30 lat od pierwszego lotu F-15E. W połowie służby?

20 grudnia 2016, 12:24
F-15E nad Afganistanem, Fot. Staff Sgt. Aaron Allmon/US AIr Force
F-15E startujący do ataku na Jugosławię podczas Operacji Allied Force w 1999 roku, fot. Wikipedia
F-15E na lotnisku w Arabii Saudyjskiej podczas Operacji Pustynna Burza w 1991 roku, fot. US Air Force
F-16XL, fot. SGT D.J. THOMPSON, USAF, Wikipedia
F-15I Sił Powietrznych Izraela, fot. Tsgt Kevin J. Gruenewald, USAF, Wikipedia
F-15SG lotnictwa Singapuru, fot. Airman 1st Class Renishia Richardson, USAF, Wikipedia

Minęło 30 lat od czasu pierwszego lotu wielozadaniowego samolotu F-15E Strike Eagle. Mimo upływu tak długiego okresu amerykańskie siły powietrzne do dziś nie opracowały bezpośredniego następcy tej bardzo udanej maszyny uderzeniowej. Szlak bojowy "Uderzeniowego Orła" rozpoczął się nad Irakiem w 1991 roku i trwa nadal w kolejnych konfliktach, w które zaangażowane są Stany Zjednoczone i ich sojusznicy. F-15E mają szanse pozostać w służbie przez kolejne kilkadziesiąt lat. 

F-15E pokonuje F-16XL

Pierwszy lot F-15E Strike Eagle, czyli wersji uderzeniowej ciężkiego myśliwca wywalczania przewagi powietrznej F-15, miał miejsce 11 grudnia 1986 roku. Maszyna powstała w ramach programu Enhanced Tactical Fighter (ETF), którego celem było zastąpienie pamiętających czasy wojny w Wietnamie samolotów F-111. F-15E pokonał w tej rywalizacji głęboko zmodernizowaną wersję F-16 – F-16XL. Do głównych przyczyn takiego wyboru Sił Powietrznych USA należy przy tym zaliczyć znacznie niższe koszty rozwoju konstrukcji i posiadanie dwóch silników mogących zapewnić lepszą przeżywalność na polu walki. 

F-16XL
F-16XL, fot. SGT D.J. THOMPSON, USAF, Wikipedia

Wprawdzie w dedykowanej wersji uderzeniowej nie zrezygnowano z możliwości przenoszenia rakiet powietrze–powietrze, jednak F-15E został skonstruowany przede wszystkim jako samolot do wykonywania uderzeń na cele naziemne na głębokim zapleczu przeciwnika. Maszyna jest więc pomyślana jako dwumiejscowy samolot operujący z niskiego pułapu, w każdych warunkach pogodowych, także w nocy. Maszyny osiągnęły gotowość bojową w kwietniu 1988 roku, a do Sił Powietrznych USA dostarczono 236 samolotów produkowanych przez McDonnell Douglasa (obecnie Boeinga) w St. Louis. 

Szlak bojowy "Uderzeniowego Orła"

Debiut bojowy F-15E miał miejsce podczas operacji Pustynna Burza, kiedy to maszyny dokonywały uderzeń na silnie bronione cele na głębokim zapleczu wojsk irackich, co zostało okupione utratą dwóch myśliwców. Od tego czasu "Uderzeniowe Orły" US Air Force działały już bez strat, bombardując pozycje bośniackich Serbów w Bośni i Hercegowinie w 1995 roku podczas operacji Deliberate Force, a cztery lata później cele w Federalnej Republice Jugosławii podczas operacji Allied Force. F-15E wróciły też nad Irak w ramach operacji Pustynny Lis w 1998 roku i Iracka Wolność w 2003 roku, a także wielu pojedynczych akcji bojowych wymierzonych w reżim Saddama Hussajna. 

F-15E na lotnisku w Arabii Saudyjskiej podczas Operacji Pustynna Burza w 1991 roku, fot. US Air Force

F-15E znalazły się także nad Afganistanem po ataku Al-Kaidy na World Trade Center, a także stanowiły kluczową maszynę uderzeniową podczas interwencji NATO w Libii w 2011 roku (jeden samolot uległ awarii i rozbił się na terenie tego kraju, załogę uratowano). Od 2014 roku F-15E US Air Force włączono także do trwającej wojny z Państwem Islamskim. Początkowo bombardowały one cele w północnym Iraku, a następnie także w Syrii oraz w Libii i Somalii. 

Izraelskie F-15I były wielokrotnie używane podczas operacji w Libanie i Strefie Gazy, a także do ataku na syryjski reaktor nuklearny w 2007 roku oraz zakłady zbrojeniowe w Chartumie w Sudanie w 2012 roku. Po wybuchu wojny domowej w Syrii maszyny z gwiazdami Dawida ponownie od czasu do czasu pojawiają się nad tym krajem, dokonując selektywnych uderzeń na cele mogące zagrażać interesom izraelskim. 

F-15E startujący do ataku na Jugosławię podczas Operacji Allied Force w 1999 roku, fot. Wikipedia

Arabia Saudyjska wykorzystywała z kolei F-15S do uderzeń na szyickich rebeliantów w Jemenie już w 2009 roku. We wrześniu 2014 roku saudyjskie F-15 zostały włączone do nalotów na pozycję islamistów w Syrii, a następnie od marca 2015 roku na rebeliantów Huti w Jemenie w ramach operacji Decisive Storm. Podczas jednego z pierwszych nalotów tej wojny F-15S runął do Zatoki Adeńskiej. Jego pilot został podniesiony z wody przez śmigłowiec US Navy. Siły koalicji arabskiej twierdziły przy tym, że przyczyną utraty samolotu była awaria, podczas gdy rebelianci i Iran informowali o zestrzeleniu saudyjskiego myśliwca.  

Sukces eksportowy

W związku m.in. z wysoką skutecznością, jaką F-15E wykazały się podczas operacji Pustynna Burza, zebrano szereg zamówień eksportowych. Siły Powietrzne Arabii Saudyjskiej zakupiły w dwóch transzach: najpierw 70 samolotów w wersji F-15S, które dostarczono w latach 1996-1998, a następnie 84 sztuk F-15SA. Dostawy maszyn w najnowszej wersji mają mieć miejsce w latach 2015-2019. Drugim dotychczasowym użytkownikiem wersji myśliwskiej F-15, który także zdecydował się na zakup F-15E, był Izrael, do którego dostarczono w 1998 roku 25 sztuk F-15I Raam. Prawdopodobnie kolejne maszyny w zbliżonej konfiguracji kraj ten otrzyma w najbliższych latach jako formę rekompensaty za podpisanie porozumienia atomowego z Iranem. 

F-15I
F-15I Sił Powietrznych Izraela, fot. Tsgt Kevin J. Gruenewald, USAF, Wikipedia

Samoloty F-15E trafiły też do Azji Południowo-Wschodniej. W zakończonym w 2002 roku konkursie na myśliwiec F-X dla sił powietrznych Korei Południowej zwyciężył F-15E , pokonując Eurofightera, Rafale i Su-35. Koreańczycy kupili w dwóch transzach 61 samolotów. Do Korei Południowej dostarczono głęboko zmodernizowaną wersję F-15K Slam Eagle. Samoloty te zostały wyposażony w szereg nowoczesnych rozwiązań, niespotykanych w amerykańskich F-15E. W 2005 roku drugim odbiorcą w tym rejonie świata został Singapur. W rywalizacji o kontrakt na nowe myśliwce samolot F-15E pokonał francuskiego Rafale. Do wyspiarskiego państwa-miasta trafiły 24 maszyny w wersji F-15SG, a Singapur nie wyklucza zakupu kolejnych samolotów tego typu.

F-15SG
F-15SG lotnictwa Singapuru, fot. Airman 1st Class Renishia Richardson, USAF, Wikipedia

Najnowszym użytkownikiem F-15E będzie Katar. Na mocy kontraktu zawartego w listopadzie 2016 roku do tego bliskowschodniego kraju trafią 72 samoloty w wersji F-15QA warte 21,1 mld dolarów. 

Długowieczny myśliwiec 

Boeing F-15E Strike Eagle ma z pewnością przed sobą dłuższą służbę, ponieważ wciąż jest produkowany na eksport i do tej pory nie doczekał się następcy. Plany wycofania F-15E w USA nie są w żaden sposób sprecyzowane. W misjach, gdzie kluczowe jest pozostawanie niewykrytym przez radary jego zadania mogą wykonywać samoloty stealth F-22 i F-35, a po 2030 roku potencjalnymi następcami będą mogły być: myśliwiec szóstej generacji planowany jako następca dla F/A-18E/F i F-22A, bombowiec LRS-B oraz systemy bezzałogowe. Siły Powietrzne USA planują eksploatować F-15E jeszcze w piątej dekadzie XXI wieku, a podobne prognozy mają także inni użytkownicy tych niezwykle udanych samolotów. 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
ccc
wtorek, 20 grudnia 2016, 13:35

Sie by Nam przydało takich ze 48 sztuk !

bolo
wtorek, 20 grudnia 2016, 14:30

Wystarczyłoby 48 dodatkowych F 16.

Qba
wtorek, 20 grudnia 2016, 13:48

Nie stać nas nawet na 12

Lotnik
wtorek, 20 grudnia 2016, 13:20

Braaać !!!

M
wtorek, 20 grudnia 2016, 12:48

Od zawsze jest pod wrażeniem doskonałości dopracowania przez Amerykanów swoich konstrukcji i ich potencjału modernizacyjnego. Rosjanie produkowali kilkanaście typów okrętów podwodnych- koniec końców każdy ustępował typowi Ohio czy Los Angeles które Amerykanie produkowali w ilościach hurtowych. To samo z czołgami - kilka typów radzieckich kontra jeden amerykański Abrams - do tej pory rosyjskie konstrukcje nie mają startu do niego

Igor43
wtorek, 20 grudnia 2016, 14:18

Co za brednie. W broni pancernej Amerykanie ZAWSZE ustępowali Sowietom i tak jest nadal. Można by się długo rozpisywać o zdolnościach manewrowych lub sygnaturze termicznej w porównaniu do ruskich konstrukcji z lat 80-tych (nie mówiąc o późniejszych). Wspomniany Abrams to jedyna po wojnie nowa konstrukcja tego kraju, w miejsce ciągłych modernizacji poprzednich nieudanych czołgów. Tyle że ma ona blisko 40 lat (przypomnę, że używana w Polsce wersja Leo2 A5 ma ledwie 20 lat), a do w miarę współczesnego standardu M1A2 SEP zmodernizowano przez ostatnie dwie dekady tylko kilkaset sztuk. Nie bez powodu ten cud techniki nie znalazł nabywców nigdzie na świecie (nie licząc krajów Zatoki gdzie po Pustynnej Burzy zostawiono go miejscowym), a kilkadziesiąt sztuk które nieopacznie kupiła Australia DEKADĘ TEMU zastąpiono niemieckimi Leo.

Ryan
sobota, 7 stycznia 2017, 02:26

Eagle F15E byl zaprojektowany 1972 roku, bo USA stracily za duzo samolotow w Wietnamie( ponad 3000 F-4) i bylo jasne dla nich, ze stacili przewage powietrzna, sowieckie Migi byly lepsze a Mig-25 osiagal juz 3 Machy pod koniec wojny wietnamskiej wiec musieli stworzyc cos co przewyzsza Migi i szybkoscia i skutecznoscia walki powietrznej( dog fight ). Najpierw byl F-14 dla Navy a w 1976 roku wszedl F-15, blizniaczo podobny ale jeszcze lepszy a wiekszych osiagach, na pewno szybszy od Mig-25 Foxbat. Amerykanie nie podaja prawdziwych osiagow Eagle, wciaz jest to tajemnica. Ani F-16 ani F-18 dla Navy nie moga byc nastepcami Eagle ze wzgledu na osiagi, czyli moc silnikow. F-22 moze byc nastepca F-15 ale USA zaprzestalo produkcji i ze wzgledu na uzycie materialow nie jawnych do produkcji tego stealth mysliwca nie sprzedaja go za granice. F-22 Raptor ma duzo problemow technicznych ale jest to owiane tajemnica. F-35 nie wydaje sie byc udana wersja jako mysliwiec przewagi powietrznej, duzo problemow technicznych i osiagi nie dorownuja F-15. Pierwszy chrzest bojowy F-15 przeszedl na dlugo przed pustynna burza w armii izraelskiej w latach 80-ych. Dzieki wysokiej technologii amerykanskiej IDF moglo stracac syryjskie Migi jak ulegalki a to dzieki radarom i rakietom o technologii nie osiagalnej dla ruskich produkcji. Boeing, ktory przejal MacDonnell Douglas, unowoczesnia F-15 do poziomu mysliwcow najnowszej generacji, nowy Eagle nazywa sie Silent Eagle i jest trudny do wykrycia przez radary. Jako ciekawoste podam, ze izraelski pilot wyladowal na F-15 z jednym skrzydlem po kolizji w powietrzu ze swoim kolega w czasie rutynowych cwiczen. Specjalna komisja Boeinga i IDF wyjasnila, ze bylo to mozliwe przy szerokim kadlubie samolotu i odpowiedniej szybkosci samolotu. W pionowym starcie osiaga wysokosc Mount Everest w 60 sekund. Z mojej wiedzy wynika, ze F-15 rozwija wiecej niz 4 Machy.

Ausalnder
poniedziałek, 17 lipca 2017, 15:30

Czlowieku jak sie ciebie czyta to az chce sie plakac. F-22 mysliwiec przewagi powietrznej ma zastapic F-15 i F16 w podziale misji 80% 20% , F-35 ma zastapic A-10, F-16 oraz F-15 i F-14 w podziale 100%-80% -20%-100%.Wiec koniem roboczym jest F-35 jakby nie patrzec.I niechec mi sie wiezyc ze F-35 lata wolniej niz 1,8 maha

Raf
czwartek, 26 stycznia 2017, 14:05

3000 F4 straconych w Wietnamie i 4 machy w F-15, spadlem z krzesla

GUCIO
wtorek, 20 grudnia 2016, 19:08

JAK BY TU RZEC ....dobry podarunek dostali Amerykanie od Rosjan na lotniskowcu Japonia w postaci MIG-25 ..jest matryca ..jest F-15

Davien
środa, 21 grudnia 2016, 12:30

Biorąc pod uwage że F-15 powstał przed MiG-25 to raczej działało to w druga stronę:))

moje5groszy
środa, 21 grudnia 2016, 00:02

Jak by tu rzec. Rosjanie (wtedy sowieci) dostali dobry podarunek od swoich szpiegów którzy bardzo intensywnie inwigilowali kanadyjski projekt Avro Canada CF-105 Arrow, który przerwano w dziwnych "politycznych" okolicznościach. Poziom inwigilacji był ponoć tak duży że nie zachowano żadnej dokumentacji technicznej a wszystkie prototypowe egzemplarze zostały doszczętnie zniszczone. Nie zachowano nawet egzemplarz dla muzeum. Jaki to zbieg okoliczności że mniej więcej 6 lat po oblocie Avro Arrow oblatano MIGa-25. Maczer -trafna uwaga, prawieanonim -święta racja, Przewodnik - w sumie to dobrze piszesz i do tego Vigilante oblatano chyba coś z 5 lat wcześniej niż 25-tego.

Maczer
wtorek, 20 grudnia 2016, 22:31

Jakby tu rzec, Rok oblotu MiG 25: 1964 Rok oblotu F-15: 1972 Rok ucieczki Bielenki na MiG 25 do Japoni: 1976 Polecam doczytać, przed wypisywaniem autorytatywnych twierdzeń.

prawieanonim
wtorek, 20 grudnia 2016, 20:29

Człowieku proszę cię. Jaką kupą złomu jest Mig-25 to Amerykanie się przekonali rozbierając go na części. Po za tym F15 już na starcie był o lata świetlne bardziej zaawansowaną technologicznie konstrukcją. No i F15 to myśliwiec przewagi powietrznej a Mig-25 to taki szybki niszczyciel bombowców.

Przewodnik
wtorek, 20 grudnia 2016, 19:30

A znasz taki samolot A-5 Vigilante? Może to była matryca dla MiGa-25? Poza pojedynczym statecznikiem wygląda podobnie. Odnośnie F-15E to lepszym samolotem bezapelacyjnie jest Tornado IDS.

gosc123
środa, 21 grudnia 2016, 13:24

i takie z 72 sztuki dla nas

45
wtorek, 20 grudnia 2016, 18:35

Abrams nie jest amerykański.Jego mechanika jest Leoparda którą USA produkuje na licencji.Abrams przegrał z Leopardem konkurs ale General Motors zawołał taką cenę za licencyjnego Leo że US Army wycofało się. Doszło do kompromisu,zakupiono licencję na podzespoły/oprócz silnika/ te podzespoły kupuje i Izrael.MerkavaIV to też mechanicznie Leo.Izrael ze wzgl politycznych nie chce kupować w Niemczech. Abrams nie wygrał żadnego konkursu z ruskimi czołgami to spieprzony czołg ze spadającymi gąsienicami. Aaa,armata też jest niemiecka produkowana na licencji w USA. US Army jest jak ruska flota,biedna jak mysz. Oprócz trumny M-113 i pochodnych np Bradley reszta to licencje. To znajdziecie w źródłach amerykańskich trzeba tylko szukać i znać angielski. W Abramsie opancerzenie jest tylko ich i turbina .Reszta to Leopard 2. Gdyby nie Niemcy dalej by jeździli na M-60 który palił się jak zapalniczka po trafieniu. Ruska armia przy ich to Barcelona przy Legii W-wa.Bo jak nie ma kasy to nic nie ma Ich drenuje Navy i Air Force.

Davien
środa, 21 grudnia 2016, 12:39

Wow juz zmieniłeś zdanie i Merkava to nie Centurion jak wcześniej wypisywałeś??? Od kiedy to M2 Bradley jest pochodna M-113?? Chyba w twoich snach.:) Napisz coś o rosyjskich trumnach w stylu BTR gdzie nawet silnika porządnie umieścic nie potrafili:) Całej reszty twoich bajek nawet nie ma sensu komentować , juz ten początek pokazyje twój brak wiedzy. PS Leo2 by nie powstał gdyby nie brytyjska licencja na pancerz warstwowy i to jest jedyna poza działem wspólna część Leo i Abramsa. Może się doucz zanim znowu bajki wypiszesz:))

xkdididri
środa, 21 grudnia 2016, 07:52

chcialby abysmy mieli troche tego złomu jak Abrams

Maczer
wtorek, 20 grudnia 2016, 22:53

Polecam przeczytać Nową Technikę Wojskową nr 10/2016 aby "uszczegółowić" swoją wiedzę nt Abrams vs Leo2. Nie jest prawdą, że Abrams to tańszy Leo2 - oba powstawały równolegle w tym samym czasie i różnią się od siebie poziomem opancerzenia. Abrams nie ma wspólnych cześci z Leo2 poza armatą, która nota bene jest świetna, więc nic dziwnego, że kpiono licencję. Co w tym złego ? Abrams miał być relatywnie tani, za to jest go 3 razy więcej niż Leopardów 2 w NATO (~9000 vs. ~3000). Tak samo jak w Rosji T-90 wygrał z T-80 mimo iż był słabszy - lepiej mieć więcej prostszych czołgów niż mniej zaawansowanych, co dobitnie pokazały M4 i T34 w starci z Tygrysami i Panterami. A u, cytując "Ruskich", wojska lądowe ciągną wszystko - dlatego USAF i artyleria przerobią je na żyletki chwile po tym jak WWS spadnie metalowym deszczem, czyli bardzo, bardzo szybko. Liczy się całokształt sił zbrojnych, a tu Rosjanie nie mają za wiele poza bronią A do przeciwstawienia NATO lub tylko USA.

X
wtorek, 20 grudnia 2016, 20:52

Lotniskowce też pewnie niemieckie?

Marek
wtorek, 20 grudnia 2016, 18:10

Zważywszy , że wszystkie nasze lotniska są w zasięgu rosyjskich i niemieckich rakiet to optymalnie jest poczekać aż F-35 wyleczy wszystkie choroby wieku dziecięcego i kupić wersję pionowego startu co znacznie ułatwiło by zarówno rozśrodkowanie samolotów i wyjście z pod pierwszego uderzenia oraz operowanie z improwizowanych lotnisk.

Myślący
środa, 21 grudnia 2016, 11:53

Dlaczego dzisiaj Niemcy mieli by strzelać do Polaków ? W ogóle to myślisz jak coś piszesz, czy tylko piszesz aby pisać ???

rolnik
wtorek, 20 grudnia 2016, 21:47

dobrym ruchem by było gdyby MON do bazy w Redzikowie dokupił by wyrzutni kontenerowych i umieścił w nich przynajmniej48 rakiet SM-6 (koszt 4mln$ sztuka) , i przynajmniej po 32 rakiety AIM-120 AMRAAM (używane w NASAMS) i 32 rakiet ESSM zintegrowanych do tych co instalowanych przez amerykanów SM-2

Eurofighter
wtorek, 20 grudnia 2016, 23:31

Mysliwiec przewagi powietrznej to maszyna ktora by sie nam bardzo przydala. Dobrze by sie uzupelniala z F-16 ktore mialyby zadania uderzeniowe a EF ich oslony. 48 16 + 24 typhoony powinny wystarczyc. Mamy wiele innych potrzeb. Dlaczego Eurofighter Typhoon? A chocby dlatego ze jest to maszyna uzywana przez panstwa europejskie, Niemcy czy UK. Niestety fakty sa takie ze nie za bardzo nas stac obecnie na nowe skrzydla a juz na pewno nie na dwusilnikowe.

rED
środa, 21 grudnia 2016, 08:10

A co to za argument bo używane przez państwa europejskie? W razie konfliktu pełnoskalowego z Rosją liczyć się będzie tylko USAF.

djdid8ffihr
środa, 21 grudnia 2016, 07:50

niepodleglosc kraju kosztuje więcej niż 2 krople krwi i 10 groszy. Posiadanie przez Polskę drogich myśliwców mija się z celem, gdyż największym ich wrogiem mogą być pociski Iskander, Oka, Kalibr,które zostaną odpalone (Królewiec, Bałtyk) w polskie lotniska i w ten sposób samolotom pozostaną lotniska sportowe.

xyz470
wtorek, 20 grudnia 2016, 16:55

Wspaniała maszyna. Szkoda, można tylko pomarzyć i trzymać się twardych realiów ekonomii. Pozostaje nam tylko ewentualnie kupno następnej partii F16.

Sumienny
wtorek, 20 grudnia 2016, 15:31

Fajnie fajnie ale mam mała uwagę odnośnie naszego uzbrojenia. Jest już 20 grudnia, a ok miesiąca temu ten portal informował że mamy ok. 5mld niewykorzystanych środków (5.4mld?) na modernizację armii. Podpisaliśmy jedynie umowę na Kraby, ale wpłaciliśmy jedynie część kwoty ze zobowiązania 4.6 mld złotych. Co z pozostałymi pieniędzmi? To przynajmniej 3mld złotych za które można kupić np: 1 Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy, 100 tysięcy granatników jednorazowego użytku AT4 oraz 10tyś dział bezodrzutowych typu Carl Gustav. Ilość amunicji do CG zależałaby od typów jakie byśmy zamówili i ilości środków finansowych jakie by nam zostały. Moglibyśmy pozbyć się w ten sposób Komarów i RPG 7.

edi
wtorek, 20 grudnia 2016, 17:08

Dziś podpisują umowę na Pioruny.

Luke
wtorek, 20 grudnia 2016, 15:05

Moze tak dla Polski 32-48 Sztuk F15SE by sie przydalo zamin kupimy F35 w przyszlosci!

Tweets Defence24