Reklama

Admirał Unrug wrócił do Polski [FOTO]

2 października 2018, 17:32
Zdj Tytuł
Fot. M.Dura

Na Helu i w Gdyni odbyły się uroczyści pochówku w polskiej ziemi szczątków śp. admirała Józefa Unruga i jego żony Zofii. W ten sposób na Cmentarzu Marynarki Wojennej na Oksywiu spoczął dowódca obrony Polskiego Wybrzeża we wrześniu 1939 roku.

Pogrzeb państwa Unrugów w Gdyni to wypełnienie ostatniej woli admirała, który zmarł we Francji i tam został pochowany. Testament admirała był znany w Polsce i od kilku lat trwały przygotowania do jego wypełnienia. Zakończeniem tych wysiłków był rejs fregaty rakietowej ORP „Gen. Tadeusz Kościuszko” z Gdyni do Brestu we Francji 18 września 2018 r. To właśnie na pokładzie tego okrętu zostały później przytransportowane szczątki śp. wiceadmirała Józefa Unruga i Jego małżonki Zofii, które 24 września br. zostały podjęte na cmentarzu Montresor.

image
Fot. M.Dura

Uroczystości pogrzebowe trwały dwa dni, od 1 do 2 października, najpierw w Helu, a później w Gdyni. Pierwszego października szczątki Państwa Unrugów zostały przetransportowane na pokładzie polskich okrętów z Helu do Gdyni, a następnie w kondukcie żałobnym i w asyście wojskowej do kościoła Marynarki Wojennej RP pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Gdyni Oksywiu. To właśnie tam do 2 października rano odbywało się czuwanie przy trumnach śp. Józefa i Zofii Unrugów.

image
Fot. M.Dura

We wtorek 2 października po odprawieniu mszy świętej pogrzebowej kondukt pogrzebowy w asyście wojskowej przeszedł na Cmentarz Marynarki Wojennej, po drodze mijając tak ważne dla admirała Unruga miejsca jak: Akademia Marynarki Wojennej, Port Wojenny, budynek bramny, tzw. „Trzy Bramy” (gdzie obecnie mieści się Komenda Portu Wojennego Gdynia”), Dom Dowódcy Floty (zwany potocznie „Willą Unruga”) oraz stary kościółek pw. Świętego Michała Archanioła na Górnym Oksywiu, gdzie admirał niejednokrotnie przebywał.

W kondukcie żałobnym poza rodziną, przedstawicielami Marynarki Wojennej i Sił Zbrojnych RP przeszli również Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak i Prezydent RP Andrzej Duda. Prezydent Duda już na Cmentarzu Marynarki Wojennej wygłosił przemówienie pożegnalne oraz wręczył akt pośmiertnego mianowania śp. Józefa Unruga na stopień admirała floty wnukowi admirała.

image
Fot. M.Dura

Uroczysty pochówek w Kwaterze Pamięci na Cmentarzu Marynarki Wojennej zakończyły salwa honorowa Kompanii Honorowej, salwa armatnia na niszczycielu – muzeum ORP „Błyskawica”, syreny okrętowe oraz zrzucenie wieńca ze śmigłowca do zatoki Gdańskiej na wysokości miejsca, gdzie odbywała się ceremonia pogrzebowa.

image
Fot. M.Dura

Wieńce prze Kwaterze Pamięci składali m.in. przedstawiciele rodziny, kombatantów, Prezydent RP, parlamentarzyści, przedstawiciele polskiego rządu, Sił Zbrojnych RP i władz miasta z Prezydentem Miasta Gdyni Wojciechem Szczurkiem jak również ambasador Republiki Francuskiej w Polsce , Pierre Lévy wraz z oficerami attachatu.

image
Fot. M.Dura

Jak widać, ceremonii pogrzebowej nadano bardzo uroczysty charakter włączając ją w kalendarz obchodzonej w tym roku rocznicy stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości i stulecia odtworzenia Marynarki Wojennej. Samo wypełnienie ostatniej woli admirała Unruga było o tyle trudne, że zastrzegł On, by sprowadzenie jego szczątków do Ojczyzny nastąpiło dopiero „jeżeli uprzednio lub równocześnie, zostaną podobnie uczczeni i zrehabilitowani także - mający prawo do pamięci Narodu - koledzy, oficerowie Marynarki Wojennej RP, niewinnie straceni lub zmarli w więzieniu” domagając się jednocześnie „dokładnego, jasnego i publicznego ustalenia winy oraz ukarania winnych” ich śmierci.

Wśród tych pomordowanych oficerów admirał Unrug wymieniał przede wszystkim kontradmirała Stanisława Mieszkowskiego, komandora Jerzego Staniewicza oraz komandora Zbigniewa Przybyszewskiego. Dla przywrócenia dobrego imienia Marynarce Wojennej RP admirał domagał się także „dokładnego, jasnego i publicznego ustalenia winy oraz ukarania winnych” popełnionych na nich zbrodni”. Warunek ten został spełniony w po 2012 r., gdy na tzw. Łączce przy murze cmentarnym Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie odnaleziono i zidentyfikowano szczątki polskich patriotów zamordowanych po sfingowanych procesach w więzieniu mokotowskim.

Sprawą sprowadzenia szczątków Państwa Unrugów do Polski zajął się utworzony w 2016 roku Komitet Organizacyjny, w skład którego weszli m.in. członkowie Rodzin oficerów, o których upominał się ich były dowódca. Ale starania te podjęto już wcześniej o czym świadczy przemowa wnuka admirała, który szczególnie dziękował ostatniemu Dowódcy Marynarki Wojennej Tomaszowi Mathei oraz doktorowi Witoldowi Mieszkowskiemu, synowi zamordowanego przez komunistyczną bezpiekę kontradmirała Stanisława Mieszkowskiego.

image
Fot. M.Dura

Dzięki temu Komitetowi została utworzona na Cmentarzu Marynarki Wojennej w Gdyni Oksywiu Kwatera Pamięci, gdzie już w 2017 r. pochowano szczątki kontradmirała Mieszkowskiego oraz komandorów Staniewicza i Przybyszewskiego, a rok później m.in. kontradmirała Adama Mohuczego. To tam również, obok byłych towarzyszy broni spoczną trumny Zofii i Józefa Unruga.

Postać pochowanego admirała najlepiej opisał Christophe Unrug, wnuk wiceadmirała i mer Montresor w czasie krótkiego przemówienia podczas mszy pogrzebowej w Kościele Marynarki Wojennej RP pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Gdyni Oksywiu „Józef Unrug był Polakiem i czuł się Polakiem”. Jest to stwierdzenie o tyle trafne, że Józef Unrug był Polakiem nie tylko z urodzenia, ale również z wyboru. Urodził się on bowiem 7 października 1884 roku w Brandenburgu pod Berlinem (jako Joseph von Unruh) w rodzinie pruskiego oficera majora Tadeusza Gustawa i hrabianki saskiej Isidory von Bünau. Ale to właśnie ojciec zadbał o to, by jego syn nauczył się języka polskiego i pamiętał o swoich, polskich korzeniach.

image
Fot. M.Dura

W latach 1904-1919 Joseph von Unruh był oficerem niemieckiej marynarki wojennej (Kaiserliche Marine). Po ukończeniu morskiej szkoły oficerskiej w Mürwick służył najpierw (w latach 1907-1911) na dużych okrętach nawodnych: krążownikach „Munchen” i „Niobe” oraz pancernikach „Braunschweig” i „Friedrich der Grosse”. W latach 1915-1919, po ukończeniu kursu min i torped oraz szkoły podwodników pełnił służbę na okrętach podwodnych praz w szkole podwodnego pływania.

Pomimo szans na błyskotliwą karierę admirał Unrug nie wahał się i po odzyskaniu przez Polskę niepodległości natychmiast wrócił do Polski, do swojego majątku w Wielkopolsce, a 1 czerwca 1919 roku zgłosił się do Wojska Polskiego. Już dwa miesiące później otrzymał stopień kapitana marynarki i został wcielony w skład Marynarki Wojennej, gdzie najpierw objął stanowisko Szefa Wydziału Operacyjnego Sekcji Organizacyjnej w Departamencie dla Spraw Morskich, a później kierownika Urzędu Hydrograficznego, Szefa Sztabu Dowództwa Wybrzeża Morskiego w Pucku, Szefa Sztabu Dowództwa Floty, a 19 maja 1925 roku Dowódcy Floty. W 1933 roku Józef Unrug został awansowany do stopnia kontradmirała.

image
Fot. M.Dura

W czasie Wojny Obronnej w 1939 roku został on wyznaczony na stanowisko Dowódcy Obrony Wybrzeża, podlegając bezpośrednio Naczelnemu Wodzowi. To właśnie admirał Unrug dowodził obroną Helu do 2 października 1939 r. Po kapitulacji pomimo propozycji składanej przez Niemców nie zgodził się na wstąpienie do Kriegsmarine w stopniu admirała (wypowiadając pamiętne słowa „pierwszego września zapomniałem języka niemieckiego”) i cały okres wojny (do 29 kwietnia 1945 roku) spędził kolejno w sześciu obozach jenieckich. Po oswobodzeniu z oflagu VII A w Mürnau w Bawarii admirał Unrug nie wrócił do kraju, ale w do Wielkiej Brytanii, gdzie w Londynie został I zastępcą szefa Kierownictwa Marynarki Wojennej, a później zastępcy Generalnego Inspektora Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia (odpowiedzialnego przede wszystkim za demobilizacją personelu sił morskich). W międzyczasie, 2 września 1946 roku został awansowany do stopnia wiceadmirała.

Po demobilizacji w 1948 roku admirał Unrug nie przyjął brytyjskiej emerytury wojskowej na znak solidarności z polskimi weteranami, wyjechał wraz z rodzina do Maroka, a następnie przeniósł się do Francji i zamieszkał w Domu Polskim w Lailly en Val pod Orleanem. Zmarł 28 lutego na 1 marca 1973 roku w Lailly en Val i został pochowany w kaplicy zamku Branickich w Montresor nad Loarą. Jego żona Zofia została pochowana obok niego po śmierci w 1980 r.

image
Fot. M.Dura

Admirał Unrug był odznaczony m.in.: Złotym Krzyżem Orderu Virtuti Militari IV klasy, Orderem Polonia Restituta III i IV klasy, Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Złotym Krzyżem Zasługi, duńskim Orderem Danebroga, francuską Legią Honorową IV kl., pruskim Krzyżem Żelaznym I i II klasy, syjamskim Orderem Białego Słonia, szwedzkim Orderem Miecza oraz łotewskim Orderem trzech Krzyży. Natomiast za służbę w cesarskiej flocie w czasie I wojnie został wyróżniony Krzyżem Żelaznym.

image
Fot. M.Dura
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
bropata
środa, 3 października 2018, 14:21

Errata do mojego wpisu (środa, 3 października 2018, 11:57). Nie wiem czemu pouciekały litery. Tam gdzie jest P i OP powinno być P i OP.

Pe9
środa, 3 października 2018, 12:11

Podziw i szacunek na wieki, niech mu polska ziemia lekką będzie.

bropata
środa, 3 października 2018, 11:57

Godnym uczczeniem pamięci Admirała byłoby nazwanie w przyszłości nowo wybudowanej fregaty rakietowej P "Admirał Unrug". Byłoby to nawiązanie tradycji nadawania nazw okrętom z czasów II RP - kanonierek OP "Generał Haller" i "Komendant Piłsudski".

Brawo Polska!
środa, 3 października 2018, 11:33

I nareszcie PIĘKNIE i z należnymi honorami traktujemy PRAWDZIWYCH BOHATERÓW naszej ojczyzny. Brawo Polska!

say69mat
środa, 3 października 2018, 10:17

Nasza historia - niestety - obfituje w liczne powroty ... post mortem. Z kolei rzeczywistość polityczna nie przywiązuje należytej wagi do opcji bezpieczeństwo narodowe, jako fundamentu budowania wspólnoty narodowej. Bez względu czyli ponad na podziały polityczne.

-CB-
środa, 3 października 2018, 08:16

Byłem, widziałem. Mam tylko taką uwagę, że czasami mam wrażenie, iż oni te uroczystości organizują tylko sami dla siebie. Cmentarz tak powygradzano barierkami, że oprócz idącego konduktu, już później z samych uroczystości pogrzebowych można było mało co zobaczyć. Tak samo z nagłośnieniem i rozpropagowaniem, bo jak na dość huczne dwudniowe uroczystości, to było bardzo mało ludzi.

zLoad
środa, 3 października 2018, 06:44

Admiral Unrug - wlasnie - trwa ceremonia - pochowania jego zwlok - w kraju - ktory pokochal - i - ktorego czescia - sie stal.

woit
środa, 3 października 2018, 01:59

Wielki człowiek wielkiej wiary, żołnierz patriota. Dziś już nie ma takich ludzi, POLAKÓW od serca i ...na dobre i na złe. Pan admirał w grobie się przewraca patrząc na stan PMW, na te nowoczesne holowniki, które budowane są po to, by holować hulki pseudo-bojowe na złom.

pragmatyk
środa, 3 października 2018, 00:47

Był dowódcą i gospodarzem , miał ogromny autorytet wśród młodych oficerów ,to oni pózniej rozsławiali Polską Banderę w czasie II wojny światowej.Witamy w Wolnej Polsce Panie Admirale.

Tom
wtorek, 2 października 2018, 22:56

Wielki człowiek, wielki Polak.

kris
wtorek, 2 października 2018, 20:43

jak można wypłynąć 18 pażdziernika a wrócić 23 września czy już w mon ie działa jakiś dziwny kalendarz ?!

NSZ
wtorek, 2 października 2018, 20:31

Witamy na Polskiej ziemi, Panie Admirale

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama