Reklama
Reklama
Reklama

AARGM-ER – połączona obrona przeciwradiolokacyjna

21 maja 2019, 17:29
TornadoECRAARGM
Pociski AGM-88E AARGM są używane na włoskich maszynach Tornado ECR. Fot. Siły Powietrzne Włoch via Northrop Grumman.

Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych planują rozszerzenie wykorzystania nowej generacji pocisków przeciwradiolokacyjnych AARGM-ER, przeznaczonych do wykorzystania m.in. przez myśliwce nowej generacji F-35. Zgodnie z projektem budżetu Pentagonu na 2020 rok, pociski te mają stać się podstawą nowego systemu rażenia Stand In Attack Weapon, przeznaczonego dla sił powietrznych (USAF). Z nieoficjalnych informacji Defence24.pl wynika też, że rozważa się integrację AARGM-ER z systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS, i włączenie tego pocisku również w wersji naziemnej.

AARGM-ER to program pocisku przeciwradiolokacyjnego nowej generacji, rozwijany od roku fiskalnego 2016 przez marynarkę wojenną Stanów Zjednoczonych. Pocisk ma stanowić rozwinięcie używanego już dziś w US Navy, USMC i włoskich siłach powietrznych, a także wdrażanego w Niemczech i Australii AGM-88E AARGM. Przypomnijmy, że AARGM-ER, ma – zgodnie z projektem budżetu Pentagonu na rok fiskalny 2020 – „zawierać usprawnienia oprogramowania i sprzętu w celu zwiększenia zdolności operacyjnych Advanced Anti-Radiation Guided Missile (AARGM), włączając w to większy zasięg, zdolność przetrwania, oraz skuteczność przeciwko nowym, skomplikowanym i pojawiającym się zagrożeniom”.

Z publikowanych wcześniej przez Departament Obrony oraz producenta – firmę Northrop Grumman Innovation Systems informacji wynika, że ta modernizacja ma opierać się m.in. na zastosowaniu nowego układu napędowego i zmienionej konstrukcji rakiety, co pozwoli na ponad dwukrotne zwiększenie zasięgu, znaczne podwyższenie prędkości lotu rakiety, a także na przenoszenie pocisku w komorach wewnętrznych myśliwców piątej generacji.

AARGM-ER ma natomiast wykorzystywać istniejące elementy pocisku AGM-88E, takie jak nowy system naprowadzania (z cyfrową pasywną głowicą radiolokacyjną, aktywnym radarem milimetrowym oraz INS/GPS) i głowicę bojową, pochodzącą notabene z pocisków HARM. Obecnie system znajduje się w fazie badawczo-rozwojowej Engineering and Manufacturing Development. Kontrakt na jej realizację podpisano w pierwszych dniach marca 2019 roku, obejmuje on kwotę 322 mln USD i ma być wykonany do końca 2023 roku.

Siły zbrojne USA planują jednak rozszerzanie wykorzystania pocisku AARGM. Pierwotnie zakładano, że ma on być zintegrowany z platformami lotnictwa US Navy, takimi jak F-35C oraz F/A-18E/F Super Hornet i E/A-18G Growler. W projekcie budżetu Pentagonu na 2020 rok zawarto jednak informację o planie wykorzystania AARGM-ER również przez siły powietrzne (USAF).

Mowa o programie Stand-In Attack Weapon. Jak czytamy w projekcie „Stand in Attack Weapon (SiAW) zapewni zdolności uderzeniowe w celu pokonania szybko przemieszczających się celów tworzących środowiska antydostępowe (A2/AD).”. Wśród potencjalnych celów wymieniono wyrzutnie taktycznych pocisków balistycznych, rakiet manewrujących i przeciwokrętowych, systemy przeciwsatelitarne, zakłócania sygnału GPS oraz zintegrowane systemy obrony powietrznej. Kluczowymi cechami SiAW mają być – zgodnie z projektem budżetu – zdolność niszczenia (Lethality), responsywność, zdolność przetrwania, zasięg i możliwość przenoszenia w wewnętrznych komorach uzbrojenia.

image
Demonstrator koncepcji AARGM ER w komorze F-35. Fot. Northrop Grumman.

Pierwszą, „progową” platformą na której ma być zintegrowany SiAW jest F-35. „Ścieżka do zdolności SiAW wiedzie przez program Marynarki Wojennej Advanced Anti-Radiation Guided Missile-Extended Range (AARGM-ER), wraz z dodatkami do uniwersalnego interfejsu uzbrojenia Universal Armament Interface (UAI), głowicy/zapalnika oraz integracji na F-35.” – czytamy w projekcie budżetu.

Program SiAW rozpoczęto relatywnie niedawno, bo w roku fiskalnym 2018. Dwa lata później mamy już konkretne decyzje o oparciu go na tej samej platformie, co AARGM-ER. Widać więc wyraźnie, że siły zbrojne USA kładą coraz większy nacisk na budowę zdolności do przełamywania środowiska antydostępowego. Połączenie samolotu piątej generacji z naddźwiękowym pociskiem z wielosensorowym systemem naprowadzania i nową częścią bojową powinno pozwolić na uzyskanie zdolności rażenia kluczowych celów, takich jak systemy zakłócania, zestawy przeciwlotnicze czy wyrzutnie rakiet. Zdolność przetrwania ma cechować nie tylko platformę, ale też sam system uzbrojenia, co zostało uwzględnione w projekcie budżetu.

Można stąd wyciągnąć wniosek, że SiAW jest jednym z kluczowych systemów, mających w przyszłości służyć siłom zbrojnym USA do przełamywania „bańki” antydostępowej (A2/AD). Tego typu obszary powstają nie tylko w obszarze Azji i Pacyfiku, ale także na anektowanym przez Rosję Krymie oraz w Obwodzie Kaliningradzkim, gdzie rozmieszczone są między innymi wyrzutnie taktycznych pocisków balistycznych, środki walki elektronicznej, czy wreszcie wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych, zdolnych do zwalczania celów lądowych.

Prace nad SiAW są realizowane we współpracy sił powietrznych i marynarki wojennej. Wykorzystanie już realizowanego programu (AARGM-ER) pozwoliło przyspieszyć jego przebieg. Jak czytamy w projekcie budżetu, program otrzymał już decyzję „Milestone B”, a faza badawczo-rozwojowa Engineering and Manufacturing Development jest realizowana. Jej harmonogram jest tożsamy z tym, jaki obowiązuje dla AARGM-ER (początek – 2 kwartał roku fiskalnego 2019, czyli 1 kwartał roku 2019, koniec: czwarty kwartał roku fiskalnego 2023).

Równolegle są jednak realizowane prace związane z fazą TMRR (dojrzałości technologicznej i redukcji ryzyka). Możliwe, że dotyczą one unikalnych elementów SiAW, jak np. głowica bojowa lub napęd. Wysiłki USAF w celu realizacji SiAW są koordynowane z US Navy, dzięki temu oba rodzaje amerykańskich sił zbrojnych otrzymają jeśli nie ten sam, to podobny system uzbrojenia, służący do przełamywania systemów antydostępowych.

Odpalenie pocisku AARGM. Fot. US Navy.
Odpalenie pocisku AARGM. Fot. US Navy.

Jeśli mowa o marynarce wojennej, to w projekcie budżetu na rok 2020 zawarto szczegółowe informacje dotyczące planu wdrażania AARGM-ER. Podkreślono, że AARGM-ER jest częścią systemu Navy Integrated Fire Control, pozwalającego na przełamywanie zaawansowanych zagrożeń w środowisku antydostepowym i na wodach przybrzeżnych. Elementy IFC pozwalają między innymi zwalczać cele „poza horyzontem radarowym platformy”, z której odpalane są pociski. US Navy przyjęła program pilnego wdrażania pocisku AARGM-ER. „AARGM-ER to program pozyskiwania oparty na zdolności, który został ustrukturyzowany w taki sposób, aby spełnić pilne polecenie Szefa Operacji Morskich [CNO], dotyczące dostarczenia zdolności bojowej tak szybko jak to możliwe” - czytamy w projekcie budżetu.

Produkcja małoseryjna (LRIP) AARGM-ER ma rozpocząć się już w roku fiskalnym 2021, a system ma osiągnąć wstępną gotowość (IOC) w czwartym kwartale roku fiskalnego 2023, a więc równolegle z zakończeniem fazy badawczo-rozwojowej Engineering and Manufacturing Development.

Według projektu budżetu LRIP ma objąć trzy partie po 16 pocisków, łącznie 48 rakiet. Z kolei pełnoskalowa produkcja seryjna (FRP) ma ruszyć w 3. kwartale roku 2024. Sposób realizacji programów AARGM-ER i SiAW jednoznacznie wskazuje, że siły zbrojne USA zamierzają w szybkim tempie budować połączone zdolności obronne właśnie w oparciu o tą platformę. Co więcej, komunikat Pentagonu z marca br. mówi o integracji AARGM-ER na myśliwcach F/A-18E/F, E/A-18G i F-35A/C. Przypuszczalnie więc używane w siłach powietrznych F-35A będą dostosowane do użycia zarówno AARGM-ER jak i SiAW, nawet jeśli USAF zdecydują się na zakup tylko tego ostatniego.

Harmonogram wdrażania pocisku AARGM-ER ma też pewne znaczenie dla państw, potencjalnie zainteresowanych nabyciem tego systemu uzbrojenia w ramach procedury Foreign Military Sales. Jak wiadomo, standardowo elementy uzbrojenia dostępne są przez FMS w momencie, gdy wejdą do produkcji pełnoskalowej. Możliwe jest zniesienie tego wymogu, w ramach specjalnej procedury yockey waiver. Na jej podstawie Polska pozyskuje system IBCS/Patriot w programie Wisła.

Warszawa jest też zainteresowana nabyciem AARGM-ER. We wrześniu 2018 r., w odpowiedzi na pytania Defence24.pl MON poinformował, że Minister Obrony Narodowej zatwierdził wniosek w sprawie pozyskania pocisków AARGM, a do strony amerykańskiej zwrócono się z pytaniem o cenę i dostępność pocisków AARGM, ale i AARGM-ER. Resort dodał, że środki na ten cel zaplanowano na perspektywę 2017-2026.

Obecnie standardowe pociski AGM-88E AARGM są używane przez US Navy, US Marine Corps oraz siły powietrzne Włoch, zostały też zakupione w trybie FMS przez Australię. Zakup AARGM wstępnie zaplanowały też Niemcy. Spośród użytkowników eksportowych, F-35A mają na wyposażeniu Włochy i Australia. Możliwe więc, że pozyskaniem systemu SiAW lub AARGM-ER będą zainteresowane również inne państwa, zwłaszcza że może on być przenoszony w wewnętrznych komorach uzbrojenia F-35A.

Koncepcja zdolności obrony przeciwradiolokacyjnej w oparciu o system AARGM jest wciąż rozwijana i może zostać poszerzona również o siły lądowe. Na wystawie AUSA w październiku 2018 roku Northrop Grumman pokazał makietę wyrzutni kontenerowej AGM-88E AARGM. Dzięki zastosowaniu takiego systemu pociski przeciwradiolokacyjne można by odpalać z platform naziemnych, albo też z okrętów.

Z nieoficjalnych informacji Defence24.pl wynika, że obecnie w USA rozważa się integrację pocisków AARGM/AARGM-ER z systemem zarządzania zintegrowaną obroną powietrzną i przeciwrakietową IBCS, wdrażanym przez wojska lądowe. W ten sposób pociski przeciwradiolokacyjne mogłyby być używane do zwalczania celów, wykrytych lub „widzianych” przez elementy systemu obrony powietrznej (np. wyrzutnie rakiet). Nota bene, zgodnie z nową strategią obrony powietrznej i przeciwrakietowej US Army do 2028 roku, systemy obrony powietrznej mają stanowić źródło informacji również dla jednostek wojsk lądowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 49
Reklama
znawca
czwartek, 6 czerwca 2019, 20:30

Rakiety anty radarowe maja sens do bezpośredniej ochrony samolotu przez SAMami kiedy taki uśpiany SAM się uaktywni i odpali swoje rakiety a może to być Tor czy Buk oddalony o 10 - 20 km i kilkadziesiąt stopni do osi samolotu wtedy jest odpalany HARM a że to rakieta bardzo zwrotna jak na tą klasę to szybko wykona manewr i albo zniszczy cel albo wymusi wyłączenie radaru i przerwanie ataku na samolot AARGM zawsze trafi jedyna różnicą, Atak rakietami anty radarowymi na duże odległości ma sens tylko przy wsparciu samolotów WRE a najlepiej dodatkowo nisko lecącymi pociskami manewrującym to zniszczy każdą wielowarstwową obronę przeciw lotniczą, same rakiety przeciw radiolokacyjne są podatne na zestrzelenie a atak saturacyjny to bzdura ze względu na koszty

Dalej patrzący
piątek, 31 maja 2019, 14:22

Jaki sens pocisku antyradiolokacyjnego, jeżeli samolot zostanie "zdjęty" przed jego odpaleniem? F-35 w nowoczesnej wielodomenowej wojnie sieciocentrycznej wcale nie będą pierwszą linią przełamania antydostępowego. Na Pacyfiku najpierw ma być sieciocentryczny saturacyjny przeciążeniowy atak rakietowy, w tym rakiet z głowicami "antyelektronicznymi" [zwykle mikrofalowymi - HPM]. A F-35 z AARGM to druga fala - na radary mobilne i te, które przetrwają RAKIETOWY SIECIOCENTRYCZNY ATAK GŁÓWNY. W naszym przypadku A2/AD Kaliningradu zostanie do 5 lat max uzupełnione przez Rosję o A2/AD na Białorusi. Z sieciocentryczną kontrolą CAŁEJ Polski [w tym wszystkich lotnisk] real-time z satelitów, radarów pozahoryzontalnych, quasisatelitów HALE, A-50U/A-100. Z zasięgiem S-500 Prometeusz pokrywającym całość Polski z buforami. W tych warunkach rozważania o skuteczności F-35 z AARGM mają charakter bujania w obłokach. Te F-35 zostaną zniszczone w pierwszej minucie na lotniskach - ale i w powietrzu [przy sieciocentrycznym zintegrowanym wielosensorowym rozpoznaniu i pozycjonowaniu 3D]. Ewentualnie przed "godziną W" zostaną ewakuowane do Ramstein lub wprost do UK [czyli "Pekin-BIS"]. Tylko nasza silniejsza A2/AD Tarcza Polski, która oślepi, wymiecie i zgniecie rosyjski połączony bastion - jest na to lekarstwem.

KOrwin
czwartek, 6 czerwca 2019, 09:26

Jak tam wielki "skarbiec suwalski" i wiadomości z pierwszej ręki od Oriona Jędryska? Tego co myli Toruń z Ciechocinkiem a potem nie może wody znaleźć?

sceptyczny
wtorek, 4 czerwca 2019, 18:57

My przecież mamy S-200 Wega o zasięgu 200 km. Przeniesiemy w pobliże wschodniej granicy i już nic u przeciwnika nie będzie mogło latać. Tak na poważnie to Panie Dalej patrzący Pan jest publicystą (chyba przez kogoś opłaconym). Pociski antyradiolokacyjne wymyślono po to żeby niszczyć zestawy przeciwlotnicze z poza zasięgu ich oddziaływania. I doskonale się sprawdzają.

GB
sobota, 1 czerwca 2019, 19:59

W jaki sposób zdjęty??? Zwykły F-16 będzie leciał nisko, poniżej horyzontu radiolokacyjnego wszelkich rosyjskich radarów i po prostu wystrzeli pocisk/pociski AARGM z dużej odległości i zniszczy radar/radary przeciwnika. System plot nawet nie zauważy takiego F-16. Proste?

MWK
środa, 12 czerwca 2019, 19:18

Jeśli nosiciel, np. F-16 odpali HARM lecąc na małej wysokości (powiedzmy poniżej 500m), to można zapomnieć o maks. zasięgu rażenia tego HARM. Duża gęstość atmosfery i silna grawitacja Ziemi zrobią swoje.

GB
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:53

Jak będzie leciał nisko to mu wystarczy że podleci na 40 km od radaru. HARM ma spokojnie taki zasięg.

prawieanonim
sobota, 1 czerwca 2019, 13:24

Człowieku o wielu nickach. Czemu mają służyć te twoje pokazy ignorancji? Przy rosyjskich możliwościach technologicznych S-500 o zakładanych przez Rosjan parametrach to czyste sci-fi. Pewien rosyjski generał powiedział że rosyjski przemysł jest zbyt zapóźniony technologicznie by stworzyć taki system. Brakuje technologii, brakuje wysokiej klasy inżynierów jak i funduszy oraz panuje wszechobecna korupcja. Stopień ukończenia S-500 na dziś dzień wg jego informacji to ok 3-4% (to chyba te wyrzutnie z filmu propagandowego). Ty popatrz na swój kraj. 20 lat temu wprowadzono do służby S-400 i po dziś dzień nie jest on systemem kompletnym, mało tego nie doczekał się w trakcie służby ani jednego programu modernizacyjnego, a ty tu fantazjujesz o S-500 który za 5 lat pokryje całość Polski? Niezły ignorant z ciebie bo jak zwykle w twoich wierszówkach brakuje podstawowych praw fizyki których żaden system rakietowy nie jest w stanie przeskoczyć (po za twoimi baśniami oczywiście bo w nich to nawet ziemia jest płaska).

saafdasfgdsg
środa, 22 maja 2019, 11:37

>>rozwijany od roku fiskalnego 2016, a już są rezultaty - tak właśnie należałoby rozwijać - Langusta, co rok dwa jakieś usprawnienie podnoszące zdolności.

Albercik
środa, 22 maja 2019, 19:48

Masz rację! Dzis mamy w Polsce coś 70 Langust, ale wciąż mamy też ok 100 szt RM70/BM21. I wciąż nie są modernizowane do standardu Langusta! I nie ma nawet cienia planów w tym zakresie. Nie rozwija się doskonałego zautomatyzowanego systemu Topaz i nie rozszerza go o kolejne zintegrowane z nim drony FlyEye!! Od lat nie ma wozów dowodzenia, co jest wręcz dywersją, bo rozbija się niby o ...podwozie na jakim ma jeździć. Świetny "poważny" powód by modernizację i wzmacnianie artylerii zahamować?? To trwa od lat!! Ten marazm i wręcz wroga działalność MON!!

Eryk
sobota, 25 maja 2019, 22:06

Do tego mamy już opracowane dobre pociski do Langusty o zasięgu ponad 42 km. Mamy opracowane do nich głowice kasetowe. Langusty maja Topaza, który Amierykańce uznali za rewelacyjny, i to bez amerykańskiego odpowiednika. Do Langusty mozna kupić pociski kierowane Accular 122, albo chociaż zrobić z nich precyzyjne po dodaniu PGK! Zatem jak nigdy moglibyśmy mieć łatwo ok. 180 Langust z bardzo mocną amunicją i doskonałym zautomatyzowanym systemem kierowania ogniem sprzężonym z lotniczym rozpoznaniem za pomocą zintegrowanych z Topazem dronów z WB!! Wie ktoś, kto i po co to nam blokuje??

Norbi
środa, 22 maja 2019, 10:42

Jakoś w to nie wierzę: mimo całkowitego panowania w powietrzi USA w Iraku nie zdołały przed odpaleniem zniszczyć ani jednej wyrzutni Scudów a w Jugosławi ani jednej mobilnej baterii opl.

Rafal
środa, 22 maja 2019, 15:12

Nie no cos tam sie udalo zniszczyc w Jugoslawi "Two of Serbia’s three static S-75 Dvina / SA-2 Guideline SAM battalions and 70 percent of their static S-125 Neva / SA-3 Goa SAM sites were destroyed as compared with only three of their 22 mobile 9M9 Kvadrat / SA-6 Gainful SAM systems." przy 750 wystrzelonych HARM, ale Davie zaraz powie ze to bajka.

Maciek
środa, 22 maja 2019, 19:23

HARMy były strzelane bez opamiętania nawet po to, żeby radary pozostały wyłączone. Stąd takie duże ich zużycie. I jak widać się opłaciło, bo straty były znikome.

znawca
poniedziałek, 27 maja 2019, 18:53

do wyłączonego radaru wystrzelić HARMa ciekawe rewelacje, pewnie naprowadzi się telepatycznie

Davien
wtorek, 28 maja 2019, 01:24

Nie panie znawca lae słyszac nadany na otwartym kanale kod odpalenia HARM-a Serbowie wyłaczali wszystkie radary w okolicy a siły NATO robiły swoje:)

znawca
piątek, 7 czerwca 2019, 19:56

Serbowie nic nie wyłączali bo ktoś nadawał coś, Serbowie mieli rozkaz od dowództwa włączania radarów tylko na bardzo krótki czas. i mimo totalnego panowania w powietrzu NATO i tak zestrzelili samoloty NATO

123
poniedziałek, 17 czerwca 2019, 13:53

Tyle, ze straty byly znikome, a Serbowie mieli takie rozkazy wlasnie przez obecnosc HARM w konflikcie ;)

Rafal
piątek, 24 maja 2019, 11:30

Znaczy sie straty znikome po stronie Jugoslawi?

Davien
sobota, 25 maja 2019, 00:37

Nie, po stronie NATO, bo serbskie radary wybito prawie do nogi:))

Rafal
poniedziałek, 27 maja 2019, 14:06

Czyli nie mylilem sie Davies zyje w swojej bajce nie majacej nic wspolnego z rzeczywistoscia.

Davien
poniedziałek, 27 maja 2019, 15:16

Nie ja Rafałku ale ty i to od tak dawna że juz o rzeczywistosci zapomniałes:)

GB
poniedziałek, 27 maja 2019, 14:58

Nie wiem w jakiej rzeczywistości ty żyjesz, ale Serbia została pokonana przez lotnictwo, przy minimalnych stratach tegoż lotnictwa.

bryxx
niedziela, 26 maja 2019, 04:48

Naprawdę? Na palec strzelali do f-16 i do f-117? Davien są radary mikrofalowe? Z jakiej to przyczynu atakujac cele cywilne , na chybił trafił do tego, latali nad Serbia tak wysoko?

Davien
poniedziałek, 27 maja 2019, 15:18

Panie bryxx, do zestzrzelenia F-117 uzyto radaru ruchomego P-18( a na radary VHS sie harm nie naprowadza) i radaru zestawu S-125. Sam fakt zestzrelenia jedynie F-16 i F-117( a tego to jedynie dzieki głupocie USA) swiadczy ze HARM-y spełniły swoja rolę:) A co do latania na sredniej i większej wysokości to o czyms takim jak MANPADS to pan nie słyszał?

Bryxx
poniedziałek, 27 maja 2019, 18:39

To ile tych f-16 spadło? Jeden? Jak sie zdobywa panowanie w powietrzu, a twierdzisz że je NATO zdobyło to sie lata na takiej wysokości jak pasuje. Zbombardować elektrownie szkoły i szpitale to ogromny sukces. Ciekawe jak ważnym militarnie była fabryka farmaceutyczna z laboratorium gdzie przechowywano jedyne na świecie przetrwalniki umożliwiajace produkcje szczepionek przeciwko pewnej chorobie. Wiesz co by sie stało jakby je zniszczyli?

Davien
wtorek, 28 maja 2019, 01:26

Panie bryxx zestzrelono jednego F-117 i jednego F-16 wiec jak widac mamy totalna klęske OPL które nie uchroniło Serbii od straty wszystkich baz wojskowych praktycznie wszystkich radarów i systemów obronnych. A cos znowu za fabryke sobie wymyslił??

Bryxx
środa, 29 maja 2019, 17:54

Wszystko wtemacie. Taka jest Twa wiedza. Sprawdź dokładnie co straciło lotnictwo NATO w czasie tej agresji. Pyta bo jaką fabryke chodzi.... szok. Podpowiem drugi raz że farmaceutyczną .Pogadamy na temat tamtej wojny jak sie dowiesz cokolwiek na jej temat, a nie będziesz powtarzał jak mantre "poczytaj sobie co powiedział ten co strzelał" . Wiesz do czego używali kuchenek mikrofalowych? Są radary mikrofalowe?

GB
poniedziałek, 27 maja 2019, 15:01

Cóż, jak się wojsko serbskie pochowało po lasach to przeniesiono ataki na cele które Serbowie powinni bronić. A że się Serbom ta obrona przy pomocy systemów plot nie udała to przegrali. Wielka zasługa lotnictwa, które przy minimalnych stratach własnych pokonało wroga.

Davien
środa, 22 maja 2019, 14:38

Norbi po pierwsze HARM-y nie miały układu zapamietywania pozycji radaru po drugie wytłukli prawie wszystkie radary kontroli ognia i wykrywania w Serbii. AARGM w porównaniu do HARM-a to jak F-35 do F-86,

Fanklub Daviena
piątek, 24 maja 2019, 15:38

A Kwadraty Serbów nie miały wabików, systemów zakłócających, Krasuch do osłony, nie były tak mobilne, nie miały tak krótkiego czasu reakcji z marszu, nie miały wielokanałowej możliwości zwalczania takich celów jak HARM i nie były usieciowione. A to wszystko mają współczesne rosyjskie baterie OPL. Dlatego zapomnij o skuteczności HARMów przeciw rosyjskim bateriom. Izrael w Syrii ich nie używa, tylko saturacyjnych ataków bombami szybującymi...

GB
poniedziałek, 27 maja 2019, 15:02

Lotnictwo nawet ułamka swoich możliwości nie wykorzystało aby pokonać serbską plot.

Taka prawda
sobota, 25 maja 2019, 11:08

Po co piszesz o HARM które przechodzą do historii? Po co tak chwalisz systemy rosyjskie, które znakomicie eliminują ptaki zamiast dronow, oraz własne samoloty zamiast wrogich - oba przykłady z Syrii. Pomijając zatem Krasuchy (niby każdy ruski radar ma do pomocy Krasuche, ha ha), wabiki i inne "cuda" to same systemy radzą sobie słabo, więc ich nie chwal, bo nie warto. Przy okazji nigdzie nie ma wzmianki by rosyjskie radary były włączane podczas izraelskich ataków. Natomiast te pracujące, syryjskie, były skutecznie niszczone. W sposób oczywisty Ruscy się bali by Izrael nie zniszczył ich podczas odwetowych nalotów!

Davien
sobota, 25 maja 2019, 13:07

Panie taka prawda, a niech włacza ta Krasuche przy ataku AARGM. Bedzie o jeden zestaw mniej a radar i tak załatwi drugi pocisk bo pierwszy naprowadzi sie na zagłuszarke:) Choć nie wiem co da zagłuszarka przy głowicy pasywnej, ale ....

Davien
sobota, 25 maja 2019, 00:41

Funku, to zaczynamy:) AARGM zapamietyje pozycję radaru, ma własna głowicę poszukujaca, a właczenie zagłuszarki oznacza że zaraz oberwie ona własnie tym AARGM:)) Obecnie żaden system rosyjski nie może zwalczać AARGM bo sa zwyczajnie za szybkie oi maja za małe RCS. Pancyr wykrywa je z 12km, wykrywa a nie namierza bo radar naprowadzania jest słaby( całe 2m2RCS z 20km:) Wiec jak widac funku zapomnij o skutecznej obronie przed AARGM:) Aha, Krasuha nic ci nie pomoże bo nie działa na pociski antyradarowe:))

suawek
piątek, 24 maja 2019, 16:24

Całkiem niedawno syryjska opl zestrzeliła rosyjskim sprzętem rosyjski samolot WRE, w czasie ataku izraelskich F-16. Tak więc nie podniecałbym się tak możliwościami zakłócania, przeciwdziałania i poziomem swiadomości sytuacyjnej sprzętu produkcji Twoich ulubieńców.

Davien
sobota, 25 maja 2019, 13:09

Suawek, nie w czasie ataku. Ił-20M został zestzrelony nawet wg samych Rosjan 15min po odlocie F-16. Oczywiscie wg. Konaszenkowa jeden z F-16 teleportował sie kilkaset km z powrotem za Ił-a:)

Pamiętamy.
czwartek, 23 maja 2019, 23:25

F-35 do F-86 to tak jak kocioł opalany oparami benzyny do ogniska jaskiniowców. Z tym tylko, że ognisko jaskiniowców istniało w rzeczywistości.

Rzyt
wtorek, 21 maja 2019, 22:11

No przydałoby się 100 takich

fefe
wtorek, 21 maja 2019, 21:57

Fajnie że kupujemy f-35 :)

Fanklub Daviena
piątek, 24 maja 2019, 15:40

Kupimy i jak F-16 będą stały na cegłach bo nie będzie nas stać na amerykańskie serwisowanie po zawyżonych cenach...

Ciekawy
wtorek, 28 maja 2019, 16:19

Przecież wam do Rosji nikt nie sprzeda F-35, więc na pewno nie będą tam na kołkach stały.

Davien
sobota, 25 maja 2019, 00:43

Funku, wam w Rosji to po pierwsze nikt nie sprzeda F-35, a po drugie dla was dalej to odległe sf by zrobic cos na jego poziomie:)

prawieanonim
czwartek, 30 maja 2019, 19:11

Najpierw niech sklecą coś na poziomie 40-stoletniego F-117 bo mimo że mieli dostęp do wraku to po dziś dzień nie potrafią powielić tej technologii.

otto
wtorek, 11 czerwca 2019, 13:15

No teoretycznie powinni już piszę dlaczego:) 1. ZSRR był zacofany technologicznie do tylu względem USA 15-20 lat (to widać po wprowadzaniu F-15 vis Su 27, F-16 vis mig 29, promy vis Buran...) 2. za Jelcyna (i putina) nastąpiło dalsze zapóźnienie o ok 10 lat (marazm lat 90tych, korupcja, ...) Co daje w pesymistycznym (a omoże optymistycznym?) rachunku 30 lat zapóźnienia :) więc powinni umieć zrobić f-117 :) a nie umieją, to dziwne :)

Jarek
czwartek, 23 maja 2019, 20:19

My kupujemy wersje "defiladowa" czyli bez uzbrojenia i radaru. Ma tylko ladnie sie prezentowac

prawieanonim
czwartek, 30 maja 2019, 19:04

Mówisz o przerabianych na samoloty seryjne prototypach Su-57? Nie sposób się nie zgodzić.

On
środa, 22 maja 2019, 20:37

Na razie to tylko chcemy kupić ;)

Ot co
środa, 22 maja 2019, 19:48

Planujemy!! My jeszcze nie kupujemy!!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama