2200 ciężarówek dla Bundeswehry

8 lipca 2017, 19:16
Fot. UndateableOne/wikipedia.com/CC BY-SA 4.0
Fot. www.rheinmetall-defence.com

Koncern Rheinmetall otrzymał zamówienie na dostawę ponad 2200 nowych ciężarówek dla sił zbrojnych Niemiec.

Koncern Rheinmetall podpisał porozumienie ramowe z Bundeswehrą, na mocy którego dostarczy siłom zbrojnym Niemiec ponad 2200 nowych ciężarówek. Umowa mówi o dostawie 2271 pojazdów rodziny HX2, jej wartość wynosi ok. 900 mln EUR.

Fot. UndateableOne/wikipedia.com/CC BY-SA 4.0

Pierwsza transza dostaw ma obejmować 558 ciężarówek o wartości ok. 240 mln EUR, umową objęte są też narzędzia i szkolenie. Rheinmetall podaje, że znaczna większość produkcji samochodów będzie miała miejsce, ale ostateczny montaż ciężarówek będzie odbywał się w fabryce Rheinmetall MAN Military Vehicles w Wiedniu. Dostawy samochodów pierwszej transzy przewidziano na lata 2018-2021.

Czytaj też: Wojsko kupi ponad 500 Jelczy. Trafią do WOT?

Ciężarówki HX2, wprowadzane do Bundeswehry w ramach programu UTF (Lekkiego Pojazdu Transportowego), zastąpią stare samochody KAT produkcji MAN, niektóre z nich liczą już 40 lat.

Rodzina pojazdów HX2 składa się z ciężarówek różnej wielkości, przystosowanych do pełnienia rozmaitych funkcji - od ciężkich pojazdów transportowych i ewakuacyjnych, poprzez cysterny i nośniki rozmaitych systemów wyposażenia. Ze względu na daleko posuniętą unifikację części, użytkownik końcowy rozmaitych samochodów tej rodziny otrzymuje flotę pojazdów ekonomicznych i łatwych w obsłudze pojazdów.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
Zbulwersowany podatnik
niedziela, 9 lipca 2017, 14:44

No i to nazywa się właśnie modernizacja armii oparta o długofalowe planowanie, ma ona na celu nie tylko wymianę starego sprzętu na ten nowoczesny ale także redukcję kosztów do minimum!! Tak postępują także firmy prywatne i to nie tylko pokroju Microsoft ale też te z 30-40 tysięcznych miasteczek. O ile rozsądne jest wyremontowanie jakiejś tam ilości Starów ze względu na to że te ciężarówki nie są zajechane i mogą posłużyć jeszcze wiele lat to zakupy sprzętu pokroju Jelcza w symbolicznych ilościach woła o pomstę do nieba. Kupujemy je tylko i wyłącznie pod specjalistyczne zabudowy, a teraz jeszcze dodatkowo dla WOTu, a wiemy dobrze że potrzeby są znacznie większe. Przecież Jelcz to nie Biedronka, że wchodzę i biorę codziennie po tej samej cenie 10 bułeczek tylko zakład który musi rozplanować produkcję, a mając dajmy na to zamówienie na 2-4 tysiące ciężarówek zaplanowane na parę lat zakład jest pewny stałej obsady stanowisk i stałego przychodu dzięki czemu może się rozwijać i inwestować w kadry oraz nowe technologie. Kolejnym przykładem jest Muatang i Pegaz, prawie 2000 samochodów (w tym z zabudowaniami specjalistycznymi) wielu typów ma zastąpić dwa rodzaje (+jeden dopancerzony) ale w ilości... O zgrozo ledwie ponad 960 sztuk! Czyli w ostatecznym rozrachunku nadal będziemy posiadać braki w pojazdach lub ich wiele typów (Humvee, Mercedes, UAZ, Land Rover, Pegaz, Mustang, Honker, itd.), a po paru latach ogłosimy kolejny przetarg na 500-1000 samochodów i zakupimy prawdopodobnie inny typ pojazdu zamiast iść za ciosem i "klepać sztukę" w zakładach w Sanoku (bo o ile pamiętam to w założeniu właśnie tam mieliśmy produkować Mustanga na licencji). Adekwatna sytuacja nastąpiła podczas zakupu F-16 jakiś czas temu. Z zapotrzebowania na ponad 140 maszyn zakupiliśmy 48 (bo taniej), a teraz pojawia się problem czy brnąć w nową konstrukcję pełną problemów "wieku dziecięcego" czy starą nieperspektywistyczną w okresie najbliższych 15 lat, a może przeprowadzić modernizację obecnych 48 maszyn do wersji V i zakupić trochę tego a trochę tego? To samo Leopardy... Zaoszczędziliśmy :)

Husar
niedziela, 9 lipca 2017, 14:34

Czy Jelcz nie mógłby pospawać tych blach podobnie?

Marek
poniedziałek, 10 lipca 2017, 15:38

A po co, skoro ten MAN jest tak samo "urodny" jak Jelcz?

R3D3
sobota, 8 lipca 2017, 21:28

To się nazywa zakup... Wieloletni i w dużej serii... Producent jest pewien zamówień w dużej skali przez wiele lat = może się rozwijać, produkować dużą serię taniej, wojsko może planować... Same zalety s u nas? Kupują jakąś pilicę z ZSRR a jelcze zamawiają po 30 sztuk...

Buli
sobota, 8 lipca 2017, 20:35

400 tysięcy ojro za ciężarówkę..........hmmmmm, nie którzy na tym forum krzyczeli o cenę Jelczy dla WP.

CB
niedziela, 9 lipca 2017, 00:57

Jak inni kradną, to znaczy że u nas też można? Widać, już tak jest w biznesie militarnym, że wszyscy próbują wydoić podatnika ile się tylko da, ale to nie znaczy, że trzeba przechodzić nad tym do porządku dziennego. Inna sprawa, że tu nie znamy dokładnych specyfikacji i rodzaju oraz ilości pojazdów specjalistycznych, a także gwarancji, serwisów itp. U nas wiemy, że to były zwykłe skrzynie.

gts
sobota, 8 lipca 2017, 22:37

Spoko, tylko porownaj sobie jakosc tego sprzetu chocby na tej prezentacji. Z miejsca widac ze to znacznie bardziej zaawansowana konstrukcja niz nasz Jelcz trzaskany z "blachy na konserwy". Dla mnie to jak usprawiedliwianie sie ze Polonez kosztuje tyle co Mercedes... za merca moglbym zaplacic 400 tys zl, nawet jesli wiem ze te 100 tys place za znaczek. Natomiast za Poloneza nie dalbym 50 tys zl, a koaztuje tyle co Mercedes... Naszych Jelczy nie obawia sie nawet Tatra, jako konkurencji, a wiekszosc ludzi uwaze ze juz STAR byl lepszy. No ale nie ma co kopac, producenta, moze to tylko "pomowienia". Nie wiem, moze troche rozeznania w swiecie ciezarowek by sie przydalo zeby zrozumiec roznice miedzy Jelczem, a Rheinmettalem, Tatra, Oshkoshem...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama