Reklama

Zbrojenie Międzymorza. Rumunia kupuje Patrioty [KOMENTARZ]

12 lipca 2017, 12:59
Patriot Rumunia USA
Fot. US Army

Amerykański Departament Stanu zgodził się na zakup zestawów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych Patriot przez Rumunię. Jest to kolejny dowód na wzmacnianie swoich sił zbrojnych przez państwa regionu, co pozwala na zwiększenie możliwości obrony i tym samym roli, jaką Europa Środkowo-Wschodnia odgrywa w NATO.

Zgodnie z komunikatem amerykańskiej agencji DSCA Rumunia ma pozyskać siedem zmodernizowanych jednostek ogniowych Patriot za kwotę maksymalnie 3,9 mld USD. W ich skład wejdzie:

  • Siedem radarów AN/MPQ-65 (sektorowych);
  • Siedem stacji kontroli AN/MSQ-132 (engagement control station);
  • Trzynaście jednostek Antenna Mast Group (AMG);
  • 28 wyrzutni wielofunkcyjnych M903;
  • 56 pocisków MIM-104E GEM-T TBM (kierowanych metodą Track Via Missile, z możliwością zwalczania pocisków balistycznych);
  • 168 pocisków PAC-3 MSE;
  • 7 jednostek Electrical Power Plants (EPP) III.

Rumunia chce więc pozyskać do siedmiu jednostek ogniowych Patriot w najnowszej dostępnej obecnie odmianie. Wcześniejsze komunikaty mówiły, że na początku Bukareszt pozyska cztery baterie, a kolejne zestawy będą kupowane w dalszej kolejności.

Takie rozwiązanie jest zresztą nadal możliwe, gdyż notyfikacja dla Kongresu obejmuje maksymalną liczbę uzbrojenia przewidywanego do zakupu w trybie FMS jak i „górną granicę” kwoty kontraktu. Nie jest też równoznaczna z zawarciem umowy, aczkolwiek Rumunia już wcześniej sygnalizowała chęć nabycia Patriotów i trudno oczekiwać, aby amerykański parlament sprzeciwiał się transakcji korzystnej zarówno dla wzmocnienia wschodniej flanki NATO i ważnego sojusznika USA (choćby z uwagi na bazę antyrakietową systemu Aegis Ashore), jak i dla własnego przemysłu obronnego.

Czytaj więcej: Macierewicz: Polska kupi 160 wyrzutni Homar

Amerykanie podkreślają, że nie ma znanych uzgodnień offsetowych związanych z tą transakcją. Po dojściu do skutku będzie ona realizowana przede wszystkim przez koncerny Raytheon i Lockheed Martin. Rumuński zakup systemów Patriot ma kilka ważnych implikacji dla Polski, jak i bezpieczeństwa regionu:

  • Siły zbrojne Rumunii wchodzą na „jakościowo nowy” poziom. Po rosyjskiej aneksji Krymu Bukareszt zdecydował się na skokowe zwiększenie wydatków obronnych i przyspieszenie modernizacji technicznej armii. Oprócz Patriotów ma ona obejmować między innymi pozyskanie systemów obrony powietrznej krótkiego/bardzo krótkiego zasięgu, systemu rakietowego HIMARS, czterech korwet wielozadaniowych koncernu Damen (budowanych w lokalnej stoczni), znacznej liczby kołowych transporterów opancerzonych, być może powstających we współpracy z przemysłem niemieckim, czy drugiej partii używanych myśliwców F-16. Wszystkie te zakupy spowodują skokowy wzrost zdolności rumuńskich sił zbrojnych - tym bardziej, że obecnie są one bardzo zaniedbane, jeżeli chodzi o modernizację, także w stosunku do Wojska Polskiego. Zmiana tej sytuacji będzie mieć korzystne przełożenie na status bezpieczeństwa w regionie.

 

  • Modernizacja możliwa dzięki skokowemu zwiększeniu wydatków obronnych. Władze w Bukareszcie podniosły budżet obronny z 1,3 proc. PKB w 2013 roku do co najmniej 2 proc. w 2017 roku, co potwierdzają najnowsze szacunki NATO. Nominalne wydatki obronne wzrosły w tym okresie około dwukrotnie. Tak szeroki zakres modernizacji stał się więc możliwy tylko dzięki znaczącemu podwyższeniu finansowania armii. Bukareszt choć nie należy do najzamożniejszych krajów UE, to zdecydował się spełniać zobowiązania wobec NATO w świetle rosyjskiej agresji na Ukrainę i dzięki temu wzmocni swoje zdolności obronne.

 

  • Rumunia kupi Patrioty w prostszym wariancie, w stosunku do Polski. Władze w Bukareszcie otrzymały zgodę na zakup systemów Patriot w istniejącej konfiguracji, z radarami sektorowymi i bez systemu IBCS. W związku z transakcją jak na razie nie przewidziano także offsetu (w odróżnieniu od zakupu dla Sił Zbrojnych RP). Nie jest wykluczone, że dzięki temu zestawy Patriot rozmieszczane w Rumunii zostaną dostarczone szybciej, niż pierwsze polskie baterie Wisła, będą mieć za to niższe możliwości bojowe. Rumunia już obecnie dysponuje amerykańskimi zestawami przeciwlotniczymi starszej generacji MIM-23 HAWK (z nadwyżek Holandii) i to one mogą być w pierwszej kolejności używane do współpracy z nowymi Patriotami. Warto też zauważyć, że zaplanowano zakup pocisków GEM-T, przeznaczonych do współpracy z istniejącym radarem Patriot (z których zrezygnowała Polska). Liczba pocisków jest dość skromna – w sumie jest to jedna jednostka ogniowa (zapas na pojedyncze wykorzystanie wszystkich wyrzutni), zakładając uzbrojenie połowy wyrzutni w rakiety GEM-T i połowy w PAC-3 MSE. Może to mieć związek z relatywnie dużym kosztem pocisków.

 

  • Zakupy sprzętu w USA mogą mieć przełożenie na wojskowo-polityczną współpracę ze Stanami Zjednoczonymi. Rumuński plan modernizacji, podobnie jak polski, przewiduje między innymi zakup systemów Patriot i HIMARS w Stanach Zjednoczonych (w wypadku Polski – ze znacznym transferem technologii i na różnych zasadach). Nie zmienia to faktu, że wprowadzanie przez kraje Europy Środkowo-Wschodniej znacznych ilości zaawansowanego technologicznie uzbrojenia pozyskiwanego w USA może być mile widziane przez Waszyngton również w kontekście przedłużenia/rozszerzenia współpracy sił zbrojnych, obecności wojskowej w regionie, czy szerszej kooperacji w zakresie bezpieczeństwa. Przypomnijmy, że do polskiego zakupu Patriotów w przemówieniu odniósł się Donald Trump. Podobne transakcje są korzystne dla amerykańskich firm zbrojeniowych, a jednocześnie w perspektywie wzmacniają sojuszników czyniąc ich bardziej samodzielnymi. Oba te czynniki mogą być brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji, dotyczących na przykład wzmocnienia wschodniej flanki, przez amerykańską administrację.


Czytaj więcej:
 Trump i rakietowe przyśpieszenie polskiej armii [7 PUNKTÓW]

Plan zakupu Patriotów przez Rumunię jest więc możliwy dzięki zwiększeniu wydatków obronnych i wpisuje się w trend wzmacniania zdolności obronnych krajów naszego regionu. Podobne kroki, na mniejszą skalę, podejmują również kraje bałtyckie. Przykładowo, Litwa, Łotwa i Estonia planują bądź już realizują wdrożenie haubic samobieżnych 155 mm czy gąsienicowych/kołowych bojowych wozów piechoty/bojowych wozów rozpoznawczych (Łotwa), choć broń tej klasy do niedawna w ogóle nie znajdowała się na ich uzbrojeniu. Wszystkie wymienione państwa albo zwiększyły wydatki obronne do minimum 2 proc. PKB, albo dokonają tego w krótkiej perspektywie czasowej.

Jeżeli modernizacyjne zamierzenia państw „Międzymorza” będą realizowane w dłuższym terminie, pozwoli to na zwiększenie zdolności obronnych, ale też politycznego znaczenia krajów Europy Środkowo-Wschodniej w NATO i w relacjach z USA. Bez szeroko zakrojonego procesu wzmacniania armii trudno będzie mówić o zwiększeniu samodzielności obronnej regionu, będącej warunkiem koniecznym dla odgrywania istotniejszej roli w systemach sojuszniczych.

Do wydania zgody na zakup systemu Patriot odniósł się w oświadczeniu koncern Raytheon: "Raytheon będzie ściśle współpracował z Rządami USA i Rumunii w ramach procesu Zagranicznej Sprzedaży Uzbrojenia (FMS) w celu zapewnienia szybkiego zainstalowania systemu Patriot w Rumunii. Sprawdzony w warunkach bojowych system Patriot posiada możliwości, które pozwalają na obronę interesów Rumunii i NATO przed narastającymi zagrożeniami ze strony rakiet balistycznych i manewrujących, nowoczesnych samolotów i dronów. Patriot jest podstawą obrony przeciwrakietowej NATO i umożliwi siłom zbrojnym Rumunii przeprowadzanie szkoleń, ćwiczeń oraz zapewni interoperacyjność  z ich odpowiednikami w USA i w Europie."

KomentarzeLiczba komentarzy: 66
dawo
środa, 12 lipca 2017, 13:47

No bez jaj... A My ?

Monolit
środa, 12 lipca 2017, 15:45

Dwie baterie.....

Rumcajs
środa, 12 lipca 2017, 18:34

Dobrze że MON zrezygnował z tej przestarzałej wersji i dąży do pozyskana najnowszej z nowym IBCS i radarem który można będzie integrować z systemem dalekiego zasięgu THAAD i artylerią dalekiego zasięgu HIMARS w jeden trójwarstwowy system obrony.

lo
środa, 12 lipca 2017, 13:36

Czy jest w Polsce plan niewyartykułowany zakupu 2 baterii Patriot tylko po to by doczekać się IBCS i transferu technologii? Tylko z 2 baterii (koszt) nie dostaniemy transferu technologii a zakup kolejnych 6 baterii może się opóźnić niezależnie od Nas ... w związku z tym w koncernie LM mamy zakupić 160 wyrzutni do Homara? By $$$ się zgadzały? Wszystko po to by zbudować Narew na miano XXI wieku czy też przesadzam: nie damy technicznie rady a i pieniędzy braknie?

bilgo
czwartek, 13 lipca 2017, 00:37

Rumunia jest też bardzo zainteresowana zakupem większej ilości śmigłowców uderzeniowych. Podobno faworytem jest Bell AH-1Z Viper.

Marek
środa, 12 lipca 2017, 13:33

"czterech korwet wielozadaniowych koncernu Damen (budowanych w lokalnej stoczni)" Widocznie Rumuni w odróżnieniu od rodzimych "speców" nie wiedzą, że mające 422 tys. km² Morze Czarne o podobnej wielkości do mającego 415 266 km² Bałtyku jest "za małe" na takie okręty i dlatego "wszyscy będą strzelać do nich jak do kaczek".

Drzewica
środa, 12 lipca 2017, 13:30

Jest to logiczny i racjonalny bieg spraw. Rumunia ma na swoim terytorium stały obiekt amerykańskiej tarczy antyrakietowej podobnie jak Polska pod Słupskiem. Te obiekty będą zaatakowane w pierwszej kolejności w chwili wybuchu wojny, a zatem USA są żywotnie zainteresowane stanem obrony przeciwrakietowej Rumunii i Polski. Mamy wraz z Rumunią prawo występować o sprzedaż systemów obronnych na preferencyjnych warunkach!

LNG second (D. Nabucco first)
sobota, 15 lipca 2017, 02:03

Międzymorze to region relatywnie na tle Rosji silny gospodarczo i zyskujący na znaczeniu kosztem przegrywającego konkurencję południa. Nawet ograniczone programy modernizacji konwencjonalnych sił zbrojnych, powinny pozwolić na wywarcie znaczącej presji w następnych 20 latach.

PRS
środa, 12 lipca 2017, 13:22

Jak się chce to można. Prosto, szybko, w miarę tanio. U nas nie można... Bo trzeba w jakieś mityczne offsety się uwikłać...

Drzewica
czwartek, 13 lipca 2017, 10:00

Warto wpierw pomyśleć a potem pisać, offset nie jest uwikłaniem się w kłopoty z trudną produkcją i nie jest też sposobem na zarabianie, jest dążeniem do uzyskania odpowiedniej wiedzy i kompetencji niezbędnych przy samodzielnej obsłudze serwisowej uzyskanej techniki i prawa do jej modernizacji w przyszłości. By nie płacić za wykonanie i każdy przegląd oraz naprawę bajońskich sum.

wolfenpl
środa, 12 lipca 2017, 15:21

Nie chodzi o to by było tanio, dobrze, nowocześnie czy bezpiecznie, U nas na offsecie trzeba dorobić.

edi
środa, 12 lipca 2017, 13:14

Brawo tym sposobem nasz region przestanie być chłopcem do straszenia czy to militarnego czy gospodarczego. Bo z zakupami pójdą amerykańskie inwestycje a co się z tym wiąże tez większe wsparcie militarne do obrony tej części EU. Przez co spokojnie będziemy mogli się rozwijac gospodarczo.

Jerzy
środa, 12 lipca 2017, 17:43

Tak drogo bo najpierw jest dialog techniczny a potem offset. Na koniec producent przedstawia rachunek za to wszystko.

KrzysiekS
sobota, 15 lipca 2017, 00:11

Jak na razie to nic do końca nie uzgodnio z firmami z USA a już na pewno nie mamy zgody odpowiednich władz USA pożyjemy zobaczymy.

dropik
piątek, 14 lipca 2017, 10:32

Te ich baterie to jakby pól naszej. Czyli takich jak oni, to my zamówimy 16. Skoro oni zamówili 7 w starej wersji za 4 mld $ to nasze 16 w nowej nie będą kosztowały 8 mld $ (czyli ok 30 mld zł) jak obiecał minister (chyba że ograniczymy ilość zakupionych pac3mse do 0 ?). Wszak nasz system ma być znacznie nowszy, ma być transfer technologii, offset i produkcja tańszej rakiety w kraju (zapewne częściowo). Do tego przyjęto głupią koncepcję podziału programu na 2 fazy. Po pierwszej fazie Amerykanie będą mogli zarządzać złote góry i nie mówcie, że Trump nas kochaHahaha. Przy czym w tym tygodniu pojawiły się kolejne info o nowych problemach w rozwoju systemu przez Amerykanów oraz o prawdopodobnym braku integracji SC z patriotem.

prawieanonim
piątek, 21 lipca 2017, 17:25

30 miliardów + zaangażowanie polskich firm w projekt. Współtworzymy ten system to i cena jest atrakcyjniejsza. Bez tego pewnie byłoby drożej.

otgees
czwartek, 13 lipca 2017, 18:27

W mojej opinii jest to raczej przejaw wyścigu pomiędzy Polską a Rumunią o status najważniejszego sojusznika USA w regionie i robienia "łaski" Amerykanom w tym celu. Z tym, że z uwagi na położenie geograficzne jak dla mnie Rumunia ma zapewnione zwycięstwo. Morze Czarne jest dla USA dużo ważniejsze od Bałtyckiego, bo i Bliski Wschód bliżej i Turcja, która robi się coraz bardziej niepewna. My zawsze pozostaniemy w grach wojennych polem ewentualnej bitwy z Rosją.

LNG second (D. Nabucco first)
sobota, 15 lipca 2017, 02:14

Rumunia to kraj mniejszy ludnościowo, powierzchniowo i przede wszystkim gospodarczo od Polski. Do tego rozbity i zaangażowany w Mołdawię / Naddniestrze. Mołdawia można powiedzieć jest krainą historycznie powiązaną z Rumunią (Mołdawia, Transylwania, Wołoszczyzna), a w Naddniestrzu siedzą Rosjanie.

AnalitykEY
czwartek, 13 lipca 2017, 21:07

Bynajmniej. Polska jest strategicznym stykiem europejskiego rimlandu z azjatyckim heartlandem. Wynika to z geografii - Karpaty tworzą barierę od Bałkanów i stąd Równina Polska jest strategicznym pasażem dla wielkoskalowych działań armii - stąd przemarsze Wielkiej Armii za Napoleona, czy działania w I i II w.św. Ten pasaż tyczy w przedłużeniu Bramy Smoleńskiej - o którą rywalizację toczyła Rzeczpospolita już z Moskwą podczas wojen inflanckich z czasów Iwana Straszliwego. Suflowane naiwnie robienie "łaski" jest przejawem bezsensownej kalki umysłowej. Jest na odwrót - Polska dla USA i dla Chin ma kluczowe znaczenie jako kamień węgielny kordonu sanitarnego uniemożliwiającego powstanie konkurencyjnego imperium euroazjatyckiego. Oba supermocarstwa MUSZĄ utrzymać silna Polskę. Rola Rumunii jest tu drugorzędna - zarówno z proporcji siły jak i położenia geograficznego. Oba supermocarstwa wyciągnęły wnioski z upadku Polski w 1939 - wtedy spowodowało to automatycznie upadek stabilności regionu i jego rozbiór przez szereg wojen i aneksji i twarde podporządkowanie - tyczyło to wszystkich krajów pasa południkowego Centrum Europy od Finlandii po Grecję [wojny ZSRR z Polską, Finlandią i Rumunią, aneksja Litwy, Łotwy i Estonii, zaś III Rzesza w 1940-41 podbiła resztę krajów [w szerszym sensie, prócz Grecji i Jugosławii, można tu wliczyć podbój Danii i Norwegii] lub podporządkowała je jako satelitów, mimo, że np. Rumunia była jeszcze w 1940 de facto aliantem Zachodu, a np. w Bułgarii było bardzo silne poparcie dla ZSRR]. Dla regionu potrzebny jest "hard power" - a tylko Polska jest wystarczająco silna i zaawansowana militarnie, ale też wyraźnie stara się wejść na nowy poziom suwerenności technologicznej, stąd twarde negocjacje o offset, które nie tylko Rumunia sobie "odpuszcza" - de facto odpadając w tym sugerowanym "wyścigu" o przywództwo Trójmorza. Zresztą - to polskie samoloty maja przydzielone misje na południe Europy Centralnej - nie na odwrót. Zakup starych F-16 przez Rumunię przekreśla też ich możliwości modernizacyjne, które dla polskich F-16 Blck52+ są w pełni otwarte. Rumunia nie jest nawet na etapie JASSM-A, co dopiero JASSM-B ER, zamknięcie możliwości doposażenia rumuńskich F-16 dotyczy tez wyposażenia rozpoznawczego.. Jedyny element tymczasowego wyprzedzania Polski przez Rumunie to budowa 4 korwet, aczkolwiek dość po macoszemu wyposażonych. Natomiast w sprawach morskich i tak Polska wyprzedzi Rumunie przez program Orka 4 OP z rakietami manewrującymi, a nawet "na powierzchni" PMW szybko "przeskoczy" te 4 rumuńskie korwety przez zakup 2 fregat Adelaide [niezależnie od oceny sensowności tych okrętów na Bałtyk pod nosem Kaliningradu], które to fregaty będą miały znacznie większy potencjał od całych sił nawodnych Rumunii.

AnalitykEY
czwartek, 13 lipca 2017, 11:25

Tarcza antyrakietowa Patriotów, polskich czy rumuńskich, czy siły odstraszania [HIMARS] zmieniają sytuację geopolityczną w całym regionie. Rdzeniem jest najsilniejsza Polska plus Rumunia. Celem Międzymorza jest neutralizacja konkurencyjnego niemiecko-rosyjskego projektu Mitteleuropy, realizowanego stopniowo od czasów Schroedera i pierwszego Nord Stream. Projekt Mitteleuropa uległ przyspieszeniu w 2009 po ogłoszeniu "resetu" Obamy z Rosją a konto przyszłego sojuszu przeciw Chinom. Co dało wymierny efekt właśnie w siłach strategicznie waznych - 17 września 2009 [dokładnie w 70 rocznice napaści ZSRR na Polskę] ogłoszono anulowanie tarczy antyrakietowej w Polsce. Dodatkowo Obama w 2009 zobowiązał się wycofać wszystkie ciężkie siły US Army z Europy, w 2011 żegnano w Niemczech ostatniego Abramsa. Dopiero wtedy Putin ogłosił, że chce stworzyć nowa unię euroazjatycką z UE [czyli z Niemcami jako hegemonem UE] - czyli imperium silniejsze i od USA i od Chin - "od Lizbony do Władywostoku". Administracja Obamy zapatrzona w neutralizację Chin i "pacific pivot" zlekceważyła te działania, natomiast Chiny w 2011 przyleciały do Polski i po 55 martwych dyplomatycznie latach, zawarły układ o przyjaźni i współpracy. Gdy ten sygnał komunikowania strategicznego nie pomógł, Niemcy i Rosja dalej intensyfikowały zawłaszczanie Polski i Ukrainy, Chiny w 2012 wzmocniły ten sygnał, ponownie przylatując do Warszawy i zawierając militarny sojusz i strategiczne partnerstwo z Polską. Dopiero wtedy STRATFOR się ocknął i zaczął głosić, że sojusz niemieckiej UE i Rosji to najgorszy koszmar dla USA. Ostateczna zmiana polityki Obamy przyszła jednak dopiero po upokorzeniu USA w Syrii, co było jawnym komunikowaniem, że Rosja nie zamierza być junior-partnerem, a zatem i sojusz przeciw Chinom, oparty w założeniu Waszyngtonu na relacji z Rosją jako junior-parterem, nie ma racji bytu. Chiny w 2013 ogłosiły projekt Nowego Jedwabnego Szlaku i w tym samym roku powołały grupę "16+1", nadto wybrały Polskę jako centralny hub europejski dla NJS. Czyli stworzyły "bocznymi drzwiami" trwała podstawę dla budowy Trójmorza ABC z Polska jako liderem. Oba supermocarstwa, mimo konfrontacji na Pacyfiku, w przypadku Europy Środkowej i zwłaszcza Polski, mają swój żywotny interes w budowie Międzymorza czy tez Trójmorza - jako kordonu sanitarnego uniemożliwiającego powstanie euroazjatyckiego konkurenta, silniejszego i od USA i od Chin. Gdyż oba supermocarstwa nie chcą być przegrane z góry w grze o globalną dominację i tę grę chcą rozegrać wyłącznie między sobą. Stąd w przypadku Polski pozorna schizofrenia i sytuacja "siedzenia na dwóch stołkach" - z jednej strony silny sojusz wojskowy z NATO i USA, z drugiej udział Polski w AIIB i Szydło i Duda w Pekinie ciepło witani i chwaleni przez Xi, oraz konsultowane tam projekty Centralnego Portu Lotniczego [transportowego] i Komunikacynego dla hubu NJS koło Łodzi, czy Centralny Port Morski - Gdańsk Gdynia Elbląg [z kanałem na Mierzei Wiślanej] - rozbudowane do przeładunku 100 mln t rocznie.

Z prawej flanki
poniedziałek, 17 lipca 2017, 09:55

Nasłuchałeś się za dużo Bartosiaka, i prezentujesz nam koncert myślenia życzeniowego.

Helio
niedziela, 16 lipca 2017, 01:52

" Polska jest strategicznym stykiem europejskiego rimlandu z azjatyckim heartlandem" Na pewno dla Chin jesteśmy strategicznym partnerem. I dartego polskie wyroby sprzedawane na tym rynku posiadają niemieckie napisy. Bierze się to stąd że niemiecka marka w kraju środka jest bardzo ceniona. Polski nikt tam nie zna i nie kojarzy. Szeroki tor jest budowany do Wiednia. Oczywiście z pominięciem polski. To tyle jeśli chodzi o Chiny. Polska jest niczym pchła na szachownicy. Tylko większość młodych polaków ma błędne wrażenia że są lwem Europy Środkowej. Nawet Litwa z Polską się nie liczy. Administracyjne restrykcje wymierzone w Polską mniejszość w tym kraju, są tego dobitnym przykładem. W Europie USA mają tylko jednego strategicznego partnera. Nazywa się Wielka Brytania. Jeśli jest inaczej, to dlaczego wciąż macie wizy do USA?

Łowca bzdur
sobota, 15 lipca 2017, 03:35

Przecież Niemcy są jednym z najważniejszych partnerów gospodarczych Chin mają nawet nadwyżkę handlowa. A jak tam z budową A2? Dali chińczycy radę. Nie będzie żadnego centralnego portu ani lotniska. Co to za mrzonki. No i chyba lepiej się żyje w tej niemieckiej dominacji niż chińskiej.

tomuciwitt
piątek, 14 lipca 2017, 02:32

Rzeczowe podejście do tematu. Też uważam , że Chiny widzą już w nas partnera i to ważnego a nie tylko potencjalnego partnera. Cieszy to , że odbywają się konsultacje , przygotowanie gruntu pod projekty. Nie ma zacieśniania współpracy od razu “pod dyktando mocniejszego “ tak jak do odbywa się w Afryce . Nie wykorzystują problemów militarnych państw tak jak w Pakistanie. Działają z rozwagą i długofalowo. Na efekty musimy poczekać , ale prędzej czy później profity z tego powinny być. Jestem ciekaw jak w kontekście NJS Chińczycy traktują terminal kontenerowy w Gdyni GCT ? To firma z Hong Kongu ale teraz to już przecież jedno Państwo. Czy uczynią z Gdyni główny port projektu? W komentarzu dot. obrony przeciwlotniczej podałeś wartość zasięgu Sky Ceptora ponad 250 km. Znalazłem kilka informacji , również na tym forum , że zasięg w/w wynosi właśnie w granicach 250-300 km. Mam z tym pewien problem bo z żadnego komunikatu czy informacji oficjalnych ( do których dotarłem ) nie wynika wprost jasne opisanie tego parametru w stosunku do celów balistycznych/aerodynamicznych. Ze źródeł weryfikowalnych dotarłem do informacji , że ma zwalczać pociski balistyczne krótkiego i średniego zasięgu oraz inne środki napadu powietrznego - bez podania zasięgu pocisku. Stunner stanowi piętro pośrednie tarczy Izraela i ma zwalczać rakiety balistyczne o zasięgu 70-300 km. Poniżej to Iron Dome a powyżej Arrow. W związku z tym pytania . Czy Stunner /Sky Ceptor może atakować rakietę balistyczna na całej trajektorii balistycznej , czy tylko w fazie opadania głowicy? Czy pocisk o gabarytach zbliżonych do PAC-3 MSE może mieć tak zdecydowanie większy zasięg. Pociski przeciwlotnicze o zasięgu 250 km są zdecydowanie większe . Wyjątek to chyba tylko Aster -30 , który waży około 450 kg ale jego zasięg wynosi “tylko” ponad 100 km. Wprawdzie Sky Ceptor będzie miał głowicę Hit-to-kill więc pewnie jest oszczędność na masie w stosunku do głowicy odłamkowo-burzącej ale czy przełoży się to tak zdecydowanie na zasięg. Proszę , jeśli znasz jakieś zweryfikowane źródło to podaj informację . Jeżeli kupujemy IBCS to pewnie wybierzemy również MML. I tu ciekawe milczenie MONU . W SPO w program modernizacyjnych zapisano modernizację naszych OS . Rakieta 9K33 wydaje się być już “niereformowalna” . W przeprowadzonej już modernizacji dodano kanał pasywny wyrzutni. Czy myślisz , że można niejako przygotować OSĘ do MML adaptując do niej AIM-9 . Jako całość nie będzie to szczyt techniki i wymaga też sporych nakładów ale 64 jednostki ( to chyba osiem baterii ) byłoby przez jeszcze jakiś czas akceptowalną obroną dla brygad WL. Pozdrawiam

KJ
czwartek, 13 lipca 2017, 16:32

Bardzo fajna analiza, myślę że Polska dzięki wsparciu USA i Chin po raz pierwszy od ma szanse wyrwać się z kleszczy Rosyjsko Niemieckich

Polak z Polski
czwartek, 13 lipca 2017, 15:05

Projekty z Chinami nie materializują się.

GeoPolityk
czwartek, 13 lipca 2017, 14:10

Bardzo trafna analiza.

Willgraf
środa, 12 lipca 2017, 16:07

28 wyrzutni !!! za 3,8 miliarda USD ....jak to się ma do 8 miliardow wydanych przez Polskw na 16 wyrzutni za 10 lat z nieistnijacym radarem

mob
czwartek, 13 lipca 2017, 00:07

Nasze baterie będą składały się z 2 jednostek ogniowych każda.. czyli 8 (baterii) x 2 (j.o.) x 4 (wyrzutnie w każdej j.o.) daje nam 64 wyrzutnie.. Dodatkowo my kupujemy znacznie nowocześniejszy sprzęt (ICBS, radar 360st GaN itp), także rakiety zamiast GEM-T kupimy SkyCeptor.. że o 50% offsecie nie wspomnę..

STARY KOŃ
środa, 12 lipca 2017, 23:59

Polska chce kupić 48 wyrzutni.

Willgraf
środa, 12 lipca 2017, 19:55

INNY SYSTEM ???...WYRZUTNIE DOSTOSOWANE do PAC-3M to te same wyrzutnie ,innych rakiet te wyrzutnie nie obsługują..a te rakiety w większej ilości kupują Rumuni a ile my będziemy kupowali rakiet PAC-3M do swoich 16 wyrzutni więcej niż 169 sztuk !? absurd ! ...to technologia nie pełnej produkcji Skyceptora...jak na razie zgoda tylko na 50% udziału kosztuje ponad 4 miliardy usd !?...to ma być offset..jaki offset ..to kosztuje drugie tyle a nie offset niestety dziękuje...proponuje zakup lub kradzież ..tak kradzież...wszystkie wywiady łącznie z USA kradną technologie ! ...chodzi o produkcje paliwa rakietowego i sami rozwiniemy rakiety bez problemu..bo to czego brakuje to tej technologi paliwa rakietowego !

Horacy
środa, 12 lipca 2017, 17:35

Do wszystkich którzy pytają dlaczego tak drogo - przede wszystkim z powodu offsetu. Ten sam problem był z Caracalami, zamawialiśmy 50, ale tak naprawdę 150.

dk.
środa, 12 lipca 2017, 17:15

Sam sobie odpowiedziałeś - zupełnie inny system.

Ciekawy
środa, 12 lipca 2017, 16:05

Mam takie pytanie czemu polska zapłaci prawie 30mld za 8 zestawów patriot a Rumunia koło 15(3.9 (USD) * 3.70(Aktualny kurs USD) = 14.43mld PLN) rozumiem że bez systemu IBCS i offsetu ale ty czy to znaczy że mamy płacić prawie 2 razy więcej

Tomasz
piątek, 14 lipca 2017, 20:32

Z tego co wiem nasz ma zawierać 8 baterii po 2 stanowiska ogniowe, a każde stanowisko ogniowe po 3 wyrzutnie. Ile pocisków na wyrzutni nie wiem. Poza tym tak jak edi pisze to są inne systemy.

edi
czwartek, 13 lipca 2017, 00:33

Rumuni kupują rakiet co kot napłakał a one to gro kosztu. My kupujemy INNY system i więcej rakiet + offset który też kosztuje. My będziemy kupowali razem z armią USA.

zdziowiony
środa, 12 lipca 2017, 16:59

30 to chce rząd wydac, a ile wydamy to się okaże po 2025 r.

BalcerP
środa, 12 lipca 2017, 20:55

HAWK reprezentuje wyższy poziom niż nasza Wega S200 ale nasze Kuby a zwłaszcza Osy coś jeszcze mogą. Generalnie Rumunia z HAWKami i zestawami 35 mm ma nieco lepszą OPL (sredniego zasiegu). USA sprzeda Rumunom Patrioty z dwoch powodów: ochrona Aegis, bliskość Ukrainy i brak wspólnej granicy z Rosją. Szkoda że nasi nie wpadli na pomysł albo Amerykanie się nie zgodzili aby kupić nawet 2 baterie (po 4 wyrzutnie) bez ICBS z radarem sektorowym na TERAZ ! potem moglibyśmy je odsprzedać albo zmodernizować. Ochrony potrzebują bazy, lotniska, NSM, Warszawa.

Niezależny
czwartek, 13 lipca 2017, 09:56

Ale wlasnie będą dwie baterie z 8 "na teraz" z radarami sektorowymi tak jak kupią Rumuni

sojer
środa, 12 lipca 2017, 20:48

Nie bardzo widzę, gdzie w tej zgodzie jest coś sensownego. Rumunia kiedyś uzyskała zgodę na sprzedaż 24 używanych i 24 nowych F-16, a dodatkowo zapowiadali że kupią tez F-35... co z tego wyszło wiadomo - Rumunia nie miała pieniędzy na opłacenie modernizacji pierwszej transzy samolotów i do umowy nigdy nie doszło. Zamiast tego kupili 12 wiekowych F-16 od Portugalii. Z Patriotami będzie podobnie, skończy się na zakupie dwóch baterii PAC-2 od Niemiec lub Holandii.

07PL
środa, 12 lipca 2017, 22:49

Niemcy pozyskując PAC3 chcieli nam sprzedać te wiekowe baterie PAC2 ale nie chcieliśmy ich. PAC2 a PAC2 GEM+/T ze zdolnością antybalistyczną to jednak różnica. Rumuni chcą rozsądnie, tanim kosztem zbudować tarczę ze zdolnością antybalistyczną (np. przeciwko ukraińskim Gromom o ile te wogóle powstaną) i nie granicząc z Rosją mogą sobie pozwolić na wersję ekonomiczną. Co innego my, będąc w zasięgu Iskanderów a jednocześnie będąc narażeni na zmasowany atak za pomocą pocisków przeciwradiolokacyjnych. Siłą rzeczy musieliśmy zrezygnować z zestawów naprowadzanych półaktywnie lub TVM idąc w efektory naprowadzane aktywnie: Skyceptora z dwoma seekerami oraz PAC-3MSE. To że Rumunia (zawsze lojalna wobec Polski) buduje potencjał odstraszania to bardzo dobrze i należy trzymać za nich kciuki.

prfagmatyk
piątek, 14 lipca 2017, 00:04

Teraz w ramach wsparcia rumuńskie zestawy Patriot będą przyjeżdzać do Polski ,.mniej gadać ,a więcej robić.

Olaf
piątek, 14 lipca 2017, 09:33

Od 2015 roku wiadomo że wybory wygrywa się SOCJALEM a nie inwestycjami w armię.

AndrzejM.
piątek, 14 lipca 2017, 02:07

I dobrze - Rumuni zapłacą, a Polska dostanie ochronę. Czyli będziemy mieli najpierw tymczasowe Patrioty PAC3+, a potem wersje wypasioną PL do obrony. Tylko się cieszyć i kalkulować pragmatycznie plusy, a nie głupio przeżywać.

Jomsborg
środa, 12 lipca 2017, 19:21

Nie bardzo rozumiem co ma wspólnego ten zakup z międzymorzem czy tam Trojmorzem. Równie dobrze można było dać tytuł np. Zbrojenia na Bałkanach albo łacińska Europa kupuje amerykańska broń. Zakup tych systemów nie ma Nic wspólnego z inicjatywa Trojmorza bo inicjatywa infrastrukturalna do wspólnego wyciągania funduszy z UE a nie do zbrojeń. Jak Czech kupią 300 sztuk Skody Octavii na radiowozy a Łotwa 200 sztuk to będzie tytuł Międzymorze stawia na Skoda?

Kos
czwartek, 13 lipca 2017, 10:31

Akurat Rumunia, jak żaden inny kraj w naszej części Europy, doskonale wpisuje się w koncepcję Międzymorza. Tak było przed IIwś, tak jest i teraz. Możemy tylko żałować, że obecnie nie mamy wspólnej granicy, bo wszystko byłoby o wiele prostsze.

dearro
czwartek, 13 lipca 2017, 02:44

bardzo dobra wiadomosc ze sie zbroja. wybrali slabsza wersje patriota ale zawsze to jest postep..

Polanski
środa, 12 lipca 2017, 14:12

Czyli Trump dalej dociska kolankiem grdykę Putina do podłogi i czeka kiedy ten "pęknie"?

Kot
środa, 12 lipca 2017, 18:13

Przecież to przyjaciele? Dzięki Rosji Trump jest prezydentem

AnalitykEY
czwartek, 13 lipca 2017, 14:41

Co do uwag laików nt tego, że rumuńskie Patrioty będą "taniej i szybciej", czyli w domyśle MON Rumunii szybszy i lepszy od polskiego i że Polska przepłaca - cóż: dzięki IBCS i pociskom Sky Ceptor [udoskonalony izraelski Stunner z David's Sling o zasięgu ponad. 250 km] Polska będzie miała realną sieciocentryczną obronę pełnoobszarową - w przeciwieństwie do realnie punktowej obrony systemu PAC 3+ kupionego przez Rumunię. Dzięki IBCS nastąpi integracja całościowej obrony przed środkami napadu powietrznego - czyli z Narwią i niższymi piętrami obrony - do Pioruna włącznie. Narew prawdopodobnie będzie oparta o amerykański MML ze względu na jego uniwersalność w efektorach [od AMRAAM-D ER po MHTK] i sieciocentryczność - właśnie przez wpięcie w IBCS. Dodatkowo do IBCS będzie dopięty po 2022 THAAD - czyli wyższe piętro obrony przeciwrakietowej, co automatycznie pozwala na bezpośredni "plug and fight" np. dla baterii THAAD detaszowanych drogą lotniczą do Polski, a to pozwala na zmiany strategicznej równowagi w ciągu 24 h.. Oprócz offsetu, cena jest wyższa także z tytułu znacznie większej liczby pocisków względem Rumunii - szacunkowo 4-krotnie. Oraz z tytułu znacznie lepszych radarów AESA 360 stopni na azotku galu. Czas wdrożenia Patriot NG zależy w dużym stopniu od implementacji IBCS - gdzie Polska ma na razie jako jedyna zgodę na ścieżkę jednoczesnego wprowadzenia do służby IBCS z US Army. Generalnie widać dążenie do interoperacyjności z siłami USA - ale w oparciu o sprzęt najnowszej generacji i sieciocentryczny system kontroli i dowodzenia. Można ocenić, że rozwój sieciocentryczności doprowadzi za dekadę do zlania systemów US Army i US Navy, a wtedy również Aegis Ashore Redzikowa i jego SM-3 BlockIB i IIA będą włączone - w miejsce obecnej kontroli wyspowej - w całościową całoobszarową obronę przestrzeni powietrznej Polski opartą o IBCS. Rumuński Patriot będzie spełniał wymagania operacyjne przez powiedzmy dekadę od wdrożenia, po czym jego potencjał modernizacyjny się wyczerpie - natomiast Patriot PL będzie systemem nowoczesnym dzięki zaimplementowanej systemowo zdolności do sieciocentrycznej dynamicznej modernizacji "real-time" - wpinania nowych efektorów i sensorów, spełniających standardy komunikacyjne.Ze względu na zagrożenie bezpośrednie Polski ze strony Obwodu Kaliningradzkiego i szybkich Iskanderów, jak i spodziewane po ZAPAD2017 przenoszenie sił operacyjnych i strategicznych FR na teren Białorusi - wymagania dla Patriot PL i dla obrony plot są dużo wyższe, niż dla Rumunii - stąd działania polskiego MON można ocenić jako maksymalnie racjonalne i realnie skalkulowane.

LOL
poniedziałek, 17 lipca 2017, 09:53

A gdzieś ty, specjalisto, wyczytał, że Skyceptory mają mieć zasięg 250 km? Nie mówiąc już o tym, że ludzie mające wielokrotnie większe pojęcie o temacie, powątpiewają czy rzeczywiście Skyceptor ostatecznie zostanie zintegrowany z Patriotem...

Willgraf
czwartek, 13 lipca 2017, 22:08

kupują więcej wyrzutni , te same rakiety co my bo w większości PAC-3M... oraz istniejący system anie fikcje Lockheeda, dodatkowo nie wydają na offset drugiej takiej samej puli kasy ..czyli 4 miliardów .. na offset 50% rakiety skyceptor..ale które 50% to nikt nie wie !

MMMM
środa, 12 lipca 2017, 14:02

Coś mi się zdaje że Rumunia będzie miała te 7 baterii znacznie szybciej niż my swoje 8 , wybrali system istniejący fizycznie my natomiast przez najbliższe 10 lat na łasce potencjalnego agresora , choć osobiście wątpię czy do realizacji w ogóle dojdzie , w ciągu tych kilku lat może nastąpić zmiana ekip rządzących , prezydentów i układ sił nawet w naszym regionie

Stelle
środa, 12 lipca 2017, 18:53

Jeśli chcemy tworzyć "miedzymorze", to powinniśmy zakupić bardziej ofensywne uzbrojenie wszakże nie wszyscy nasi sprzymierzeńcy mogą być tego samego zdania, iż ta inicjatywa jest dla ich dobra;)

Dąb Bartek
środa, 12 lipca 2017, 21:21

W tej inicjatywie jest tylko Polska więc nie ma obaw.

dawo
środa, 12 lipca 2017, 13:56

"Oprócz Patriotów ma ona obejmować między innymi pozyskanie systemów obrony powietrznej krótkiego/bardzo krótkiego zasięgu, systemu rakietowego HIMARS, czterech korwet wielozadaniowych koncernu Damen (budowanych w lokalnej stoczni), znacznej liczby kołowych transporterów opancerzonych, być może powstających we współpracy z przemysłem niemieckim, czy drugiej partii używanych myśliwców F-16. " Czy szanowny MON może przestać kombinować i wałki robić i zabrać się w końcu za zakupy ? To zabzrmi strasznie, ale niech ida śladami Estonii, Litwy czy Rumunii... Za chwilę ta ostatnia będzie bzie miała większe znaczenie militarne niż Polska...

X
środa, 12 lipca 2017, 14:51

Za 10 lat, bez nerw ;)))))

Sapieha
sobota, 15 lipca 2017, 19:25

Ale Rumuni się wycwanili! :) Dostaną za 1/3 kwoty obecną konfigurację Patriotów. A następnie w przyszłości zmodernizują za parę "grosiszy" (m.in. kupią od Radwaru radar 360 stopni) na technologię IBCS od Polski. Brawo!

Ironia
niedziela, 16 lipca 2017, 03:13

Kto powiedział, że "dostaną"? A tym bardziej, że "za parę groszy"? To Polska skorzysta na rumuńskich pomostowych Patriotach delegowanych do Polski w ramach osłony sił NATO.

KrzysiekS
czwartek, 13 lipca 2017, 00:50

Ciekawe czy bedą mieli z nowym systemem kontroli C2 Raytheon proponuje go nam twierdzi że jest zgodny z IBCS?

blablabla
środa, 12 lipca 2017, 13:49

A to międzymorze to co to jest ? Jakieś Austro-Węgry XXI wieku ? Hybryda wymyślona w umysłach polityków PIS ? W żadnym innym kraju sąsiednim ta nazwa nie funkcjonuje wiec czym się posługujemy ?

Extern
środa, 12 lipca 2017, 19:41

To koncepcja już z czasów I RP której wtedy nie udało się nam zrealizować. Dlatego przegraliśmy konkurencję z Moskwą o przewodnictwo we wschodniej europie a potem popadliśmy na 123 lata w niewolę. Tu w naszym regionie albo jesteśmy zjednoczeni z kilkoma innymi podobnymi nam narodami i dzięki temu razem na tyle silni że Rosja nas nie połknie, albo po jakimś czasie nas połyka i tyle.

bbb
środa, 12 lipca 2017, 19:28

Miedzymorze to Polska, Rumunia i państwa skandynawskie. Te państwa to granica, której Rosjanie nie będą w stanie przełamać. Zwłaszcza, że wszystkie te państwa coraz bardziej zacieśniają relacje z USA. Szwedzi mimo, że nie są w NATO zezwolili armii amerykańskiej na korzystanie ze szwedzkiej infrastruktury.

Wojciech
środa, 12 lipca 2017, 16:24

Od czasu ostatniego szczytu w Warszawie posługują się wszyscy. Oczywiście największym hamulcowym będą Czechy i Austria ale oni tak czy siak zawsze na kolanach. Czy to za Moskwą czy Berlinem.

Drzewica
środa, 12 lipca 2017, 14:44

Podziwiać należy zorientowanie zabierającego głos jakie nazwy funkcjonują w sąsiednich krajach, a jakie nie funkcjonują, tylko silne służby mają taką wiedzę. Proponuję zainteresowanie się historią Europy co pozwoli poznać czasy i ludzi związanych z ideami Międzymorza i teraz Trójmorza. Idei tych nienawidzą i Niemcy i Rosjanie ciepło myślący o czasach rozbiorów Polski i o potencjalnej symbiozie państw w przyszłości.

dimitris
środa, 12 lipca 2017, 14:17

Wymyślono to, czy też od kilku lat zaczęto ponownie mówić o tym, najpierw w międzynarodowych mediach USA. Czyli to stamtąd start koncepcji.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama