Reklama
Reklama
Reklama

2300 pojazdów Humvee w rękach ISIS

3 czerwca 2015, 13:11
Irackie Humvee w 2006 roku. Fot. U.S. Army/ Staff Sgt. Alfred Johnson
Defence24
Defence24

Wraz z upadkiem Mosulu w ręce terrorystów z organizacji Państwo Islamskie trafiło niemal 2300 pojazdów Humvee, amerykańskiej produkcji. Skalę strat wyjawił w wywiadzie dla telewizji iracki premier Haider Al-Abadi, jednocześnie prosząc o wzmożenie pomocy dla własnych sił zbrojnych.

Stany Zjednoczone wydały i nadal wydają ogromne środki na wyszkolenie, wyposażenie i uzbrojenie nowych irackich sił zbrojnych oraz różnego rodzaju służb bezpieczeństwa. Jeszcze w styczniu bieżącego roku, amerykański Departament Stanu wskazał, że do Iraku trafiła pomoc wojskowa, której koszt szacowany jest na ponad 500 milionów dolarów. Chodziło w głównej mierze o broń lekką, amunicję czy też 50 opancerzonych pojazdów Humvee.

Jednak Irakijczycy, potencjalnie dysponujący lepszym uzbrojeniem oraz wyposażeniem niż ich przeciwnicy, nie są w stanie zatrzymać pochodu fanatyków z Da`ish. Wiele jednostek wręcz nie stawia żadnego oporu, obawiając się w głównej mierze możliwości wpadnięcia w ręce znanych z brutalności islamistów. Stąd większość działań ofensywnych podejmując raczej różnego rodzaju lekkie milicje szyickie aniżeli regularne siły irackie.

Niepodważalnym symbolem fatalnego stanu wojsk regularnych w Iraku stał się zeszłoroczny upadek Mosulu. To właśnie tam, po niemal panicznej ucieczce głównych sił, terroryści zabezpieczyli znaczne ilości broni, amunicji oraz różnego rodzaju pojazdów. Trzeba podkreślić, że następnie, niemal natychmiast ich zdjęcia obiegły następnie sieci społecznościowe, wpisując się działania propagandowe Da`ish.

Obecnie organizacja terrorystyczna dysponuje nie tylko wspomnianymi pojazdami Humve czyli HMMWV, ale również pozostawionymi przez Irakijczyków czołgami. Część z nich, z racji braku uszkodzeń bojowych czy też nie zniszczenia kluczowych instalacji przez wycofujących się irackich czołgistów, została przejęta i jest najprawdopodobniej stosowana czy to w Syrii, czy też w samym Iraku.

Obecnie, dzięki premierowi Iraku, można zaobserwować skalę strat sprzętowych wojsk irackich. Niemal jednorazowa utrata 2300 HMMWV, połączona z późniejszymi wynikłymi z dalszych walk, jest zdaniem tamtejszych władz niemożliwa do samodzielnego zniwelowania. Stąd otwarty apel o zwiększenie zewnętrznej pomocy dla irackiego wojska. Premier Iraku zaznaczył w wywiadzie telewizyjnym, że to właśnie brak odpowiedniego wsparcia ze strony m.in. Stanów Zjednoczonych opóźnia działania wymierzone w Da`ish. Przy czym trzeba podkreślić, że sami Amerykanie, już w zeszłym roku, zaaprobowali potencjalną sprzedaż niemal tysiąca nowych Humvee. Ich koszt szacuje się na prawie 579 milionów dolarów. Mają to być wersje pojazdów o zwiększonym opancerzeniu i wyposażone w karabiny maszynowe oraz granatniki.

Nie można się więc dziwić, że amerykański Sekretarz Obrony Ashton Carter wskazuje, iż problem nie leży w braku odpowiedniego uzbrojenia irackich wojsk. Władze w Bagdadzie muszą bowiem najpierw poprawić samo morale własnych wojsk, tak aby te miały w głównej mierze wolę walki z Da`ish. I przede wszystkim nie uciekały z pola walki w przypadku starć z terrorystami. Tym bardziej, żeby nie pozostawiały im swojego uzbrojenia i wyposażenia, pochodzącego m.in. z amerykańskiej pomocy wojskowej. Jednocześnie wśród waszyngtońskiej administracji wyczuwalne jest coraz większe zniecierpliwienie brakiem postępów w zakresie kontrofensywy sił irackich.

Jacek Raubo

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
pragmatyk
czwartek, 4 czerwca 2015, 18:51

Jak widać Amerykanie sami dozbrajają Państwo Islamskie. Niczego sie nie nauczyli z Afganistanu.

heh
środa, 3 czerwca 2015, 18:16

co by nie mówić taki Sadam to trzymał wszystkich krótko i był spokój, powodem inwazji była broń której nie było a dowody zostały spreparowane, teraz mają wojnę domową i rośnie fanatyzm, przecież talibowie i ISIS zostali stworzeni przez USA do swoich celów m.in do destabilizacji Syrii a teraz działają na własną rękę

tyr
środa, 3 czerwca 2015, 20:11

A że zarżnął niemałą część własnego narodu, to tylko taki mały szczegół nie uzasadniający interwencji

OMEN
piątek, 5 czerwca 2015, 17:29

Taa...Więc trzeba zrobić tak - Poczekać na kolejne dozbrojenie Iraku.Następnie napaść na Irak i przejąć dostarczony sprzęt, i wycofać się z nim do Polski. Amerykanie nic nie powiedzą, a nawet powinni być zadowoleni, że Polska wydatnie wzmocniła wschodnią flankę NATO.

MIK
środa, 3 czerwca 2015, 15:57

sytuacja jak w Wietnamie. Płd, lepiej uzbrojone, ale bez jaj i chęci walki. A tu ISIS strachem nadrabia braki w sprzęcie itd. żałosne.

Jojo
środa, 3 czerwca 2015, 16:12

Jak zwykle propaganda!!! W Wietnamie USarmy nie przegrała żadnej bitwy ani potyczki!!! Sprawdź jakie straty były po stronie Wietnamu Chin I Rosji (głównie piloci 3 do 1 na korzyść UsairForce) a jakie ponieśli amerykanie!!!

Coroner
czwartek, 4 czerwca 2015, 02:19

Na początku tak robiono bo ISIS powołało USA w celu obalenia przywódcy Syrii. Tak jak Alkidale powołało USA także w celu pogonienia Rosjan z Afganistanu.

Orkan
czwartek, 4 czerwca 2015, 21:23

To nie wina USA ale Al Kaida i ISIS, które zdradziły.

antyoszołom
środa, 3 czerwca 2015, 15:09

Teraz już wiecie czemu USA zawdzięcza swój sukces w wojnie z wojskami Saddama. Nie jest to kiepska jakość rosyjskiego sprzętu wojskowego i kosmiczne technologie USA, tylko jak widać jakość armii irackiej... 1/3 utraconych Abramsów w ciągu 3 miesięcy o tym świadczy. Jak ktoś na podstawie Iraku czy Libii chce ekstrapolować wynik starć z armią rosyjską to powinien się jak najszybciej leczyć.

pragmatyk
czwartek, 4 czerwca 2015, 19:04

Nie wiem co za armię stworzyli Amerykanie w Iraku, że armia ta bardziej boi sie ISIS niż własnych dowódcow. Paru dezerterów powinno już dawno wisieć ku postrachowi tchórzy ,a reszta walczyłaby do upadlego ,chyba ,że Amerykanie wprowadzili poprawnośc polityczną do tzw.wojska Irackiego i i teraz zbierają owoce.Jak sie sieje wiatr ,to sie zbiera burzę.

ja
środa, 3 czerwca 2015, 16:00

Dzisiejsza armia iracka nie ma nic wspólnego z zaprawioną w bojach z armią Saddama. Armia Malikiego to zdemoralizowani szyici, którzy dostawali dobrą kasę za granie w karty i palenie fajek. W czasie rebelii ISIS sunnici nie chcieli walczyć ze swoimi a szyci uciekali z obcych sobie ziem zostawiając sprzęt. Wysocy oficerowie Malikiego uciekli w popłochu a zmarginalizowani sunnici w dużej części przeszli na stronę ISIS. Państwo Islamskie swój rozkwit zawdzięcza nie swojej sile militarnej tylko tym, że ci co mieli z nimi walczyć po prostu nie robili tego - z różnych względów. Od Kurdów dostali już łomot ! Jeżeli na podstawie tego konfliktu próbujesz "ekstrapolować" hehehe cokolwiek to sam powinieneś się gościu leczyć.

;p
środa, 3 czerwca 2015, 23:43

taniej wyjdzie dostarczać sprzęt od razu do isis, zaoszczędzi się na szkoleniu irackich kierowców irackich

say69mat
czwartek, 4 czerwca 2015, 09:04

Sytuacja wygląda mniej więcej tak, że jedni muzułmanie dozbrajają innych muzułmanów ... na koszt amerykańskiego podatnika.

Afgan
środa, 3 czerwca 2015, 13:49

Armii irackiej nie są potrzebne żadne HMMWV. Do walki z tą hołotą z ISIS armia iracka potrzebuje takiego sprzętu jak Mi-24, Su-25, A-10, poza tym systemów artyleryjskich jak Grad, Uragan, TOS, MLRS, sprzętu takiego zarówno Rosja, jak i USA mają od groma w swoich arsenałach i mógł by on być armii irackiej przekazany. Bo w tej chwili amerykańska pomoc wojskowa dla Iraku to głownie właśnie Humvee i karabinki M-4/M-16, a tym to oni ISIS na pewno nie pokonają. Warto dodać, że ISIS zdobyła na syryjskich wojskach rządowych kilkaset czołgów T-55 i T-72, poza tym dużą ilość BMP-1 i BMP-2 i systemy artyleryjskie takie 2S1 Goździk czy wyrzutnie Grad. Ponadto należy się zastanowić ile tych Humvee w arsenale ISIS pochodzi z "podarunków" Arabii Saudyjskiej podobnie jak zestawy rakietowe TOW, Milan, Stinger, FN-6, Red Arrow itp. Tego sprzętu armia iracka i wojska Assada na wyposażeniu nie mają, a mimo to jest on w arsenałach ISIS.

I wszystko jasne
środa, 3 czerwca 2015, 19:17

Pociski TOW, Milan, Stinger, FN-6 i Red Arrow są w dużych ilościach w arsenałach saudyjskich i tureckich.

vvv
środa, 3 czerwca 2015, 14:22

Taaaa....bm-21, bm-27 aby niszczyli całe dzielnice w tereny zurbanizowanym bez wymiernego efektu. Te wyrzutnie sa dobre na otwartym terenie ale nie w terenie zurbanizowanym. Tak samo burstino, do obrony raczej mało przydatne. Irakijczycy maja m1a1 ale nawet dając im m1a2sep i m2a3 nic tu nie pomoże skoro nie beda potrafić ich wykorzystać

qwerty
środa, 3 czerwca 2015, 23:19

"Skalę strat wyjawił w wywiadzie dla telewizji iracki premier Haider Al-Abadi, jednocześnie prosząc o wzmożenie pomocy dla własnych sił zbrojnych" Żeby jeszcze więcej sprzętu wpadło w ręce ISIS? Po której on jest stronie?

Heniu T.
środa, 3 czerwca 2015, 13:35

Jedynym wyjsciem jest formowanie oddzialow pieszych, wowczas nie beda w stanie uciec przed ISIS. Swoja droga ciekawy jestem czy ten brak motywacji wywodzi sie z ustrojow feudalnych, czy jest on wynikiem dlugotrwalego zniewolenia?! Aha mundury najlepiej samoprzylepne mozliwe do sciagniecia przy odpowiedniej infrastrukturze technicznej. Skoro Irakijczycy utracili sprzet wartosci ok. 1mld do 2mld pln niech im dadza stare jeep'y z demobilu. Moga byc UAZy. HMMWV sa dla nich zbyt nowoczesne.

Przemo
środa, 3 czerwca 2015, 14:01

Korupcja... W Iraku przez ostatnie kilka lat było i jest wysokie bezrobocie, ludzie dawali łapówki żeby dostać się do armii, dla pewnej pensji. A jak przychodzi co do czego... to tacy "żołnierze" biorą nogi za pas.

Szwejjakobyły
piątek, 8 lipca 2016, 16:09

coś Ameranie "gubią" masę broni w okolicach daesh... dziwne zbiegi okoliczności, zaiste dziwne...

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama