Reklama
Reklama

159 ex-amerykańskich Black Hawków dla Afganistanu

25 maja 2017, 19:06
UH-60 Black Hawk
Fot. Tech. Sgt. Larry E. Reid Jr./U.S. Air Force

Rząd USA planuje wzmocnienie potencjału wojsk afgańskich poprzez dostarczenie im nawet 159 wyremontowanych i zmodernizowanych maszyn UH-60A Black Hawk. Wycofane z eksploatacji w US Army śmigłowce mają wydatnie wzmocnić obecnie intensywnie wykorzystywane rosyjskie maszyny Mi-17V-5/V-1.

Do Afganistanu dostarczone mają być śmigłowce produkowane w latach 80. XX wieku i zmodernizowane poprzez wymianę silników na General Electric T700-GE-701C do standardu określanego jako UH-60A+.

Koalicja państw nadal zaangażowanych we wsparcie wojsk afgańskich w walce z Talibami planuje w przeciągu kolejnych czterech lat podwoić swoje siły w tym państwie tak by osiągnęły one liczebność do 17 tysięcy żołnierzy. Obecnie USA ma w tym kraju 8 400 członków personelu wojskowego, a na mocy dekretu prezydenta Trumpa kolejnych 3000 zostanie tam wysłanych w najbliższym czasie. USA wywiera również nacisk na Wielką Brytanię, by zwiększyła stuosobowy kontyngent o kolejnych 500 członków. Wzmocnienie innych kontyngentów z NATO jest realizowane w ramach operacji „Resolute Support” która m.in. będzie omawiana podczas szczytu w Brukseli.

Zdaniem przedstawicieli armii afgańskiej tak duże wsparcie ze strony USA pozwoli na przełamanie niekorzystnego bilansu walk oraz przejęcie realnej kontroli nad większymi obszarami Afganistanu. Duża flota śmigłowców pozwoli m.in. na szybkie przemieszczanie się w trudnym terenie, by walczyć z ponad 20 zidentyfikowanymi organizacjami terrorystycznymi działającymi w tym kraju.

Podjęte kroki są również następstwem zeznań w lutym tego roku, przed komisją ds. uzbrojenia w Senacie generała Johna Nicholsona - dowódcy Sił USA w Afganistanie. Postulował on m.in. wzmocnienie sił USA i koalicjantów, szczególnie o jednostki specjalne i specjalistyczne oraz dozbrojenie armii afgańskiej.

W bieżącym roku przeznaczone będzie 814 mln USD na wsparcie sił powietrznych w Afganistanie (Afgan Air Force, AAF) w ramach Afghan Aviation Transition Plan (AATP). Jest ono wystarczające na sfinansowanie przekazania 53 z 159 Black Hawków. Pierwsze 4 maszyny Afgańczycy mogliby otrzymać jeszcze w tym roku, a dostawy kolejnych rozpoczęłyby się w ciągu 21 miesięcy.

W Afganistanie jest obecnie ok. 68 pilotów uprawnionych do latania na  Mi-17V-5/V-1, a do ich przeszkolenia do lotów na UH-60 wystarczy według Amerykanów tylko 12 tygodni. Wyszkolenie nowych pilotów potrwa z kolei od 9 do 13 miesięcy.

Sama idea spotkała się z różnym przyjęciem ze strony AAF ponieważ z jednej strony nowe maszyny znacznie wzmocnią potencją bojowy, ale z drugiej są droższe w eksploatacji, wymagają wyższej kultury technicznej obsługi, nie będą tak silnie uzbrojone jak maszyny rosyjskie i zabierają mniejszy ładunek. Dodatkowo będzie on ograniczony specyficznymi warunkami klimatyczno-środowiskowymi Afganistanu związanymi z operowaniem w wysokich, sięgających nawet ponad 7000 m n.p.m., górach. 

AAF składa się z obecnie trzech skrzydeł – 1. w Kabulu, 2. w Kandaharze i 3. w Shindand/Herat.  Etatowy personel tej formacji to 8019 osób, ale rzeczywiście służy w lotnictwie tylko ok. 7000. Podstawowym typem statku powietrznego są lekkie samoloty szturmowe A-29 Super Tucano wspierane przez rosyjskie śmigłowce uderzeniowe Mi-25, 27 wiropłatów MD 530F Cayuse Warrior, 3 indyjskie lekkie maszyny HAL Cheetal i 47 transportowych Mi-17V-5/V-1. Do tego dochodzą cztery transportowce C-130H Hercules, 24 samoloty Cessny 208 Caravan, trzy Boeingi 727 w roli maszyn VIP.

KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Cahir
piątek, 26 maja 2017, 13:00

"z jednej strony nowe maszyny znacznie wzmocnią potencją bojowy, ale z drugiej są droższe w eksploatacji, wymagają wyższej kultury technicznej obsługi, nie będą tak silnie uzbrojone jak maszyny rosyjskie i zabierają mniejszy ładunek. Dodatkowo będzie on ograniczony specyficznymi warunkami klimatyczno-środowiskowymi Afganistanu związanymi z operowaniem w wysokich, sięgających nawet ponad 7000 m n.p.m., górach" Czegoś tu nie rozumiem. Są droższe w eksploatacji, słabiej uzbrojone, zabierają mniejszy ładunek, nie latają w wysokich górach i mniej odporne na warunki klimatyczne. To w jaki sposób zwiększają potencjał bojowy?

Też nie jestem robotem
niedziela, 28 maja 2017, 11:54

wzmacniają swoją obecnością - jak ma się sumarycznie więcej maszyn to potencjał bojowy również jest większy

Davien
sobota, 27 maja 2017, 11:16

Nie rozsypuja się ze starości, sa o wiele bezpieczniejsze i mają wyższa niezawodność czyli mniej ich jest uziemionych?

Kola
czwartek, 25 maja 2017, 20:41

Widać, kto jakie miejsce zajmuje w szyku. Smutne.

Kiks
czwartek, 25 maja 2017, 22:54

Pojedź i zobacz jak tam jest. Afganistan ma trzymać w ryzach Talibów, a nie mają nic. Często nawet środków łączności. Dostają stare śmigłowce. To jest tańsze niż wysyłanie tam wojsk.

PiotrEl
piątek, 26 maja 2017, 11:35

Siły specjalne USA używają w Afganistanie również Mi-17 (z oryginalnym wyposażeniem opisywanym cyrylicą). Dlaczego? Nie stać na własne? Czy Mi-17 mają lepsze cechy dla tamtych warunków? To całe badziewie,które Afganistan pozyska będzie stało i rdzewiało (z wiadomymi skutkami ) a Kongres będzie miał satysfakcję, że "Ruskim" nie dali zarobić i ograniczyli ich wpływy.... Z czasem Talibowie zajmą Afganistan i reszty śmigieł made in USA wykorzysta

Davien
sobota, 27 maja 2017, 11:18

Mi-17 uzywa głównie lotnictwo CIA, siły specjalne maja parę sztuk do działań na dalekim zapłeczu przeciwnika i to jest cała prawda, a nie te bajki co wypisujesz:)

KrzysiekS
czwartek, 25 maja 2017, 19:56

Widać jak nas traktują to dla zwolenników kupowania wszystkiego co z USA.

wr4
czwartek, 25 maja 2017, 19:13

no nieźle oni dostają a my mamy płacić za ten złom

P
czwartek, 25 maja 2017, 21:58

Jak poprosimy to dostaniemy, tylko po co nam taki złom ? To nie są zbyt nowoczesne śmigłowce

Wojtek39
czwartek, 25 maja 2017, 21:28

Dostaną stare, wyeksploatowane śmigłowce, któych remonty pochłoną duże pieniądze. W dodatku UH-60A żadnym cudem obecnie nie jest - jeśli idzie o osiągi. Jedynym, kto na tym zarobi to USA, które pozbędzie się starego sprzętu i zarobi na remontach. A przynajmniej znaczna część pieniędzy "pomocowych" wróci do nich w takiej lub innej postaci. Afganistan nie ma ani pieniędzy ani wystaczającej liczby personelu lotniczego aby utrzymać w linii wszystkie te śmigłowce. Prawdopodobnie znaczna część z tych śmiglaków będzie po prostu magazynem częsci zamiennych.

Hefalump
czwartek, 25 maja 2017, 19:52

Nie, nasze mają być fabrycznie nowe.

sojer
piątek, 26 maja 2017, 00:04

To pieniądze amerykańskich podatników, więc dlaczego mieliby kupować putinowskie Mi-17. W kwestii Black Hawk to po kontraktach z Turcją i Arabią Saudyjską ma zapewnioną przyszłość, ale Mielec nie ma powodów do optymizmu - może dostarczą kilka kadłubów, ale gdy zakończy się produkcja UH-60M Amerykanie wycofają się z Polski, bo "America First".

NIKI
czwartek, 25 maja 2017, 23:58

Nasz sojusznik. Pewnie uważają że nas stać na nowe i sobie możemy kupić, oczywiście wersję S-70.

Davien
piątek, 26 maja 2017, 10:05

Niki, Amerykanie bardzo chetnie by nam sprzedali UH-60, tylko wytłumacz to Macierewiczowi, bo stale się upiera że maszyna ma byc z Mielca, a to oznacza niestety wyłacznie S-70i

magazynier
czwartek, 25 maja 2017, 23:40

A te odkupimy po cenie- 47 transportowych Mi-17V-5/V-1. Będą jak znalazł, mamy wyszkolony personel i zakład remontowy w Łodzi. Możemy wymienić na zapasy magazynowe naszego sprzętu z czasów PRL;)

Davien
piątek, 26 maja 2017, 10:07

A po kiego nam zwykłe transportowe smigła i do tego z Rosji jak własnie ich się pozbywamy. ?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama