zrobić. Będzie ratowane zranione ego. Będzie udawadniane codziennie w mediach jacy to ci Talibowie są okropni. Jak prześladują kobiety, jak niszczą zabytki, jak wspierają światowy teroryzm i uprawiają mak. A w Azji Centralnej już nic przyjaznego USA nie zostanie. Cały kontynent dostaje się do podziału Rosji i Chinom z niewielkim udziałem Indii. A historia "demokratycznego" Afganistanu będzie wskazówką dla wielu "pro zachodnich" rządów na całym świecie. Klęska to delikatne sformułowanie w tym przypadku.

trzcinq
sobota, 28 sierpnia 2021, 07:35

Hmmm....Po 20 latach okupacji a premier UK ogłosił że osiągnięto zamierzone cele :)

Napoleon
piątek, 27 sierpnia 2021, 22:00

Ciekawe kto sponsoruje talibow bo nikt o tym nie mowi.ruskie czy chiny?

wert
sobota, 28 sierpnia 2021, 15:22

narkobiznes, trochę Pakistan i podatki w swoich obszarach kontroli. Z narko utrzymywały się wszystkie strony

a
sobota, 28 sierpnia 2021, 11:21

Nie USA ich stworzyło i finansuje

Monkey
piątek, 27 sierpnia 2021, 21:10

Dla pragmatyków jak Niemcy Afganistan właśnie może zacząć przynosić zyski. Trzeba się tylko dogadać, bo z Republiki Weimarskiej i ZSRR też kiedyś zrobiono dyplomatycznych pariasów i źle się to skończyło.

Piotr
piątek, 27 sierpnia 2021, 20:51

Z pana Markusa jest niezły optymista, a nawet gdyby "Zachód" powrócił w co wątpię, to żadne państwo z trzech najmocniejszych ekonomicznie państw europejskich czy UE nie dostanie ani kęsa z tego tortu.

Wiem co piszę
piątek, 27 sierpnia 2021, 20:09

Po co zachodowi Afganistan? To inna kultura, inna mentalność nieprzyjazna Europie i Ameryce. Wydana kasa w miliardach nie przyniosła żadnych efektów, oprócz strat. Dajcie już sobie z nim spokój, nie wchodźcie z islamistami/muzułmanami w żadne układy, by ich nie wpuszczać na swoje terytorium, bo to się źle skończy.

Mistrz Yoda
sobota, 28 sierpnia 2021, 00:10

Afganistan był potrzebny ZACHODOWI, a zwłaszcza USA do kilku celów: 1) państwo kluczowe dla tranzytu drogą lądową do Chin surowców (gaz, ropa) z postsowieckich republik środkowoazjatyckich, jak Tadżykistan, Uzbekistan, a zwłaszcza z Iranu dysponującego jednymi z największych złóż ropy. 2) zainstalowawszy w Iraku i Afganistanie przyjazne-lojalne wobec USA i tzw. ZACHODU reżimy można byłoby oddziaływać z obu kierunków na Iran (być może nawet bez konieczności angażowania sił własnych), niegdysiejszego sojusznika i głównego dostawcę strategicznego surowca, który od 1979 roku pomimo sankcji i gróźb wciaż zachowuje niezależność. 2) kontrolując ten regin globu można kontrolować rozwój potencjalnych pretendentów- rywali politycznych i gospodarczych, a zwłaszcza jednego- Chiny. Tak to sobie wykoncypowali stratedzy zaprzyjaźnionego z Polin mocarstwa przeszło 20 lat temu, stąd już tylko trzeba było wprowadzić plan w życie, czyli dać społeczeństwu (wyborcom w USA i podatnikom zarazem) przekonujący pretekst, który integrowałby społeczeństwo, pozwalał mobilizować je i uzasadniać wysokie i długofalowe wydatki na działalność zbrojną. Służby specjalne wykreowały za wiedzą i aprobatą garstki wtajemniczonych polityków z ekipy Busha juniora terrorystyczną siatkę fundamentalistów islamskich, tzw. Alkaidę, którym "pozwolono" przeprowadzić spektakularne zamachy terrorystyczne. Ukuto pojęcie tzw. "Wojny z terrorem", media uporczywie obrabiały temat wojny z terrorem, w rezultacie uwiarygodniły w opinii społeczności międzynarodowej i na arenie wewnętrznej zwłaszcza ekspansonistyczne cele polityków amerykańskich. Wszystko po to, aby ze społeczną i międzynarodową aprobatą wznieść imperializm amerykański na wyższy poziom. Długofalowo zarobiliby wszyscy, za wyjątkiem ofiar- obiektów agresji. Podatnik finansował koncerny wytwarzające broń, koncerny paliwowe i cała rzesza imnych firm oraz sektor finansowy kredytujący koszty wojny- wszyscy zarabiali, ale w pewnym momencie plan się posypał, bo chiński smok karmiony przez ZACHÓD, a zwłaszcza USA urósł na tyle, że poczuł się na siłach, aby zakwestionować dotychczasowy porządek międzynarodowy zagrażając gospodarczej i politycznej pozycji dotychczasowego hegemona. USA zbyt słabe by działać na kilku kierunkach, w dodatku tak odległych musząc skoncentrować wysiłek na kierunku głównego zagrożenia, bo dla Ameryki to chyba kwestia przeżycia (w dalszej perspektywie), zwinęło manatki z tamtego grajdołka, a reszta aliantów to słabeusze, w dodatku bez możliwości i determinacji do samodzielnego wprowadzania i utrzymywania tam zmian. Wydaje mi się, że nieświadomie zrobiono Chińczykom prezent, gdyż byliby głupi, gdyby nie wykorzystali tego- chaosu, fali fundamentalizmu islamskiego- do dalszego podkopywania pozycji USA, EU oraz innych podmiotów regionalnych.

Saigon Joe
piątek, 27 sierpnia 2021, 22:45

Zobacz sobie zdjęcia z Kabulu z lat 60tych. Podczas wojny sowieci kupowali od Afgańczyków na bazarach spodnie jeansowe, japońskie kaseciaki i inne rzeczy o które ciężko było u demoludów

wert
piątek, 27 sierpnia 2021, 20:45

Afganistan był już potrzebny Aleksandrowi Macedońskiemu. Tyle że gościu był mądry i zdobył Roksanę a z nią całą Baktrię- dzisiejszy Afganistan. Nie chodzi o kulturę, mentalność, chodzi o położenie które sprawia że kraj jest ważny. Coś jak Polska

Jacek
piątek, 27 sierpnia 2021, 20:08

"Z powodów pragmatycznych". Pragmatycznie dogadują się od zawsze z Rosją za naszymi plecami.

abra kadabra
piątek, 27 sierpnia 2021, 20:05

Afganistan udowodnił, że partyzantka i wojny partyzanckie mają rację bytu. Tak trzeba przygotować się do obrony ojczyzny jak Talibowie. Lekka broń na pickupach i duże morale obrońców.

klaun-szyderca
sobota, 28 sierpnia 2021, 19:54

A tę partyzantkę to chcesz upchać na 175 kilometrach kwadratowych polskich Tatr ?

Kot nr 398
piątek, 27 sierpnia 2021, 23:14

Za cenę powrotu do struktur plemiennych? Skrajnej biedy i chaosu? W naszych realiach partyzantka zawiodła w powstaniu 1863, później było tylko gorzej.

easyrider
piątek, 27 sierpnia 2021, 18:05

Słowa "na razie" oznaczają, że ten ekspert jest optymistą i fantastą. Islam w roli partnera, to tak jak próba wytresowania krokodyla by dało się go wykorzystać do pilnowania podwórka. Islam jest dla nas śmiertelnym zagrożeniem i jako taki, w żadnej formie, poza ambasadami, nie powinien być wpuszczany na nasze terytorium.

Mistrz Yoda
sobota, 28 sierpnia 2021, 00:14

Bardzo lubię te słowa Winstona Churchila: "Islam jest dla ludzi tym, czym wścieklizna dla psa". Bez niepotrzebnej poprawności politycznej...

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 27 sierpnia 2021, 18:54

Oni tego nie rozumieją, albo udają, że nie rozumieją. Zresztą co innego mogą, skoro postawili swoje autorytety na multikulti, która robi klapę?

Grzyb
piątek, 27 sierpnia 2021, 17:36

Opcja A: jihadyści tworzą "rząd" - wtedy jedna misja B-52 wystarczy, żeby go skutecznie zakończyć bo będą musieli wyjść z jaskiń. Opcja B: jihadyści nie tworzą spójnego państwa a Afganistan cywilizacyjnie wraca do epoki żelaza - w zasadzie to też sukces. Ludzie będą tam sobie żyli w domach z błota a my przestaniemy wyrzucać pieniądze w... błoto.

Muchomor
piątek, 27 sierpnia 2021, 19:06

Opcja C: w Afganistanie powstaje silna komórka terrorystyczna i w Polsce giną setki osób w zamachach samobójczych. Chiny i Rosja wydobywają w Afganistanie miedź, lit i inne minerały i zarabiają kupę kasy, a Polska "krwawi" od kolejnych zamachów. Co wtedy???

Autor
środa, 1 września 2021, 13:59

Zamachy w Polsce? Przestań śnić. Mało kto na świecie (poza Polakami) ma pojęcie że istnieje coś takiego jak Polska. Nie jesteśmy pępkiem świata.

wiarus
piątek, 27 sierpnia 2021, 18:56

W lewo, lub prawie w lewo? Zapewniam cię, że to wyjątkowe pomieszanie: fantazji i braku wyobraźni. Szczególnie ta "misja".

Tweets Defence24