Reklama

Siły zbrojne

Zielone światło dla transseksualistów w Wojsku Polskim

Ppłk Anastasia Biefang. Źródło: Bundeswehr/Sebastian Wilke.
Ppłk Anastasia Biefang. Źródło: Bundeswehr/Sebastian Wilke.

Transseksualizm nie będzie już na liście schorzeń i ułomności, które powodują niezdolność do czynnej służby wojskowej – wynika z projektu przygotowanego przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Osoby transpłciowe już teraz mogą służyć np. w Bundeswehrze.

Tuż po Bożym Narodzeniu Rządowe Centrum Legislacji opublikowało przygotowany przez MON projekt nowego rozporządzenia w sprawie orzekania o zdolności do czynnej służby wojskowej oraz trybu postępowania wojskowych komisji lekarskich w tych sprawach. Miałoby ono zastąpić obecnie obowiązujące rozporządzenie z 2004 r.

Zasadniczo projekt dotyczy trzech kwestii. Po pierwsze, potrzeba przygotowania nowego rozporządzenia wynika z uchwalenia pod koniec 2016 r. nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony, która powoływała nowy rodzaj sił zbrojnych – Wojska Obrony Terytorialnej. W tej nowelizacji, wprowadzającej m.in. nowy typ pełnienia służby wojskowej – terytorialną służbę wojskową, przesądzono, że rozporządzenie o komisjach lekarskich z 2004 r. utraci moc 1 stycznia 2018 r. MON jest więc spóźnione i teraz chce, by nowe rozporządzenie, uwzględniające WOT w wykazach, zaczęło obowiązywać dzień po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Przy czym należy zaznaczyć, że tegoroczna kwalifikacja wojskowa, czyli czas, kiedy wojskowe komisje lekarskie mają najwięcej pracy, rozpocznie się 30 stycznia.

Czytaj więcej: Przyszłoroczna kwalifikacja wojskowa – od 30 stycznia do 27 kwietnia

Po drugie, po wejściu w życie projektowanego rozporządzenia wojskowe pracownie psychologiczne będą mogły wykonywać badania psychologiczne na rzecz wojskowych komisji lekarskich. Dziś takie badania są zlecane zewnętrznym podmiotom komercyjnym. W tym względzie projekt ma przynieść oszczędności oraz zapewnić należytą ochronę informacji, które są wrażliwe zarówno dla MON, jak i dla osób badanych.

Wreszcie po trzecie, jak napisano w uzasadnieniu projektu, dostosowuje on przepisy do wytycznych raportu na temat Polski przygotowanego przez Europejską Komisję przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji (ang. European Commission against Racism and Intolerance, ECRI). ECRI jest niezależnym organem monitoringowym Rady Europy do spraw zwalczania rasizmu, dyskryminacji rasowej, ksenofobii, antysemityzmu i nietolerancji. W jej skład wchodzą niezależni eksperci ze wszystkich państw członkowskich Rady Europy.

Jak przyznaje MON, ostatni raport ECRI "zawierał szereg szczegółowych zaleceń wobec władz Polski, które powinny zostać zrealizowane przed kolejną procedurą monitoringową ECRI".

Komisja poleciła przygotowanie i przedłożenie parlamentowi projektów przepisów lub nowelizacji istniejących regulacji w celu zagwarantowania w polskim prawie równości i godności osób LGBT we wszystkich sferach życia. Analiza aktualnego stanu prawnego wskazała, iż dla realizacji wskazanych przez Komisję celów niezbędna jest zmiana zapisów dotyczących orzekania o zdolności do czynnej służby wojskowej, które w dotychczasowym brzmieniu wymieniają jako schorzenie/ułomność powodującą niezdolność do czynnej służby wojskowej – transseksualizm. Niniejszy projekt eliminuje wskazany zapis i tym samym dostosowuje brzmienie rozporządzenia do wymogów Europejskiej Komisji przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji oraz do regulacji zawartych w pozostałych przepisach dotyczących kwestii orzekania o zdolności do służby wojskowej.

uzasadnienie projektu rozporządzenia

Do tej pory stwierdzenie przez wojskową komisję lekarską transseksualizmu oznaczało automatyczne przyznanie kategorii E, czyli uznanie danej osoby za trwale i całkowicie niezdolną do czynnej służby wojskowej w czasie pokoju oraz w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny. Jeśli projektowane rozporządzenie wejdzie w życie w obecnym brzmieniu, transseksualizmu nie będzie już w wykazie chorób i ułomności branych pod uwagę przy ocenie fizycznej i psychicznej zdolności do czynnej służby wojskowej.

Transseksualizm to jedno z zaburzeń tożsamości płciowej, w którym identyfikacja płciowa nie zgadza się z płcią morfologiczną. Przyczyny tego zjawiska pozostają nieznane. Występuje ono średnio u 4-5 osób na 100 tys.

Transseksualiści służą np. w Bundsewehrze. W połowie października 2017 r. polskie media obiegła informacja o ppłk Anastasii Biefnag, która obejmowała wówczas dowództwo nad 381 batalionem techniki informacyjnej w Storkow pod Berlinem. Jak informowała polska redakcja Deutsche Welle, Biefang służbę wojskową rozpoczęła 23 lata wcześniej jako mężczyzna. Decyzję o zmianie płci podjęła ok. 2015 r.

Reklama

Komentarze (29)

  1. kolo

    Niby wszystko dobrze ale jak zwykle problem jest prozaiczny acz bardzo kosztowny. Co z toaletami i prysznicami? Z kim będzie się kąpał pan uważający się za kobietę i odwrotnie? Z kim będzie spał? Zastanawiam się jak rozwiążą takie problemy organizacyjnie. Może się okazać, że dla przyjęcia do służby kilku (a może nawet jednej) takich osób trzeba będzie ponieść wielomilionowe nakłady.

    1. brak słów

      Zanim coś napiszesz, zastanów się chociaż trochę, poczytaj. Osoby transseksualne nie są "trzecią płcią". Transmężczyźni i transkobiety poddają się korekcji płci i po czasie nie rozróżnisz osoby osoby trans od osoby cis. Nie trzeba ani nowych pryszniów ani toalet.

  2. rozczochrany

    Ilustracją do tego artykułu jest niemiecka Ppłk Anastasia Biefang czyli mężczyzna, który zmienił pleć na kobietę. Skoro i tak w polskiej armii jest przepis, że w przypadku wojny kobiety- zawodowi żołnierze mające dzieci w wieku od 0 do 18 lat będą zwolnione z obowiązku obrony kraju w razie konfliktu, to jaki jest sens wydawania pieniędzy na szkolenie kobiet w wojsku, skoro większość z nich i tak nie będzie walczyć a zajmują etaty. Jaki będzie w takiej sytuacji status transseksualistów w polskiej armii i czy oni też będą w razie wojny zwolnieni z obowiązku obrony kraju mimo, że ich szkolenie pochłonie pieniądze i spowoduje zajęcie etatu który przypadł by komuś innemu kto by walczył. czy naszą małą i biedną armię stać na takie marnotrawstwo i ryzyko w imię politycznej poprawniości?

    1. m

      Całkowita racja: skoro już służą kobiety, to należałoby podejść do tematu tj. w Republice Weimarskiej, czyli przyjmować je na stanowiska administracyjne / biurowe, żeby w te sposób angażować oficerów do żołnierskich zajęć.

  3. m

    Milowy krok do przodu ..... Biurokracja w wojsku to także przekleństwo: kiedy nie mają co robić, to zrobią coś bezsensownego.

  4. tak tylko.... mam takie zdanie

    Chciałbym zadać proste pytanie: Po co w Wojsku Polskim transsexualiści ??? po co ? Wydaje się, ze Wojsko Polskie przede wszystkim potrzebuje żołnierzy.

  5. say69mat

    @def24.pl: Zielone światło dla transseksualistów w Wojsku Polskim say69mat: Jaką mamy mieć gwarancję, że osoba doświadczająca zaburzeń osobowości seksualnej nie stanie się zagrożeniem dla siebie samej i kolegów w jednostce. Mając przy tym dostęp do broni palnej.

    1. bok

      @s69 statystyki z innych krajów, proste :-)

    2. Extern

      Masz taką samą gwarancję jak w przypadku każdej innej osoby, nie dramatyzuj.

    3. zły

      Jaką mamy gwarancję, że kibole piłkarscy gdy zaciągną się do WOT to w razie W nie zaczną wojować między sobą zamiast z wrogiem?

  6. stach

    Cóż za paradoks: dewiacje na tle seksualnym nie są przeszkodą, by służyć w siłach zbrojnych wolnej Polski, ale zasadniczą przeszkodą jest fakt odmowy służby wojskowej i przysięgi wierności okupantowi w czasach okupacji sowieckiej..

    1. ansuz

      Nie chce mi się wierzyć, że tak jest.

    2. UrgoNamo

      A od kiedy to transseksualizm to dewiacja seksualna panie mądry? To, że ktoś czuje się obco w swoim ciele i chce to zmienić to nie jest dewiacja. Facet nie obcina sobie przyrodzenia i nie łyka hormonów by mu biust urósł bo jest gejem i ma taką fantazję tylko od małego czuł się kobietą i chce zacząć normalnie żyć z facetem jako kobieta, a nie jak lesbijka.

  7. Junger

    "Transseksualizm to jedno z zaburzeń tożsamości płciowej, w którym identyfikacja płciowa nie zgadza się z płcią morfologiczną. Przyczyny tego zjawiska pozostają nieznane. Występuje ono średnio u 4-5 osób na 100 tys" Jeśli to ma być sposób na podniesienie liczebności armii do poziomu 200 tys to słabo to widzę :D

  8. PolExit

    Tak, to jest największa bolączka polski i UE. Od tego momentu już nic i nikt Nam nie zagrozi, rozwiązuje to wszystkie Nasze problemy..

  9. ansuz

    Nikt normalny nie jest wrogiem ludzi upośledzonych ruchowo, intelektualnie, społecznie, czy seksualnie, jednak każdy zawód ma swoją specyfikę i wymaga szczególnego rodzaju ludzi, którzy w nim pracują. Nie widzę problemu aby transseksualistów i homoseksualistów zatrudniać w urzędach, ale widzę problem w zatrudnianiu ich w armii, gdzie będą musieli mieszkać z facetami, dzielić z nimi intymne sytuacje i doprowadzi to do niezręcznych sytuacji dla obydwu stron. Podniebnie jest w przypadku kobiet, które mogą być doskonałymi żołnierzami, nawet na pierwszej linii frontu, ale mieszanie ich z facetami w koedukacyjnych oddziałach jest całkowitym nieporozumieniem! Kobiet jest tak wiele, że z powodzeniem mogą powstawać żeńskie oddziałały a dla pojedynczego homoseksualisty, lub transseksualisty nikt nie będzie tworzył osobnej formacji.

  10. keczup

    A co was drodzy komentatorzy obchodzi, kto ma co w spodniach lub pod spódnicą, z kim i jak spędzą czas w łóżku? Transseksualizm w rzeczywistości wygląda trochę inaczej w telewizji, zwłaszcza tej z Torunia... i nie jest tożsamy z brakiem patriotyzmu, czy przydatności do służby dla kraju. Kryteria są inne i to jest normalność. Pozdrawiam!

    1. tak tylko.... mam takie zdanie

      @keczup Z całym szacunkiem, ale to wcale nie jest normalność. W przyrodzie aby gatunek przeżył musi wydać potomstwo. Jeżeli nie wyda to zanika ginie. Nie przeszkadza mi kto z kim śpi, ale przeszkadza mi to, że "ktoś" w jakiś sposób się tym szczyci. Do wojska wcielani są żołnierze i tyle, a jak on zaspokaja swoje potrzeby seksualne to nikogo nie obchodzi i tyle. Nie widzę powodu żeby ich z powodu ich odmienności jakoś wyróżniać. Dla mnie kobieta może być nawet kowalem, pod warunkiem, że da radę machać młotem. ...i co z tego że w Bundezwerze jest, Szkoci chodzą w "spódniczkach" co nie znaczy, że tak samo musi być w Polsce. Tak jak religia, tak samo orientacji seksualna jest wewnętrzna sprawą każdego człowieka. Nie potrzeba specjalnych ustaw żeby jakoś to sankcjonować. Bądźmy realistami: w razie "W" żołnierze sami zweryfikują swoja tolerancję... Tak jest urządzony świat, a jakaś tam poprawność polityczna tego nie zmieni. Bo i tak gdy "zgaśnie światło" to wróci prawo "oko za oko" a cały ten "humanizm" trafi do śmietnika, bo każdy chce żyć, życ będzie najsilniejszy/najsprytniejszy. Przyroda eliminuje odmieńców i tyle...

  11. JASSM158

    Będą nas chronić tak samo jak armia Holenderska W SERBII cywilów.............

    1. remington 1858

      Zanim zaczniesz krytykować Holendrów (nie mówię, że nie słusznie), proponuję zapoznać się z "dokonaniami" naszych misjonarzy np. na Bałkanach i w Kambodży.

  12. ppp

    Temu akurat jestem przeciwny.

  13. rodos7

    wreszcie powiało nowoczesnością w polskich siłach zbrojnych

    1. Tranzystor

      10/10

  14. rozczochrany

    Jak to ma zwiększyć polską obronność? Cytat: "ostatni raport ECRI zawierał szereg szczegółowych zaleceń wobec władz Polski, które powinny zostać zrealizowane przed kolejną procedurą monitoringową ECRI". Wogóle czy Polska jest suwerennym krajem skoro jakaś europejska komisja nażuca jakie mają byc rozwiązania w polskiej armii? Wiem, że ludzie sa różni i szanuję to. Jednak wojsko to nie zabawa. W przypadku wojny żołnierz walczy, naraża swoje życie i zdrowie by chronić kraj i ludność. I to jest istotą

    1. Saracen

      Naszą suwerenność ograniczają: - członkostwo w NATO - członkostwo w UE - konkordat Wymieniłem trzy najważniejsze. Najbardziej suwerennym krajem na świecie jest Korea Płn.

  15. As

    Czy to odpowiedź nasza na użycie przez Rosję broni termobarycznej ?

  16. Adam

    Po AM można się było tego chyba spodziewać. Polska armia rośnie w siłę.

  17. płyniemy!

    Wszystkie ręce na pokład!

  18. Helikopter Apacz

    Ja identyfikuję się jako Helikopter Apacz i to jest moja płeć. Razem z tym prawem, niezatrudnienie mnie w wojsku to od teraz dyskryminacja i łamanie prawa.

    1. Day

      Zniszczyles system, czekam teraz na kogoś kto czuję się Atomówką, w końcu staniemy się potęga nuklearna.

  19. balcer

    ktoś tutaj jest mocno nietolerancyjny skoro przepisy zabraniające antysemityzmu skłaniają do ułatwień we wcielaniu do armii transseksualistów. deklaratywna poprawność polityczna powinna mieć jednak swoje granice

  20. Harry

    Powyższe powoduje u mnie niesmak, mimo wszystko.

    1. Wawiak

      To jest dobry ruch PR-owy. Znaczenie praktyczne jest rzadne, a stawia KE w dość niezręcznej sytuacji.

  21. Mario

    Widać że czas AM w MON-ie sie zakończył

  22. Karolewski

    Brawo AM. A poprzedni rząd przez 8 lat nic nie zrobił w tym zakresie.

  23. wqq

    To są te długo oczekiwane polskie "KŁY" , za miast śmigłowców , rakiet i czołgów .Panie ministrze chyba nie o to pan miał na myśli mówiąc o sile odstraszania WP .Bo ja już się wystraszyłem .

  24. grundy

    Kogoś chyba całkiem pogięło w MON-ie. Jak można pozwalać jakimś obcym "ekspertom" z ECRI ingerować w regulacje dotyczące armii i to na tak niskim poziomie nie dotyczącym układów i umów w zakresie obronności? Robienie furtek zawsze źle się kończy. Czysta głupota. Nie mam zamiaru czytać za kilka lat raportu MON gdzie z duma zamiast o wyposażeniu opisuje się ilość trans czy homo żołnierzy.

  25. Strzelec

    Ta cała unia i jej standardy... Pozostaje mieć nadzieje, że wojskowe konowały pływające w oparach fajek i wódy znajdą w sobie resztki rozumu i znajdą tym wszystkim Grodzkim inne schorzenia jakie można im przypisać i do armii nie przyjąć. Ale wielkich nadziei nie mam lekarze to tak zdegenerowana grupa społeczna, tylko szekle liczyć potrafią, że za parę złotych całą amię sprzedadzą. Ech w jakich pięknych czasach przyszło nam żyć.

Reklama