Reklama

150 rakiet AIM-120C-7 AMRAAM dla polskich F-16

29 listopada 2017, 10:14
AMRAAM
Fot. Staff Sergeant Vince Parker (USAF)

Departament Stanu USA zaakceptował sprzedaż do Polski kolejnej partii rakiet powietrze-powietrze AIM-120C-7 AMRAAM. Zakup 150 pocisków może kosztować maksymalnie 250 mln USD. 

Rząd Polski wnioskował o zakup 150 pocisków AIM-120C-7 AMRAAM (Advanced Medium-Range Air-to-Air Missiles) wraz z kontenerami, częściami zamiennymi, wyposażeniem zabezpieczającym, wsparciem logistycznym, dokumentacją techniczną oraz szkoleniem personelu. Agencja DSCA szacuje maksymalną wartość kontraktu na 250 mln USD. Jak w każdym wypadku transakcji w systemie Foreign Military Sales, dokument określa maksymalne zakresy i kwoty kontraktu, realna cena może być więc znacznie niższa.

Głównym dostawcą sprzętu będzie Raytheon Missile Systems z Tucson w Arizonie. Agencja DSCA podkreśla w komunikacie, że nie jest znana propozycja offsetu powiązana z tym kontraktem. Należy pamiętać, że opublikowanie notyfikacji przez agencję DSCA nie jest równoznaczne z zawarciem umowy. 

Czytaj też: Amerykańskie rakiety dla Homara. Zgoda Departamentu Stanu

Rakiety AIM-120C-7 AMRAAM będą stanowić uzbrojenie 48 myśliwców F-16C/D Jastrząb znajdujących się na wyposażeniu Sił Powietrznych. W chwili obecnej Polska posiada 178 rakiet w wariancie C-5, które dostarczono wraz z samolotami, a zakup dodatkowych 65 pocisków w konfiguracji C-7 jest realizowany od 2016 roku. Rakiety te nie zostały jednak jeszcze przekazane Polsce. 

AIM-120C to wersja rakiety powietrze-powietrze AMRAAM ze zmniejszonymi powierzchniami sterowymi. AIM-120 w wariancie C-7 jest z kolei efektem modyfikacji wprowadzonych w ramach programu rozpoczętego w 1998 roku, które wniosły nowy system naprowadzania i wydłużony zasięg rażenia. 

Czytaj też: Rakiety AMRAAM dla japońskiego lotnictwa

 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 70
Reklama
Kristo
środa, 29 listopada 2017, 14:07

Kolejny plus dla min. Macierewicza...ale zapewne znajdą się tacy, którzy wolą czasy "minione", gdy nasze F-16 nie miały nawet minimum zapasów uzbrojenia,a i asortyment tego,co było, był bardzo zawężony...

olkit
środa, 29 listopada 2017, 18:04

Możesz wskazać jakie to czasy? Bo nasz F16 od początku istnienia jedyną nową broń jaką dostały to JASSM.

AndreJ
piątek, 1 grudnia 2017, 01:33

JASTRZĘBIE uzyskują większą moc bojową (...) oczywiście to ciągle mało, 150 rakiet w czasie konfliktu to ziarenko piasku, ale (...) zawsze

Batory pod Pskowem
środa, 29 listopada 2017, 12:50

Bo tam nie ma nie zależnych portali,a wszystko konta tuje bezpieka ala CCCP.

ccc
środa, 29 listopada 2017, 18:09

Ilość rakiet dla polskich samolotów wskazuję, że zakłada się ich jednorazowe użycie. Wystartuje i zapomnij, oczywiście o samolotach.

box
czwartek, 30 listopada 2017, 02:08

Razem z tym ostatnim zamowieniem bedziemy mieli ok 400 takich rakiet i biorac pod uwage ile jeden samolot moze ich zabrac jednorazowo oraz to ze mamy ich tylko 48 i malo prawdopodobne zeby wiecej niz polowa realizowala na raz misje przy pomocy tego samego uzbrojenia to nie jest to jakos drastycznie malo

Rah Warsz
środa, 29 listopada 2017, 21:12

to i tak lepiej niż nielotami na wschodzie, tam nawet nie wystartują...

cdee
piątek, 1 grudnia 2017, 10:21

policz 178+65+150= ????

LL
środa, 29 listopada 2017, 11:41

Czemu nie kupujemy wersji D?

X
środa, 29 listopada 2017, 17:32

Pewnie dla tego, że pociski kupuje się latami, a warsja D mogła nie być jeszcze dostępna na eksport.

Nojatotamnwm
środa, 29 listopada 2017, 16:13

Radary naszych F-16 nie są w stanie wykorzystać zasięgu AMRAAMa D.

Ad_summam
środa, 29 listopada 2017, 15:03

Ponieważ o ile wiem nie zostały zatwierdzone do eksportu. Nie wiem czy już są.

as
środa, 29 listopada 2017, 14:55

Bo wariant D jest niestety droższy.

KrzysiekS
środa, 29 listopada 2017, 13:39

KrzysiekS->LL Pewnie chodzi o koszt efekt sądzę że wersja D jest dużo droższa 160 km chyba wystarczy (Rosyjski R-77 do 100 km dopiero modernizacje mają mieć do 175 km ale jeszcze ich nie ma) na razie.

Ryszard
środa, 29 listopada 2017, 13:09

No właśnie. Czyżby brak integracji z F16 C/D? Norwegia też ostatnio dostała zgodę na C-7, 60 szt za 170 mln $, tyle że z jakimiś częściami zamiennymi (AMRAAM guidance section spares - 4 szt.). No i wersja D jest kilka razy droższa...

P.
środa, 29 listopada 2017, 15:54

A co z rakietami do misji SEAD? HARM? AAGRAM?

dkfjfjffj
czwartek, 30 listopada 2017, 09:19

Dla tych co za drogo, możemy zamontować do Jastrzębi np Strzałę- 2M, będzie najtaniej jak w piątek w markecie piwo w czteropakach

Prosty Sołdatmen
środa, 29 listopada 2017, 11:05

Gen. Tomasz Drewniak w wywiadzie dla "Polityki" podzielił się wynikami symulacji komputerowej pierwszych dni wojny w Polsce. - W czasie takiego ćwiczenia w 2015 r. całe nasze lotnictwo straciliśmy w ciągu czterech godzin - ostrzega. - Weszliśmy w zintegrowany system obrony powietrznej przeciwnika i nie daliśmy rady go przełamać, bo nie mamy takich środków. W efekcie trzeba było zresetować komputer i zacząć od nowa. Ile z tych 150 rakiet zdążą odpalić polskie myśliwce, o ile wystartują? To jest jasne, że jeżeli Rosja zaatakuje pierwsza, to wszystkie F-16 zostaną zniszczone na lotniskach (chyba ze jakieś będą akurat na ćwiczeniach w Izraelu...)

b
środa, 29 listopada 2017, 20:43

Tylko gen drewjiak zapomnial dodac, ze csiczenia te obejmowaly przepamywanie opl rosyjskiego przy pomocy tylko polskich F16.

Rain
środa, 29 listopada 2017, 16:28

Trzymaj politykę z dala od wojska.

xawer
środa, 29 listopada 2017, 16:27

Słuchałeś Drewniaka w telewizji? "Weszliśmy w zintegrowany system obrony powietrznej przeciwnika i nie daliśmy rady go przełamać" Powiedział, że po to są ćwiczenia, żeby nie robić podobnego błędu. Czyli wiemy już, że tak nie przełamiemy obrony i musimy szukać innego sposobu(np wsparcie NATO) Czyli nie stracimy "całe nasze lotnictwo w ciągu czterech godzin":-)

Dropik
środa, 29 listopada 2017, 15:17

Nie zrozumiałeś tego co napisał pan generał. Była to "chamska" próba ataku na rosyjskie cele lodowe i skoczyło się tak to się powinno skończyć. Wniosek z tego taki że nie należy nic takiego robić i nikt tego nie chcecie robić więc nie stracimy tych samolotów w 5 minut

Rg
środa, 29 listopada 2017, 14:59

Część poleci do Niemiec, część na lotniska cywilne, może jeszcze jakiś DOL się zachował, mamy kupić pociski przeciwradiolokacyjne i artylerię rakietową dalekiego zasięgu, ale generalnie powinniśmy liczyć na amerykańskie f-16 i f-35 i NATO

X
środa, 29 listopada 2017, 14:50

Jestem podobnego zdania, choć sprawa na pewno jest dużo bardziej skomplikowana.

cooky
środa, 29 listopada 2017, 14:41

zniszczyć lotnisko nie jest takie proste co udowodnił niedawny atak w Syrii gdzie kilkadziesiąt Tomahawków je tylko uszkodziło, więc nie dramatyzujmy że wszystkie myśliwce nam tak szybko rozwalą konwencjonalnymi rakietami.... http://www.defence24.pl/576143,baza-szajrat-po-ataku-wstepna-analiza-efektow-uderzenia

Andrzej
środa, 29 listopada 2017, 14:37

Te ćwiczenia dotyczyły wariantu w którym to my wkraczaliśmy na obszar terytorium FR, atakowaliśmy i próbowaliśmy przełamać rosyjską OPL. To nie była symulacja ataku FR na Polskę.

ksanne
środa, 29 listopada 2017, 14:33

Powiedz zatem co powinniśmy kupować? Czy od razu poprosić o aneksję Putina? :)

hermanaryk
środa, 29 listopada 2017, 14:26

Ta symulacja dotyczyła hipotetycznej sytuacji, gdybyśmy zdecydowali się samotnie włamać w obronę powietrzną przeciwnika, i tylko potwierdziła to, co jest oczywiste. W rzeczywistości to Rosjanie wlecą w nasz system obrony powietrznej.

Roben
środa, 29 listopada 2017, 14:26

Symulacja z 2015 roku kiedy polskie F16 nawet nie mialy czym walczyc

M
środa, 29 listopada 2017, 14:24

Tymczasem, wracając z krainy zapewnień, symulacji, gazetowych wywiadów i różnych analiz do bezzspornych faktów dokonanych - jeżeli rozważanym przeciwnikiem była Rosja - ile samolotów na lotniskach zniszczyli Rosjanie, czy wyszkolone na wzór rosyjski i wyposażone w rosyjski sprzęt wojska w wojnach krajów arabskich z objętym embargiem Izraelem, Angoli z objętą embargiem RPA czy Iraku z Iranem? Skąd więc te pomysły, że tym razem będzie inaczej?

bobo
środa, 29 listopada 2017, 14:22

bo ta symulacja dotyczyła próby przełamania opl Kaliningradu i Białorusi. a ponieważ nie mamy rakiet przeciwradarowych to nawet bez komputera wiadomo, że nie ma szans.

Straszny
środa, 29 listopada 2017, 13:54

Klucz to słowa "weszliśmy w zintegrowany system obrony powietrznej przeciwnika" Radzę pomyśleć co to oznacza

fox
środa, 29 listopada 2017, 13:37

"Weszliśmy w zintegrowany system obrony powietrznej przeciwnika i nie daliśmy rady go przełamać" - to była próba działań ofensywnych, bezsensowna biorąc pod uwagę przewagę ruskich. nasz kraj nie będzie prowadził wojny agresywnej, ale obronną względem rosji. oprócz dobrej opl potrzebujemy też uzbrojonych samolotów jako komponent obronny. nasz system obronny ma być na tyle silny żeby zniechęcić rosję do działań agresywnych.

Davien
środa, 29 listopada 2017, 13:24

Jakbys nie zauwazył dotyczyło to ataku na Rosję a nie działań obronnych wiec powodzenia w kiepskiej manipulacji. A co do niszczenia lotnisk to policz sobie ile ich jest i nie wypisuj bzdur, bo ani Iskandery ani 3M14 się do tego nie nadają.

mm
środa, 29 listopada 2017, 13:23

Po pierwsze, nikt nie będzie się porywał latać nad Rosją. Po to m. in. była ta symulacja. Samoloty mamy po to aby Rosjanie nie latali nad Polska. Po drugie, no tak nie kupujmy rakiet bo i tak samoloty nie zdąrzą wystartować. Najlepiej wogóle zrezygnujmy z armii, bo i tak nie damy rady się obronić. A tak na serio - te rakiety będziemy miele w arsenale równięż za kilka lat. Wtedy naszych lotnisk bądą bronić systemy Wisła i Narew i wtedy też szansa, że nasze myśliwce będą latac przez wiecej niż kilka godzin znacząco wzrośnie.

Q
środa, 29 listopada 2017, 13:10

Sołdatmaie, w cale nie jest jasne... Wojny nie wybuchaja z dnia na dzień. Poza tym w eksperymencie stracilismy lotnictwo przy jakis tam zalozeniach taktycznych i strategicznych. To mamy nie kupować uzbrojenia do efek bo jakiś wariant gry był niekorzystny??

KrzysiekS
środa, 29 listopada 2017, 12:45

KrzysiekS->Prosty Sołdatmen To chyba wszyscy wiedzą że najpilniejsza jest OPL dlatego nikt nie krytykuje np. programu WISŁA. Ważne jest aby podjąć decyzję odnośnie programu NAREW jak najbardziej popieram CAMM/CAMM-ER od WB jeżeli przekażą nam technologię tej rakiety od USA jak widać nic nie dostaniemy.

123
środa, 29 listopada 2017, 12:45

Dziwna ta symulacja. Czyli mam rozumieć że wysłaliśmy wszystkie nasze maszyny nad Rosję i żadna nie doleciała? Kto tak robi? Równie dobrze mogli byśmy posłać nasza piechotę pod ostrzał artylerii i zobaczyć kto przeżyje

Xero
środa, 29 listopada 2017, 12:44

Z dnia na dzień przybywa nam wrogów wśród sąsiadów, dlatego nie ograniczajmy się z analiza tylko do Rosji.

Łuki
środa, 29 listopada 2017, 12:24

Właśnie dlatego kupujemy rakiety w programach Wisła i Narew, żeby tak to nie wyglądało. No i uzbrajamy w końcu f16 żeby stanowiły realną siłę.

xyz
środa, 29 listopada 2017, 12:18

Zdążą odpalić wszystkie pod warunkiem, że nie będą próbować przełamać OP przeciwnika, jak to miało miejsce na tym ćwiczeniu. To co próbowali zrobić to samobójstwo bez rakiet klasy AGM-88 HARM...

Dropik
środa, 29 listopada 2017, 15:13

Potrzeba nam ok 800-1000 takich rakiet czyli do 20 na jeden samolot

Grzesiek
środa, 29 listopada 2017, 20:32

Jak dobrze licze to z tymi zamowionymi w tym i poprzednim roku bedzie okolo 400.

Gerwazy
środa, 29 listopada 2017, 19:50

Po co? Te samoloty i tak wystartują do boju tylko raz!

ryba
środa, 29 listopada 2017, 19:34

potencjalny przeciwnik posiada az tyle lotnictwa?

tak tylko...
środa, 29 listopada 2017, 11:05

Świetna wiadomość! Choć jak zwykle spotka się to z ostrą krytyką, ale to już chyba normalne, że przeciwnicy modernizacji polskiej armii też mają prawo głosu. Dlaczego my nie robimy tego na rosyjskich portalach? Zapewne ze względu na znikomą skuteczność takich działań...

ZZ
środa, 29 listopada 2017, 20:39

Nie mamy takich możliwości "przełamywania obrony propagandowej" Rosji. Społeczeństwo tam nie jest przyzwyczajone do swobodnej wymiany często przeciwstawnych opinii, dlatego ewentualne "mieszanie" wrzutkami takimi, jak pojawiające się tutaj pod praktycznie każdym artykułem jest niemożliwe. Po prostu w ogólnym strumieniu informacji są to zbyt mało znaczące i zbyt rzadkie głosy, żeby mogły realnie wpływać na czyjeś opinie. No, a poza tym to w Rosji jest znacznie mniej ludzi gotowych zrobić wszystko, byle dokopać nielubianemu politykowi.

wersde
środa, 29 listopada 2017, 16:48

może dlatego, że dla jednych liczą się propagandowe wzmocnienia armii dobre medialnie a dla drugich wzmocnienia realne.....co z tego ze zakupimy te 150 sztuk pocisków? kto je odpali? te 48 sztuk samolotów z czego sprawnych jest góra 70%? może dla odmiany przydałby się zakup dodatkowych samolotów plus HARMY? może jakies zestawy do skutecznej osłony dwóch baz lotniczych wybudowanych za miliardy złotych? co ? nie? a co do portali rosyjskich.....wiesz bo to jest tak: aby się udzielać na innych portalach trzeba władać tamtejszym językiem a u nas znawcy z netu to tylko bardzo prosty angielski.....jeżeli w ogóle....

vvv
środa, 29 listopada 2017, 14:22

o czym ty bredzisz. nasze 48 f-16 jest tak przeciazonych zadaniami ze przydaloby sie dokupic min 32 f-16 block 70/72 lub f-35. aim-120c jest dobra informacja ale potrzebujemy wiekszej floty a obecny MON robi tylko mikro zamowienia celowo pomijajac te najwaznijesze i przez to 10-20x drozsze

King
środa, 29 listopada 2017, 13:46

Dokładnie jest tak jak piszesz. Bo kto normalny uwierzy w bzdury że: - zakup Patriota jest zły - zakup Homara jest zły - zakup Orki jest zły - zakup rakiet do F-16 jest zły - Obrona terytorialna jest niepotrzebna - zakup większej ilości Krabów jest zły - zakup Raków jest zły - zakup Grota jest zły - zakup Piorunów jest zły - zakup kolejnych Kormoranów jest zły i tak dalej.... czysta propaganda, głównie ze wschodu, ale nie tylko.

Polanski
środa, 29 listopada 2017, 13:02

Pocieszające, że ich działanie są także przeciw skuteczne. Szkoda energii. Ale skoro maja jej tak wiele to dlaczego nie. Jest się z czego pośmiać.

Polak
środa, 29 listopada 2017, 12:14

Bo ruskie portale wymagają logowania i podają numer IP ( w postaci flagi kraju ) . Poza tym negatywne komentarze są od razu skreślane przez moderatorów , tak że masz tylko ideowo celowe i pozytywne komentarze. U nas jak by było tak jak na ruskich forach to by zaraz był ryk o wolność słowa.

Pilot
czwartek, 30 listopada 2017, 05:44

To dobrze, będzie o 100-150 Su-30/34 mniej w razie wojny.

zniesmaczony
środa, 29 listopada 2017, 14:55

Znowu przepłacamy w USA? Wersja D kosztuje 1,2 mln$!

tomuciwitt
środa, 29 listopada 2017, 22:13

Skąd ta cena za wersję D ? Na D24 było info , że Australia za 450 rakiet w wersji D i urządzenia testowe zapłaci 1,08 mld $ . Wychodzi 2,4 mln $ za sztukę. Japonia wersję C-7 zakupiła za 2 mln $ za sztukę .

ZZ
środa, 29 listopada 2017, 20:29

Dania kupowała AIM-120 C-7 po 2 mln USD. Norwegia - 2,8 mln. My kupujemy za 1,6 mln od sztuki i niby to my przepłacamy?

infernoav
środa, 29 listopada 2017, 19:30

Sama rakieta, logistyka to inna rzecz. Poza tym to cena maksymalna. Nie osiągniemy jej. Zakładam około 200 mln

ekokomo
środa, 29 listopada 2017, 19:24

Dziwne że nadal nie rozumiesz, że ceny dla armii amerykańskiej nie są cenami dla sojuszników. To państwo poważne oparte na biznesie i bez decyzji Kongresu nikogo nie sponsoruje. Jeśli chcemy takie pociski to musimy płacić ceny rynkowe nie tylko za produkcję ale i za dostępność oraz opłacamy know how

santtorinuss
czwartek, 30 listopada 2017, 04:52

cos nie kwapia sie nam dostarczyc nawet tych zamowionych ponad rok temu C7, czyli do tej pory nasze F16 lataly z C5 a to nie tylko roznica zasiegu efektorow. domyslam sie ze dopiero po zakupie JASSMow i wymianie oprogramowania mozna podwieszac nowsze Sidewindery i AAMRAMy. mamy duze zapoznienie w modernizacji F16. bez radaru AESA i generalnie modernizacji do wersji V zakup wersji D jest mniej sensowny. No i sluszne pytanie kiedy zakupimy AARGM i HAARMy bo musimy je mieć bardziej niz Japonia i Australia ktore nie maja granicy lądowej z przeciwnikiem

Andrzej C
środa, 29 listopada 2017, 14:40

Dobra wiadomość. Martwi mnie tylko że coraz więcej kupujemy za granicą.Tym sposobem Polska nie będzie miała szans dołączyć do krajów rozwiniętych technologicznie.Coraz więcej sprzętu,a coraz mniej współpracy w zakresie produkcji. Choć by tylko zapewnić sobie możliwości późniejszej modernizacji.Tak jak to miało miejsce z radzieckim sprzętem. Dzięki temu sporo nauczyliśmy się. A tak grozi nam zapaść technologiczna,ograniczona do zakupów kolejnych pakietów modernizacyjnych. Szkoda...

Preston
środa, 29 listopada 2017, 21:45

Zapaści technologicznej nie da się nadrobić zamówieniami dla wojska bo firmy zwyczajnie nie poradzą sobie z ich realizacją. Odrobienie zaległości w dziedzinie nowych technologii nalezy zacząć od poprawy jakości kształcenia młodych inżynierów a potem polityki podatkowej wspierająca firmy wdrażające własne innowacyjne rozwiązania. Trzeba zbudować na zupełnie nowych zasadach współpracę nauki z przemysłem, wprowadzić doktoraty finansowane z przemysłu tak aby najnowsze rozwiązania trafiały wprost z uczelni do firm. Trzeba zmienić system finansowania grantów naukowych i przestać wyrzucać publiczną kasę na pozorowane badania. Ułatwić powstawanie start-up -ów i rozważnie wspierać przemysł zamówieniami ale takimi, ktore może realnie zrealizować. Składanie zamówień do firm ktore jeszcze nie dysponują technologią do ich realizacji to wyrzucanie kasy. Powstaną jakieś horrendalnie drogie niedopracowane prototypy. Firma powinna dobrze zarabiać na tym co potrafi zrobić dobrze i zarobione pieniądze sama inwestować w swój rozwój technologiczny.

ZZ
środa, 29 listopada 2017, 19:59

To ile rakiet powietrze-powietrze produkują polskie firmy?

UltimoRatio
środa, 29 listopada 2017, 19:49

Jakies rakiety dla Jastrzębi produkuje ktos w Polsce? Hm...takiego choćby skądinąd niezłego wszak Pioruna dopiero dopracowują zatem szanse na "polska" rakietę nawet na licencji sa raczej marne. Nie każdy z reszta sprzęt musimy produkować u siebie.

niki
środa, 29 listopada 2017, 18:33

A gdzie MON ma kupować skoro nasz genialny przemysł takich zabawek w ogóle nie produkuje?

Hydfhutds
środa, 29 listopada 2017, 14:31

Wychodzi po 3 szt na samolot. Trochę trudno bronić kraju mając taką ilość sprzętu. A w razie kryzys zanim USA sprzedadzą więcej to będzie po ptokach

Waneta
środa, 29 listopada 2017, 20:26

Nie trzy a po 8 rakiet na maszynę, dolicz wcześniejsze dostawy 178 szt plus 65 i 150 :)

UltimoRatio
środa, 29 listopada 2017, 19:52

W razie kryzysu chcesz kupować? Na kryzys to mamy Nato i Amerykanów! Prawda jest taka ze sami NIGDY nie będziemy w stanie oprzeć się poważnemu atakowi np. Rosji.

Tomasz
środa, 29 listopada 2017, 19:31

Rozumiem, że fraza "kolejna partia"jest dla Pana całkowicie niezrozumiała? Wyjaśniam. Oznacza to, że już trochę tych rakiet mamy w magazynach a teraz będziemy mieli ich 150 sztuk więcej. Mogę to również Tanu narysować...

Masz
środa, 29 listopada 2017, 18:19

Obyśmy mieli mądrość i możliwość, żeby dać pilotom szansę "zatankowania" drugiego kompletu rakiet

Olkit
środa, 29 listopada 2017, 18:05

W razie kryzysu to na naszych lotniskach będą lądowały C5 galaxy wypełnione takimi rakietami za darmo. Każdy kraj będzie pompował w nas uzbrojenie bo lepiej dla nich, żeby wojna toczyła się u nas niż u nich.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama