Reklama
Reklama

Abramsy dla Maroka - praktycznie jak nowe

16 września 2018, 17:13
195980_1
Fot. U.S. Army

Jednym z najważniejszych i najstarszych sojuszników Stanów Zjednoczonych w Afryce jest Maroko. USA od lat wspierają to państwo dostawami sprzętu wojskowego, wzmacniając jego potencjał obronny, przekładający się bezpośrednio nie tylko na zwiększenie bezpieczeństwa wewnętrznego, lecz również wpływający w pozytywny sposób na stabilizację polityczną w regionie Bliskiego Wschodu i Afryki.

Jednym z przejawów wsparcia udzielanego sojusznikowi przez Stany Zjednoczone jest sprzedaż 222 czołgów M1A1 Abrams. Umowę w tej sprawie podpisano w 2016 r., natomiast dostawy sprzętu zakończono w sierpniu bieżącego roku. Wozy trafiły do odbiorcy w ramach programu Excess Defense Articles, polegającego na dostarczeniu sprzętu pozostającego w zapasie U.S. Army, w stanie w jakim został on zmagazynowany - najczęściej po znacznie obniżonej cenie lub wręcz za symboliczną opłatą. Kupujący może jednak nabyć pakiet modernizacyjny sprzętu, którego cena negocjowana jest indywidualnie.

Czołgi zakupione przez Maroko przeszły gruntowny przegląd i dokonano w nich koniecznych napraw i modyfikacji w Stanach Zjednoczonych - w praktyce rozebrano je i złożono na nowo. Większość prac wykonano w Anniston Army Depot, jednak jedną z najważniejszych - wymianę pancerzy wież na wersję eksportową - wykonywano w rządowych zakładach Joint Systems Manufacturing Center w Limie. W ten sposób uzyskano 72 praktycznie nowe pojazdy, w umowie ich stan określono jako tzw. zero-mile condition.

Kolejne 150 wozów przeszło gruntowny przegląd i remont w Anniston, gdzie miał miejsce ich demontaż, natomiast ich powtórny montaż odbywał się w zakładach koncernu General Dynamics. Dzięki temu możliwe było zainstalowanie w czołgach rozlicznych modyfikacji, wykorzystujących rozwiązania technologiczne powstałe po wybudowaniu oryginalnych pojazdów.

Czołgi dostarczone siłom zbrojnym Maroka noszą obecnie oznaczenie M1A1 SA (Situational Awarness).

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 45
ehm
wtorek, 23 października 2018, 22:21

rabinhood, co nam po sprzęcie gdy prorosyjsko sfanatyzowana (o przyczynach tego stanu rzeczy nie będę się rozpisywał) część społeczeństwa w tym wojska odmówi walki z Rosją a nawet będzie dokonywać sabotażu? Po pierwsze trzeba zdobyć ludzi do idei Polski bo zbyt wielu błądzi na skutek fatalnej niewiedzy, a rząd tymczasem jakby kontynuuje mentalnie Polskę przedwojenną udając że okresu 45-90 nie było.

rabinhood
piątek, 28 września 2018, 15:00

zrobić z t72 to co Niemcy w czasie 2 Wojny, z dużą ilością przestarzałych lub zdobycznych czołgów. Wojna z Ruskimi będzie defensywna, więc spokojnie na tych podwoziach można zrobić działa przeciwpancerne w na 120 mm.Tylko dobrej jakości i z nowoczesną amunicją. Z wież można by zrobić stałe punkty ogniowe, ochraniające jakieś drugorzędne obiekty. Kupić licencję na działo oraz amunicję i klepać u siebie. Co zostanie to dać OTK i niech się bawią w wojsko.

nextlevelPl
środa, 19 września 2018, 06:19

A Polska gospodarka mogłaby kwitnąć gdyby u nas produkowano własne nowe czołgi na licencji np. koreańskiej z polskimi systemami czy pancerzem Erawa, kamuflażem itd. ale jest niestety przymiarka by złomy t72 reperować i utopić miliardy w błocie zaprzepaszczając szansę rozwoju i transferu technologii na długie lata! I za to powinni odpowiadać prawnie właściwe osoby.

nowadywizja
środa, 19 września 2018, 05:45

My mamy niestety dalej kilkaset starych t72 i tu jest wielka szansa dla naszego przemysłu na zastąpienie ich przyzwoitą własną konstrukcją w ciągu kilku lat z wykorzystaniem niemieckiej wieży i importowanego podwozia np. koreańskiego bądź tureckiego budowanego na licencji! Wiem co piszę bo sprawdziłem temat, zadanie trudne ale wykonalne jak w przypadku AHS Krab pomijając biurokratyzację i haos w MON-ie w której to widzę niestety największą przeszkodę.. Tu będzie widać podejście ministerstwa do własnego kraju i armii czy będą rozwijać własne możliwości dbjąc realnie o bezpieczeńswo ojczyzny czy zlekceważą społeczeńtwo zadowalając się pudrowniem posowieckich wraków o znikomej wartości bojowej i fałszywą propagandą sukcesu.

Davien
środa, 19 września 2018, 00:43

Panie J-24 może sprawdzi pan sobie co to za wersja M1A1 SA bo ten pancerz eksportowy jest znacznie lepszy niz zwykły dla M1A1. i praktycznie porównywalny z M1A2.

Torpida
wtorek, 18 września 2018, 00:52

Nie ma nic za darmo USa juz sobie poradza ps.jak slysze o modernizacji t72 to mi rece opadaja to tylko wyludzenie pieniedzy bo innego powodu nie ma przed ruskimi t72 nas nie obronia

Ckfjfjfjffj
poniedziałek, 17 września 2018, 18:52

do About Ci \"dzihadysci\" mają też RPG-7, a mają i pewnie Kornety więc T-72 to jak puszka po brzoskwiniach

J-24
poniedziałek, 17 września 2018, 18:35

Dokonano \"wymiany pancerzy wież na wersję eksportową\". To info dla tych co im się wydaje, że powinniśmy też sobie takie kupić. Podstawowa zasada od stuleci - nigdy nie uzbrajać nikogo w sprzęt równorzędny do swojego.

Mario
poniedziałek, 17 września 2018, 16:49

Tylko z tego co (chyba)wiem M1A1 to starsza wersja Abrams\'ów, to co dostał m.in. Irak, czyli bez pancerza reaktywnego. Bo obecnie USA mają nowszą wersję Abrams\'ów M1A2, czyli nie ma co się podniecać tymi czołgami. Chyba he:)

dekka
poniedziałek, 17 września 2018, 16:33

brawo my, jak chcieli nam dac 320 abramsow 2a1 za symbolicznego dolara to ich nie chcielismy bo ponoc za droga moderka wychodzila. to teraz jezdzijmy starym zlomem jak t72/pt91. to samo bylo z bateriami patriot od niemcow.

Rzyt
poniedziałek, 17 września 2018, 14:50

Po co wam kolejne 200 czołgów...najważniejsza formacją bojową od 2 wojny to siły operujace w powietrzu. 20 f 16 v jest więcej warte niż 200 abramsow m1a69. Polska MUSI mieć przynajmniej 1/8 w powietrzu tego co ma nasz największy sąsiad.

ryszard56
poniedziałek, 17 września 2018, 14:49

a My bieda Leopardy

Extern
poniedziałek, 17 września 2018, 14:21

Nie chodzi o to czy jesteśmy najlepszym sojusznikiem USA czy nie, ani o to jak bardzo my kochamy Stany, bo USA nie działa według takich emocjonalnych jak my kryteriów. Zrozumcie że nas nie wspierają bo nie są zainteresowani zmianą równowagi sił w naszym regionie i tyle. Więc to ciągłe gadanie o tym ile to moglibyśmy tych Abramsów przytulić, nie ma najmniejszego sensu bo nikt nam tych Abramsów w obecnej sytuacji nigdy nie zaproponuje. Jeśli sami nie dochrapiemy się prawdziwej broni to nie będziemy jej mieli.

anakonda
poniedziałek, 17 września 2018, 14:01

co to za beczenie o Abramsach czy tam Leo ,polska powinna sama zaprojektowac lub przyłączyc sie do czyegos programu tak aby móc samemu sterowac iloscia posiadanych czołgów a nie liczyc na rynek wtórny

WW3
poniedziałek, 17 września 2018, 13:00

Nieździwiony - a co to jest ten Leopard 2PL to jest bieda modernizacja do wariantu 2a5+ podczas gdy Niemcy mają Leopardy 2a7 i myślą z Francuzami o Leo 3.Jak mamy unowocześniać armię to brać to co najlepsze a nie bawić się w bieda modernizację a za 10-15 lat będzie potrzebna kolejna bo nowych czołgów nie doczekamy się nigdy

Fred
poniedziałek, 17 września 2018, 12:08

Maroko to jest znacznie lepszym sojusznikiem USA niż jakaś Polska, to dostają czołgi, a my dalej na zabytkowych T-72

Realista
poniedziałek, 17 września 2018, 11:16

Teraz widzimy gdzie jest nasze miejsce w szeregu! Takie Maroko za darmo dostaje ponad 200 Abramsów praktycznie \"spod igły\", co u nas załatwiłoby sprawę ukompletowania czwartej dywizji, a my kraj frontowy wschodniej flanki i podobno \"supersojusznik\" USA jak dotąd otrzymaliśmy 2 zardzewiałe fregaty, które cudem utrzymują się na wodzie i na tym koniec. To chyba doskonale ilustruje nasze miejsce w szeregu i za jakich pachołków Amerykanie nas mają. Przykre ale prawdziwe....

KL
poniedziałek, 17 września 2018, 10:42

200 czołgów. W sam raz dla nowej dywizji. dlaczego my się nie ubiegamy o to samo?

dropik
poniedziałek, 17 września 2018, 10:41

@Anni nie przesadzaj z tymi zachwytami. Armia lądowa to zbieranina starych typów. Owszem odnawiają czołgi ale artyleria i bwp nie są lepsza niż nasze. Lotnictwo to zalewie 24 F16 blok 52 i zmodernizowane Mirage F1. Flota niby nowa, ale przeważają okręty patrolowe. Budżet fakt niski, ale nie mają armii zawodowej oraz emerytur płaconych oficerom z 300-400 tysięcznej LWP. A przeciwnicy ? Algieria no i przede wszystkim zamrożony konflikt o Saharę Zachodnią

Waldemar Kuli
poniedziałek, 17 września 2018, 10:10

To się nazywa sojusznik! Nie to co Polska. A te Abrahmsy to przydadzą się do szturmu na Ceute i Melille

dropik
poniedziałek, 17 września 2018, 09:58

200 sztuk miało kosztowac ich od 1mld usd, ale pojawia się również kwota FMS 360mln za 150 sztuk. Od podpisania umowy do dostarczenia ok 5 lat

Nieździwiony
poniedziałek, 17 września 2018, 09:32

M1A1 zmagazynowane są na poziomie leo 2A4, więc zakup wątpliwy, gdy modernizujemy do leo2PL. Inna sprawa to koszty wymiany bardzo kosztownych w użytkowaniu turbin gazowych na diesle- to jest dopiero poziom leo 2A4. A gdzie moderka do chociaż M1A2SEP, i ciekawe ile zataki pakiet by amerykanie chcieli. Wcale bym się nie ździwił jak cena za wszystko wyszła by coś koło 2x nowego leo 2A7 lub 2A6

Romam
poniedziałek, 17 września 2018, 09:31

Musza sie zbroic koniecznie bo jak imigranci zechcą wtacać to czym ich zwrócą.

adams
poniedziałek, 17 września 2018, 09:06

A do Polski jaka pomoc sprzętowa trafia z USA??? ponoć jesteśmy jednym z ich najbliższych sojuszników jak mówi obecna propaganda w naszym kraju.Obecna władza jak żadna inna robi \"łaskę\" amerykanom i myśli że dla nich coś znaczymy.Ukraina też miała gwarancję nienaruszalności granic między innymi od USA i co...... USA pójdą na wojnę za Izraelem,Koreą Południową.... a dla Polski jedynie co mogą sprzedać to gaz i uzbrojenie,nic za darmo jak dla innych

MOMO
poniedziałek, 17 września 2018, 06:55

No i macie tego swojego sojusznika za oceanu. Byle śmiecia traktuję lepiej od Polski. A przecież nie jednokrotnie USA jaki i nasi miłościwie panujący twierdzili że Polska jest najwarzniejszym sojusznikiem USA.

heh
poniedziałek, 17 września 2018, 03:45

dla nas jako sojusznika bedzie himars za 8 mld zł

Cywil
poniedziałek, 17 września 2018, 02:53

Nie podniecajcie się tak .....Możemy sobie kupić prawie wszystko, to tylko kwestia kasy. Jednakże czy ktoś z was zapytał, interesował się, ile w ogóle kosztował ten kontrakt ? ..... ok 1 MLD $. Czyli ok 3,7 MLD PLN za 200Abramsów z pakietem logistycznym, i cała ta kasa idzie do producenta czyli do USA, to raz, dwa mamy 3 typ czołga w WP T-72/Leo/Abrams i serwis wiecie gdzie.... Przykładowo za taką kasę to moglibyśmy zamówić wypasioną moderkę naszych T-ciaków, w ilości ok 400 szt. na model PT-16 / PT-17, czy jak go tam zwał, z armatą 120 mm, nowym silnikiem, dodatkowym opancerzeniem itd. Cała ta kasa poszła by do naszego przemysłu, który miałby co robić przez lata i nabył w ten sposób dodatkowe \"kompetencje czołgowe\". Serwis u nas, unifikacja kalibru na 120mm i jedna nowoczesna NATOwska amunicja. Także zanim zaczniecie biadolić na nasze realia, to zastanówcie się trochę proszeeeeę.

About
poniedziałek, 17 września 2018, 01:41

Maroko ma zdaje się za przeciwników wojska Sahary Zachodniej, Sahary Południowej i Sahary Północnej. Z czymś takim graniczą. Do czego im potrzebne abramsy - nie mam pojęcia. Wujek Sam powinien dać je nam przeciwko czołgom rosyjskim, a my przekazalibyśmy Maroku nasze T-72 z magazynów, równie skuteczne do walki z ewentualnymi dźihadystami uzbrojonymi w kałachy i butelki z benzyną. Ale to należałoby jankesom wytłumaczyć i wynegocjować.

dyndas
poniedziałek, 17 września 2018, 01:35

Odpowiedź na Wasze pytania \"czemu Maroko to czy tamto..\" - bo leży nad Cieśniną Gibraltarską. Koniec kropka.

Willgraf
poniedziałek, 17 września 2018, 01:10

złom to te Abramsy z wieża eksportową...czytaj słabszą od innych wersji

TYTU
poniedziałek, 17 września 2018, 00:31

A my mamy złom poradziecki, zurzyty ale odmalowany ale i tak nie spełniający norm współczesnego pola walki.

zwykły obywatel
niedziela, 16 września 2018, 23:53

A my mówimy o strategicznym partnerstwie Polski z USA? Ile czołgów, czy innego sprzętu (np. javelinów, f-16, patriotów, otrzymaliśmy od Amerykanów? Do wszystkich entuzjastów USa- obudźcie się i przejrzyjcie na oczy. Sikorski miał rację w swoim komentarzu. Stawiając wszystko na jedną (czytaj: amerykańską) kartę robimy sobie ogromną krzywdę. Oni nas zwyczajnie zostawią, gdy będą potrzebowali Rosji jako przeciwwgagi do rozgrywki z Chinami (zobaczcie jak potraktowali Kurdów w Iraku)...

Lajik
niedziela, 16 września 2018, 23:48

A My?Czy tak trudno przedstawić korzyści m in.dla USA płynące z posiadania przez nas takiego sprzętu.Przeciez to ilość prawie dla całej dywizji pancernej.Dokoptowac jeszcze Bradleye a resztę naszego sprzętu .To była by realna siła a nie jakas tam lekka dywizja.

Aras76
niedziela, 16 września 2018, 23:18

A czemu by na tego typu czolgi nie mogl by trafic do Polskiej Armii jestesmy tez ich partnered strategicznym

dede
niedziela, 16 września 2018, 22:54

nie mozemy zrobic tak samo ? nawet partia kolejnych 200szt ambramsow podnioslby nasza armie.

dim
niedziela, 16 września 2018, 22:46

Czy to są może te A1M1, których za nic nie chciały (ani za darmo) Grecji i Turcja ? 400 sztuk ? Gdyż obliczyły, że eksploatacja, z zakupem każdego detalu ze Stanów i tak wyjdzie zbyt drogo ? Grecja rozważała jeszcze 90 szt czysto na rezerwę mobilizacyjną, ale zdaje się nie wzięła ani tego.

Anni
niedziela, 16 września 2018, 22:45

Maroko-kraj praktycznie nie zagrożony wojną(oprócz konfliktu na pustyni) Ludność porównywalna z Polską.PKB mają cztery razy niższe niż my-za to armie mają lepszą niż Polska!!!!Maroko dysponuje trzema rodzajami sił zbrojnych: wojskami lądowymi, marynarką wojenną oraz siłami powietrznymi[9]. Uzbrojenie sił lądowych Maroka składało się w 2014 roku z: 1348 czołgów, 2120 opancerzonych pojazdów bojowych, 448 dział samobieżnych, 192 zestawów artylerii holowanej oraz 72 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych[9]. Marynarka wojenna Maroka dysponowała w 2014 roku 70 okrętami obrony przybrzeża, 6 fregatami oraz jedną korwetą[9]. Marokańskie siły powietrzne z kolei posiadały w 2014 roku uzbrojenie w postaci m.in. 88 myśliwców, 145 samolotów transportowych, 82 samolotów szkolno-bojowych oraz 139 śmigłowców[9]. Wojska marokańskie w 2014 roku liczyły 195,8 tys. żołnierzy zawodowych oraz 150 tys. rezerwistów. Według rankingu Global Firepower (2014) marokańskie siły zbrojne stanowią 65. siłę militarną na świecie, z rocznym budżetem na cele obronne w wysokości 3,4 mld dolarów (USD)[9]. -żródło wiki.pl...Przecież to jest po prostu kpina!!!Na co idą nasze pieniądze na wojsko-że nie ma z tego żadnyc efektów???!!!!

michu
niedziela, 16 września 2018, 22:25

Gdyby USA traktowały nas jak sojusznika to te Abramsy jechałyby właśnie do Polski.

pan
niedziela, 16 września 2018, 22:16

dlaczego nasi nie potrafia tak kupowac

WW3
niedziela, 16 września 2018, 21:28

A dla nas nie mogliby dać takich abramsów ?? bo to chyba lepszy sprzęt od naszych Leopardów 2a5

Zbigniew
niedziela, 16 września 2018, 21:16

Czytamy wiele o bezowocnym poszukiwaniu używanych czołgów Leopard na uzupełnienie arsenału WP, czy nikt nie rozważał wystąpienia Polski o czołgi Abrams, w systemie podobnym do użytego przez Maroko? My też jesteśmy ważnym sojusznikiem USA!

Patriota
niedziela, 16 września 2018, 21:12

Hmm a my taki dobry sojusznik jankiesiw fige dostaejmy , moze by rak sie pokusic o abramasa zamiast t-72 i zostawic leo-2 i abramsy a i pt-91 jako rezerwe ewentualnie dla panserniakow z ukochanego wot-u Antoniego.

asd
niedziela, 16 września 2018, 21:09

Ał, a my płacimy za leo jak za zboże, a jesteśmy przecież najnajnaj sojusznikiem USA, nie ?

Bradzo Jasnowłosa
niedziela, 16 września 2018, 20:25

A nas wspiera Bundeswehra. I za nic nie da się tego opakować w spójną teorię, jak w tekście powyżej.

About
niedziela, 16 września 2018, 19:35

Ja was bardzo proszę, tylko się nie denerwujcie.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama