Abrams ofiarą walk o transporter dla US Army?

1 lipca 2014, 13:08
Problemy z realizacją programu nowego transportera opancerzonego dla US Army mogą spowodować ograniczenie finansowania modernizacji czołgów M1 Abrams, należących do US Army. Fot. Pfc. Paige Pendleton, 1st BCT Public Affairs, 1st Cav. Div./US Army.

Senat Stanów Zjednoczonych chce wprowadzić zmiany do programu nowego transportera opancerzonego US Army AMPV. Mogą one jednak skutkować drastycznym ograniczeniem finansowania modernizacji czołgów Abrams czy bojowych wozów piechoty Bradley – pisze Defense News.

Jak donosi Defense News, podkomisja amerykańskiego senatu do spraw wydatków rządowych rozważa wprowadzenie zmian w programie nowego transportera opancerzonego dla US Army Armored Multi-Purpose Vehicle (AMPV). W ich ramach przewiduje się między innymi wyłączenie z AMPV transportera w wariancie wozu ewakuacji medycznej, który miałby być rozwijany w ramach odrębnego programu.

Wprowadzeniu zmian przeciwstawiają się jednak przedstawiciele US Army, wskazując na ryzyko opóźnień i poniesienia kosztów dodatkowych prac rozwojowych. W obecnej i przewidywanej sytuacji budżetowej Departamentu Obrony mogłoby to zmusić do znacznego spowolnienia programów modernizacji czołgów M1 Abrams i bojowych wozów piechoty Bradley, a także kołowych transporterów opancerzonych Stryker.

Nowy transporter opancerzony rozwijany w ramach programu AMPV ma zastąpić wozy typu M113, wciąż służące w jednostkach wsparcia US Army. Obecnie w postępowaniu bierze udział wyłącznie koncern BAE Systems, oferując pojazd oparty na zmodyfikowanym podwoziu bojowego wozu piechoty Bradley. Wcześniej wymogi wojsk lądowych Stanów Zjednoczonych zostały oprotestowane przez firmę General Dynamics Land Systems, która chciała zaproponować wóz oparty na rozwiązaniach transportera Stryker. Ostatecznie jednak nie zdecydowała się ona na złożenie oferty w przetargu, zaznaczając jednocześnie, że nadal chce zachować możliwość brania udziału w realizacji programu. Armored Multi-Purpose Vehicle zyskał na znaczeniu po anulowaniu rozwoju nowego wozu bojowego Ground Combat Vehicle (GCV), który miał zastąpić bwp typu Bradley. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
Kubor
środa, 2 lipca 2014, 07:20

Abrams to droga porażka. Powinni jest wywyalic na złom i kupić Leopardy. Pancerz z DU to kpina totalna.

D
piątek, 4 lipca 2014, 14:08

I pewnie dlatego gdy w USA testowano Leoparda 2AV przeciw jeszcze XM1, okazało się że Leopard 2AV zwyczajnie nie spełnia podstawowych wymagań taktyczno technicznych US Army, między innymi dotyczących integralności opancerzenia oraz izolacji pełnej jednostki ognia do armaty od załogi? ;)) Wymagania te w pełni spełniał XM1. Poza tym czemu opancerzenie, zawierające zubożony uran to "kpina"? Zubożony uran to świetny materiał do zastosowania jako jeden z elementów pancerza specjalnego. Jest gęsty, ma dużą masę, świetne nadaje się jako uzupełnienie płyt ze stali wysokiej twardości czy innych elementów tego typu. Ponadto jak dotąd nie odnotowano nawet pojedynczego przebicia przedniego pancerza wieży lub kadłuba, także nowoczesną bronią przeciwpancerną, jak granatniki RPG-29W. Nawet czołgi eksportowane, bez elementów ze zubożonego uranu w pancerzu, takie jak do Iraku, okazały się wysoce odporne na ataki, znane są przypadki gdzie pojedynczy czołg trafiany był kilkukrotnie z różnych RPG. Irakijczycy informują że z 28 porażonych (czasami wielokrotnie) czołgów M1A1 jakie posiadają, tylko w 5 odnotowano przebicie pancerza (nie podano gdzie i czym dokładnie i jaka ostatecznie była kondycja załóg oraz samych pojazdów). To jest rewelacyjny wynik! I to pomimo że te irackie czołgi mają opancerzenie zubożone względem czołgów użytkowanych przez siły zbrojne USA. Warto się nad tym zastanowić.

ito
środa, 2 lipca 2014, 20:23

Ciekawa opinia. Akurat na pancerz Abramsa jakoś nikt nie narzekał. Z dużych zespołów na pewno problematyczne są silniki- jakoś te turbiny nie do końca się sprawdzają. Natomiast co do modernizacji- od czasu stworzenia Abramsa i zagrożenia i możliwości się zmieniły, poza tym zwyczajnie się zestarzał- więc modernizacja jest oczywistością.

Marcin
środa, 2 lipca 2014, 11:06

I twierdzi tak Pan na jakiej podstawie? Może opierając się na latach służby Leoparda w warunkach bojowych? Z tego, co słyszałem to ta "kpina totalna" uratowała wielu czołgistom życie. Łatwo jest zachwalać zalety europejskiego uzbrojenia, bo w przeciwieństwie do amerykańskiego nie zostało ono przetestowane w walce i nie ma się do czego przyczepić. Mówiąc o przetestowaniu w walce nie mam na myśli wysłania kilku Leopardów do Afganistanu przez Danię, czy Kanadę.

Steve
wtorek, 1 lipca 2014, 21:42

Modernizacja Abramsów jest konieczna. M1A3 miał podobno niedługo wejść w fazę testów. Najpilniejszą potrzebą jest system aktywnej ochrony.

D
piątek, 4 lipca 2014, 12:56

Tak na marginesie, to istnieje już co najmniej jeden prototyp nowej wersji M1. A jest to kadłub z nowym zawieszeniem i przebudowanym przedziałem silnikowym z dieslem, oraz zmodernizowana wieża. Fotki można znaleźć w sieci, choć pokazują tylko w niewielkim stopniu te modyfikacje.

WDeath
niedziela, 13 lipca 2014, 17:09

Mógłbyś podać linka?

D
piątek, 4 lipca 2014, 12:03

Nie traktował bym tych doniesień zbyt poważnie, bo to jest po prostu dyskusja. Natomiast DoD już zaakceptował budżet na modernizację czołgów, kupiono choćby blisko 2000 kompletów pancerza nowej generacji NGAP - Next Generation Armor Package.

Tweets Defence24