Reklama

Siły zbrojne

Międzykontynentalna misja An-70. Ponad 20 godzin w powietrzu [Foto]

  • Fot. Cubic
    Fot. Cubic
  • Na zdjęciu prezes PKN Orlen Wojciech Jasiński i premier Litwy Saulius Skvernelis. Fot. Energetyka24.
    Na zdjęciu prezes PKN Orlen Wojciech Jasiński i premier Litwy Saulius Skvernelis. Fot. Energetyka24.
  • Niszczyciel rakietowy „Admirał Pantielejew” projektu 1155. Fot. mil.ru
    Niszczyciel rakietowy „Admirał Pantielejew” projektu 1155. Fot. mil.ru

W dniach 22-23 września ukraiński samolot transportowy An-70 odbył loty na dystansie ponad 13 600 km, przewożąc  z Republiki Środkowoafrykańskiej do Francji sprzęt wojskowy o masie przekraczającej 23 tony.

Ukraińska maszyna krótkiego startu i lądowania konstrukcji Antonowa An-70 została wykorzystana do lotu międzykontynentalnego. Samolot odbył ponad dziewięciogodzinny przelot z Kijowa do Bangui w Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie na pokład załadowano ładunek sprzętu i zaopatrzenia o masie 23,6 tony. Następnie An-70 odleciał do Ndjamena w Czadzie, gdzie dokonano startu i lądowania przy masie sięgającej maksimum i temperaturze 33 stopni Celsjusza. Po sześciogodzinnym locie samolot dotarł z ładunkiem do Istres we Francji, gdzie dokonano rozładunku francuskiego sprzętu wojskowego przewiezionego z Afryki.

Z Francji samolot An-70 powrócił do Kijowa z międzylądowaniem w niemieckim Leipzig. Łącznie samolot spędził podczas realizacji tego zadania ponad 20 godzin w powietrzu przebywając przeszło 13,6 tys. km. W misji przetestowano zarówno możliwości operacyjne samolotu jak i wszelkie systemy pokładowe i wyposażenie w warunkach realnej realizacji zadań do jakich An-70 został stworzony.

Więcej na ten temat: Samolot transportowy An-70 w siłach zbrojnych Ukrainy

Reklama

Komentarze (7)

  1. edi

    A ruskie trolle wmawiali że Rosja taka wpieriod a tu GONG Ukraina AN ,Ukraina silniki i części do rakiet miedzykontynentalnych i kosmicznych. Teraz wiecie dlaczego mały łysy gej Putaniec napadł na Ukrainę. Bo bez niej Rosja będzie przez lata BEZZĘBNA :) Ukraina przy pomocy AMERYKAŃSKICH firm szybko zrobi biznes i to na całym BOGATYM świecie. AN fajna maszyna tylko nie ma bebechów jak A-400 dlatego jeszcze długa droga przed naszymi sąsiadami.

    1. ciągle mądrala

      Dużo krótsza niż przed Airbusem, który nigdy nie będzie miał porównywalnych parametrów. Wymienić bebechy na ukraińskie czy innej maści to nie problem, jesli jest zamówienie na samolot. Problemem jest ich brak, bo Ukraincy sami zamówili chyba 3 szt. i na tym koniec. Widziałem na zdjęciach chyba 2 kadłuby AN-70 w hali, ale nie wiem jaki jest ich stan ukompletowania. Gdyby montaż i produkcja byłaby by w Polsce i oczywiście zamówienia ze świata to momentalnie można by wszystko podmienić. Teraz ze względu na konflikt na Ukrainie i sieć rosyjskich poddostawców, ciężko będzie im zdobyć kolejne zamówienia, choć gdyby o demnie to zależało, to 5 bym dla nas wziął i zrobił wszystko, aby stał się standardem choćby w grupie wyszechradzkiej i państwach ościennych.

    2. 344a

      A ukropskie trolle wmawiają nam, że są w stanie tworzyć samodzielnie wszelkiego typu sprzęt. A tu GONG - bez Rosji, wspaniała radziecka konstrukcja pozostanie prototypem, gdyż cała ukraińska gospodarka pracowała dla Rosji, a bez niej koniec. Zachodni oszuści rozdziobią jak kruki i wrony to co zostało z Antonowa i innych przedsiębiorstw.

  2. jacenty

    dobrze byłoby dodać że to ukraińsko-rosyjski projekt. Rosja ma spory w nim udział.

    1. Iwanie, pochwal się!

      "Rosja ma spory w nim udział." Tzn. jak spory udział ma twój kraj w tym przedsięwzięciu?!

  3. mmx

    Polski przemysł lotniczy powinien zacząć współpracować z biurem Antonowa dla wspólnych wymiernych korzyści.

    1. asmodeus

      Problem w tym, że polski przemysł lotniczy nie istnieje. A nawet gdyby istniał, to najprawdopodobniej produkowałby to do czego mieliśmy przydział w czerwonym imperium czyli samoloty rolnicze (przy dobrych wiatrach).

    2. dada

      A kto to kupi? Jedyny sens to inwestowanie w broń strzelecką, rakiety przeciwpancerne i przeciwlotnicze krótkiego zasięgu, ciężarówki, bwp(kto) czyli w to co polska armia kupi w dużych ilościach a może i uda się kilka egzemplarzy sprzedać za granicę.

    3. KL

      Nie wiem jak rozumieć określenie "polski przemysł lotniczy"? Czy chodzi o któryś z zachodnich zakładów na terenie Polski?

  4. Wix

    Ile kosztowałoby kupienie połowy udziałów w SAAB albo Antonowie?

    1. mądrala

      w tym kraju się nic nie opłaca.......ale wierz mi inni już albo na to wpadli, albo zrobia wszystko aby wykończyc Antonowa

  5. Olek W

    jakim znowu "niemieckim leipzig?? Jest jakiś inny leipzig? Znacie polską nazwę tego miasta? Zmieńcie to ASAP

  6. Anonimus12345

    Zróbmy coś wreszcie żebym przeczytał taki artykuł o polskim samolocie z polskiej fabryki, a nie informacje że w polskich montowniach składają obce śmigłowce ...

    1. lel

      Biuro konstrukcyjne Antonova jest pozostałością po ZSRR, i tylko dlatego jest zdolne do projektowania takich samolotów. A sama Ukraina bez jego przeprojektowania i wsadzenia nowych silników więcej ich nie wyprodukuje bo silniki były zaprojektowane i wyprodukowane w Rosji. Megalomanią jest żądanie żeby Polska produkowała samoloty tego typu gdy nigdy nie posiadała takich zdolności, oraz gdy nie potrzebuje takich samolotów w ilościach które uzasadniały by takie przedsięwzięcie z ekonomicznego punktu widzenia. Inną sprawą jest że trzeba by w pierwszej kolejności utworzyć biuro konstrukcyjne, a następnie wybudować za miliardy fabrykę która była by je zdolna budować. To co dasz przynajmniej miliard na to przedsięwzięcie żeby podbudować swoje ego?

  7. Łukasz

    Leipzig to po polsku Lipsk.... Nie ma od dawna żadnych ''polskich'' wytwórni, zostały sprzedane i teraz są częścią różnych koncernów międzynarodowych. Zostały zakłady remontowe, ostatnie w Łodzi I Bydgoszczy... jeszcze. A jakie to my niby mieliśmy korzyści ze współpracy z Antonowem??? wolęaby 'polska' motownia montowała obcy śmigłowiec niż aby ten juz zmontowany /tak jak F-16/ przylatywał gotowy do Polski...

Reklama