2 mld euro na sieciocentrycznego Rafale. Nowa wersja francuskiego myśliwca

16 stycznia 2019, 11:05
Zrzut ekranu 2019-01-16 o 11.22.30
Rafale F3R. Fot. Dassault via DGA

Francuski myśliwiec wielozadaniowy Rafale jest wciąż rozwijany. Tuż po rozpoczęciu dostaw nowej wersji F3R do lotnictwa morskiego oficjalnie zatwierdzono program budowy nowej wersji F4. Przewiduje się, że maszyny będą dostarczane w okresie do 2030 roku.

Kilka dni temu dostarczono do bazy Lotnictwa Francuskiej Marynarki w Landivisiau pierwszy myśliwiec w specyfikacji F3-R. To maszyna o numerze 030, która przejdzie teraz testy w locie, prowadzone przez jednostkę doświadczalną CEPA/10S (Centre d’expérimentations pratiques et de réception de l’aéronautique navale), po czym trafi na wyposażenie eskadry 11F.

Doprowadzenie samolotu do specyfikacji F3-R obejmuje m.in.:
1) Umożliwienie stosowania zasobnika rozpoznawczego Talios
2) Zastosowanie zmodyfikowanej wersji radaru z aktywnym skanowaniem fazowym RBE2 i jego integracja z pociskami powietrze-powietrze Meteor
3) Integracja samolotu z pociskami AASM w wersji kierowanej laserowo
4) Zmiany w układzie tankowania w powietrzu 

Nieco później francuska minister obrony Florence Parly w zakładach Dassault Aviation w Merignac koło Bordeaux zatwierdziła program modernizacji Rafale do nowego standardu F4. Podpisany kontrakt na realizację prac rozwojowych ma według doniesień wartość niemal 2 mld euro. 

Rafale F4 ma być pierwszym krokiem do wspólnej, sieciocentrycznego systemu zbliżonego do do Future Air Combat System (FCAS). Unowocześniona zostanie m.in. elektronika, ulepszone będą systemy samoobrony SPECTRA, wykrywania celu i śladu w pasmie podczerwieni OSF, oznaczania celu TALIOS i radaru z aktywnym skanowaniem fazowym RBE2. Zamontowane też zostaną radiostacje programowalne i systemy łączności satelitarnej, maszyny otrzymają też zaawansowane środki walki elektronicznej.

Ten nowy standard przewiduje także integrację nowych wersji systemów broni kierowanej znajdujących się na wyposażeniu Rafale: pocisków ASMP-A z głowicą atomową, pocisków manewrujących powietrze-ziemia SCALP EG (lub Apache) oraz precyzyjnej amunicji powietrze-ziemia AASM (oznaczanych A2SM), w tym wypadku chodzi o wersję z głowicą o masie 1000 kg. Wreszcie, nowe rozwiązania wesprą utrzymanie gotowości operacyjnej, między innymi poprzez modernizację komputera M88 sterującego silnikiem - ułatwi to diagnozowanie awarii i prowadzenie przeglądów.

image
Rafale F4 / Fot. Ministerstwo Obrony Francji

Jeśli chodzi o zakres kontraktu, co najmniej część funkcjonalności wersji F4 będzie wdrożona w partii ostatnich 28 myśliwców z obecnego zamówienia, obejmującego około 180 myśliwców. Maszyny będą dostarczane w latach 2022-2025. Minister Parly poinformowała oficjalnie o wyrażeniu zgody na realizację dostaw tej transzy maszyn. 

Francuzi planują też zamówienie dalszych 30 Rafale, dzięki czemu będą dysponować łącznie 210 maszynami. Według Defense News zamówienie ma być złożone w 2023 roku, a dostawy potrwają do roku 2030. Francuzi będą też stopniowo modernizować posiadane samoloty, tak aby stopniowo osiągały najwyższy standard.

(BS) (JP)

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Reklama
Davien
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 16:18

De Retour, moze powinienes raczej napisac ze zaprojektuje bo projekt a gotowy produkt to dwie rózne rzeczy co pokazuje historia V gen.

De Retour
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 12:00

@ Davien. Uważam, że "lepsze" samoloty zrobi ten, kto lepiej odgadnie wymagania przyszłości.

Davien
niedziela, 20 stycznia 2019, 17:20

De Retour, problem jest taki że ani Niemcy, ani Francja ani WB nie mają doświadczenia w projektowaniu maszyn V gen a chca od razu wskoczyc na 6-tą. USA ma i jak pomoże WB( a na to jest duża szansa) to Brytyjczycy uzyskają poteżny zastrzyk technologii, chocby z F-22/35, co Francja z Niemcami beda dopiero musiały same opracować. Oczywiscie może sie okazac że projekt brytyjski skończy jak Tormado F-3, ale o tym dowiemy sie za min 10 lat. Podobnie moze skończyć tez maszyna francusko-niemiecka, próuja obie strony przeskoczyc cała generacje.

