500 pocisków przeciwradiolokacyjnych AARGM w US Navy

8 czerwca 2017, 18:52
Fot. Orbital ATK.
Fot. US Navy.

Marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych otrzymała dostawę 500. pocisku przeciwradiolokacyjnego typu AARGM, produkowanego przez Orbital ATK.

500. pocisk AARGM został dostarczony US Navy podczas ceremonii w zakładach Orbital ATK w Northridge w stanie Kalifornia. W trakcie uroczystości dyrektor programu AARGM w biurze PMA-242 połączonego dowództwa systemów morskich US Navy i USMC NAVAIR, kmdr Al Mousseau stwierdził, że dostawa 500. pocisku jest dowodem na zaangażowanie rządu i przemysłu w program, zapewniający znaczne zdolności w obszarze przełamywania i niszczenia obrony powietrznej przeciwnika (Suppresion/Destruction of Enemy Air Defense – SEAD/DEAD).

Pociski AARGM zostały zaprojektowane z wykorzystaniem elementów istniejącego układu napędowego i głowicy bojowej HARM. Otrzymały jednak nowy system naprowadzania, obejmujący cyfrową pasywną głowicę naprowadzającą, aktywny radar milimetrowy, jak również układ INS/GPS. Dzięki temu mają one szersze możliwości wykonywania misji niszczenia obrony powietrznej przeciwnika (DEAD). Dają na przykład możliwość zwalczania stacji radiolokacyjnych po ich wyłączeniu i rozpoczęciu przemieszczenia.

Czytaj więcej: Pociski AARGM dla Niemiec i Włoch. NATO odbudowuje przeciwradiolokacyjne zdolności 

Pociski AARGM mogą też być używane do zwalczania celów, które nie emitują sygnałów radiolokacyjnych, o ile znane jest ich położenie. Według NAVAIR poruszają się z prędkością powyżej 2 Mach, a ich zasięg jest określany na „ponad 60 mil morskich” (więcej niż 108 km).

AARGM
Fot. Orbital ATK.

AARGM są używane przez amerykańską marynarkę wojenną i piechotę morską, jako uzbrojenie myśliwców F/A-18C/D/E/F Hornet i Super Hornet oraz samolotów walki elektronicznej E/A-18G Growler. Są rozwijane w ramach kierowanego przez amerykańską marynarkę wspólnego programu US Navy i włoskich sił powietrznych. Głównym wykonawcą jest Orbital ATK. Mogą powstawać poprzez przebudowę istniejących pocisków HARM.

Pociski AARGM trafią też na wyposażenie włoskich samolotów Tornado ECR, przewiduje się osiągnięcie wstępnej gotowości operacyjnej w 2017 roku. We wrześniu 2015 roku Departament Obrony USA poinformował o zawarciu kontraktu na dostawy AARGM dla Australii w ramach systemu Foreign Military Sales.

Australijskie lotnictwo zamierza wykorzystywać AARGM na samolotach Super Hornet i Growler. Z kolei w październiku ub. r. rzecznik niemieckiego resortu obrony poinformował Defence24.pl, że AARGM został wybrany przez Niemcy jako przyszłe uzbrojenie maszyn Tornado. Rakiety tego typu są również proponowane polskim Siłom Powietrznym, jako potencjalne uzbrojenie myśliwców F-16.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
M
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 13:58

Czy sama US Navy posiada więcej pocisków przeciwradiolokacyjnych niż Rosja rakiet do swoich zestawów S-400?

Niki
czwartek, 8 czerwca 2017, 21:05

Polska ile posiada pocisków przeciwradiolokacyjnych?

Marek1
piątek, 9 czerwca 2017, 12:26

ZERO

b
piątek, 9 czerwca 2017, 06:43

Amerykanie tez maja dzieki Siemoniakowi, od jego decyzji sie zaczelo.

BUBA
czwartek, 8 czerwca 2017, 22:31

Sprawdź ile maja Su-22, ten samolot to jedyna maszyna w Polsce teoretycznie mogąca wykonywać misje przełamywania OPL i tylko ona ma takie uzbrojenie antyradiolokacyjne na stanie Lotnictwa Wojskowego - inna sprawa że pociski nie mają już resursu. Elektronika nie trzyma parametrów, bo nieprawidłowo prowadzono diagnostykę uzbrojenia i jego przechowywanie. Generalnie Lotnictwo Wojskowe to czarna dziura eksploatacyjna jeżeli chodzi o systemy uzbrojenia rakietowego - totalna niechęć do wiedzy z tej dziedziny. System uzbrojenia Su-22 można by zreanimować ale przy tej ilości maszyn pozostałej w eksploatacji nie ma to sensu. Nie stanowią w tej liczbie żadnego potencjału bojowego.

EXpert
czwartek, 8 czerwca 2017, 20:42

Ptaszki śpiewają że nasz MON chce pozyskać 50 takich pocisków.

Rafal
wtorek, 13 czerwca 2017, 15:50

A skad takie informacje?

rachmistrz
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 16:36

W Jugosławii NATO zużywało 200 HARMów na zniszczenie 1 radaru przy czym nie udało się NATO zniszczyć ani jednej mobilne opl. To prawda, że AARGM są lepsze, ale współczesny rosyjski sprzęt to nie opl z lat 60. w posiadaniu Jugosławii. Teraz policz sobie 200x cena AARGM i porównaj z ceną rosyjskiego radaru i przemyśl czy to się opłaca.

wr
czwartek, 8 czerwca 2017, 19:49

Powinniśmy pozyskać te pociski.

BUBA
czwartek, 8 czerwca 2017, 22:36

Po co? Brakuje samolotów do działań myśliwskich. Aby efektywnie wykorzystać takie uzbrojenie trzeba mieć przynajmniej dwie eskadry wyspecjalizowane w tego typu działaniach. 48 F-16 nie załatwi wszystkiego nad takim obszarem działań jak Polska Wschodnia.

Tweets Defence24