De Retour
sobota, 19 stycznia 2019, 22:59

@ Davien. Interoperacyjnośc praktycznie od zawsze byla priorytetem, tylko kiedyś, przy prostych systemach łączności i wymiany danych było o nią łatwiej. W lotnictwie jest specjalna grupa robocza USA, WB i Francji która ma pilnować, by również w przyszłości samoloty  mogły się widzieć i komunikować między sobą.  USA lubią działać w koalicji i same dbają, by było to możliwe. Operacja jak np Hamilton z Belgią, Holandia, czy Norwegią to utopia. Wątpię, by była jakaś przepaść technologiczna między Tempestem i SCAF, jeżeli oba powstaną.

Davien
sobota, 19 stycznia 2019, 14:33

De Retour, o tym to wiem, podawałem ogólnie. Ciekawe jak zachowaja interoperacyjność z USA, do tej pory nie było to priorytetem, a może oznaczać wzrost kosztów. Co do grania w tej samej lidze co WB to tu może byc róznie, Jak Anglicy dostana silne wsparcie ze Stanów to może byc cięzko, bo Francja i Niemcy mają znacznie mniejsze doswiadczenia z V gen niz USA, a WB bedzie uzytkować juz maszyne V gen.

De Retour
sobota, 19 stycznia 2019, 09:05

@ Davien. To raczej temat na artykuł, a nie kometarz, ale dla Francji cena ma znaczenie. Dotyczy to kosztów samego programu, jak i późniejszego serwisu. Francja ocenia, że potrzebuje minimum około 300 samolotów bojowych. (Już mówią, że to mało) Nawet najlepszy samolot nie może być w 2 miejscach równocześnie. Warunki progowe dla samolotu to interoperacyjnośc z USA, zachowanie autonomii strategicznej i granie w tej samej lidze jak np. WB.

Davien
piątek, 18 stycznia 2019, 07:34

De Retour, akurat cena F-22 nie ma tu duzo do rzeczy, ta maszyna nie była i nie bedzie dostepna dla nikogo poza USA. Do tego cena akurat duzej roli by nie grała, jakos Japonia i Australia była chetna kupic je mimo takiej ceny

Tomo
czwartek, 17 stycznia 2019, 13:24

Wymyślili. I to zarówno angole jak i duet francuzi i niemcy. Pilotowanie opcjonalne (a wiec takze zdalne). maksymalna autonomiczność. Możliwośc sterowanie BSP (pojedyńczo i rojem) zaawansowane systemy broni i samoobrony (laser)

De Retour
czwartek, 17 stycznia 2019, 12:15

@ Stefan. 1. Wymyślił. Zamiast jednego "samolotu" który powstanie na zasadzie kompromisu, powstanie kilka elementów połączonych sieciocentrycznie. Np. jeden będzie maksymalnie stealth, inny hipersoniczny, inny maksymalnie manewrowy, itd. Całkiem inne podejście niż przy programie F35. 2. Europa nie uczestniczy w wyścigu zbrojeń z USA. Np. przyznając, że F22 jest zdecydowanie najlepszym myśliwcem przewagi powietrznej na świecie patrzy się na cenę ( 400 mln wliczając BiR + koszty utrzymania) i mówi dziękuję.

Stefan
czwartek, 17 stycznia 2019, 10:49

@Rafal - a ktoś w Europie już wymyślił czym 6 generacja ma przewyższać piątą? Locki ma w planach zrezygnowanie ze stateczników pionowych, dalszą poprawę własności stealth i sieciocentryczności oraz wersję autonomiczną bez pilota. To nad czym się głowi Europa to klasyczna 5. generacja z pilotem i własnościami stealth. Angole próbują chociaż dołożyć zarządzanie rojem...

De Retour
środa, 16 stycznia 2019, 21:17

W styczniu mają podpisać umowę na pierwszą część programu SCAF. Prezentacja makiety podczas salonu w Le Bourget w 2019 roku. Prototyp(y) 2025.

KOSA
środa, 16 stycznia 2019, 21:13

Jedna z najlepszych maszyn na świecie.

Rafal
środa, 16 stycznia 2019, 17:27

@Posejdon, francuzi robia to co inny modernizuja posiadany sprzet tak jak USA, UK czy ktokolwiek inny w Europie nie bedzie samolotu 5generacji, jest F-35, Europa bedzie pracowac a w zasadzie pracuje nad 6 generacja patrz UK.

Posejdon
środa, 16 stycznia 2019, 13:32

Francuzi się dalej miotają bo nie są w stanie zrobić maszyny 5 generacji. Być może ktoś to kupi ale szału nie będzie.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama